 |
Zgodliwy kościół pyta: czy myślisz? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-08-2009 15:35 | mirka (403 punktów) | Zgodliwy kościół pyta: czy myślisz? | Po przeczytaniu wątku "Kościół inwigilator" weszłam na strone swojej parafii. Od razu wpadł mi w oko tytuł artykułu"Czy myślisz?"Nie wiem dlaczego? Może to jakieś moje zboczenie. Po przeczytaniu niestety wychodzi na to że sami sobie winniśmy wszelkiego zła na tym świecie. Kościół ustępował, ustępował....Przyjmował z pokorą wszystkie argumenty. I teraz należy sobie przemyslec skąd w ludziach brak sumienia, nieumiejętności odróżniania dobra od zła? Z braku religii !!!! Przesyłam link i bardzo prosze o wasze przemyślenia www.michalkowice.wiara.pl/myslisz2.htm | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | stilgar (7322 punktów) | Heh, artykuł w stylu rozmów starych ludzi " A za moich czasów to było lepiej!". Tak jakby dawniej ludzie byli moralni i święci, a teraz to zło i zgnilizna się szerzy...
|
|
 | 4 na 4 | mirka (403 punktów) | >Heh, artykuł w stylu rozmów starych ludzi " A za moich czasów to było lepiej!". Tak jakby dawniej ludzie byli moralni i święci, a teraz to zło i zgnilizna się szerzy...
cytat z czy myślisz?:
Śmieszne, jak każdy chce iść do nieba, pod warunkiem, że nie będzie musiał wierzyc, myśleć, mówić czy robić cokolwiek, co nakazuje Biblia. Śmieszne, jak ktoś, kto powiada "Ja wierzę w Boga", wciąż idzie za Szatanem, który, nawiasem mówiąc, również wierzy w Boga.
Chcesz iśc do nieba - wierz,myśl,mów,rób co nakazuje Biblia.Nie daj sie Szatanowi który również wierzy w Boga(!) To bardzo ważna uwaga, w końcu to koledzy z pracy. Takie artykuły właśnie robią papke z mózgu. Wykorzystując nieszczeście innych Kościół głosi: tylko z Bogiem będzie bazpiecznie, tylko człowiek wierzący jest delikatny, wrarzliwy i moralny. Bo nie mysli co powiedza inni ludzie ale co powie Bóg?
|
|
|  | 2 na 2 | krutki (1550 punktów) | > wciąż idzie za Szatanem, który, nawiasem mówiąc, również wierzy w Boga. (...)Szatanowi który również wierzy w Boga(!) Pewnie się czepiam. Ale chyba nigdy tego nie zrozumiem. Czy według Biblii Szatan wierzy w Boga? Przecież sam z nim miał do czynienia, więc chyba raczej wie o Bogu.  Jak pchły skaczą myśli z człowieka na człowieka. Ale nie każdego gryzą.
|
|
1 na 1 | nie katolik (99 punktów) | "Śmieszne, jak każdy chce iść do nieba, pod warunkiem, że nie będzie musiał wierzyc, myśleć, mówić czy robić cokolwiek, co nakazuje Biblia. Śmieszne, jak ktoś, kto powiada "Ja wierzę w Boga", wciąż idzie za Szatanem, który, nawiasem mówiąc, również "wierzy" w Boga."
Widać, że artykuł autorstwa amerykańskiego protestanta, powyższe zdanie trochę mija się z katolickim myśleniem, nakazy z Biblii, połączenie wiary w Boga z szatanem, dość ryzykowne z ich punktu widzenia, ale jakoś znalazł mimo wszystko uznanie katolickiej propagandy...
Dość słusznie zauważa się w nim zewnętrzny upadek moralny, ktoś [inny] powiedział, zgodziliśmy się, zło zostało zaakceptowane i zapanowało, a w tej sprawie podane są bardzo konkretne przykłady; jednak już w sprawach wewnętrznych sprawa potraktowana jest ogólnie...
"Śmieszne, kiedy ktoś może być podniosłym, nabożnym chrześcijaninem w niedzielę, i niewidocznym chrześcijaninem przez resztę tygodnia."
Co to znaczy, żeby w pozostałe dni też chodzić na msze i nabożeństwa? Na czym polega ta nabożność w niedzielę? Żeby się pokazać w kościele? Być widocznym? A może w pozostałe dni trzeba zająć się wypełnianiem przykazań, postępować tak, jak tego chrześcijaństwo naucza? Pomagać potrzebującym? Niestety nie ma o tym mowy, więc można to wykorzystać jak się chce. Smutne.
"Śmieszne, jak szybko jesteśmy gotowi oskarżać, ale nie być oskarżanymi."
Może czas pokazać, że jest inaczej? Poddać się krytyce, poprawić i wyjaśnić co i jak, a nie twierdzić, że ma się zawsze rację niezależnie od wszystkiego, bez dowodu...
Indoktrynacja i bezmyśla wiara, uznawanie dogmatów bez zrozumienia, obrzędy i ofiary dominujące nad praktycznymi zasadami i postępowaniem, to jest to, co najbardziej zniechęca do religii, może czas to zmienić? Kościół Rzymskokatolicki sam raczej się na to nie zdecyduje...
Kościół bardzo zręcznie manipuluje tematyką Boga, żeby powołując sie na ogólniki i historie o Jezusie i innych świętych polecić ludziom coś, czego ci święci by nigdy nie zrobili, zamiast podać wnioski z Biblii razem z opowiadaniem.
Tutaj tak samo, tekst nie ma własnych wniosków, ale we właściwych miejscach w domyśle dopowiada się wcześniejsza indoktrynacja.
|
|
1 na 1 | Arkadiush (158 punktów) | Cytat:I teraz należy sobie przemyslec skąd w ludziach brak sumienia, nieumiejętności odróżniania dobra od zła? Z braku religii !!!!
Czemu tak myślisz? Skąd w tobie ta stuprocentowa pewność? Jestem zdania iż nie można szufladkować, nazywając ludzi dobrymi ateistami czy też dobrymi katolikami, religia niekiedy idzie w parze z tak zwanym pojęciem "dobra", jednakże tylko dlatego iż przywłaszczyła sobie ogólnie przyjętą moralność społeczną, nakazując co jest dobre a co złe, daje pierwsze rozeznanie w kręgach życiowych. Jednakże przyjrzyjmy się przykazaniom, tak na zdrowy rozum każdy pierwszy lepszy człowiek myślący, który szanuje swoje życie wpadł by na to sam. Poruszyłem kwestię moralności w tym wpisie. Jednakże czym jest dla nas moralność, to nic innego jak oddziaływanie dobra i zła w naszym życiu, jakkolwiek byśmy jej nie rozpatrywali wszystko analogicznie będzie zwracało się ku tym dwóm zagadnieniom. Osobiście już dawno wyzbyłem się tej cnoty, moralność ludzka jest mi obca bowiem to jak postrzegamy dobro i zło, zależy tylko i wyłącznie od nas. Nie ma jednego wspólnego kanonu co jest dobre a co złe, są ku temu co najwyżej drobne dopowiedzenia. Z pozycji poszczególnej jednostki zło może być rozpatrywane na ten sam sposób, z jakim inna jednostka utożsamia dobro. To iż dla mnie jest coś przejawem dobra nie oznacza, że będzie też dla Ciebie. Dobro i Zło to pojęcia względne, tak więc i moralność nie istnieje. Ludzi nie można szufladkować ogółem, każdy ma swój rozum i za pomocą swojej percepcji kreuję swój światopogląd... Kreowanie światopoglądu idzie w parze z kreowaniem własnego ja, a co za tym idzie własnej "moralności"... Moralność zbiorowa to nic więcej niż więź, która ma utrzymać ludzi brnących w jakimś wyznaniu od czynów nieludzkich, jak zabicie drugiej osoby, pogwałcenie majestatyczności ciała kobiety(gwałt), przywłaszczenie sobie cudzego mienia i tak dalej, i tak dalej...
|
|
 | 1 na 1 | mirka (403 punktów) | > Cytat:I teraz należy sobie przemyslec skąd w ludziach brak sumienia, nieumiejętności odróżniania dobra od zła? Z braku religii !!!! > > Czemu tak myślisz? Skąd w tobie ta stuprocentowa pewność? No właśnie nie mam tej pewności. Od czasów średniowiecza epidemie, nieszczęścia , wojny były wykorzystywane przez Kosciół jako kara boska za upadek moralny oraz przyzwolenie ludzi na zło. Nie zgadzam się jednak by jedynym ratunkiem dla ludzi, jedyną słuszną drogą była religia ponieważ jest wielu ludzi "wierzących" którzy nie widzą sprzecznosci w tym że łamią dziesięc przykazań, po mszy w cichości swego domostwa biją, gwałcą, molestują..... Dlaczego w stereotypach ludzi wierzących ateista to wyuzdany bandyta a religijny członek kościoła to cząsto zbłakana duszyczka? Co ciekawe religijny naród nie widzi sprzecznosci w tym że ściąga na egzaminach, znęca sie nad kolegami lub swoim psem, kradnie kostke brukową lub kwiaty z cmentarza.
|
|
|  | 2 na 2 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) |
> Dlaczego w stereotypach ludzi wierzących ateista to wyuzdany bandyta a religijny członek kościoła to cząsto zbłakana duszyczka?Bo takie postawienie sprawy wierzącym bardzo się opłaca  . > Co ciekawe religijny naród nie widzi sprzecznosci w tym że ściąga na egzaminach, znęca sie nad kolegami lub swoim psem, kradnie kostke brukową lub kwiaty z cmentarza.Jak wyżej  .
|
|
|  | 1 na 1 | Zmora (177 punktów) | > Co ciekawe religijny naród nie widzi sprzecznosci w tym że ściąga na egzaminach, znęca sie nad kolegami lub swoim psem, kradnie kostke brukową lub kwiaty z cmentarza.> Wyspowiadają i będzie OK  Czemu nie korzystać z życia skoro "Bóg Ci to wybaczy" gdy tylko pójdziesz po ułaskawienie do księdza  Kradnij, gwałć, zabijaj i.t.d, idz sie wyspowiadać mówiąc, że żałujesz a potem znów możesz robić to co wcześniej.
|
|
1 na 1 | lontri (16088 punktów) |
Dzięki temu, że Kościół "ustępował i ustępował" o takich orgiach (tylko i wyłącznie w sensie przenośnym), jakie odbywały się w Rzymie za Aleksandra VI Borgii można dziś - w dobie Ratzingera - tylko pomarzyć! 
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
 | 2 na 2 | mirka (403 punktów) | > Dzięki temu, że Kościół "ustępował i ustępował" o takich orgiach (tylko i wyłącznie w sensie przenośnym), jakie odbywały się w Rzymie za Aleksandra VI Borgii można dziś - w dobie Ratzingera - tylko pomarzyć!  > BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT Mój dziadek który był lekarzem i swoją "kariere" zaczynał w latach 50/60, więc w dobie budowy socjalizmu, mówił zawsze,że najlepsze imprezki były na parafiach. U księdza zawsze był co zjeśc i wypic. I to nie byle co. Zabawic się szło na całego. Maże na tym polegał ten ucisk państwa nad klerem? Przejedzenie i kac........
|
|
|  | 1 na 1 | niekatolik (99 punktów) | W starożytnym Rzymie orgii też nie organizowali niewolnicy ani plebs, zwykli ludzie, tylko bogaci patrycjusze, władza. W końcu trzeba było mieć za co (i kogo) wykorzystać do zabawy...
Wiele [złych] spraw, których Kościół zakazuje, zakazuje dla budowy pozytywnego wizerunku, inne po to, żeby więcej zostało dla nich, w końcu na Rzymie się wzorują... A że teraz możliwości są większe, to i nieco mogą upowszechnić...
|
|
| |  | 2 na 2 | mirka (403 punktów) | >W starożytnym Rzymie orgii też nie organizowali niewolnicy ani plebs, zwykli ludzie, >tylko bogaci patrycjusze, władza. W końcu trzeba było mieć za co (i kogo) wykorzystać do zabawy... >Wiele [złych] spraw, których Kościół zakazuje, zakazuje dla budowy pozytywnego wizerunku, >inne po to, żeby więcej zostało dla nich, w końcu na Rzymie się wzorują... >A że teraz możliwości są większe, to i nieco mogą upowszechnić...
Zawsze mnie nudzili ci co bardzo dbają o swój pozytywny wizerunek - zarówno ludzie jak i instytucje - po jakimś czasie zawsze okazuje sie że to wszystko sciema.....dla naiwniaków.
Coś dla rozluźnienia:
Jan Paweł II umarł, poszedł do nieba i przyjmuje go św. Piotr: - Ty, Janie Pawle II, za twoje zasługi dla ludzkości i Kościoła dostaniesz Ferrari i najlepsza chatę w niebiosach! J.P.II zadowolony jedzie sobie po Niebieskiej Autostradzie, wyprzedza wszystkich zadowolony z siebie, a tu nagle wyprzedza go jadące wiele szybciej piękne, czerwone Lamborghini, w którym siedział za kierownicą młody, straszliwie zapuszczony facet z długimi włosami. J.P.II zawraca z piskiem opon, wraca do św. Piotra i mowi: - Ja tu św. Piotrze poczyniłem takie zasługi dla ludzkości i naszej matki Kościoła, a tu mnie jakiś punk w cholernym Lamborghini na Niebieskiej Autostradzie wyprzedza!!! Zrób z tym coś!!! św. Piotr z zadumą w głosie: - Ciężka sprawa, syn Szefa.
|
|
| | |  | 1 na 1 | niekatolik (99 punktów) | Katolickość wali od tego dowcipu... Nie chodzi o to, że niezabawny, ale o przekaz, który w takiej formie może być chętniej przyjmowany. Nawet jeśli nie wymyślił go jakiś (pro)katolicki publicysta, to ktoś, kto o religii wie tyle, ile Kościół pokazuje...
Papież jest tam pokazany jako nieskazitelny i zasłużony wzór chrześcijanina, który otrzymał sprawiedliwą nagrodę za dobre postępowanie, za to po Jezusie można pojechać, że dziad, a wszystko ma po znajomości.
Ja ze swojej strony coś takiego dla rozluźnienia zaserwuję:
Rzym, rok 67 n. e. Jezus objawia się jednemu ze swoich najwierniejszych sług: - Piotrze*, wiem, że kochasz mnie całym sercem, że zrobiłbyś dla mnie wszystko, więc rozkazuję ci: Masz natychmiast przestać we mnie wierzyć i znaleźć sobie innego Boga, bo ja Nim nie jestem !! Jeśli tego natychmiast nie zrobisz, umrzesz w straszliwych mękach i strącę cię w najgłębsze piekło !! - Panie, widziałem Cię i znałem, jeśli naprawdę tego chcesz, mogę przestać głosić twoje Słowo, mogę przestać oddawać ci cześć, ale jak mam uwierzyć w innego Boga, który przez całe życie był dla mnie nikim bez objawienia takiego jak to ?? - Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli... Kilka dni później Piotra ukrzyżowano i za wierność otrzymał klucze do bram Nieba... - Schodami po lewej największa bitwa kiboli w historii, krzesła latają, krew sie leje, mimo bólu i cierpienia wszyscy dobrze się bawią, nikt nie wypada z gry, bo wszyscy dawno umarli... - Schodami po prawej taaaaka impreza, odpowiednia muzyka dla każdego, wiele scen, super towarzystwo, góry wyśmienitego jedzenia, doskonałe wino, wszyscy itak dawno polegli na polu chwały.... - A Piotr siedzi pod drzwiami i bilety sprawdza... Najgłębsze Piekło !!
*Piotr z watykańskiej legendy o papieżu, a nie biblijny apostoł, który najprawdopodobniej nie był nigdy w Rzymie, a w literalnym Babilonie, głównym ośrodku judaizmu po zniszczeniu przez Rzymian Jerozolimy w 70 roku n.e., gdzie rozwijał chrześcijaństwo wśród obrzezanych, wsród Żydów.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | mirka (403 punktów) | >Katolickość wali od tego dowcipu... >Nie chodzi o to, że niezabawny, ale o przekaz,
Nie wiem co z katolickością tego, ale ten bardzo mi się podoba:
Umiera papież. U wrót raju św. Piotr go pyta: - Ktoś Ty ? - Ja biskup Rzymu. - Biskup Rzymu Nie kojarzę... - No, namiestnik Pański na Ziemi. - To Bóg ma namiestnika Nic mi o tym nie wiadomo. - Jestem głową kościoła katolickiego. - A co to takiego ? - .... - Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa. (tup, tup, tup) - Panie Boże, masz chwilkę ? Jest tu taki jeden, mówi, ze jest papieżem, Twoim namiestnikiem na Ziemi, głowa czegoś tam.. - Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może Ty coś o tym wiesz ? - Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać. Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi: - Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem 2000 lat temu ? - No, i ....? - Oni do tej pory działają.
Pozdrawiam!
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|