>Sam wątek nie jest wielkim problemem. Problem stanowią ci, którzy rzucają się nań jak sępy na ścierwo.
Niewątpliwie. Sama dałam się nie raz ponieść emocjom, w debiutanckich czasach. Ale uważam, że miej byłoby takich wątków, gdyby zakładali je tylko zarejestrowani użytkownicy.
Na moje amatorskie oko, większość tych kwiatków jest efektem tego, że ktoś się bardzo nudził, więc może by coś napisał. A tu można ot tak sobie, bez zbędnych formalności, zadać jakieś głupie a częściej głupio-prowokujące pytanie. I zawsze ktoś potraktuje to poważnie, zacznie się dyskusja, potem flejm i ileż radości!
Dlatego podtrzymuję mój postulat.
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|