 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-11-2009 10:24 | Osnowa (11779 punktów) | Rak grubymi nićmi szyty
2 na 2 |
W portalowych "Wiadomościach" uraczono nas medyczną nowinką na temat związków raka z nadwagą.Czytamy tam m.in. iż prawie 1/3 Amerykanów ma nadwagę, oraz, że gdyby wszyscy Amerykanie utrzymywali prawidłową wagę, to na raka trzonu macicy zachorowałoby o połowę mniej osób, na nowotwory przełyku o 35 proc. mniej, zachorowalność na raka trzustki zmniejszyłaby się o 28 proc., nerki o 24 proc., a piersi o 17 proc. Jeżeli po wyeliminowaniu nadwagi na raka trzonu macicy zachorowałoby o połowę mniej ludzi (tu kobiet), to znaczy, że nadwaga jest sprawcą 50% tych zachorowań, inaczej, wśród chorych na tego właśnie raka połowa choruje z powodu nadwagi. A z pozostałej chorej na tego raka części nadwagę ma taki odsetek, jaki ogólne występuje w tym społeczeństwie (to ci z nadwagą, którzy nabawili się tego raka z innych przyczyn) czyli prawie 1/3. Za prawie 1/3 z 50% przyjmijmy 16%, co w Ameryce oznacza, że w sumie wśród chorych na raka trzonu macicy 66% ma nadwagę. Nowotwory przełyku: 35% jest chorych z powodu nadwagi plus 21% jako prawie 1/3 pozostałych 65% to daje 56% osób z nadwagą wśród chorych. Nowotwory trzustki: 28% z powodu nadwagi plus 24% jako 1/3 z pozostałych 72% czyli 52% chorych na raka trzustki ma nadwagę. Sporo, a też trochę niepokojące, że nie widać w polskiej literaturze wskazań na nadwagę jako czynnik wywołujący raka, a może polskie otłuszczenie ciała jest zdrowsze? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | Według mojej wiedzy nadwaga wpływa raczej na zachorowania na cukrzycę, choroby serca, kręgosłupa i zwyrodnienia stawów, nie na raka. Prawdę mówiąc, o wpływie nadwagi na raka słyszę po raz pierwszy. To ciekawe doniesienie. Myślę jednak, że zależność jest nieco inna - jeśli coraz więcej ludzi ma nadwagę (a nie mam powodu negować takich wyników, o tym się mówi od dawna), to może oznaczać, że wśród chorych na raka wywołanego innymi przyczynami też jest coraz więcej osób z nadwagą. Daje to wrażenie związku przyczynowo-skutkowego. Rzecz jasna, mogę się mylić.
|
|
 | witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
> Rzecz jasna, mogę się mylić.Mylić, nie mylić, kilka kilogramów zrzucić warto. (Może nawet kilkanaście?)
|
|
|  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | > >Rzecz jasna, mogę się mylić.> Mylić, nie mylić, kilka kilogramów zrzucić warto. (Może nawet kilkanaście?)  To zrzuć, przecież nie ma zakazu
|
|
| |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >>Rzecz jasna, mogę się mylić.> >Mylić, nie mylić, kilka kilogramów zrzucić warto. (Może nawet kilkanaście?)  > To zrzuć, przecież nie ma zakazu Tak mnie Osnowa przekonał, że właśnie zrobiłem pięćdziesiąt brzuszków. I palenie rzucę, kiedyś. A co tam mówi Toja waga łazienkowa? Nie wiem dlaczego maja gada rano o trzy kilo mniej niż wieczorem. Ciekawe. Wolę się ważyć rano.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) |
> Tak mnie Osnowa przekonał, że właśnie zrobiłem pięćdziesiąt brzuszków.  > I palenie rzucę, kiedyś.Ja nie obiecuję. > A co tam mówi Toja waga łazienkowa?Nie mam wagi łazienkowej. Gadała głupoty, więc dostała wymówienie. > Nie wiem dlaczego maja gada rano o trzy kilo mniej niż wieczorem. Ciekawe. Wolę się ważyć rano.To z powodu śniadania, obiadu i kolacji. Pewnie się kumulują
|
|
| | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
> >A co tam mówi Toja waga łazienkowa?> Nie mam wagi łazienkowej. Gadała głupoty, więc dostała wymówienie.Oto kobieca obłuda! Prawdę gadała i za to właśnie, biedną zamordowałaś  > Nie wiem dlaczego maja gada rano o trzy kilo mniej niż wieczorem. Ciekawe. Wolę się ważyć rano.To z powodu śniadania, obiadu i kolacji. Pewnie się kumulują Pewnie tak i plus ze dwa litry w postaci płynów. To już wiesz co to prawo niezachowania masy? Poranne czynności w toalecie. Pozdrawiam.
|
|
 | 8 na 8 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > To ciekawe doniesienie. Myślę jednak, że zależność jest nieco inna - jeśli coraz więcej ludzi ma nadwagę (a nie mam powodu negować takich wyników, o tym się mówi od dawna), to może oznaczać, że wśród chorych na raka wywołanego innymi przyczynami też jest coraz więcej osób z nadwagą. Daje to wrażenie związku przyczynowo-skutkowego.> Rzecz jasna, mogę się mylić.No tak, to może być sytuacja podobna do, swego czasu popularnego, podejścia "Kobiety biorące tabletki antykoncepcyjne częściej chorują na raka piersi".  (Dla niezorientowanych) Szkoda tylko, że dopiero po paru latach ktoś pomyślał i okazało się, że nie "częściej chorują", tylko "częściej wykrywa się u nich nowotwór w pierwszych stadiach". Głównie dlatego, że częściej chodzą do lekarza. A poziom wyleczeń w porównaniu z tymi, które tabletek nie biorą to, za przeproszeniem, niebo a ziemia. Ale łatwiej było zrobić histerię i zakrzyknąć, że tabletki powodują raka piersi... :/ Otyłości bym nie demonizowała, ale fakt - lepiej być szczupłym, niż grubym, tak z medycznego punktu widzenia. To mówiłam ja, babsko na metforminie 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
 | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) | |
|
|  | | Meretseger (61860 punktów) | |
|
|  | 1 na 1 | Osnowa (11779 punktów) |
> A wszystkie amerykańskie wróble już dawno o tym ćwierkają.  Ameryka nie ma swoich wróbli, tylko introdukowane od nas, więc mogłyby zakrakać po naszemu. No i nieco dziwne, że w Ameryce otyłość okazała się główną przyczyną raka - przypomnę, że mowa o 50% raka trzonu macicy - a u nas ledwo ok 6% wywołanych otyłością zachorowań natłukli wielkimi staraniami. Więc coś dziwnie ta otyłość sobie poczyna, a jak się ta amerykańska moda na raka z nadwagi rozprzestrzeni, to może nawet zabraknąć zachorowań dla czołowego sprawcy raka: palenia tytoniu - tak czynnego jak i biernego.
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
 | 2 na 4 | awitu (7627 punktów) | >Według mojej wiedzy nadwaga wpływa raczej na zachorowania na cukrzycę, choroby serca, kręgosłupa i zwyrodnienia stawów, nie na raka.
A może nie nadwaga, a styl życia? Nadwaga i otyłość nie biorą się z powietrza. Brak ruchu, rodzaj jedzenia - tłuste smażone potrawy, mało nieprzetworzonych warzyw, stres itd. Równie dobrze z tych danych można wyciągnąć wniosek, że wiele czynników odpowiedzialnych za powstawanie otyłości, jest także odpowiedzialna za powstawanie raka. Rak może nie mieć swej przyczyny w otyłości, a w tych samych czynnikach co otyłość.
Dane z tego doniesienia można interpretować przeróżnie. W tym jest właśnie problem z takimi doniesieniami, mało danych naukowych, za to serwowana jest nam interpretacja tych danych dokonana przez dziennikarzy.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
|  | | Osnowa (11779 punktów) |
>Rak może nie mieć swej przyczyny w otyłości, a w tych samych czynnikach co otyłość. Owszem, może, a zupełnie przeciętni naukowcy potrafią takie oczywistości rozróżniać. Zatem kto i po co podawałby zniekształcone dane?
>Dane z tego doniesienia można interpretować przeróżnie. W tym jest właśnie problem z takimi doniesieniami, mało danych naukowych, za to serwowana jest nam interpretacja tych danych dokonana przez dziennikarzy. A skąd wiesz kto tutaj dokonał manipulacji?
To może także wiesz dlaczego liliac się na tej amerkańskiej mistyfikacji nie poznała i serwuje nam te pseudonaukowe nowinki?
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
| |  | 5 na 7 | awitu (7627 punktów) | I zaczyna się  > Owszem, może, a zupełnie przeciętni naukowcy potrafią takie oczywistości rozróżniać. Zatem kto i po co podawałby zniekształcone dane?Mówiłam o zniekształconych danych? Czy o tym że owe dane mogą być różnie zinterpretowane? Kto i po co? To ciekawe pytanie można by prace naukową na ten temat napisać, ale czy nazwiska: Michael Behe, Maria Dorota Czajkowska-Majewska, John McLean, Chris de Freitas i Bob Carter, wystarczą ? > A skąd wiesz kto tutaj dokonał manipulacji?A ktoś dokonał? Mówię jedynie, że opublikowane dane mogą być różnie interpretowane. Overhyping wśród naukowców jest rzadki (choć zdarza się czego przykładem są przeze mnie wymienione osoby), za to prasie zależy na newsach, dlatego przejaskrawia, interpretuje dane naukowe w sposób, który najmocniej zainteresuje czytelnika. A najlepiej jak stanie się sensacją. Jest to zjawisko bardzo częste i ma wiele przyczyn, nakład, złe tłumaczenie, brak znajomości tematu itd. Większość newsów naukowych, w prasie popularnej tak wygląda, nie wierzysz? Szczepionka na HIV wreszcie działa!Przeczytaj a ja Ci potem zadam pytanie "Czy mamy szczepionkę przeciw HIV?" Jako że jestem leniwa to posłużę się gotowymi przykładami: Tripati et al for dummiesRozbierzmy sobie niusatu ukłon w stronę Perfectgreybody i Barta > To może także wiesz dlaczego liliac się na tej amerkańskiej mistyfikacji nie poznała i serwuje nam te pseudonaukowe nowinki?A kto mówi o mistyfikacji? Ja mówię jedynie o fakcie, że opublikowane w tym newsie, dane są niewystarczające, by wyciągnąć z nich wniosek, jaki został zawarty w tym artykule. Nie wypowiadam się na temat poprawności wniosku. PS. Dorzucę jeszcze niezły tekst o tym jak czytać doniesienia prasowe o zdrowiu i lekach 
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
> >kto i po co podawałby zniekształcone dane?> Mówiłam o zniekształconych danych? Czy o tym że owe dane mogą być różnie zinterpretowane?Więc wyobraź sobie, że jedno nie wyklucza drugiego. Oświadczyłaś, że dane naukowe mogą być różnie interpretowane, a następnie opisałaś jak w przypadku związków raka i nadwagi dane mogły być zniekształcone (konkretnie, że rak może nadwadze towarzyszyć, jeśli wynika z tych samych co nadwaga przyczyn). > >A skąd wiesz kto tutaj dokonał manipulacji?> A ktoś dokonał? Mówię jedynie, że opublikowane dane mogą być różnie interpretowane.Więc w końcu znane Ci są dane na podstawie których liliac sporządziła lub zinterpretowała tę naukową nowinkę, czy nie? Opowieści, że na styku dziennikarze - naukowcy różnie bywa problemu tego wątku nie rozwiązuje. Nie może tak być, by lekarze wypisywali jakie im do łbów przyjdą fantasmagorie, a durne społeczeństwo by to bezkrytycznie przyjmowało. Dlatego ten wątek poświęcam ustaleniu na ile tej konkretnej "naukowej nowince" można wierzyć. > Większość newsów naukowych, w prasie popularnej tak wygląda, nie wierzysz?Więc każda brednia ma Twoją akceptację, bo bredni jest większość? > Przeczytaj a ja Ci potem zadam pytanieChcesz dowieść, że każdy ma prawo głosić co mu się podoba? > mówię jedynie o fakcie, że opublikowane w tym newsie, dane są niewystarczające, by wyciągnąć z nich wniosek, jaki został zawarty w tym artykuleA ja w tym wątku piszę dlaczego dane z naukowego newsa liliac wyglądają niewiarygodnie i oczekuję, że uczestnicy ustosunkują się do mojego stanowiska.
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
| | | |  | 5 na 7 | awitu (7627 punktów) | > Więc wyobraź sobie, że jedno nie wyklucza drugiego.Nic sobie nie będę wyobrażać, dokonałeś krytyki tego co napisałam, a nie tego co sobie wyobrażam. Twoje wyobrażenia pozostawiam Tobie. > Oświadczyłaś, że dane naukowe mogą być różnie interpretowane, a następnie opisałaś jak w przypadku związków raka i nadwagi dane mogły być zniekształcone (konkretnie, że rak może nadwadze towarzyszyć, jeśli wynika z tych samych co nadwaga przyczyn).Nie dane mogły być zniekształcone, a interpretacja owych danych. > Więc w końcu znane Ci są dane na podstawie których liliac sporządziła lub zinterpretowała tę naukową nowinkę, czy nie? >Opowieści, że na styku dziennikarze - naukowcy różnie bywa problemu tego wątku nie rozwiązuje.Nawet jeśli są mi znane to nie tego dotyczyła moja wypowiedź. Dyskutuję o czym chcę i z kim chcę, nic na mnie nie wymusisz. Tę zabawę mamy już za sobą. > Nie może tak być, by lekarze wypisywali jakie im do łbów przyjdą fantasmagorie, a durne społeczeństwo by to bezkrytycznie przyjmowało. Dlatego ten wątek poświęcam ustaleniu na ile tej konkretnej "naukowej nowince" można wierzyć.Ale poświęcaj swój wątek czemu chcesz, ja nie z Tobą dyskutuję a z Meretseger  Twoje zdanie na temat medycyny znam i wiem że nie chcę z Tobą o niej dyskutować, tak jak nie chcę dyskutować ze ścianą o astrofizyce. Nie podoba Ci się to, że w swojej wypowiedzi krytykuję nieumiejętność czytania newsów to go wytnij i po kłopocie. > >Większość newsów naukowych, w prasie popularnej tak wygląda, nie wierzysz?> Więc każda brednia ma Twoją akceptację, bo bredni jest większość?Możesz mi przedstawić jakie rozumowanie Cię zawiodło, od mojej krytyki publikacji dziennikarskich i umiejętności ich czytania, do stwierdzenia, że akceptuję każdą brednię? > >Przeczytaj a ja Ci potem zadam pytanie> Chcesz dowieść, że każdy ma prawo głosić co mu się podoba?W internecie możesz głosić cokolwiek Ci się podoba, o ile nie łamiesz obowiązującego prawa. Ja chcę dowieść, że zanim ktoś zacznie się ekscytować jakimś artykulikiem/newsem (bezmyślnie go przyjmując lub zaprzeczając), powinien się zapoznać z rzeczowymi publikacjami naukowymi na ten temat. > A ja w tym wątku piszę dlaczego dane z naukowego newsa liliac wyglądają niewiarygodnie i oczekuję, że uczestnicy ustosunkują się do mojego stanowiska.Jak na razie, nie piszesz dlaczego te dane są niewiarygodne, ale jedynie, że nie umiesz ich wiarygodności zweryfikować. Wygląd tutaj nie ma znaczenia, bo jest oceną subiektywną. Oczekiwać możesz wszystkiego, ale ja nie mam obowiązku podporządkowywać się Twoim oczekiwaniom.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
> dokonałeś krytyki tego co napisałamOwszem, a ponieważ tej krytyki nie obaliłaś, pozostaje w mocy moje twierdzenie, iż opisując jak dane mogły być zniekształcone, dowiodłaś, że takie zniekształcenie mogło mieć miejsce. > Nie dane mogły być zniekształcone, a interpretacja owych danych.Możliwe to jest i jedno, i drugie, ale twierdząc, że być może nadwaga rakowi tylko towarzyszy, a nie go wywołuje, dowiodłaś, że mogło mieć miejsce zniekształcenie, niekoniecznie wadliwa interpretacja. I słusznie, ponieważ ta nowinka wyraźnie wskazywała na nadwagę jako przyczynę raka, to właśnie jest istotą owego newsa, że zacytuję ten istotny fragment "nadmiar tkanki tłuszczowej jest odpowiedzialny za prawie połowę zachorowań". > ja nie z Tobą dyskutuję a z Meretseger Twoje zdanie na temat medycyny znam i wiem że nie chcę z Tobą o niej dyskutowaćJakoś odpowiedziałaś na moją wypowiedź, więc dyskutujesz ze mną, a że wbrew swoim chęciom, to już nie mój problem, choć moja zasługa.  > >Więc każda brednia ma Twoją akceptację, bo bredni jest większość?> Możesz mi przedstawić jakie rozumowanie Cię zawiodło, od mojej krytyki publikacji dziennikarskich i umiejętności ich czytania, do stwierdzenia, że akceptuję każdą brednię?Przecież nie stwierdzam, a pytam. Ale OK, odpowiem skąd moja sugestia. Otóż ona wynika z Twojej akceptacji konkretnych dziennikarskich bredni, mimo krytyki dziennikarskiej roboty. Na moje wskazanie, że napisano bzdurę, odpowiadasz, że to żaden dowód, bo dziennikarze z zasady zniekształcają naukowe newsy. > W internecie możesz głosić cokolwiek Ci się podoba, o ile nie łamiesz obowiązującego prawa.Dlatego gdy widzę, że inni głoszą brednie, głoszę, że to brednie. > Ja chcę dowieść, że zanim ktoś zacznie się ekscytować jakimś artykulikiem/newsem (bezmyślnie go przyjmując lub zaprzeczając), powinien się zapoznać z rzeczowymi publikacjami naukowymi na ten temat.Więc dowiedź. Tymczasem ja tutaj dowodzę, że zamieszczona przez liliac nowinka, którą się tu oboje ekscytujemy, to właśnie "jakiś artykulik", a nie rzeczowa publikacja na medyczny temat. > Jak na razie, nie piszesz dlaczego te dane są niewiarygodnePiszę, m.in. wyliczyłem, że wg newsa ponad połowa chorych na kilka odmian raka musiałaby mieć nadwagę, czy więc takie mamy spostrzeżenia, a to dziw wielki, że wcześniej nikt tego nie zauważył, oraz dzięki podanym już w wątku linkom znalazłem dowód, że jakoś tylko amerykańska otyłość wywołuje raka na tak spektakularną skalę, bo w Polsce to jest kilka procent. A też, że wskutek tak wielkiej kancerogenności nadwagi dla raka wywołanego paleniem zabraknie należnego odsetka. > nie mam obowiązku podporządkowywać się Twoim oczekiwaniom.Więc nieżyczliwie odpowiem, że oczekuję Twojej rzeczowości.
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > Tymczasem ja tutaj dowodzę, że zamieszczona przez liliac nowinka, którą się tu oboje ekscytujemy, to właśnie "jakiś artykulik", a nie rzeczowa publikacja na medyczny temat.To się nie ekscytuj. To nie jest naukowa publikacja, tylko news dziennikarski. Rzeczowe publikacje za względu na swoją formę do działu "wiadomości" się nie nadają. > Piszę, m.in. wyliczyłem, że wg newsa ponad połowa chorych na kilka odmian raka musiałaby mieć nadwagę,W przypadku raka trzonu macicy, wyobraź sobie, właśnie naukowcy podają wcale nie tak drastycznie inne dane  Piszą: Cytat:Blisko 40% chorych na raka endometrium to kobiety otyłe i jeszcze: Cytat: tylko 28% badanych kobiet z rakiem trzonu macicy miało BMI w granicach normy, aż 32,2% miało nadwagę, a u 39% stwierdzono otyłość. www.termed(*)9189&magazine_subpage=ABSTRACTA tutaj piszą: Cytat:Wśród 83 kobiet z rozpoznanym rakiem błony śluzowej trzonu (...) Jedynie u 11 pacjentek (13,3%) z całej badanej grupy wykazano prawidłową masę ciała (Body Mass Index) BMI 19-24. W pozostałych 72 przypadkach (86,7%) BMI>25.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Osnowa (11779 punktów) |
> To nie jest naukowa publikacja, tylko news dziennikarski. Rzeczowe publikacje za względu na swoją formę do działu "wiadomości" się nie nadają.Rzeczowość potrzebna jest także w takich małych newsach, bo dezinformacja w medycynie bywa szkodliwa. Same statystyki nie przesądzają o związku przyczynowo skutkowym, o czym pisały w tym wątku także awitu i Mereseger, a wskazywanie na otyłość jako pewną przyczynę raka na podstawie samych statystyk póki się nie odkryje mechanizmu powstawania tegoż raka jest błędem. Wyobraźmy sobie na przykład, że jakąś postać raka wywołuje odchudzanie, które jest przecież doświadczeniem wielu ludzi z nadwagą. Statystyki wykażą, że otyli częściej chorują na raka, więc lekarze beztrosko napiszą, że nadwaga prowadzi do raka, więcej ludzi zacznie się więc odchudzać, co tylko zwiększy liczbę zachorowań... Dlatego nawet w dobrej wierze nie warto pisać byle czego, a w nauce chodzić na skróty. Żeby nie wyszło jak z tą mammografią.
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
| | | | | | | |  | | sukulent (2309 punktów) | A co wyszło z mammografią?
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | | | | | | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
> A co wyszło z mammografią?A np. że jakieś trzydzieści lat temu "lekarze zaczęli zauważać [...] niepokojące zjawisko. O ile można bowiem zrozumieć, że pewna "nadgorliwość" przy diagnozie sprawia, iż leczeni są ci, którym można by tego oszczędzić, o tyle również w wielu przekrojowych analizach pojawiały się dane o tym, że panie poddające się mammografii częściej zapadają na raka piersi" Albo, że "blisko połowa nowotworów i stanów przednowotworowych wykrywanych podczas skriningu nie dałaby żadnych objawów podczas życia pacjentek. Natomiast wykryte podczas badań każą zaliczyć kobietę w poczet pacjentek onkologicznych: zostanie poddana zabiegowi chirurgicznemu, radioterapii i zapewne chemioterapii, niewykluczone też, że dotkną ją problemy natury socjologicznej i psychologicznej. Ów stygmat choroby może przejść na kolejne pokolenia..." Ale najlepiej przeczytać sobie całość.
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | sukulent (2309 punktów) | > A np. że jakieś trzydzieści lat temu "lekarze zaczęli zauważać [...]Którzy lekarze? Wszyscy, czy tylko niektórzy? > niepokojące zjawisko. O ile można bowiem zrozumieć, że pewna "nadgorliwość" przy diagnozie sprawia, iż leczeni są ci, którym można by tego oszczędzić,Skąd wiadomo, że możnaby im tego oszczędzić? Czy podzielono te panie na dwie grupy, z których jedną leczono, a drugą nie i okazało się, że panie z grupy nie leczonej przeżyły, pomimo diagnozy raka bez leczenia? > o tyle również w wielu przekrojowych analizach pojawiały się dane o tym, że panie poddające się mammografii częściej zapadają na raka piersi"Czy analizowano te grupy pod względem doboru do badania mammografii? Czy były to grupy "z ulicy", czy może mammografię wykonywały panie z grupy ryzyka? > Albo, że "blisko połowa nowotworów i stanów przednowotworowych wykrywanych podczas skriningu nie dałaby żadnych objawów podczas życia pacjentek.Skąd to wiadomo, że nie dałaby? Czy podzielono te panie na dwie grupy, jedną leczono, a jedną tylko obserwowano i w tej obserwopwanej stwierdzono, że rak nie dawał żadnych objawów? Jak długo nie dawał objawów? > Natomiast wykryte podczas badań każą zaliczyć kobietę w poczet pacjentek onkologicznych: zostanie poddana zabiegowi chirurgicznemu, radioterapii i zapewne chemioterapii, niewykluczone też, że dotkną ją problemy natury socjologicznej i psychologicznej. Ów stygmat choroby może przejść na kolejne pokolenia..."Czyli nie robiono tych badań powyżej? To skąd powyższe wnioski? > Ale najlepiej przeczytać sobie całość.Właśnie przeczytałam.
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
> >Ale najlepiej przeczytać sobie całość.> Właśnie przeczytałam.A to przecież większość mojej wypowiedzi stanowią cytaty z tego artykułu... Którego autorka zresztą przewidziała wątpliwości czytających, i dlatego na końcu zamieściła bibliografię. 
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | sukulent (2309 punktów) | > A to przecież większość mojej wypowiedzi stanowią cytaty z tego artykułu... Którego autorka zresztą przewidziała wątpliwości czytających, i dlatego na końcu zamieściła bibliografię.  Zapoznałam się z załączoną bibliografią (z wyłączeniem pięciu artykułów). Nie znalazłam w niej odpowiedzi na zadane przeze mnie powyżej pytania do tekstu artykułu. Ponawiam więc pytanie: co wyszło z tą mammografią?
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
>Zapoznałam się z załączoną bibliografią (z wyłączeniem pięciu artykułów). Nie znalazłam w niej odpowiedzi na zadane przeze mnie powyżej pytania do tekstu artykułu. >Ponawiam więc pytanie: co wyszło z tą mammografią? Odpowiedzią na to pytanie jest ogólna wymowa artykułu; słowa "żeby nie wyszło jak z tą mammografią" przypominają, że w medycynie brak wnikliwości może mieć wysoką cenę.
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | sukulent (2309 punktów) | > >Ponawiam więc pytanie: co wyszło z tą mammografią?> Odpowiedzią na to pytanie jest ogólna wymowa artykułu;Ogólna wymowa artykułu jest odpowiedzią na zgoła inne pytanie. Szczególnie wstrząsnęła mną interpretacja poprawy skuteczności leczenia raka piersi. Dla własnych potrzeb wykonałam podobną analizę biorąc na cel leczenie wyrostka robaczkowego  . > w medycynie brak wnikliwości może mieć wysoką cenę.Masz absolutną rację!
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
>Ogólna wymowa artykułu jest odpowiedzią na zgoła inne pytanie. Ale czy ktoś je stawia?
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
|  | | Osnowa (11779 punktów) |
>Dane z tego doniesienia można interpretować przeróżnie. W tym jest właśnie problem z takimi doniesieniami, mało danych naukowych, za to serwowana jest nam interpretacja tych danych dokonana przez dziennikarzy. Tu może dla jasności ewentualnej dalszej dyskusji doprecyzujmy sobie, o którym doniesieniu piszesz. Bo wytłuszczony przez mnie zaimek wskazuje, że o którymś konkretnym.
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
| |  | 5 na 7 | awitu (7627 punktów) | >Tu może dla jasności ewentualnej dalszej dyskusji doprecyzujmy sobie, o którym doniesieniu piszesz. Bo wytłuszczony przez mnie zaimek wskazuje, że o którymś konkretnym.
Dalszej dyskusji z Tobą nie będzie. Nie dyskutuję z Miłującym Prawdę o ewolucji, a z Tobą o medycynie. Za bardzo sobie cenię zarówno mój czas jak i zdrowie psychiczne.
EOT
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
>Dalszej dyskusji z Tobą nie będzie. Nie dyskutuję z Miłującym Prawdę o ewolucji, a z Tobą o medycynie. Za bardzo sobie cenię zarówno mój czas jak i zdrowie psychiczne. >EOT Minus za pierzchanie bez uzasadnienia. Ja również sobie cenię swój czas, a jednak z Tobą dyskutowałem.
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
| | | |  | 3 na 5 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Ja również sobie cenię swój czas, a jednak z Tobą dyskutowałem.
To była dyskusja? Minus za nierozumienie znaczenia używanych pojęć!!!
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | J.Szulc (5723 punktów) |
Ech, Kowalska - to ja całą tę sympatię za "cięty język" miałam dla "papugi"?  - O, przepraszam - dla adwokata? W takim razie jestem zmuszona poszukać w sobie choćby śladu konformizmu i zdecydować o ewakuacji  Wzięłaś to "do siebie"?
|
|
| | | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
> >Ja również sobie cenię swój czas, a jednak z Tobą dyskutowałem.> To była dyskusja?Przynajmniej tak twierdzi moja rozmówczyni, awitu.> Minus za nierozumienie znaczenia używanych pojęć!!!Więc powinienem dać jej minus ja, czy sam to zrobisz?
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | A tu minus za brak postępów w autoedukacji.
Awitu dostała akutat ode mnie kilka plusów (to do Twojej wiadomości) za przynajmniej próbę podjęcia rzeczowego dialogu przy pomocy konkretnych argumentów i logicznego wnioskowania. To, że określiła ten dialog mianem dyskusji świadczy jedynie o jej dobrych intencjach. Miała prawo nie wiedzieć, że trafi na beton.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
> Awitu... określiła ten dialog mianem dyskusji świadczy jedynie o jej dobrych intencjach. Miała prawo nie wiedzieć, że trafi na beton. Nie obroniłeś się, awitu użyła określenia "dyskusja" na zakończenie naszej wymiany postów, zatem orientowała się na co - bez względu jak to nazwiesz - trafiła.
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
| | | | | | |  | 6 na 8 | awitu (7627 punktów) | > Miała prawo nie wiedzieć, że trafi na beton.I to takiego, którego prawda na tyle boli, że kasuje krytyczne wypowiedzi  
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 1 | Osnowa (11779 punktów) |
>>trafi na beton. >I to takiego... I to taki.
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
5 na 5 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>Sporo, a też trochę niepokojące, że nie widać w polskiej literaturze wskazań na nadwagę jako >czynnik wywołujący raka, a może polskie otłuszczenie ciała jest zdrowsze?
Osnowo! Nic nie rozumiesz? O tym specjalnie się nie mówi. Te badania utajnia lobby lekarzy. Im więcej chorych i cierpiących, tym wyższe ich dochody. Większość służby zdrowia jest w rekach prywatnych. Co oni by biedni zrobili, gdyby w społeczeństwie nikt nie chorował? Oni błogosławią ewolucję za bakterie i wirusy. Są wdzięczni za wypadki, za złe odżywianie i niezdrowy tryb życia. Czym dla ludzi lepiej, dla nich gorzej, to przecież jasne.
Zróbmy im na złość i zrzućmy po kilka kilogramów. Ja rzucę palenie. Namówmy wszystkich dookoła. Zobaczysz, jak ich za gardło weźmiemy.
Pozdrawiam.
|
|
 | 5 na 5 | sukulent (2309 punktów) | > Osnowo! Nic nie rozumiesz? O tym specjalnie się nie mówi. Te badania utajnia lobby lekarzy.Przejrzał nas! Dalejże go po IP i w ciemnym zaułku udusić stetoskopem! > Zróbmy im na złość i zrzućmy po kilka kilogramów. Ja rzucę palenie. Namówmy wszystkich dookoła. Zobaczysz, jak ich za gardło weźmiemy.Nie, błagam, nie! Ty potworze!  Pozdrawiam chytrze knując Twoją zgubę
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
|  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >Osnowo! Nic nie rozumiesz? O tym specjalnie się nie mówi. Te badania utajnia lobby lekarzy.> Przejrzał nas! Dalejże go po IP i w ciemnym zaułku udusić stetoskopem!No widzisz, leżysz na łopatkach. > Nie, błagam, nie! Ty potworze!  To tak, czy nie? Decyduj się. Dałaś się łatwo położyć na łopatki, a teraz nie? ty potworze? Błagam? Eh... Te kobiety. > Pozdrawiam chytrze knując Twoją zgubęJesteś taka sama, jak wszystkie inne. Co ja Ci złego zrobiłem?  Stetoskopem ?  To wszystko wróży długotrwałą i owocną znajomość, więc pozdrawiam czule.
|
|
| |  | | Kelly (2051 punktów) | > To wszystko wróży długotrwałą i owocną znajomość, więc pozdrawiam czule.  To stetoskopy tak działają na panów? Ciekawe, ciekawe...
|
|
| | |  | 1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) | > >To wszystko wróży długotrwałą i owocną znajomość, więc pozdrawiam czule.  > To stetoskopy tak działają na panów? Ciekawe, ciekawe...  Pewnie to coś, jak fetysz  Radzę lepiej się nie zagłębiać w temat. Bezpieczniej
|
|
| maciejo (3492 punktów) | Ciekawe tylko czy za tego raka (jeśli jest związek, a nie sytuacja taka jak napisał Meretseger) odpowiada sama nadwaga jako taka, czy ilość skumulowanych w organizmie trucizn. Współczesna, a zwłaszcza amerykańska żywność nie bardzo nadaje się do jedzenia, a ilość włożonych w nią konserwantów i innej chemii przyprawia o zawrót głowy co może mieć wpływ na nowotworzenie.
|
|
 | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > Ciekawe tylko czy za tego raka (jeśli jest związek, a nie sytuacja taka jak napisał Meretseger) odpowiada sama nadwaga jako taka, czy ilość skumulowanych w organizmie trucizn. Współczesna, a zwłaszcza amerykańska żywność nie bardzo nadaje się do jedzenia, a ilość włożonych w nią konserwantów i innej chemii przyprawia o zawrót głowy co może mieć wpływ na nowotworzenie.Instytut Nowotworów w Mediolanie potwierdził, że dieta makrobiotyczna bogata w brązowy ryż może obniżyć ryzyko powstania raka piersi u kobiet. Jedzmy brązowy ryż. www.cukrzy(*)le/12/Brązowy skarb.pdfAle ja nie jestem kobietą, idę na golonkę >
|
|
|  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) |
> idę na golonkęPrzestań, głodna jestem, a Osnowa tak mnie nastraszył, że sama nie wiem, zjeść tego kotleta, czy poprzestać na kalafiorze?
|
|
| |  | 3 na 3 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >idę na golonkę> Przestań, głodna jestem, a Osnowa tak mnie nastraszył, że sama nie wiem, zjeść tego kotleta, czy poprzestać na kalafiorze?  Jedz to, na co masz ochotę, byle z umiarem. Najgorszy przy jedzeniu jest stress. Powoduje kłopoty z trawieniem, jest przyczyną wielu chorób, a w konsekwencji nowotworów. I pamiętaj - brązowy ryż do tego kotleta. >
|
|
| | |  | 2 na 2 | czaplicka (5782 punktów) | Jedzcie ryż, a będziecie mieć skośne oczy, jedzcie ryz, a na pózniej zostawcie sprawę warkoczy
|
|
4 na 4 |
 | | Osnowa (11779 punktów) |
> >nie widać w polskiej literaturze wskazań na nadwagę jako> >czynnik wywołujący raka, a może polskie otłuszczenie ciała jest zdrowsze?> Chodzi ci o literaturę medyczną? Czy o tzw. portale popularne? Jeśli o to pierwsze, mogę ci skompletować dość obszerną bibliografię. Jeśli o dane bardziej popularne, to jak to nie ma wskazań?Nie ma, bo gdy googluję frazę "rak przyczyny", to znajduję rezultaty typu takiego serwisy.ga(*)95013,P_MEDIMEDIA_CHOROBY.htmlgdzie nawet się nie zająknęli o otyłości, o nadwadze nie wspominając. Jak to się ma do amerykańskich badań wskazujących na nadwagę jako przyczynę aż 50% przypadków raka trzonu macicy? Dziwna ta różnica między całkowitym pomijaniem nadwagi jako sprawcy raka, a wskazanie na ten czynnik jako wywołujący nawet i połowę nowotworów trzonu macicy. > www.alzhei(*)raz_czesciej_zwiazana_z_rakiemWięc tutaj czytam, że przy pomocy skomplikowanego modelu matematycznego naukowcy oszacowali iż w 2008 r. "zbędne kilogramy były odpowiedzialne za 8,6 proc. przypadków raka w grupie kobiet i 3,2 proc. przypadków raka w grupie mężczyzn." Nie pomógł "skomplikowany model matematyczny" mamy tu średnio niecałe 6%, dalej nie widzę uzasadnienia dla amerykańskich bajań o kilkudziesięciu procentach.
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
|  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | > Nie ma, bo gdy googluję frazę "rak przyczyny", to znajduję rezultaty typu takiego serwisy.ga(*)95013,P_MEDIMEDIA_CHOROBY.html> gdzie nawet się nie zająknęli o otyłości, o nadwadze nie wspominając. Jak to się ma do amerykańskich badań wskazujących na nadwagę jako przyczynę aż 50% przypadków raka trzonu macicy?To może wykaż się sprytem i wyguglaj "rak trzonu macicy przyczyny": www.nowotworowe.pl/rak_trzonu_macicy.htmpl.shvoong(*)u-macicy-carcinoma-endometrii/pl.wikipedia.org/wiki/Rak_trzonu_macicyJak widzisz, nawet Wikipedia wymienia otyłość na pierwszym miejscu wśród czynników ryzyka. Nikt nie twierdzi, że każdy rak jest związany z otyłością. > Więc tutaj czytam, że przy pomocy skomplikowanego modelu matematycznego naukowcy oszacowali iż w 2008 r. "zbędne kilogramy były odpowiedzialne za 8,6 proc. przypadków raka w grupie kobiet i 3,2 proc. przypadków raka w grupie mężczyzn."Zważ, że rak trzonu macicy to tylko jeden z nowotworów u kobiet występujących. Z czego wniosek, że o ile otyłość przyczynia się w znacznej mierze do powstawania np. raka trzonu macicy, to przeliczenie jej udziału w powstawaniu wszystkich nowotworów notowanych u kobiet da nieco inny wynik niż dla tej konkretnej jednostki chorobowej. Czego nie rozumiesz? Na pocieszenie- w Stanach też narzekają, że zbyt mała jest publiczna świadomość związku otyłości z rakiem trzonu macicy, nie jesteś więc w swej niewiedzy i niedowierzaniu odosobniony
|
|
| |  | | Osnowa (11779 punktów) |
> pl.wikipedia.org/wiki/Rak_trzonu_macicy> Jak widzisz, nawet Wikipedia wymienia otyłość na pierwszym miejscu wśród czynników ryzyka.Wśród czynników ryzyka na pierwszym miejscu wymienione są hormony: "Wpływ na rozwój tego raka ma długotrwała stymulacja endometrium przez estrogeny, szczególnie przy jednoczesnym niedoborze progesteronu". Otyłość (a nie sama tylko nadwaga) jest wymieniona jako czynnik towarzyszący, ale nie sprawczy: "taka sytuacja ma miejsce u otyłych kobiet w okresie około- i postmenopauzalnym". Czyli gdy odpowiednia sytuacja hormonalna zajdzie i bez otyłości, zadziała tak samo. > Nikt nie twierdzi, że każdy rak jest związany z otyłością.A nawet nikt nie twierdzi, że ktoś twierdzi.  > rak trzonu macicy to tylko jeden z nowotworów u kobiet występujących.Polscy naukowcy z trudem wykazali niewielki, bo ok. sześcioprocentowy związek otyłości z rakiem, Ty grzmisz o 50%, ale na podstawie Twoich linków ustaliłem, że prawdopodobnie nawet tyle jest nadużyciem. > Czego nie rozumiesz?Ależ rozumiem - że się musisz bronić. > w Stanach też narzekają, że zbyt mała jest publiczna świadomość związku otyłości z rakiem trzonu macicyNie mają co narzekać, bo skoro związku nie udowodniono, to rozmiary publicznej świadomości są na miarę tego braku dowodu. Coś mi się zdaje się, że wykazywany związek przyczynowo skutkowy raka z otyłością, a nawet samą nadwagą, jest tylko medialną manipulacją, w której nie wiedzieć czemu bierzesz udział.
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
| | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > Wśród czynników ryzyka na pierwszym miejscu wymienione są hormony: "Wpływ na rozwój tego raka ma długotrwała stymulacja endometrium przez estrogeny, szczególnie przy jednoczesnym niedoborze progesteronu". Otyłość (a nie sama tylko nadwaga) jest wymieniona jako czynnik towarzyszący, ale nie sprawczy.Sprawczy także, drogi Watsonie. Tkanka tłuszczowa, m.in. produkuje estrogeny (i nie tylko). Twój brak kompetencji w tematach, na które się wypowiadasz jest kwestią li i jedynie twojego niedouczenia, nie nieprawidłowości danych podawanych przez innych. > >rak trzonu macicy to tylko jeden z nowotworów u kobiet występujących.> Polscy naukowcy z trudem wykazali niewielki, bo ok. sześcioprocentowy związek otyłości z rakiem, Ty grzmisz o 50%, ale na podstawie Twoich linków ustaliłem, że prawdopodobnie nawet tyle jest nadużyciem.Nie umiesz czytać czy celowo manipulujesz czytelnikiem? Wśród nowotworów w sumie piszą o kilku procentach. W konkretnych nowotworach- o odpowiednio wyższym odsetku. Zacytuj mi, proszę, ten fragment, w którym polscy naukowcy piszą o sześcioprocentowym związku otyłości z rakiem szyjki macicy. Dane amerykańskie mają zapewne dodatkowo zawyżony ten procent, bo i więcej mają w USA otyłości niż u nas, ergo więcej nowotworów z otyłością związanych. > >Czego nie rozumiesz?> Ależ rozumiem - że się musisz bronić. Biorąc pod uwagę, jak wyrażasz swoje medyczne obsesje, zaczynam się zastanawiać, jaką to krzywdę ci medycyna wyrządziła  A bronić się nie muszę generalnie- dodaję "newsy", które uważam za potencjalnie interesujące, ten się- widać- interesujący okazał, skoro sprowokował dyskusję; podobają ci się inne, też możesz je zgłosić. Artykułów z czasopism naukowych dodawać nie będę, bo nie do tego służy dział Wiadomości. > Nie mają co narzekać, bo skoro związku nie udowodniono, to rozmiary publicznej świadomości są na miarę tego braku dowodu.Otyłość jest uważana za czynnik ryzyka wielu nowotworów. Niekiedy jest widziana jako czynnik bezpośrednio sprawczy (m.in. poprzez wyżej wspomnianą stymulację hormonalną), niekiedy jako czynnik wpływający pośrednio, także np. poprzez modyfikację wpływu innych czynników kancerogennych. Niekiedy nie da się obiektywnie ocenić na ile jest to wpływ bezpośredni, a na ile nie. Obserwacje mówią po prostu, że na pewne raki umiera/zachorowuje dużo więcej osób otyłych niż tych z wagą prawidłową- prawdopodobnie stąd też tak duże procentowe dane z USA, gdzie tych otyłych jest po prostu więcej.Masz tu kilka linków rakowo-otyłościowych, drogi Watsonie, na uspokojenie w kwestii kolejnego ogólnoświatowego medycznego spisku- tak żebyś nie musiał się ograniczać do interpretacji dziennikarskich li i jedynie. Body mass index and risk, age of onset, and survival in patients with pancreatic cancer.Cigarette smoking and endometrial cancer risk: the modifying effect of obesity.Body size, adult BMI gain and endometrial cancer risk: The multiethnic cohort.Obesity management--an opportunity for cancer prevention.Measures of adiposity and risk of breast cancer in older postmenopausal women.Body size and breast cancer risk: findings from the European Prospective Investigation into Cancer And Nutrition (EPIC).Obesity related hyperinsulinaemia and hyperglycaemia and cancer development.Obesity, endogenous hormones, and endometrial cancer risk: a synthetic review.Obese men have higher-grade and larger tumors: an analysis of the duke prostate center database.- ten to nawet kiedyś do nowinek naukowych wrzucałam  Musisz intensywniej spisków poszukiwać, bo część ci umyka ewidentnie.
|
|
| | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
> Sprawczy także, drogi Watsonie. Tkanka tłuszczowa, m.in. produkuje estrogeny (i nie tylko). Twój brak kompetencji w tematach, na które się wypowiadaszW Wiki czytam, że tkanka tłuszczowa produkuje estrogeny w niewielkim stopniu, za to estrogenów nadmiar powoduje przyrost masy ciała. Więc raczej estrogeny powodują otłuszczenie, niż odwrotnie. > Zacytuj mi, proszę, ten fragment, w którym polscy naukowcy piszą o sześcioprocentowym związku otyłości z rakiem szyjki macicy.Nie piszę takich rzeczy, za to z Twojego linku do Wiki dowiedziałem się, że to hormony, a nie otyłość czy nadwaga jest sprawcą raka trzonu macicy. Więc w sprawie tego raka nie 6%, a 0%, a link znasz. > Dane amerykańskie mają zapewne dodatkowo zawyżony ten procent, bo i więcej mają w USA otyłości niż u nas, ergo więcej nowotworów z otyłością związanych.I dlatego mają procentowo więcej?  Się Ci chyba zapomniało co to jest procent i czemu służy. > Biorąc pod uwagę, jak wyrażasz swoje medyczne obsesje, zaczynam się zastanawiać, jaką to krzywdę ci medycyna wyrządziła  To wykaż te obsesje oraz szczególny sposób mojego wyrażania się o medycynie. Raczej Ty masz obsesje na moim punkcie, bo stale robisz osobiste wycieczki wymyślając jakieś moje obsesje i badając kompetencje. > A bronić się nie muszęI możliwe, że nie zdołasz. > Obserwacje mówią po prostu, że na pewne raki umiera/zachorowuje dużo więcej osób otyłych niż tych z wagą prawidłową- prawdopodobnie stąd też tak duże procentowe dane z USA, gdzie tych otyłych jest po prostu więcej.Przypominam, sprawdź czym jest procent, to pewnie jakaś czwarta klasa podstawówki. > Masz tu kilka linków [...] drogi Watsonie, na uspokojenie w kwestii kolejnego ogólnoświatowego medycznego spisku[...] > Musisz intensywniej spisków poszukiwać, bo część ci umyka ewidentnie.A ja muszę Cię zapytać gdzie piszę o jakimś spisku medycyny, bo chyba to Ty dostałaś obsesji, tyle, że na moim punkcie.
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > >Sprawczy także, drogi Watsonie. Tkanka tłuszczowa, m.in. produkuje estrogeny (i nie tylko). Twój brak kompetencji w tematach, na które się wypowiadasz> W Wiki czytam, że tkanka tłuszczowa produkuje estrogeny w niewielkim stopniu, za to estrogenów nadmiar powoduje przyrost masy ciała. Więc raczej estrogeny powodują otłuszczenie, niż odwrotnie.Po menopauzie? Rak endometrium to rak głównie kobiet w wieku pomenopauzalnym. > >Zacytuj mi, proszę, ten fragment, w którym polscy naukowcy piszą o sześcioprocentowym związku otyłości z rakiem szyjki macicy.> Nie piszę takich rzeczy, za to z Twojego linku do Wiki dowiedziałem się, że to hormony, a nie otyłość czy nadwaga jest sprawcą raka trzonu macicy. Więc w sprawie tego raka nie 6%, a 0%, a link znasz.Podałam ci tu już więcej linków, a ten, na który się powołujesz dotyczy nie raka endometrium, a ogółu nowotworów. Porównując te dane z danym na temat raka trzonu macicy, po prostu kłamiesz. To sprawia, że jednak łatwo dostrzec sens w wypowiedzi awitu, że nie warto z tobą dyskutować. > >Dane amerykańskie mają zapewne dodatkowo zawyżony ten procent, bo i więcej mają w USA otyłości niż u nas, ergo więcej nowotworów z otyłością związanych.> I dlatego mają procentowo więcej? Się Ci chyba zapomniało co to jest procent i czemu służy.Mają większy procent raków związanych z otyłością na tle innych raków. A w fakcie, że amerykańskie dane mówią 50% raków trzonu macicy związanych z otyłością, podczas gdy polskie o 40% (i kolejnym znacznym procencie powiązanym z nadwagą- linki w wypowiedzi kilka postów wyżej) nijakiej sprzeczności nie widzę. > > Biorąc pod uwagę, jak wyrażasz swoje medyczne obsesje, zaczynam się zastanawiać, jaką to krzywdę ci medycyna wyrządziła  > To wykaż te obsesje oraz szczególny sposób mojego wyrażania się o medycynie.To dane czysto obserwacyjne, natomiast zauważone na tym forum nie tylko przeze mnie. Obawiam się, że masz tutaj opinię "antymedycznego oszołoma". > >Obserwacje mówią po prostu, że na pewne raki umiera/zachorowuje dużo więcej osób otyłych niż tych z wagą prawidłową- prawdopodobnie stąd też tak duże procentowe dane z USA, gdzie tych otyłych jest po prostu więcej.Przypominam, sprawdź czym jest procent, to pewnie jakaś czwarta klasa podstawówki.Więcej mają raków związanych z otyłością. A jednocześnie automatycznie więcej otyłych pośród ofiar nowotworów. Może ty wróć do przedszkola i przypomnij sobie literki, bo- jak widzę- z czytaniem linków również masz pewne problemy.
|
|
| | | | | |  | | Osnowa (11779 punktów) |
> więc raczej estrogeny powodują otłuszczenie, niż odwrotnie.> Po menopauzie? Rak endometrium to rak głównie kobiet w wieku pomenopauzalnym.Z czego na razie tyle wynika, że otłuszczenie jest wynikiem działania tego samego hormonu, co rak, co jeszcze nie znaczy, że rak wynika z otłuszczenia, a tyle, że na pewno nadwadze towarzyszy. > Porównując te dane z danym na temat raka trzonu macicy, po prostu kłamiesz [...] nie warto z tobą dyskutować.Porównując dane na temat raka w ogóle z danymi na temat raka trzonu macicy nie kłamię póki nie zatajam co z czym porównuję, a przecież nie zatajam. Więc kłamiesz Ty, twierdząc, że ja kłamię i to z Tobą nie warto dyskutować. > >>Dane amerykańskie mają zapewne dodatkowo zawyżony ten procent, bo i więcej mają w USA otyłości niż u nas, ergo więcej nowotworów z otyłością związanych.[...] > Mają większy procent raków związanych z otyłością na tle innych raków.To co innego, bo mi wyglądało, że Amerykanie mają procentowo więcej nowotworów wśród otyłych, co by było nielogiczne. Zatem w sprawie procentów zwracam honor, ale zaznaczam, że cała reszta jest prawdą przy założeniu, że otyłość wywołuje tego raka, a tego na razie nie udało się potwierdzić. Bowiem nad całą naszą dyskusją ciąży fakt, iż nigdzie kategorycznie nie piszą, by otyłość była przyczyną raka, łącznie z Twoim linkiem do w Wikipedii, gdzie podają jedynie, iż jest to czynnik ryzyka. Jeśli jednak szukać karcynogenów, to rezultaty są właśnie takie: serwisy.ga(*)95013,P_MEDIMEDIA_CHOROBY.html (to już było), takie: pl.wikiped(*)B3rcze#Karcynogeny_biologiczne , czy takie: www.erodzina.com/index.php?id=23,250,0,0,1,0 . > >To wykaż te obsesje oraz szczególny sposób mojego wyrażania się o medycynie.> To dane czysto obserwacyjne, natomiast zauważone na tym forum nie tylko przeze mnie.Oj, Sokółką zaleciało: dowodów moze i ni mo, ale kuzden we wiosce wi.
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | > Nowotwory przełyku: 35% jest chorych z powodu nadwagi plus 21% jako prawie 1/3 pozostałych 65% to> daje 56% osób z nadwagą wśród chorych.Przedstawię statystykę : "Połowa dorosłych mieszkańców państw uprzemysłowionych ma problemy z nadmierną masą ciała. Połowa dźwigających zbędne kilogramy to ludzie z nadwagą, a pozostała połowa - z otyłością. W drugiej grupie tego wielkiego zgromadzenia, którą stanowią ludzie o prawidłowej masie ciała, połowa nie tyje, mimo że nie liczy kalorii i je, ile chce. Pozostała 1/2 ludzi szczupłych to tacy, którzy muszą stale uważać, by nie przekroczyć pewnego limitu kalorycznego. Są szczupli, bo całe życie o to dbają i gdyby jedli tyle, na ile mają ochotę, zwiększyłaby się populacja ludzi z nadwagą i otyłością. Innymi słowy tylko 25% ludzi dorosłych nie ma skłonności do tycia. Aż 75% albo liczy kalorie, albo poddało się i dźwiga zbędne kilogramy." resmedica.pl/archiwum/nadwaga.htmlA więc 50% na problemy z wagą (nadwaga i otyłość), 25% to osoby, szczupłe z natury, a 25% to osoby szczupłe, ale z tendencjami do tycia - czynnika genetycznego nie można pomijać. > Nowotwory trzustki: 28% z powodu nadwagi plus 24% jako 1/3 z pozostałych 72% czyli 52% chorych na> raka trzustki ma nadwagę.Co zgadza się ze statystyką ludzi z nadwagą / otyłością w ogóle. A więc nie widzę korelacji. > Sporo, a też trochę niepokojące, że nie widać w polskiej literaturze wskazań na nadwagę jako> czynnik wywołujący raka, a może polskie otłuszczenie ciała jest zdrowsze?Nie wierzę w nacjonalizm. Ale należy pomyśleć nad pewnymi tendencjami genetycznymi oraz zwyczajnym "dbaniu o siebie". Z nadwagą często idzie w parze (chociaż nie jest to norma) np. problemy z wypróżnianiem - rak jelita grubego, być może zażywanie podejrzanych preparatów np. odchudzających, co może nie być bez wpływu na organizm.
|
|
1 na 5 | rexus (2343 punktów) | Więc jest tak że tłuszcz robi hormon, który stymuluje trzon macicy do produkcji bodaj śluzu i tym samym wywołując proliferację kanceruje genetycznie, robiąc raka. Idąc tym torem rozumowania naukowego. Na szczycie tej piramidy jest dobrobyt, BO: Ludzie w Ameryce mają co jeść, w tym emerytki najbardziej narażone na tego raka, a z jedzenia robi się tłuszcz i tak dalej aż do raka. Bez predyspozycji genetycznych nawet najgrubsza stara baba świata nie zachoruje na tego raka. Takie naukowe nowinki statystyczne robione nie wiem na czyje zamówienie i po co, można czytać w przedszkolach. Najlepsze to było badanie,- czemu mężczyźni chodzą do pubu? A) bo są żonaci 60% B) bo są kawalerami 40%
"Bierz go diabli i statystyka" - F. Nietzsche.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|