>Anioły analogowe są do d...., stwierdził Grześ, który odkąd dostał nowego cyfrowego anioła stróża >nieustannie przy nim majstrował. >A co on umie - zapytał Adam. >Wszystko - odpowiedział Grześ, ciągnąc anioła stróża do okna. >Teodyceę potrafi rozwiązać? >Pewnie - prychnął Grześ. >No i co ci odpowiedział? >Jeśli A+C to nie B. >A jeśli B nie jest logiczny? >Tak i bóg z nim.
A mnie się podoba. Tylko Grześ pisząc list do św. Mikołaja popełnił błąd. Nikt już nie chce analogowych aniołów. Zbierają je tylko kolekcjonerzy, tak jak analogowe płyty. Grześ miał poprosić o anioła kompaktowego. A poza tym został przez wytwórcę anioła oszukany, ponieważ ten napisał na pudełku, że anioł jest i analogowy i cyfrowy. A to byzydyura.
Teraz Grześ nie ma już wyjścia, musi czekać do następnych świąt. Anioła nie zwróci bo przy nim grzebał.
|