 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-10-2009 11:27 | dstr (1474 punktów) | Nobel dla Obamy | Dlaczego? Czy chcą mu pomóc w dialogu politycznym w jego własnym kraju? Czy boją się, że jak dadzą nobla osobie, która naprawdę na nią zasługuje, to znowu ją wsadzą do paki? A może czymś naprawdę sobie na nią zasłużył? InfoRacjonaliści: jakie są wasze przemyślenia, opinie i spekulacje? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | diogenes (42753 punktów) | >Dlaczego?
Świetna decyzja. Teraz trudniej (niezręczniej) będzie mu zrobić kolejna wojenkę, np. zbombardować Iran. Dobry ruch.
|
|
7 na 7 | M.M.M (1158 punktów) | > Dlaczego? Czy chcą mu pomóc w dialogu politycznym w jego własnym kraju? Czy boją się, że jak dadzą> nobla osobie, która naprawdę na nią zasługuje, to znowu ją wsadzą do paki? A może czymś naprawdę> sobie na nią zasłużył?> Info> Racjonaliści: jakie są wasze przemyślenia, opinie i spekulacje?Uzasadnienie, że nagrodę dostał za "wysiłki w celu ograniczenia światowego arsenału nuklearnego" traktuję jako kuriozum. Wydawało mi się, że nagrody daje się za wynik a nie za starania. Może należy im przetłumaczyć stare polskie przysłowie o tym czego używa się do brukowania piekła? ---
|
|
 | 5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | >Wydawało mi się, że nagrody daje się za wynik a nie za starania.
To logika klasyczna: efektu i zapłaty. Zaliczka też zobowiązuje. A swoja drogą: komitet Nobla ryzykuje swój autorytet. Obama wcale nie musi traktować tego Nobla jako zobowiązania. Dlatego wciąż ma otwarte pole manewru i za kilka dni może obrócić nuklearne instalacje Iranu w perzynę, wcale nie nazywając tego wojną, a właśnie obroną pokoju. I jeszcze jedno (równie ważne, a może i ważniejsze): wielkim jego dokonaniem było to, że został prezydentem.
|
|
|  | | M.M.M (1158 punktów) | > A swoja drogą: komitet Nobla ryzykuje swój autorytet. Obama wcale nie musi traktować tego Nobla jako zobowiązania. Dlatego wciąż ma otwarte pole manewru i za kilka dni może obrócić nuklearne instalacje Iranu w perzynę, wcale nie nazywając tego wojną, a właśnie obroną pokoju. I jeszcze jedno (równie ważne, a może i ważniejsze): wielkim jego dokonaniem było to, że został prezydentem.
Za to że został wybrany nagrodę już dostał: będzie przez całą kadencję pełnił swoją funkcję. Natomiast, kontynuując wątek irański, nobel może stać się listkiem figowym, legitymizacją, interwencji. ---
|
|
| |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >kontynuując wątek irański, nobel może stać się listkiem figowym, legitymizacją, interwencji.
Trudno powiedzieć. Rozróżnijmy oficjalne uzasadnienie, od domysłów i interpretacji oraz, czego żadna głowa nie jest w stanie przewidzieć, skutki uboczne takiej decyzji.
|
|
| | |  | | M.M.M (1158 punktów) | >>kontynuując wątek irański, nobel może stać się listkiem figowym, legitymizacją, interwencji. >Trudno powiedzieć. Rozróżnijmy oficjalne uzasadnienie, od domysłów i interpretacji oraz, czego żadna głowa nie jest w stanie przewidzieć, skutki uboczne takiej decyzji.
Próbuję od wiadomości w mediach wejść na strony Fundacji N. i albo są przeciążone, albo moje łącze ma awarię. Trudno bowiem wypowiadać się rzeczowo, jeżeli zamiast całego uzasadnienia mam jedno cytowane zdanie.
Dziś rano w radio słyszałem, ze kandydatów do Nobla było w tym roku wyjątkowo dużo, bo 170 osób i 30 organizacji. ---
|
|
| | | |  | 7 na 7 | diogenes (42753 punktów) | >Dziś rano w radio słyszałem, ze kandydatów do Nobla było w tym roku wyjątkowo dużo,
Jak aż tylu majstruje przy pokoju, to, zdaje się, idzie wojna.
|
|
 | 1 na 1 | lontri (16088 punktów) |
>Wydawało mi się, że nagrody daje się za wynik a nie za starania...
W takim razie trzeba by zabrać pokojowego "nobla" większości dotychczasowych laureatów. Działalność społeczno-polityczną trzeba oceniać inną miarą niż działalność naukowo-badawczą.
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
8 na 8 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > Dlaczego? Czy chcą mu pomóc w dialogu politycznym w jego własnym kraju? Czy boją się, że jak dadzą> nobla osobie, która naprawdę na nią zasługuje, to znowu ją wsadzą do paki? A może czymś naprawdę> sobie na nią zasłużył?> Info> Racjonaliści: jakie są wasze przemyślenia, opinie i spekulacje?Mam dziwne wrażenie, że dostał Nobla za to, że nie jest Dżordżem Dablju Bushem. Jest taka ogólna zasada kozy. Jeśli masz za małe mieszkanie, kup kozę. Pomieszkaj z nią miesiąc-dwa, sprzedaj. Zobaczysz jakie przestronne masz mieszkanie! To działa w mikroskali. Może mamy do czynienia z eksperymentalnym zastosowaniem tej zasady w skali makro? Może będzie z tego Nobel?? MSPANC 
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
| dstr (1474 punktów) | Widzę już kilka dobrych pomysłów. Mi z kolei przypomniały się sceny z CNN z protestów przeciwko ustawie zdrowotnej w USA lub przeciwko samemu Obamie - te transparenty i tabliczki z porównaniami Obamy do Hitlera i fotomontażami z małym wąsikiem. Chyba teraz trudniej będzie takim osobom przebić się z hasłem "Obama to [Hitler/komunista/morderca]*"
* Niepotrzebne skreślić.
|
|
1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Może szacowny Komitet chciał po prostu uniknąć sytuacji z lat 1914-16, 1918, 1923-24, 1928, 1932, 1939-43, 1948, 1955-56, 1966-67, 1972?
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
 | | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | > Może szacowny Komitet chciał po prostu uniknąć sytuacji z lat 1914-16, 1918, 1923-24, 1928, 1932, 1939-43, 1948, 1955-56, 1966-67, 1972?Chyba nie o to chodzi. To nie jest czas wojny światowej i nie brakuje godnych kandydatów. Spokojnie można wskazać osoby, które zasługują na Pokojowego Nobla. Może tylko w komitecie sami oportuniści i lizodupcy.
|
|
|  | | M.M.M (1158 punktów) | > >Może szacowny Komitet chciał po prostu uniknąć sytuacji z lat 1914-16, 1918, 1923-24, 1928, 1932, 1939-43, 1948, 1955-56, 1966-67, 1972?> Chyba nie o to chodzi. To nie jest czas wojny światowej i nie brakuje godnych kandydatów. Spokojnie można wskazać osoby, które zasługują na Pokojowego Nobla. Może tylko w komitecie sami oportuniści i lizodupcy.  Komisję (pięcioosobową) wybierającą laureata pokojowej nagrody Nobla wybiera norweski parlament. The Committee's composition reflects the relative strengths of the political parties in the StortingCzyli, skład komitetu odzwierciedla względną siłę partii politycznych w norweskim parlamencie. Tyle na temat pytań o obiektywność ciała wybierającego. Choć może czynię krzywdę tym ludziom sugerując nieistniejące motywacje? ---
|
|
9 na 9 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | > Dlaczego? Czy chcą mu pomóc w dialogu politycznym w jego własnym kraju? Czy boją się, że jak dadzą> nobla osobie, która naprawdę na nią zasługuje, to znowu ją wsadzą do paki? A może czymś naprawdę> sobie na nią zasłużył?Dla mnie ten Nobel to jakieś kuriozum! Za co? Najśmieszniejsze, że nominację do tej nagrody dostał dwa tygodnie po wyborze na prezydenta, co jeszcze bardziej podkreśla, że jest to Nobel za nic. Szczególnie jeśli porównać tego laureata z takimi osobami jak Szirin Ebadi, Rigoberta Menchu, Aung San Suu Kyi (specjalnie wymieniam same kobiety, ale nie zapominam też o szczególnie zasłużonych mężczyznach). Osoby te działają na rzecz praw człowieka, w sytuacji zagrożenia życia i Nagroda Nobla dla nich jest nie tylko uznaniem ich zasług, ale także formą materialnego wsparcia słusznej sprawy. Poza tym działa jak swoista tarcza ochronna przeciwko reżimom, które chętnie pozbyłyby się niewygodnych "krzykaczy". Barak Obama nie potrzebuje takiego wsparcia. Ma wszelkie dostępne środki aby działać na rzecz pokoju a mimo to nie spieszy się z takimi działaniami (konflikty w Afganistanie i Iraku, zamkniecie więzień w Guantanamo, zakaz stosowania tortur, kary śmierci itp.) podczas gdy działacze tacy jak Sima Samman (nie wiem czy dobrze pisze nazwisko) afganka działająca na rzecz praw człowieka w Darfurze, organizacja Memoriał opisująca zbrodnie rosyjskich władz w Czeczenii (kilkoro działaczy straciło z tego powodu życie), czy wielu innych, nieznanych działaczy na rzecz poprawy życia ludzi w przeróżnych zakątkach świata musi nadal liczyć tylko na własne siły i środki. W ogóle ostatnio Pokojową Nagrodę Nobla otrzymuja "wielcy tego świata"... Komitet przyznajacy tę nagrodę wydaje się robić wszystko, aby do końca zdewalułować jej znaczenie.
|
|
 | 2 na 2 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | Szczerze mówiąc to dla mnie pokojowy Nobel nie jest żadnym Noblem, ja bym te nagrody przyznawała tylko i wyłącznie za osiągnięcia z dziedziny nauki. Może za parę lat będą je rozdawali za posiadanie 6 palców u ręki? Poza tym masz całkowitą rację. Są osoby, których prawie nikt nie zauważa, a robią bardzo wiele, i są też tacy, o których wiedzą nawet na największym zadupiu i nagrody są im po prostu wciskane na siłę...
|
|
2 na 4 | Satyr (4285 punktów) |
Za co ten Nobel? Za politykę, która za parę lat zrujnuje dolara, czy może za zwiększenie kontyngentu wysłanych na rzeź ludzi w Iraku?
Uzasadnienie oparte o "niezwykłe wysiłki" w ograniczeniu broni nuklearnej to jakieś KURIOZUM. Idąc tym tropem, to trzeba by naukowcom dawać nagrody nie za osiągnięcia, tylko za "niezwykłe wysiłki".
Zresztą, jedyna różnica pomiędzy nim a Bushem jest taka, że nie straszy wrogów, że ich zbombarduje, tylko po prostu bombarduje (jeszcze raz przypomnę jego "irackie" kłamstwa, za które ludzie płacą gardłem).
|
|
 | 2 na 2 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > Za co ten Nobel? Za politykę, która za parę lat zrujnuje dolara, czy może za zwiększenie kontyngentu wysłanych na rzeź ludzi w Iraku?> Uzasadnienie oparte o "niezwykłe wysiłki" w ograniczeniu broni nuklearnej to jakieś KURIOZUM. Idąc tym tropem, to trzeba by naukowcom dawać nagrody nie za osiągnięcia, tylko za "niezwykłe wysiłki".Chciałam zauważyć, że swego czasu zabiegi o pokojowego nobla dla JPII tez opierały się na argumencie "niezwykłych wysiłków". Tutaj na dodatek nie było nawet mowy o planach, JP II bardzo chciał pokoju i popierał (czytaj: wyrażał się życzliwie i życzliwie myślał) rożne pokojowe inicjatywy podejmowane przez innych, odważniejszych ludzi. JP II za "chcenie" Nobla nie dostał ale może dlatego, że poza Polską, zwłaszcza w zeświecczonej Skandynawii, był i jest nadal postacią kontrowersyjną, i to w tym pejoratywnym znaczeniu. Obama nie dość, że też bardzo chce, to ma jeszcze plany, jest przystojny, ma wspaniała zonę i da się lubić (np. nie każe nikomu rodzić dzieci z gwałtu). To się musiało tak skończyć. Oczywiście pozostaje jeszcze aspekt kozy  Stawiam na kozę plus wdzięki i urok osobisty. Zestaw nie do pobicia! 
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
| Slayerized (691 punktów) | >Dlaczego?
Z tego samego powodu co Albert Arnold Gore, junior... Z braku laku.
|
|
| Madman (7811 punktów) | Ja mam wrażenie, że to zadośćuczynienie za brak olimpiady w Chicago.
|
|
3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >... jakie są wasze przemyślenia, opinie i spekulacje? Jakoś mam wrażenie, że Nobla dostał nie Obama, tylko Murzyn w USA.
|
|
4 na 4 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | Z tego co widzę, to sam Obama jest trochę zdziwiony i zażenowany decyzją o przyznaniu mu Pokojowego Nobla.
"Nie uważam tej nagrody za uznanie dla moich własnych osiągnięć, ale raczej za potwierdzenie amerykańskiego przywództwa w działaniach na rzecz urzeczywistnienia aspiracji wszystkich narodów" - powiedział prezydent w piątek rano przed Białym Domem.
"Szczerze mówiąc, nie sądzę, bym zasługiwał, aby znaleźć się w towarzystwie tak wielu postaci, które zmieniły świat i zostały uhonorowane tą nagrodą. To ludzie którzy zainspirowali mnie i cały świat swoją odważną walką o pokój" - powiedział.
Jedyne co mu pozostaje, to przekazać nagrodę na godny jej cel. Coś mi sie wydaje, że Komitet Noblowski zrobił prezydentowi USA niedźwiedzią przysługę.
|
|
 | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Coś mi sie wydaje, że Komitet Noblowski zrobił prezydentowi USA niedźwiedzią przysługę.
A komu mogło na tym zależeć? Dając nagrodę politykowi tego formatu podejmuje się polityczną decyzję. Może właśnie o to chodziło?
|
|
|  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Coś mi sie wydaje, że Komitet Noblowski zrobił prezydentowi USA niedźwiedzią przysługę. >A komu mogło na tym zależeć? Dając nagrodę politykowi tego formatu podejmuje się polityczną decyzję. Może właśnie o to chodziło?
Tak samo to widzę. Masz jednak rację, może go to zmobilizować do dalszej walki o pokój na całym świecie. Zwłaszcza tam, gdzie można zrobić jakiś interes.
Pozdrawiam. >
|
|
| |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Tak samo to widzę. Masz jednak rację, może go to zmobilizować do dalszej walki o pokój...
Ten, kto walczy o pokój, walczy nawet wtedy, kiedy przeciwnika dawno już nie ma. Walczy wtedy o swoje interesy, a ktoś inny walczy z nim o pokój. Kołomyja.
|
|
| | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Tak samo to widzę. Masz jednak rację, może go to zmobilizować do dalszej walki o pokój... >Ten, kto walczy o pokój, walczy nawet wtedy, kiedy przeciwnika dawno już nie ma. Walczy wtedy o swoje interesy, a ktoś inny walczy z nim o pokój. Kołomyja.
Ważne, że interes się kreci. Ci co go robią, sami nie giną.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Ważne, że interes się kreci.
Nie tylko interes. Tak kręci się światek.
|
|
 | 1 na 1 | lontri (16088 punktów) |
Sytuację Obamy porównałbym do sytuacji grzecznego i kulturalnego chłopca, którego nie mogą się nachwalić wszystkie stare ciotki (zwłaszcza te wiodące swój ród ze starej Europy), a który sam nie wie, jaki wzbudza w nich zachwyt swoją staroświecką ogładą. Wartość Obamy można dostrzec dopiero przez porównanie, np. z Bushem czy Clintonem, Putinem, Berlusconim, itp. Być może nie lubimy Obamy, ale nie jest znowu tak trudno znaleźć kogoś, kogo nie lubimy bardziej.
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
|  | 2 na 2 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | >Być może nie lubimy Obamy, ale nie jest znowu tak trudno znaleźć kogoś, kogo nie lubimy bardziej.
Ja tam lubię Obamę, co wcale nie przeszkadza mi sądzić, że na Nagrodę Nobla nie zasłużył.
|
|
| |  | | lontri (16088 punktów) |
Jak wiemy co najmniej od czasów starożytnych, argumenty "z lubienia/nie lubienia" nie podlegają dyskusji. Czy przy użyciu takich argumentów istnieje jednak jakakolwiek szansa na dyskusję rzeczową? Pozdr. 
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
| | |  | 1 na 1 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | > Jak wiemy co najmniej od czasów starożytnych, argumenty "z lubienia/nie lubienia" nie podlegają dyskusji. Czy przy użyciu takich argumentów istnieje jednak jakakolwiek szansa na dyskusję rzeczową?A dlaczego nie? Można kogoś lubić, ale się z nim nie zgadzać. Ja nie jestem w Obamie szaleńczo zakochana a jedynie wywarł on na mnie korzystne wrażenie na tle innych polityków. Jeśli zrobi coś, co uznam za niegodziwe, niezgodne z moim światopoglądem, obrażające mnie lub ludzi których cenię, to przestanę go lubić, i pewnie ani na mnie ani na niego zbytnio to nie wpłynie.
|
|
 | 1 na 1 | Gosia (9452 punktów) |
>Coś mi sie wydaje, że Komitet Noblowski zrobił prezydentowi USA niedźwiedzią przysługę.
Też odnoszę takie wrażenie... 1990 - Prezydent ZSRR dostaje pokojową nagrodę Nobla. 1991 - Koniec ZSRR 2009 - Prezydent USA dostaje pokojową nagrodę Nobla...
|
|
| Portnoy | Nobel dla Obamy jest totalnym nieporozumieniem. Z pewnością wpływ na ten wybór miał kolor jego skóry, retoryka, oraz cele, które sobie stawiał obejmując urząd prezydenta USA. W uzasaddnieniu Komitet Noblowski pisze m.in. o "wizji świata bez broni nuklearnej" i dążenia do jej realizacji - jest to argument troszkę marny szczerze mówiąc, bowiem osobą która dążyła do stworzenia świata bez broni nuklearnej był także poprzednik Obamy, George W. Bush o czym świadczy jego wkroczenie do Iraku (to że amerykański wywiad popełnił błąd i przeceniono potencjał Iraku to już temat na inna dyskusję). Nie sądzę, by Bush był kiedykolwiek kandydatem do Nobla. Dużym Faux Pas Obamy, które nie przystaje osobie uhonorowanej Noblem było całkiem niedawno odłożenie spotkania z Dalajlamą na rzecz spotkania z prezydenetem Chin spowodowane najprawdopodobniej tym, że Chiny są jednym z największych partnerów gospodarczych USA. Ten fakt potwierdza przedkładanie interesów ponad wartości etyczne. Obawiam się, że ta nagroda paradoksalnie będzie czymś co może krępować poczynania Obamy w zakresie wojny w Afganistanie czy Iraku, bo przecież nie przystoi prowadzenie konfliktu zbrojnego laureatowi tak zaszczytnej nagrody, która w nazwie ma "pokój"....
|
|
 | -1 na 3 | Entrop (0 punktów) | >Nobel dla Obamy jest totalnym nieporozumieniem.
Naprawde myslisz, ze takie rzeczy dzieja sie z przypadku!? Wiadomo, ze Obama jest nikim. Ze zostal prezydentem, aby odegrac swoja role. Ktos kto go tam ustawil na pewno jest potezny, zatem kim jest ten, co odwazyl 'sypnac piaskiem w oczy' wiazac Barakowi lapy wystawione do Iranu? Po tym jak Mediediew oficjalnie zaprezentowal istnienie nowej waluty nikt juz nie ma watpliwosci, ze to dla nas ustawia sie ten teatrzyk, gdzie ciagle sie kluca i sobie groza. Pytanie zatem, jesli ten nobel nie jest wkomponowany w scenario przez dyrygentow z Wall Street to jaka sila stoi im na przeszkodzie? .....hmmm, mysle, ze Al Gore zna odpowiedz.
|
|
1 na 1 | Kowalska (14008 punktów) | >Dlaczego? Czy chcą mu pomóc w dialogu politycznym w jego własnym kraju? Czy boją się, że jak dadzą >nobla osobie, która naprawdę na nią zasługuje, to znowu ją wsadzą do paki? A może czymś naprawdę >sobie na nią zasłużył?
Najpierw nie byłam pewna czy to o TEGO Obamę chodzi, potem zaczęłam się śmiać, a potem to już mina mi zrzedła. Pokojowa Nagroda Nobla. Nobel. Dla człowieka, który sam nie ma pojęcia za co ją dostał.
Albo świat już całkiem oszalał, i Pokojowa Nagroda Nobla nabrała zupełnie nowego znaczenia. Jest teraz nagrodą za sukcesy w dążeniu do dominacji nad światem i nieliczeniem się z nikim. W takim razie w przyszłym roku dostanie ją Putin.
Albo to jednak pomyłka, i nie o tego Obamę chodziło......
Przyznam szczerze, że jestem Pokojowym Noblem dla Obamy zszokowana i zbulwersowana.
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Pokojowa Nagroda Nobla. Nobel. Dla człowieka, który sam nie ma pojęcia za co ją dostał. ...Albo świat już całkiem oszalał...
W percepcji opinie wyprzedzają często rozumienie. Wyobraź sobie, że dysponujesz nagraniami rozmów wszystkich członków Komitetu Nobla. Że wiesz z pewnych, udokumentowanych źródeł, z kim kontaktowali się i o czym rozmawiali, powiedzmy, od czasu elekcji Obamy na prezydenta. To, czy Obama ma czy nie ma pojęcia, za co przypadła mu ta nagroda, może być kwestią całkowicie drugorzędną. Większość emocji i słów, które wzbudziła tegoroczna nagroda, to raczej kurz, który porównałbym z pyłem wzbitym przez sondę, która spadła na Księżyc.
|
|
|  | 1 na 1 | Kowalska (14008 punktów) | >W percepcji opinie wyprzedzają często rozumienie.
Tak czy siak, Obama dostał Nobla nie za coś, tylko po coś. A tak być nie powinno. Nagrody dostaje się za efekty, a nie za chęci i plany. Też chcę Nobla z dziedziny nauki, bo naopowiadam wszystkim w koło, że wynajdę coś, czego jeszcze świat nie widział.
>Wyobraź sobie, że dysponujesz nagraniami rozmów wszystkich członków Komitetu Nobla. Że wiesz z pewnych, udokumentowanych źródeł, z kim kontaktowali się i o czym rozmawiali, powiedzmy, od czasu elekcji Obamy na prezydenta.
Nawet mnie nie rozmarzaj. Byłabym milionerką.
>To, czy Obama ma czy nie ma pojęcia, za co przypadła mu ta nagroda, może być kwestią całkowicie drugorzędną. Większość emocji i słów, które wzbudziła tegoroczna nagroda, to raczej kurz, który porównałbym z pyłem wzbitym przez sondę, która spadła na Księżyc.
No i...?
|
|
| |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Większość emocji i słów, które wzbudziła tegoroczna nagroda, to raczej kurz, który porównałbym z pyłem wzbitym przez sondę, która spadła na Księżyc.
>>No i...?
Kurz powoli opada.
|
|
2 na 2 | lontri (16088 punktów) |
Uzasadnienie przyznania Pokojowej Nagrody Nobla znajduje się tutaj: "for his extraordinary efforts to strengthen international diplomacy and cooperation between peoples""za wyjątkowy wkład we wzmocnienie międzynarodowej dyplomacji i współpracy między narodami" Dla mnie jest oczywiste, że wraz z Obamą do Waszyngtonu ma szansę powrócić szacunek dla kulturalnej dyplomacji i odpowiedzialnej polityki zagranicznej. Zmiana klimatu w uprawianiu dyplomacji - w porównaniu z szarżującym Bushem - jest w moim odczuciu kolosalna. To jest zauważalna jakościowa różnica, otwierająca drogę do rzeczowych międzynarodowych negocjacji, a nie polityka "sobiepana" polegająca, jak dotychczas, na dominacji argumentów siłowych. Sądzę, że to jest główny powód przyznania Obamie Nobla w tym roku.
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
 | 1 na 1 | metsys (1088 punktów) | >za wyjątkowy wkład we wzmocnienie międzynarodowej dyplomacji i współpracy między narodami"
A kuku. A do Hajmeryki jak nie latałeś, tak nie polecisz. No, ewentualnie po odbiór medalu dla Dzielnego Kawalerzysty, który gdzieś tam w Iraku... Obama wcale się nie ślini na widok nagrody. Stoję po stronie opinii, że to polityczny palik w doopke. Przez kogo strugany, to się pewnie za 50 lat okaże.
jestem jednym z miliardów szczęściarzy pośród bilionów pechowców, któremu udało się zobaczyć świat...
|
|
|  | | lontri (16088 punktów) |
Zdałem sobie sprawę, że wśród moich nastawień i elementarnych przeżyć związanych z faktem przyznania nagrody Nobla Obamie zbyt dużą rolę odgrywać może potrzeba spostrzegania całej tej sytuacji przez pryzmat patosu i etosu. Dzięki za sprowadzenie na ziemię. 
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
| Kowalska (14008 punktów) | Już są dowcipy o Noblu dla Obamy.
Kiedy Obama odbierze Pokojowego Nobla? Jak zakończy dwie wojny. W Iraku i Afganistanie.
W sumie to nie wiem czy śmiać się czy płakać nad tym cyrkiem.
|
|
 | | lontri (16088 punktów) |
Nie mówi się cyrk, tylko teatr. Teatr działań wojennych.
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
| oportunista (1711 punktów) | Jesteśmy istotami bardzo interesownymi i niczego nie robimy bezinteresownie, skończyła się moda na męczenników i bojowników pokroju Mandeli czy Arafata, same z nimi kłopoty na dłuższą metę. W tym roku padło na biednego murzynka, który odniósł sukces, dwie pieczenie przy jednym ogniu, piękny życiorys i wielkie możliwości. Przesłanie dość proste, amerykański sen o wielkości każdemu może się przyśnić, ogrzejmy się więc i my w jego cieple. Obama jest dopiero na początku drogi otrzymywania przeróżnych nagród, Nobla dostał tak szybko, bo mogło by później nie być już okazji
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|