Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wychowanie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
23-11-2009 14:53oysterhead (3 punktów)Wychowanie
Ocena 1 na 1
witam wszystkich jestem tutaj nowy ale widze ze jest tu mnóstwo udzi którzy podzielaja mój punkt widzenia. Niestaty w tzw realny swiecie jestem otoczony przez ignorantów i tych tzw praktykujacyh katolików jak zapewne wiekszość z was moi drodzy.. A wiec dlaczego obrałem te droge racjonalnego myślenia? a wiec bedac jeszcze uczniem szkoły podstawowej zadałem sobie jedno pytanie dlaczego wierze w boga? hm jako małychłopiec szukałem odpowiedzi na to pytaie w mojej jeszcze nienapakowanej hertycka wiedza głowie i odkryłem ze wine ponosza moi rodzice którzy wpajali mi ten światopogląd w dzieciństwie
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

TyDraniu (6569 punktów)Odp: wychowanie
>widze ze jest tu mnustwo udzi którzy podzielaja mój punkt widzenia.

Nie sądzę .

>Niestaty w tzw realny swiecie jestem otoczony przez ignorantów

Siebie nie uważasz za ignoranta?

>A wiec dlaczego obrałem te droge racjonalnego myślenia?

Młody kolego, jeszcze długa droga przed Tobą .
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)
>witam wszystkich jestem tutaj nowy ale widze ze jest tu mnustwo udzi którzy podzielaja mój punkt
>widzenia. Niestaty w tzw realny swiecie jestem otoczony przez ignorantów i tych tzw praktykantka
>katolików jak zapewne wiekszość z was moi drodzy.. A wiec dlaczego obrałem te droge racjonalnego
>myślenia? a wiec bedac jeszcze uczniem szkoły podstawowej zadałem sobie jedno pytanie dlaczego
>wierze w boga? hm jako małychłopiec szukałem odpowiedzi na to pytaie w mojej jeszcze nienapakowanej
>hertycka wiedza głowie i odkryłem ze wine ponosza moi rodzice którzy wpajali mi ten światopogląd w
>dzieciństwie

Jeśli masz zamiar pozostać tu na dłużej, postaraj się przestrzegać zasad polskiej pisowni.
Aż roi się od błędów!
Chodzisz do szkoły?

Pozdrawiam - Zbyszek
P.S:
Tak mogłoby to wyglądać(widać różnicę?)

Cytat:

>Witam wszystkich.
>Jestem tutaj nowy, ale widzę ze jest tu mnóstwo ludzi, którzy podzielają mój punkt widzenia. Niestety w tzw. realnym świecie jestem otoczony przez ignorantów i tych tzw. praktykantka(?)katolików, jak zapewne większość z Was, moi drodzy...
>A więc dlaczego obrałem tę drogę racjonalnego myślenia?
>A więc będąc jeszcze uczniem szkoły podstawowej zadałem sobie jedno pytanie - dlaczego wierzę w boga?
>Hm, jako mały chłopiec szukałem odpowiedzi na to pytanie w mojej jeszcze nienapakowanej heretycką wiedzą głowie i odkryłem, że winę ponoszą moi rodzice, którzy wpajali mi ten światopogląd w dzieciństwie.


Wiara kończy się wówczas, gdy zaczynają się wątpliwości.
24-11-2009 07:40 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
> Chodzisz do szkoły?

   Okrucieństwo nie jest najlepszą metodą wychowawczą, Zbyszku.

   Pozdrawiam.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>> Chodzisz do szkoły?   Okrucieństwo nie jest najlepszą metodą wychowawczą, Zbyszku.
>   Pozdrawiam.
Czy nie za wielkie słowo? Pasuje Ci?
A może uszczypliwość?
Masz rację, ale nic nie usprawiedliwia takiego niechlujstwa.
Wystarczyłoby minimum dobrych chęci. Spaliłbym się za wstydu wiedząc, że ktoś będzie to czytał.
Tekst uważam zresztą za typową "wrzutkę"(chyba, żebym się mylił).
Zobaczymy, czy oysterhead zechce kontynuować.

Pozdrawiam - Zbyszek

Wiara kończy się wówczas, gdy zaczynają się wątpliwości.
24-11-2009 15:27 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>>> Chodzisz do szkoły?   Okrucieństwo nie jest najlepszą metodą wychowawczą, Zbyszku.

>Masz rację, ale nic nie usprawiedliwia takiego niechlujstwa.
   Właśnie to napisałem, tylko trochę inaczej - pytanie analfabety o szkołę jest okrucieństwem.
   Jak gadka o sznurze w domu powieszonego.

   Pozdrawiam.
24-11-2009 22:04 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>>Masz rację, ale nic nie usprawiedliwia takiego niechlujstwa.
>   Właśnie to napisałem, tylko trochę inaczej - pytanie analfabety o szkołę jest okrucieństwem.
>   Jak gadka o sznurze w domu powieszonego.

Jak zwykle "nie załapałem"
Nie jestem Osnową.

Pozdrawiam - Zbyszek

Wiara kończy się wówczas, gdy zaczynają się wątpliwości.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Nie jestem Osnową
...ani big_zydem.
A tym bardziej Adamiakiem.

Pozdrawiam - Zbyszek

Wiara kończy się wówczas, gdy zaczynają się wątpliwości.
Kinia Kinska (825 punktów)
>witam wszystkich

Witam.

>...widze ze jest tu mnustwo udzi którzy podzielaja mój punkt widzenia.

Który punkt widzenia, konkretnie?

>Niestaty w tzw realny swiecie jestem otoczony przez ignorantów i tych tzw praktykujacyh katolików...

Współczuję, zwłaszcza z powodu tych ignorantów - to smutne i przerażające.

>...jak zapewne wiekszość z was moi drodzy..

U mnie, na szczęście, dużo lepiej pod tym względem

>A wiec dlaczego obrałem te droge racjonalnego myślenia?

To znaczy odrzuciłeś formę, zostawiłeś pustkę?

>odkryłem ze wine ponosza moi rodzice którzy wpajali mi ten światopogląd w dzieciństwie

Częściowo się zgadzam - rodzice powinni chronić swoje pociechy przed indoktrynacją religijną. Ale jeśli już do tego dochodzi i z indoktrynowanego dziecka wyrasta religijny dorosły, to tylko on jest odpowiedzialny za własny światopogląd. Jeśli brakuje mu inteligencji lub odwagi, by odrzucić wpojone mu w dzieciństwie zabobony, to jest to jego problem.
Bartek Górecki (1514 punktów)
>... widze ... mnustwo udzi ...

Firefox ma wbudowane sprawdzanie pisowni - polecam skorzystać!!!

>Niestaty w tzw realny swiecie jestem otoczony przez ignorantów i tych tzw praktykujacyh
>katolików jak zapewne wiekszość z was moi drodzy.

Tak się składa, że wielu chrześcijan nie jest ani głupcami ani ignorantami, zdziwiłbyś się. W końcu sprzedali swoją iluzję największej ilości ludzi na świecie Trzeba doceniać przeciwnika.

Pozdrawiam i witam na forum!

"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
24-11-2009 12:10 
 Ocena 3 na 3
Szymańska (191 punktów)

>Tak się składa, że wielu chrześcijan nie jest ani głupcami ani ignorantami, zdziwiłbyś się. W końcu sprzedali swoją iluzję największej ilości ludzi na świecie Trzeba doceniać przeciwnika.
Jednym słowem zupełnie spokojnie można uczyć się od nich marketingu i reklamy
Pozdrawiam serdecznie

24-11-2009 12:31 
 Ocena 2 na 2
Bartek Górecki (1514 punktów)
> Jednym słowem zupełnie spokojnie można uczyć się od nich marketingu i reklamy
>
Marketingu i reklamy uczyłbym się raczej od scjentologów Mają lepszą dynamikę pozyskiwania nowych "klientów".
Od KrK można nauczyć się jak skutecznie lobbować w instytucjach publicznych


"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
24-11-2009 13:43 
 Ocena 2 na 2
Szymańska (191 punktów)

>Marketingu i reklamy uczyłbym się raczej od scjentologów Mają lepszą dynamikę pozyskiwania nowych "klientów".
Przyznam, że nie wiem, czy u nas występuje.

>Od KrK można nauczyć się jak skutecznie lobbować w instytucjach publicznych

Tę działalność nazywam inaczej Ale to moje prywatne, mało pochlebne nazewnictwo
24-11-2009 14:17 
 Ocena 2 na 2
Bartek Górecki (1514 punktów)
> Przyznam, że nie wiem, czy u nas występuje.

Podobno tak

>>Od KrK można nauczyć się jak skutecznie lobbować w instytucjach publicznych
> Tę działalność nazywam inaczej Ale to moje prywatne, mało pochlebne nazewnictwo

Fakt, aż się prosi, żeby to nazwać po imieniu. Słowo "lobbować" nie łamie jednak regulaminu forum


"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
24-11-2009 17:20 
 Ocena 1 na 1
Szymańska (191 punktów)

>Fakt, aż się prosi, żeby to nazwać po imieniu. Słowo "lobbować" nie łamie jednak regulaminu forum
I o to właśnie chodzi A trudno użyć innego ( rzeczywistego ) określenia i nie złamać regulaminu forum

>
"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel

>
23-11-2009 16:33
 Ocena 15 na 15
Kowalska (14008 punktów)
>witam wszystkich jestem tutaj nowy ale widze ze jest tu mnustwo udzi którzy podzielaja mój punkt
>widzenia. Niestaty w tzw realny swiecie jestem otoczony przez ignorantów i tych tzw praktykujacyh
>katolików jak zapewne wiekszość z was moi drodzy.. A wiec dlaczego obrałem te droge racjonalnego
>myślenia? a wiec bedac jeszcze uczniem szkoły podstawowej zadałem sobie jedno pytanie dlaczego
>wierze w boga? hm jako małychłopiec szukałem odpowiedzi na to pytaie w mojej jeszcze nienapakowanej
>hertycka wiedza głowie i odkryłem ze wine ponosza moi rodzice którzy wpajali mi ten światopogląd w
>dzieciństwie

   Fitaj sertecznie. To pafda, że tu durzo jest ludzi co majom takie poglondy jak i ty. Dobże wienc trafiłeś. Ja też zatałam sobie pytanie kiedyś, czy wieżę w boga, i mi wyszło, że nie, wienc zadałam drugie to co tobedzie. Ja też obrałam droge racjonalnego myślenia, i to jest otpowiedź na twoje pytanie czemu ty obrałeś.
Na rodziców się nie gniefaj oni cię kochają. Ale nie pozwul im żeby ci bardziej pakowali w głowe te hertyckie głópoty. Bąć sobą. Bo fizolofowie mówia że kto pyta ten nie błondzi.

Pozdrawawiam sertecznie.
23-11-2009 16:41 
 Ocena 8 na 8
diogenes (42753 punktów)
>Fitaj sertecznie. To pafda, że tu durzo jest ludzi co majom takie poglondy jak i ty. Dobże wienc trafiłeś. Ja też zatałam sobie pytanie kiedyś, czy wieżę w boga, i mi wyszło,...

Czy to fragment kazania w języku polskim Ratzingera ?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
23-11-2009 16:44 
 Ocena 19 na 19
Kowalska (14008 punktów)
>>Fitaj sertecznie. To pafda, że tu durzo jest ludzi co majom takie poglondy jak i ty. Dobże wienc trafiłeś. Ja też zatałam sobie pytanie kiedyś, czy wieżę w boga, i mi wyszło,...

>Czy to fragment kazania w języku polskim Ratzingera ?

   Nie. U Ratzingera na końcu zamiast "pozdrawawiam sertecznie" byłoby "postrafiam was ciule".
23-11-2009 18:58 
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)
<rotfl>
marek milczewski (2335 punktów)

>Na rodziców się nie gniefaj oni cię kochają.>
Kowalska, czy Ty czasem używasz słownika ortograficznego?
"kochają" pisze się przez samo "h"


dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
ARGutowski (797 punktów)Odp: Wychowanie
>odkryłem ze winę ponoszą moi rodzice którzy wpajali mi ten światopogląd w dzieciństwie

A nie sądzisz, że winą za poglądy i postawę należy obarczać przede wszystkim ich właściciela? Wg Kanta, oświecenie to "wyjście człowieka z niedojrzałości, w którą popadł z własnej winy". A konkretnie - z niemyślenia.

Pamiętaj, że pomiędzy młodzieńczym buntem a dojrzałym wolnomyślicielstwem jest bardzo duża różnica.

Cieszę się, że obrałeś szlachetniejszą, ambitniejszą drogę. Ale radziłbym Ci drążyć głębiej. Jesteś zbuntowany, ale Twoja postawa życiowa, moralność i punkt widzenia mogą pozostawać nadal ukształtowane przez religię Twojej rodziny.

Wyszukaj w Sieci coś na temat nihilizmu, egoizmu racjonalnego i amoralizmu, a następnie spróbuj przemyśleć te postawy i skonfrontować się z nimi. Czy mógłbyś je przyjąć jako własne, a jak nie, to dlaczego? Takie ćwiczenie na dobry (lub zły) początek .

To bardzo ważne, żeby zetknąć się z tą "czarną otchłanią", jaką jest zwątpienie dosłownie we wszystko. Wielu po takim spotkaniu wróciło do swojej religii z powrotem, i to z podkulonym ogonkiem.
24-11-2009 10:54 
 Ocena 2 na 2
i.czaplicka (5782 punktów)
Po co tak ambitnie?Nie lepiej zacząć od Lema?
24-11-2009 14:22 
 Ocena 1 na 1
catseye (1381 punktów)
>Po co tak ambitnie?Nie lepiej zacząć od Lema?
Można stąd wywnioskować, że czytanie Lema jest mało ambitne ...
z czym TRUDNO MI SIĘ ZGODZIĆ !!!
24-11-2009 14:37 
 Ocena 1 na 1
i.czaplicka (5782 punktów)
Faktycznie, złe sformułowanie.Ale Lema czyta się przyjemnie!!
24-11-2009 14:45 
 Ocena 2 na 2
catseye (1381 punktów)
>Faktycznie, złe sformułowanie.Ale Lema czyta się przyjemnie!!
Trochę poprawię, cytując cenzuralny kawałek rosyjskiego przysłowia: "... i smieszno, i straszno".
Ale zawsze z podziwem, nieprawdaż?
Michał Żelazny (1528 punktów)
Będąc jeszcze uczniem szkoły podstawowej? Teraz nim już nie jesteś, więc strzelam, że jesteś uczniem gimnazjum. Ja osobiście uważam, że osoba w tym wieku, nie może mieć ugruntowanych przekonań na temat własnej wiary/niewiary. Do tego się dojrzewa. Są oczywiści chlubne wyjątki, które w wieku 15 lat potrafią uzasadnić swój ateizm. Cała reszta jest dla mnie wyrazem młodzieńczego buntu, z którego dość często się wyrasta, albo zwykłego wygodnictwa, bo nie trzeba zasuwać do kościoła raz w tygodniu. Wiem, zaraz ktoś powie, że co to za wygodnictwo, gdzie każdy parszywego ateistę wytyka palcami. Otóż z mojego doświadczenia wynika, że nikt mnie palcami nie wytykał, a wręcz można było wzbudzić zainteresowanie kolegów, bo ja jestem taki przeogromny buntownik i nie chodzę do kościoła! Jestem ATEISTĄ! Jak to dumnie brzmi! Wiecie co? Durnie, nie dumnie. Już dawno to słowo nie brzmiało dla mnie dumnie, może po prostu jest nadużywane przez zbyt wielu oszołomów? Zresztą, to tylko słowo, etykietka. Raptem kilka liter, jakieś określone brzmienie. Ale jakie to ma znaczenie, czy nazwę się ateistą, czy ugabugabanana? Ważne, że potrafię powiedzieć jakie wartości wyznaję, a jakie są mi obce. A ten temat wzbudził we mnie tak gorące emocje, że aż musiałem je uzewnętrznić. Niesamowite, jak bardzo mnie czasami kusi, żeby odpowiedzieć na durnowaty temat, napisany przez osobę nie znającą podstaw języka, którym przemawia.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Będąc jeszcze uczniem szkoły podstawowej?
Właśnie. poradnia.p(*).php?szukaj=imiesłów&kat=4

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
24-11-2009 01:20 
 Ocena 1 na 1
Michał Żelazny (1528 punktów)
Szczerze mówiąc, nie wiem o co chodzi. Nie rozumiem tych gramatycznych niuansów. Możesz wyjaśnić?
24-11-2009 02:41 
 Ocena 2 na 2
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Szczerze mówiąc, nie wiem o co chodzi. Nie rozumiem tych gramatycznych niuansów. Możesz wyjaśnić?
I masz rację, o włos się zagalopowałem. Ostatnio w tv strzelili kilka takich błędów jak w linku (typu "idąc do szkoły padał deszcz"), więc się po tym jeżę na każdy imiesłów. Tymczasem cały błąd w zdaniu autora wątku "będąc jeszcze uczniem szkoły podstawowej zadałem sobie jedno pytanie" w zasadzie polega na braku przecinka, jak tutaj... Ale i ja użyłbym sformułowania "kiedy byłem jeszcze uczniem...".

* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
Kobalt de Facto (1821 punktów)
(zablokowany)
   Jeśli zbytnio się rozpędzisz uciekając przed Bogiem, katolicką wiarą przodków, możesz wpaść z deszczu pod rynnę. Zbytnie egzaltowanie rozumu może okazać się kolejną pułapką dla umysłu i na długo zablokować może twórcze siły osobowości.
    Niektórzy spośród wyznawców Rozumu gotowi są dostarczyć ci gotowych odpowiedzi w systemie FAQ zapewniając sobie i Tobie pozorny spokój i pozorną tożsamość. Wyprą z twej duszy wszelkie pytania, na które brak gotowych, akceptowanych przez naukę odpowiedzi, tłumacząc, że dusza nie istnieje.
    Zalogowałeś się na forum i tym samym postawiłeś pierwszy krok w wielkim lesie groźnym niesłychanie. Welcome to the jungle!
Dlaczego tak piszę? Człowiek przestał być zwierzęciem stricto sensu ale nadal nie jest w pełni sobą. Oprócz kości ogonowej mamy jeszcze wiele prymitywnych instynktów. Na danym etapie ewolucji nasz gatunek nie jest jeszcze tak dobrze ukształtowany, by można mówić o całkowicie świadomym, rozumnym życiu w którym wartością nadrzędną jest miłość. Ludzkość przepełniona miłością to na razie jest tylko ideał i to wcale nie racjonalny.
Nie zdziw się, gdy dostaniesz kopa w dupę na tym forum.

Człowiek nie może pozostać na zawsze dzieckiem. Musi w końcu zaryzykować wyprawę do 'wrogiego świata'. To można nazwać 'wychowaniem do rzeczywistości'. [Zygmunt Freud]
24-11-2009 10:48 
 Ocena 7 na 7
i.czaplicka (5782 punktów)
Muszę zareagować na oczywiste mijanie się z prawdą.Po pierwsze, na tym forum nikt nie daje gotowych odpowiedzi, które trzeba przyjąć na wiarę.To nie katecheza.Każdy jest zachęcany do poszukiwań na własną rękę i do poszerzania wiedzy(ktoś przede mną podaje nawet tematy)
Egzaltacja(nie egzaltowanie) może być pułapką dla rozumu- zwłaszcza egzaltacja religijna.Religia daje odpowiedz na wszystkie pytania, zwalnia od samodzielnego myślenia.
Nikt nie udowodnił istnienia duszy.
Człowiek JEST zwierzęciem-życie byłoby lepsze,jakby niektórzy o tym pamiętali.
Jako osoba nowa na tym forum zostałam przyjęta z dużą wyrozumiałością.Nikt mi kopa nie dał.Na początku tylko dostałam maila od Placownika z prośbą o używanie polskich liter.Prośba jak najbardziej uzasadniona- przeszkadzało to innym osobom w czytaniu moich odpowiedzi.Teraz używanie tych liter sprawia mi przyjemność, i pozwala na utrzymanie przynajmniej przyzwoitego poziomu języka.
Nie dałam jeszcze nikomu minusa- jeżeli się z kimś nie zgadzałam,próbowałam polemizować.Minus znaczy,że nie chcę takich wypowiedzi widzieć na tym forum.Ponieważ nie chcę tez bez uzasadnienia, oraz nieprawdy i zawoalowanych inwektyw-minus
24-11-2009 12:52 
 0 na 4
Kobalt de Facto (1821 punktów)
(zablokowany)
Jest na sali moderator?!
Poczułaś się urażona? Cóż, frum samtajms kopas cie w dupas, tak to już jest niestety. Jak w życiu. Mnie to się także nie podoba proszę więc moderatora o usunięcie powyższego posta ponieważ pani Czaplicka nie chce takich wypowiedzi (tez bez uzasadnienia, oraz nieprawdy i zawoalowanych inwektyw) widzieć na tym forum. Oszczędźmy jej słabe nerwy.

Ps. Piszesz, że człowiek JEST zwierzęciem. Proszę o uzasadnienie tej tezy. A przy okazji o głębszą analizę mojej wypowiedzi. Piszę bowiem, że człowiek przestał być zwierzęciem stricto sensu, bo coś go od pozostałych stworzeń odróżnia.
Ps. 2 Serdecznie dziękuję za minusa, to dla mnie niezwykłe wyróżnienie, zwłaszcza, że dostaję go za tę wypowiedz a nie np. za tę w której inwektywa jest niespecjalnie zawoalowana, co widać na pierwszy rzut oka. --> www.racjonalista.pl/forum.php/s,269523#w271397
A jest teza bez uzasadnienia? Jest.
Jest prawdą co tam napisałem? Oczywiście nie jest.
Minus należy się bezsprzecznie. Z góry dziękuję.
24-11-2009 13:23 
 Ocena 1 na 1
i.czaplicka (5782 punktów)
Człowiek należy do królestwa zwierząt-tego chyba w podstawówce uczą?
Różni się od innych gatunków-wszystkie się różnią, inaczej byłby jeden gatunek.
Instynkty nie są takie złe, mogą nawet życie uratować.
Teza bez uzasadnienia "wyprą z twe duszy wszelkie pytania' Raz, co to jest ta dusza? Ja nic o tym nie wiem, żebym coś takiego miała.Dwa, na tym forum raczej się zachęca do pytań.
24-11-2009 17:32 
 0 na 2
Kobalt de Facto (1821 punktów)
(zablokowany)
>Człowiek należy do królestwa zwierząt-tego chyba w podstawówce uczą?
>Różni się od innych gatunków-wszystkie się różnią, inaczej byłby jeden gatunek.
>Instynkty nie są takie złe, mogą nawet życie uratować.
Wybacz, że myślę inaczej niż ty. Zasugerowałem się zbytnio esejem E. Fromma pt. Ludzki los. To się więcej nie powtórzy.
>Teza bez uzasadnienia "wyprą z twej duszy wszelkie pytania'
To nie teza, to czysta poezja.
>Raz, co to jest ta dusza?
Zacznij swe poszukiwania od dzieła Arystotelesa- O duszy a poprzestań na Anatomii duszy dr hab. Dariusza Czaji.
>Ja nic o tym nie wiem, żebym coś takiego miała.
Zapewne jesteś bezduszna.
>Dwa, na tym forum raczej się zachęca do pytań.
Reguła, wyjątek czy norma?
25-11-2009 01:11 
 Ocena 3 na 3
i.czaplicka (5782 punktów)
Tak, jestem bezduszna.A co to ja-żelazko?Nie bardzo widzę sens czytanie o czymś, czego nie ma.Arystotelesa czytałam jak była młoda i głupia.Poza tym od mojego egzemplarza dzieli mnie teraz przeszło tysiąc kilometrów.
Mam lepsze lektury- czytam teraz książki dla przedszkolaków.
24-11-2009 13:45 
 Ocena 10 na 10
Alpha Phoenicis (4607 punktów)
>Ps. Piszesz, że człowiek JEST zwierzęciem. Proszę o uzasadnienie tej tezy.
Jeśli człowiek nie jest zwierzęciem to kaktus nie jest rośliną.

>Piszę bowiem, że człowiek przestał być zwierzęciem stricto sensu, bo coś go od pozostałych stworzeń odróżnia.
Kaktus przestał być rośliną stricto sensu, bo coś go od pozostałych roślin odróżnia.

Zerwałam żelazne łańcuchy, o Panie.
Lochów twych bezdenne otchłanie
Opuszczam na skrzydłach myśli oświeconych...
24-11-2009 14:06 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)
(...)
>Ps. Piszesz, że człowiek JEST zwierzęciem. Proszę o uzasadnienie tej tezy. (...)
Od małpy nie pochodzą tylko PPP (Prawdziwi Patrioci Polacy).
Taka opozycja do NFR*, tylko czym to się różni ?
Ostatecznie wiec celem jest totalna bezmyślność, jako stan znacznie ułatwiający osiągniecie stanu doskonałego, a może nawet jedno drugim jest? Oto jest pytanie!

_____________________________
NFR - Najwyższa Faza Rozwoju, Lem, Cyberiada
24-11-2009 21:16 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)

>Ps. Piszesz, że człowiek JEST zwierzęciem. Proszę o uzasadnienie tej tezy. A przy okazji o głębszą analizę mojej wypowiedzi. Piszę bowiem, że człowiek przestał być zwierzęciem stricto sensu, bo coś go od pozostałych stworzeń odróżnia.

A jednak to zwierzę, ma wpływ na wiele ludzkich zachowań. Dlaczego chcesz się go wyprzeć? Siebie się chcesz wyprzeć?
Zamiast zaprzeczać, lepiej dokonać próby zrozumienia zwierzęcia, które w nas jest. W ten sposób możemy poznać sporą część siebie. A może i całą, bo zwierzęta bywają różne. Każde jest inne (w tym człowiek). Kwestia podejścia.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
24-11-2009 22:28 
 Ocena 1 na 1
Kobalt de Facto (1821 punktów)
(zablokowany)
   Wcale nie chcę wypierać się części siebie bo to może prowadzić do psychozy. Uważam, że bardziej racjonalne jest oswojenie wewnętrznego zwierza, wykorzystanie jego siły i zdolności.
   Oglądałem niedawno film Petera Brooka Władca much (książkę też przeczytam niebawem)i myślę, że w tym kontekście warto było by coś o tym napisać. I pewnie kiedyś to zrobię (po lekturze książki)bo film jest niesłychanie interesujący i inspirujący. Być może będzie to moja propozycja do klubu czytelniczego
Tymczasem zacytuje Wikipedię;

Cytat:
Alegoria społeczeństwa i mechanizmy władzy

Powieść Goldinga opisuje mechanizmy społeczne, pokazuje degradację wartości, która umożliwia narodziny tyranii. Proces ten czytelnik obserwuje na przykładzie mikrokosmosu, jakim jest wyspa. Starsi chłopcy reprezentują tu klasę rządzącą, podzieloną na różne frakcje. Maluchy to społeczeństwo, które staje się kartą przetargową w sporach elit.

Ralph
    Na wyspie Ralph dość szybko staje się wodzem, stanowisko to zdobywa w drodze głosowania. Za główny cel uznaje podtrzymywanie ognia, który, jak wierzy, zwiększa szanse chłopców na ich odnalezienie przez dorosłych; on też organizuje przestrzeń życia: buduje chaty na skraju plaży oraz organizuje miejsca zgromadzeń. Posiada wiele cech dobrego przywódcy, wie kiedy i o czym można mówić (tej zdolności brakuje Prosiaczkowi). Gdy na wzgórzu pojawia martwy lotnik ze spadochronem, Ralph ocenia sytuację racjonalnie i hamuje panikę wśród młodszych chłopców. W najbardziej napiętych sytuacjach stara się zachować zimną krew, analizując logicznie sytuację, pertraktując, dążąc do kompromisu. Nie unika odpowiedzialności, gdy chłopcy postanawiają zbadać Skalny Zamek, obejmuje przywództwo nad wyprawą, choć sam boi się ukrytego tam "zwierza''. Ralph symbolizuje rozsądną, demokratyczną władzę, logikę, porządek i cywilizację.

Prosiaczek
    Prosiaczek jest głównym doradcą Ralpha, jego przyjacielem, który jednak zawsze pozostaje w cieniu. Nikt nie zna jego prawdziwego imienia. Reprezentuje inteligencję i rozsądek, potrafi sobie radzić tylko otoczony przez ludzką cywilizację, bez niej staje się słaby. Prosiaczek- racjonalista konsekwentnie odmawia racji tym, którzy wierzą w istnienie duchów i potworów. Jest autorem wielu pomysłów, które Ralph wciela w życie. Prosiaczek jest nieużyteczny przy praktycznych przedsięwzięciach, za to jego okulary - narzędzie stworzone przez naukę, umożliwiają chłopcom rozpalenie ognia, który może być pierwszym krokiem do postępu i rozwoju. Włosy Prosiaczka nigdy nie odrastają tak, jak u innych chłopców, którzy z powodu fryzury stają się dzicy nie tylko wewnętrznie, ale i z wyglądu. Znikomy wpływ Prosiaczka na pozostałych chłopców, brak aktywności w działaniach grupy, słabe zdrowie (astma, problemy ze wzrokiem, nadwaga) oznaczają ograniczony wpływ sił rozumu na społeczność. Upadek wartości reprezentowanych przez Prosiaczka rozpoczyna się wraz ze stłuczeniem przez Jacka jego okularów, potem przez ich kradzież, po której Prosiaczek staje się całkowicie bezbronny. Pod Skalnym Zamkiem wzywa chłopców do przywrócenia porządku na wyspie. Wraz z jego śmiercią (jednoczesną z unicestwieniem konchy) giną ostatnie pozytywne wartości, a cała wyspa pogrąża się w chaosie.

Koncha jest w książce symbolem demokracji i równości.

Koncha
    Koncha wyróżnia Ralpha jako przywódcę, wprowadza na zebraniach ład, staje się istotnym narzędziem demokracji i równości praw. Jej dźwięk gromadzi rozproszonych po wypadku chłopców, później na ten sygnał wszyscy schodzą się na zgromadzenia. Ralph zostaje wybrany na przywódcę, ponieważ to on przy jej pomocy zebrał wszystkich. Zgodnie z wprowadzoną zasadą podczas obrad może wypowiadać się tylko ten, kto trzyma konchę w ręku, a prawo głosu ma każdy. Znaczenie konchy maleje wraz z odrzuceniem praworządności przez Jacka i jego myśliwych. Do konchy najbardziej przywiązany jest Prosiaczek, on pilnuje podczas zebrań, aby prawo głosu było przestrzegane, on też inicjuje wyprawę z konchą pod Skalny Zamek, aby nie tylko odzyskać okulary, ale też ratować społeczność. Koncha - symbol praworządności i demokracji - ginie razem z Prosiaczkiem, od tej pory na wyspie rządzi terror, wprowadzony przez Jacka.

Jack
    Jack uosabia najgorsze strony ludzkiej natury, która nie ograniczana przez społeczeństwo, ujawnia się w całej okazałości. To dyktator, który kontroluje, a nie przewodzi. Zyskuje popularność, gdyż odwołuje się do pierwotnych pragnień i instynktów. Poklask zdobywa poprzez manifestowanie swojej mocy, łamiąc ustalone prawa, udowadnia, że znajduje się ponad nimi. Wykorzystuje lęki dzieci przed "zwierzem", podając się za tego, który może je ochronić i ułaskawić bestię. Obiecuje mięso. Odciąga większość chłopców od Ralpha i tworzy osobną grupę, opartą nie na demokracji, lecz na ślepym posłuszeństwie, popartym przemocą i torturami. Jego podwładni tracą swoją tożsamość, poprzez malowanie na twarzy maski stają się bezimiennymi, dzikimi wojownikami. Zarządzone przez niego polowanie na Ralpha doprowadza do pożogi całej wyspy. Nietzscheańska wola mocy reprezentowana przez Jacka wygrywa z demokratycznym dążeniem do konsensusu Ralpha.

Roger
    Jest prawą ręką Jacka, u jego boku przyjmuje funkcję kata. Staje się mordercą Prosiaczka, wraz z którym niszczy konchę - symbol praworządności. Bez pomocy Rogera, reżim wprowadzony przez Jacka, nie byłby tak przerażający i skuteczny. Początkowo ograniczany przez krępujące go tabu i normy społeczne, Roger z czasem odkrywa, że jest bezkarny, jego pozycja rośnie niepostrzeżenie wraz z utratą przez społeczność poczucia ładu. Jest ucieleśnieniem brutalnej, bezrozumnej przemocy, sadystycznych skłonności drzemiących w człowieku. Golding przyrównuje tę postać do Hitlera.

pl.wikipedia.org/wiki/Władca_much
Podkreślenia moje

24-11-2009 23:06 
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)
>   Wcale nie chcę wypierać się części siebie bo to może prowadzić do psychozy. Uważam, że bardziej racjonalne jest oswojenie wewnętrznego zwierza, wykorzystanie jego siły i zdolności.

Poprzedni Twój post zasugerował mi, że to właśnie robisz, że wypierasz się naturalnej nam zwierzęcości (a przecież roślinami nie jesteśmy ). Nie nazwałabym tego jednak wewnętrznym zwierzem, ale zwierzem - po prostu

>   Oglądałem niedawno film Petera Brooka Władca much (książkę też przeczytam niebawem)i myślę, że w tym kontekście warto było by coś o tym napisać. I pewnie kiedyś to zrobię (po lekturze książki)bo film jest niesłychanie interesujący i inspirujący. Być może będzie to moja propozycja do klubu czytelniczego

Zauważ, że bohaterowie filmu są emocjonalnie i społecznie niedojrzałymi ludźmi, co na pewno w jakiś sposób wpływa na ich zachowania. Ale faktycznie, lepiej chyba byłoby podyskutować o tym w klubie. Książki też jeszcze nie czytałam. To jak? Czytamy? Może ktoś jeszcze się przyłączy.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
25-11-2009 10:59 
 Ocena 2 na 2
i.czaplicka (5782 punktów)
Książkę czytałam,mam.Ekranizacje widziałam co najmniej dwie,nie pamiętam, czyje.
Rzecz o powstawaniu religii i jej związkach z władzą.Podstawą do powstania religii jest strach i niewiedza.Dlatego też bohaterami są dzieci- trudno sobie wyobrazić całe społeczeństwo współczesnych dorosłych, które by uwierzyło w potwora i składało mu ofiary.Może pojedyńcze osoby.Jack zresztą też wierzy w wymyślonego przez siebie zwierza.Właściwie to nie on go wymyślił,to było jakby zbiorowe.W każdym razie wykorzystuje wiarę w potwora do zdobycia władzy.
Jest to jasno wyłożone w książce,w filmie(chyba amerykańskim) oczywiście nie mogło być powiedziane wprost.
Bartek Górecki (1514 punktów)
Chyba za bardzo wsiedliśmy na chłopaka i zamknął się w sobie.

oysterhead luziiik - jesteś mile widziany na forum (pod warunkiem, że Twoja wypowiedź to nie prowokacja).

Pozdrawiam


"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
oportunista (1711 punktów)
samosia.pl to jest właściwy adres gdzie docenią twój kunszt.
Bartek Górecki (1514 punktów)
Odniosę się do Twojej wypowiedzi w nowo założonym i zamkniętym już wątku:

>... mój punkt widzenia jest ugruntowany tak jak i światopogląd.

Ale jaki światopogląd? Napisz coś więcej to pogadamy, po to jest właśnie forum. Suchą deklarację niewiary możesz zrobić na liście: ILAiA

Pozdrawiam


"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365