Informacje o odkryciach złóż ropy, są jednakowoż optymistyczne dla nafciarzy, ale i dla każdego kto korzysta z dobrodziejstw technologii opartej na tym surowcu. Im więcej ropy tym lepiej, dla każdego. Czytałem kiedyś wywiad z masonem, który spekulował zapaść cywilizacyjną z powodu kurczących się złóż ropy. Aktualnie władzę na świecie sprawują nafciarze, gdy ropa się skończy, skończy się też ich władza. Oczywiście przyzwyczajeni do tej władzy, nie oddadzą jej. Zniszczą każdą technologię, która zastąpi ropę i da światu wolność energetyczną. Nafciarze by utrzymać się przy władzy będą skłonni zredukować populację ludzką, by ta wolniej zużywała ropę, (ludobujstwo). Amerykańscy nafciarze są wyjątkowo agresywni, (Irak). Ale z Brazylią, to bym na ich miejscu nie zadzierał. Hugo Chavez z Wenezuli się ich nie boi, i daje dobry przykład.
|