Racjonalista - Strona głównaDo treści
Satanizm - prawdziwe oblicze.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
06-12-2009 16:53Lupuslupohomo (31 punktów)Satanizm - prawdziwe oblicze.
Ocena 4 na 4
Krótki opis satanizmu, który stworzyłem poprzedniej nocy:

Wbrew pozorom, satanizm jest tematem aktualnym. Co prawda w prasie ucichły doniesienia o rytuałach (pseudo-)satanistycznych, jednakże religia ta jest nadal popularna - głównie poprzez wpływ muzyki metalowej, której treść jest chętnie interpretowana przez młodzież. W internecie ciężko jednak jest znaleźć rzetelne informacje, pomagające oddzielić pseudosatanizm od prawdziwego. Ponieważ satanizm jest skomplikowany a główna księga pełna metafor, często dochodzi do fałszywych interpretacji.

Jedyną prawdziwą forma satanizmu jest ta stworzona przez Antona Szandora LaVeya, założyciela Church of Satan (Kosciołu Szatana). Ów Amerykanin dał poczatek pojęciu "satanizm" (wcześniej nieużywanemu, co najwyżej w formie "devilry"), zdefiniował osobę satanisty opisując jego poglądy, sposób życia i praktyki religijne. Czyniąc to zasłużył sobie na monopol dla satanistycznej definicji. Wszelkie inne, chętnie łączone z satanizmem ugrupowania (Świątynia czarnego światła, Świątynia Seta itd.), jedynie go przypominają i nie powinny być z nim utożsamiane. Można za to stwierdzić, że wszystkie należą do tzw. Ścieżki Lewej Ręki (ang. "Left Hand Path"). Niektóre z ugrupowań uważają się jako satanistyczne, jednakże wg Church of Satan, właścicieli pojęcia, ta klasyfikacja jest nieprawidłowa.
 
Głównym aspektem dzielącym satanizm od reszty ugrupowań LHP (głównie teistycznych i gnostycznych) jest ateizm. Wg LaVeyan (wyznawców satanizmu) szatan jest wyłącznie symbolem, w swojej definicji obejmuje on m.in. wolność, materializm, władzę, egoizm, samodzielność, dążenie do perfekcji, hedonizm, zemstę oraz prawdziwą wiedzę. Satanista identyfikuje się z tak definiowanym szatanem.
 
Morderstwa, gwałty, pedofilia są zabronione, należą do tzw. satanistycznych grzechów (które należy rozumieć wg motto - satanizm nie popiera tych idei, czyniąc je nie wyjdziesz na tym dobrze). Satanizm akceptuje każdą formę seksualności przeprowadzaną dobrowolnie pomiędzy ludźmi.
 
Prawdą jest, że istnieją wypełnione symboliką satanistyczne rytuały. Odbywają się one jednak inaczej niż w sposób głoszony przez media. Satanistyczne rytuały mają sprawiać satanistom przyjemność podług principiu katharsis - ujawnieniu krytych uczuć w celu zachowania zdrowia psychicznego.Rytuały są często wymyślane specjalnie dla pojedynczych okazji (np. ślub). Uczestnictwo w rytuałach jest całkowicie dobrowolne. Definicja satanizmu nie wyklucza orgii i narkotyków.
 
Często mówi się, że satanizm jest niebezpieczny. Sataniści dąża do władzy, kontrolowania sytuacji - optymalnie powinna otaczać ich aura chwały i respektu. Satanista ma honor i w przeciwieństwie do teoretycznych chrześcijan na spoliczkowanie nie reaguje nadstawianiem drugiego  policzka, lecz obfitą zemstą - ponieważ krycie tejże jest niezdrowe. Satanizm ze względu na swój egocentryzm jest z reguły tolerancyjny, całkowicie bezpieczny - dopóki nie nastąpi prowokacja. Reakcję należy interpretować jako akt samoobrony. LaVey nakazał w razie ataku zniszczyć wroga. Europejscy sataniści często interpretują to zdanie w spokojnieszy sposób - wroga należy nie tyle dosłownie zniszczyć, co usunąć go z bliskiego nam świata, sprawić, by dla nas już nie istniał. Fakt, że w USA broń palna jest dozwolona i łatwo dostępna prowadzi do jednoznacznych konotacji. System ten powinien sprawdzić się również w skali państwa. LaVey propagował karę śmierci.

Poważny racjonalista powinien zastanowić się, dlaczego LaVey wołał tak często "Hail Satan", swoją ksiażkę Biblią Szatana, mimo że był ateistą? Dlaczego często przebierał się za diabła podczas występów publicznych, zwąc się czarnym papieżem? Satanizm został stworzony na krytyce chrześcijaństwa. Nie jest jego prostą odwrotnością, nie jest odwróconym dekalogiem. Powinien być traktowany jako system religjny zbudowany racjonalnie na krytyce słabych punktów innej  religii. LaVey tworząc nową religię musiał wywrzeć wrażenie na otoczeniu, by uwidocznić jej inność. Efektowny outfit oznaczał większe zainteresowanie, co za tym idzie więcej zwolenników i więcej pieniędzy. Jako satanista, manipulant i hipnotyk LaVey wiedział w  jaki sposób kontrolować ludzi. Czy jego religia była jedynie komercyjnym przedsięwzięciem? Kto wie. Dopóki jego poglądy są dzielone przez innych, nie ma to żadnego znaczenia. Szczególnie dla ludzi niezależnych i egocentrycznych - satanistów.

------------

Czy przeszkadza Wam taka forma satanizmu? Czy jest ona Waszym zdaniem racjonalna?

PS Przepraszam za emotki, ale system przerabia cudzysłów na ciąg znaków kończący się średnikiem, który w połączeniu z nawiasem tworzy uśmiech.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Michał Żelazny (1528 punktów)
Przeszkadza mi w takim samym stopniu w jakim każda inna ideologia - dopóki się nie wpycha na moje podwórko to mnie mało obchodzi. Dopiero jak ktoś próbuje mi ją wcisnąć to się robi mniej miło.
Twoja praca na ten temat nie jest ani nowatorska, ani odkrywcza. Wydaje mi się, że wręcz pokusiłeś się o streszczenie "Biblii Szatana". Twoja fascynacja tą ideologią też mnie nie obchodzi, dopóki nie zaczniesz nawracać. W co wątpię, bo sataniści mają więcej ciekawszych zajęć. Przynajmniej sobie życia użyją przed śmiercią. Bo jak dla mnie, ten cały satanizm to taka szumna i kontrowersyjna nazwa dla znanego od wieków hedonizmu. A przeciwko hedonizmowi nic nie mam.
Lupuslupohomo (31 punktów)
>Przeszkadza mi w takim samym stopniu w jakim każda inna ideologia - dopóki się nie wpycha na moje podwórko to mnie mało obchodzi.

Zaczęła by Cię obchodzić, gdyby Twój nowy sąsiad stwierdził, że jest satanistą taką sytuację mam na myśli.

>Twoja praca na ten temat nie jest ani nowatorska, ani odkrywcza.
>Wydaje mi się, że wręcz pokusiłeś się o streszczenie "Biblii Szatana".

Spisałem własne doświadczenia i obserwacje.

>Przynajmniej sobie życia użyją przed śmiercią.

Każdy powinien.

>Bo jak dla mnie, ten cały satanizm to taka szumna i kontrowersyjna nazwa dla znanego od wieków hedonizmu. A przeciwko hedonizmowi nic nie mam.

Hedonizm jest jedynie jednym z aspektów satanizmu. Czy w hedonizmie znajdujesz wolę mocy (lub po prostu dążenie do władzy), rozwijanie się, indywidualizm oraz racjonalne podejście do świata?
06-12-2009 18:59 
 Ocena 4 na 4
Michał Żelazny (1528 punktów)
>Hedonizm jest jedynie jednym z aspektów satanizmu. Czy w hedonizmie znajdujesz wolę mocy (lub po prostu dążenie do władzy), rozwijanie się, indywidualizm oraz racjonalne podejście do świata?

Nie wiem, nie zastanawiałem się nad tym bo i po co? Okres fascynacji tą filozofią mam za sobą. Hedonizm sam w sobie mi nie przeszkadza, dopóki ktoś kto się nim nie kieruje nie zaczyna wchodzić na mój teren. Jeśli zacznie, to spotka się z moim indywidualizmem i moją wolą mocy (czyt. pięścią). Naprawdę, nie znam sytuacji Twojego sąsiada, ale wiem, że to, w jaki sposób jednostka wykorzysta z filozofii, zależy w wielkiej mierze od tej jednostki. Są też ludzie, w wykonaniu których, każda ideologia jest niebezpieczna i zabójcza. Zwykło się ich nazywać fanatykami, ja zwę ich durniami. Nad racjonalizmem satanizmu się nie zastanawiałem, bo zawsze był on dla mnie alternatywą dla grzecznych i nadstawiających drugiego policzka religii chrześcijańskich. Nie był nigdy opcją dla racjonalizmu. Pomimo tego, że sataniści deklarują się jako ateiści.
Lupuslupohomo (31 punktów)
>>Hedonizm jest jedynie jednym z aspektów satanizmu. Czy w hedonizmie znajdujesz wolę mocy (lub po prostu dążenie do władzy), rozwijanie się, indywidualizm oraz racjonalne podejście do świata?
>Nie wiem, nie zastanawiałem się nad tym bo i po co?

To Ci pomogę. Hedonizm nie jest aż tak rozbudowany.

>Okres fascynacji tą filozofią mam za sobą.

Widzisz, ja też - ale zanim założę temat bezpośrednio krytykujący satanizm wolę założyć kilka neutralnych.

>Hedonizm sam w sobie mi nie przeszkadza, dopóki ktoś kto się nim nie kieruje nie zaczyna wchodzić na mój teren. Jeśli zacznie, to spotka się z moim indywidualizmem i moją wolą mocy (czyt. pięścią).

Z wolą mocy miałem na myśli Nietzschego.

>Naprawdę, nie znam sytuacji Twojego sąsiada,

Przeciętny, niepoinformowany człowiek, który dowie się o istnieniu satanistycznego sąsiada, zacząłby się bać, ale jeśli nie - raczej powinien, zgodnie z tym jakie mity głoszone są o satanistach.

Czy naprawdę dziwi Cię sens istnienia tego tematu?

> Są też ludzie, w wykonaniu których, każda ideologia jest niebezpieczna i zabójcza. Zwykło się ich nazywać fanatykami, ja zwę ich durniami.

Ci ludzie niekoniecznie działają zgodnie z tą ideologią. Niebezpieczni sataniści to w moim odczuciu pseudosataniści.
stilgar (7322 punktów)
No tak, tylko po co ktoś miałby takim satanistą zostać? Wszystkie pozytywne aspekty które wymieniłeś są przecież dostępne dla każdego ateisty czy agnostyka bez ubierania tego w ideologię.
Lupuslupohomo (31 punktów)
>No tak, tylko po co ktoś miałby takim satanistą zostać? Wszystkie pozytywne aspekty które wymieniłeś są przecież dostępne dla każdego ateisty czy agnostyka bez ubierania tego w ideologię.

Satanizm to nietypowa ideologia. Mówi się, że ludzie zmieniający poglądy tak, by dopasować je do tych LaVeya nie są satanistami - byłoby to w końcu wbrew ich naturze, czyli sprzeczne z satanizmem. Sataniści to w dużej mierze ludzie, którzy żyli sposobem satanistów przed poznaniem tej ideologii. Oczywiście można też zostać oświeconym przez LaVeya, zaakceptować jego poglądy i uznać za własne

Satanista to typ człowieka. Nie trzeba używać tego szyldu, jest on w końcu socjalnie nieakceptowany; w ten sposób można łatwiej osiągnąć kontrolę nad otoczeniem. To byłby europejski pogląd. Amerykanie chętniej głoszą wszech i wobec, że są satanistami - podobnie jak LaVey wraz ze swoim Church of Satan.

Chcę żeby to było jasne - osobiście zaliczam się do ludzi, którzy satanizmem są wyłącznie zainspirowani.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>Czy przeszkadza Wam taka forma satanizmu?
Tak.
>Czy jest ona Waszym zdaniem racjonalna?
Nie.

Jest to odmiana religii. Chrześcijaństwo też głosi piękne ideały w 'swoich naukach' i robi to jakby dla zmyłki. Ta religia głosi przemieszane piekne i szkaradne ideały musi więc być co najmniej o poziom gorsza.
Pozdrawiam
Lupuslupohomo (31 punktów)

>Jest to odmiana religii.

Satanizm można też żyć jako filozofię.

>Ta religia głosi przemieszane piękne i szkaradne ideały musi więc być co najmniej o poziom gorsza.

Dlaczego szkaradne? Wszystkie satanistyczne ideały są "piękne" dla jednostki, powinny zapewnić jej szczęśliwe życie, ponieważ są naturalne i podparte nie tyle socjologicznymi i historycznymi argumentami, co biologicznymi (i filozoficznymi na temat biologii) / psychoanalitycznymi. Innymi słowy egoizm i filozofia zgodna z naturą człowieka.

Co jest piękne, co szkaradne? Piękne jest wszystko, co jest dobre dla jednostki, szkaradne wszystko, co jej szkodzi.
06-12-2009 23:10 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Jest to odmiana religii.
>Satanizm można też żyć jako filozofię.
To po co się rozpisywałeś o kościele Veya i definicji satanisty. Trzymaj się tego, co napisałeś.
>>Ta religia głosi przemieszane piękne i szkaradne ideały musi więc być co najmniej o poziom gorsza.
>Dlaczego szkaradne? Wszystkie satanistyczne ideały są "piękne" dla jednostki, powinny zapewnić jej szczęśliwe życie, ponieważ są naturalne i podparte nie tyle socjologicznymi i historycznymi argumentami, co biologicznymi (i filozoficznymi na temat biologii) / psychoanalitycznymi. Innymi słowy egoizm i filozofia zgodna z naturą człowieka.
>Co jest piękne, co szkaradne? Piękne jest wszystko, co jest dobre dla jednostki, szkaradne wszystko, co jej szkodzi.
Najważniejszą częścią religii jest kodeks etyczny. Satanistyczny kodeks jest szkaradny. Nie wynika z niego samodoskonalenie, a tylko podążanie za przyrodzonymi cechami, a te wypadają losowo. Stąd sadysta znajdzie tu pożywkę dla swojego sadyzmu, a psychol pożywkę dla zachowań psychotycznych.
Poświęcenie się dla innych (choćby dzieci) jest wbrew zaleceniom, a uznanie dobra wspólnego za wartość nadrzędną ponad dobrem własnym w jakimkolwiek układzie nie do pomyślenia!
Kulawe to i szkaradne.

Pozdrawiam
Lupuslupohomo (31 punktów)
>>>Jest to odmiana religii.
>>Satanizm można też żyć jako filozofię.
>To po co się rozpisywałeś o kościele Veya i definicji satanisty. Trzymaj się tego, co napisałeś.

Satanizm to temat rzeka. Uogólniając - satanizm z rytuałami to religia, bez rytuałów to filozofia. W moim odczuciu.




>Najważniejszą częścią religii jest kodeks etyczny. Satanistyczny kodeks jest szkaradny. Nie wynika z niego samodoskonalenie, a tylko podążanie za przyrodzonymi cechami, a te wypadają losowo. Stąd sadysta znajdzie tu pożywkę dla swojego sadyzmu, a psychol pożywkę dla zachowań psychotycznych.

Nie, to właśnie samodoskonalenie jest typowe dla satanistów.
Satanistyczny sadysta krzywdziłby teoretycznie tylko ochotników. No i byłby zapewne dosyć konsekwentny w zemście

>Poświęcenie się dla innych (choćby dzieci) jest wbrew zaleceniom, a uznanie dobra wspólnego za wartość nadrzędną ponad dobrem własnym w jakimkolwiek układzie nie do pomyślenia!
>Kulawe to i szkaradne.

Dlaczego kulawe?
Dobro wspólne sataniści uznają jedynie wśród osób, które kochają, w sposób całkowicie normalny w naszej kulturze.

Dalej. Jeżeli satanista spłodzi dziecko, to jest za nie odpowiedzialny i w razie potrzeby jest zobowiązany poświęcić się za nie.

Jak dla mnie jest to niezbyt racjonalne, niezbyt egocentryczne, odrzucam ten pogląd.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Nudzi mnie rozmowa, gdy ja mówię, a Ty nie słuchasz. Jeśli chcesz ją podtrzymać, to napisz kilka słów (konkretnych) o kodeksie etycznym tej religii.
Jeśli nie, to dziekuję za poświęcony czas i zamykam ze swojej strony kwestię tego tematu.
Pozdrawiam
Lupuslupohomo (31 punktów)
>Nudzi mnie rozmowa, gdy ja mówię, a Ty nie słuchasz. Jeśli chcesz ją podtrzymać, to napisz kilka słów (konkretnych) o kodeksie etycznym tej religii.
>Jeśli nie, to dziekuję za poświęcony czas i zamykam ze swojej strony kwestię tego tematu.
>Pozdrawiam

Zadaj konkretne pytania. Opisać kodeks etyczny chrześcijan też nie jest prosty.

Przeczytaj to, strony 6-9:
www.antropologia.uw.edu.pl/AS/as-002.pdf

Nie zgadzam się w kilku sprawach z autorem. Satanizm nie jest aż taki miły jak się chętnie o tym głosi. Każdemu, kto uważa satanistów za w pełni tolerancyjnych ludzi polecam rozmowę z członkami Church of Satan. Powiem tylko, że lubią broń (w końcu to głównie Amerykanie) i "mają jaja, by się nią bronić".

"Nie komentuj, dopóki Cię o to nie proszą" (lub podobnie) - należy rozumieć to tak: nie krytykuj publicznie innych, dopóki nie jesteś pytany o zdanie. Chodzi o akceptację innych.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>Nudzi mnie rozmowa, gdy ja mówię, a Ty nie słuchasz. Jeśli chcesz ją podtrzymać, to napisz kilka słów (konkretnych) o kodeksie etycznym tej religii.
>>Jeśli nie, to dziekuję za poświęcony czas i zamykam ze swojej strony kwestię tego tematu.
>>Pozdrawiam
>Zadaj konkretne pytania. Opisać kodeks etyczny chrześcijan też nie jest prosty.
Przykazanie miłości boga i bliźniego (bliźni= każdy człowiek) + 10 przykazań. Oto kodeks etyczny chrześcijan w największym skrócie.
Poproszę jeszcze raz (ostatni) o kodeks etyczny satanistów w wersji Veya. Może być w jak największym skrócie.
Pozdrawiam
07-12-2009 18:11 
 Ocena 1 na 1
Lupuslupohomo (31 punktów)
>>>Nudzi mnie rozmowa, gdy ja mówię, a Ty nie słuchasz. Jeśli chcesz ją podtrzymać, to napisz kilka słów (konkretnych) o kodeksie etycznym tej religii.
>>>Jeśli nie, to dziekuję za poświęcony czas i zamykam ze swojej strony kwestię tego tematu.
>>>Pozdrawiam
>>Zadaj konkretne pytania. Opisać kodeks etyczny chrześcijan też nie jest prosty.
>Przykazanie miłości boga i bliźniego (bliźni= każdy człowiek) + 10 przykazań. Oto kodeks etyczny chrześcijan w największym skrócie.
>Poproszę jeszcze raz (ostatni) o kodeks etyczny satanistów w wersji Veya. Może być w jak największym skrócie.
>Pozdrawiam

Ty uznajesz co jest dobre, a co złe. Twoje dobro jest najważniejsze - w razie możliwości wyboru: altruizm albo egoizm, wybierz egoizm. Żyjesz wraz z innymi ludźmi, tak więc musisz w pewien sposób się ograniczyć. Nie zabijaj, nie gwałć. Mniej wyraźnie, ale jednak - nie kradnij. Nie przeszkadzaj nikomu w Twoim otoczeniu. Akceptuj innych - nie misjonuj, nie krytykuj, chyba że pytają. Nie dyskryminuj. W razie dowolnej formy ataku - mścij się (LaVey akceptował użycie broni jako samoobrony). Nie pchaj się, gdzie Ciebie nie chcą. Nie narzekaj na nic, to co możesz zmienić ("Nie p*****l, tylko działaj"). Bądź samowystarczalny. Niech otacza Cię respekt.

Aborcja - tak, bo dorosły jest ważniejszy, a dziecko pewnie i tak byłoby niekochane i nieszczęśliwe.
Eutanazja - tak, każdy ma prawo decydować o swojej śmierci.

Jakieś pytania?
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>>>Nudzi mnie rozmowa, gdy ja mówię, a Ty nie słuchasz. Jeśli chcesz ją podtrzymać, to napisz kilka słów (konkretnych) o kodeksie etycznym tej religii.
>>>>Jeśli nie, to dziekuję za poświęcony czas i zamykam ze swojej strony kwestię tego tematu.
>>>>Pozdrawiam
>>>Zadaj konkretne pytania. Opisać kodeks etyczny chrześcijan też nie jest prosty.
>>Przykazanie miłości boga i bliźniego (bliźni= każdy człowiek) + 10 przykazań. Oto kodeks etyczny chrześcijan w największym skrócie.
>>Poproszę jeszcze raz (ostatni) o kodeks etyczny satanistów w wersji Veya. Może być w jak największym skrócie.
>>Pozdrawiam
>Ty uznajesz co jest dobre, a co złe.
To daje furtkę, by ominąć wszystkie poniższe stwierdzenia, a jest to zasada naczelna jak myślę. Jest to dla mnie 'krzywe' miejsce, kalekie.
>Twoje dobro jest najważniejsze - w razie możliwości wyboru: altruizm albo egoizm, wybierz egoizm. Żyjesz wraz z innymi ludźmi, tak więc musisz w pewien sposób się ograniczyć. Nie zabijaj, nie gwałć. Mniej wyraźnie, ale jednak - nie kradnij. Nie przeszkadzaj nikomu w Twoim otoczeniu. Akceptuj innych - nie misjonuj, nie krytykuj, chyba że pytają. Nie dyskryminuj. W razie dowolnej formy ataku - mścij się (LaVey akceptował użycie broni jako samoobrony). Nie pchaj się, gdzie Ciebie nie chcą. Nie narzekaj na nic, to co możesz zmienić ("Nie p*****l, tylko działaj"). Bądź samowystarczalny. Niech otacza Cię respekt.
Tu widzę sprzeczne twierdzenia, np zemsta i nie zabijanie, akceptacja innych i egoizm, ale nie będę wchodził w szczegóły, bo zbyt to nierozgarnięte dla mnie, by mnie zaciekawiło.

>Aborcja - tak, bo dorosły jest ważniejszy, a dziecko pewnie i tak byłoby niekochane i nieszczęśliwe.
Na tak postawioną aborcję jest kontrargument- szukać rodziców adopcyjnych dla dziecka będąc w ciąży. Takie podejście milcząco daje zgodę na rodzenie dzieci na sprzedaż.
>Eutanazja - tak, każdy ma prawo decydować o swojej śmierci.
Ależ przecież cały czas każdy może decydować o własnej śmierci- pytanie, czy mieszać w to instytucje państwowe i zabijać ich rękami. Albo czy śmierć ma być przegłosowywana przez bliskich krewnych lub zadawana w ustawowo przewidzianej sytuacji.
Pozdrawiam
Lupuslupohomo (31 punktów)

Piszesz, że Cie to nie obchodzi zbytnio, ale odpowiem, bo ten temat ma służyć również innym.

>>Ty uznajesz co jest dobre, a co złe.
>To daje furtkę, by ominąć wszystkie poniższe stwierdzenia, a jest to zasada naczelna jak myślę. Jest to dla mnie 'krzywe' miejsce, kalekie.

Myślę, że LaVey nie zaszedłby daleko z filozofią, która pozwala Ci na wszystko, każe mścić się i nie broni morderstw. Nie znam prawa USA, ale być może taka filozofia nie byłaby nawet legalna (w Polsce mogłaby była zostać uznaną za demokratycznie niepoprawną).

Nie jest to furtka, by ominąc pozostałe nakazy. Albo stosujesz się do wszystkiego, albo nie powinieneś nazywać się satanistą. Wydaje mi się, że przy tak ekstremalnych filozofiach / religiach należy bardzo uważać na to kim się kogo nazywa.

>>Twoje dobro jest najważniejsze - w razie możliwości wyboru: altruizm albo egoizm, wybierz egoizm. Żyjesz wraz z innymi ludźmi, tak więc musisz w pewien sposób się ograniczyć. Nie zabijaj, nie gwałć. Mniej wyraźnie, ale jednak - nie kradnij. Nie przeszkadzaj nikomu w Twoim otoczeniu. Akceptuj innych - nie misjonuj, nie krytykuj, chyba że pytają. Nie dyskryminuj. W razie dowolnej formy ataku - mścij się (LaVey akceptował użycie broni jako samoobrony). Nie pchaj się, gdzie Ciebie nie chcą. Nie narzekaj na nic, to co możesz zmienić ("Nie p*****l, tylko działaj"). Bądź samowystarczalny. Niech otacza Cię respekt.
>Tu widzę sprzeczne twierdzenia, np zemsta i nie zabijanie, akceptacja innych i egoizm, ale nie będę wchodził w szczegóły, bo zbyt to nierozgarnięte dla mnie, by mnie zaciekawiło.

Powiem tak - satanizm jest tak samo nieogarnięty, jak nieogarnięta jest ludzka psychika, tak samo nieogarnięty jak ciężko żyć w społeczeństwie bazującym na poglądach innych niż własne

Akt zemsty ("zniszcz wroga") jest przez Europejczyków rozumiany inaczej niż przez Amerykanów.
Amerykanie rozumieją go dosłownie, Europejczycy chętniej tłumaczą go rytuałem zniszczenia. Jako, że LaVey był showmanem, lubił prowokować - wrogów niszczył raczej dosłownie. Dyskusją. Piszę po raz kolejny: zależnie od sytuacji, możesz użyć również broni, by zabić wroga (problem na ulicy).

Niezabijanie dot. głównie zwierząt. Biblia Szatana jest pozornie prosta (została napisana dla mas) i muszą być w niej wskazówki dot. przebiegu mszy.

Osobiście odczuwam satanistyczną tolerancję wobec innych jako prosty trick manipulacyjny oraz konieczność (egoizm i władza są najważniejsze) spowodowaną życiem w społeczeństwie.
żyrafa (13 punktów)

>Krótki opis satanizmu, który stworzyłem poprzedniej nocy:
>Wbrew pozorom, satanizm jest tematem aktualnym. Co prawda w prasie ucichły doniesienia o rytuałach
>(pseudo-)satanistycznych, jednakże religia ta jest nadal popularna - głównie poprzez wpływ muzyki
>metalowej, której treść jest chętnie interpretowana przez młodzież. W internecie ciężko jednak jest
>znaleźć rzetelne informacje, pomagające oddzielić pseudosatanizm od prawdziwego. Ponieważ satanizm
>jest skomplikowany a główna księga pełna metafor, często dochodzi do fałszywych interpretacji.
>Jedyną prawdziwą forma satanizmu jest ta stworzona przez Antona Szandora LaVeya, założyciela Church
>of Satan (Kosciołu Szatana). Ów Amerykanin dał poczatek pojęciu "satanizm" (wcześniej nieużywanemu,
>co najwyżej w formie "devilry"), zdefiniował osobę satanisty opisując jego poglądy, sposób życia i
>praktyki religijne. Czyniąc to zasłużył sobie na monopol dla satanistycznej definicji. Wszelkie
>inne, chętnie łączone z satanizmem ugrupowania (Świątynia czarnego światła, Świątynia Seta itd.),
>jedynie go przypominają i nie powinny być z nim utożsamiane. Można za to stwierdzić, że wszystkie
>należą do tzw. Ścieżki Lewej Ręki (ang. "Left Hand Path"). Niektóre z ugrupowań uważają się jako
>satanistyczne, jednakże wg Church of Satan, właścicieli pojęcia, ta klasyfikacja jest nieprawidłowa.
> 
>Głównym aspektem dzielącym satanizm od reszty ugrupowań LHP (głównie teistycznych i gnostycznych)
>jest ateizm. Wg LaVeyan (wyznawców satanizmu) szatan jest wyłącznie symbolem, w swojej definicji
>obejmuje on m.in. wolność, materializm, władzę, egoizm, samodzielność, dążenie do perfekcji,
>hedonizm, zemstę oraz prawdziwą wiedzę. Satanista identyfikuje się z tak definiowanym szatanem.
> 
>Morderstwa, gwałty, pedofilia są zabronione, należą do tzw. satanistycznych grzechów (które należy

Widać, że nie masz elementarnego pojęcia o czym piszesz.

>rozumieć wg motto - satanizm nie popiera tych idei, czyniąc je nie wyjdziesz na tym dobrze).
>Satanizm akceptuje każdą formę seksualności przeprowadzaną dobrowolnie pomiędzy ludźmi.

...

> 
>Prawdą jest, że istnieją wypełnione symboliką satanistyczne rytuały. Odbywają się one jednak
>inaczej niż w sposób głoszony przez media. Satanistyczne rytuały mają sprawiać satanistom
>przyjemność podług principiu katharsis - ujawnieniu krytych uczuć w celu zachowania zdrowia
>psychicznego.Rytuały są często wymyślane specjalnie dla pojedynczych okazji (np. ślub). Uczestnictwo
>w rytuałach jest całkowicie dobrowolne. Definicja satanizmu nie wyklucza orgii i narkotyków.
> 


>Często mówi się, że satanizm jest niebezpieczny. Sataniści dąża do władzy, kontrolowania sytuacji

Tak jest faktycznie. I maja władzę tu na ziemi.
Jakbyś poszperał w tym wątku to Twój zmienny IP byłby namierzony przez boty. Zamknięcia twojej przeglądarki i błędy na kompie dotyczące inwigilatorów byłyby standardem.
Możesz doświadczyć tego ...
-
>optymalnie powinna otaczać ich aura chwały i respektu. Satanista ma honor i w przeciwieństwie do

Nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz

>teoretycznych chrześcijan na spoliczkowanie nie reaguje nadstawianiem drugiego  policzka, lecz
>obfitą zemstą - ponieważ krycie tejże jest niezdrowe. Satanizm ze względu na swój egocentryzm jest z
>reguły tolerancyjny, całkowicie bezpieczny - dopóki nie nastąpi prowokacja. Reakcję należy
>interpretować jako akt samoobrony. LaVey nakazał w razie ataku zniszczyć wroga. Europejscy sataniści
>często interpretują to zdanie w spokojnieszy sposób - wroga należy nie tyle dosłownie zniszczyć, co
>usunąć go z bliskiego nam świata, sprawić, by dla nas już nie istniał. Fakt, że w USA broń palna
>jest dozwolona i łatwo dostępna prowadzi do jednoznacznych konotacji. System ten powinien sprawdzić
>się również w skali państwa. LaVey propagował karę śmierci.
>Poważny racjonalista powinien zastanowić się, dlaczego LaVey wołał tak często "Hail Satan", swoją
>ksiażkę Biblią Szatana, mimo że był ateistą? Dlaczego często przebierał się za diabła podczas
>występów publicznych, zwąc się czarnym papieżem? Satanizm został stworzony na krytyce
>chrześcijaństwa. Nie jest jego prostą odwrotnością, nie jest odwróconym dekalogiem. Powinien być
>traktowany jako system religjny zbudowany racjonalnie na krytyce słabych punktów innej  religii.
>LaVey tworząc nową religię musiał wywrzeć wrażenie na otoczeniu, by uwidocznić jej inność. Efektowny
>outfit oznaczał większe zainteresowanie, co za tym idzie więcej zwolenników i więcej pieniędzy. Jako
>satanista, manipulant i hipnotyk LaVey wiedział w  jaki sposób kontrolować ludzi. Czy jego religia
>była jedynie komercyjnym przedsięwzięciem? Kto wie. Dopóki jego poglądy są dzielone przez innych,
>nie ma to żadnego znaczenia. Szczególnie dla ludzi niezależnych i egocentrycznych - satanistów.
>------------
>Czy przeszkadza Wam taka forma satanizmu? Czy jest ona Waszym zdaniem racjonalna?PS Przepraszam za emotki, ale system przerabia cudzysłów na ciąg znaków kończący się średnikiem,
>który w połączeniu z nawiasem tworzy uśmiech.
>

Brak Ci elementarnego pojęcia o sataniźmie, nadto zajmując się tym tematem narażasz się na bardzo poważnie niebezpieczeństwo
Lupuslupohomo (31 punktów)
To mnie popraw, jeżeli nie chcesz zrobić tego publicznie, to proszę inną drogą. Jakie niebezpieczeństwo dokładnie?
żyrafa (13 punktów)
>To mnie popraw, jeżeli nie chcesz zrobić tego publicznie, to proszę inną drogą. Jakie niebezpieczeństwo dokładnie?
odpowiem na PW
Lupuslupohomo (31 punktów)
>>To mnie popraw, jeżeli nie chcesz zrobić tego publicznie, to proszę inną drogą. Jakie niebezpieczeństwo dokładnie?
> odpowiem na PW

Odpowiedziałeś. Twoja odpowiedź nie dotyczyła jednak satanistów, a o nich mowa w tym temacie.
07-12-2009 23:20 
 Ocena 4 na 4
-jad- (18783 punktów)
>Brak Ci elementarnego pojęcia o satanizmie, nadto zajmując się tym tematem narażasz się na bardzo poważnie niebezpieczeństwo

Minus za wyjątkowo niemerytoryczną wypowiedź (za zbędne cytowanie poprzednika, powinien być następny).
Taką uwagę/zarzut należy uzasadnić a Ty tego nie robisz. Odnoszę wrażenie, że sam o satanizmie kompletnie nic nie wiesz i niczego nie rozumiesz. Jeśli autor plecie bzdury, to spróbuj mu to udowodnić, użyj jakichś argumentów a nie rzucaj oskarżeń jak z piaskownicy.


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
www.racjonalista.pl/forum.php/s,59571#w60792

Polecam

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Kurczewski (2471 punktów)
Daruj, ale różnego rodzaju kościołów czy bractw czczących szatana było na pęczki na długo przed LeVeyem. W języku polskim nazywano je satanicznymi również przed nim więc upieranie się że jedyny satanizm to ten Leveyański (albo którykolwiek inny) jest bezprzedmiotowe.

>Poważny racjonalista powinien zastanowić się, dlaczego LaVey wołał tak często "Hail Satan", swoją ksiażkę Biblią Szatana, mimo że był ateistą?

Poważny racjonalista powinien ? Poważny racjonalista jak sądzę nie ma póki co obowiązku zajmowania się każdym teatrzykiem zrobionym po to żeby zaprezentować parę starych jak świat konceptów, niezależnie od tego czy główny aktor robi "demoniczne" miny czy je ciastka z kremem.

erka.ovh.org/
07-12-2009 09:01 
 Ocena 1 na 1
Godlewski (249 punktów)
Mnie satanizm nie przeszkadza, bo jak każda wyznawca religii są konsekwentny jak kobieta na diecie w kwestii czekolady. W praktyce są to ludzie zamknieci w sobie, marzący tylko o swojej przebojowosci i ekstremizmie.
Jak w grupie takich osób powiedziałem, że wypisałem się z kościoła i ogólnie kwestia boga mi wisi. Większośc zamiast przyklasnąc, zaczeła robic zdziwioną minę i zadawac pytanie: Ale jak to? Po co to zrobiłes? Większośc tzw satanistów żyje jeszcze w paradygmacie chrześcijaństwa. I nie dziwne, żeby uwierzyc w jedną bzdurę trzeba najpierw uwierzyc inną.
Lupuslupohomo (31 punktów)
>Mnie satanizm nie przeszkadza, bo jak każda wyznawca religii są konsekwentny jak kobieta na diecie w kwestii czekolady. W praktyce są to ludzie zamknieci w sobie, marzący tylko o swojej przebojowosci i ekstremizmie.

Widocznie poznałeś złych ludzi. Ja znam "poprawnych" satanistów.
Czy prawdziwi sataniści Ci przeszkadzają?

>Jak w grupie takich osób powiedziałem, że wypisałem się z kościoła i ogólnie kwestia boga mi wisi. Większośc zamiast przyklasnąc, zaczeła robic zdziwioną minę i zadawac pytanie: Ale jak to? Po co to zrobiłes?

Jak dla mnie to też jest niepotrzebny trud, tak więc popieram tych satanistów bądź "satanistów".

>Większośc tzw satanistów żyje jeszcze w paradygmacie chrześcijaństwa.

Znamy widocznie różnych satanistów. Znam głównie niemiecką scenę, tak więc nie wypowiadam się o polskiej.

>I nie dziwne, żeby uwierzyc w jedną bzdurę trzeba najpierw uwierzyc inną.
Nie widzę sensu w tym zdaniu.
i.czaplicka (5782 punktów)
A widzisz sens w zdaniu:"Żeby uwierzyć w Sierotkę Marysię trzeba najpierw uwierzyć w krasnoludki" ?
Lupuslupohomo (31 punktów)
>A widzisz sens w zdaniu:"Żeby uwierzyć w Sierotkę Marysię trzeba najpierw uwierzyć w krasnoludki" ?

Niezbyt, nie znam Sierotki Marysi. Nie ma Marysi bez krasnoludków? W porządku. Jak chcesz to połączyć z satanizmem?
07-12-2009 15:48Nie na temat 
i.czaplicka (5782 punktów)
A Żwirka i Muchomorka znasz?
Lupuslupohomo (31 punktów)
>Daruj, ale różnego rodzaju kościołów czy bractw czczących szatana było na pęczki na długo przed LeVeyem. W języku polskim nazywano je satanicznymi również przed nim więc upieranie się że jedyny satanizm to ten Leveyański (albo którykolwiek inny) jest bezprzedmiotowe.

Pęczki? Podaj mi trzy wiarygodne przykłady.

>>Poważny racjonalista powinien zastanowić się, dlaczego LaVey wołał tak często "Hail Satan", swoją ksiażkę Biblią Szatana, mimo że był ateistą?
>Poważny racjonalista powinien ? Poważny racjonalista jak sądzę nie ma póki co obowiązku zajmowania się każdym teatrzykiem

Racja, za to każdy racjonalista zainteresowany satanizmem

>zrobionym po to żeby zaprezentować parę starych jak świat konceptów,

Satanizm nie mówi w zasadzie nic nowego, fakt, ale za to łączy w nowe sposób fragmenty innych ideologii.

>niezależnie od tego czy główny aktor robi "demoniczne" miny

Powtarzam moje przypuszczenia: LaVey miał taki a nie inny image zapewne ze względów komercyjnych. Był satanistą i poczuł większą kasę.
Kurczewski (2471 punktów)
>Pęczki? Podaj mi trzy wiarygodne przykłady.

Do usług.

Jezydzi. Bractwo Ognia Piekielnego z Anglii. Grupa Madame de Montespan.

erka.ovh.org/
Lupuslupohomo (31 punktów)
>>Pęczki? Podaj mi trzy wiarygodne przykłady.
>Do usług.
>Jezydzi. Bractwo Ognia Piekielnego z Anglii. Grupa Madame de Montespan.
>
erka.ovh.org/


Jazydzi mają więcej wspólnego z islamem niż z chrześcijaństwem, poza tym są religijni i nie wierzą w piekło. Modlą się z tego co wiem do anioła.

Jeśli dobrze pamiętam, to de Montespan była jedynie wiedźmą.

W każdym razie zajmę się tym, poszukam. Jeżeli wiesz więcej na ten temat, znasz jakąś dobrą książkę lub inne podobne medium, to proszę poleć coś.
Kurczewski (2471 punktów)
>Jazydzi mają więcej wspólnego z islamem niż z chrześcijaństwem, poza tym są religijni i nie wierzą w piekło. Modlą się z tego co wiem do anioła.

Nie twierdziłem że kulty satanistyczne zawsze były a-religijne. Jezydyzm jest świetnym przykładem kultu religijnego którego centralną postacią jest specyficznie pojmowana postać szatana. Melek Taus to koniec końców szatan po metamorfozie

>Jeśli dobrze pamiętam, to de Montespan była jedynie wiedźmą.

Nie sądzę żeby rzeczywiście za taką się uważała, natomiast żeby zapewnić sobie miłość króla pod wpływem Guibourga i La Voisin posunęła się do dość makabrycznych zabiegów. Tym wydarzeniom zawdzięczamy zresztą jedyną wiarygodną relację dotyczącą rytuałów satanistycznych bo pomysły de Sade, mimo że urocze, trudno traktować jako coś więcej niż fikcję.

>W każdym razie zajmę się tym, poszukam. Jeżeli wiesz więcej na ten temat, znasz jakąś dobrą książkę lub inne podobne medium, to proszę poleć coś.

Książkę... Z polskich "Historia piekła" jest niezła, chociaż nie dotyczy satanizmu jako takiego. O rytuałach znajdziesz choćby w Gerald Gardner, The Meaning of Witchcraft ale jeśli mam być szczery musiałbym poszukać bibliografii- juz od dawna nie zajmuję się tym tematem

erka.ovh.org/
07-12-2009 18:40 
 Ocena 1 na 1
Degre (752 punktów)
>Racja, za to każdy racjonalista zainteresowany satanizmem
I byciem masonem...
Adrian Sadura (0 punktów)
A w czym ma to przeszkadzać? Przecież te idee są całkiem rozgarnięte. Może w Satanizmie zbyt wielki popis daje się hedonizmowi, ale i tutaj wypowiadam się jako osoba która bawiła się niejednokrotnie na granicy szacunku dla własnego zdrowia, więc nie jestem autorytetem.. A tak poza tym- Nietzsche, Nietzsche, Nietzsche...
Sama "Biblia" La Vey'a- dobra może dla szesnastolatków, choć i zdarzają się ciekawsze ustępy. Takie pomieszanie sentencyjności a'la Nietzsche z odwróconą biblijną symboliką i ciężkim, nieforemnym humorem (który to pewnie wolałby być nazywany ironią- niedoczekanie).

Dobrze streściłeś istotę satanizmu. Oczywiście mamy tu do czynienia z kultem "ja", rozwoju własnej osoby poprzez społeczne meandry, chodzenie własnymi drogami, i każdy jeden satanista myśli pewnie, że to on jest Tym pępkiem świata. Ale któż z nas nim nie jest...

Zdecydowanie jestem za.

Pzdr.
Kaczystowsko_wiecznie_racjonalna (8 punktów)
(zablokowany)
Szatan w Pana ujęciu jest jakimś rodzajem bóstwa.
Satanizm mocno odwołuje się do egoizmu,jednak nie bez ingerencji w prawo do życia ludzi i innych form żywych.
pozdrawiam;

Krystyna
Lupuslupohomo (31 punktów)
>Szatan w Pana ujęciu jest jakimś rodzajem bóstwa.
>Satanizm mocno odwołuje się do egoizmu,jednak nie bez ingerencji w prawo do życia ludzi i innych form żywych.
>pozdrawiam;
>Krystyna
Szatan nie jest bóstwem, w żadnym miejscu go tak nie ująłem. Sataniści to ateiści (z definicji, ale agnostycyzm też nie jest sprzeczny), nie wierzą w żadne bóstwa. Jedynie żyją w sposób, który ich zdaniem pasuje do Szatana.
Kaczystowsko_wiecznie_racjonalna (8 punktów)
(zablokowany)
>który ich zdaniem pasuje do Szatana.

Ale Szatan to postać mityczna,baśniowa.
ZAraz Pan dojdzie do wniosku że ateiści to tak naprawdę słudzy Szatana.
Zlituj się mądry człowieku,rozmawiaj o rzeczach,osobach realnych,a nie bajeczkach.
pozdrawiam;

Krystyna
Lupuslupohomo (31 punktów)
>>który ich zdaniem pasuje do Szatana.
>Ale Szatan to postać mityczna,baśniowa.
>ZAraz Pan dojdzie do wniosku że ateiści to tak naprawdę słudzy Szatana.
>Zlituj się mądry człowieku,rozmawiaj o rzeczach,osobach realnych,a nie bajeczkach.
>pozdrawiam;
>Krystyna

Mądra kobieto, nie broń mi rozmawiać o czym pragnę. I nie każ mi się nad Tobą litować.

Szatan jest postacią biblijną. Sataniści zinterpretowali ją i uznali za pozytywną, dlatego używają jej jako swojego symbolu. Negatywny oddźwięk nie przeszkadza im, w końcu tylko alternatywni ludzie stają się satanistami.
08-12-2009 01:48 
 Ocena 2 na 2
Arita (459 punktów)

>Szatan nie jest bóstwem, w żadnym miejscu go tak nie ująłem. Sataniści to ateiści (z definicji, ale agnostycyzm też nie jest sprzeczny), nie wierzą w żadne bóstwa. Jedynie żyją w sposób, który ich zdaniem pasuje do Szatana.

Chyba trudno zainspirować się taką religią. Moim zdaniem,ateista tego nie kupi, no bo jak tu się utożsamiać z przesłaniami wymyślonej postaci i oddawać jej cześć, czy jakieś obrządki "ku chwale" organizować, skoro wiemy, że tego nie ma ? Chyba dla rozrywki. Albo ja tylko tak mam. Dla mnie szatan, goblin i elf mają ten sam ciężar gatunkowy, więc może dlatego tak to widzę. Satanizm mi nie przeszkadza, jeśli z buciorami się nie pcha, tak samo zresztą, jak i wszyscy inni "jedyni i słuszni". I jakoś mało prawdopodobne, wydaje się zaatakowanie przez satanistę, celem złożenia w ofierze na czarnej mszy. Dużo realniejszą groźbę widzę w młodym chrześcijaninie o niskim czole, w dresie i z bejzbolem w dłoni.

>głównie poprzez wpływ muzyki metalowej, której treść jest chętnie interpretowana >przez młodzież
Z tym się nie zgodzę. Wersja szerzona przez KK. Z ambon głoszą, że w metalu siedzi diabeł. Należy odróżniać blackmetalową niszę od ogromnej reszty, która zdecydowanie nie ma nic wspólnego z propagowaniem satanizmu. Kapele blackmetalowe mają w Polsce trudny żywot. Właściwie to underground, ale mimo to z powodzeniem koncertują. Tropiciel sekt -Nowak zajął się głównie walką z Behemoth, tymczasem w Polsce działa jedna z najmocniejszych scen blackmetalowych w Europie, poza Skandynawią ~ 200 kapel. Wszystkie imprezy, na których grają, są zamknięte. Na festynach miejskich przecież nie występują, więc trudno mówić o upowszechnianiu. Bruce Dickinson -wokalista Iron Maiden powiedział: "od 30 lat pracuję w heavy metalu, a jedyny satanista jakiego znam, to mój księgowy". KK nie odróżnia podgatunków i pakuje cały metal do jednego diabelskiego wora. Zniosło mnie z tematu, ale zahaczyłeś o moje hobby- heavy metal, którego moim zdaniem, nie powinno kojarzyć się z satanizmem. Jest to krzywdzące dla całego gatunku, a kapele black, to jednak tylko niewielki ułamek całości. Czasem na ulicy, można spotkać grupę długowłosych, młodych ludzi, ubranych na czarno, z łańcuchami, ćwiekami, w glanach - to Nie sataniści, tylko ludzie lubiący metal. Niedawno wracałam ze znajomymi, właśnie z koncertu metalowego, a wystraszeni ludzie na drugą stronę myk i etykietka -O sataniści idą! To tak a'propos stereotypów.

Wymyśliliśmy słowo "chaos" na oznaczenie porządku, którego nie rozumiemy.
Lupuslupohomo (31 punktów)
>>Szatan nie jest bóstwem, w żadnym miejscu go tak nie ująłem. Sataniści to ateiści (z definicji, ale agnostycyzm też nie jest sprzeczny), nie wierzą w żadne bóstwa. Jedynie żyją w sposób, który ich zdaniem pasuje do Szatana.
>Chyba trudno zainspirować się taką religią. Moim zdaniem,ateista tego nie kupi, no bo jak tu się utożsamiać z przesłaniami wymyślonej postaci i oddawać jej cześć, czy jakieś obrządki "ku chwale" organizować, skoro wiemy, że tego nie ma ? Chyba dla rozrywki.

Obrządki nie są ku chwale Szatana. To raczej coś w stylu symbolicznego picia wina z przemową. Są też takie rytuały jak te które Ty opisujesz, ale są raczej praktykowane przez satanistów starszej daty... Poza tym trafiłeś w sedno - powinny sprawiać w przyjemność.

>jak i wszyscy inni "jedyni i słuszni".

Satanizm jest bardzo precyzyjny, z pewnością nie jest dla każdego. Jest dla niewielu.

>>głównie poprzez wpływ muzyki metalowej, której treść jest chętnie interpretowana >przez młodzież
>Z tym się nie zgodzę. Wersja szerzona przez KK. Z ambon głoszą, że w metalu siedzi diabeł.

Bo w metalu siedzi diabeł. Nie wszędzie, ale gdzieniegdzie. Sam zacząłem się interesować satanizmem przez muzykę metalową. Poza tym znajomi przychodzą do mnie i pytają o poprawność tekstów.

>Należy odróżniać blackmetalową niszę od ogromnej reszty, która zdecydowanie nie ma nic wspólnego z propagowaniem satanizmu.

Metalowe grupy nie zawsze propagują satanizm śpiewając o nim.

>zahaczyłeś o moje hobby- heavy metal, którego moim zdaniem, nie powinno kojarzyć się z satanizmem.

Sam jestem muzykiem metalowym.

>Jest to krzywdzące dla całego gatunku,

Teksty metalowe o wiele częściej dot. satanizmu niż na przykład teksty w gatunku rock, pop. Trudno się nie zgodzić, prawda?

>to Nie sataniści, tylko ludzie lubiący metal.

Być może i metale i sataniści
08-12-2009 21:34 
 Ocena 1 na 1
Arita (459 punktów)
>Metalowe grupy nie zawsze propagują satanizm śpiewając o nim.

Chodzi o propagowanie przez show i image sceniczny, czy samo brzmienie muzyki?
Myślę, że "oprawa sceniczna" wrażenie robi tylko na małolatach, ale ok, to też może mieć wpływ. Kiedyś miałam okazję porównać (występowali bezpośrednio po sobie) Behemoth i Kataklysm. Behemoth - dymy, maski, krew, lateksy, makijaż. Kataklysm - chłopaki w przepoconych koszulkach, gniewnie machający piórami i tyle oprawy. Te gadżety, moim zadaniem, to tylko komercyjny dodatek, a naprawdę liczy się muzyka sama w sobie. I akurat na tym koncercie to właśnie Kataklysm 'zabił' publikę czystą muzyką. Kościół chyba widzi też niebezpieczeństwo w podejściu fanów do metalu. Bo jest takie dość fanatyczne. Wiedzą, że ta muzyka ma moc dla odbiorców i to ich musi wkurzać. Power powinni dawać oni, a nie jakaś tam muzyka . Tak samo jak i brzmienie, które jest nieraz agresywne, ale przecież nie przekłada się na zachowanie w życiu codziennym. To,że kocham Slayera, czy Overkill nie wiąże się z żadną ideologią,no ale duchowni bujną wyobraźnię mają i wiedzą lepiej.

>Teksty metalowe o wiele częściej dot. satanizmu niż na przykład teksty w gatunku rock, pop. Trudno się nie zgodzić, prawda?

Ano trudno. Nie ma co nawet porównywać Teksty o zagładzie ludzkości, wojnach, degradacji środowiska, komercji, antyreligijne to podstawa. Tak jak i epicko-bitewne. Za to w popowym umpa-umpa "pomarańcze tańczą na dnie szklanki" ...

>>to Nie sataniści, tylko ludzie lubiący metal.
>Być może i metale i sataniści

Fakt. Może być 2w1. Tak jak i metal może być katolikiem, tudzież duchownym.

>Bo w metalu siedzi diabeł
No jak już musi tam być, to niech wygląda chociaż, jak Tom Araya albo Chuck Billy.






Wymyśliliśmy słowo "chaos" na oznaczenie porządku, którego nie rozumiemy.
oportunista (1711 punktów)
Gdyby ten pan od Biblii Szatana był gościem z jajami, wymyśliłby coś nowego i ciekawego od początku do końca, ale nie on wzorem wielu przed i po nim, wybrał drogę populizmu bazującego na mitach i legendach chrześcijańskich i nie tylko. Ważne coby dobrze się sprzedało, coś w rodzaju jaj na krzyżu pani N. naszej nieocenionej malarki. Jestem w stanie zrozumieć ludzików zachwyconych Szatanem chrześcijan, postać niezwykle barwna, w przekazach ludowych straszna i śmieszna, w życiu religijnym ucieleśnienie grzechu, bohater jakich mało i godny uwagi. Nastolatki sikające z uciechy na myśl o jego z......h rogach, mogą być ciekawym obiektem obserwacji czy wdzięcznych żarcików. Ty jednak starasz się nadać wartości ideologicznych czemuś, od początku do końca grubymi nićmi szytemu, ani to ciekawe ani zajmujące ot kolejny fioł.
07-12-2009 17:19 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>nadać wartości ideologicznych czemuś, od początku do końca grubymi nićmi szytemu, ani to ciekawe ani zajmujące ot kolejny fioł.

Każda religia ma w sobie coś z groteski.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Lupuslupohomo (31 punktów)
>Gdyby ten pan od Biblii Szatana był gościem z jajami, wymyśliłby coś nowego i ciekawego od początku do końca,

Traktuj satanizm jako opis LaVeya.


>Jestem w stanie zrozumieć ludzików zachwyconych Szatanem chrześcijan, postać niezwykle barwna, w przekazach ludowych straszna i śmieszna, w życiu religijnym ucieleśnienie grzechu, bohater jakich mało i godny uwagi.

Podobnie to widzę. Satanizm miał być przebojowy i "pseudo-zły".

>Nastolatki sikające z uciechy na myśl o jego z......h rogach, mogą być ciekawym obiektem obserwacji czy wdzięcznych żarcików.

Na zagranicznych forach internetowych dot. satanizmu (np. www.the600club.com) średnia wieku leży przeważnie w przedziale 22 do 35 lat.

>Ty jednak starasz się nadać wartości ideologicznych czemuś, od początku do końca grubymi nićmi szytemu, ani to ciekawe ani zajmujące ot kolejny fioł.

Staram się - to złe słowo, ja widzę sens tych wartości wśród satanistów.

Powtarzam - nie jestem satanistą, jedynie opowiadam i staram się przedstawić wszystko oczami satanistów.
diogenes (42753 punktów)
>Szczególnie dla ludzi niezależnych i egocentrycznych - satanistów.

Władza to jedna z podstawowych kategorii satanizmu. Za Miltonem: podobno lepiej rządzić w piekle niż służyć w niebie. Mówiąc o władzy trzeba pamiętać, że jest ona uzależniona w swej istocie od tych, którymi się rządzi (dialektyka panowania i niewoli Hegla), i niewiele ma wspólnego z niezależnością. Jak każda zbędna organizacja (trzeba pracować, ale nie trzeba się modlić) kościół stanowi zaprzeczenie niezależności zarówno tworzących ja elit jak i kościelnej piechoty - stada wiernych: razem tworzą klikę wzajemnej adoracji, a czasem i masturbacji. Satanizm jest żałosnym tego przykładem.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Lupuslupohomo (31 punktów)

>stada wiernych: razem tworzą klikę wzajemnej adoracji, a czasem i masturbacji.

Chyba zrozumiałeś mój nick

Church of Satan to raczej tylko klub dla ludzi o podobnych poglądach, coś jak to forum.
-jad- (18783 punktów)
>Czy przeszkadza Wam taka forma satanizmu? Czy jest ona Waszym zdaniem racjonalna?

Mnie nie przeszkadza.

Co jakiś czas pada podobne pytanie na forum- "czy jakaś idea jest racjonalna?"

Zdaje mi się, że człowiek, który potrafi myśleć samodzielnie, podobnej idei do szczęścia nie potrzebuje. Zastanówmy się. Nakazy, zakazy, wzorce rozumowania i postępowania. Po co komu to wszystko? Czy jeśli idea jest mi miła w jakimś (często niepełnym) zakresie, to znaczy, że mam ją akceptować i się z nią utożsamiać? Nie sądzę.
Uważam, że każdy dylemat etyczny, moralny należy rozpatrywać osobno i samodzielnie. Dyskutowanie, posiłkowanie się analogią, empatią, jest jak najbardziej wskazane, bo to często bardzo pomaga w podjęciu dobrej (czyli nieostatecznej), samodzielnej decyzji. Opieranie się na gotowych rozwiązaniach (vide: Y przykazań spisanych gdzieś tam) charakteryzuje człowieka do samodzielnego myślenia niezdolnego. Niezbyt różnego od fanatyka w zasadzie.

Jeśli moje poglądy są zbieżne z wytycznymi jakiejś religii czy idei, to tylko przypadkiem. Za ewentualne popełniony błąd, winę biorę na siebie. Nie mogę jej zwalić na Ideę, LaVeya, Boga czy kogo tam jeszcze diabli niosą. Czasem może to być niełatwe ale pretensje do innych byłyby po prostu żałosne.


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Głównym aspektem dzielącym satanizm od reszty ugrupowań LHP (głównie teistycznych i gnostycznych)
>jest ateizm. Wg LaVeyan (wyznawców satanizmu) szatan jest wyłącznie symbolem, w swojej definicji
>obejmuje on m.in. wolność, materializm, władzę, egoizm, samodzielność, dążenie do perfekcji,
>hedonizm, zemstę oraz prawdziwą wiedzę. Satanista identyfikuje się z tak definiowanym szatanem.

Bardzo wątpię, czy satanista może być ateistą. Raczej sądzę, że takie utożsamienie jest efektem religijnej propagandy, która obrzuca ateistów różnymi obelgami. Nie znam ateisty, któremu idea szatana byłaby bliska.

Satanizm zresztą nie jest taki świeży. Czytałem gdzieś, że wśród Kurdów satanizm narodził się zaraz po Chrystusie, wskutek syntezy chrześcijaństwa i manicheizmu czy jakigoś innego miejscowego kultu, już nie pamiętam

doku
Lupuslupohomo (31 punktów)

>Bardzo wątpię, czy satanista może być ateistą. Raczej sądzę, że takie utożsamienie jest efektem religijnej propagandy, która obrzuca ateistów różnymi obelgami. Nie znam ateisty, któremu idea szatana byłaby bliska.

Po prostu nie znasz satanistycznych ateistów, nic dziwnego, aż tak wielu ich nie ma.

Pierwszy lepszy artykuł z Church of Satan, w którym użyto słowo "atheism":
www.churchofsatan.com/Pages/Rebels.html

"These ideas are at odds with the logical and life-celebrating demeanor of the skeptical Epicurean atheism that is our axiomatic philosophy."

>Satanizm zresztą nie jest taki świeży. Czytałem gdzieś, że wśród Kurdów satanizm narodził się zaraz po Chrystusie, wskutek syntezy chrześcijaństwa i manicheizmu czy jakigoś innego miejscowego kultu, już nie pamiętam

Nie skomentuję, bo brakuje mi kompetencji.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365