Racjonalista - Strona głównaDo treści
Hipokryzja Kościoła i Jana Pawła II w sprawie aborcji

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
05-09-2009 15:09Psyk (14071 punktów)Hipokryzja Kościoła i Jana Pawła II w sprawie aborcji
Ocena 27 na 27
Mało kto wie, że na początku lat 60-tych w regionie Simba w Kongo podczas wojny o niepodległość powstańcy zgwałcili belgijskie zakonnice (prawdopodobnie sześć). Dostały one "pigułki po". Jako, że sytuacja utrzymywała się napięta w latach 60-tych zakonnice przyjmowały tabletki antykoncepcyjne niejako prewencyjnie. Odbyło się to za cichym przyzwoleniem Watykanu - przecież nie mogły "odkryć powołania do macierzyństwa", bo przestałyby służyć Kościołowi. Oddanie do "okna życia" czyli do katolickiego recyklingu - metoda polecana Polkom - też nie wchodziło w rachubę. Papieska Akademia Życia do dzisiaj broni tego jako "uzasadnionej obrony". Jan Paweł II nie był tak litościwy jak wobec "swoich" zakonnic wobec kobiet zgwałconych podczas wojny bośniackiej. Z mocą domagał się od nich urodzenia dzieci! One nie służyły Kościołowi więc ich los go nie obchodził. Czy to się nie nazywa hipokryzja? Kościół "broni życia" wtedy, gdy sprawa go nie dotyczy.
SB, zamiast nagrywać kazania i powodować rozwolnienie u pątników (kompletny nonsens), zrobiłoby lepiej publikując listę zakonnic, które dokonały aborcji w PRL. Może dzięki temu ZChN nie wprowadziłby w 1993 obowiązującej do dzisiaj - dzięki pobożnemu Trybunałowi Konstytucyjnemu - ustawy antyaborcyjnej. Oj Czesiek, czemuś ty na to nie wpadł?!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Psyk (14071 punktów)
Oczywiście teolodzy nie byliby sobą gdyby tego nie uzasadnili. I to z jaką gracją! Antykoncepcja jest zła, ale chronienie się przed skutkami gwałtu jest dozwolone. Poza oczywiście aborcją, która jest za zła żeby mogła być dobra.
books.goog(*)ongo abortion nuns&f=false
Czyli Kościół nie sprzeciwia się antykoncepcji awaryjnej w pewnych przypadkach - i nie jest to opinia jakiegoś księdza, ale Papieskiej Akademii Życia.
(www.academiavita.org/homepage1024.html)
Zatem każda katoliczka powinna mieć Postinor Duo - na wypadek gwałtu. A więc nasza świętsza od papieża prawica znowu błądzi teologicznie.
Vide www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=8768
No tak, ale jak to możliwe, że teologicznie pobłądził nieomylny Ojciec Święty, który tę Akademię powołał???
05-09-2009 19:50 
 Ocena 9 na 9
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Hipokryzja to prawie synonim kościoła katolickiego.
Z obsesją na temat "czystości" rodem piekieł. Sami jej nie przestrzegają ale od innych wymagają. Samemu Wielkiemu Papie świętość może przejść koło nosa z powodu romansu z nijaką Ireną Kinaszewską (już w trakcie gdy był kapłanem) a ile to o celibacie mówił.
Pozwalało im to spokojnie wykorzystywać seksualnie ministrantów, kleryków kobiety. Dzieci księży to osobny problem coraz więcej o nich się słyszy i to na samych szczytach katolickiej władzy. JPII to akceptował.
A krzywdę wykorzystywanych zamieść pod dywan też im nie przeszkadzało.
Podobno 1/3 ma stałe "żony" 1/3 korzysta z okazji i aż 1/3 jest ok.
Homoseksualizm jest grzechem ale ile takich ( praktykujących) jest wśród kleru. Jeden biskup?
Szanują podobno życie ale nie każde i nie zawsze wybiórczo. Na pewno nie życie kobiet, akceptują też karę śmierci a Afryka gdzie przyczyniają się do mordów.
Środki antykoncepcyjne też są grzechem ale jak widać nie zawsze i nie dla każdego.
Uczą, że człowiek ma wolną wolę ale na wszelki wypadek wpływają na prawodawstwo by tę wolną wolę wspomagał kodeks karny.
Uczą o pokorze i ubóstwie na chwałę Boga ale sami ani ubóstwa ani pokory nie mają za grosz a wręcz przeciwnie w chamski sposób wykorzystują i okradają państwo.
Dziwię się katolikom, gdyby byli uczciwi zażądaliby rozliczeń z darowizn, caritasu ale jakoś nie mają odwagi albo akceptują kradzież.
05-09-2009 22:09 
 Ocena 5 na 5
Psyk (14071 punktów)
>Hipokryzja to prawie synonim kościoła katolickiego.
>Z obsesją na temat "czystości" rodem piekieł. Sami jej nie przestrzegają ale od innych wymagają. Samemu Wielkiemu Papie świętość może przejść koło nosa z powodu romansu z nijaką Ireną Kinaszewską (już w trakcie gdy był kapłanem) a ile to o celibacie mówił.

Zwróć uwagę na postęp moralny - cała różnica polega na tym, że kobieta nie jest już traktowana jak przedmiot, ale ma prawo do poczucia krzywdy i instynktu samozachowawczego. Tym samym kobiety awansowano do poziomu debila lub dobrze traktowanego psa domowego. Ale praktycznie przez przypadek - dzięki zgwałceniu kilku zakonnic a i to wstydliwie i cichaczem.
05-09-2009 23:14 
 Ocena 3 na 3
Kornowski (835 punktów)
Ktoś na tym forum napisał, że całe to zamieszanie z seksualnością i grzesznością zostało wyślone przez kościół by nastraszyć owieczki. W sumie brzmi to logicznie gdyż Bóg gniewający się na nas za seks dla przyjemności byłby jak człowiek wyklinający długopis do którego włożył czarny wkład za to że nie pisze on na niebiesko.

PS ciekawe, jak teologowie tłumaczą udokumentowane sprawy typu:

Król Don Jõao V korzystał z usług młodych mniszek a za jego panowania (zapewne zupełnie przypadkowo) kościół miał wyjątkowo duże przywileje.
06-09-2009 20:02 
 Ocena 2 na 2
catseye (1381 punktów)
>Król Don Jõao V korzystał z usług młodych mniszek a za jego panowania (zapewne zupełnie przypadkowo) kościół miał wyjątkowo duże przywileje.
Jak to "jak"???!! Tak jak zwykle: ludzie są grzeszni, ale KOŚCIÓŁ jest ŚWIĘTY.
Rigoletto (3891 punktów)
>Ktoś na tym forum napisał, że całe to zamieszanie z seksualnością i grzesznością zostało wyślone przez kościół by nastraszyć owieczki. W sumie brzmi to logicznie gdyż Bóg gniewający się na nas za seks dla przyjemności byłby jak człowiek wyklinający długopis do którego włożył czarny wkład za to że nie pisze on na niebiesko.
>PS ciekawe, jak teologowie tłumaczą udokumentowane sprawy typu:
>Król Don Jõao V korzystał z usług młodych mniszek a za jego panowania (zapewne zupełnie przypadkowo) kościół miał wyjątkowo duże przywileje.

Uściślając, nie mniszek, tylko jednej mniszki - Pauli. Co zrobić serce nie sługa.
05-09-2009 20:33 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)
>Oczywiście teolodzy nie byliby sobą gdyby tego nie uzasadnili. I to z jaką gracją! Antykoncepcja jest zła, ale chronienie się przed skutkami gwałtu jest dozwolone. Poza oczywiście aborcją, która jest za zła żeby mogła być dobra.
>books.goog(*)ongo abortion nuns&f=false

   To znowu ja, advocatus diaboli.

   Your question may be the result of having heard that in the Belgian Congo some nuns were administered birth control pills since there was a danger of their being raped during revolution

   Pigułka wczesnoporonna to jednak coś innego niż pigułka antykoncepcyjna. W tym wypadku reszta nie bardzo się zgadza, ale sam fakt i bez tego daje wyobrażenie o kościelnej hipokryzji.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Psyk (14071 punktów)
>W tym wypadku reszta nie bardzo się zgadza, ale sam fakt i bez tego daje wyobrażenie o kościelnej hipokryzji.

Której konsekwencją jest to, że istnieje realna groźba (lub "groźba") wprowadzenia do doktryny antykoncepcji bocznymi drzwiami - każda kobieta może bowiem teoretycznie zostać ofiarą gwałtu. Czy więc można tę szparę w drzwiach tak poszerzyć, żeby się otwarły? Przez kilka zakonnic, które lepiej gdyby zginęły jest to teraz poważny problem teologiczny!
placownik (17853 punktów)

   Advocatus diaboli, do usług.

>Mało kto wie, że na początku lat 60-tych w regionie Simba w Kongo podczas wojny o niepodległość
>powstańcy zgwałcili belgijskie zakonnice (prawdopodobnie sześć).

   Incydent miał miejsce w 1964 roku. articles.l(*)s/mn-3016_1_pope-beatifies-nun

>Dostały one "pigułki po".

   Pigułka "the morning after" została wynaleziona w 1966 roku. www.time.c(*)/article/0,9171,901858,00.html

   Reszta się zgadza.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Psyk (14071 punktów)

>   Incydent miał miejsce w 1964 roku. articles.l(*)s/mn-3016_1_pope-beatifies-nun

Z tekstu wynika raczej, że to nie był ten incydent. Zwróć uwagę: "The incident took place in 1964, during the civil war here, when she pleaded with a group of rebels who attacked the convent to kill her but leave her fellow nuns and mother superior alone."
A tu mieliśmy kilka zgwałconych. Poza tym nie ma żadnych śladów, że to to samo zdarzenie.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365