 |
Głos rządzących w sprawie in vitro. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-09-2009 17:49 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Głos rządzących w sprawie in vitro.
12 na 12 | Rada Namiestników władcy Polski, Benedykta XVI, zwana Episkopatem, wystosowała do podległego jej ciała, zwanego Sejmem RP, kolejny list odnośnie in vitro.
Tym razem sprawa została postawiona jasno - przywódca państwa watykańskiego głosem swych przedstawicieli w Polsce definitywnie zakazuje wykonywania w RP zabiegów in vitro. Sformułowanie kar dla ośmielających się nie przestrzegać tego zakazu Rada Namiestników łaskawie pozostawia uznaniu swoich wasali, czyli polskich parlamentarzystów. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
13 na 13 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | > Rada Namiestników władcy Polski, Benedykta XVI, zwana Episkopatem, wystosowała do >podległego jej ciała, zwanego Sejmem RP, kolejny >list >odnośnie in vitro. >Tym razem sprawa została postawiona jasno - przywódca państwa watykańskiego głosem swych >przedstawicieli w Polsce definitywnie zakazuje wykonywania w RP zabiegów in vitro. >Sformułowanie kar dla ośmielających się nie przestrzegać tego zakazu Rada Namiestników łaskawie >pozostawia uznaniu swoich wasali, czyli polskich parlamentarzystów. Myślę, że Kościół strzela sobie w stopę. Forsując wprowadzenie zakazu zapłodnienia in vitro do kodeksu karnego przyznaje, że nie ma wpływu na sumienia swoich wiernych. Przecież zgodnie z obowiązującą wykładnią, że 95% Polaków to katolicy wynika, że kwestia ta powinna być marginalną, bo ilu pośród 5% obywateli jest lekarzy zdolnych przeprowadzać, niezgodne z nakazami kościoła, zabiegi? Ilu jest pośród nich zdesperowanych, niepłodnych rodziców gotowych się zabiegom tym poddać? Czyżby więc hierarchia sobie, a wierni sobie? Po drugie, jaki byłby status dziecka, które pomimo zakazu zostałoby poczęte "na szkle" i z sukcesem zaimplantowane w macicy przyszłej matki? Czy byłoby współwinne zabójstwa braciszków i siostrzyczek? Czy jako wynik "zbrodni" i poczęte "niegodnie" byłoby jakoś specjalnie traktowane? Czy do końca życia powinno pokutować za swoje "nikczemne" pochodzenie? I co zrobić z 30.000 osób, które już żyją jako wynik zapłodnienia in vitro? Mam nieodparte wrażenie, że biskupi już całkiem oderwali się od matki-ziemi i powoli wraz ze swoimi ideami odlatują w przestrzeń międzygalaktyczną
|
|
 | 13 na 13 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > Myślę, że Kościół strzela sobie w stopę. Forsując wprowadzenie zakazu zapłodnienia in vitro do kodeksu karnego przyznaje, że nie ma wpływu na sumienia swoich wiernych. Przecież zgodnie z obowiązującą wykładnią, że 95% Polaków to katolicy wynika, że kwestia ta powinna być marginalną, bo ilu pośród 5% obywateli jest lekarzy zdolnych przeprowadzać, niezgodne z nakazami kościoła, zabiegi?Tyle co w przypadku aborcji. > Mam nieodparte wrażenie, że biskupi już całkiem oderwali się od matki-ziemi i powoli wraz ze swoimi ideami odlatują w przestrzeń międzygalaktyczną  On chcą na terenie Polski wprowadzić prawo katolickie wzorem państw islamskich. Dużo już nam do tego nie brakuje. Podobnie jak w Iranie jest parlament i rząd i tym podobne bzdety a rządzi namiestnik religijny. Naszym biskupom taki właśnie kraj się marzy. Żadnej odpowiedzialności i pełnia władzy.
|
|
 | 3 na 3 | maciek (1053 punktów) | > Myślę, że Kościół strzela sobie w stopę. I bardzo dobrze. Nawet Niesiołowski jest przeciw tej ustawie. >Po drugie, jaki byłby status dziecka, które pomimo zakazu zostałoby poczęte "na szkle" i z sukcesem zaimplantowane w macicy przyszłej matki? Słyszałem, że ksiądz potrafi odmówić chrztu takiego dziecka.
|
|
|  | 7 na 7 | Marta T. (436 punktów) | > Słyszałem, że ksiądz potrafi odmówić chrztu takiego dziecka.To pozostaje jedynie apostazja obydwojga rodziców. Jeśli to miałoby iść w tym kierunku, to ja jestem za! Niech zabraniają, im więcej ludzi do siebie zniechęcą, tym lepiej!
|
|
| |  | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > >Słyszałem, że ksiądz potrafi odmówić chrztu takiego dziecka.> To pozostaje jedynie apostazja obydwojga rodziców. Jeśli to miałoby iść w tym kierunku, to ja jestem za! Niech zabraniają, im więcej ludzi do siebie zniechęcą, tym lepiej! Nie sądzę, aby wierzący katolicy, rodzice dziecka poczętego metodą in vitro albo niewierzący konformiści zdecydowali się na apostazję.
Ci pierwsi raczej poszukają księdza gotowego udzielić chrztu (z czym nie powinno być problemu, bo to głównie kwestia "co łaska"), ci drudzy - zrobią dokładnie to samo, co ci pierwsi. 
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
 | 8 na 8 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Forsując wprowadzenie zakazu zapłodnienia in vitro do kodeksu karnego przyznaje, że nie ma wpływu na sumienia swoich wiernych.(...) Czyżby więc hierarchia sobie, a wierni sobie?Świetnie to przecież wiedzą. Nie sumienia ich obchodzą, a potwierdzenie władzy tj. decydującego wpływu krk na stanowienie prawa. > Mam nieodparte wrażenie, że biskupi już całkiem oderwali się od matki-ziemi i powoli wraz ze swoimi ideami odlatują w przestrzeń międzygalaktyczną  W tej instytucji jest długa i szacowna tradycja Wniebowstąpień...
|
|
 | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Myślę, że Kościół strzela sobie w stopę. Moim zdaniem sukienkowi pod przewodem B16 zdają sobie sprawę, że czasu nie da się zawrócić i Średniowiecze już se ne vrati.
Marginalizacja KK na świecie jest postępującym procesem, więc jedyną nadzieją na przetrwanie tej organizacji jest zwarcie szyków wokół ekstremy, postawienie na fanatyków, pójście w przeciwnym kierunku do wyznaczanego przez JPII.
Wydaje się to całkiem racjonalnym posunięciem, jeśli weźmie się pod uwagę, że chodzi o przetrwanie tzn. zachowanie władzy, choćby najmniejszej.
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
|  | 3 na 3 | -jad- (18783 punktów) | >>Myślę, że Kościół strzela sobie w stopę. >Moim zdaniem sukienkowi pod przewodem B16 zdają sobie sprawę, że czasu nie da się zawrócić i Średniowiecze już se ne vrati. >Marginalizacja KK na świecie jest postępującym procesem, więc jedyną nadzieją na przetrwanie tej organizacji jest zwarcie szyków wokół ekstremy, postawienie na fanatyków, pójście w przeciwnym kierunku do wyznaczanego przez JPII. >Wydaje się to całkiem racjonalnym posunięciem, jeśli weźmie się pod uwagę, że chodzi o przetrwanie tzn. zachowanie władzy, choćby najmniejszej.
Powtórzę to, o czym pisałem już kiedyś na forum.
Wydaje mi się, że Kościół może pójść w dwóch kierunkach-
1. Powrót do korzeni, zaostrzenie wymogów stawianych wiernym, bezwzględny nakaz przestrzegania przykazań i traktowania księdza na równi z Bogiem, nietolerancja dla wszelkiej inności i dla wszelkich nowości.
2. Powolna akceptacja zmieniającego się świata, rozwoju technicznego i ewolucji społecznej. Pogodzenie się z tym, że nie można zawrócić kijem biegu rzeki.
W pierwszym przypadku przy Kościele zostanie w końcu tylko garstka fanatyków, różnych wąskotorowców a w drugim przypadku Kościół stanie się tylko ciekawym ale niewiele znaczącym folklorem. Tak czy owak już niedługo KK będzie zbyt słaby, by dzierżyć jakąś znaczącą władzę. To tylko kwestia czasu. Co mądrzejsi dostojnicy kościelni muszą zdawać sobie z tego sprawę i na razie trenują jakieś wygibasy, by możliwie najdłużej uchronić się przed wybieraniem którejś z dróg.
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
| |  | 3 na 3 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Co mądrzejsi dostojnicy kościelni muszą zdawać sobie z tego sprawę i na razie trenują jakieś wygibasy, by możliwie najdłużej uchronić się przed wybieraniem którejś z dróg.
Nie byłabym taką optymistką. Jak na razie kościół doskonali działania pozaprawnego nacisku. Listy i telefony dostojników do posłów to nie żadna nowość. Tak działają od dawna naciskając na wójtów, burmistrzów, starostów, marszałków, wojewodów. Ilu z nich połechtanych iż dzwoni do nich osobiście biskup jest w stanie odmówić "uprzejmej" prośbie. Tusk daje przykład a i w poprzedniej kadencji ich ingerencja była duża.Biskupi tupnęli nogą i powierzył Gowinowi napisanie prawa o in vitro a przecież wszystkim było wiadomo, że jest to sługus biskupów. A niby taki postępowy ten Tusk. Nie mamy też szans na takie jak w Irlandii skandale ( na taką skalę) bo kościół nie prowadził sierocińców a skandale pedofilskie są skutecznie wyciszane. W poprzednim ustroju władza współpracowała z kościołem ale patrzyła mu na ręce więc musiał się pilnować. Nie będzie więc gwałtownego odwrotu od kościoła. Musieliby biskupi mocno przegiąć w naciskach by spowodować wzburzenie a na to sa za cwani. Będą nam przykręcać śrubę powolutku ale konsekwentnie.
|
|
| | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) |
Rzeczywiście, póki co, nie wygląda to najlepiej jeśli chodzi o działania polityczne i o to, co wciskają nam media. Obserwuję, natomiast, znaczny postęp przeciętniaków- moich bliższych i dalszych znajomych. Coraz rzadziej spotykam ludzi, którzy są gotowi bronić Kościoła własną piersią a coraz częściej takich, którzy zaczynają ten Kościół jawnie krytykować w rozmowach. Na razie są to pierwsze słabiutkie podrygi, często jeszcze nieśmiałe ale dawniej były w ogóle nie do pomyślenia w tym samym towarzystwie. Zdarzają się pierwsze metamorfozy poglądów  Jest nie najgorzej, będzie lepiej a w końcu całkiem dobrze. Zaczynam wierzyć w to, że są jakieś granice ciemnoty, jaką można wciskać ludziom. Sądzę, że politycy kiedyś zaczną się z tą niechęcią liczyć. Może czekają na odpowiedni moment, gdy na jawnym przeciwstawieniu się Kościołowi będzie można zbić niezły kapitał polityczny. Bo aż tak naiwny, by wierzyć w ich szczere intencje, nie jestem.
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
| | | |  | 1 na 1 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > Sądzę, że politycy kiedyś zaczną się z tą niechęcią liczyć. Może czekają na odpowiedni moment, gdy na jawnym przeciwstawieniu się Kościołowi będzie można zbić niezły kapitał polityczny. Bo aż tak naiwny, by wierzyć w ich szczere intencje, nie jestem.Może już zaczęli? Potrzeba tylko mocniejszego głosu. wiadomosci(*)ze_zmienic_front.html?skad=rss
|
|
| |  | 3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Wyniki przeróżnych sondaży mówią, że 70% Polaków nie chce religii w szkołach, zaledwie 30% spośród deklarujących się jako katolicy regularnie chadza na msze itp. itd.
Mając tak nikłe poparcie wśród społeczeństwa KK cieszy się tymi wszystkimi przywilejami, wpieprza się w każdą dziedzinę życia społecznego próbując (najczęściej skutecznie) narzucić swoją wolę.
Kto zatem utrzymuje KK w tak wyjątkowej pozycji? Oczywiście władze państwowe.
Skąd bierze się serwilizm urzędników państwowych wobec KK? Czy nieznane im są wyniki sondaży, czy nie dają im wiary? Czy boją się postawić sukienkowych do pionu, bo wyobrażają sobie, że wówczas doszłoby do ogólnokrajowej rewolucji w obronie KK?
W tradycyjnie katolickiej Hiszpanii Zapatero utarł nosa KK, mimo iż KK nawoływał do ulicznych protestów w obronie swoich przywilejów. Dlaczego takich protestów nie było? Ano dlatego, że w Hiszpanii było dokładnie tak jak jest w Polsce - mit o większości katolickich obywateli popierających kler we wszelkich działaniach był propagowany przez KK i wspierany przez dotychczasowe rządy.
Czy w Polsce mamy szansę na naszego Zapatero?
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
| | |  | | Climber (3006 punktów) |
> Czy w Polsce mamy szansę na naszego Zapatero?[/color]> Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)Mamy. Napieralski ma jaja. Stawiam na Napieralskiego. Szamani wciąż działają
|
|
 | | Climber (3006 punktów) |
Proponuję panom biskupom powołanie "Frontu dla uwolnienia naszych braci zamrożonych w azocie". Co z ich biednymi duszami? Na zawsze uwięzione w małych embrionach  Szamani wciąż działają
|
|
1 na 1 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Rada Namiestników władcy Polski, Benedykta XVI, zwana Episkopatem, wystosowała do >podległego jej ciała, zwanego Sejmem RP, kolejny >list >odnośnie in vitro. >Tym razem sprawa została postawiona jasno - przywódca państwa watykańskiego głosem swych >przedstawicieli w Polsce definitywnie zakazuje wykonywania w RP zabiegów in vitro. >Sformułowanie kar dla ośmielających się nie przestrzegać tego zakazu Rada Namiestników łaskawie >pozostawia uznaniu swoich wasali, czyli polskich parlamentarzystów.Nihil novi sub sole... . Były już czasy, gdy Polską rządzili ambasadorowie państw obcych i nauka kwitła podobnie: univ.gda.pl/~literat/ateny/index.htm
|
|
2 na 2 | Ewa Bombicka (37 punktów) | > [color=#660000]Rada Namiestników władcy Polski, Benedykta XVI, zwana Episkopatem, wystosowała do> podległego jej ciała, zwanego Sejmem RP, kolejny> list> odnośnie in vitro.Nie tylko piszą, ale i dzwonią: Cytat:Biskupi nie tylko piszą. Od polityków PO usłyszeliśmy, że również dzwonią do posłów. Taki telefon dostał np. szef klubu Platformy Zbigniew Chlebowski od biskupa świdnickiego Ignacego Deca. - Biskup miał przekonywać Chlebowskiego, że odrzucenie projektu obywatelskiego w pierwszym czytaniu mogłoby zostać źle odebrane przez społeczeństwo - mówi nam ważny polityk PO. - Podobne telefony od kościelnych hierarchów mieli inni posłowie Platformy. wiadomosci(*)medium=Nlt&utm_campaign=856991
|
|
 | 4 na 4 | Elpremiero (247 punktów) | > Nie tylko piszą, ale i dzwonią:> Cytat:Biskupi nie tylko piszą. Od polityków PO usłyszeliśmy, że również dzwonią do posłów. Taki telefon dostał np. szef klubu Platformy Zbigniew Chlebowski od biskupa świdnickiego Ignacego Deca. - Biskup miał przekonywać Chlebowskiego, że odrzucenie projektu obywatelskiego w pierwszym czytaniu mogłoby zostać źle odebrane przez społeczeństwo - mówi nam ważny polityk PO. - Podobne telefony od kościelnych hierarchów mieli inni posłowie Platformy. Ależ cóż w tym dziwnego??? Kiedyś dzwonili czerwoni towarzysze z Moskwy, dzisiaj dzwonią czarni towarzysze z Watykanu bądź z placówek Watykanowi podległych. Takie czasy...
|
|
|  | 3 na 3 | Ewa Bombicka (37 punktów) |
> Ależ cóż w tym dziwnego??? Kiedyś dzwonili czerwoni towarzysze z Moskwy, dzisiaj dzwonią czarni towarzysze z Watykanu bądź z placówek Watykanowi podległych. Takie czasy...  Wtedy nie było demokracji....podobno  Podobno czarni nie mieli się mieszać do polityki. Powinni apelować do sumień swoich wiernych wyznawców a nie wpływać na ustawodawców.
|
|
| |  | 6 na 6 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Podobno czarni nie mieli się mieszać do polityki. Powinni apelować do sumień swoich wiernych wyznawców a nie wpływać na ustawodawców. Hmmm... Relacje Polska-Watykan określa Konkordat - czy zawarto w nim jakiekolwiek obowiązki KK odnośnie Polski? Może się mylę, ale Konkordat jest zbiorem obowiązków Polski wobec Watykanu plus lista przywilejów dla KK, które łamią Konstytucję RP.
KK niczego nie musi, KK wszystko może.
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
2 na 2 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Znalazłam taką wiadomość na Onecie. Ciekawe czy posłowie wezmą to pod uwagę czy mafia zwycięży. Kraj 67 proc. Polaków przeciw nauczaniu Kościoła "Gazeta Wyborcza": Olbrzymia większość Polaków (67 proc.) jest za dopuszczalnością metody in vitro - pokazuje wczorajszy sondaż gazety. Tylko co czwarty badany zgadza się z Kościołem, że zapłodnienie pozaustrojowe jest moralnie niedopuszczalne. Wątpliwości budzi kwestia, kto powinien być uprawniony do zabiegu. Największe przyzwolenie mają małżeństwa, przed bezpłodnymi, samotnymi kobietami. Bardzo wyraźnie przeważa też pogląd, iż lekarze nie powinni być karani za zabiegi in vitro. Przeciw karaniu jest 75 proc. ankietowanych przez PBS DGA. Wyniki sondażu zamieszcza dziś "Gazeta Wyborcza".
|
|
 | 9 na 9 | lotrek (14275 punktów) |
>"Gazeta Wyborcza": Olbrzymia większość Polaków (67 proc.) jest za dopuszczalnością metody in vitro - pokazuje wczorajszy sondaż gazety. Tylko co czwarty badany zgadza się z Kościołem, że zapłodnienie pozaustrojowe jest moralnie niedopuszczalne. Większość Polaków nie zgadza się z kościołem w sprawach światopoglądowych, obyczajowych, chociażby w sprawie aborcji, czy stosowania środków antykoncepcyjnych. Polski katolicyzm nie wynika z wiary, lecz z tradycji i przyzwyczajenia. Dzieci się chrzci nie dlatego by "zmazać z nich grzech pierworodny"...cokolwiek by to znaczyło, ale dlatego, że wszyscy chrzczą, bo taki mamy obyczaj itd.
>Wątpliwości budzi kwestia, kto powinien być uprawniony do zabiegu. Największe przyzwolenie mają małżeństwa, przed bezpłodnymi, samotnymi kobietami. Taka gradacja miałaby znaczenie, gdyby zabieg ten miał być refundowany, zaproponowała to na początku urzędowania minister Kopacz....lecz teraz nic z tego nie będzie, kryzys to doskonała wymówka na wszelakie tego typu pomysły. Jeśli jednak pacjentka płaci, to o ile nie ma przeciwwskazań medycznych nic nikomu go tego, czy jest mężatką, czy też osobą samotną a nawet lesbijką cierpiącą na bezpłodność.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
|  | 7 na 7 | Autografka (10638 punktów) | > Dzieci się chrzci nie dlatego by "zmazać z nich grzech pierworodny"...cokolwiek by to znaczyło, ale dlatego, że wszyscy chrzczą, bo taki mamy obyczaj itd.Masz rację, to kwestia nawyku. Chodzi też o to, że brak chrztu powoduje podobny rodzaj niepokoju, jak w przypadku napotkania na drodze czarnego kota. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| |  | 6 na 6 | lotrek (14275 punktów) | > brak chrztu powoduje podobny rodzaj niepokoju, jak w przypadku napotkania na drodze czarnego kota.  Albo też zakonnice....jak się np. idzie coś załatwić, to po takim spotkaniu na pewno nic się nie załatwi. Najlepiej od razu odwrócić się na pięcie i wrócić do domu. Najbardziej racjonalnie  Niektórzy radzą trzy razy splunąć przez lewe ramię, dlaczego akurat przez lewę nie wiem, mnie to niestety nie pomaga....czyżbym był ofiarą mojej niewiary?
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
> Niektórzy radzą trzy razy splunąć przez lewe ramię, dlaczego akurat przez lewę nie wiem, mnie to niestety nie pomaga....czyżbym był ofiarą mojej niewiary?Dlaczego przez lewe? Może to takie splunięcie... od serca. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | |  | 3 na 3 | lotrek (14275 punktów) |
> Dlaczego przez lewe? Może to takie splunięcie... od serca.  Sam się nad tym zastanawiałem, ale ponieważ przepis ten pochodził od antykomunisty... z tych co to "obalili komunę w 89", kładłem to na karb jego prawicowości (przez prawe ramię nie uchodzi). Ponieważ nie mam uprzedzeń, testowałem plucie przez w obie strony...niestety brakowało mi wiary. 
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Autografka (10638 punktów) | > > Dlaczego przez lewe? Może to takie splunięcie... od serca.  > Sam się nad tym zastanawiałem, ale ponieważ przepis ten pochodził od antykomunisty... z tych co to "obalili komunę w 89", kładłem to na karb jego prawicowości (przez prawe ramię nie uchodzi). Ponieważ nie mam uprzedzeń, testowałem plucie przez w obie strony...niestety brakowało mi wiary.  A ten antykomunista, to miał aby potwierdzenie o nieposzlakowanej opinii z IPN? Bo jeśli nie, to ja bym mu nie wierzyła. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | |  | 4 na 4 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | > Albo też zakonnice....jak się np. idzie coś załatwić, to po takim spotkaniu na pewno nic się nie załatwi. Najlepiej od razu odwrócić się na pięcie i wrócić do domu. Najbardziej racjonalnie  To jak ty Adamie funkcjonujesz w tym Krakowie??  Przecież tam zawsze w zasięgu wzroku co najmniej jeden pingwin się znajduje. A może ich działania się znoszą tak jak + i -.
|
|
| | | |  | 7 na 7 | lotrek (14275 punktów) |
> To jak ty Adamie funkcjonujesz w tym Krakowie?? > Przecież tam zawsze w zasięgu wzroku co najmniej jeden pingwin się znajduje.Jak mam jakieś poważne sprawy do załatwienia, wychodząc z domu "wbijam" wzrok w ziemię, nie rozglądam się na boki, szybko przemykam pod ścianami kamienic mamrocząc pod nosem...a kysz a kysz...przepadnij, na pchły urok (jako miłośnik psów, złego uroku nie zwalam na przyjaciół). Słowo ateisty...w Krakowie to działa  Chyba, że natchnę się na wielebnego Gowina, jak chyłkiem skrada się po instrukcję na Franciszkańską a ponieważ jest to około 100 metrów od siedziby Urzędu Miasta, wtedy już nic mnie nie uratuję....rezygnuję z załatwień i idę na wódkę.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | |  | 8 na 8 | Gosia (9452 punktów) |
> rezygnuję z załatwień i idę na wódkę.Co Ci się chwali, albowiem niezbadane są drogi prowadzące do Pana:
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Gosia (9452 punktów) |
> Przecież tam zawsze w zasięgu wzroku co najmniej jeden pingwin się znajduje.> A może ich działania się znoszą tak jak + i -.  A i owszem. Wieść gminna niesie, że zakonnica z torbą przynosi szczęście, bez torby - pecha. Tak więc szczęście Adama zależy od proporcji zakonnic otorbionych do nieobjuczonych.
|
|
| | | | |  | | catseye (1381 punktów) | > Wieść gminna niesie, że zakonnica z torbą przynosi szczęście, bez torby - pecha.> Tak więc szczęście Adama zależy od proporcji zakonnic otorbionych do nieobjuczonych.Nie słyszałem. Ale jeśli liczba spotkanych naraz zakonnic jest parzysta, to nic nam nie grozi. Wystrzegać się trzeba nieparzystej!!!!
|
|
1 na 1 | catseye (1381 punktów) | >Tym razem sprawa została postawiona jasno - przywódca państwa watykańskiego głosem swych >przedstawicieli w Polsce definitywnie zakazuje wykonywania w RP zabiegów in vitro.
Nie, nie, nie. Zostanie wypracowany KOMPROMIS - czyż nie tak było z ustawą (anty)aborcyjną? To znaczy, będzie można robić legalnie in vitro, ale tylko w teorii, a wielebni będą ganiali za każdą kobietą, która będzie miała taką zbrodniczą zachciankę. Nb. kiedyś dawno temu (PRL, stan wojenny), w rozmowie z WIERZĄCYM przyjacielem, który pracował dla pisma katolickiego, wyraziłem się pozytywnie o KRK. Przyjaciel spoważniał, posmutniał, i rzekł: "Stary, czarny jest jeszcze gorszy niż czerwony". A ja mu nie uwierzyłem ...
|
|
 | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >"Stary, czarny jest jeszcze gorszy niż czerwony". E tam zaraz "gorszy". Obaj pragną wyłącznie naszego szczęścia i każdy z nich gotów skazać na męki każdego, kto chciałby dążyć do osobistego szczęścia na własną rękę.
Co ciekawe - dokładnie takie same poglądy mają wszyscy, którzy chcą nami rządzić...
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
2 na 2 | lotrek (14275 punktów) | Okazuje się, kościół wcale nie jest przywiązany do swoich doktryn, czasem potrafi być elastyczny....czyli, mówiąc kolokwialnie biskupom "rura mięknie"? Cytat:Biskupi wspierają teraz projekt Piechy. A jeśli i on przepadnie w Sejmie, gotowi są poprzeć projekt Gowina. Czyli przystać na in vitro dla małżeństw
wiadomosci(*)medium=Nlt&utm_campaign=856991Do czego może to dojść?
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
3 na 3 | Marta T. (436 punktów) | Stwierdziłam, że jeszcze trochę od siebie dorzucę o in vitro i tym nieszczęsnym liście. (wszystkie cytaty zaczerpnięte z wiadomosci(*)kosciola_ws_in_vitro,item.html) Cytat:Każde dziecko ma prawo począć się z aktu miłosnego rodziców, każde dziecko ma prawo do tego, by jego rodzice byli rodzicami biologicznymi. Tu Kościół pokazuje jedynie to, że chce, by każde dziecko urodziło się po tym, jak rodzice się bzykali. Chodzi im tylko o akt (brzydko powiedziane) kopulacji. Dlaczego? Bo pary, które decydują się na in vitro muszą się kochać, skoro chcą przechodzić te wstydliwe badania i procedury. Nie wyobrażam sobie innej sytuacji. Musi być między nimi mocna więź, żeby mieli siłę to wszystko przejść. Poza tym, ten cytat wskazuje jeszcze na jedno. Rodzice adopcyjni powinni trąbić swojemu adoptowanemu dziecku od małego, że zostało adoptowane. Czyż nie? No bo ma prawo wiedzieć, że to nie są biologiczni rodzice. Na to wychodzi. Cytat:Ufamy, że jako Polacy, będziecie Szanowni Państwo Parlamentarzyści obrońcami życia człowieka od momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci Kościół cały czas trąbi "od poczęcia do naturalnej śmierci". Może to wam się wyda infantylne, ale dlaczego w takim razie księża i katolicy się leczą? Przecież leczenie to przedłużanie życia, które może "Bóg" chciał wcześniej zakończyć?  Różne choroby i niebezpieczeństwa występują w naturze, tak więc byłaby to w pewnym sensie "naturalna" śmierć. Tutaj też można dodać o bólu. Ponoć cierpienie ma sens i uszlachetnia (wg katolików), ale nawet biały papa, jak złamał nadgarstek, miał operację, żeby nie cierpieć. Jaki on przykład daje??? Cytat:Zapowiadana debata w Sejmie na tematy związane z przekazywaniem życia ludzkiego, w tym o tak zwanej procedurze in vitro, ma wręcz cywilizacyjne znaczenie. Jest to z pewnością jedna z dziedzin, na której rozegra się w najbliższym czasie zasadnicze starcie cywilizacji prawdy, miłości i życia z cywilizacją kłamstwa, egoizmu i śmierci - argumentuje o. Rębacz w opublikowanym przez KEP dokumencie. To jest niezłe zagranie. Kościół pokazuje siebie jako obrońcę życia, miłości i prawdy. A wszelkie inne rzeczy, a nauka to już szczególnie, to śmierć, kłamstwa i egoizm. Mnie śmieszą takie słowa pochodzące od duchownego. Zastanawiam się tylko, gdzie ta obrona życia była podczas działalności inkwizycji, mordów Indian, wypraw krzyżowych? Gdzie obrona prawdy, gdy tuszowane są działania pedofili w sutannach? Na to mam tylko jedno słowo: hipokryzja. W piątkowej GW były dwie strony poświęcone in vitro. To powinna być lektura obowiązkowa dla każdego biskupa w tym kraju. Dokładnie wytłumaczone to, o czym Kościół, jak widać, nie ma zielonego pojęcia. Przeciwstawiają się in vitro, a to jest często, dla par z problemami z płodnością, jedyna szansa by mieć własne dziecko. Wiele dzieci jest na świecie dzięki in vitro, ale wg Kościoła nie powinno ich być. Czy to nie jest chore? In vitro to też ratunek dla par, gdzie jedno przeszło chemioterapię. Kościół twierdzi, że rodzi się dziecko, ale wiele potencjalnych istnień ginie. Cóż, w naturze też nie każde zapłodnione jajeczko daje ciążę. Czy tego Kościół nie wie? Chyba nie. Poza tym, z tego co czytałam, przy in vitro wszczepiają jeden lub dwa jajeczka. Gdzie ten masowy mord? Niewykorzystane są mrożone, i tego Kościół też nie rozumie, po to, by, jeśli wszczepione jajeczka się nie przyjmą, nie powtarzać procedury hormonalnej i punkcji. Jeśli normalny zwykły człowiek może to zrozumieć, dlaczego to jest takie trudne dla Kościoła? To mnie boli, że ta archaiczna instytucja rości sobie prawo do decydowania, jak żyć ma całe społeczeństwo, również to, które nie chce mieć z nimi nic wspólnego.
|
|
 | | Mateusz Brodziak (156 punktów) | >To mnie boli, że ta archaiczna instytucja rości sobie prawo do decydowania, jak żyć ma całe społeczeństwo, również to, które nie chce mieć z nimi nic wspólnego.
Jest swego rodzaju paradoksem, że w państwie (podobno) świeckim niektórzy dążą do ustanowienia prawa kościelnego. Nie potrafię zrozumieć tego podejścia - wyraźnej mniejszości zależy na tym, by zabronić in vitro wszystkim, bez względu na światopogląd i wyznanie. Czy nie lepiej by było, gdyby każdy miał prawo decydować o sobie?
|
|
|  | 3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Czy nie lepiej by było, gdyby każdy miał prawo decydować o sobie? Prawo decydowania o sobie należy się wyłącznie Kościołowi Katolickiemu. Podobnie jak prawo decydowania o tobie.
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
4 na 4 | Kowalska (14008 punktów) | Słucham sobie Monisi w "7 dniu tygodnia" i jej przeuroczych gości. Rozmawiali na temat listu fluorescencji do polityków. Grzesiu Napieralski, cichutkim głosikiem, jak na przywódcę lewicy w tym kraju przystało, rzekł do Joachimka Brudzińskiego mniej więcej w te słowa: Ale Achim, latamy razem samolotami i ciągle opowiadasz jaki szczęśliwy z ciebie ojciec i jak dumny jesteś ze swoich dzieci. Proszę, nie odmawiaj innym tego szczęścia. Po wygłoszeniu tych słów PRZYWÓDCA LEWICY W TYM KRAJU oblał się rumieńcem i ukrył pod stołem. A dziś Nycz będzie czytał barankom na mszy wiadomosci(*)ch,wid,11488249,wiadomosc.html
|
|
 | | pavvel (8272 punktów) |
> Grzesiu Napieralski, cichutkim głosikiem, jak na przywódcę lewicy w tym kraju przystało, rzekł do Joachimka Brudzińskiego mniej więcej w te słowa: >Ale Achim, latamy razem samolotami i ciągle opowiadasz jaki szczęśliwy z ciebie ojciec i jak dumny jesteś ze swoich dzieci. Proszę, nie odmawiaj innym tego szczęścia.
Na co Brudziński odparł, że owszem wyjaśni mu wszystko, ale gdy znowu będą razem lecieć, a nie na antenie radia.
To wyraźnie pokazuje, że zdanie polityczno-partyjne jakiegoś posła nie musi i najczęściej nie jest jego zdaniem prywatnym. Niestety.
|
|
4 na 4 | dawna dziewczyna (5 punktów) | Nie mogę przejść bez słowa nad Listem biskupów do parlamentarzystów w sprawie in-vitro. Czuję się oburzona i ... zraniona.
Argumentów biskupów w ogóle nie rozumiem. Napisali, iż "każde dziecko jest osobą od momentu poczęcia, dlatego nie może być przedmiotem, który można kupić," ; tylko nie zauważyli, że poprzez zastosowanie in-vitro kupuje się nie dziecko, lecz JEDYNĄ SKUTECZNĄ METODĘ, dzięki której wytęsknione dziecko może się urodzić, (a że nasze państwo jest zbyt biedne, by metodę tę refundować, wiec niestety każdy musi za nią zapłacić sam). Napisali też, że "każde dziecko ma prawo począć się z aktu miłosnego rodziców". Oczywiście, że ma prawo, ale zaręczam, że rodzice, którzy zmuszeni są skorzystać z in-vitro kochają się wzajemnie ( i dziecko) równie mocno, jak w przypadku rodziców, którym udało się w naturalny sposób począć. Sam akt płciowy nie warunkuje miłości w rodzinie. Byłoby idealnie, gdyby każda para mogła począć naturalnie, bez stresu, płaczu i rozpaczy niepłodności. Ale tak niestety nie jest, a niepłodność wzrasta w ogromnym tempie. Kolejny argument biskupów: "każde dziecko ma prawo do tego, by jego rodzice byli rodzicami biologicznymi.". Nikt tego nie kwestionuje i na pewno też każdy rodzic ma prawo, by jego dziecko poczęło się w sposób naturalny. Ale czy dzieci, które tego prawa są pozbawione, czyli np. dzieci adoptowane, są gorsze, wychowują się w gorszych warunkach niż te poczęte naturalnie?... Czy ktoś udowodnił, że rodzice biologiczni są lepsi, lepiej wychowują swoje dzieci niż rodzice, którzy swoje dziecko adoptowali (bądź poczęli poprzez in-vitro)? Nie chcę rozpisywać się nawet o argumencie dotyczącym embrionów - bo wciąż pamiętam swoją bezsilność, kiedy samoistnie straciłam swoje wyczekane maleństwo. Mogłam winić tylko naturę. Tylko jak ją ukarać?
Gdybym to wszystko usłyszała z ambony, to po prostu wyszłabym z kościoła i o wszystkim zapomniała. Ale wywieranie wpływu na parlament, a tym samym ogół społeczeństwa (czyli także na niewierzących) to już poważna sprawa. Mam wrażenie, że kler brnie w jakiś totalitaryzm.
No cóż, biskupom mogę powiedzieć jedynie, że ich argumenty w ogóle mnie nie przekonują. I że jest mi bardzo, bardzo przykro...
|
|
 | 1 na 1 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | W pełni ( prawie w pełni ) zgadzam się z Twym zdaniem, dawna dziewczyno - dwie uwagi jednak pozwolę sobie poczynić:
>Napisali też, że "każde dziecko ma prawo począć się z aktu miłosnego rodziców". Oczywiście, że ma prawo,
Uwaga! Drastyczny błąd w rozumowaniu, świadczący o zarażeniu kościelną "logiką" tj. w istocie - brakiem logiki. Żadne "dziecko", ani w ogóle nikt, nie ma żadnych praw, póki jeszcze nie zaistnieje (nawet jeśli przyjąć za dobrą monetę wierzenie o "istnieniu" od momentu "poczęcia". Prawo "dziecka" "istniejącego" jedynie w sferze czyichś projektów i marzeń do jakiegokolwiek "bycia poczętym" jest jawnym absurdem - byty wyobrażone "praw" ni "obowiązków" mieć nie mogą, jeśli słowo "prawo" ma byc czymś więcej, niż synonimem obłędu. Krk nieprzypadkowo jednak posługuje się sprzecznościami logicznymi jako bronią ideową: zgodnie z podstawową zasadą logicznego rozumowania ex falso (ex contradictione) quodlibet, jeżeli w danym systemie logicznym znajdzie się choćby jedna jedyna sprzeczność, wówczas rozumowanie na nim oparte może dać każdy wynik i "udowodnić" można wówczas wszystko, cokolwiek się komu żywnie podoba. I o to w istocie kościołowi chodzi - dzięki temu dyskusję można chyłkiem wyprowadzić z obszaru logicznego argumentowania, gdzie krk musi przegrać, w obszar metafizycznego ględzenia o "godności osoby", "powołaniu do życia w wieczności", "bożej miłości do człowieka" itp. chwytów służących "moralnemu" terroryzowaniu adwersarza - a w tym są nieźli. Uważaj na to.
Jako nowa osoba na forum, zwróć uwagę na jeszcze jedno: popraw swój profil, tj. deklarowaną w nim płeć. W połączeniu z Twym nickiem daje ona duży efekt komiczny, sugerując Twój transseksualizm - błędnie, jak sądzę, skoro używasz żeńskich form gramatycznych:
> straciłam >Gdybym (...) usłyszała z ambony > wyszłabym etc.
Bądź świadoma, że na tym forum nie brakuje szyderców - dobrodusznych, ale jednocześnie bezwzględnych w wyciąganiu tego typu błędów.
Pozdrawiam.
|
|
|  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > Bądź świadoma, że na tym forum nie brakuje szyderców - dobrodusznych, ale jednocześnie bezwzględnych w wyciąganiu tego typu błędów. Sam jesteś  , wiesz!
|
|
| |  | 2 na 2 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >Bądź świadoma, że na tym forum nie brakuje szyderców - dobrodusznych, ale jednocześnie bezwzględnych w wyciąganiu tego typu błędów.> Sam jesteś , wiesz!Uderz w stół...
|
|
 | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Napisali też, że "każde dziecko ma prawo począć się z aktu miłosnego rodziców". Mogli napisać "ma obowiązek...". > Kolejny argument biskupów: "każde dziecko ma prawo do tego, by jego rodzice byli rodzicami biologicznymi.". Też mogli wspomnieć o "obowiązku", a nie wspomnieli. > ... też każdy rodzic ma prawo, by jego dziecko poczęło się w sposób naturalny. A gdzie "obowiązek"? No widzisz, czepiasz się. > Gdybym to wszystko usłyszała z ambony, to po prostu wyszłabym z kościoła i o wszystkim zapomniała. Mnie się milszą i zdrowszą wydaje opcja: nie wchodzić do kościoła. > I że jest mi bardzo, bardzo przykro... A to już bez sensu, bo nie ma takiego "obowiązku", że Tobie powinno być.  Miłego dnia.
|
|
|  | | a2b3c4 (73 punktów) | Jestem zdania ,że ten list został źle napisany ponieważ jest nie doprecyzowany co przedstawił mój przedmówca. Kolejną prawdą jest to że przedsiębiorstwo o nazwie "Kościół" jest na coraz większym skraju bankructwa . Dlatego też poprzez zawieranie głosu w takich sprawach jak in vitro we współpracy z nie którymi politykami może czerpać z nich zyski finansowe.Spytacie jakie to zyski ? wielu polityków chciało by mieć za przyjaciół kler i całą tą "firmę można" tym sposobem zyskać wiele głosów dlatego tez politycy łoża pieniądze na swoje poparcie.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|