 |
Czy ateista nosi obrączkę? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-10-2009 17:23 | jkl; (5859 punktów) | Czy ateista nosi obrączkę?
5 na 5 | (Imię) przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.(ważne jest aby założyć obrączkę do połowy palca wypowiedzieć w/w słowa a następnie wsunąć ją do końca. Dzięki temu fotograf i kamerzysta będą mogli uchwycić moment zakładania obrączek) Przed założeniem obrączki należy ją pocałować. Pan młody całuje żonę w rękę po założeniu obrączki , panna młoda już NIE. Czasem po ślubie następuje pocałunek pary młodej, jak również ksiądz inicjuje oklaski zgromadzonych w kościele. To jest fragment ze strony o wideofilmowaniu, więc jak najbardziej świeckiej.
Zastanawiałam się, na ile obrączka jest po prostu symbolem miłości i wierności, a na ile kojarzona jest ze "ślubowaniem przed Bogiem" czyli wiarą. Bo w jakimś stopniu pewnie z wiarą kojarzona jest, przynajmniej przez część społeczeństwa. Może sobie ateista dokonać apostazji, a moherowa babcia zobaczy obrączkę i już wie, że to porządny katolik. Ach, jak nas katolików wielu!
To jest w ogóle szerszy problem. Obrączka to pół biedy, bo niejednoznaczna mimo wszystko, ale co z prawdziwymi symbolami religijnymi?
Czy jako ateistka mogę nosić śliczny krzyżyk po babci, czy ma na zawsze zostać w szufladzie? A jak założę koszulkę z Jezusem to jeszcze luzactwo, czy już promocja religii?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | >Czy jako ateistka mogę nosić śliczny krzyżyk po babci, czy ma na zawsze zostać w szufladzie? >A jak założę koszulkę z Jezusem to jeszcze luzactwo, czy już promocja religii? Pozwolę sobie zauważyć, ze obrączki noszą niewilżący, ateiści, agnostycy, chrześcijanie wszelkiej maści. Nie wiem jak tam u Muslim i Buddystów. Obrączka to symbol małżeństwa a nie przynależności religijnej. Noś co chcesz i zajmij się poważniejszymi problemami. Baw się dobrze. JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
 | 14 na 14 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | >Pozwolę sobie zauważyć, ze obrączki noszą niewilżący, ateiści, agnostycy, Ateizm i agnostycyzm da się znieść, ale nienawilżanie to już perwersja.
|
|
|  | 1 na 1 | maciek (1053 punktów) | >>Pozwolę sobie zauważyć, ze obrączki noszą niewilżący, ateiści, agnostycy, >Ateizm i agnostycyzm da się znieść, ale nienawilżanie to już perwersja. A może niektórzy wolą na sucho.
|
|
|  | | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | >Ateizm i agnostycyzm da się znieść, ale nienawilżanie to już perwersja. Bez wątpienia. Widać nie należy się spieszyć. Pośpiech podobno tylko przy łapaniu pcheł jest wskazany, a i to nie bardzo. Serdeczne pozdrowienia i +. JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
|  | | stilgar (7322 punktów) | > Zdaje się potwierdzać teoria, że obowiązkową odpowiedzią pod nowo założonym wątkiem jest "A nie masz większych zmartwień?"... Nie masz większych zmartwień, niż układać takie teorie?
|
|
6 na 6 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
Ponieważ nie mieliśmy ślubu kościelnego, obrączka była dla nas właśnie symbolem miłości i wierności. Niestety z czasem przytyłem, obrączka przestała wchodzić na palec, jakoś nie było okazji (chęci, potrzeby) by ją powiększyć, więc leży sobie gdzieś w pudełku(żony zresztą również). Rodzaj wykonywanej pracy i tak zmuszał żonę do zdejmowania obrączki, narażając ją tym samym na zgubienie. Chciałem jednak o czym innym. Mam pytanie - na palcu której dłoni nosicie obrączkę? Pewnie, że możesz nosić krzyżyk. Jak ładny - czemu nie? I jeszcze po babci...  Z pewnością będziesz uważana za katoliczkę, ważne jednak jest, jak Ty traktujesz ten symbol, czym on jest dla Ciebie. Pozdrawiam - Zbyszek 
"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
|
|
 | 2 na 2 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Mam pytanie - na palcu której dłoni nosicie obrączkę? Ja nosiłam na lewej. Ze względu na to , że w pracy na prawej mi przeszkadzała. Jak zauważyłam innostrańcy noszą na lewej. Dlaczego Polacy na prawej tego nie wiem.
|
|
|  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | > >Mam pytanie - na palcu której dłoni nosicie obrączkę?> Ja nosiłam na lewej. Ze względu na to , że w pracy na prawej mi przeszkadzała.> Jak zauważyłam innostrańcy noszą na lewej. Dlaczego Polacy na prawej tego nie wiem.Tradycja taka... Ja z początku nosiłam na prawej. Potem, z uwagi na kłopoty z rękami (choroba zawodowa - reumatyzm  - obrączka przestała mi przełazić przez staw) przełożyłam na lewą. Teraz oczywiście nie noszę
|
|
| |  | 5 na 5 | plodzien (7378 punktów) | > Ja z początku nosiłam na prawej. Potem, z uwagi na kłopoty z rękami (choroba zawodowa - reumatyzm - obrączka przestała mi przełazić przez staw) przełożyłam na lewą. Teraz oczywiście nie noszę >Nie pamiętam na którą rękę mi założono na ślubie jedynym i świeckim. Na przyjęciu cały czas kręciłem nią nie mogąc się przyzwyczaić. Po przyjęciu włożyłem ją do szuflady i chyba tam dotąd leży. Ale się nie martwię, bo przecież nie zardzewieje. Ps. Poza tym zwyczaj ten w moim przypadku jest niehigieniczny. Obowiązuje u nas równość przejawiająca się w tym, że ja szoruję gary. Wystarczy, że wydłubuję różne rzeczy zza paznokci.  Pozdrawiam
|
|
| | |  | 6 na 6 | Adamiak (36436 punktów) | >Na przyjęciu cały czas kręciłem nią nie mogąc się przyzwyczaić. Jakbym siebie widział.
Później się rozwiodłem.
Pozdrawiam.
|
|
|  | | marcus (876 punktów) | >Jak zauważyłam innostrańcy noszą na lewej. Dlaczego Polacy na prawej tego nie wiem. A ja zawsze przekonany byłem że noszenie przez mężczyznę pierścieni wszelakich na prawej ręce jest z lekka niemęskie i nie wypada...
In a mad world only the mad are sane.
|
|
| |  | 9 na 9 | lukaszewicz (5674 punktów) | >>Jak zauważyłam innostrańcy noszą na lewej. Dlaczego Polacy na prawej tego nie wiem. >A ja zawsze przekonany byłem że noszenie przez mężczyznę pierścieni wszelakich na prawej ręce jest z lekka niemęskie i nie wypada...
Wypada, ale rysują się o kastet.
|
|
| |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
> A ja zawsze przekonany byłem że noszenie przez mężczyznę pierścieni wszelakich na prawej ręce jest z lekka niemęskie i nie wypada...E tam. Niemęski jest tylko biustonosz
|
|
| | |  | 4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > E tam. Niemęski jest tylko biustonosz  Od pewnego czasu nie jest to pogląd obowiązujący, a realia już dawno mu przeczą, cóż, że za wszelką cenę:
|
|
| | | |  | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | > >E tam. Niemęski jest tylko biustonosz  > realia już dawno mu przecząCzemu przeczą? Jak dla mnie nie wyglądają męsko. Chociaż ładnie
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > Czemu przeczą? Poglądowi. > Jak dla mnie nie wyglądają męsko. A ja wcale nie o wyglądzie. > Chociaż ładnie Obrzydliwie makabryczne szkaradzieństwo.
|
|
| | | | | |  | | jkl; (5859 punktów) | > >Czemu przeczą?> Poglądowi.Pogląd, że biustonosz jest niemęski jest słuszny, nawet wtedy gdy mężczyzna go założy. > A ja wcale nie o wyglądzie.O poglądzie o wyglądzie? > Obrzydliwie makabryczne szkaradzieństwo.  Bez przesady, mógłby by być Twoją ciotką
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > > Poglądowi.> Pogląd, że biustonosz jest niemęski jest słuszny, nawet wtedy gdy mężczyzna go założy. Wręcz przeciwnie. > > A ja wcale nie o wyglądzie.> O poglądzie o wyglądzie? Albo wręcz odwrotnie. > > Obrzydliwie makabryczne szkaradzieństwo.  > Bez przesady, mógłby by być Twoją ciotką>  Właśnie dlatego.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | > Wręcz przeciwnie.> Albo wręcz odwrotnie.> Właśnie dlatego.Podejrzewam, że przysnąłeś nad klawiaturą, wcześniej uruchamiając autopilota w trybie "kłóć się".
|
|
| | |  | | maciek (1053 punktów) | > >A ja zawsze przekonany byłem że noszenie przez mężczyznę pierścieni wszelakich na prawej ręce jest z lekka niemęskie i nie wypada...> E tam. Niemęski jest tylko biustonosz  A stringi ?
|
|
|  | 3 na 3 | Machefi (37 punktów) | >>Mam pytanie - na palcu której dłoni nosicie obrączkę? >Ja nosiłam na lewej. Ze względu na to , że w pracy na prawej mi przeszkadzała. >Jak zauważyłam innostrańcy noszą na lewej. Dlaczego Polacy na prawej tego nie wiem. To pamiątka z dawnych czasów. Tradycja (ogólnoświatowa) nakazuje nosić na lewej ręce - powiedzmy że od strony serca. Wdowiec lub wdowa na znak żałoby przekładał obrączkę na drugą dłoń. W Polsce w wyniku zaborów powstań i innych zawieruch było sporo takich wdów a reszta społeczeństwa solidaryzując się z nimi również przekładała obrączki. Powiedzmy, że na znak żałoby za utraconą niepodległością. Tradycja to rzecz niezwykle silna co widać obecnie. Mamy pokój, odzyskaną niepodległość, a zwyczaj, odmienny od reszty świata, nadal funkcjonuje. Po czym lub po kim miliony Polaków noszą dziś żałobę, doprawdy nie wiem. Myślę że czas to zmienić.
|
|
| |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Tradycja (ogólnoświatowa) nakazuje nosić na lewej ręce - powiedzmy że od strony serca.Właśnie o to mi chodziło, kiedy zadawałem pytanie. O jakieś uzasadnienie - nie musi być super racjonalne. Odpowiedź Vytautasa nie bardzo mi pasuje, bo przecież z łuków strzelali nie tylko Słowianie. Skąd więc obrączka na lewej ręce w krajach zachodnich? Czyżby tam byli kiedyś wyłącznie leworęczni łucznicy? Jakiś czas po ślubie przełożyliśmy obrączki na swoje lewe dłonie. Prawdopodobnie po obejrzeniu jakiegoś filmu i przemyśleniu tematu doszedłem do wniosku, że "czas na zmiany". Uzasadnienie, że "od serca" wydawało mi się lepsze niż, "że tradycja", które nie tłumaczyło niczego. Pamiętam, że w pracy koleżanki często mnie pytały, dlaczego noszę obrączkę na lewej dłoni. Często pytano mnie, raz poważnie, raz żartobliwie, czy jestem wdowcem. Odpowiadałem zgodnie z tym, co napisałem powyżej - że "od serca". Jakoś żadna nie odważyła się przełożyć, choć było to jakieś tłumaczenie. Może dlatego, że były katoliczkami a przełożenie na lewą dłoń wiązałoby się z jakimś zabobonnym lękiem(typowym zresztą dla katolików), że sugerowałoby to jej wdowieństwo, że miałoby jakiś magiczny wpływ na losy męża, mogłoby zapowiadać/doprowadzić do jego śmierci? Sam mąż zresztą miałby prawo snuć pewne przypuszczenia co do faktycznego powodu...  Czy racjonalne jest noszenie obrączki na lewej dłoni? - raczej nie. Czy symboliczne? - na pewno tak. Pozdrawiam - Zbyszek 
"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
|
|
| | |  | 1 na 3 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Czy racjonalne jest noszenie obrączki na lewej dłoni? - raczej nie. Uważam Zbyszku, że właśnie racjonalne jest noszenie na lewej skoro już się ją nosi. Oczywiście wtedy gdy jesteś praworęczny. Leworęczni powinni nosić na prawej. Obrączka przeszkadza, może spowodować wypadek z urwaniem palca włącznie, na prawej ręce szybciej się zużywa. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | Vytautas (4394 punktów) | >>Czy racjonalne jest noszenie obrączki na lewej dłoni? - raczej nie. >Uważam Zbyszku, że właśnie racjonalne jest noszenie na lewej skoro już się ją nosi. >Oczywiście wtedy gdy jesteś praworęczny. Leworęczni powinni nosić na prawej. >Obrączka przeszkadza, może spowodować wypadek z urwaniem palca włącznie, na prawej ręce szybciej się zużywa. >Pozdrawiam
Gdyby noszenie obrączki czemuś służyło, to na pewno miałabyś rację, ale przecież obrączka niczemu praktycznemu nie służy, a wobec tego ważniejsze są względy zwyczajowe. Żonaci i mężatki noszą obrączki, bo jest taki zwyczaj i noszą je na prawej ręce, bo taki jest zwyczaj. Ot i wszystko.
|
|
| | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> >Czy racjonalne jest noszenie obrączki na lewej dłoni? - raczej nie.> Uważam Zbyszku, że właśnie racjonalne jest noszenie na lewej skoro już się ją nosi.> Obrączka przeszkadza, może spowodować wypadek z urwaniem palca włącznie, na prawej ręce szybciej się zużywa.Pisałem w kontekście "serca" - trudno to uznać za przejaw racjonalizmu.  Tymczasem Ty faktycznie dostarczyłaś racjonalnego uzasadnienia.  Pozdrawiam - Zbyszek 
"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
|
|
| | |  | 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | >Właśnie o to mi chodziło, kiedy zadawałem pytanie. O jakieś uzasadnienie - nie musi być super racjonalne. Odpowiedź Vytautasa nie bardzo mi pasuje, bo przecież z łuków strzelali nie tylko Słowianie. Skąd więc obrączka na lewej ręce w krajach zachodnich? Czyżby tam byli kiedyś wyłącznie leworęczni łucznicy?
Noszenie obrączki na prawej ręce jest bardziej tradycyjne, a na lewej -- wygodniejsze. Polacy są tradycjonalistami, Zachód poszedł za wygodą i tak zrodziła się nowa świecka tradycja.
|
|
| | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Trudno mi potwierdzić, Polacy są tradycjonalistami, Zachód poszedł za wygodą i tak zrodziła się nowa świecka tradycja.Nie możemy jednak wykluczyć możliwości, że na Zachodzie jest to tradycja, że zawsze noszono obrączkę na lewej dłoni. Gdyby było to efektem wygody/praktyczności, znaczyłoby to, że w pewnym momencie historii taka zmiana nastąpiła. Trudno mi potwierdzić bądź zaprzeczyć, brak mi wiedzy. Może ktoś wie i pomoże rozstrzygnąć?  Pozdrawiam - Zbyszek 
"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
|
|
| | |  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) |
>Czy racjonalne jest noszenie obrączki na lewej dłoni? - raczej nie. >Czy symboliczne? - na pewno tak.
Czy oznacza to, że symbole kłócą się z racjonalizmem?
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >Czy oznacza to, że symbole kłócą się z racjonalizmem? Tak, ale tylko na głos.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | -jad- (18783 punktów) | >>Czy oznacza to, że symbole kłócą się z racjonalizmem? > Tak, ale tylko na głos.
Odnoszę podobne wrażenie.
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
 | 6 na 6 | -jad- (18783 punktów) | > Ponieważ nie mieliśmy ślubu kościelnego, obrączka była dla nas właśnie symbolem miłości i wierności. Niestety z czasem przytyłem, obrączka przestała wchodzić na palec, jakoś nie było okazji (chęci, potrzeby) by ją powiększyć, więc leży sobie gdzieś w pudełku(żony zresztą również). Rodzaj wykonywanej pracy i tak zmuszał żonę do zdejmowania obrączki, narażając ją tym samym na zgubienie.W trakcie świeckiej ceremonii, żona włożyła mi obrączkę na serdeczny palec prawej ręki i ta już tam pozostała. Na cały dzień  Wybraliśmy z żoną obrączki mieszane z białego i żółtego złota. Problem jest z nimi taki, że nie można ich zwężać ani rozszerzać. Będąc tego świadom, wybrałem sobie nieco większą niż w sam raz. Teraz do południa mi spada (albo mam tylko takie wrażenie) a potem już raczej nie. O tym, że moje palce wieczorem są grubsze niż rano, nie wiedziałem. O tym, że na lewej mam cieńsze niż na prawej, również nie. Ale tak właśnie jest. Gdy żona nie patrzy, to obrączkę przekładam na środkowy palec lewej ręki i tam trzyma się dość pewnie. Popołudniu już przekładam na serdeczny z prawej, bo na środkowym lewej mnie uciska. Dlatego, jeśli żona nie "przypomni" mi trzy razy przed wyjściem z domu, to nie zakładam w ogóle. Niezależnie od tego, na którym palcu akurat jest, to i tak zawsze mi z nią niewygodnie. Nikt nie obiecywał, że małżeństwo będzie sielanką  > Mam pytanie - na palcu której dłoni nosicie obrączkę?  Teoretycznie na prawej. Ponoć na tej "się nosi" w Polsce. Ale dlaczego, pojęcia nie mam.
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
 | 2 na 2 | jkl; (5859 punktów) | > Pewnie, że możesz nosić krzyżyk. Jak ładny - czemu nie? I jeszcze po babci...  > Z pewnością będziesz uważana za katoliczkę, ważne jednak jest, jak Ty traktujesz ten symbol, czym on jest dla Ciebie.No tak, ale czemu więc niektórzy niewierzący decydują się na apostazję? Czy nie jest najważniejsze, że sami dla siebie odrzucili religię? Czemu manifestują swój wybór na zewnątrz? Czy nie po to, by Kościołowi nie wydawało się, że każdy ochrzczony "jest ich"? Właśnie w takim kontekście zastanawiało mnie noszenie krzyżyka. > Mam pytanie - na palcu której dłoni nosicie obrączkę?Obrączkę w Polsce nosi się na prawej dłoni, choć podobno wdowcy noszą na lewej. (Ja nie noszę obrączki z tego samego powodu, dla którego nigdy nie nosiłam pierścionków- jakieś kółko na palcu jest nieznośnie irytujące i nie do przyzwyczajenia.)
|
|
|  | 2 na 2 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Czy nie po to, by Kościołowi nie wydawało się, że każdy ochrzczony "jest ich"?Pewnie tak jest, ja jednak nie mam ochoty na osobisty kontakt z urzędnikami Pana Boga. Wystarczy, że włączę radio bądź telewizor(szczególnie w niedzielę). W telewizji msza, w "Jedynce" msza, w Radio Maryja - msza. W "Jedynce" jest jeszcze program o mylącym tytule "Familijna Jedynka" od godziny 06.00 - 09.00. Powinien raczej nosić nazwę "Religijna Jedynka", Cytat:6:52 - 6:57 - Abyś dzień święty święcił, 8:30 - 8.45 - Z życia Kościoła Katolickiego Prowadzi go małżeństwo( mediafm.ne(*)ranek-familijny-w-Jedynce.html ) a głos tej Pani doprowadza mnie do białej gorączki. Taki przesłodzony, szczebiocący, akuratny i w dodatku ta Pani ma bardzo wiele do powiedzenia. Bogu dzięki, że to nie moja żona... Przed godziną piątą rano można zawsze usłyszeć Cytat:MYŚLI NA DOBRY DZIEŃ - felieton Redakcji Katolickiej - już od rana podnoszą mi ciśnienie, chociaż i tak mam wysokie). Odnoszę wrażenie, że Ci ludzie żyją w innym świecie, że to jakieś nieporozumienie bądź żart. A oni tak na poważnie... Ostatnio(29.10.2009) usłyszałem od Pani Barbary Sułek Kowalskiej o białym gołąbku na pogrzebie bp.Chrapka. Niektórzy powiedzą, że był to przypadek. Katolicy wiedzą lepiej. Przecież za przypadkami chowa się sam Pan Bóg. A więc wszystko jasne - nic dodać, nic ująć. Dowiedziałem się również, że zmarli dbają o nas. Chociaż jakieś pocieszenie, że ktoś czuwa... Pytam - gdzie są audycje dla ludzi o innym światopoglądzie, dlaczego w ponoć publicznej telewizji/publicznym radiu nie istnieją, dlaczego są dyskryminowani. Niech to będzie chociaż pięć procent czasu poświęconego przez media katolikom - nie żądam wiele. Wiem - trzeba płacić abonament. Mea culpa. > Właśnie w takim kontekście zastanawiało mnie noszenie krzyżyka.Możesz zatem nosić koszulkę z Jezusem bądź z białym orłem. Jest jeszcze Che Guevara... Obyś tylko nie została oskarżona o obrazę uczuć religijnych, jak pewien poseł, który ucałował ziemię po opuszczeniu pokładu samolotu. Przecież to jawna prowokacja!  Pozdrawiam - Zbyszek 
"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
|
|
| |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Bogu dzięki, że to nie moja żona... Musiałbyś zmienić stopkę: > "Nie słuchać tego, co słyszalne, ale to, co niesłyszalne; albowiem to, co słyszalne jest upierdliwe, a to, co niesłyszalne, jest prawdziwe." (Juruś 17:13). Pozdrawiam.
|
|
 | 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | >Mam pytanie - na palcu której dłoni nosicie obrączkę? Obrączka to pozostałość po ochraniaczu na palce przy strzelaniu z łuku. Cięciwę łuku praworęczni strzelcy (a tych jest przecież większość) naciągają prawą ręką, stąd zwyczaj noszenia obrączki na palcu prawej dłoni. Później, już za chrześcijańskich czasów na lewej ręce nosili obrączkę wdowcy, a więc mężczyźni 'do wzięcia'. Czyżby ten obyczaj zanikł?
|
|
5 na 5 | Ania... (14138 punktów) | Obrączka jest dla mnie symbolem miłości i wierności. Noszę ją pomimo mojego ateizmu, nie widzę w tym nic nadzwyczajnego.
Sam ślub, suknia, oprawa, wszystko to ma takie znaczenie, jakie my sami temu dajemy.
|
|
 | 5 na 5 | Pontifex Maximus (3006 punktów) | > Obrączka jest dla mnie symbolem miłości i wierności. Noszę ją pomimo mojego ateizmu, nie widzę w tym nic nadzwyczajnego.Ja natomiast mam swobodne podejście do obrączek. Pierwszą zgubiłem tydzień po ślubie ale żona (też pierwsza) nie dawała za wygraną i kupiła mi drugą - ta z kolei musiała pójść do lamusa gdy nastąpił rozwód. Moja trzecia obrączka jest ładna, chętnie ją zakładam (choć rzadko zdejmuję). Obrączka nie jest żadnym dowodem ani symbolem miłości tylko oznaczeniem, że dana osoba jest "zajęta". Obserwacje nauczyły mnie, że obrączka najczęściej nie ma nic wspólnego z miłością. O wierności nie wspominając  Racjonaliści są też po drugiej stronieNie klękamy przed bakterią
|
|
 | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >Obrączka jest dla mnie symbolem miłości i wierności.
Dla większości wspomnieniem jednego i drugiego.
|
|
|  | 2 na 2 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | > >Obrączka jest dla mnie symbolem miłości i wierności.> Dla większości wspomnieniem jednego i drugiego.A ja nadal kocham żonę i cieszę się, że nie wiemy, co to kłamstwo. Nie wyobrażam sobie lepszej. Wielokrotnie śniło mi się, że mnie zdradza, budziłem się wówczas jakiś rozżalony i smutny. Opowiadam jej o tym. Ostatnio śniło mi się, że zdradzała mnie z kobietą i mężczyzną równocześnie. Kobieta "zajmowała się" górną częścią ciała, mężczyzna - dolną. Ciekawe, skąd takie sny - zazdrość? - nieufność? - fantazje erotyczne? Pozdrawiam - Zbyszek 
"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
|
|
|  | | Anna Klinke (3 punktów) | > >Obrączka jest dla mnie symbolem miłości i wierności.> Dla większości wspomnieniem jednego i drugiego.Obawiam się , że masz rację. Co z tego ,że ktoś nosi obrączke to o niczym nie świadczy. Ja nie noszę nie nosiłam i nosić nie będe. Nie muszę się obnosić przed całym światem , że wyszłam za mąż. To jest moja indywidualna sprawa. Tak samo jak noszenie lub wystawianie znaków kultu religijnego.
|
|
2 na 2 | Satyr (4285 punktów) |
> Czy jako ateistka mogę nosić śliczny krzyżyk po babci, czy ma na zawsze zostać w szufladzie?Absolutnie NIE! Będzie to straszny występek przeciw religii ateistycznej, herezja i oplucie ateistycznej ortodoksji !!!  Pozdrawiam
|
|
 | 7 na 7 | oportunista (1711 punktów) | Obrączki wymyśliły kobiety, jak wszystko co się świeci, ma ona za zadanie odstraszać potencjalne konkurentki, tylko dlatego tak gorliwie namawiają nas do ich noszenia. Gdyby nie to w życiu nie pozwoliły by tak cenny kruszec marnował się na naszym palcu.
|
|
|  | | mesala | > Obrączki wymyśliły kobiety, jak wszystko co się świeci, ma ona za zadanie odstraszać potencjalne konkurentki, tylko dlatego tak gorliwie namawiają nas do ich noszenia. Gdyby nie to w życiu nie pozwoliły by tak cenny kruszec marnował się na naszym palcu.Oj, chyba nie bardzo, tym bardziej, ze kiedys w Europie Zach. jedynie kobiety nosily obraczki, a nie sadze by naszym przodkiniom nie przeszkadzaly ewentualne 'konkurentki'. Moj malzonek zgubil swoja obraczke dawno temu. Do glowy mi nie przyszlo, by kupic mu nastepna i 'zmuszac' go do jej noszenia. Jak bedzie mial ochote na obraczke - prosze bardzo, jak nie - to nie. Nadomiast co do odstraszania obraczka..... dobrze sie usmialam.  Ja swoja obraczke nosilam w dniu slubu (cywilnego) na prawej rece. Na drugi dzien przelozylam na lewa i tak juz zostalo. Lubie swoja obraczke i dlatego ja nosze (nie nosze zadnej innej bizuterii na palcach). A nosze ja na lewej rece a nie na prawej dla odroznienia od katolickiej wiekszosci, ktora bierze sluby koscielne i swoje obraczki nosi na prawej dloni. Ot i tyle. Pozdrawiam zaobraczkowanych i 'nieoznaczonych'.
|
|
| |  | 2 na 2 | oportunista (1711 punktów) | Noszę obrączkę prawie 25 lat, zawsze na tym samym palcu nie mając zupełnie takiej świadomości, mam przeczucie, że gdybym cokolwiek zmienił, żona natychmiast zasypała by mnie pytaniami, choć nie jest ciekawska. Ostatnio moda na noszenie kółek gdzie popadnie, ja tam wole po staremu.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Noszę obrączkę prawie 25 lat, zawsze na tym samym palcu nie mając zupełnie takiej świadomości, mam przeczucie, że gdybym cokolwiek zmienił, żona natychmiast zasypała by mnie pytaniami, choć nie jest ciekawska.Możesz być tego pewien - kobiety są bardzo spostrzegawcze. Ty również od razu poczułbyś brak obrączki na palcu. Pozdrawiam - Zbyszek 
"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
|
|
|  | | SloniSko (1109 punktów) | >Obrączki wymyśliły kobiety, jak wszystko co się świeci, ma ona za zadanie odstraszać potencjalne konkurentki... (ciach) Czasem mylne. Osoba z obrączką staje się owocem zakazanym, trudniejszym do zdobycia, bardziej niedostępnym. Zatem zdobycie go daje +2 do prestiżu, samooceny, a nie +1 jak to jest w przypadku niezaobrączkowanej osoby.
"Never assume anything" - A. Milne
|
|
| |  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) | > Osoba z obrączką staje się owocem zakazanym,To by wyjaśniało, dlaczego swoje "amatorki" znajdują księża, chociaż w sukienkach chodzą. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| |  | | oportunista (1711 punktów) | Duże poroże zapewne jest fajnym trofeum, cała reszta jednak często niewielką ma wartość
|
|
| |  | | jkl; (5859 punktów) | >Czasem mylne. Osoba z obrączką staje się owocem zakazanym, trudniejszym do zdobycia, bardziej niedostępnym. To też mylne. Na niektórych żonatych w stosownym wieku byle nastolatka tylko palcami pstryknie. Widocznie na jej +2 jego +10.
|
|
 | 2 na 2 | jkl; (5859 punktów) | > >Czy jako ateistka mogę nosić śliczny krzyżyk po babci, czy ma na zawsze zostać w szufladzie?> Absolutnie NIE! Będzie to straszny występek przeciw religii ateistycznej, herezja i oplucie ateistycznej ortodoksji !!!Tak też myślałam  Pójdę go przetopić na pacyfkę.
|
|
|  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>>>śliczny krzyżyk po babci >Pójdę go przetopić na pacyfkę. To by było zniszczenie zabytku w imię ideologii.
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
5 na 5 | Vytautas (4394 punktów) | >Zastanawiałam się, na ile obrączka jest po prostu symbolem miłości i wierności, a na ile kojarzona >jest ze "ślubowaniem przed Bogiem" czyli wiarą. Bo w jakimś stopniu pewnie z wiarą kojarzona jest, >przynajmniej przez część społeczeństwa.
O ile wiem, obrączka ślubna to pozostałość po ochraniaczu na palce, który mężczyźni zakładali sobie, aby nie ranić palców przy naciąganiu cięciwy łuku. Nieco później obrączka była oznaką męskości. Nakładał ją chłopiec po obrzędzie inicjacyjnym, przez Słowian zwanym obrzędem Kupały. Końcową częścią tego obrzędu była orgia seksualna, w wyniku której kojarzono małżeństwa, tak więc dorosły Słowianin to był żonaty Słowianin. Chrześcijaństwo przekształciło obrzęd Kupały w swoje obrzędy -- bierzmowanie, małżeństwo sakramentalne, pierwszą komunię. Czas w którym odbywano obrzęd Kupały nazwano dniem Jana Chrzciciela, a ochraniacz na palce, obrączka stała się widomym znakiem tegoż małżeństwa sakramentalnego.
|
|
 | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) |
> O ile wiem, obrączka ślubna to pozostałość po ochraniaczu na palce, który mężczyźni zakładali sobie, aby nie ranić palców przy naciąganiu cięciwy łuku.Nic mi o tym nie wiadomo. Owszem, łucznicy stosowali ochraniacz, ale na nadgarstek. Miał chronić przed uderzeniem cięciwy. Przeważnie była to płytka (kościana, rzadziej miedziana), lekko wygięta, z czterema otworami w narożnikach - do przywiązywania do ręki, taki uproszczony karwasz. Znane są takie płytki z późnego neolitu Europy. Późnoneolityczna płytka łucznicza ze Złotej k. Sandomierza.  Natomiast co do samej obrączki, to najstarsze zachowane są znane - a jakże by! - ze starożytnego Egiptu
|
|
|  | | Vytautas (4394 punktów) | >> O ile wiem, obrączka ślubna to pozostałość po ochraniaczu na palce, który mężczyźni zakładali sobie, aby nie ranić palców przy naciąganiu cięciwy łuku. >Nic mi o tym nie wiadomo. Owszem, łucznicy stosowali ochraniacz, ale na nadgarstek. Miał chronić przed uderzeniem cięciwy. Przeważnie była to płytka (kościana, rzadziej miedziana), lekko wygięta, z czterema otworami w narożnikach - do przywiązywania do ręki, taki uproszczony karwasz. Znane są takie płytki z późnego neolitu Europy.
Nie roszczę sobie pretensji do znajomości archeologii, ale rozumuję zdroworozsądkowo. Cięciwa po wystrzeleniu może uszkodzić nadgarstek, ale lewej ręki (mowa oczywiście o praworęcznym łuczniku). Nie zmienia to jednak faktu, że cięciwa jest cienka i mocna i ciśnienie napiętej cięciwy jeśli nawet nie uszkodzi palców prawej ręki, to przyjemne nie jest. Ochraniacz na palce napinające cięciwę, a więc prawej ręki jest bardzo przydatny.
|
|
| |  | 1 na 1 |
| |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
> Nie roszczę sobie pretensji do znajomości archeologii, ale rozumuję zdroworozsądkowo. Cięciwa po wystrzeleniu może uszkodzić nadgarstek, ale lewej ręki (mowa oczywiście o praworęcznym łuczniku). Nie zmienia to jednak faktu, że cięciwa jest cienka i mocna i ciśnienie napiętej cięciwy jeśli nawet nie uszkodzi palców prawej ręki, to przyjemne nie jest. Ochraniacz na palce napinające cięciwę, a więc prawej ręki jest bardzo przydatny. Wojownicy owijali sobie palce rąk paskami skóry. Chroniło to przed uszkodzeniem cięciwą, pomagało utrzymać miecz w dłoni itd. Jednak nie zetknęłam się nigdy z taką interpretacją, jakoby z tego wywodziła się obrączka ślubna. Już raczej rękawiczka. Istnieje pogląd, że zanim powstała obrączka, był pas. Ale o tym kiedy indziej...
|
|
2 na 2 | oportunista (1711 punktów) | Wydaje mi się, że ateista nie byłby w stanie wymyślić czegoś tak oryginalnego jak obrączka, zaś symbolika przedmiotów jest mu obrzydliwa, na przykład taczka to zupełnie co innego, urządzenie estetyczne i praktyczne, bez obciachu można z nią ruszać w miasto.
|
|
 | 2 na 2 | jkl; (5859 punktów) | >Wydaje mi się, że ateista nie byłby w stanie wymyślić czegoś tak oryginalnego jak obrączka, zaś symbolika przedmiotów jest mu obrzydliwa, na przykład taczka to zupełnie co innego, urządzenie estetyczne i praktyczne, bez obciachu można z nią ruszać w miasto. Taczka jest tradycyjnym symbolem usuwania władz. A więc obciach zależy od tego, czy się siedzi, czy się pcha...
|
|
|  | | oportunista (1711 punktów) | Pchać, pchać i jeszcze raz pchać, siedzenie zasadniczo bez względu na okoliczności źle się kojarzy.
|
|
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Czy jako ateistka mogę nosić śliczny krzyżyk po babci, czy ma na zawsze zostać w szufladzie?
Racjonalnie rzecz biorąc śliczny krzyżyk nie wyklucza się z szufladą. Zaryzykowałbym noszenie krzyżyka w szufladzie. I to zawsze.
|
|
 | | jkl; (5859 punktów) | >Zaryzykowałbym noszenie krzyżyka w szufladzie. I to zawsze. "Nieś swój krzyż i swoją szufladę"? No nie, są granice umartwiania...
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|