Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zanim przeklną nas dzieci

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
03-09-2009 19:19Matix (5786 punktów)Zanim przeklną nas dzieci
Ocena 2 na 2
Cytat:
ZANIM PRZEKLNĄ NAS DZIECI (That Should Not Be), reż.: Jean-Paul Jaud, Francja 2008 (112 min)

Ołów, kadm, azotyn, nitryt, rtęć, pestycydy, wzmacniacze smaku, przeciwutleniacze, konserwanty – to nie przepis na mieszankę wybuchową, to tylko niektóre ze składników przeciętnego obiadu, składającego się z zupełnie normalnych produktów: fasolki, kiełbasek, chleba, sera, wody...

Nie zdajemy sobie sprawy, w jaki sposób i przy użyciu jakich chemikaliów produkuje się dziś żywność. Francuski rolnik uprawiający jabłka stosuje przeciętnie 32 preparaty chemiczne, zanim zbierze plon. Wśród nich są pestycydy, nawozy, środki do tępienia pasożytów i chwastów oraz wiele innych, zazwyczaj wysoce niebezpiecznych substancji.
Naukowcy nie zajmują się już szukaniem związku między chorobami takimi jak np. rak, białaczka, cukrzyca a skażeniem wody, żywności czy powietrza. Związek ten został udowodniony tysiącem badań. Dziś chodzi raczej o to, co możemy zrobić, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się tych chorób. Zaś największym problemem w walce z nimi jest brak woli politycznej. Tymczasem dane są zastraszające: każdego roku w Europie na choroby wywołane wpływem środowiska umiera 100 tys. dzieci. Jak twierdzą naukowcy, dzieci, które przychodzą dziś na świat, to pierwsza generacja, która nie będzie tak zdrowa jak rodzice.

Skoro politycy ignorują zagrożenie, zaś rolnicy produkujący żywność w nieekologiczny i niezdrowy sposób wciąż są dotowani przez Unię Europejską, czy jest coś, co zwykli obywatele mogą zrobić, aby chronić siebie i swoje dzieci? Reżyser Jean-Paul Jaud odwiedził mieszkańców małego francuskiego miasteczka Barjac. Tutejszy charyzmatyczny burmistrz rozpoczął akcję uświadamiania mieszkańców. Nie poprzestał na teorii. Postanowił, że dzieci w szkołach będą jadły obiady przyrządzone wyłącznie ze zdrowych, ekologicznych produktów. Wkrótce dobry przykład pociągnął za sobą kolejne inicjatywy...


Zapraszam do oglądania filmu na C+ www.cyfraplus.pl/program/pro/?full/30303
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Marszalik (733 punktów)
Ekologiczne znaczy... zdrowe? Zmienili słownik, czy jak?
atek (19 punktów)
-Po pierwszy dzieci nas nigdy nie przeklną, bo gdy one przyjdę na świat zobaczą,choroby ,skażenie, będą albo z tym walczyć, albo stwierdzą, że tak musi być.
(dlaczego, bo już jak my się rodziliśmy, świat już był zmieniony, i to na gorsze, a niewiele z nas obwinia za to ojców)
-A co do tych badań skończenie ich nic nie da, jedyne co osiągniemy to śmierć milionów ludzi, co trzeba zrobić, trzeba zmienić technologie, jesteśmy za daleko by się cofnąć, musimy brnąć w ten błąd dalej. Ale mamy wybór możemy spokojnie patrzeć jak nasza planeta umiera, albo wykorzystać to co już umiemy do ratowania jej. Z pewnością pojawi się stwierdzenie że gdyby to było takie łatwe to już dawno nasza planeta przestała by być niszczona. To jest łatwe, ale za bardzo skupiamy się na dobrach materialnych, niż na dobrze naszej planety. Bo bardzie zyskowne (w sensie materialnym) jest niszczenie natury, bo to daje zarobek, odrazu, a ratowanie naszej planety odczują dopiero nasze pra-wnuki.
Ray31
To smutne fakty. Jeszcze na studiach, a było to kilka lat temu... pewien doktor powiedział nam na wykładzie, ze 7 na 10 zgonów jest spowodowane zanieczyszczeniem środowiska.... Podejrzewam, ze nie wyssał tego z palca... Wspominał tez coś o pewnym raporcie...sporządzonym w latach 70, który zawierał katastrofalne dane na temat środowiska, zasobów i tak dalej.. Z powodu alarmującej zawartości jakoś go nie nagłaśniano.
04-09-2009 16:14 
 Ocena 2 na 2
ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
>To smutne fakty. Jeszcze na studiach, a było to kilka lat temu... pewien doktor powiedział nam na wykładzie, ze 7 na 10 zgonów jest spowodowane zanieczyszczeniem środowiska....

Jest to równie prawdziwa informacja jak to, że 80% odporności pochodzi z brzucha.
Interesujący jest przy tym fakt, że długość życia systematycznie rośnie.
korasz
Tak się składa, że mam gospodarstwo i stosuję wiele środków ochronnych oraz nawozy, interesują mnie również dyskusje na temat norm i wpływu nowoczesnego rolnictwa na zdrowie. Kilka lat temu przeraziła mnie obecność dużej ilości martwych ptaków na polskich drogach. Nowoczesne rolnictwo to nie socjologia, tu potrzebna duża i konkretna wiedza, rygorystycznie przestrzegana. Obecnie (dzięki Unii) wiele się zmienia. Środki chemiczne w rolnictwie są coraz lepsze i racjonalniej stosowane. To (po części) dzięki temu "trującemu" rolnictwu nie cierpimy głodu mamy (jeśli chcemy) lepszą dietę i żyjemy dłużej. Nie bawmy się w pseudomądrości. Te środki chemiczne w rolnictwie to zbawienie, ale trzeba je stosować rozważnie. Takie marudzenie bez prawdziwej wiedzy niczemu nie służy.
04-09-2009 11:25 
 Ocena 2 na 2
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
I tu się mylisz. Nie wiem czy słyszałeś o problemie padających masowo pszczół ? Jak wiadomo to pszczółki odwalają kawał roboty w rolnictwie. A właśnie te pestycydy i środki chemiczne sprawiają, że pszczółki padają masowo. Wylatuje z ula i już nie wraca na amen.

Oglądałem program o zanieczyszczeniu środowiska we Francji. Ilość hormonów i chemii ( przypomnę to co się zje to się potem wydali ) wydalanej do kibelków przez ludzi jest tak wielka, że ryby w rzekach zmieniają płeć (od tych hormonów wydalanych chociażby z moczem przez panie zażywające antykoncepcji np).

Zresztą Francja Francją ale sam na przestrzeni lat obserwowałem rzekę przepływającą przez moje miasto. Otóż za komuny, gdy PGR-ów było sporo, rzeka była tak zasyfiała, że jej dno + brzeg to jeden wielki czarny szlam był. Do brzegu nie doszedłeś bez gumowców bo w ten czarny szlam się zapadałeś. Kilka razy zimą np na przestrzeni lat próbowałem wędkować, niestety zimą nigdy nic nie brało.

PGRy popadały i cóż się stało. Otóż, rzeka się oczyściła, teraz na brzegach i w korycie na dnie jest piaseczek (nie czarny szlam), woda jest przejrzysta i ryby biorą przez cały rok. No i nie śmierdzi rzeka.

Jedyne z czym mogę się zgodzić to to, że nie głodujemy dzięki tym wspomagaczom ale lepiej by było osiągnąć ten cel jakimiś innymi środkami .
04-09-2009 16:27 
 Ocena 3 na 3
ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
Co do pszczół, to już sporo czasu temu wyjaśniono zagadkę tak zwanej nagłej zapaści roju (bo zapewne o to ci chodzi). Przyczyną jest wirus i brak jakichkolwiek dowodów łączących to zjawisko z zanieczyszczeniem środowiska.

Co do rzeki, to też jest nienajlepszy przykład. Jestem prawie pewien, że powodem opisanych przez ciebie efektów nie była żadna "chemia" a poczciwa gnojowica wlewana bezpośrednio do wody.
PAKOWALSKI
Co do pszczół, było wiele zgadywania, obwiniano 'chemię', telefonię komórkową itp. Stanęło na wirusie.

Co do 'chemii' ogólnie -- chemia to gałąź nauki. I tyle. Wszystko jest chemiczne w jakiś sposób -- zarówno klawisze, w które stukam (tworzywo sztuczne), jak i moje palce, które stukaja (białka, tłuszcze...). To, że coś jest substancją chemiczną, ma chemiczną nazwę, nie znaczy, że jest szkodliwe. (Czasem wprost przeciwnie Potrafi to znaczyć, że składnik został oczyszczony i nie mamy szkodliwych dodatków.)

Oczywiście są substancje będące produktem przemysłu chemicznego szkodliwe (tak jak i są naturalne substancje szkodliwe), jednak razi mnie odwołanie do chemii -- to wyrzeczenie się konkretu, na rzecz odwołania się do fobii, gdzieś w nas ukrytej, że to co nieznane (np. trudna nazwa chemiczna) jest złe i niebezpieczne. Domyślam się, że zrobiłeś to bezwiednie -- takie odwołanie funkcjonuje w naszym kręgu kulturowym i niewielu się nad nim zastanawia. Czytałem kiedyś "Chemię życia codziennego", gdzie autor twierdził, że jest odwrotnie -- to produkty firm chemicznych przed wprowadzeniem na rynek są badane pod kątem szkodliwości, podczas gdy nad szkodliwością środków naturalnych zwykle w ogóle sie nie zastanawiamy.
05-09-2009 07:46 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>... podczas gdy nad szkodliwością środków naturalnych zwykle w ogóle sie nie zastanawiamy.
   Można by się też zastanowić bardziej globalnie i wtedy nasuwa się pytanie: dla kogo/czego coś, co jest naturalne, może być szkodliwe?
   Dla człowieka?
   Człowiek jest elementem natury, więc szkodliwe dla natury? W jaki sposób?
   Jak można w ogóle zaszkodzić naturze?
Kowalski (1042 punktów)
Jestem sceptyczny. 100 000 dzieci umierających corocznie na choroby wywołane niezdrową produkcją żywności, przy ogólnie niskiej śmiertelności dzieci w Europie? Jakoś trudno mi uwierzyć. Zresztą -- białaczka, cukrzyca, itp., to wszystko choroby, który występowały od zawsze, zakładając, że stosowanie chemikaliów jest powiązane z ich występowaniem, można mówić jedynie o wpływie na ich częstotliwość. (Co jeszcze należałoby zweryfikować z postępami w wykrywaniu chorób, oraz ogólnie niższą śmiertelnością dzieci i młodzieży wynikającą z innych źródeł, w tym z ogólnego dobrobytu i braku sfer głodu.)

"Jak twierdzą naukowcy, dzieci, które przychodzą dziś na świat, to pierwsza generacja, która nie będzie tak zdrowa jak rodzice."

A, to bardzo możliwe, ale wziąłbym się w pierwszej kolejności za fastfoody, a nie za pestycydy.

***

Dużo słyszałem o tym, że można jeść bardzo ekologicznie i bardzo smacznie (bo masowe uprawy nie mają sprzyjać wysublimowanemu smakowi), tyle że po prostu nie stać na to tak licznej ludzkości, jak ta, obecna na Ziemi. W każdym razie istnieje i ruch 'wolnego jedzenia' i dba się o zdrową dietę (także w sensie braku wzmacniaczy smaku i przeciwutleniaczy), zresztą oba dość aktywne we Francji -- jednemu i drugiemu chętnie przyklasnę, ale wątpię, by mogło to funkcjonować w skali całego społeczeństwa. Właśnie ze względu na koszty, po których drugiej stronie jest kwestia dostępności żywności jako takiej.

PS.
Przeczytałem poprzedni komentarz -- tak, środki też są coraz lepsze i coraz mądrzej stosowane. O tym również warto pamiętać.
04-09-2009 21:09 
 Ocena 2 na 2
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)

>"Jak twierdzą naukowcy, dzieci, które przychodzą dziś na świat, to pierwsza generacja, która nie będzie tak zdrowa jak rodzice."
>
A, to bardzo możliwe, ale wziąłbym się w pierwszej kolejności za fastfoody, a nie za pestycydy.
>***

Skoro twierdzisz, że pestycydy są ok to może mi powiesz dlaczego są one stosowane ?

Mała podpowiedź. Dziadek mój zawsze mówi, że owoce i warzywka z robalami to zdrowe warzywka i owoce, bo do trujących warzywek i owoców robal nie polezie . Skoro pestycydy zabijają robale i żaden robol do takiego produktu nie wlezie znaczy to jedno, co odpowiedz sobie sam .
PAKOWALSKI
>Skoro twierdzisz, że pestycydy są ok to może mi powiesz dlaczego są one stosowane ?
>Mała podpowiedź. Dziadek mój zawsze mówi, że owoce i warzywka z robalami to zdrowe warzywka i owoce, bo do trujących warzywek i owoców robal nie polezie . Skoro pestycydy zabijają robale i żaden robol do takiego produktu nie wlezie znaczy to jedno, co odpowiedz sobie sam .

Echm... Proszę o uważną lekturę -- twierdzę, że są względnie dobre. Polecam historię DDT, w swoim czasie wyklętego, a obecnie zalecanego... Wszystko zaś dlatego, że choć nadmiernie stosowany szkodził środowisku, to jednak okazało się, że brak stosowania takiego środka sprzyja rozprzestrzenianiu się chorób przenoszonych przez owady w Afryce.
maciejo (3492 punktów)

>Ołów, kadm, azotyn, nitryt, rtęć, pestycydy, wzmacniacze smaku, przeciwutleniacze, konserwanty
>- to nie przepis na mieszankę wybuchową, to tylko niektóre ze składników przeciętnego obiadu,
>składającego się z zupełnie normalnych produktów: fasolki, kiełbasek, chleba, sera, wody...
>Nie zdajemy sobie sprawy, w jaki sposób i przy użyciu jakich chemikaliów produkuje się dziś
>żywność. Francuski rolnik uprawiający jabłka stosuje przeciętnie 32 preparaty chemiczne, zanim
>zbierze plon. Wśród nich są pestycydy, nawozy, środki do tępienia pasożytów i chwastów oraz wiele
>innych, zazwyczaj wysoce niebezpiecznych substancji.

Uff... jak to dobrze, że nie żyjemy we Francji Poza tym żywność należy dokładnie myć, dzięki temu wiele chemikaliów spłynie

>Naukowcy nie zajmują się już szukaniem związku między chorobami takimi jak np. rak, białaczka,
>cukrzyca a skażeniem wody, żywności czy powietrza. Związek ten został udowodniony tysiącem badań.
>Dziś chodzi raczej o to, co możemy zrobić, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się tych chorób. Zaś
>największym problemem w walce z nimi jest brak woli politycznej. Tymczasem dane są zastraszające:
>każdego roku w Europie na choroby wywołane wpływem środowiska umiera 100 tys. dzieci. Jak twierdzą
>naukowcy, dzieci, które przychodzą dziś na świat, to pierwsza generacja, która nie będzie tak zdrowa
>jak rodzice.

Dlatego powinno się wprowadzić broń biologiczną do walki ze szkodnikami. Wirusy i bakterie groźne dla np owadów, a niegroźne dla nas.

>Skoro politycy ignorują zagrożenie, zaś rolnicy produkujący żywność w nieekologiczny i niezdrowy
>sposób wciąż są dotowani przez Unię Europejską, czy jest coś, co zwykli obywatele mogą zrobić, aby
>chronić siebie i swoje dzieci? Reżyser Jean-Paul Jaud odwiedził mieszkańców małego francuskiego
>miasteczka Barjac. Tutejszy charyzmatyczny burmistrz rozpoczął akcję uświadamiania mieszkańców. Nie
>poprzestał na teorii. Postanowił, że dzieci w szkołach będą jadły obiady przyrządzone wyłącznie ze
>zdrowych, ekologicznych produktów. Wkrótce dobry przykład pociągnął za sobą kolejne
>inicjatywy...[/cytat]
>Zapraszam do oglądania filmu na C+ www.cyfraplus.pl/program/pro/?full/30303

Burmistrz dobrze działa ale pytanie czy to cokolwiek da gdyż zanieczyszczenia są przenoszone na dalekie odległości i ta żywność może nie być taka zdrowa.
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
A może dobrą alternatywą dla środków ochrony roślin są uprawy genetycznie modyfikowane, odporne na szkodniki? To wydaje się jedynym dostępnym obecnie rozwiązaniem. Oczywiście, istnieje jeszcze biologiczna ochrona roślin, ale jak na razie jest za mało wydajna i droga.
05-09-2009 15:22 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>A może dobrą alternatywą dla środków ochrony roślin są uprawy genetycznie modyfikowane, odporne na szkodniki? To wydaje się jedynym dostępnym obecnie rozwiązaniem. Oczywiście, istnieje jeszcze biologiczna ochrona roślin, ale jak na razie jest za mało wydajna i droga.
To wtedy przeciwnicy GM podniosą krzyk, że się ich truje... I nieważne, jakiego rodzaju będzie to modyfikacja i czemu ma służyć, samo hasło "GM" u ekologicznych bojowników powoduje wysypkę.
05-09-2009 16:05 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>... samo hasło "GM" u ekologicznych bojowników powoduje wysypkę...
   ... jak "ateizm" u teistów.
   Bo ekologia ma tyle wspólnego z nauką, co teologia, astrologia i, za przeproszeniem, kosmetologia.
05-09-2009 22:51 
 Ocena 3 na 3
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>   Bo ekologia ma tyle wspólnego z nauką, co teologia, astrologia i, za przeproszeniem, kosmetologia.
Z kosmetologii sobie nie pokpiwaj, bo to część medycyny! Niezdrowe są zmarszczki.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
06-09-2009 10:44 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Z kosmetologii sobie nie pokpiwaj, bo to część medycyny!
   Czego dowodem jest to, że tak napisał Dr n. med.

>Niezdrowe są zmarszczki.
   Ale tylko, jak są.
   No i zmarszczki to nikły procent cery - cała skóra między zmarszczkami jest zdrowiutka.
06-09-2009 11:45 
 Ocena 3 na 3
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>bo to część medycyny!
>   Czego dowodem jest to, że tak napisał Dr n. med.
Napisano to także w Wikipedii, choć już nie wprost, a poprzez wskazanie na dermatologię.

>>Niezdrowe są zmarszczki.
>   Ale tylko, jak są.
Dlatego koniecznie trzeba się okresowo badać na możliwość wystąpienia zmarszczek w przyszłości. Wiele wskazuje, że zmarszczka wykryta w fazie bezobjawowej jest całkowicie uleczalna.

>   No i zmarszczki to nikły procent cery - cała skóra między zmarszczkami jest zdrowiutka.
Niby wygląda na zdrowiutką, ale zwykle toczy ją rak zmarszczki. Wielu chorobom medycyna potrafi dać odpór, ale jak Ci się zaczną robić zmarszczki, to proces postępuje i postępuje, aż w końcu musisz się liczyć z najgorszym... To śmiertelna choroba.

Nie lekceważmy kosmetologii, bo ratując nas przed zmarszczkami, ratuje nam życie.

Na posty ignorujące zalecenie § 14. 3. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
06-09-2009 19:02 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>   Czego dowodem jest to, że tak napisał Dr n. med.
>Napisano to także w Wikipedii choć już nie wprost...
   No tak, ale zafrapowałeś mnie na tyle, że postanowiłem temat zgłębić.

   Z Wiki dowiedziałem się tylko, że: łuszczenie, zmarszczki oraz włosy i paznokcie, są objawami wskazującymi na konieczność wizyty u kosmetofila... czy jakoś tak, ale chytrze podsuwasz mi nowe tropy, więc...

>Dlatego koniecznie trzeba się okresowo badać na możliwość...
   Jeśli jest więcej niż jedna możliwości, to zwiększamy konieczność okresów?

>... wystąpienia zmarszczek w przyszłości.
   A w twarzy?

>Wiele wskazuje...
   Jak wiele?

>... że zmarszczka wykryta w fazie bezobjawowej...
   Jak silnie bezobjawowa ma być ta... faza?
   Czy dotyczy też fazy objawowej, ale bezzmarszczkowej?

>... jest całkowicie uleczalna.
   Z całej fazy?

>... toczy ją rak zmarszczki.
   W naszych stronach mówią: kula, nazad no i plisy. Czyli, spolszczając: kularak na zadplisie.
   Czy wystarczy: pliskula na zadzie?

>Wielu chorobom medycyna potrafi dać odpór...
   Noo, ale i wziąć potrafi, bez odporu.

>... ale jak Ci się zaczną robić zmarszczki, to proces postępuje i postępuje...
   Jasne, jak nie zaczną, to nici z procesu.

>... aż w końcu musisz się liczyć z najgorszym...
   No tak, liczyć...

>To śmiertelna choroba.
   Ale tylko dla tych, co umiom liczyć?

>Nie lekceważmy kosmetologii, bo ratując nas przed zmarszczkami, ratuje nam życie.
   Udowodniliście z Dr n. med. , że to ważki problem i w związku z tym mam pytanie:
   czy już wypracowano podział na zmarszczki męskie i damskie?
   Bo chciałbym wystąpić o Rezolucję przeciw dyskryminacji zmarszczek homo...

   ... by później założyć wątek na temat: historyczne uzasadnienie konieczności genderyzacji zmarszczek na przykładach postaci Lucy, oraz niejakiego Piteka, jako wiecznie żywych(?) przykładów na śmiertelność zmarszczek
.
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
To nie kwestia ekologii jako takiej lecz poszczególnych reprezentantów tej dziedziny. Szczególnie tych przekupnych co to protestować będą przeciwko wszystkiemu jak im ktoś dobrze zapłaci.
06-09-2009 10:38 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>To nie kwestia ekologii jako takiej lecz poszczególnych reprezentantów tej dziedziny. Szczególnie tych przekupnych co to protestować będą przeciwko wszystkiemu jak im ktoś dobrze zapłaci.
   A mnie się wydaje, że ekologią jak z socjalizmem - też jest śliczna, tylko cholernie kosztowna.
   No, ale w zamian bardzo niepraktyczna.
ptysiu
>A może dobrą alternatywą dla środków ochrony roślin są uprawy genetycznie modyfikowane, odporne na szkodniki? To wydaje się jedynym dostępnym obecnie rozwiązaniem. Oczywiście, istnieje jeszcze biologiczna ochrona roślin, ale jak na razie jest za mało wydajna i droga.
>

Widzę, że Pan nie do końca jest świadomy czym jest GMO i do czego może prowadzić. Ze względu na mało miejsca polecam kilka filmów dokumentalnych : Świat według Monsanto, Jedzenie ma znaczenie, Życie wymyka się spod kontroli, Świński Patent, Milczenie Pszczół (niestety teoria o wirusie nie do końca jest prawdziwa, wydaje się że to może być suma wielu efektów). Jak już Pan oglądnie owe pozycje to możemy wrócić do rozmowy. W żadnym z nich nie padną najbardziej powszechne argumenty - ale te co padną to mnie poraziły. Nigdy GMO - stop niewolnictwu w rolnictwie, należy wprowadzić zakaz patentnów na żywność.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365