Racjonalista - Strona głównaDo treści
Mój i twój Bóg w Krakowie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
09-09-2009 13:01Koraszewski (82900 punktów)Mój i twój Bóg w Krakowie
Mój i twój Bóg w Krakowie - czytamy na stronie 6. w dzisiejszej (09/09/09) „Wyborczej”. Zdenerwowałem się, bo przecież ateistów kardynał Dziwisz do „polskiego Asyżu” nie zaprosił (zapewne ze względu na poważny stosunek do kabaretu) i nie tylko z tego powodu "mojego boga" w tłumie bogów na krakowskim rynku nie wypatrzyłem. Założenie redaktorów „GW” oczywiste, że przecie każdy ma jakiegoś swojego boga.
W Krakowie Bogowie przyjmowali modły z powagą, chociaż mam wrażenie, że mimo podniosłej atmosfery wyczuwało się lekką odrazę każdego z nich do tych, co to modlą się do bałwanów. Prawdziwy ekumenizm nakazywałby mdły krzyżowe: chrześcijanina do Allacha, muzułmanina do Jahwe, buddysty do Chrystusa i tak dalej w kółeczko. Nie taki to jednak ekumenizm. Tu zwycięstwem wydaje się być sam fakt tolerowania obok siebie odmieńców, co to prawdziwego boga w sercu nie mają.
Wycieczka Panów Bogów do Krakowa była interesująca (szkoda, że nie zajrzeli do Wieliczki), zaniepokoił mnie fakt że żadna z Matek Boskich nie przybyła na Planty. Może uda się to naprawić w przyszłym roku.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów)
>... bo przecież ateistów kardynał Dziwisz do "polskiego Asyżu" nie
>zaprosił
>zaniepokoił mnie fakt że żadna z Matek Boskich nie przybyła na Planty. Może uda się to naprawić w
>przyszłym roku.

Za to ateiści, sami, bez zaproszenia, nawiedzili ziemię sandomierską, gdzie Matek Boskich dostatek i na dodatek nawiedzonych (wszystkie banery były z błędem gramatycznym, który wskazywał, że tę biedną kobietę nawiedziło i parafia to przeżywa.... Też bym przeżywała, gdyby kogoś bliskego wzięło i nawiedziło...



zdjęcie z Sandomierza

postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
Meretseger (61873 punktów)
>zdjęcie z Sandomierza
Zgadza się, to jest koło kościoła reformatów, ujęcie od strony Bramy Opatowskiej
Miejmy nadzieję, że przeżyją
stilb (1323 punktów)
Tłoczno tam, palca człowiek nie wciśnie.
Lucyna Sępska Quenallata (4716 punktów)
>Tłoczno tam, palca człowiek nie wciśnie.
Pewnie dlatego, że przeżywają gdzie indziej.

...i jeszcze MARYI... aż w oczy kłuje...
Madman (7811 punktów)
>...i jeszcze MARYI... aż w oczy kłuje...
A jak powinno być?
Gosia (9454 punktów)
>>...i jeszcze MARYI... aż w oczy kłuje...
>A jak powinno być?

Tak samo, ino z muzyko.
Lucyna Sępska Quenallata (4716 punktów)
>>...i jeszcze MARYI... aż w oczy kłuje...
>A jak powinno być?

Może MARYSI ???
Rigoletto (3891 punktów)
>Mój i twój Bóg w Krakowie - czytamy na stronie 6. w dzisiejszej (09/09/09) "Wyborczej".
> Zdenerwowałem się, bo przecież ateistów kardynał Dziwisz do "polskiego Asyżu" nie
>zaprosił (zapewne ze względu na poważny stosunek do kabaretu) i nie tylko z tego powodu "mojego
>boga" w tłumie bogów na krakowskim rynku nie wypatrzyłem.

Zapraszać ateistów nie ma sensu, bo pewnie znowu modlili by się do Lenina, a to w Krakowie nie uchodzi.

>Założenie redaktorów "GW"
>oczywiste, że przecie każdy ma jakiegoś swojego boga.
>W Krakowie Bogowie przyjmowali modły z powagą, chociaż mam wrażenie, że mimo podniosłej atmosfery
>wyczuwało się lekką odrazę każdego z nich do tych, co to modlą się do bałwanów. Prawdziwy
>ekumenizm nakazywałby mdły krzyżowe: chrześcijanina do Allacha, muzułmanina do Jahwe, buddysty do
>Chrystusa i tak dalej w kółeczko. Nie taki to jednak ekumenizm. Tu zwycięstwem wydaje się być sam
>fakt tolerowania obok siebie odmieńców, co to prawdziwego boga w sercu nie mają.
>Wycieczka Panów Bogów do Krakowa była interesująca (szkoda, że nie zajrzeli do Wieliczki),
>zaniepokoił mnie fakt że żadna z Matek Boskich nie przybyła na Planty.

No jakże, przecież cały czas jest w Bramie Floriańskiej, to w zasadzie Planty.

Scorp (5381 punktów)

>Prawdziwy ekumenizm nakazywałby modły krzyżowe: chrześcijanina do Allacha, muzułmanina do Jahwe, buddysty do Chrystusa i tak dalej w kółeczko.

O to, to!
-
jkl; (5859 punktów)
>Wycieczka Panów Bogów do Krakowa była interesująca (szkoda, że nie zajrzeli do Wieliczki),
>zaniepokoił mnie fakt że żadna z Matek Boskich nie przybyła na Planty.

No co ty, Bogowie na imprezę mieli z matkami przyjść?!

Meretseger (61873 punktów)

>>zaniepokoił mnie fakt że żadna z Matek Boskich nie przybyła na Planty.
>No co ty, Bogowie na imprezę mieli z matkami przyjść?!
>
Otóż to. Kto chodzi na imprezę z matką? Chyba, że to impreza rodzinna typu wesele kuzyna... brrrrrrr...
pompa (524 punktów)
Muzułmanie naprawdę modlą się do innego boga podczas tych ekumenicznych zjazdów?

Bo to dziwne przecież pierwsze zdanie z wyznania wiary brzmi "Nie ma Boga poza Allachem, a Muhammad (Mahomet) jest jego prorokiem"

na czas pokazowych ceremoniałów zapominają o tym... bo tak wypada?

Dziwny jest ten świat
M.M.M (1158 punktów)
>Muzułmanie naprawdę modlą się do innego boga podczas tych ekumenicznych zjazdów?

Nie modlą się

Z Szałajski (163 punktów)
>Muzułmanie naprawdę modlą się do innego boga podczas tych ekumenicznych zjazdów?
Nie. Arabskie słowo "Allach" nie jest imieniem własnym i oznacz, po prostu: Bóg. W literaturze polskiej, ale nie tylko, zagnieżdziła się manipulacja polegająca na zapisie tego słowa w formie fonetycznej, co ma sugerować, że chodzi o inne bóstwo. Jeśli zwrócimy uwagę, że Allach to ten sam bóg, który stworzył świat, zawarł przymierze z Abrahamem, dał tablice Mojżeszowi itd to nie będzie wątpliwości do którego Boga modlą się muzułmanie, żydzi i chrześcijanie.
big_zyd (37858 punktów)
(zablokowany)
> Jeśli zwrócimy uwagę, że Allach to ten sam bóg, który stworzył świat, zawarł przymierze z Abrahamem, dał tablice Mojżeszowi itd to nie będzie wątpliwości do którego Boga modlą się muzułmanie, żydzi i chrześcijanie.

Nie powtarzałbym tego ( skądinąd trafnego ) wywodu muzułmanom, oskarżającym ( skądinąd także słusznie ) chrześcijan o najplugawszy politeizm (szirk) z uwagi na roztrój osobowości Boga chrześcijańskiego .
finerbijk (17283 punktów)
>Nie powtarzałbym tego ( skądinąd trafnego ) wywodu muzułmanom, oskarżającym ( skądinąd także słusznie ) chrześcijan o najplugawszy politeizm (szirk) z uwagi na roztrój osobowości Boga chrześcijańskiego .
Ponadto muzułmanie uznają też Jezusa, tylko uważają go za pomniejszego proroka. Jako ostatnia z wielkich religii podczepili się pod resztę w tej części świata.

Najbardziej pokojową religią było pogaństwo greckie. Nigdy nie tłukli w imię jakiegoś boga, niektórych importowali, innych eksportowali. Dopiero monoteizm wprowadził nienawiść na tle religijnym.
Kowalska (14007 punktów)
>Najbardziej pokojową religią było pogaństwo greckie.

   Religia jest jedna, jedynie słuszna i w ogóle jedyna. Dlatego nazywanie pogaństwa religią jest błędem i wypaczeniem oraz prowadzi do błędów i wypaczeń.

   I w ogóle mi się jakoś religia z pogaństwem wyklucza
finerbijk (17283 punktów)
> Religia jest jedna, jedynie słuszna i w ogóle jedyna. Dlatego nazywanie pogaństwa religią jest błędem i wypaczeniem oraz prowadzi do błędów i wypaczeń.
Składanie ofiar, modły, kapłani i rytuały to niby co to jest? Taniec na lodzie?
Beatus (2529 punktów)
>Najbardziej pokojową religią było pogaństwo greckie.
A pokojowym usposobieniu przodowali Spartanie
finerbijk (17283 punktów)
>A pokojowym usposobieniu przodowali Spartanie

Nie pamiętam, żeby prowadzili wojny religijne
Beatus (2529 punktów)
>Nie pamiętam, żeby prowadzili wojny religijne
Pewnie dlatego, że cię z nimi nie było.
Wiesz jak to jest, kiedyś i drzewa były piękniejsze. Osobiście nie wierzę ani w mit szlachetnego dzikusa ani w to, że nasi przodkowie byli mniej krwiożerczy od nas. A rola religii? Religia jest bardzo dobrą wymówką i w niczym nie usprawiedliwia to człowieka, który z wymówki skorzystał.
finerbijk (17283 punktów)
>Pewnie dlatego, że cię z nimi nie było.
No jestem ciutkę młodszy.

>A rola religii? Religia jest bardzo dobrą wymówką i w niczym nie usprawiedliwia to człowieka, który z wymówki skorzystał.
Właśnie wtedy nie potrzebowano takich wymówek, mówili wprost, że chodzi o kasę, albo kobiety. Nie mówię, że byli lepsi, czy gorsi, tylko trochę mniejszymi hipokrytami.

Nie twierdzili, że chcą zbawić czyjąś duszę, wsadzając mu miecz tu i tam, albo wprowadzać demokrację zrzucając kilkutonowe bomby, jak jest dziś.
big_zyd (37858 punktów)
(zablokowany)

>Właśnie wtedy nie potrzebowano takich wymówek, mówili wprost, że chodzi o kasę, albo kobiety. Nie mówię, że byli lepsi, czy gorsi, tylko trochę mniejszymi hipokrytami.
>Nie twierdzili, że chcą zbawić czyjąś duszę, wsadzając mu miecz tu i tam, albo wprowadzać demokrację zrzucając kilkutonowe bomby, jak jest dziś.

Dokładnie.
finerbijk (17283 punktów)
>wyczuwało się lekką odrazę każdego z nich do tych, co to modlą się do bałwanów.
Co to, w Krakowie już zima?
Zmora (177 punktów)
>>wyczuwało się lekką odrazę każdego z nich do tych, co to modlą się do bałwanów.
>Co to, w Krakowie już zima?

Co to się dzieje? Śniegu nie ma a na dworze bałwanów tyle!

"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej" - A.Einstein
Michał 'matragon' Worgacz (2557 punktów)
Mieszkam w Krakowie, i zapewniam Was - biorąc pełną odpowiedzialność za te słowa :
Do Krakowa nie przyjechał ŻADEN BÓG ... ANI JEDEN.
Nie wiem doprawdy - o co to całe "halo" ...


NIL CARBORUNDUM ILLEGITIMO
Meretseger (61873 punktów)
>Mieszkam w Krakowie, i zapewniam Was - biorąc pełną odpowiedzialność za te słowa :
>Do Krakowa nie przyjechał ŻADEN BÓG ... ANI JEDEN.
>Nie wiem doprawdy - o co to całe "halo" ...
>
NIL CARBORUNDUM ILLEGITIMO

A jesteś pewien?
Bogowie to twory niewidzialne, a Kraków to duże miasto. Jak się taki wtopi w tłum na Rynku, łatwo go przeoczyć...
Michał 'matragon' Worgacz (2557 punktów)

>Bogowie to twory niewidzialne, >

O ! A skąd wiesz ???

NIL CARBORUNDUM ILLEGITIMO
Meretseger (61873 punktów)
>>Bogowie to twory niewidzialne, >O ! A skąd wiesz ???

Bo zwykle, gdy rano przeglądam się w lustrze, to się nie widzę. Wprawdzie złośliwi twierdzą, że to tylko dlatego, iż wyrwana o świcie ze snu jeszcze nie otworzyłam oczu, ale nie należy im wierzyć
Michał 'matragon' Worgacz (2557 punktów)
>>>Bogowie to twory niewidzialne, >O ! A skąd wiesz ???
>Bo zwykle, gdy rano przeglądam się w lustrze, to się nie widzę.>

Holy s**t !
Wiedziałem, że coś jest na rzeczy ...
Ja też zwykle gdy rano się przeglądam, nie widzę lustra.


NIL CARBORUNDUM ILLEGITIMO
Meretseger (61873 punktów)

>Ja też zwykle gdy rano się przeglądam, nie widzę lustra.
"Gdy lustro było bogiem"...
a2b3c4 (73 punktów)

>zaniepokoił mnie fakt że żadna z Matek Boskich nie przybyła na Planty. Może uda się to naprawić w
>przyszłym roku.


No cóż matka Boska najwidoczniej była umówiona na spotkanie w innym miejscu
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Bardzo mi się podoba takie ujęcie tematu. Ekumenizm jest dość perwersyjną zabawą dla monoteistów. Ale logika nie jest ich specjalnością. Nieuświadomione emocje się zmieniają i zmieniają się motywację. Chodzi głównie o trans modlitwy - ma być dobrze. Człowiek uzależniony od alkoholu też nie patrzy na to z kim pije, choć nie oznacza to, że na trzeźwo lubi (albo nawet pamięta) swoich towarzyszy.

Wróć do listy wątków działu Religie 
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365