Racjonalista - Strona głównaDo treści
Motyla rufa.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
21-09-2009 11:07Adamiak (36436 punktów)Motyla rufa.
Ocena 14 na 14
   Wczoraj o 18:00 "Emerald Princess" czyli Ślicznotka z Bermudów zakończyła sezon wizyt wycieczkowców w Gdyni.

   Często z zachwytem i zazdrością wysłuchiwałem opowiadań moich krewnych i znajomych z o tym, jakie to morze jest cudne, i molo w Orłowie, i port gdyński z cumującymi w lecie wycieczkowcami egzotycznych bander, przycupniętymi na Dworcu Morskim przez kilka godzin, niczym wędrowne motyle w tonacji tęczy nad brzegiem przygodnego stawu.

   Zazdrościłem kuzynce z Lublina wypieków na buzi wywołanych jeszcze ciepłymi wrażeniami z wycieczki na plażę; emocji w oczętach Tajemniczej Znajomej z Warszawy, po eskapadzie na Nabrzeże Prezydenta z panującym tam Darami
Pomorza I Młodzieży w dyskretnej eskorcie unikalnego w kategorii Kawalerów Krzyży Złotych Orderu Virtuti Militari, niszczyciela "Błyskawica" .

   Ostatnio doszły mnie wieści, jakoby motylisko jakieś o wielopiętrowej urodzie miało w Gdyni zakończyć sezon wycieczkowy, więc gnany chęcią zweryfikowania lubelsko-morskich klechd oraz wstydem z indolencji w temacie, postanowiłem empirycznie sprawdzić ich zgodność z rzeczywistością.

   Z przejęciem przystąpiłem do realizacji ambitnego planu logistycznego ekspedycji, czyli kupiłem bilet autobusowy i wsiadłem do niego. Do autobusu, znaczy.

   Po półgodzinnej podróży obfitującej w kompletny brak przeciwności losu wysiadłem przy Kapitanacie Portu:

   ... i powędrowałem już pieszo na Nabrzeże Francuskie, znane z cumujących tam legendarnych transatlantyków, m/innymi: m/s "Batory", ts/s "Stefan Batory", czy m/s "Chrobry", ostatni kawałek Polski pod stopami Gombrowicza.
   Pieszo, ze względu na skandaliczny brak komunikacji lokalnej.

   Po pokonaniu wspomnianych już 35 metrów bieżących, ujrzałem imponujący zad gigantycznego motyla górującego nad portem:


   Fotkę zrobiłem prawie profanując (zakupionym na potrzeby ekspedycji), sportowym obuwiem, tablicę wmurowaną z okazji 60 rocznicy wyjazdu z kraju i 30 rocznicy śmierci Gombrowicza:


   Kilka następnych fotek bakburty Księżniczki zrobiłem z końca pirsu Nabrzeża Portowego:


   Zarejestrowałem też dowód dla niedowiarków, że Gdynia to miasto mające w głębokim poważaniu wszelkie bajkowe kanony i stereotypy, erotyczno-podróżnicze również.
   Oto Odys z łezką kotwicznej kluzy tęsknie patrzy na zbierającą się do odlotu globtroterkę Emeraldę - będzie czekał na jej powrót następnego lata:


   Bo gdyńskie Odysy łamią tradycyjny pogląd na szukanie szczęścia w ucieczce od "przystani" - po prostu spokojnie czekają w porcie macierzystym na następną Księżniczkę-Globtroterkę.

   Jeszcze tęskny rzut obiektywu na zwiastun jesieni z "Emeraldą" w dalekim tle i "maleńką" wieżą Kapitanatu po lewej:

   ... i... byle do wiosny, i kolejnej odysei podróżniczej.

   Miłego dnia.

P.S. Rufa "Motylka" tylko z tego względu, że nie wpuszczali na nabrzeże z przyczyn, oczywiście, organizacyjnych, więc foto z innej strony było niewykonalne, co z jeszcze innej strony może i dobrze, bo "Francuskie" cholernie długie.
   Ma chyba z 500 kilometrów.
   No, może metrów, ale tych długich.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.



Wróć do listy wątków działu Bazgroły

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365