Delektować się, można było, owocami z jednego drzewa: drzewa dobra i zła. Oczywiście, że skoro Adam i Ewa korzystali z pozostałych, to istnieje opcja, że korzystali z owoców drzewa życia, dzięki, którym mogli żyć wiecznie, bo dawały nieśmiertelność. W momencie, którym wbrew nakazowi, skorzystali z owoców drzewa poznania dobra i zła, zostali wygnani z raju, a tym samym zostali pozbawieni dostępu do korzystania z owoców drzewa, które dawały nieśmiertelność, przez co stali się śmiertelni, a u bram postawiono strażników, którzy mieli strzec, aby nie było możliwości korzystania z owoców życia. Oczywiście, to jest jakiś tam opis literacki , tak jak różnie opisują inne religie, tematykę początków człowieka itd. - z pewnością, jak z tym było naprawdę, to raczej trudno ustalić. Natomiast w pewnym okresie czasowym, kiedy ludzkość już istniała, od długiego okresu czasu, to osoba, która przedstawiała ten obraz, przedstawiła tak, a nie inaczej, równie dobrze, mogła przedstawić inaczej, że wolno było jeść wszystkie rybki, oprócz tej jedynej, która jest kolorowa. Religie mają, to do siebie, że opisują jakąś tam historię ludzkości, a historie są przedstawiane różnie, w zależności od tego, kto przedstawia lub przedstawiał daną historię, w jakiej znajdował się w tym momencie epoce, czy też kulturze, a co za tym idzie, to forma językowa,postrzeganie świata itd. Zresztą teksty biblijne pochodzą z bardzo różnych epok, kultur, ulegały zaginięciu, zniszczeniom, wielokrotnym tłumaczeniom, czy przepisywaniom - choćby z hebrajskiego ( przed którym był jęz. aramejski i inne odmiany) na grecki, potem łaciński, a następnie na języki narodowe, to wszystko działo się na przestrzeni bardzo długiego okresu czasu, więc zmianom ulegały różne kultury, nazewnictwo, obyczaje itd. ( dla przykładu, czasem się dziwimy, dlaczego zapisane jest w biblii, że ten dobry Bóg, kazał zabijać inne plemiona itd. - otóż, trzeba spojrzeć, oczami tamtego okresu, mentalności osób, ich wyobrażenia i tego jak postrzegali daną rzeczywistość ( dla ludzi z jakieś tam epoki wymordowanie innych było tym, że Bóg tego oczekuje, że to na jego chwałę). Tym bardziej, że teksty były spisane, po jakiś tam okresie czasowym, spisywali je ludzie, którzy żyli w jakieś konkretnej epoce, czy kulturze, a epoki się zmieniały, a z nimi kultury w których żyli ludzie - tak dla przykładu,o ile dobrze pamiętam, to grzechem cudzołóstwa w pewnym okresie, był akt seksualny żonatego z mężatką, ale akt seksualny, żonatego z kobietą stanu wolnego, nie był grzechem dla żonatego), czy też określenia różnych cudów, bo dla ludzi współczesnych cudem jest coś, co łamie jakieś tam prawa,czego nie rozumieją, a dla osób z tamtej epoki cudem było , że świeci księżyc i gwiazdy , że pod kamieniem na pustyni, może być woda, a potem kronikarz zapisał w księdze, że Bóg czuwał, że kiedy umierali spragnieni, to swoją mocą, dał im wodę z kamienia, cud? - ależ cud i trudno by było , aby kronikarz tego nie spisał w ten lub inny sposób, a że Mojżesz był pasterzem u swego teścia i wiedział, gdzie pod kamieniem, można znaleźć wodę, a to już inna sprawa. Dlatego biblię według mnie, trzeba brać nie dzisiejszymi "oczami", ale oczami poprzednich epok, kultur itd., jak również dosłowna interpretacja jest niewskazana, bo w biblii jest mnóstwo symboliki, metafor, przenośni itd. Obecne wydania, są połączeniem tego wszystkiego, na podstawie dostępnych materiałów ( takich czy innych zachowanych manuskryptów, własnych analiz itd. - równie dobrze, za rok, może zostać odnaleziony, jakiś nowy manuskrypt, który okaże się wcześniejszym od pozostałych. Manuskrypt, inaczej coś przedstawiający i znowu zaczną się analizy, korekty tego, co już mamy itd. Skoro jesteśmy już w tym Edenie, z tymi drzewami, to warto też zwrócić uwagę, na opis człowieka, są dwa opisy. W jednym z nich napisano, że Bóg stworzył, na swój obraz i podobieństwo człowieka: kobietę i mężczyznę. Można zadać pytanie, co oznacza: na swój obraz i podobieństwo?, bo można zapytać się, to gdzie, w takim razie jest żeńska część Boga? - gdyby dosłownie brać , że pierwsi ludzie, to Adam i Ewa, to mam pytanie: gdzie Kain, znalazł swoją żonę i skąd się wzięła, skoro więcej nie było innych ludzi?, a trzeci syn Adama i Ewy - Set, to miał swego syna z własną matką? czy może, potem Ewa i Adam, mieli córki i było kazirodztwo? - skoro nie, to w takim razie, byli też inni ludzie,a więc dosłowna interpretacja jest ryzykowna. Według mnie i tego, co dowiedziałem się, w tej tematyce, to jest to forma literacka, w której zawarto jakiś tam przekaz dotyczący pewnego okresu ludzkości. Potop, to również, pewna forma gatunku literackiego, który przedstawia, że to opis tego, aby człowiek nie czynił zła, bo to zło, pochłonie człowieka i go zniszczy tak, jak potop potrafi niszczyć. Ludzie posługiwali się różną formą i różnie przedstawiali, takie czy inne rzeczy w zależności, jak już wspominałem, od epoki, swojej wiedzy, kultury, sposobu postrzegania otaczającej rzeczywistości. Najlepiej, jak było, to by wyjaśnił Bóg osobiście, ale wyjaśnia oczywiście natchnionym, bo nie każdy jest tego dostąpić itd,a więc natchnieni, opowiadają, spisują, korygują i tłumaczą wiele rzeczy, a że czasem, ich wielu i każdy mówi, że to on wszystko najlepiej i najdokładniej wie i spisał, a to już inna rzecz. Osobiście, nie jestem biblistą, teologiem itd.,który z innymi mu podobnymi, latami bada i dyskutuje co i jak, w zależności od dostępnych materiałów i interpretacji, co wcale nie oznacza, że znowu, za jakiś czas, nie okaże się, coś tam znowu inaczej, ale przedstawiłem w skrócie, jakiś tam inny obraz tej problematyki, bo zauważyłem, że pojawiają się, różnego rodzaju komentarze w dość obszernej tematyce religijnej, więc chciałem tylko, tak trochę, rzucić inne spojrzenie, jak czasem skomplikowana, może być, ta tematyka i w kontekście czego, warto, by było ją ujmować, przy tego rodzaju rozważaniom, oraz dlaczego, nie można patrzeć "oczami" XXI w., czy brać dosłownie takich, czy innych opisów.
|