 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-08-2009 16:24 | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Uczucia ateistyczne !
17 na 17 | hej, Strasznie denerwują mnie ludzie którzy permanentnie ględzą o tym , że ich uczucia są ranione przez wszystkich którzy nie podzielają ich poglądów ! Wierzący obywatele stworzyli nowe TABU !!! Tym TABU jest obraza ich uczuć ! Ja jestem ateistą ... i moje uczucia są od tysięcy lat obrażane przez wszystkich tych którzy wierzą w jakieś byty nadrealne , duchy , święte tajemnice i święte sekrety ! Doskonałe plany i zamierzenia ... zawsze bezwarunkowe i bezalternatywne ! Ja - makuś czuję się obrażany przez tych , którzy wierzą w to , że ich wiara jest czymś lepszym od mojego sceptycyzmu i ostrożności ! Jestem obrażany permanetnie i notorycznie ! Wierzący twierdzą , że ci którzy nie wierzą w to w co oni akurat wierzą są jacyś tacy ... mniejsi , mniej doskonali , wybrakowani , niedojrzali , mniej mądrzy a dlatego właśnie skazani na sprawiedliwie potępieni na wieki wieków ... amen !!!
To mnie obraża !!!! Moje ateistyczne uczucia są dewastowane !
pozdrawiam makuś | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | jkl; (5859 punktów) | Jedź do papieża i zażądaj satysfakcji.
|
|
 | | marcus (876 punktów) | > Jedź do papieża i zażądaj satysfakcji.Jak mówił niejaki Arnaud Amaury który legatem papieskim został: "Zabijcie ich [wszystkich]. Bóg swoich rozpozna" czarnanowina.xn.pl www.niflheim.fora.pl
|
|
3 na 3 | marta (887 punktów) | >hej, >Strasznie denerwują mnie ludzie którzy permanentnie ględzą o tym , że ich uczucia są ranione przez >wszystkich którzy nie podzielają ich poglądów ! >Wierzący obywatele stworzyli nowe TABU !!! >Tym TABU jest obraza ich uczuć ! >Ja jestem ateistą ... i moje uczucia są od tysięcy lat obrażane przez wszystkich tych którzy wierzą >w jakieś byty nadrealne , duchy , święte tajemnice i święte sekrety ! >Doskonałe plany i zamierzenia ... zawsze bezwarunkowe i bezalternatywne ! >Ja - makuś czuję się obrażany przez tych , którzy wierzą w to , że ich wiara jest czymś lepszym od >mojego sceptycyzmu i ostrożności ! >Jestem obrażany permanetnie i notorycznie ! >Wierzący twierdzą , że ci którzy nie wierzą w to w co oni akurat wierzą są jacyś tacy ... mniejsi , >mniej doskonali , wybrakowani , niedojrzali , mniej mądrzy a dlatego właśnie skazani na >sprawiedliwie potępieni na wieki wieków ... amen !!! >To mnie obraża !!!! >Moje ateistyczne uczucia są dewastowane ! >pozdrawiam >makuś Zgadza się.Nie rozumiem, dlaczego mają być szczególnie chronione uczucia katolików. A to się u nas ostatnio pleni jak zaraza. Z siłą niszczącą większą od demonizowanej w interesie koncernów farmaceutycznych świńskiej grypy. Ale nie czarujmy się , tu też o interes i kasę chodzi...Albo o "zaistnienie"(też interes)
|
|
 | | maciek (1053 punktów) | > Zgadza się.Nie rozumiem, dlaczego mają być szczególnie chronione uczucia katolików.Nie są szczególnie chronione uczucia katolików.Prawo gwarantuje swobodę wyznawania każdej religii jak również osób niewierzących.
|
|
4 na 4 | Pabloss (4221 punktów) | Dopóki nie zmienimy prawa to wszyscy wierzący będą mieli nad nami przewagę i o byle "gówno" będą mogli wytaczać nam procesy. Jak tak dalej pójdzie to nazwanie biblii książką będzie niosło za sobą odpowiedzialność karną za obrazę uczuć religijnych, wszak dla chrześcijan to święta księga, a nie książka. Jak więc będąc w mniejszości zmienić coś co większość zaczyna nagminnie wykorzystywać? Czy trzeba będzie zrównać się np: z katolikami i zarejestrować związek wyznaniowy ateistów, aby w ten sposób móc powoływac się na "uczucia religijne"?
|
|
5 na 5 | Marian (5438 punktów) | >Ja jestem ateistą ... i moje uczucia są od tysięcy lat obrażane przez wszystkich tych którzy wierzą w jakieś byty nadrealne , duchy , święte tajemnice i święte sekrety ! Jakoś tak się dziwnie złożyło, że również kwalifikuję się do tej grupy światopoglądowej, ale nie czuję, żebym miał jakiekolwiek „uczucia” z tym związane. Mam serdecznie gdzieś w co ludzie sobie wierzą, o ile przez to nie ograniczają mojej wolności. Tak bym uderzył w ten problem, zamiast tworzyć kolejne semantyczne absurdy.
Pozdrawiam.
|
|
 | 5 na 5 | mirka (403 punktów) | >>Ja jestem ateistą ... i moje uczucia są od tysięcy lat obrażane przez wszystkich tych którzy wierzą w jakieś byty nadrealne , duchy , święte tajemnice i święte sekrety ! > Jakoś tak się dziwnie złożyło, że również kwalifikuję się do tej grupy światopoglądowej, ale nie czuję, żebym miał jakiekolwiek „uczucia” z tym związane. Mam serdecznie gdzieś w co ludzie sobie wierzą, o ile przez to nie ograniczają mojej wolności. > Tak bym uderzył w ten problem, zamiast tworzyć kolejne semantyczne absurdy. > Pozdrawiam. > Odkąd religia weszła do szkół, polityki, życia publicznego to zaczyna ograniczac wolnośc innych. Przykładem mogą byc chociażby protesty przed koncertami, paradami oraz zakaz aborcji lub sprzeciwy przed swobodnym używaniem antykoncepcji.
|
|
|  | 1 na 1 | Marian (5438 punktów) |
> Odkąd religia weszła do szkół, polityki, życia publicznego to zaczyna ograniczac wolnośc innych. Przykładem mogą byc chociażby protesty przed koncertami, paradami oraz zakaz aborcji lub sprzeciwy przed swobodnym używaniem antykoncepcji. Oczywiście, nie przeczę, a nawet aktywnie się zgadzam. Art. 196 KK jest używany głównie do ograniczania swobody ekspresji i m.in. dlatego istnieć w ogóle nie powinien. Przeciwny jestem jedynie kreowaniu „uczuć ateistycznych”, które są taką samą fikcją jak te religijne i równie dobrze mogą służyć do podobnych celów.
Pozdrawiam.
|
|
7 na 7 | goląka (95 punktów) | Mnie obraża jedynie myślenie, że ateista z reguły nie ma żadnych zasad moralnych.
|
|
 | 3 na 3 | Jay-G (178 punktów) | Kiedyś natchnąłem się na badania związane właśnie z ilością popełnianych przestępstw przez Ateistów a chrześcijan i liczbą branych rozwodów w tej samej korelacji. Wyniki mnie nie zaskoczyły. W obu przypadkach niemal dwukrotna przewaga przestępstw i rozwodów po stronie chrześcijan. Nawet moralność potwierdzona została naukowo..u Ateistów 
Nothing in biology makes sense, except in the light of Evolution
|
|
Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>To mnie obraża !!!! >Moje ateistyczne uczucia są dewastowane ! Nikogo to nie obchodzi, tylko obraza uczuć religijnych jest ścigana przez prawo. .
|
|
 | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > >Moje ateistyczne uczucia są dewastowane !> Nikogo to nie obchodzi, tylko obraza uczuć religijnych jest ścigana przez prawo. Dać w łapy Ockhama, to zostanie sama obraza - odnoszę wrażenie, że im więcej w prawie epitetów, tym mniej sprawiedliwości.
|
|
|  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> im więcej w prawie epitetów, tym mniej sprawiedliwości.W myśl ogólniejszej zasady, że im więcej prawa, tym mniej sprawiedliwości. .
|
|
| Z Szałajski (163 punktów) | > Ja - makuś czuję się obrażany przez tych , którzy wierzą w to , że ich wiara jest czymś lepszym od> mojego sceptycyzmu i ostrożności !> Jestem obrażany permanetnie i notorycznie !> Wierzący twierdzą , że ci którzy nie wierzą w to w co oni akurat wierzą są jacyś tacy ... mniejsi ,> mniej doskonali , wybrakowani , niedojrzali , mniej mądrzy a dlatego właśnie skazani na> sprawiedliwie potępieni na wieki wieków ... amen !!!> To mnie obraża !!!! Czyżby początek inicjatywy obywatelskiej w sprawie uchwalenia art. 196 A KK o ochronie uczuć ateistycznych?  Jestem przeciw!
|
|
 | 4 na 4 | maciek (1053 punktów) | Art. 194. Kto ogranicza człowieka w przysługujących mu prawach ze względu na jego przynależność wyznaniową albo bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
|
|
|  | 3 na 3 | marta (887 punktów) | >Art. 194. >Kto ogranicza człowieka w przysługujących mu prawach ze względu na jego przynależność >wyznaniową albo bezwyznaniowość,podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności >do lat 2. To sprobuj złożyć skargę do sądu o obrazę uczuć ateisty i czekaj, co z tego będzie...Prawo oficjalne i prawo w praktyce to u nas dwie różne rzeczy...
|
|
| |  | | maciek (1053 punktów) | > To sprobuj złożyć skargę do sądu o obrazę uczuć ateisty i czekaj, co z tego będzie...Prawo oficjalne i prawo w praktyce to u nas dwie różne rzeczy...Problem polega na tym,że zgodnie z art.196 uczucia religijne można obrazić poprzez znieważenie przedmiotów kultu religijnego lub miejsc odbywania obrzędów religijnych, a ateiści z definicji takowych nie posiadają.  Można natomiast wykorzystać art. 194 np. przeciwko dyrekcji szkoły w której dyskryminowane są dzieci nie chodzące na religię. Była ostatnio sprawa jakiegoś policjanta który nie chciał uczestniczyć w ceremoniach religijnych typu poświęcenie sztandaru itp. Nie wiem niestety jak się skończyło.
|
|
1 na 1 | mirka (403 punktów) | bez cytatu: To co mnie bardzo dziwi i drażni moją wrażliwośc agnostyka to pewnośc ludzi wierzących co do tego co Bóg chce, co mysli, co jest mu miłe, co mówi, po której stronie się opowiada. A z takich zupełnie przyziemnych: podczas jednego z talk show dotyczacego wspomnień o JPII na dole ekranu pojawił sie wężyk: Jeśli uzażasz że twój tyłek jest wielki zadzwoń...........lub jeśli notorycznie uprawiasz seks z przygodnymi mężczyznami skontaktuj się...... Czy jestem osobą dziwną skoro dostrzegłam z rozbawieniem pewien zgrzyt?
|
|
| Rimayev (7 punktów) | Rzecz w tym, że w społeczeństwie trzeba się jakoś dogadywać i wzajemnie szanować. Do tego potrzebne są pewne wspólnie uznawane reguły, w tym - o nie obrażaniu "uczuć religijnych". Chociaż może to nie jest najszczęśliwsze sformułowanie. Dla mnie np. ważniejsze są moje przekonania religijne niż moje uczucia. Trudność pojawia się wtedy, kiedy "uczucia" lub "przekonania" różnych ludzi są "na kursie kolizyjnym", bo jaką wtedy należy zastosować regułę, żeby sprawę rozstrzygnąć? Może zresztą w tym układzie mówienie o "uczuciach" jest bezpieczniejsze, bo nie wiąże się z pytaniem o prawdę, a tylko o samopoczucie... I o szacunek ewentualnie.
|
|
 | 3 na 3 | anty_k (954 punktów) | > Może zresztą w tym układzie mówienie o "uczuciach" jest bezpieczniejsze, bo nie wiąże się z pytaniem o prawdę, a tylko o samopoczucie...
To jest właśnie bardzo niebezpieczne. Konkretną krzywdę trzeba uzasadnić, a "pogorszone samopoczucie" to kwestia subiektywna i każdy dewot może polecieć do sądu z byle powodu.
|
|
 | 1 na 1 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >Rzecz w tym, że w społeczeństwie trzeba się jakoś dogadywać i wzajemnie szanować. Do tego potrzebne są pewne wspólnie uznawane reguły, w tym - o nie obrażaniu "uczuć religijnych". Chociaż może to nie jest najszczęśliwsze sformułowanie. Dla mnie np. ważniejsze są moje przekonania religijne niż moje uczucia. Trudność pojawia się wtedy, kiedy "uczucia" lub "przekonania" różnych ludzi są "na kursie kolizyjnym", bo jaką wtedy należy zastosować regułę, żeby sprawę rozstrzygnąć? Może zresztą w tym układzie mówienie o "uczuciach" jest bezpieczniejsze, bo nie wiąże się z pytaniem o prawdę, a tylko o samopoczucie... I o szacunek ewentualnie.
hej, Ja wierzę w to , że bóg potępi wszystkich którzy w niego nie wierzą ! Czy takie poglądy powinny być tolerowane ???? makuś
|
|
|  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Ja wierzę w to , że bóg potępi wszystkich którzy w niego nie wierzą ! No , i barrrdzo dobrze, Makuś!  > Czy takie poglądy powinny być tolerowane ????> makuś Oczywiście!!! Jakem Boski Juruś.
|
|
| |  | 2 na 2 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | > Oczywiście!!! > Jakem Boski Juruś.
hej, Dobrze , źle się wyraziłem ... Chodziło mi o to czy takie poglądy powinny być szanowane , uznawane za wartościowe , konstruktywne , mądre ? pozdrawiam makuś
|
|
| | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > >>Ja wierzę w to , że bóg potępi wszystkich którzy w niego nie wierzą !> Chodziło mi o to czy takie poglądy powinny być szanowane , uznawane za wartościowe , konstruktywne , mądre ? Zależy przez kogo? Dla mnie to jest dycht czysta gupota, jak mawiała moja babcia.  Pozdrawiam.
|
|
| | | |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | > >>>Ja wierzę w to , że bóg potępi wszystkich którzy w niego nie wierzą !> >Chodziło mi o to czy takie poglądy powinny być szanowane , uznawane za wartościowe , konstruktywne , mądre ?> Zależy przez kogo?> Dla mnie to jest dycht czysta gupota, jak mawiała moja babcia. > Pozdrawiam.hej, Moja babcia czytała mi na dobranoc żywoty świętych ... makuś
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Moja babcia czytała mi na dobranoc żywoty świętych ... Nie przerzucałbym poczucia winy na babcię, ani na świętych. W ogóle nie widzę w tym niczyjej winy, dostrzegam tylko przyczynę i jej skutek wsparty innymi czynnikami.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >>Moja babcia czytała mi na dobranoc żywoty świętych ... > Nie przerzucałbym poczucia winy na babcię, ani na świętych.
hej, Ale ja też chciałem się pochwalić , że miałem babcię ! makuś
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > hej,> Ale ja też chciałem się pochwalić , że miałem babcię !> makuś No to... gratuluję, Makuś, hej!  .
|
|
|  | | Rimayev (7 punktów) | > Ja wierzę w to , że bóg potępi wszystkich którzy w niego nie wierzą !> Czy takie poglądy powinny być tolerowane ????Ciekaw jestem w jaki sposób chciałbyś, żeby nie były tolerowane?  A teraz wracając do "uczuć religijnych". Wyobraź sobie, że rządzisz krajem, gdzie mieszka większość chrześcijańska, spora mniejszość muzułmańska, trochę buddystów, ateiści oraz trochę takich, którzy specjalnie się kwestiami religijnymi nie zajmują. W niektórych sprawach ich poglądy na życie i na świat są sprzeczne. Nie chcesz, żeby wybuchały zamieszki z powodu karykatur Mahometa, wyśmiewania Buddy lub maczania krzyża w moczu w ramach działalności artystycznej (wiadomo, autentyk). Starasz się więc wprowadzić takie prawo, które będzie tę sytuację jakoś "amortyzować", próbujesz prawnie obwarować minimum wzajemnego szacunku. Jak to zrobić? Nie da się przed sądem dowodzić prawdziwości lub nieprawdziwości danych przekonań religijnych, za to da się stwierdzić (niestety tylko w przybliżeniu), co dla danej wspólnoty religijnej jest wartością i czy ktoś tę wartość atakuje, czyli - "obraża uczucia religijne". Co byś jako rządzący proponował innego dla zapewnienia pokoju?
|
|
| |  | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | >Co byś jako rządzący proponował innego dla zapewnienia pokoju?
hej, Wydaje mi się , że skupiłbym się przede wszystkim na ograniczaniu wypowiedzi faszystowskich , rasistowskich , totalitarnych - nawołujących do używania przemocy , zachęcających do pogardy , nienawiści wobec drugiego człowieka ... Sądzę , że wtedy , gdyby poważnie traktować teksty biblijne mogłyby one stanowić powód zakazu ich propagowania ! pozdrawiam makuś
|
|
| | |  | | Rimayev (7 punktów) | Dzięki. Pozdrawiam.
|
|
| Mariusz Pracki (436 punktów) | Jest na to sposób - założyć kościół ateistyczny i wtedy korzystać z przywilejów religijnych. Niech np. Darwin będzie naszym bogiem, a Dawkins papieżem 
www.moherowo.pl
|
|
 | | maciek (1053 punktów) | > Jest na to sposób - założyć kościół ateistyczny i wtedy korzystać z przywilejów religijnych. Niech np. Darwin będzie naszym bogiem, a Dawkins papieżem  > www.moherowo.plTo jest niegłupie.Potrzeba 100 osób.
|
|
|  | | maciejo (3492 punktów) | Świetna idea myślę, że szybko te 100 osób się uzbiera. Ja sie zapisuje jak coś
|
|
2 na 2 | paranoik (20 punktów) | mnie ogólnie dziwi cała ta gadka o obrażaniu uczuć religijnych itd. gdybym był chrześcijaninem (czy wyznawcą jakiejkolwiek innej religii), to z pewnością nie leciałbym od razu z krzykiem do sądu za każdym razem, jak tylko usłyszałbym cokolwiek krytycznego pod adresem swojej wiary. bo niby dlaczego? czy w jakiś sposób umniejszy mnie to jako chrześcijanina? czy sprawi, że fundamenty mojego światopoglądu zostaną zachwiane? czy jednym słowem moja wiara przez to ucierpi? NIE! bo jeśli jesteś prawdziwie wierzącym człowiekiem, to w dupie będziesz miał to co inni o tym myślą, a sam skupisz się po prostu na sobie, wiedząc, że to co robisz, myślisz, czy mówisz jest słuszne i żaden j****y heretyk zmienić tego nie może! a ci wszyscy wiecznie "urażeni", co zamiast pomodlić się o oświecenie tych wszystkich bluźnierców biegną z zawiadomieniami do prokuratury są dla mnie po prostu śmieszni. zwykli frajerzy, którzy prawdziwej wiary mają w sobie tyle co wcale i potrzebują wiecznie jakiejś wyższej instancji, która będzie potwierdzać, jacy to są religijni.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|