Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nergalu, miej jaja!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
15-01-2010 15:36oportunista (1711 punktów)Nergalu, miej jaja!
Ocena -2 na 2
neteor.blogspot.com/2010/01/nergalu-miej-jaja.html

polecam wszystkim zgrabnym ateistom i nie tylko, szkoda że nie moje.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

15-01-2010 16:07
 Ocena 8 na 18
ktośtam (650 punktów)
Autorowi felietonu (?) coś się pomyliło. Żyjemy w Polsce, wpływy żydowskie albo islamskie nie są w tym kraju silne, a katolickie są. Ludzie, mówiący "ha! koranu byś nie podarł tak łatwo jak biblii!" chyba żyją w innym świecie. Składam uroczystą obietnicę, że jeśli kiedyś ustawowo kasa z podatków będzie szła na budowę meczetu opatrzności allaszej, publicznie oddam kał, mocz i piwo na Koran. Pasuje?
15-01-2010 16:30 
 Ocena-17 na 27
Ahmed.ibn.Muhammad (-22 punktów)
>Składam uroczystą obietnicę, że jeśli kiedyś ustawowo kasa z podatków będzie szła na >budowę meczetu opatrzności allaszej, publicznie oddam kał, mocz i piwo na koran

Czyż dlatego właśnie na Twój światopogląd pies z kulawą nogą nie spogląda?
Twoje słowa są gorsze niż kał i mocz.
Bluźniercy miejsce jest w chlewie. U kata było kilkaset lat temu.
Literacka nazwa bluźniercy to:"niewierny pies",ty jesteś zaledwie niewiernym kundelkiem.

"Wiedz że Religią jest to co nadeszło od Allaha, Błogosławionego, Najwyższego. Nie jest to czymś co zostało pozostawione dla intelektu ani ludzkich opinii."Imam al-Barbahârî
15-01-2010 16:54 
 Ocena 6 na 8
ktośtam (650 punktów)
Nie mam zamiaru rozpoczynać długiej i bezsensownej dygresji na temat islamu, bo ten temat jest o odwadze bądź braku odwagi Nergala; wątpię również, czy dyskusja z kimś nazywającym mnie psem, choć ja wcale jeszcze z Koranem nic nie zrobiłem, jest sensowna. Ale odpiszę, by sprostować jedną rzecz:

>Bluźniercy miejsce jest w chlewie. U kata było kilkaset lat temu.

Nieprawda, u kata jest do tej pory w tej waszej kulturze, przed którą będę bronił Europę jak się da, choć jestem pacyfistą. Dowody:

www.therel(*)x_files/stoning-somalia-sm.jpg
www.therel(*)images/stoning-somalia2-sm.jpg

Osoby o słabych nerwach proszone są o niewchodzenie.
15-01-2010 17:10 
 Ocena-15 na 15
Ahmed.ibn.Muhammad (-22 punktów)
>z kimś nazywającym mnie psem, choć ja wcale jeszcze z koranem nic nie zrobiłem,\

Niech będzie:"potencjalny niewierny kundelku".

"Wiedz że Religią jest to co nadeszło od Allaha, Błogosławionego, Najwyższego. Nie jest to czymś co zostało pozostawione dla intelektu ani ludzkich opinii."Imam al-Barbahârî
16-01-2010 20:45 
 Ocena 1 na 1
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Bluźniercy miejsce jest w chlewie. U kata było kilkaset lat temu.
Troll czy nawiedzony???

JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
17-01-2010 04:23 
 Ocena 1 na 1
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>Bluźniercy miejsce jest w chlewie. U kata było kilkaset lat temu.
>Troll czy nawiedzony???
>JATO

Obstawiam nawiedzonego trolla

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
17-01-2010 13:41 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>>>Bluźniercy miejsce jest w chlewie. U kata było kilkaset lat temu.
>>Troll czy nawiedzony???
>>JATO
>Obstawiam nawiedzonego trolla

Kolejna inkarnacja Miłującego? Umarł na forum, a teraz powracają jego kolejne wcielenia
17-01-2010 19:22 
 Ocena 1 na 1
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Kolejna inkarnacja Miłującego? Umarł na forum, a teraz powracają jego kolejne wcielenia
Awatar jaki, znaczy się? Znowu!
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
17-01-2010 14:07 
 Ocena 2 na 2
Smith (10069 punktów)
>Bluźniercy miejsce jest w chlewie. U kata było kilkaset lat temu.
To co Ty tu robisz?
18-01-2010 14:16 
 Ocena-1 na 3
Muhammed_ibn_Talal (-24 punktów)
(zablokowany)

>To co Ty tu robisz?

Szukam odpowiedzi na pytanie o sens ateizmu.
Dlaczego ateista mówi NIC,na istnienie Boga Wszechmogącego.
Znajduję minusy oraz pogróżki w skrzynce e-mailowej.
19-01-2010 00:50 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>>To co Ty tu robisz?
>Szukam odpowiedzi na pytanie o sens ateizmu.
A potrafisz znaleźć coś oprócz guza.
>Dlaczego ateista mówi NIC,na istnienie Boga Wszechmogącego.
Nic to tylko głuchy potrafi usłyszeć.
>Znajduję minusy oraz pogróżki w skrzynce e-mailowej.
jednak coś potrafisz.
oportunista (1711 punktów)
Głupszy niż ustawa przewiduje, radosnego puszczania wiatrów.
15-01-2010 17:32 
 Ocena 8 na 8
Arita (459 punktów)
>Autorowi felietonu (?) coś się pomyliło. Żyjemy w Polsce, wpływy żydowskie albo islamskie nie są w tym kraju silne, a katolickie są.

Zgadzam się z tym. Darski jest Polakiem i robi show do realiów chrześcijańskiego kraju, a nie świata islamu. Odwagą/chwytem komercyjnym/happeningiem w Polsce jest więc podarcie Biblii, a nie Koranu, czy Talmudu, który przeciętny Polak ma gdzieś. Behemoth ma najwięcej fanów w USA i UE, czyli na terenach gdzie najmocniejsze jest chrześcijaństwo. 'Rozpirzenie' Biblii nie przejdzie bez echa i Behemoth już ma na karku Nowaka i jakąś posłankę z PiS. Do artystów należy mieć trochę dystansu, a nie traktować ze śmiertelna powagą show, film, czy kabaret. To jest po prostu wokalista, a nie jakiś fanatyczny bojownik o wolność wyznaniową. Tak trudno to rozgraniczyć?. Ciekawostka o Nergalu. On jest chyba dumny z bycia Polakiem. Na dwóch koncertach (w UK i w Szwecji) słyszałam, jak zaczynał koncert od pytania : Wiecie skąd jesteśmy ??? Tłum - wiemy! - POLAND !!! Świetnie promuje polską muzykę rozrywkową

BTW- niechcący odjęłam Ci punkcik
Sorry


Wymyśliliśmy słowo "chaos" na oznaczenie porządku, którego nie rozumiemy.
15-01-2010 18:47 
 Ocena 5 na 5
maciek (1053 punktów)
>Autorowi felietonu (?) coś się pomyliło. Żyjemy w Polsce, wpływy żydowskie albo islamskie nie są w tym kraju silne, a katolickie są. Ludzie, mówiący "ha! koranu byś nie podarł tak łatwo jak biblii!" chyba żyją w innym świecie.
Też mnie śmieszą teksty typu "dlaczego nie podarł Koranu?". A dlaczego nie podarł "Kapitału" Marksa ?
Ashaard (130 punktów)

Komentarz do sytuacji sprzed trzech lat... Einstein się mylił - jednak istnieje coś szybszego od światła!

Poza tym, ta sytuacja pokazuje naprawdę niezdrowe podejście wierzących do rzeczy materialnych, dewocjonaliów.
15-01-2010 16:41
 Ocena 8 na 10
libertyn (3006 punktów)
>polecam wszystkim zgrabnym ateistom i nie tylko, szkoda że nie moje.

Ale się wysililiście (ty i autor bloga). Kuń* by się uśmiał. Ja też ci napiszę np. powieś krzyż w meczecie. Zobaczymy czy powiesisz. Albo w synagodze. Albo postaw z kolegami z parafii krzyż na Synaju i krzew tam swoją chrześcijańską wiarę. Miej jaja! Zobaczymy jaki z ciebie naśladowca Chrystusa. Miej jaja!

*Kuń pisane celowo.

Racjonaliści są też po drugiej stronie
Nie klękamy przed bakterią
15-01-2010 16:54 
 Ocena-3 na 3
oportunista (1711 punktów)
Szkoda, że nie rozumiesz co czytasz, tekst naprawdę nie jest o tym co starasz się zasugerować, rusz łepetyną, to nie jest trudny merytorycznie przekaz, no dalej.
15-01-2010 16:56 
 Ocena 6 na 6
ktośtam (650 punktów)
>Szkoda, że nie rozumiesz co czytasz, tekst naprawdę nie jest o tym co starasz się zasugerować, rusz łepetyną, to nie jest trudny merytorycznie przekaz, no dalej.

Bo każdy, kto myśli inaczej od nas, nie rusza łepetyną. Na pewno jest niedojrzałym idiotą, a mama zmieni mu pieluchę i da pluszową maskotkę albo inny pistolecik.
15-01-2010 20:45 
 Ocena 5 na 5
Psyk (14071 punktów)
Wystarczy chodzić z krzyżykiem ulicami Rijadu. Kościół bardzo troszczy się o naciąganych męczenników typu Popiełuszko, ale jakoś żaden katolik nie jest chętny żeby pokazać się z krzyżykiem w Rijadzie. A przecież męczeństwo za wiarę murowane. Parafrazując: jaj katolikom starcza tylko na nazywanie maturzystów smarkaczami, na pokazanie wyznawania chrześcijaństwa w Arabii Saudyjskiej już nie.
18-01-2010 02:33 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Piszesz o Popiełuszce. Wiedz, że to człowiek, który umarł w męczarniach. I poproszę to uszanować skoro nazywasz się człowiekiem pełnym intelektualnie. Nieważne czy był on księdzem, czy bankierem. Cierpiał. Trochę szacunku.
18-01-2010 04:00 
 Ocena 5 na 5
Psyk (14071 punktów)
>Piszesz o Popiełuszce. Wiedz, że to człowiek, który umarł w męczarniach. I poproszę to uszanować skoro nazywasz się człowiekiem pełnym intelektualnie. Nieważne czy był on księdzem, czy bankierem. Cierpiał. Trochę szacunku.

Wiedz, że nie piszę, że nie cierpiał tylko o tym, że jego "męczeństwo za wiarę" jest delikatnie mówiąc mocno naciągane jeśli nie wprost - zwykłym kłamstwem. Żadnemu biskupowi w latach 80-tych włos z głowy nie spadł. Pili i gawędzili z oficerami SB w duchu braterstwa i pojednania ponad podziałami. Jeśli Popiełuszko jest męczennikiem za wiarę to czy biskupi byli katolikami?
18-01-2010 10:58 
 Ocena 2 na 2
w-o-w-o (692 punktów)
90 procent biskupów nie jest reprezentantami kościoła o jaki chodziło zapewne Jezusowi.
18-01-2010 12:01 
 Ocena 2 na 2
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>90 procent biskupów nie jest reprezentantami kościoła o jaki chodziło zapewne Jezusowi.
Z procentami dyskutowałbym, chyba, że robiłeś jakieś badania. Co do meritum - zgoda, ale to domniemanie na podstawie przesłanek.

Pozdrawiam - Zbyszek

Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
Psyk (14071 punktów)
>90 procent biskupów nie jest reprezentantami kościoła o jaki chodziło zapewne Jezusowi.

To nie ma nic do rzeczy nawet jeśli masz rację.
Psyk (14071 punktów)
>90 procent biskupów nie jest reprezentantami kościoła o jaki chodziło zapewne Jezusowi.

Beatyfikacja Popiełuszki pociąga za sobą wstydliwą konkluzję, że w Episkopacie Polski nie było ani jednego katolika. Dzięki Ojcu Świętemu wiemy to oficjalnie.
18-01-2010 12:13 
 Ocena 1 na 1
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Wiedz, że nie piszę, że nie cierpiał tylko o tym, że jego "męczeństwo za wiarę" jest delikatnie mówiąc mocno naciągane jeśli nie wprost - zwykłym kłamstwem.
Czytałem, że kardynał Józef Glemp uważał, że Popiełuszko zbytnio angażuje się w politykę.
dziennik.p(*)szko_Dwie_strony_barykady.html

Pozdrawiam - Zbyszek

Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
lukasz9 (1220 punktów)
Żenujący artykulik.

Po pierwsze Nergal podarł Stary Testament, a więc uderzył także w żydów. Co więcej Talmud, którego zniszczenie proponuje autor nie jest żydowską świętą księgą, a tylko swego rodzaju katechizmem. W związku z tym część artykułu poświęcona Talmudowi jest nic niewartym bełkotem.
Jeśli chodzi o muzułmanów to nie widzę powodów, żeby Nergal miał drzeć Koran. Mieszka w Polsce, gdzie dominuje katolicyzm dlatego ten światopogląd szczególnie atakuje. Dlaczego przed polskimi słuchaczami, miałby niszczyć islamską księgę, której oni nigdy na oczy nie widzieli i tak naprawdę mają ją gdzieś? Co innego spalenie Bibli, której "prawdy" były wciskane słuchaczom Behemotha od najmłodszych lat.

Może pójdziemy dalej i każemy Nergalowi spalić święte księgi wszystkich religii.
15-01-2010 18:20 
 Ocena-2 na 8
jarcio (1198 punktów)
>Dlaczego przed polskimi słuchaczami, miałby niszczyć islamską księgę, której oni nigdy na oczy nie widzieli i tak naprawdę mają ją gdzieś? Co innego spalenie Bibli, której "prawdy" były wciskane słuchaczom Behemotha od najmłodszych lat.

Kolejny przykład typowego buraka, który za miarę postępu "wolności słowa" czy tam innego typu wyzwalania uznał palenie księgi będącej spadkiem kulturowym całej Europy. Takie przejawy "odwagi" sprwadzają się tylko wśród prymitywnej gawiedzi. Poza tym jako artysta ten koleś jest po prostu wtórny. Słucham ciężkiego grania od kilkunastu lat i tej kiepskiej kapeli nigdy nie poświęciłem więcej aniżeli 10 minut z tego względu, że było wielu przed nimi, którzy robili to lepiej. Siódma woda po kisielu sprawdza się dopiero wtedy jak ktoś zwali sobie konia na scenie, da komuś w mordę albo spali symbol fundamentów kulturowych. Kończ waść wstydu oszczędź.
15-01-2010 18:28 
 Ocena 10 na 10
lukasz9 (1220 punktów)

>Kolejny przykład typowego buraka

Ładnie się przedstawiłeś, reszta to bełkot więc nie komentuję
15-01-2010 21:17 
 Ocena 7 na 9
stilgar (7322 punktów)
>>Dlaczego przed polskimi słuchaczami, miałby niszczyć islamską księgę, której oni nigdy na oczy nie widzieli i tak naprawdę mają ją gdzieś? Co innego spalenie Bibli, której "prawdy" były wciskane słuchaczom Behemotha od najmłodszych lat.
>Kolejny przykład typowego buraka, który za miarę postępu "wolności słowa" czy tam innego typu wyzwalania uznał palenie księgi będącej spadkiem kulturowym całej Europy.

Europy? Przecież ta książka powstała w Azji (Bliski Wschód to Azja) kiedy sporą część Europy porastał las. Nie zawiera ona ani dorobku greckiego, ani rzymskiego ani żadnego z istniejących później krajów europejskich.

W jaki sposób jest więc Biblia "spadkiem kulturowym całej Europy" ?
15-01-2010 21:30 
 Ocena 2 na 6
waldeck77 (4307 punktów)
jarcio - kolejny przykład typowego buraka. Kończ waść wstydu oszczędź.
Ksysu (87 punktów)
Autor się strasznie długo zastanawiał nad tym tekstem Nergal podarł Biblie we wrześniu 2007 roku.

Cytat:
Chrześcijanom zawsze łatwo dać po pysku i w pysk napluć, bo nie podpalą, nie pobiją, nie zgwałcą kobiety. Nie oddadzą, nadstawią drugi policzek, końcem końców na własną zgubę.


Tego stwierdzenia chyba nie trzeba komentować...
waldeck77 (4307 punktów)
Widać, że wybory się zbliżają i trzeba rozhisteryzować moherowy elektorat, więc się wyciąga i wałkuje przebrzmiałą sprawę sprzed kilku lat.
karolina m. (380 punktów)
Fanatyzm z obu stron. A nawiasem mówiąc, jeśli chodzi o te jaja, to zawsze intuicyjnie podejrzewałam, że chłopcy, którzy noszą się groźnie i w zabawnych, mhrocznych (sic!) ubrankach, coś sobie muszą rekompensować...
16-01-2010 06:42
 Ocena 10 na 10
lotrek (14275 punktów)
>neteor.blogspot.com/2010/01/nergalu-miej-jaja.html
>polecam wszystkim zgrabnym ateistom i nie tylko, szkoda że nie moje.
Żadnych książek nie powinno się targać....to pierwszy krok do palenia książek na stosach. Istnieją w końcu punkty skupu makulatury. Niektórzy posunęliby się do każdego absurdu, by tylko zaistnieć w mediach i zrobić trochę szumu wokół swojej działalności.


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
16-01-2010 10:24 
 Ocena 3 na 5
Rimb (43 punktów)
>>neteor.blogspot.com/2010/01/nergalu-miej-jaja.html
>>polecam wszystkim zgrabnym ateistom i nie tylko, szkoda że nie moje.
>Żadnych książek nie powinno się targać....to pierwszy krok do palenia książek na stosach.
To w czystej postaci idiotyzm. Ja Biblię traktuję jako ewenement w literaturze i ciekawy zarys historyczny pewnej epoki, to wszystko. Ale palić,nawet gdyby to uznany autorytet w dziedzinie filozofii zrobił potępiłbym go a co dopiero ten pajac który wywęszył sobie niszę medialną na polskim rynku i trudzi się szokowaniem. Zal,naprawdę zal. Niech może przytoczy z dziesięć nieścisłości np.historycznych w Biblii i ustosunkuje sie do tego,on nawet nie wie co pali na dobrą sprawę. Ale pewnie Doda mu wszystko w miedzyczasie wyjasni.

Pozdrawiam
16-01-2010 22:59 
 Ocena 4 na 4
placownik (17853 punktów)

>Ja Biblię traktuję jako ewenement w literaturze i ciekawy zarys historyczny pewnej epoki, to wszystko.

   I gdyby nie Darski, w życiu byś się nie dowiedział, że zdaniem biegłego teologa, profesora (a jakże), doktora habilitowanego (oczywiście), Krzysztofa Kowalika, każdy egzemplarz Biblii jest przedmiotem czci religijnej.

   O stronach internetowych Pan Profesor Doktor Habilitowany się nie wypowiadał.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
17-01-2010 00:14 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>   I gdyby nie Darski, w życiu byś się nie dowiedział, że zdaniem biegłego teologa, profesora (a jakże), doktora habilitowanego (oczywiście), Krzysztofa Kowalika, każdy egzemplarz Biblii jest przedmiotem czci religijnej.   O stronach internetowych Pan Profesor Doktor Habilitowany się nie wypowiadał.

Hmmmmm... . A o przekładach Świadków Jehowy?
oportunista (1711 punktów)
Dziwi mnie, że w tym całym młynie nikt nie stara się dotrzeć do sedna, czyli czy jaja do czegoś jeszcze zobowiązują. Jaja rzecz umowna, panie też je miewają albo i nie. Czy darcie książek jaja powiększa czy obkurcza, zniszczenie książki za którą można dostać w ryj to odwaga czy głupota, w przypadku braku konsekwencji może to jest tylko happening? Czy sława wymaga robienia z siebie głupka, nawet wtedy gdy ma się talent, bo bez niego to chyba nie problem.
16-01-2010 13:36 
 Ocena 1 na 1
lukasz9 (1220 punktów)

Ale o jakim happeningu i sławie mówisz? Nergal podarł biblię na zamkniętym koncercie, gdzie byli tylko fani, którzy kupili bilety. Nie było żadnych mediów, potem nikt z członków zespołu nie rozgłaszał faktu do czego doszło podczas występu.
To właśnie oburzeni religianci zrobili aferę, a tym samym reklamę Nergalowi. Gdyby nie oni, sprawa nie wyszłaby na światło dzienne.
16-01-2010 15:47 
 Ocena 2 na 2
w-o-w-o (692 punktów)Apel
Jakikolwiek akt agresji nie jest i nigdy nie będzie związany z ogólnie pojętym rozwojem cywilizacji. Czemu zdecydowana większość uczestników tego forum jest zwolennikami czynienia komukolwiek przykrości ? Proszę pamiętać, że jest grupa ludzi, którzy upatrują sens swojego istnienia w wierze katolickiej.
APELUJĘ DO RACJONALISTÓW ! Pozostawmy wiarę jako oddzieloną od nauki sferę. Religia wypełnia u ludzi swego rodzaju pustkę i proszę, aby to uszanować. APELUJĘ DO OBROŃCÓW wiary ! Uszanujmy zdanie ludzi niewierzących, przecież na tym polega wolność jednostki. APELUJĘ DO WSZYSTKICH ! Uszanujmy prawa człowieka do własnych przekonań, polemizujmy z nimi, ale nie negujmy w agresywny sposób. Czy wierzący i racjonaliści naprawdę pragną nowej, wielkiej wojny ? Teraz jest spokój spowodowany pewnym rodzajem ładu ekonomicznego. Gdy tego ładu zabraknie, a społeczeństwa poczują zagrożenie swej egzystencji dotychczasowy brak dialogu doprowadzi do zapłonu machiny unicestwienia. Ludzie, zdajcie sobie sprawę, że przez ton Waszych agresywnych wypowiedzi stajecie się zarzewiem przyszłego konfliktu.
Obracam się w środowisku mocno wierzących jak i ateistów. Tylko odpowiedzialni moderatorzy dyskusji, która odbywa się między nimi są w stanie przerodzić kłótnie w normalną, miłą rozmowę. Rozmowę po której obie grupy są wzbogacone. Czyż nie na tym polega odpowiednie obcowanie człowieka z drugim człowiekiem ? Pomyślcie nad tym.
16-01-2010 16:54 
 Ocena 2 na 2
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
Odp: Apel
Apeluje do apelującego: niech ludzie wyrażają sie i rozmawiają jak tylko chcą: milo, konstruktywnie, grzecznie, niegrzecznie, chamsko i wulgarnie, i niech ponoszą konsekwencje swoich ekspresji i slow.
16-01-2010 17:33 
 Ocena 3 na 3
w-o-w-o (692 punktów)Skupmy się na nauce
Czyżby uczestnicy tego forum mieli zamiar zajmować się propagowaniem obrażania innych ludzi, obrażaniem ich uczuć, ich nadziei ? Walka z religiami, które służą nawet pośrednio do ustanowienia wzorca człowieczeństwa jest bezsensowna. Czy chrześcijaństwo głoszące miłoć do drugiego człowieka jest złe ? Można dyskutować o roli kościoła w życiu społeczeństwa, ale nie można negować podstawowych prawd jakie głosi owa wiara w kwestii współżycia jedego człowieka z drugim. Pytam ponownie. Jak inteligentny człowiek, mawiający, że szanuje naukę może w tak bezpretensjonalny sposób obrażać innego człowieka ? Zapytam również : jak inteligentny człowiek może brać pod uwagę możliwość walki z wiarą ? Ta walka jest bezsensowna, ponieważ człowiek ma wpisaną w swoją psychiczną konstrukcję wiarę w wyższy byt, który w pewnym stopniu ukierunkowywuje go w drodze przez życie. Człowiekowi wierzącemu w takowy byt łatwiej jest znosić trudy życia. To, drodzy racjonaliści udowodniła nauka. Gdy stłamsi się wiarę rolę nowego, ogólnoziemskiego kultu przejmie pieniądz. A na to nie powinno się pozwolić, chyba, że chcemy żyć jako finansowi niewolnicy nowej władzy industrialnej epoki - trustów finansowych, koncernów itd.
Nauka w tej sytuacji nie powinna stawać w wojennej opozycji do wiary. Powinna za to skupić się na OBNIŻENIU kosztów życia społeczeństw. Ludzie nie musieliby tyrać tyle czasu i więcej swojego życia poświęciliby na swoje pasje. Mniej życiowych problemów to mniej szukania nadzieji w irracjonaliźmie.
16-01-2010 17:52 
 Ocena 8 na 8
(Alicja)Duda (25557 punktów)Odp: Skupmy się na nauce
>Czyżby uczestnicy tego forum mieli zamiar zajmować się propagowaniem obrażania innych ludzi, obrażaniem ich uczuć, ich nadziei ?
Nic takiego nie występuje na forum.
>Walka z religiami, które służą nawet pośrednio do ustanowienia wzorca człowieczeństwa jest bezsensowna.
Tak samo bezsensowna jak bezsensowne są religijne "wzorce człowieczeństwa"
>Czy chrześcijaństwo głoszące miłoć do drugiego człowieka jest złe ?
Jak zaczną stosować to co głoszą do siebie to będzie bardzo dobrze.
>Można dyskutować o roli kościoła w życiu społeczeństwa, ale nie można negować podstawowych prawd jakie głosi owa wiara w kwestii współżycia jedego człowieka z drugim.
A co głosi? Co to za podstawowe prawdy do których katolicy się stosują a inni nie.
> Człowiekowi wierzącemu w takowy byt łatwiej jest znosić trudy życia. To, drodzy racjonaliści udowodniła nauka. Gdy stłamsi się wiarę rolę nowego, ogólnoziemskiego kultu przejmie pieniądz.
A kler katolicki to już u siebie stłamsił zupełnie religię bo nie da się ukryć, że w kwestii iż "ogólnoziemskiego kultu przejmie pieniądz" jest na czele stawki.
>A na to nie powinno się pozwolić, chyba, że chcemy żyć jako finansowi niewolnicy nowej władzy industrialnej epoki - trustów finansowych, koncernów itd.
Mamy zgodnie z zaleceniem naszego kleru być biedni i pobożni.
> Nauka w tej sytuacji nie powinna stawać w wojennej opozycji do wiary. Powinna za to skupić się na OBNIŻENIU kosztów życia społeczeństw.
To jej (nauce) to powiedz może cię posłucha.
16-01-2010 22:02 
 Ocena 2 na 2
w-o-w-o (692 punktów)
Doświadczalnie stwierdzam, że jednak występuje tutaj obrażanie uczuć innych ludzi. Dla chrześcijan podarcie Bibli jest krzywdzące. Poparcie krzywdy wobec kogoś jest jak uczestnictwo w zranieniu drugiego człowieka. A popierających tak niskie zachowania widzę tu wyraźnie. Chyba, że mi ktoś udowodni, że widzę coś zgoła innego - może jakieś inne prawa optyki, o których nie miałem możliwości usłyszeć ?
Napisałaś, jeśli pozwolisz oczywiście przejść na "Ty", że bezsensowne są religijne "wzorce człowieczeństwa". Czyżby ? Poproszę o przykłady. Czy - nie zabijaj, nie kradnij, nie mów złego słowa o bliźnim swoim to bezsensowne porady życiowe ?
Myślę, że moja przedmówczyni jest przedstawicielką tych, którzy jako pierwsi zniszczą ateizm. Wierzący muszą nauczyć się żyć z ateistami w zgodzie. I odwrotnie, nie ma innej możliwości. Chyba, że ktoś popiera wojnę jako środek używany do prowadzenia dyskusji.
Pragnę tu zaznaczyć, że jestem gorącym zwolennikiem oddzielenia wpływu jakichkolwiek religii na funkcjonowanie państwa, jestem zwolennikiem głębokich reform kościoła katolickiego, i widzę dla kościoła niesamowite pole do działania wśród biednych warstw społecznych. Kościół mógłby sprzęgać pomoc dla biednych, być łącznikiem pomiędzy bogatymi, a biednymi. Niedawno zamieszkaliśmy poza miastem. Poprzedni probosz wykorzystał swoje talenty ekonomiczne do : budowy 2 pełnowymiarowych boisk piłkarskich, hali sportowej ( oby takich było więcej ), gdzie każdy mieszkaniec gminy mógł z niej korzystać za darmo, koszty pokrywano z darowizn. Sfinansował zorganizowanie profesjonalnej segregacji śmieci, otworzył fundusz dofinansowywujący panele słoneczne. Przede wszystkim otworzył wartościowy dialog. Obecny proboszcz boiska zamienił na przykościelny parking, przestał finansować halę. W zamian zajął się budową nowej plebanii.

>Można dyskutować o roli kościoła w życiu społeczeństwa, ale nie można negować podstawowych prawd jakie głosi owa wiara w kwestii współżycia jedego człowieka z drugim.
A co głosi? Co to za podstawowe prawdy do których katolicy się stosują a inni nie. ( przyp. Słowa mojej przedmówczyni )

Widzę, że albo mnie nie zrozumiano, albo wyraziłem się nie dość jasno. Nie uważam, że wyznawcy wiary chrześcijańskiej dysponują czymś więcej w sferze mentalnej niż inni ludzie. Wyrażam tylko protest przeciwko wyśmiewaniu i wytykaniu wartości, które wyznają. Tak samo powinien postępować kościół katolicki wraz ze swoimi wiernymi wobec innych ludzi. Nie neguję, że kościół katolicki posiada pieniądze. Ale z tego co wiem obecny system finansowania polega na tym, że sami wierni, zainteresowani tą wiarą wpłacają pieniądze. Myślałem, że w cywilizowanym świecie panuje wolność i każdy może płacić na co mu się podoba ( chociaż nie do końca tak jest ). Chyba, że znowu o czymś nie wiem. Może w pojmowaniu wolności jednostki coś się zmieniło ?

Mam dwa pytania do mojej przedmówczyni.

1. Czy naprawdę uważasz, że kiedykolwiek uda się spowodować przyznanie się kościoła do wielkich błędów, do przyznania, że Bóg nie istnieje ? Bo rozumiem, że jesteś zwolenniczką takiej sytuacji, skoro negujesz proste nawołanie do spokojnego dialogu pomiędzy wierzącymi, a ateistami. Czy nie widzisz, że Watykan jest przygotowany na każdą ewentualność ? I nawet jak nauka powie kategorycznie co było przed powstaniem wszechświata, nawet jak na ziemi pojawią się kosmici to i tak kardynałowie z różnorakich kongregacji powiedzą, że to nie rujnuje podwalin chrześcijaństwa ? Kościół zbyt umiejętnie przesuwa środek ciężkości w pojmowaniu chrześcijańskiej wiary. Ma od tego tysiące teologów, którzy spokojnie i powoli przygotowywują scenariusze na każdą sytuację. Przede wszystkim jest pewna prawidłowość - każda światowa zawierucha przynosi po rozwianiu ciemnych chmur nową, obfitą falę wiernych. Z tym nikt nie wygra. Na walce z chrześcijaństwem przejechał się niejeden ustrój, wie o tym np. wielki miłośnik Polski, Władymir Putin randkujący z coraz bardziej wszechwładną cerkwią.

2. Czy nie uważasz, że ten antydialog, który pospołem prowadzą ateiści z Watykanem nie doprowadza do sytuacji, kiedy to stolica apostolska zamienia się w oblężoną twierdzę ? Reformę kościoła uzyska się prędzej poprzez ciągły, cierpliwy dialog niż poprzez powtarzanie Watykanowi : szykujcie się do wojny !

A może jednak chciałabyś przeprowadzić rewolucję kulturalną ? Albo francuską w skali światowej ? Bo jeśli tak to moge podać namiary na dobrego rusznikarza, kilka granatów też się znajdzie. Acha, w szafce mam lunetę Carl Zeiss Jena, naprawdę dobra celność. Tylko trzeba skombinować gilotyny...

Apeluję do wszystkich. Zacznijcie spokojny dialog, nie obrażajcie się, bo kiedyś urodzi się nowy Hitler i wmówi wszystkim, że da się zagoić tę jątrzącą ranę. To też od Was zależy czy ta jątrząca rana w ogóle powstanie. Jest taka zasada - na każdym konflikcie ktoś żeruje. Pamiętajcie o tym...
16-01-2010 23:01 
 Ocena 8 na 8
Autografka (10638 punktów)

> Napisałaś, jeśli pozwolisz oczywiście przejść na "Ty", że bezsensowne są religijne "wzorce człowieczeństwa". Czyżby ? Poproszę o przykłady. Czy - nie zabijaj, nie kradnij, nie mów złego słowa o bliźnim swoim to bezsensowne porady życiowe ?

Pewnie, że tak! Ja na przykład, nie zwykłam wychodzić z domu, nie zabiwszy wcześniej co najmniej dwóch delikwentów. Najchętniej małych, katolickich dzieci, ale z braku laku i dorosły (nawet i protestant) się nada.
Potem, jak już wyjdę, idę okraść kiosk (w końcu nie będę płaciła za Nasz Dziennik). Wychodzę z kiosku, głośno krzycząc "Złodzieje!!!" i wskazuję na wracające z porannej mszy babcie. Ile to już takich babci policja zwinęła przez te moje kłamstwa!

I każdy ateista tak robi. Bo to nadaje życiu każdego ateisty, sens!

>Widzę, że albo mnie nie zrozumiano, albo wyraziłem się nie dość jasno. Nie uważam, że wyznawcy wiary chrześcijańskiej dysponują czymś więcej w sferze mentalnej niż inni ludzie.

A ja widzę, że nie wiesz nawet, co sam uważasz.

>2. Czy nie uważasz, że ten antydialog, który pospołem prowadzą ateiści z Watykanem nie doprowadza do sytuacji, kiedy to stolica apostolska zamienia się w oblężoną twierdzę ?

Tak! Biedna oblężona twierdza. Spalić tych heretyków na stosach! Najlepiej na tym parkingu, co to był boiskiem.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
17-01-2010 14:07 
 Ocena-1 na 3
w-o-w-o (692 punktów)
Każda Twoja odpowiedź jest niejasnym zbitkiem frazesów. Napisałaś, że sam nie wiem w co wierzę. Wierzę, że przez dialog da się sporo osiągnąć na płaszczyźnie problemów społecznych. Dialog albo wojna. Wybieraj. Ty jednak nie odpowiesz tylko zaczniesz szukać innych frazesów, innych dowcipnych sformułowań. Zaczniesz szukać trzeciego lub nawet czwartego wyjścia.
17-01-2010 14:20 
 Ocena 2 na 2
(Alicja)Duda (25557 punktów)
> Dialog albo wojna. Wybieraj.
Jak jeszcze uściślisz , że dialog na twoich warunkach to sprawa będzie prosta.
17-01-2010 14:58 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Poproszę o przedstawienie Twoich rozwiązań. Jak wytłumaczysz chrześcijanom, że mają np. zdjąć krzyż w szkołach. Awanturą ? Ja proponuję spokojny dialog. A Ty ?
17-01-2010 15:13 
 Ocena 4 na 4
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Poproszę o przedstawienie Twoich rozwiązań. Jak wytłumaczysz chrześcijanom, że mają np. zdjąć krzyż w szkołach. Awanturą ? Ja proponuję spokojny dialog. A Ty ?
Jak dotąd to awanturują się chrześcijanie więc może skierowałeś swoje słowa nie w tą stronę co należy.
17-01-2010 17:58 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Oczywista nieprawda. Awantura zawsze dotyczy dwóch stron. Ja widzę krzyki jednej i drugiej strony.
17-01-2010 18:00 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Jeszcze raz przedstawiam moją prośbę - zaprezentuj swoje rozwiązania.
17-01-2010 18:02 
 Ocena 2 na 2
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Jeszcze raz przedstawiam moją prośbę - zaprezentuj swoje rozwiązania.
Laickie państwo. A na teraz przestrzeganie obowiązującej konstytucji bo wcale taka zła nie jest.
17-01-2010 18:05 
 Ocena 5 na 5
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Oczywista nieprawda. Awantura zawsze dotyczy dwóch stron. Ja widzę krzyki jednej i drugiej strony.
Jeżeli prośbę o zdjęcie krzyży w instytucjach publicznych ( czyli prośbę o przestrzeganie obowiązującej obecnie konstytucji RP)uważasz za awanturę to nie mamy o czym mówić.
17-01-2010 18:19 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Oczywiście, że w miejscach publicznych nie powinno być krzyży. Cały czas mnie atakujesz.
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Oczywiście, że w miejscach publicznych nie powinno być krzyży. Cały czas mnie atakujesz.
Nie atakuję. Usiłuję dowiedzieć się o co ci chodzi?
17-01-2010 18:24 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
- Laickie państwo
- Kościół finansowany tylko i wyłącznie z datków, zero przywilejów
- Duże kary za obrazę jakiejkolwiek religii na terytorium RP

Odpowiada takie rozwiązanie ?
17-01-2010 18:41 
 Ocena 3 na 3
obcy gatunek (907 punktów)
>- Laickie państwo
>- Kościół finansowany tylko i wyłącznie z datków, zero przywilejów
>- Duże kary za obrazę jakiejkolwiek religii na terytorium RP
>Odpowiada takie rozwiązanie ?
Czy możesz sprecyzować znaczenie słowa: obraza? ( dokładnie co rozumiesz przez słowo obraza )
17-01-2010 18:43 
 Ocena 4 na 4
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>- Laickie państwo
>- Kościół finansowany tylko i wyłącznie z datków, zero przywilejów
>- Duże kary za obrazę jakiejkolwiek religii na terytorium RP
>Odpowiada takie rozwiązanie ?
Kościołowi katolickiemu na pewno nie.
Mam zastrzeżenia jedynie do pkt.3. To jak wykorzystywany jest art 196 kk skłania mnie do postulowania całkowitego jego zniesienia.
Wymagałoby to bardzo precyzyjnego określenia co stanowi obrazę religii a to nie jest możliwe,
17-01-2010 18:56 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Wiedziałem, że nie spodoba Ci się punkt numer 3.

- Nie mozna zezwalać na uszkadzanie znaków religijnych
- Nie mozna dopuszczać do sytuacji, aby ktoś szykanował kogokolwiek ze względu na wyznawaną religię

Od sprecyzowania tego mamy prawników, sądy itd.

Powiem jedno. Przy zachowaniu całkowitego zakazu używania znaków religijnych w przestrzeni publicznej, dewastacja takich znaków będzie o wiele rzadsza. A każdy wandal będzie miał utrudnione machanie bibliami, koranami i innymi książkami przed ludźmi.
17-01-2010 19:04 
 Ocena 2 na 2
obcy gatunek (907 punktów)
>Wiedziałem, że nie spodoba Ci się punkt numer 3.
>- Nie mozna zezwalać na uszkadzanie znaków religijnych
>- Nie mozna dopuszczać do sytuacji, aby ktoś szykanował kogokolwiek ze względu na wyznawaną religię
>Od sprecyzowania tego mamy prawników, sądy itd.
>Powiem jedno. Przy zachowaniu całkowitego zakazu używania znaków religijnych w przestrzeni publicznej, dewastacja takich znaków będzie o wiele rzadsza. A każdy wandal będzie miał utrudnione machanie bibliami, koranami i innymi książkami przed ludźmi.
Bardzo ciekawie prowadzisz dyskusję. Na pytanie odnośnie określenia słowa: obraza - odpowiedziałeś, że wiedziałeś iż się nie spodoba ten punkt, przytaczając co nie można - w pewien sposób sugerujesz, że dlatego nie podoba się trzeci punkt, bo nie można zezwalać na uszkadzanie znaków religijnych i szykanowanie innych.

17-01-2010 19:32 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Czy nie rozumiesz odczucia smutku ? Smutku i złości z faktu, że ktoś Cię wyśmiał, obraził to co jest kawałkiem Ciebie, a Ty nie jesteś w stanie nic z tym zrobić ? Realia w Polsce są takie, że idąc do sądu...Zresztą co ja tu będę dużo mówił. Sami wiecie. Nie wszyscy znają się na prawie. Nie wszystkich stać na prawników.
17-01-2010 20:37 
 Ocena 2 na 2
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Realia w Polsce są takie, że idąc do sądu...Zresztą co ja tu będę dużo mówił. Sami wiecie. Nie wszyscy znają się na prawie. Nie wszystkich stać na prawników.
I w związku z tym koszty procesów ma ponosić państwo? Gdy komuś się koncert Madonny nie podoba czy nie zrozumie dzieła artysty i coś sobie ubzdura. Państwo ma za to płacić? Kiedy usłyszy : że ktoś, coś - i już leci do prokuratury bo pewnie obrażono jego uczucia.
Podaj choć jeden przykład z ostatniego 20 lecia, w którym uczucia katolików mogły być rzeczywiście urażone. A było bardzo dużo procesów (z urzędu) bo komuś coś się przewidziało i poleciał do prokuratury.
w-o-w-o (692 punktów)
Całe szczęście nie jesteś osobą nadzorującą sądownictwo i nie masz uprawnień do określania czy ktoś odniósł rzeczywistą krzywdę. Czy potrafisz sobie wyobrazić, że niektórzy płakali na widok sprofanowanego krzyża ? Bo na przykład moja wyobraźnia kończy się tam gdzie zaczyna się nieskończoność - mam problem z wyobrażeniem sobie tego, że świat jest nieskończenie wielki...I jeszcze ta teoria strun..Wiesz, podobno jest jeszcze wiele wymiarów. Tak głosi nauka. My funkcjonujemy w czterech. Czasem sobie wyobrażam, że Bóg jest składnikiem na przykład 8 wymiaru i nie potrafimy go zauważyć, tak jak istota ze świata dwuwymiarowego zobaczy tylko płaski fragmencik istoty z naszego świata.
stilgar (7322 punktów)
>Czasem sobie wyobrażam, że Bóg jest składnikiem na przykład 8 wymiaru i nie potrafimy go zauważyć, tak jak istota ze świata dwuwymiarowego zobaczy tylko płaski fragmencik istoty z naszego świata.

A jaki problem z wyobrażeniem sobie świata 8 wymiarowego? Wyobrażasz sobie świat n-wymiarowy i postawiasz za n=8.
18-01-2010 02:44 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
I co z tego wynika ? Jedyne co widzę to literkę "n", znak równości i 8. Nic więcej. Ja się bardziej zastanawiam czy te światy sie przenikają.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Tylko nie szukaj tam zaświatów Homo sapiens. One się wszędzie wciskają. Im mniej się myśli, tym bardziej się kleją do wszelkich dziur.
18-01-2010 09:58 
 Ocena 1 na 1
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Czy potrafisz sobie wyobrazić, że niektórzy płakali na widok sprofanowanego krzyża ?
Gdzie , kiedy, kto sprofanował?
>Bo na przykład moja wyobraźnia kończy się tam gdzie zaczyna się nieskończoność - ...
Zmieniasz temat? Odpowiedź cię nie usatysfakcjonowała?
17-01-2010 20:53 
 Ocena 3 na 3
obcy gatunek (907 punktów)
>Czy nie rozumiesz odczucia smutku ? Smutku i złości z faktu, że ktoś Cię wyśmiał, obraził to co jest kawałkiem Ciebie, a Ty nie jesteś w stanie nic z tym zrobić ? Realia w Polsce są takie, że idąc do sądu...Zresztą co ja tu będę dużo mówił. Sami wiecie. Nie wszyscy znają się na prawie. Nie wszystkich stać na prawników.
>
Widzę, że bardzo ładnie pominąłeś moją wypowiedź i uwagę odnośnie sugerowania czegoś, przechodząc z finezją na płaszczyznę uczuciową i do niej się odwołując.
18-01-2010 00:53 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Bardzo dziękuję za oklaski. Kocham to.
obcy gatunek (907 punktów)
>Bardzo dziękuję za oklaski. Kocham to.
Ciekawe, co jeszcze kochasz?
w-o-w-o (692 punktów)
Ach !
Obraza...Zapomniałem...
Jak by mi ktoś podarł zdjęcie żony to by była dla mnie obraza. W takiej sytuacji niechybnie " w mor..ę bym dał ". Podobnie jest z wierzącymi. Szczególnie tymi głęboko wierzącymi.
18-01-2010 10:36 
 Ocena 2 na 2
obcy gatunek (907 punktów)
>Ach !
>Obraza...Zapomniałem...
>Jak by mi ktoś podarł zdjęcie żony to by była dla mnie obraza. W takiej sytuacji niechybnie " w mor..ę bym dał ". Podobnie jest z wierzącymi. Szczególnie tymi głęboko wierzącymi.
Odnoszę jednak wrażenie, że akurat zależy Ci na tym, aby sprowadzić w tej dyskusji pojęcie słowa: obraza - do jednego, a mianowicie: podarcia. Akurat to by ładnie pasowało do pewnej próby sugestii, że osoby piszące tutaj są za niszczeniem rzeczy religijnych ( przykładowo: palenie, czy podarcie Biblii ).
Zastanawiam się tylko, dlaczego KK, nie był przeciwny wtedy kiedy sam niszczył książki, ale wtedy pewnie ta wersja, nie obowiązywała.
Obrazą również, zawsze można nazwać ( według swojej weny twórczej ), kiedy ktoś mi będzie mówił, że w to co wierzę jest nieprawdą, bo powiem wtedy, że mnie ośmiesza, że jestem głupi, bo wierzę w jakieś bajki, które nie są bajkami, bo w bajki to wierzą inni itd. - normalnie wtedy, to by można fortunę zbić, na karach za obrazę osób religijnych.
18-01-2010 10:51 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Zupełnie jakbym Słyszał Jarosława Kaczyńskiego. Te paralele. Te fantazyjnie zawichrowane powroty do tego co było. Teraz mamy teraźniejszość, a kiedyś była przeszłość. Te ciągłe użalanie się nad swoim losem. Kościół zły, wierzący źli, biją nas, nierespektują naszych praw.

DO ROBOTY ! Zakładać stowarzyszenia ! Organizować demonstracje ! Gdzie one są ? Pokażcie mi choć jedną, ponad 10 tysięczną demonstrację zwolenników ateizmu.

Powiem Wam tylko jedno. Z takim podejściem jesteście na przegranej pozycji. Za jakiś czas kościół was rozjedzie jak walec kaleką muchę zatopioną w ciepłym asfalcie. Kościół ma struktury, o których Wy możecie tylko pomarzyć.
18-01-2010 11:45 
 Ocena 5 na 5
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Za jakiś czas kościół was rozjedzie jak walec kaleką muchę zatopioną w ciepłym asfalcie. Kościół ma struktury, o których Wy możecie tylko pomarzyć.
To nie średniowiecze. Kościół nie zabroni ludziom myśleć i wyciągać wniosków, poziom wykształcenia, wiedzy i dobrobytu rośnie. Nie da się cofnąć czasu - to mrzonki.
Kiedy wymrze starsze pokolenie, nastanie czas młodych - tych mających kontakt z Zachodem, wiedzących, że religia nie jest potrzebna do tego, by być przyzwoitymi ludźmi a wiara w Boga jest irracjonalna.
Nawet wśród katolików poczynania Kościoła spotykają się z coraz większą krytyką(wtrącanie się do wszystkiego). Ludzie mają po prostu dość.
Kiedy politycy przekonają się, że zmienił się kierunek wiatru, bez skrupułów przyłączą się do nowego trendu. Od tego są politykami.

Cytat:

Pozdrawiam - Zbyszek

Wiara kończy się wtedy, gdy zaczynają się wątpliwości.
w-o-w-o (692 punktów)
Tak. Na zachodzie rośnie w siłę populizm.
18-01-2010 13:56 
 Ocena 2 na 2
obcy gatunek (907 punktów)
>Zupełnie jakbym Słyszał Jarosława Kaczyńskiego. Te paralele. Te fantazyjnie zawichrowane powroty do tego co było. Teraz mamy teraźniejszość, a kiedyś była przeszłość. Te ciągłe użalanie się nad swoim losem. Kościół zły, wierzący źli, biją nas, nierespektują naszych praw.
>DO ROBOTY ! Zakładać stowarzyszenia ! Organizować demonstracje ! Gdzie one są ? Pokażcie mi choć jedną, ponad 10 tysięczną demonstrację zwolenników ateizmu.
>Powiem Wam tylko jedno. Z takim podejściem jesteście na przegranej pozycji. Za jakiś czas kościół was rozjedzie jak walec kaleką muchę zatopioną w ciepłym asfalcie. Kościół ma struktury, o których Wy możecie tylko pomarzyć.
Widzę, że lubisz również rozkazywać innym, o Wielki Panie i Władco, zwłaszcza w ramach prowadzenia rozmowy, która ma prowadzić do wzajemnego zrozumienia itd., a czego przejawem jest piękne przedstawienie, co zrobi KK i jaki jest.
Stwierdzam także, że nie występuję, jako gatunek obcy w liczbie mnogiej, a więc nie występuję w postaci dwóch, trzech, czterech, czy kilkunastu gatunków, jako jeden. Jestem w liczbie pojedynczej i jestem rodzaju męskiego.
w-o-w-o (692 punktów)
Moją wypowiedź ustosunkowaną do Twojego podejścia czytają też inni odwiedzający owe forum. Teraz już rozumiesz czemu zwróciłem się w formie wieloosobowej ? Kolejny dowód na to, że myślisz tylko o sobie - jak większość uczestników konfliktu :

WIERNI kontra ATEIŚCI ( w tym przypadku pseudo ateiści ).
obcy gatunek (907 punktów)
>Moją wypowiedź ustosunkowaną do Twojego podejścia czytają też inni odwiedzający owe forum. Teraz już rozumiesz czemu zwróciłem się w formie wieloosobowej ? Kolejny dowód na to, że myślisz tylko o sobie - jak większość uczestników konfliktu :
>WIERNI kontra ATEIŚCI ( w tym przypadku pseudo ateiści ).
Osobiście kończę już dyskusję z Tobą.
18-01-2010 10:46 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)
>Ach !
>Obraza...Zapomniałem...
>Jak by mi ktoś podarł zdjęcie żony to by była dla mnie obraza. W takiej sytuacji niechybnie " w mor..ę bym dał ". Podobnie jest z wierzącymi. Szczególnie tymi głęboko wierzącymi.
Masz rację. Ale to byłaby Twoja prywatna obraza. Żaden prokurator nie postawi z urzędu zarzutów osobie drącej zdjęcie Twojej żony. Sam z tym do niego musisz pójść i złożyć doniesienie. Może to samo zastosować do obrazy uczuć religijnych?
18-01-2010 12:19 
 Ocena 3 na 3
Vancalar (1804 punktów)
>>Jak by mi ktoś podarł zdjęcie żony to by była dla mnie obraza. W takiej sytuacji niechybnie " w mor..ę bym dał ". Podobnie jest z wierzącymi. Szczególnie tymi głęboko wierzącymi.
>Masz rację. Ale to byłaby Twoja prywatna obraza. Żaden prokurator nie postawi z urzędu >zarzutów osobie drącej zdjęcie Twojej żony. Sam z tym do niego musisz pójść i złożyć >doniesienie. Może to samo zastosować do obrazy uczuć religijnych?
>

   Dla mnie ta cała "afera" z "obrazą uczuć religijnych" to jakaś bzdura. Nergal smarując się na czarno, wykrzykując "DEATH" i rozdzierając dramatycznie te czy inne książki tylko i wyłącznie o sobie samym wydaje świadectwo... Dla mnie a pewnie i dla Boga przypomina to dzieci z przedszkola, które krzyczą "gupi guuupi" na ulicy za przechodzącym człowiekiem.
   Jeżeli w ogóle można mówić o jakiejś "obrazie" to bardziej drażni mnie np. nakaz modlitwy do "Maryi dziewicy królowej Polski" głoszony z ambony czy nawoływanie do "ekumenizmu" przez ludzi, którzy sami siebie uznają za "namiestników" Boga na ziemi albo fakt, że ksiądz, którego zadaniem jest głoszenie dobrej nowiny omija moje mieszkanie szerokim łukiem pomimo zaproszenia, bo nie jestem katolikiem i "kasy nie będzie".

Pozdrawiam


Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię.
Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej.
Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
w-o-w-o (692 punktów)
Całkowicie się z Tobą zgadzam.
18-01-2010 13:17 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Na taki rodzaj zachowań wolę zastosować inne rozwiązanie - stare, męskie, sprawdzone metody. Ja swojej Kobiety nigdy bym nie pozwolił w ten sposób obrazić.
17-01-2010 19:15 
 Ocena 6 na 6
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Powiem jedno. Przy zachowaniu całkowitego zakazu używania znaków religijnych w przestrzeni publicznej, dewastacja takich znaków będzie o wiele rzadsza. A każdy wandal będzie miał utrudnione machanie bibliami, koranami i innymi książkami przed ludźmi.
Kogo i do czego usiłujesz przekonać uczestników tego forum?
Nie postulujemy niszczenia znaków religijnych. Domagamy się jedynie o szacuneku ze strony wszelkich religii dla innych religii i niewierzących.
Art 195 zabraniający obrażania uczuć religijnych miał w swojej genezie ochronę miejsc kultu a stał się organem cenzorskim w którym państwo z urzędu chroni jedną religię.
Ochrona uczuć religijnych nie może następować z urzędu a jedynie na wniosek tego kogo urażono. Nie wolno zamykać ust tym, którzy mają inne zdanie na temat religii.
Sam fakt istnienia ateistów jest obrazą uczuć religijnych.
17-01-2010 19:25 
 0 na 2
w-o-w-o (692 punktów)
Gdzie i kiedy napisałem, że ateiści postulują niszczenie znaków religijnych ?

Zgadzam się z postulatami ateistów, nie zgadzam się z obrazą uczuć religijnych. Wyraziłem to wystarczająco jasno.
Wasze postulaty są dobre w swoim założeniu, ale kto wykona czarną robotę ? Widzisz może jakiegoś polityka na horyzoncie, który da szansę na jakościowy skok w rozwiązaniu tego problemu ? Podaj nazwisko, lub nazwiska. Może na niego zagłosuję...
17-01-2010 19:54 
 Ocena 2 na 2
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Wasze postulaty są dobre w swoim założeniu, ale kto wykona czarną robotę ? Widzisz może jakiegoś polityka na horyzoncie, który da szansę na jakościowy skok w rozwiązaniu tego problemu ? Podaj nazwisko, lub nazwiska. Może na niego zagłosuję...
Nie prowadzimy agitacji politycznych na tym forum. Poszukaj sam odpowiedniego dla ciebie polityka.
w-o-w-o (692 punktów)
Dziękuję. Sam poszukam. Może poczytam chwalebne pieśni o Joannie Senyszyn. Jakoś się tak składa, że są one na Waszym forum. Dziwne. A tak swoją drogą bardzo ją lubię za pewne cechy. Jest wyrazista, a to sobie cenię.
w-o-w-o (692 punktów)
Nie uzyskałem odpowiedzi.
w-o-w-o (692 punktów)
Zadałem pytanie. Jak mam prowadzić dyskusję skoro nie udzielasz mi odpowiedzi ? Jeszcze raz :

Czemu mijasz się z prawdą mówiąc, że na tym forum nie prowadzicie agitacji politycznej ? Szanowna Pani Senyszyn nie jest politykiem ?
18-01-2010 19:59 
 Ocena 2 na 2
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Zadałem pytanie. Jak mam prowadzić dyskusję skoro nie udzielasz mi odpowiedzi ? Jeszcze raz :
>Czemu mijasz się z prawdą mówiąc, że na tym forum nie prowadzicie agitacji politycznej ? Szanowna Pani Senyszyn nie jest politykiem ?
Czy ktoś namawiał by głosować na prof Senyszyn? Jednym ona się podoba innym nie a to, że się o niej pisze nie jest agitacją. Komentowane są jej wypowiedzi czy tak jak ostatnio decyzja o wystąpieniu w "Tańcu z gwiazdami".
To samo można powiedzieć o Tusku czy Kaczyńskich jednym się oni podobają a innym nie i nikt nikogo nie namawia na głosowanie na tę czy inną osobę, na taką czy inną partię.
Wyraźnie nie odróżniasz tych spraw.
17-01-2010 20:53 
 Ocena 5 na 5
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
>- Duże kary za obrazę jakiejkolwiek religii na terytorium RP
>Odpowiada takie rozwiązanie ?
Jak duże? Czy chłosta wystarczy? czy tylko konfiskata samochodu?
w-o-w-o (692 punktów)
Aż tak daleko bym się nie posuwał na Twoim miejscu. Nie posądzałem Cię o popieranie tego rodzaju kar...
Myślę, że forma przeprosin starczy. Na przykład w gazecie. Nie jestem znawcą prawa - oni kończyli znane uczelnie i niech oni nad tym debatują.
18-01-2010 04:43 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Cytat:
Duże kary za obrazę jakiejkolwiek religii na terytorium RP


A jak myślisz, czy nie powinno się karać w takim razie ludzi religijnych (a zwłaszcza ich kapłanów), którzy obrażają naukę? A co zrobisz z wróżkami, astrologami? Jeśli zarabiają na wierze w czary, to czy wolno to zauważyć? Czy też odwracać głowę i gwizdać?
w-o-w-o (692 punktów)
Sądząc po Twojej wypowiedzi jesteś raczej konserwatystą. Czyli lepiej nic nie robić ?
18-01-2010 12:03 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
W miejscach publicznych albo symbole wszystkich religii i światopoglądów, albo żadne. Taką propozycję, uczciwą moim zdaniem, mam już od dawna.
17-01-2010 18:47 
 Ocena 4 na 4
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Oczywista nieprawda. Awantura zawsze dotyczy dwóch stron. Ja widzę krzyki jednej i drugiej strony.
Gdzie widzisz krzyki strony proszącej o zachowanie bezstronności instytucji państwowych. Druga strona krzyczy bo zdaje sobie sprawę , że łamie konstytucję i żadne łamańce prawne nie sa wstanie tego zmienić.
17-01-2010 19:13 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Proszę Cię, nie bądź reprezentantką szarej masy głoszącej, że czarne jest białe...Ja z ust ateistów słyszę takie oto wyzwiska pod adresem wierzących :

- Pie....( w różnych odmianach ) katole

- Dewoci

- ciemnogród

Obrazą nic się nie osiągnie.

Żyjemy w demokracji. Są dwa wyjścia - albo wyborcy nauczą się wyciągać konsekwencje z realizacji programów poszczególnych partii, albo niech organizuje się plebiscyty - kto za aborcją, kto przeciw, kto za eutanazją, kto przeciw. Zdaje mi się, że lewica była już u władzy w Polsce. Tak ? Czemu nic nie zrobiła ? Zapatero to lewica. Nie zgadzam się z nim, ale on przynajmniej realizuje to co obiecał swoim wyborcom. Zgodzisz się ze mną ? Znam wielu katolików, którzy zdają sobie sprawę z konieczności rozdzielenia państwa od kościoła, którzy zdają sobie sprawę, że kościół ma prawo do pouczeń moralnych tylko i wyłącznie w gronie swoich wiernych uczęszczających do kościoła. Czemu ci katolicy nie są przez nikogo dopuszczeni do głosu, czemu nikt nie chce ich widzieć jako uczestników tak ważnych rozważań ?

17-01-2010 19:20 
 Ocena 1 na 1
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Proszę Cię, nie bądź reprezentantką szarej masy głoszącej, że czarne jest białe...Ja z ust ateistów słyszę takie oto wyzwiska pod adresem wierzących :
>- Pie....( w różnych odmianach ) katole
>- Dewoci
>- ciemnogród
Gdzie to słyszysz? Na pewno nie tutaj.
>Czemu ci katolicy nie są przez nikogo dopuszczeni do głosu, czemu nikt nie chce ich widzieć jako uczestników tak ważnych rozważań ?
A to już nie do ateistów pretensje. To sprawa ich stosunku do kościoła i kościoła do nich.
A nam nic do tego?
17-01-2010 19:23 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Ja z ust ateistów słyszę takie oto wyzwiska pod adresem wierzących :
>- Pie....( w różnych odmianach ) katole
>- Dewoci
>- ciemnogród
>Obrazą nic się nie osiągnie.
   A za prawdę to Chrystusa ukrzyżowali.
17-01-2010 19:28 
 Ocena 3 na 3
obcy gatunek (907 punktów)
>Proszę Cię, nie bądź reprezentantką szarej masy głoszącej, że czarne jest białe...Ja z ust ateistów słyszę takie oto wyzwiska pod adresem wierzących :
>- Pie....( w różnych odmianach ) katole
>- Dewoci
>- ciemnogród
>Obrazą nic się nie osiągnie.
>Żyjemy w demokracji. Są dwa wyjścia - albo wyborcy nauczą się wyciągać konsekwencje z realizacji programów poszczególnych partii, albo niech organizuje się plebiscyty - kto za aborcją, kto przeciw, kto za eutanazją, kto przeciw. Zdaje mi się, że lewica była już u władzy w Polsce. Tak ? Czemu nic nie zrobiła ? Zapatero to lewica. Nie zgadzam się z nim, ale on przynajmniej realizuje to co obiecał swoim wyborcom. Zgodzisz się ze mną ? Znam wielu katolików, którzy zdają sobie sprawę z konieczności rozdzielenia państwa od kościoła, którzy zdają sobie sprawę, że kościół ma prawo do pouczeń moralnych tylko i wyłącznie w gronie swoich wiernych uczęszczających do kościoła. Czemu ci katolicy nie są przez nikogo dopuszczeni do głosu, czemu nikt nie chce ich widzieć jako uczestników tak ważnych rozważań ?
>
Mam pytanie robisz zamieszanie świadomie czy nie? - mam wrażenie, że manipulujesz rozmową.
Przytoczę jeszcze jeden ciekawy fragment z Twojej wcześniejszej wypowiedzi:
"...Wyrażam tylko protest przeciwko wyśmiewaniu i wytykaniu wartości, które wyznają..." - a teraz zadam pytanie: dlaczego nie zwrócisz się z tym do osób religijnych, zwłaszcza do namiestników religijnych, którzy odnoszą się do tych, którzy nie chcą przyjąć ich religii, czy żyć według ich nauki?
17-01-2010 19:40 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Powiadasz, że wprowadzam zamieszanie ? Zaprawdę powiadam Ci, powiedzcie tylko słowo, a ucieknę stąd, aby nie rozwiewać oparów kadzidła maskującego niedociągnięcia w Waszej ateistycznej świątyni.
17-01-2010 19:43 
 Ocena 3 na 3
obcy gatunek (907 punktów)
>Powiadasz, że wprowadzam zamieszanie ? Zaprawdę powiadam Ci, powiedzcie tylko słowo, a ucieknę stąd, aby nie rozwiewać oparów kadzidła maskującego niedociągnięcia w Waszej ateistycznej świątyni.
Proponuję przeczytać na spokojnie, co teraz napisałeś i zastanowić się nad tym.
w-o-w-o (692 punktów)
Właśnie. Proponuję Tobie przeczytać na spokojnie co napisałem. Może coś zrozumiesz.
18-01-2010 10:25 
 Ocena 1 na 1
obcy gatunek (907 punktów)
>Właśnie. Proponuję Tobie przeczytać na spokojnie co napisałem. Może coś zrozumiesz.
Przeglądnąłem kilka Twoich wypowiedzi, łącząc je w całość, to można dojść do różnych spostrzeżeń, kilka już przedstawiłem w innych moich wpisach zamieszczonych na tym wątku. Uważasz, że to jeszcze za mało, aby zrozumieć? - ale masz rację, zawsze można zrobić dokładniejszą analizę Twoich tekstów.
17-01-2010 22:16 
 Ocena 5 na 5
obcy gatunek (907 punktów)
>Powiadasz, że wprowadzam zamieszanie ? Zaprawdę powiadam Ci, powiedzcie tylko słowo, a ucieknę stąd, aby nie rozwiewać oparów kadzidła maskującego niedociągnięcia w Waszej ateistycznej świątyni.
Tutaj też ładnie pomijasz moje pytanie, przerzucając na kwestię Twojego pisania lub nie pisania tutaj, bo wykazujesz czyjeś niedociągnięcia - jest to też jakiś sposób na ucieczkę od udzielenia odpowiedzi na niewygodne wypowiedzi innych.
Ogólnie Twoja polemika zaczęła się od pięknych wypowiedzi, odwołujących się do tego, aby nawiązać dialog i zrozumienie pomiędzy różnymi ludźmi itd. Potem odpowiednio formułując zdania, zacząłeś jak to czasem nazywam: mieszać - stosując różne formy zdań.
Zdania prowokujące, sugerujące, czy przygotowujące do przyjęcia, po pewnym czasie danego punku patrzenia odnośnie takiej lub innej kwestii itd. - pomijając przy tym, niewygodne wypowiedzi innych uczestników lub przerzucając na inną kwestię. Natomiast, kiedy zwrócono uwagę, na pewien sposób prowadzenie przez Ciebie rozmowy, to stosujesz zasadę "biednego", że tylko słowo, a opuścisz to forum itd. ( to też pewna forma wywierania wpływu na innych ).
Pokazując, że Ty chciałeś dobrze, ale druga strona nie chce lub nie potrafi zrozumieć.
Przypomina, to taką sytuację, kiedy przykładowo, jakaś osoba bardzo religijna, zaczyna pisać na tym forum ( wiedząc, jakie to jest forum )i zaczyna coś w rodzaju: jestem katolikiem i mam problem z rozgrzeszeniem ( lub jakieś tam inne kwestie ).
Oczywiście robi, to w taki sposób, że prowokuje innych do różnych zachowań ( robi to oczywiście, nie z premedytacją w konkretnie ustalonym sobie celu, tylko aby się poradzić itd ).
Kiedy prowokacja mniej lub bardziej wyjdzie, wtedy następuje najważniejsza cześć przedstawienia, której było celem pokazanie, jak osoby bez wiary podchodzą negatywnie i niszcząco do osób wierzących, że osoby religijne są tu na forum prześladowane, wyśmiewane itd.
Następują też wypowiedzi, że dana osoba uważała, to forum za porządne, że szukała porozumienia i takie tam inne, ale jest inaczej i wyszło zakłamanie racjonalistów itd.
Pewne osoby, lubią też czasem powiedzieć ( być może w ramach większego dramatyzmu ), aby powiedzieć, że jej się tu nie chce
( pomimo, że tak wcale nie jest ), bo jest wierząca, bo wykazuje błędy innych, ma dobre intencje, chce dobrze itd.,- ot taka sobie zabawa w pokazywanie jedynego dobra i prawdy osób religijnych, które kochają innych i dążą do porozumienia, a ukazanie wszelkiego zła, jakie stanowią osoby bez wiary religijnej - to tak ogólnie przedstawiłem jedną z opcji mojego patrzenia, na sposób prowadzenia przez Ciebie polemiki.
17-01-2010 23:38 
 Ocena 2 na 2
w-o-w-o (692 punktów)Moje intencje
Wreszcie ! Bardzo się cieszę z Twojej wypowiedzi. Naprawdę. Prawdziwa polemika. Nie znam słów uznania dla aż takiego docenienia moich opinii.
Mylisz się jednakże co do moich intencji. Zarówno tu, jak i na forum katolickim postanowiłem zagościć z przesłaniem " tylko dialog nas uratuje ". Po stronie katolików spotkałem barykadę ułożoną z pustych argumentów. Po ich przebrnięciu ujrzałem dudniące hukiem armat poligony, szwadrony śmierci natchnione miłosierdziem do bliźniego, obozy krzewienia wiary. Zszokowany stwierdziłem, że brak mi słów - tym bardziej gdy i tu spotykam się z nieprzychylnością. Może sam zaczynam zamieniać się w warowną twierdzę, która szykuje się na wojnę i odpiera wszelkie argumenty ? Nawet bezpodstawnie ? Może taki już jest mechanizm obronny człowieka ? Nie wiem. Jeśli kogokolwiek obrażam swoimi wypowiedziami to naprawdę z całego serca przepraszam.
18-01-2010 04:37 
 Ocena 6 na 6
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Moje intencje
Drogi wowo. Uważam, że istnieją rzeczy prawdziwe (które badamy i przypuszczamy na podstawie wyników badań) i rzeczy raczej nieprawdziwe (w które wierzy się dla własnej korzyści, na przykład dla wiecznego życia, które jest urojeniem). Nie jestem postmodernistą, nie uważam, że to wszystko jedno, czy się buduje na szacunku do prawdy, czy na chciwym pożądaniu rzeczy obiecanych przez oszustów. Po stronie szacunku do prawdy stawiam tych, którzy nie naginają rzeczywistości z uwagi na lęk przed śmiercią i utracenie centralnej roli we wszechświecie przez człowieka (czcza iluzja), na drugim miejscu stawiam tych, którzy nie potrafią nie naginać prawdy dla potrzeb swych wierzeń, a aby postępować godziwie muszą mieć obietnicę zmartwychwstania, której bronią przez racjonalnych osądem. Ludzie religijni, a zwłaszcza chrześcijanie, nie raz dowiedli, że "cel uświęca środki". Aby spokojnie móc wierzyć w swoje urojenia byli oni w swej historii gotowi palić na stosach, niszczyć całe cywilizacje i uznawać innych od siebie ludzi za zwierzęta lub pomiot szatana. Doświadczenie wskazuje, że ilekroć zasada świeckości państwa słabnie, tylekroć wracają w ludzi wierzących ich przyzwyczajenia - vide Ustasze w Chorwacji etc.
w-o-w-o (692 punktów)
Piszesz oczywistości. Ale i tak nie zmienisz sposobu w jaki podchodzę do świata. Jesteś tylko człowiekiem i nie masz zielonego pojęcia jak skonstruowany jest wszechświat. Znasz tylko fragmenciki tej układanki.
18-01-2010 14:43 
 Ocena 3 na 3
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Wszechświat nie jest jednakże zbudowany na bazie wiary ojców w ich nieśmiertelność z całkowitym odrzuceniem myślenia, wnioskowania, sprawdzania faktów. Cały czas powstają religie. Ich źródłem jest pewność prorokowania i chęć wiary. Najgorszą głupotę można wmówić tłumom w sprzyjających okolicznościach. Niekiedy absurd zmienia się w religie trwającą 2000 lat i obiecującą nieśmiertelność (marchewka na osły). Poczytaj o powstaniu Kultu Cargo (popularny temat wśród antropologów) i wyciągnij wnioski. Nie zestawiaj chrześcijaństwa i innych Kultów Cargo z badaniem rzeczywistości przez osoby uczciwie ciekawe świata.
18-01-2010 10:05 
 Ocena 4 na 4
obcy gatunek (907 punktów)
>Wreszcie ! Bardzo się cieszę z Twojej wypowiedzi. Naprawdę. Prawdziwa polemika. Nie znam słów uznania dla aż takiego docenienia moich opinii.
> Mylisz się jednakże co do moich intencji. Zarówno tu, jak i na forum katolickim postanowiłem zagościć z przesłaniem " tylko dialog nas uratuje ". Po stronie katolików spotkałem barykadę ułożoną z pustych argumentów. Po ich przebrnięciu ujrzałem dudniące hukiem armat poligony, szwadrony śmierci natchnione miłosierdziem do bliźniego, obozy krzewienia wiary. Zszokowany stwierdziłem, że brak mi słów - tym bardziej gdy i tu spotykam się z nieprzychylnością. Może sam zaczynam zamieniać się w warowną twierdzę, która szykuje się na wojnę i odpiera wszelkie argumenty ? Nawet bezpodstawnie ? Może taki już jest mechanizm obronny człowieka ? Nie wiem. Jeśli kogokolwiek obrażam swoimi wypowiedziami to naprawdę z całego serca przepraszam.
>
Skąd wiesz, że doceniam Twoje wypowiedzi lub opinie? ( czy może, to pewna forma ironii itd.? ).
Rozumiem, że lepiej wiesz, to ode mnie. Lubisz wypowiadać się za innych?.
Nie jest to jedyny przykład tego, że wypowiadasz się za innych lub przytaczasz coś co ktoś nie powiedział itd - zastanawiam się , jak to nazwać: zabawa, prowokacja, sugerowanie, manipulacja?, a może wszystko po trochu? - może mi pomożesz w poprawnym określeniu tego?
Odnośnie natomiast tego, że mylę się, co do Twoich intencji, to również pytanie: skąd wiesz? - bo akurat napisałem, że przedstawiłem ogólnie jedną z moich opcji ( wynika z tego, że są inne - ale Ty oczywiście już wiesz, którą wybrałem, jak również znasz je szczegółowo ), a to jest drobna różnica - przynajmniej według mnie.
w-o-w-o (692 punktów)
Owszem, ironia to najlepszy sposób na ateistyczny ekstremizm jaki reprezentujesz.
18-01-2010 11:11 
 Ocena-2 na 2
w-o-w-o (692 punktów)
Zaświeć mi w oczy lampą, a może ugnę się przed Twym Urzędem do spraw Krzewienia Ateizmu. Jestem przygotowany na wyrywanie paznokci, w końcu mało kto nie ugnie się przed takim ekstremizmem.
18-01-2010 11:19 
 Ocena 3 na 3
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Zaświeć mi w oczy lampą, a może ugnę się przed Twym Urzędem do spraw Krzewienia Ateizmu. Jestem przygotowany na wyrywanie paznokci, w końcu mało kto nie ugnie się przed takim ekstremizmem.
Zawsze tak reagujesz ja zabraknie ci argumentów?
18-01-2010 11:28 
 Ocena 4 na 4
lotrek (14275 punktów)

>Zawsze tak reagujesz ja zabraknie ci argumentów?
Cytat:
Jestem przygotowany na wyrywanie paznokci,

Może chce zostać katolickim świętym?


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
w-o-w-o (692 punktów)
Argumentów siłą komuś narzucanych owszem !
obcy gatunek (907 punktów)
>Argumentów siłą komuś narzucanych owszem !
Czy możesz wskazać, gdzie narzucałem Ci argumenty siłą? - pomijam już tak drobną kwestię, że odnosiłem się do Twoich wypowiedzi.
18-01-2010 12:17 
 Ocena 2 na 2
obcy gatunek (907 punktów)
>Zaświeć mi w oczy lampą, a może ugnę się przed Twym Urzędem do spraw Krzewienia Ateizmu. Jestem przygotowany na wyrywanie paznokci, w końcu mało kto nie ugnie się przed takim ekstremizmem.
Tworzenie własnych wizji, czy wyobrażeń też bywa piękne - Twoje są takie, kwestia upodobań.
Osobiście uważam, że nie ma potrzeby świecić lampą po oczach.
Wystarczy " pobieżnie rzucić okiem " na kilka Twoich wypowiedzi. Aczkolwiek, nie wiedziałem, że mam urząd krzewienia ateizmu. Natomiast, ciekawa jest Twoja reakcja, na moje odniesienie się do Twoich wypowiedzi. Ciekawa jest też Twoja ocena osoby, której nie znasz, ale to by potwierdzało w pewien sposób, jedną z moich opcji odnośnie tego, jak postrzegam Ciebie itd.
Na zakończenie, to z ciekawości zajrzałem na Twój profil. Zauważyłem, że z tego co podałeś, to jesteś mężczyzną - nie wiem dlaczego, ale miałem jakieś dziwne wrażenie, że konwersację prowadziłem z kobietą ( mam nadzieję, że nie obrazisz się z tego powodu - oczywiście nie traktuj też tego, że traktuję kobiety gorzej itd. ).
18-01-2010 19:28 
 Ocena 3 na 3
obcy gatunek (907 punktów)
>Zaświeć mi w oczy lampą, a może ugnę się przed Twym Urzędem do spraw Krzewienia Ateizmu. Jestem przygotowany na wyrywanie paznokci, w końcu mało kto nie ugnie się przed takim ekstremizmem.
Piękny przykład Twojej kultury i prowadzenia dialogu, na który się tak bardzo lubisz powoływać - a jest tego w tym wątku dużo więcej, w Twoim wykonaniu.
Biedactwo, przytulić i pogłaskać po główce? - czy wersja prześladowanego bardziej odpowiada? - czy może wersja dwa w jednym?
Przytoczę tutaj też piękny fragment wypowiedzi z Twojego wpisu, który zamieściłeś na Twoim wątku, dziękując za rozmowę ( wątek jest w dziale Bazgroły )
"...Wolę nie posiadać umiejętności pisania i czytania niż w ten sposób traktować innych..."

Chlodwig (10939 punktów)Odp: Skupmy się na nauce
>>Powiadasz, że wprowadzam zamieszanie ? Zaprawdę powiadam Ci, powiedzcie tylko słowo, a ucieknę stąd, aby nie rozwiewać oparów kadzidła maskującego niedociągnięcia w Waszej ateistycznej świątyni.
>Tutaj też ładnie pomijasz moje pytanie, przerzucając na kwestię Twojego pisania lub nie pisania tutaj, bo wykazujesz czyjeś niedociągnięcia - jest to też jakiś sposób na ucieczkę od udzielenia odpowiedzi na niewygodne wypowiedzi innych.
> Ogólnie Twoja polemika zaczęła się od pięknych wypowiedzi, odwołujących się do tego, aby nawiązać dialog i zrozumienie pomiędzy różnymi ludźmi itd. Potem odpowiednio formułując zdania, zacząłeś jak to czasem nazywam: mieszać - stosując różne formy zdań.
> Zdania prowokujące, sugerujące, czy przygotowujące do przyjęcia, po pewnym czasie danego punku patrzenia odnośnie takiej lub innej kwestii itd. - pomijając przy tym, niewygodne wypowiedzi innych uczestników lub przerzucając na inną kwestię. Natomiast, kiedy zwrócono uwagę, na pewien sposób prowadzenie przez Ciebie rozmowy, to stosujesz zasadę "biednego", że tylko słowo, a opuścisz to forum itd. ( to też pewna forma wywierania wpływu na innych ).
>Pokazując, że Ty chciałeś dobrze, ale druga strona nie chce lub nie potrafi zrozumieć.
>Przypomina, to taką sytuację, kiedy przykładowo, jakaś osoba bardzo religijna, zaczyna pisać na tym forum ( wiedząc, jakie to jest forum )i zaczyna coś w rodzaju: jestem katolikiem i mam problem z rozgrzeszeniem ( lub jakieś tam inne kwestie ).
>Oczywiście robi, to w taki sposób, że prowokuje innych do różnych zachowań ( robi to oczywiście, nie z premedytacją w konkretnie ustalonym sobie celu, tylko aby się poradzić itd ).
>Kiedy prowokacja mniej lub bardziej wyjdzie, wtedy następuje najważniejsza cześć przedstawienia, której było celem pokazanie, jak osoby bez wiary podchodzą negatywnie i niszcząco do osób wierzących, że osoby religijne są tu na forum prześladowane, wyśmiewane itd.
>Następują też wypowiedzi, że dana osoba uważała, to forum za porządne, że szukała porozumienia i takie tam inne, ale jest inaczej i wyszło zakłamanie racjonalistów itd.
> Pewne osoby, lubią też czasem powiedzieć ( być może w ramach większego dramatyzmu ), aby powiedzieć, że jej się tu nie chce
>( pomimo, że tak wcale nie jest ), bo jest wierząca, bo wykazuje błędy innych, ma dobre intencje, chce dobrze itd.,- ot taka sobie zabawa w pokazywanie jedynego dobra i prawdy osób religijnych, które kochają innych i dążą do porozumienia, a ukazanie wszelkiego zła, jakie stanowią osoby bez wiary religijnej - to tak ogólnie przedstawiłem jedną z opcji mojego patrzenia, na sposób prowadzenia przez Ciebie polemiki.

Mocno mnie się wydaje, że czcigodny Wowa jest kolejnym wielebnym. Chyba
18-01-2010 10:53 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)
>Proszę Cię, nie bądź reprezentantką szarej masy głoszącej, że czarne jest białe...Ja z ust ateistów słyszę takie oto wyzwiska pod adresem wierzących :
>- Pie....( w różnych odmianach ) katole
>- Dewoci
>- ciemnogród

Przepraszam, że się wtrącę - ale których ateistów? Ode mnie na pewno nie. Przypuszczam, że słyszałeś to po prostu od ludzi niekulturalnych i tyle.
Chociaż dewocja w pewnej grupie katolików występuje pl.wikipedia.org/wiki/Dewocja i tę grupę nazywa się "dewotami". Czy to określenie pejoratywne, czy definicja naukowa?
w-o-w-o (692 punktów)
Starszej kobiecie ze wsi powiedz, że dewota to określenie pejoratywne. Na pewno przestanie być jej przykro.
18-01-2010 11:33 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
>Starszej kobiecie ze wsi powiedz, że dewota to określenie pejoratywne.
To Ty tak mówisz. Dla mnie to określenie postawy, obojętne emocjonalnie, zgodne z definicją dewocji.
>Na pewno przestanie być jej przykro.
Przestanie, jak weźmie do ręki encyklopedię i przeczyta definicję.
18-01-2010 12:04 
 Ocena 1 na 1
obcy gatunek (907 punktów)
>Starszej kobiecie ze wsi powiedz, że dewota to określenie pejoratywne. Na pewno przestanie być jej przykro.
>
Ciekawe, czy jest jej też przykro, jak wyzywa innych, lub wyraża się o tych, co nie chodzą do kościoła itd., że to żydzi, komuchy, wszelkie najgorsze zło itd., bo ktoś nie postępuje tak, jak ona ( ale w przypadkach, kiedy to słyszała na kazaniach, to jak może wtedy być przykro, wszakże ksiądz mówi jedynie prawdę i zachęca do wzajemnej miłości, a słuchać trzeba i odpowiednio reagować, bo przecież na wejściówkę do raju trzeba sobie odpowiednio zapracować ).
17-01-2010 19:06 
 Ocena 5 na 5
placownik (17853 punktów)

>Jak wytłumaczysz chrześcijanom, że mają np. zdjąć krzyż w szkołach.

   Na początek może warto byłoby wytłumaczyć, że w szkołach, które nie są ich wyłączną własnością, nie powinni tych krzyży wieszać.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
17-01-2010 19:17 
 0 na 2
w-o-w-o (692 punktów)
Ale jak wytłumaczyć ? Konstytucja jest niewyraźnie napisana ? To problem praworządności, realizacji obecnego prawa, wykonalności przepisów...Słowem - nawał pracy...
17-01-2010 20:01 
 Ocena 4 na 4
placownik (17853 punktów)

>Ale jak wytłumaczyć ? Konstytucja jest niewyraźnie napisana ?

   Gdyby była napisana wyraźnie, sądy tłumaczyłyby im, że nie mogą. A że jest tak jak jest, trzeba tłumaczyć im, że nie powinni.

>To problem praworządności,

   Nie. To problem braku dobrej woli.

>Słowem - nawał pracy...

   I tu wypada mi się z Tobą zgodzić.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
19-01-2010 18:04 
 Ocena 1 na 1
kogut59 (3090 punktów)
> Jak wytłumaczysz chrześcijanom, że mają np. zdjąć krzyż w szkołach.
wytlumaczyc cokolwiek lub prowadzic dialog mozna z ludzmi a nie fanatykami narzucajacymi innym tzw "wlasne" poglady.
moze chrzescjanie zaczna korzystac z wlasnej wiary i np. wsadza do pudla ksiezy pedofilow ( ja wiem, ja wiem winne sa dzieci, poniewaz seksualnie prowokuja te male wcielenia szatana lub jak w przypaku polanskiego sa zepsutymi 13-letnimi kurewkami)
Symboliczne zniszczenie ksiazki zawierajacej mitologie (zwana biblia ktora zreszta juz od setek lat falszywie tlumaczono i zmieniano) jest aktem odrzucenia przez artyste falszu,obludy,nietolerancji oraz z niej wynikajacego zla i szkody dla calej ludzkosci !
17-01-2010 14:21 
 Ocena 4 na 4
Autografka (10638 punktów)
>Każda Twoja odpowiedź jest niejasnym zbitkiem frazesów.

To, że nie zrozumiałeś ni w ząb, o czym do Ciebie pisałam, nie oznacza jeszcze, że jest zbitkiem (i że frazesów).

>Napisałaś, że sam nie wiem w co wierzę. Wierzę, że przez dialog da się sporo osiągnąć na płaszczyźnie problemów społecznych.

Wierzysz w dialog z ludźmi, których automatycznie ustawiłeś na niższym od swojego stopniu rozwoju moralnego.
Mam wrażenie, że w tym dialogu masz ochotę zagrać rolę misjonarza opowiadającego dzikusom o cywilizacji.
Czyż nie?

>Dialog albo wojna. Wybieraj. Ty jednak nie odpowiesz tylko zaczniesz szukać innych frazesów, innych dowcipnych sformułowań. Zaczniesz szukać trzeciego lub nawet czwartego wyjścia.

O czym Ty piszesz? To nie miało być dowcipne.

P.S. Poza tym, nie napisałam, że nie wiesz w co wierzysz, ale że nie wiesz, co uważasz. I odnosiło się to do konkretnego, napisanego przez Ciebie zdania.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
17-01-2010 15:19 
 0 na 2
w-o-w-o (692 punktów)Mesjanizm ;-)
Na wstępie odpowiem Ci, że mam w sobie pierwiatek mesjanizmu. Jestem juz prawie gotów wydać część swoich wierszy, które poruszają po części pewien problem. Przedstawię Ci to na pewnym przykładzie.

Nie odbieramy na tych samych falach, ale eter poprzez który te fale się rozchodzą powinien być czymś w rodzaju szacunku do drugiego człowieka. Jeśli oboje to rozumiemy to mamy naprawdę ogromne szanse się porozumieć i wyciągnąć wspólne wnioski. Postanowiłem zamienić się w mesjasza, który za pomocą poezji chce przedstawić chrześcijanom, że Watykan głoszący " ateista to zły człowiek " sam zaprzecza swojemu przesłaniu.

Nie zamierzam wdawać się w polemikę o moich przekonaniach bo jest to zupełnie niepotrzebne w bieżącej dyskusji. Najważniejsze jest uświadomienie kościołowi jego roli, uświadomienie ludziom wierzącym, że ateista to człowiek, który ma swoje przekonania i częstokrokroć w swoim życiu chce postępować tak, aby kogoś nie zranić. Trzeba trąbić, że różnice pomiędzy wierzącymi, a ateistami to tylko i wyłącznie róznice w poglądach, a nie w człowieczeństwie jak to przedstawia większość księży.
17-01-2010 18:49 
 Ocena 2 na 2
Autografka (10638 punktów)Odp: Mesjanizm ;-)

>Nie odbieramy na tych samych falach, ale eter poprzez który te fale się rozchodzą powinien być czymś w rodzaju szacunku do drugiego człowieka. Jeśli oboje to rozumiemy to mamy naprawdę ogromne szanse się porozumieć i wyciągnąć wspólne wnioski. Postanowiłem zamienić się w mesjasza, który za pomocą poezji chce przedstawić chrześcijanom, że Watykan głoszący " ateista to zły człowiek " sam zaprzecza swojemu przesłaniu.

Tak, dobrzy sprzedawcy potrafią przekonać klientów do zakupu towaru, co do którego wartości sami przekonani nie są.

>Nie zamierzam wdawać się w polemikę o moich przekonaniach bo jest to zupełnie niepotrzebne w bieżącej dyskusji.

Moim zdaniem jest wręcz przeciwnie. Żeby prowadzić z kimś uczciwy dialog, trzeba uznać go za równego sobie. Ty tego nie robisz i wygląda, że w ogóle nie zdajesz sobie z tego sprawy.

To o czym piszesz, to tylko słowa, słowa...


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
w-o-w-o (692 punktów)
>Żeby prowadzić z kimś uczciwy dialog, trzeba uznać go za równego sobie ( cytat )

Owszem. Poproszę więc zlecieć z chmur i pomyśleć, że jednak mam w sobie tyle inteligencji, że wiem o czym piszę. Zapewniam - rozumiem to co piszę.
17-01-2010 20:14 
 Ocena 3 na 3
Autografka (10638 punktów)
>Zapewniam - rozumiem to co piszę.

Na pewno? Napisałeś do Alicji:

Cytat:

Wierzysz więc, że powyższe nakazy są charakterystyczne wyłącznie dla systemów religijnych. Może i w to, że to bóg Jahwe wypisał je dla Mojżesza na kamiennych tablicach. A w takim razie i w to, że zanim mu ich (tych tablic) nie przekazał, ludzie nic o takich nakazach nie wiedzieli. Stąd ateiści zapewne ich nie respektują. Bo to boże prawa.
Uważasz więc, że są moralnie gorsi (według Ciebie). I dlatego myślę, że wszystkie Twoje późniejsze zapewnienia, że jest inaczej, to tylko - słowa, słowa...

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
w-o-w-o (692 punktów)
Nie. Nigdy nie uważałem, że pewne zasady moralne występują tylko wśród wierzących. Wręcz przeciwnie. Źle interpretujesz moje słowa.
18-01-2010 10:13 
 Ocena 1 na 1
obcy gatunek (907 punktów)
>Nie. Nigdy nie uważałem, że pewne zasady moralne występują tylko wśród wierzących. Wręcz przeciwnie. Źle interpretujesz moje słowa.
Oczywiście najlepiej Ty wszystko interpretujesz i poprawnie przedstawiasz?
Autografka (10638 punktów)
>Nie. Nigdy nie uważałem, że pewne zasady moralne występują tylko wśród wierzących. Wręcz przeciwnie. Źle interpretujesz moje słowa.

Ja jednak pozostanę przy swojej opinii.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
17-01-2010 22:19 
 Ocena 1 na 1
obcy gatunek (907 punktów)
>Żeby prowadzić z kimś uczciwy dialog, trzeba uznać go za równego sobie ( cytat )
>Owszem. Poproszę więc zlecieć z chmur i pomysleć, że jednak mam w sobie tyle inteligencji, że wiem o czym piszę. Zapewniam - rozumiem to co piszę.
Cieszę się, że poinformowałeś sam o swojej inteligencji, którą masz.
w-o-w-o (692 punktów)
A ja się cieszę, że przejmujesz się tak bardzo pojemnością mojej głowy. Dziękuję !
obcy gatunek (907 punktów)
>A ja się cieszę, że przejmujesz się tak bardzo pojemnością mojej głowy. Dziękuję !
Przejmuję się? - ależ nic podobnego.
Odniosłem się do Twojej wypowiedzi, dotyczącej tego, że sam stwierdziłeś o sobie, że masz trochę inteligencji - ale nie widzę tu związku z przejmowaniem się. Dziękuję o poinformowaniu mnie, że przejmuję się tak bardzo pojemnością Twojej głowy, jestem teraz bogatszy o jakiś tam element wiedzy. Z pewnością o taki, że lubisz wypowiadać się za innych, co uważają itd. - czy może, to też znowu pewna forma ironii?
w-o-w-o (692 punktów)Odp: Skupmy się na nauce
Jeśli Wasz dialog ma polegać na wyzywaniu mnie od idiotów, na wyśmiewaniu się z męczarń Popiełuszki, który przede wszystkim był człowiekiem to świadczy nie za dobrze o Waszym forum. Macie jakieś problemy z moderacją ? Na katolickim forum też mają taki problem.
18-01-2010 08:46 
 Ocena 3 na 3
Autografka (10638 punktów)
>Jeśli Wasz dialog ma polegać na wyzywaniu mnie od idiotów, na wyśmiewaniu się z męczarń Popiełuszki, który przede wszystkim był człowiekiem to świadczy nie za dobrze o Waszym forum. Macie jakieś problemy z moderacją ? Na katolickim forum też mają taki problem.

Wyzywałam Cię od idiotów? A może naśmiewałam się z Popiełuszki? Zastanów się proszę, kto tu ma problemy - Ty czy ja.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
18-01-2010 10:18 
 Ocena 1 na 1
obcy gatunek (907 punktów)
>Jeśli Wasz dialog ma polegać na wyzywaniu mnie od idiotów, na wyśmiewaniu się z męczarń Popiełuszki, który przede wszystkim był człowiekiem to świadczy nie za dobrze o Waszym forum. Macie jakieś problemy z moderacją ? Na katolickim forum też mają taki problem.
Wasz, to znaczy czyj? - a tak na marginesie, to chętnie poczekam, na przytoczenie fragmentów gdzie wyzywano Cię od idiotów. Mam nadzieję, że przytoczysz taki fragment, bo wtedy nie wiem, jak określić Twoją wypowiedź - być może, jak powinna wyglądać rozmowa prowadzona według Ciebie?
18-01-2010 14:04 
 Ocena-1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Nie cierpię lenistwa. Ja stwierdziłem fakt. Jak chcesz zobaczyć ten fragment tekstu poszukaj samemu, a nie wyręczaj się innymi.
w-o-w-o (692 punktów)
>Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]

Myślę, że Goethe się mylił. Przecież można być pozbawionym rozumu.
Autografka (10638 punktów)
>Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
>Myślę, że Goethe się mylił. Przecież można być pozbawionym rozumu.

Uprzejmie dziękuję. Ale dlaczego uważasz, że się mylił?

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
17-01-2010 19:45 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Bo może zabraknąć rozumu. I bynajmniej to nie jest aluzja w Twoimi kierunku. Nigdy bym sobie na to nie pozwolił !
17-01-2010 01:16 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
> Nie neguję, że kościół katolicki posiada pieniądze. Ale z tego co wiem obecny system finansowania polega na tym, że sami wierni, zainteresowani tą wiarą wpłacają pieniądze. Myślałem, że w cywilizowanym świecie panuje wolność i każdy może płacić na co mu się podoba ( chociaż nie do końca tak jest ). Chyba, że znowu o czymś nie wiem.

Widać nie wiesz. W Polsce związki wyznaniowe, ze szczególnym uwzględnieniem KK, współfinansowane są z podatków. Także moich.
17-01-2010 14:08 
 0 na 2
w-o-w-o (692 punktów)
Finanoswanie KK z podatków jest niedopuszczalne. Zagłosuj więc na lewicę. Innego wyjścia nie widzę. Właśnie, gdzie ta lewica, gdzie ten ateistyczny elektorat ? U stóp Pana Tuska ?
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
>Finanoswanie KK z podatków jest niedopuszczalne. Zagłosuj więc na lewicę. Innego wyjścia nie widzę. Właśnie, gdzie ta lewica, gdzie ten ateistyczny elektorat ? U stóp Pana Tuska ?
Cytat:
Poproszę o odpowiedź, a nie kolejną, całe szczęście nierozpasaną odmianę pustosłowia. Ja tak nie umiem prowadzić dyskusji.

Szybko sie uczysz.
17-01-2010 18:11 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Dziękuję, może to wpływ nauczania Yale University ?
17-01-2010 19:37 
 Ocena 2 na 2
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
>Dziękuję, może to wpływ nauczania Yale University ?
Niemazaco, moj kuzyn ten kurs od zamków robił na Croydon i tez se chwalił.
17-01-2010 19:47 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Ale czym się chwalił ? Samo sedno kompleksów ? Ja zadałem pytanie, a nie stwierdziłem fakt w poprzedniej wypowiedzi.
17-01-2010 20:02 
 Ocena 3 na 3
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
Przyszedles tu napuszony jak indor prowadzić "pokojowy dialog" a teraz tłumaczysz sie odpisując poważnie na moje bzdury, nie daj sie zwieść, bądź czujny.
w-o-w-o (692 punktów)
Napuszony indor ? Cóż za styl. Skoro spotykam się z takimi określeniami nie dziw się, ze uruchamia się mój system ochronny.
Cieszę się, że powoli wyzbywasz się swojej skorupy. Naprawdę jestem rad ujrzeć Cię prawdziwego, takim jakim naprawdę jesteś.
17-01-2010 19:17 
 Ocena 3 na 3
placownik (17853 punktów)

>widzę dla kościoła niesamowite pole do działania wśród biednych warstw społecznych.

   Nie mnie wytyczać Kościołowi pola do działania, ale nie potrafię oprzeć się wrażeniu, że wśród bogatych miałby pole znacznie szersze. Na brak wdowich groszy przecież nie narzeka, a rzesza tych, którzy będą mieli kłopot z wejściem do Królestwa Niebieskiego większy, niż wielbłąd z przeciśnięciem się przez ucho igielne, stale rośnie.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
w-o-w-o (692 punktów)
>>widzę dla kościoła niesamowite pole do działania wśród biednych warstw społecznych.
>   Nie mnie wytyczać Kościołowi pola do działania, ale nie potrafię oprzeć się wrażeniu, że wśród bogatych miałby pole znacznie szersze. Na brak wdowich groszy przecież nie narzeka, a rzesza tych, którzy będą mieli kłopot z wejściem do Królestwa Niebieskiego większy, niż wielbłąd z przeciśnięciem się przez ucho igielne, stale rośnie.

Mniej narzekania, więcej pracy u podstaw.
18-01-2010 04:27 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Mniej urojeń, więcej rzeczywistości.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Drogi Placowniku - nie ma żadnych zaświatowych bram i igieł, bram w igłach i igieł w bramach. Moralność oparta na zasadzie nagrody w zaświatach tak działa, sprzyja zbrodni, hipokryzji i najzwyklejszej w świecie głupocie.

Ps.: Byłem w Indiach i rzeczywiście widziałem wielbłądy przechodzące przez bramy. Ale one nie były w igłach. Najczęściej były to mniej lub bardziej zachowane resztki fortyfikacji miejskich.
16-01-2010 22:04 
 Ocena 6 na 6
-jad- (18783 punktów)
> Zapytam również : jak inteligentny człowiek może brać pod uwagę możliwość walki z wiarą ? Ta walka jest bezsensowna, ponieważ człowiek ma wpisaną w swoją psychiczną konstrukcję wiarę w wyższy byt, który w pewnym stopniu ukierunkowywuje go w drodze przez życie.

Ukierunkowuje? Byt wpisany w psychiczną konstrukcję? Ergo- człowiek przez swoją psychiczną konstrukcję, byt w niej istniejący ukierunkowuje się sam. Tak?

Mi udało się zrobić mostek, bocznik, by-pass i od razu, bezpośrednio sam siebie ukierunkowuję. Też jest fajnie. Dzięki krótszej trasie straty energii są mniejsze.


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
16-01-2010 22:31 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Poproszę o odpowiedź, a nie kolejną, całe szczęście nierozpasaną odmianę pustosłowia. Ja tak nie umiem prowadzić dyskusji. Pamiętaj, że nie wszyscy myślą tak jak Ty i nie wszyscy widzą świat w Twoich barwach. Duża grupa ludzi wierzy w życie po życiu - wysil się i pomyśl nad tym, że są też inni na tym swiecie.

Bardzo się cieszę, że zwracasz uwagę, aby się nie przemęczyć. Widzisz, ze mną jest zgoła odmiennie - kieruję się w życiu etosem ciężkiej pracy. Czy sens tego podejścia też zanegujesz ? Przerasta Cię on ?
16-01-2010 22:34 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>Widzisz, ze mną jest zgoła odmiennie - kieruję się w życiu etosem ciężkiej pracy.

   Dobrze ci tak.
16-01-2010 23:00 
 Ocena 6 na 6
Ksysu (87 punktów)
Pamiętaj, że nie wszyscy myślą tak jak Ty i nie wszyscy widzą świat w Twoich barwach.

Ty też o tym zapominasz. Nie zgadzamy się z Kościołem, mamy prawo się z nim sprzeczać i robić wszystko by stracił wpływy. Dlaczego? Poszukaj na stronie to się dowiesz. Gdzie Ty tu widzisz agresje?
Nergal jest populistą, podarł Biblie dla SŁAWY. Nie po to by szerzyć racjonalny styl życia. I na forum też nie widać, by ktoś mu klaskał z tego powodu. Po prostu większość osób nie widzi sensu w wyciąganiu sprawy sprzed prawie 3 lat.
18-01-2010 04:21 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Ja nawet jej nie zauważyłem, a cóż dopiero, żebym patrzył
17-01-2010 08:14 
 Ocena 5 na 5
-jad- (18783 punktów)
>Poproszę o odpowiedź, a nie kolejną, całe szczęście nierozpasaną odmianę pustosłowia. Ja tak nie umiem prowadzić dyskusji.

Rozumiem. Widzę, że nie chciałeś zrozumieć sensu mojego porównania ale zapewniam Cię, że jakiś tam jest.

>Pamiętaj, że nie wszyscy myślą tak jak Ty i nie wszyscy widzą świat w Twoich barwach. Duża grupa ludzi wierzy w życie po życiu - wysil się i pomyśl nad tym, że są też inni na tym swiecie.

Wyobraź sobie, że przyszło mi to do głowy. Jednak siłą rzeczy uważam, że mój sposób myślenia jest najwłaściwszy i taki przedstawiam.

>Bardzo się cieszę, że zwracasz uwagę, aby się nie przemęczyć.

To już Ci wytłumaczę. Chodziło mi o straty w dosłownym tego słowa znaczeniu. Nie o duże ilości energii zużywanie ale o jej marnowanie.

>Widzisz, ze mną jest zgoła odmiennie - kieruję się w życiu etosem ciężkiej pracy. Czy sens tego podejścia też zanegujesz ? Przerasta Cię on ?

Sprytnie połączyłeś te dwa pytania.
Nie sensu nie zaneguję, bo jest on dla mnie jasny. Ale spytam Ciebie.
Czy sens tego podejścia objaśnisz czy przerasta Cię to?


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
18-01-2010 04:22 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Cytat:
Duża grupa ludzi wierzy w życie po życiu


A co z szacunkiem wobec prawdy? To się nie liczy?
18-01-2010 11:01 
 Ocena-1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Proponuję żebyś swą "prawdę" wmawiał na siłę samemu sobie, a nie innym. Już byli tacy, którzy na siłę próbowali wytłumaczyć innym ludziom co to jest ta prawdziwa prawda.
18-01-2010 12:05 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Masz mózg. Uszkodź go sobie i zastanów się, co na to dusza.
18-01-2010 14:08 
 Ocena-1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Moc Twoich argumentów skończyła się tam, gdzie zaczyna sie inteligencja i mądrość.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Raczej nadzieja na deal z wymyślonym bogiem i związana z tym wiara. Tam widzę brzeg dla owego końca...
17-01-2010 01:38 
 Ocena 12 na 12
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Czyżby uczestnicy tego forum mieli zamiar zajmować się propagowaniem obrażania innych ludzi, obrażaniem ich uczuć, ich nadziei ?

Dopiero druga Twoja wypowiedź na Forum i jednocześnie drugie już pomówienie jego użytkowników o nieczyste intencje.
"Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka w twoim oku? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata." (Mt 7: 1-5).

>Walka z religiami, które służą nawet pośrednio do ustanowienia wzorca człowieczeństwa jest bezsensowna.

Chyba, że się do ustanowionego wzorca nie pasuje.

>Czy chrześcijaństwo głoszące miłoć do drugiego człowieka jest złe ?

Nie bardzo rozumiem, co znaczy "złe" czy "dobre", ale kłamliwe jest na pewno.

>Można dyskutować o roli kościoła w życiu społeczeństwa,

Póki co - i owszem, można. Gdzieniegdzie.

>ale nie można negować

Kto zabrania? I pod jaką karą?

>podstawowych prawd jakie głosi owa wiara

Żadna wiara nie głosi żadnych prawd.

>w kwestii współżycia jedego człowieka z drugim.

List do Rzymian polecam. Pierwszy do Koryntian takoż. Zdziwisz się, jakie to zasady współżycia propaguje NT (że już tylko do niego się ograniczę).

>Jak inteligentny człowiek, mawiający, że szanuje naukę może w tak bezpretensjonalny sposób obrażać innego człowieka ?

"Bezpretensjonalny"???

>Zapytam również : jak inteligentny człowiek może brać pod uwagę możliwość walki z wiarą ?

Zwyczajnie.

>Ta walka jest bezsensowna, ponieważ człowiek ma wpisaną w swoją psychiczną konstrukcję wiarę w wyższy byt,

Aha. Bo ateiści to przebrani kosmici są przecież.

>Człowiekowi wierzącemu w takowy byt łatwiej jest znosić trudy życia.

Posłuchaj telefonów słuchaczy do Radia Maryja. Przekonasz się, czy łatwiej.

>To, drodzy racjonaliści udowodniła nauka.

Jaka???

>Gdy stłamsi się wiarę rolę nowego, ogólnoziemskiego kultu przejmie pieniądz.

Już dawno przejął, i - dalipan - nic złego w tym nie widzę. Poza tym, że tak słabo mi dane w tym kulcie uczestniczyć... .

>A na to nie powinno się pozwolić, chyba, że chcemy żyć jako finansowi niewolnicy nowej władzy industrialnej epoki - trustów finansowych, koncernów itd.

Bla, bla, bla.

> Nauka w tej sytuacji nie powinna stawać w wojennej opozycji do wiary.

A której konkretnie?

>Powinna za to skupić się na OBNIŻENIU kosztów życia społeczeństw.

Nnnnnno... jak się społeczeństwom np. prąd i gaz odetnie, to i przyoszczędzą zapewne... .

>Ludzie nie musieliby tyrać tyle czasu i więcej swojego życia poświęciliby na swoje pasje.

Gdzie indziej twierdzisz, że etos ciężkiej pracy całkiem Ci odpowiada... .

>Mniej życiowych problemów to mniej szukania nadzieji w irracjonaliźmie.

Tu się akurat zgodzę, na ortografię oko przymykając... .
17-01-2010 17:17 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)Bezpretensjonalny
Masz szanowny uczestniku naszej dyskusji problem ze zrozumieniem słowa - bezpretensjonalny ? Napiszę inaczej - jak inteligentny człowiek może dokonywać tak prostackiego ataku na osobę wierzącą. Teraz zrozumiałeś użycie słowa " bezpretensjonalny" ?
17-01-2010 17:37 
 Ocena 5 na 5
(Alicja)Duda (25557 punktów)Odp: Bezpretensjonalny
> Napiszę inaczej - jak inteligentny człowiek może dokonywać tak prostackiego ataku na osobę wierzącą. Teraz zrozumiałeś użycie słowa " bezpretensjonalny" ?
sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2444009
Używając pewnych słów lepiej skorzystać ze słownika.
17-01-2010 17:53 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Czytając słowo trzeba brać po uwagę kontekst wypowiedzi. Zestawienie słów inteligencja - pretensjonalność nie jest błędem w znaczeniu mojej wypowiedzi. Pytam ponownie. Czy inteligentnemu człowiekowi przystoi atakować innego człowieka w tak bezpretensjonalny ( prosty ) sposób ?
18-01-2010 00:52 
 Ocena 7 na 7
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Masz szanowny uczestniku naszej dyskusji problem ze zrozumieniem słowa - bezpretensjonalny ? Napiszę inaczej - jak inteligentny człowiek może dokonywać tak prostackiego ataku na osobę wierzącą. Teraz zrozumiałeś użycie słowa " bezpretensjonalny" ?

Czuję się zwolniony z obowiązku odpowiadania osobie używającej słowa "bezpretensjonalny", gdy ma na myśli "prostacki".
18-01-2010 01:36 
 Ocena 5 na 5
Adamiak (36436 punktów)
>>... Teraz zrozumiałeś użycie słowa " bezpretensjonalny" ?
>Czuję się zwolniony z obowiązku odpowiadania osobie używającej słowa "bezpretensjonalny", gdy ma na myśli "prostacki".
   Po prostuś stchórzył, big_zydzie, przed siłą bezpretensjonalnych argumentów polikatologa*, wszakże nietuzinkowo wręcz, niestety.

*- unia poligloty-troglodyty z erudytą-geologiem i politowaniem katolickim.
18-01-2010 02:18 
 Ocena-1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Tak. Zdecydowanie udowodniłeś poziom swojej osobowości. Zdecydowanie. Jeśli chcesz mnie dalej obrażać mogę podać Ci swój telefon, a wtedy bedziesz miał możliwość obrazić mnie w cztery oczy. Odwaga boli ?
w-o-w-o (692 punktów)
Nie życzę sobie nazywania mnie troglodytą, tym bardziej, że nie wiesz nawet jak on wygląda. Jestem zdecydowanie bardziej męski i noszę zarost. Acha. Z tego co wiem troglodyci nie dość, że nie noszą bielizny tak jak ja to jeszcze NIE ISTNIEJĄ. Poproszę następnym razem porównać mnie do czegoś bardziej realnego...Może szambo ?
18-01-2010 12:57 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Nie życzę sobie nazywania mnie troglodytą...
   Wolno ci, sobie nie życzyć.

>... tym bardziej, że nie wiesz nawet jak on wygląda.
   Wklej swoją fotkę - zobaczę.

>Jestem zdecydowanie bardziej męski i noszę zarost.
   Za... za co?

>Acha. Z tego co wiem troglodyci nie dość, że nie noszą bielizny tak jak ja to jeszcze NIE ISTNIEJĄ.
   Już tak.

>Poproszę następnym razem porównać mnie do czegoś bardziej realnego...Może szambo ?
   Niech będzie w-o-w-o - się rymuje.
w-o-w-o (692 punktów)
Tak. Patrząc na Twoje wypowiedzi jestem zdecodowanie za tym, aby życie po życiu nie istniało.
18-01-2010 12:54 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Jeśli chcesz mnie dalej obrażać mogę podać Ci swój telefon, a wtedy bedziesz miał możliwość obrazić mnie w cztery oczy. Odwaga boli ?

   W cztery oczy to przez telefon trudno.
   Jeśli masz jakieś kłopoty, to mogę ci podać swój adres, pajacyku.
   Jeśli jeszcze nie masz - tym bardziej.
18-01-2010 02:54 
 Ocena 8 na 8
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)

>   Po prostuś stchórzył, big_zydzie, przed siłą bezpretensjonalnych argumentów polikatologa*, wszakże nietuzinkowo wręcz, niestety.

A Ty musisz mnie tak od razu demusty... degusty... demistyfikować bezgotówkowo zarówno otóż?
17-01-2010 00:56 
 Ocena 13 na 13
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Apel
>Jakikolwiek akt agresji nie jest i nigdy nie będzie związany z ogólnie pojętym rozwojem cywilizacji.

Całkowicie błędne. Niczemu nie zawdzięczamy tylu wynalazków, co wojnom. A i terytorialne szerzenie się cywilizacji od zawsze drogą wojny się dokonywało.

>Czemu zdecydowana większość uczestników tego forum jest zwolennikami czynienia komukolwiek przykrości ?

Nie zauważyłem jakoś. Ale dopiero pół roku tu bywam... .

>Proszę pamiętać, że jest grupa ludzi, którzy upatrują sens swojego istnienia w wierze katolickiej.

W tym kraju się tego nie da zapomnieć .

> APELUJĘ DO RACJONALISTÓW ! Pozostawmy wiarę jako oddzieloną od nauki sferę.

To co, już badać jej nie wolno? Socjologii religii chcesz zakazać?

>APELUJĘ DO OBROŃCÓW wiary !

Pomyliłeś adresy. Może tutaj spróbuj.

>Uszanujmy zdanie ludzi niewierzących, przecież na tym polega wolność jednostki.

Wytłumaczą Ci, że całkiem na czym innym. Rozdział 1, punkt 13 polecam.

>Teraz jest spokój spowodowany pewnym rodzajem ładu ekonomicznego. Gdy tego ładu zabraknie, a społeczeństwa poczują zagrożenie swej egzystencji dotychczasowy brak dialogu doprowadzi do zapłonu machiny unicestwienia.

Gdy zabraknie ładu ekonomicznego, wcześniejszy dialog, czy jego brak, przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie... .

>Ludzie, zdajcie sobie sprawę, że przez ton Waszych agresywnych wypowiedzi stajecie się zarzewiem przyszłego konfliktu.

Myślę, że odrobinę przeceniasz moce sprawcze tutejszych Forumowiczów .

> Rozmowę po której obie grupy są wzbogacone.

Jasne . Na początku my mieliśmy ziemię, a misjonarze Biblię. Uczyli nas, że podczas modlitwy oczy powinniśmy mieć zamknięte. Gdy je otworzyliśmy, my mieliśmy Biblię, a misjonarze ziemię (Jomo Kenyatta).

>Czyż nie na tym polega odpowiednie obcowanie człowieka z drugim człowiekiem ?

Co się uznaje za "odpowiednie" obcowanie, silnie od konkretnych okoliczności zależy... .
17-01-2010 14:34 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Czyż nie napisałem wystarczająco zrozumiale, że jestem zwolennikiem rozdziału państwa od kościoła ? Czy jądro mojego przesłania jest aż tak niedostrzegalne ? Niech powtórzenie mojego apelu będzie dodatkowym promieniem oświetlającym podstawy przesłania jakie kieruję do Was jak i do wierzących.

Płyniemy na tej samej łodzi po częstokroć wzburzonych falach. Nauczmy się rozmawiać ze sobą, a nie próbować wyrzucać inaczej myślących za burtę. Poniżając uczucia innych doprowadzicie do otwartego konfliktu.

Ateiści i wierzący rozdrapują ranę, która z czasem zaropieje i stanie się siedliskiem bakterii wojny.

A co do wojny Panie Big Zyd. Proszę opiewać jej pozytywy wśród grobów mojej rodziny wymordowanej we Lwowie. Czy systemy rakietowe i reakacja łancuchowa tak bardzo wpłyneły na poziom życia jednostki ? Jeszcze raz powtórzę - nauka musi dać ludzkości możliwość obniżenia kosztów życia.
18-01-2010 01:46 
 Ocena 8 na 8
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
> Niech powtórzenie mojego apelu będzie dodatkowym promieniem oświetlającym podstawy przesłania

Dziękuję w imieniu własnym i innej Ciemnoty tu obficie zalęgłej.

>Płyniemy na tej samej łodzi po częstokroć wzburzonych falach. Nauczmy się rozmawiać ze sobą, a nie próbować wyrzucać inaczej myślących za burtę.

Miejsca więcej będzie .

>Poniżając uczucia innych doprowadzicie do otwartego konfliktu.

Po pierwsze - nikt tu nie poniża uczuć wierzących. Po drugie: otwarte konflikty wybuchają wtedy, gdy przynajmniej jedna ze stron dojdzie do wniosku, że jej się to opłaci. Uczucia nie mają tu nic do rzeczy - poza tym, że służą do mobilizacji użytecznych idiotów. Po trzecie: uczucia religijne obrażone są i będą zawsze - po to tylko istnieją.

>Ateiści i wierzący rozdrapują ranę, która z czasem zaropieje i stanie się siedliskiem bakterii wojny.

Pust' wsiegda budiet sołnce, pust' wsiegda budiet niebo... .

>A co do wojny Panie Big Zyd. Proszę opiewać jej pozytywy

Niczego nie opiewałem, a stwierdziłem oczywisty fakt. Powszechnie znany zresztą.

>wśród grobów mojej rodziny wymordowanej we Lwowie.

Wzruszyć się mam, czy co?

>Czy systemy rakietowe i reakacja łancuchowa tak bardzo wpłyneły na poziom życia jednostki ?

Tak. Dzięki broni jądrowej i wytworzonej przez nią równowadze strachu nie było dotąd III wojny światowej.

>Jeszcze raz powtórzę - nauka musi dać ludzkości możliwość obniżenia kosztów życia.

Koszty życia, to koszty jakie płacą jedni ludzie innym ludziom. Ale komu płaci ludzkość jako całość???
18-01-2010 02:08 
 Ocena 6 na 6
Adamiak (36436 punktów)
>> Niech powtórzenie mojego apelu będzie dodatkowym promieniem oświetlającym podstawy przesłania
>Dziękuję w imieniu własnym i innej Ciemnoty tu obficie zalęgłej.
         

>>...a nie próbować wyrzucać inaczej myślących za burtę.
>Miejsca więcej będzie .
   Wywalimy kler za burtę - upijemy się jogurtem.
w-o-w-o (692 punktów)
Och. Widzę kolejną wypowiedź abstrakcyjnie ujmującą troskę, aby ktoś nie poczuł się obrażony. Podobno tu nie obrażamy ? Czyżby ?
18-01-2010 08:11 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Och. Widzę kolejną wypowiedź abstrakcyjnie ujmującą troskę...
   Bo nie umię bezpretensjonalnie.

>Podobno tu nie obrażamy ?
   Gdzieś to przeczytał?
w-o-w-o (692 punktów)
Jedyne co potrafisz - trzymać się zasad panujących w piaskownicy. Czekam na jakąkolwiek Twoją wypowiedź zawierającą choć krztynę kryrtycyzmu. Co do tego, że jesteś poliglotą i wielkim znawcą języka polskiego nie mam żadnych wątpliwości. Takie uczepienie się jednego i to wyimaginowanego faktu jest charakterystyczne dla człowieka, który nie ma za dużo do powiedzenia.
18-01-2010 10:56 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Jedyne co potrafisz - trzymać się zasad panujących w piaskownicy.
   Powiem ci w zaufaniu, że to wcale nie są złe zasady.

>Czekam na jakąkolwiek Twoją wypowiedź zawierającą choć krztynę kryrtycyzmu.
   Ale o jaki krytycyzm ci chodzi? Wobec którego z wątków czy podwątków?

>Co do tego, że jesteś poliglotą i wielkim znawcą języka polskiego nie mam żadnych wątpliwości.
   Eh, żebyż to była twoja jedyna pomyłka, eh!

>Takie uczepienie się jednego i to wyimaginowanego faktu jest charakterystyczne dla człowieka, który nie ma za dużo do powiedzenia.
   To i obrażanie sobie wyimaginowałeś waćpan bezpretensjonalnie? I do czego tu się odnieść.
w-o-w-o (692 punktów)
>>Och. Widzę kolejną wypowiedź abstrakcyjnie ujmującą troskę...
>   Bo nie umię bezpretensjonalnie.
>>Podobno tu nie obrażamy ?
>   Gdzieś to przeczytał?

Uczucia nie mają tu nic do rzeczy - poza tym, że służą do mobilizacji użytecznych idiotów ( Twój cytat )

No więc napisałeś to czy nie ? Bo jeśli powiesz, że nie to co na to mówią lekarze ?
18-01-2010 11:02 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>>Podobno tu nie obrażamy ?
>>   Gdzieś to przeczytał?
>Uczucia nie mają tu nic do rzeczy - poza tym, że służą do mobilizacji użytecznych idiotów ( Twój cytat )
   Podoba mi się. {skromny}

>No więc napisałeś to czy nie ?
   Ale co, w-o-w-o? Że "gdzieś to przeczytał?" - więc ponawiam pytanie.

>Bo jeśli powiesz, że nie to co na to mówią lekarze ?
   Na ogół c'est la vie.
Ksysu (87 punktów)
>Och. Widzę kolejną wypowiedź abstrakcyjnie ujmującą troskę, aby ktoś nie poczuł się obrażony. Podobno tu nie obrażamy ? Czyżby ?

Cytat:
Bycie politycznie poprawnym jest jak wrzód na...

Jakby to kogoś interesowało jest to cytat z wystąpienia Jeffa Dunhama ;]
w-o-w-o (692 punktów)
Piszesz, że nikt tu nikgo nie obraża, a sam przed chwilą nazwałeś część ludzi idiotami. Tak więc powiem Panu tylko jedno. Żegnam, nie będe dyskutował z rozmówcą, który reprezentuje sobą kompletne NIC.
18-01-2010 02:57 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Piszesz, że nikt tu nikgo nie obraża, a sam przed chwilą nazwałeś część ludzi idiotami. Tak więc powiem Panu tylko jedno. Żegnam, nie będe dyskutował z rozmówcą, który reprezentuje sobą kompletne NIC.

BUHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!! Gdzie?
w-o-w-o (692 punktów)
Jeśli umiesz czytać ze zrozumieniem to wystarczy skierować wzrok powyżej tej wypowiedzi ku górze.
18-01-2010 14:19 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli umiesz czytać ze zrozumieniem to wystarczy skierować wzrok powyżej tej wypowiedzi ku górze.

Obawiam się, że Twój sposób rozumienia pozostanie mi na zawsze niedostępny . Nikogo personalnie jeszcze nie nazwałem tu idiotą. Choć przyznam, że trzymam się resztką sił... .
Aha! Zdanie:
>Uczucia nie mają tu nic do rzeczy - poza tym, że służą do mobilizacji użytecznych idiotów.
...napisałem ja, nie zaś Adamiak. Tyle na temat czytania ze zrozumieniem.
Spocznij.
w-o-w-o (692 punktów)
>Czy systemy rakietowe i reakacja łancuchowa tak bardzo wpłyneły na poziom życia jednostki ?

Tak. Dzięki broni jądrowej i wytworzonej przez nią równowadze strachu nie było dotąd III wojny światowej.

Całe szczęście istnieją skini. Dzięki temu mamy równowagę strachu w społeczeństwie. Tak ? O tym rozmawiamy ?
18-01-2010 14:10 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>> systemy rakietowe i reakacja łancuchowa
> skini.

Już nie wiem, w-o-w-o, o czym rozmawiacie. Naradźcie się ze sobą i ustalcie.
oportunista (1711 punktów)
Wyluzuj, jesteś tutaj świeży, nie rozumiesz jeszcze mentalności jaka tu panuje, ale szybko zdaje się uczysz. Sam wyłączyłem się z dyskusji, bo czasem lepiej poobserwować z boku, niż folgując emocjom pędzić na oślep. Rzuciłem zdaje się bardzo prosty temat, czy inteligentny uzdolniony człowiek musi się zeszmacić żeby zaistnieć, choć wcale mu to niepotrzebne by odnieść sukces i czym jest dziś odwaga. Policz ile tak na prawdę było odpowiedzi na temat, ile zaś uwolniło się negatywnej energii. Masz racje, wzajemny szacunek mógłby być podstawą prawidłowych relacji między ludźmi, szacunek niczym magiczny klucz otworzy drogę do wzajemnego porozumienia, gdy się to stanie nie będziemy już mieli się co spierać i to będzie koniec nas jako gatunku. Sensem naszego istnienia jest walka, nie ważne o co byleby ostro i po bandzie. Nikt nie ma patentu na rację, więc niby dlaczego nie ma być ona po mojej stronie. Życzę więc celnych ripost i pieprznych postów, dystansu do siebie i adwersarzy.

Pozdrawiam.
17-01-2010 14:52 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
>Teraz jest spokój spowodowany pewnym rodzajem ładu ekonomicznego. Gdy tego ładu zabraknie, a społeczeństwa poczują zagrożenie swej egzystencji dotychczasowy brak dialogu doprowadzi do zapłonu machiny unicestwienia.

Gdy zabraknie ładu ekonomicznego, wcześniejszy dialog, czy jego brak, przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie...

Proszę to uzasadnić. Strzela Pan jakimiś zdawkowymi stwierdzeniami jak z karabinu. Czysty brak polemiki.
18-01-2010 01:05 
 Ocena 9 na 9
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>Gdy zabraknie ładu ekonomicznego, wcześniejszy dialog, czy jego brak, przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie...
>Proszę to uzasadnić. Strzela Pan jakimiś zdawkowymi stwierdzeniami jak z karabinu. Czysty brak polemiki.

A zdawało mi się, że nietrudne... . Pomalutku: gdy ludziom brakuje podstawowych artykułów potrzebnych do życia tudzież poczucia bezpieczeństwa fizycznego (a tak się dzieje, gdy upada ład ekonomiczny), w kąt idą "dialogi" w lepszych czasach prowadzone, a decydujące staje się, kto silniejszy. Najświeższy przykład: Haiti.
w-o-w-o (692 punktów)
Przy pomocy opisu tak oczywistej prawdy próbujesz sam przed sobą udowodnić, że ja tego nie rozumiem. Daremnie. Nie starasz się zrozumieć tego co Twój rozmówca ma do powiedzenia i takie są tego skutki. Ale nie martw się..Ach...Przepraszam, wiem, że się nie martwisz...
Jako mieszkaniec Europy zdaj sobie sprawę, że dodatkowy konflikt religijny i to jeszcze w niespokojnych czasach przysporzy dodatkowych cierpień. Myślisz, że Europa targana wewnętrznym konfliktem poradzi sobie w razie konfliktu z takimi molochami jak Chiny lub Rosja ?
Jeśli jesteś zwolennikiem zjednoczonej Europy to postaraj się też zjednoczyć z chrześcijanami w ich odczuciach. Może być wspólna waluta, wspólny rząd, wspólna gospodarka, ale co z ludźmi ? Co z mieszkańcami podparyskich slumsów ? Co z cyganami ? Zastanów się nad wartością dialogu.
I pamiętaj - ja nie zapomniałem o Twojej pochwale wojny. Owa pochwała koliduje z Twoimi, wcześniejszymi wypowiedziami pełnymi troski o prawa ateistów. Zbyt dużo lamentów o losie jednej z grup społeczeństwa jakim są ateiści - szanuję i popieram Wasze postulaty - za mało dyskusji o naprawdę potrzebujących pomocy. Co z cyganami ? Byłeś kiedyś w okolicach Nowego Dworu Mazowieckiego ? Co z bezdomnymi ? Co z emerytami i rencistami, których nie stać na życie w dosłownym tego słowa znaczeniu ? Co z samotnymi matkami zostawionymi na pastwę losu przez nieodpowiedzialnych jegomościów nazywających samych siebie "mężczyznami" ? Nikt Was nie dręczy, nie torturuje, nie bije po nocach. Zdajcie sobie sprawę, że świat nie kręci się dookoła Was. Są też inni. Nie masz przeciwko mnie jakichkolwiek argumentów ponieważ zdajesz sobie sprawę, że jestem człowiekiem wyzbytym przywiązania do jakiejkolwiek formy wiary, wyzbytym jak ja to nazywam "przesadyzmu", a przede wszystkim daleki od lamentowania o swoim losie. Mam tę przewagę, że biorę życie takim jakie jest i zdaję sobie sprawę z siły komunikacji międzyludzkiej.
Dziękuję za dyskusję z Panem i jestem naprawdę wdzięczny za to, że po raz kolejny poczułem się bogatszy o nowe doznania.

Z poważaniem w-o-w-o
18-01-2010 05:44 
 Ocena 8 na 8
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Przy pomocy opisu tak oczywistej prawdy próbujesz sam przed sobą udowodnić, że ja tego nie rozumiem.

Domagałeś się uzasadnienia, więc i je podałem. Uprzejmy być chciałem. Niebacznie.

>Daremnie.

I daremnie... .

> Jako mieszkaniec Europy zdaj sobie sprawę, że dodatkowy konflikt religijny i to jeszcze w niespokojnych czasach przysporzy dodatkowych cierpień.

Tak się zabawnie składa, że żyjemy w najspokojniejszej epoce, jaka kiedykolwiek istniała - czy to w Europie, czy na świecie w ogóle. Ale niełatwo to dostrzec Mesjaszom od Pouczeń Moralnych z Wyżyn Głębokiego Zatroskania.

>Myślisz, że Europa targana wewnętrznym konfliktem poradzi sobie w razie konfliktu z takimi molochami jak Chiny lub Rosja ?

A przedwczora to stryjek już jednego Kitajca aże pod samem Sędziszowem widzieli!!!

> Jeśli jesteś zwolennikiem zjednoczonej Europy to postaraj się też zjednoczyć z chrześcijanami w ich odczuciach.

Sam się zjednocz.

>Może być wspólna waluta, wspólny rząd, wspólna gospodarka, ale co z ludźmi ?

Też wspólni?

> I pamiętaj - ja nie zapomniałem o Twojej pochwale wojny.

Będzie wpierdol, oj, będzie... .

>Co z mieszkańcami podparyskich slumsów ? Co z cyganami ? (...)
>Zbyt dużo lamentów o losie jednej z grup społeczeństwa jakim są ateiści - szanuję i popieram Wasze postulaty - za mało dyskusji o naprawdę potrzebujących pomocy. Co z cyganami ? Byłeś kiedyś w okolicach Nowego Dworu Mazowieckiego ? Co z bezdomnymi ? Co z emerytami i rencistami, których nie stać na życie w dosłownym tego słowa znaczeniu ? Co z samotnymi matkami zostawionymi na pastwę losu przez nieodpowiedzialnych jegomościów nazywających samych siebie "mężczyznami" ?

A wierszy to Ty aby nie pisujesz?

>Nikt Was

Tu każdy pisze za siebie. "Waszości", "Naszości" poszukaj sobie gdzie indziej.

>Zdajcie sobie sprawę, że świat nie kręci się dookoła Was.

Jak wyżej.

>Nie masz przeciwko mnie jakichkolwiek argumentów

To prawda - nie mam . Acz z innych powodów niż sądzisz .

>jestem człowiekiem wyzbytym przywiązania do jakiejkolwiek formy wiary,

Eee, nie gadaj - wiary w Siebie Ci nie brak .

>wyzbytym jak ja to nazywam "przesadyzmu", a przede wszystkim daleki od lamentowania o swoim losie.

Nic, ale to nic, Cię tak czasem nie kusi serdecznie się nad Sobą użalić? Choćby ociupinkę? Tak w przerwie między lamentem nad bezdomnymi cyganami z Paryża a samotnymi matkami na emeryturze? No, tak... wtedy swoją porcję dostają chore dzieci w Kamerunie. No, no - podziwiam. Wielkie Serce. Wielkie.

>Mam tę przewagę, że biorę życie takim jakie jest i zdaję sobie sprawę z siły komunikacji międzyludzkiej.

Samoświadomością imponujesz mi po zęby, ale ładnie to tak bezwzględnie tę przewagę wykorzystywać?

> Dziękuję za dyskusję z Panem i jestem naprawdę wdzięczny za to, że po raz kolejny poczułem się bogatszy o nowe doznania.

Błogosławieni Ubodzy Duchem albowiem ich jest Królestwo Niebieskie .
18-01-2010 10:24 
 Ocena 3 na 3
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Dorośnie do "dokowskiego" czy jednak nie?
w-o-w-o (692 punktów)
Tak się zabawnie składa, że żyjemy w najspokojniejszej epoce, jaka kiedykolwiek istniała - czy to w Europie, czy na świecie w ogóle. Ale niełatwo to dostrzec Mesjaszom od Pouczeń Moralnych z Wyżyn Głębokiego Zatroskania.

Tak się zabawnie składa, że przed każdą wojną powtarzano podobne stwierdzenia. Proszę zgłębić się w historię, a nie nucić z lenistwa stare jak świat argumenty.
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)Odp: Nergalu, miej jaja!
>polecam wszystkim zgrabnym ateistom i nie tylko, szkoda że nie moje.
Czyli znowu "Żydzi, Masoni i Cykliści"!!! Tylko co ma do tego ateizm? Doprawdy paradne jak mawiano onegdaj. "-" jak od Łagiewnik do Lichenia!!! Nie za link, tylko za komentarz.

JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Cytat:
Guzik pan podrzesz, bo jaj starczyło na Biblię. Chrześcijanom zawsze łatwo dać po pysku i w pysk napluć, bo nie podpalą, nie pobiją, nie zgwałcą kobiety. Nie oddadzą, nadstawią drugi policzek, końcem końców na własną zgubę.


Wśród wyznawców wszystkich religii, tych które istnieją i tych, które już przestały istnieć, osoby wyznające chrześcijaństwo, niejednokrotnie za namową swoich autorytetów religijnych, zabiły największą ilość ludzi.

Cytat:
Panie Nergalu, no to mam pomysła - drzyj pan Koran!


Moim zdaniem nie istnieją święte książki, zatem darcie którejkolwiek nie ma innego znaczenia, poza takim, że niszczy się jeden egzemplarz dzieła piśmiennictwa. Tutaj dodam dla amatorów darcia, że tylko Koran w oryginalnym języku (czyli po arabsku) jest dla muzułmanów święty (przypominam to też muzułmanom). Moim zdaniem ostentacyjne niszczenie ksiąg uważanych za święte jest infantylne. Mam nadzieję, że nastaną kiedyś czasy, kiedy Biblia nie będzie najczęściej drukowaną książką w historii, lecz jej miejsce zajmie lektura bardziej na taki zaszczyt zasługująca.

Cytat:
Religia to dla pana zło, ale nie każda - tylko ta, która w pysk nie daje, a której akurat wokoło najwięcej. Masz pan szczęście, Nergalu, bo gdyby chrześcijanin nie był przez swą wiarę wytresowany do takiego miłosierdzia, dawno miałbyś pan pod żebrami kilka kos - pan to wiesz.


Jeszcze raz przypomnę o największej liczbie ofiar i największej ilości zadanych tortur, jakich dopuścili się chrześcijanie.
konstruktywista (15 punktów)
Cytat:
Jeszcze raz przypomnę o największej liczbie ofiar i największej ilości zadanych tortur, jakich dopuścili się chrześcijanie.

A jak Kolega to policzył?
17-01-2010 21:52 
 Ocena 2 na 2
bockxer I (1165 punktów)

>A jak Kolega to policzył?

Może spojrzał na to, a lista jest niekompletna...

exchristia(*)people-have-been-killed-by.php
18-01-2010 04:09 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
A dlaczego kolega pyta? Wystarczy najprostsze przybliżenie... No i pomyślenie o tym, że większość kolonialistów to byli chrześcijanie, jak także większość uczestników I i II wojen światowych.
w-o-w-o (692 punktów)
Z tego co wiem Stalin był ateistą. Hitler do wierzących chyba się nie zaliczał. Rewolucja francuska to pewnie przewrót katolików ?
18-01-2010 10:56 
 Ocena 3 na 3
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Zapomina się, że po Rewolucji Francuskiej Francja stała się na niemal wiek ultrakatolicka. Wybacz, ale chcesz być rozjemcą etc... Zatem nie skłaniaj mnie do wpisania 2000 stron podręcznika historii tutaj. Sam poszukaj. Miej oczy otwarte. A propos Francuzów katolików polecam wojny w Algierii w XIX wieku i inne. Pozatym sądzisz, że Rewolucja Francuska pochłonęła więcej ofiar niż wojna XXX letnia? Dodajmy też, że Robespierre zadekretował wiarę w istotę najwyższą, zaś Napoleon w przededniu swoich największych bitew podpisał konkordat z papieżem.
18-01-2010 11:44 
 Ocena 2 na 4
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Kilka fotek. Niemcy, Chorwacja, Hiszpania, Włochy. Połowa XX wieku.





















17-01-2010 14:37 
 Ocena-2 na 2
w-o-w-o (692 punktów)
>Wśród wyznawców wszystkich religii, tych które istnieją i tych, które już przestały istnieć, osoby wyznające chrześcijaństwo, niejednokrotnie za namową swoich autorytetów religijnych, zabiły największą ilość ludzi.

Co to za bzdury ??? Pan reprezentuje formę paranoicznej pseudonauki związanej ze statystyczną historią ! Skąd Pan wziął takie dane ? Poproszę o źródła, poproszę o podanie opracowań naukowych. Czekam !
17-01-2010 15:10 
 Ocena 4 na 4
(Alicja)Duda (25557 punktów)

>Co to za bzdury ??? Pan reprezentuje formę paranoicznej pseudonauki związanej ze statystyczną historią ! Skąd Pan wziął takie dane ? Poproszę o źródła, poproszę o podanie opracowań naukowych. Czekam !
Czy zawsze prowadzisz dialog takim tonem
17-01-2010 15:27 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Przeczytaj moje wcześniejsze wypowiedzi to bedziesz miał odpowiedź. Przepraszam, że się zdenerwowałem i proszę o wybaczenie. Zawsze miałem problem z poskromieniem własnej, impulsywnej natury podczas czytania pseudonaukowych wywodów okłamujących ludzi. Przykro mi, ale nie ma jakichkolwiek danych wskazujących, że chceścijanie to najwięksi mordercy na świecie.
18-01-2010 04:12 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
To bardzo proste. Masz i miałeś osoby wyznające hinduizm, islam, taoizm. Masz i miałeś osoby wyznające chrześcijaństwo w wielu jego odmianach - katolicyzm, prawosławie, protestantyzm etc. A teraz po prostu zastanów się, kto zabił najwięcej ludzi. I kto najwięcej ludzi torturował, często w imię wiary. Możesz w to wliczyć walki pomiędzy chrześcijanami, ale możesz liczyć nawet bez chrześcijan zabitych przez chrześcijan. Jeśli prawda jest dla ciebie denerwująca, to mnie się nie czepiaj. Mnie ona nie denerwuje.
18-01-2010 10:35 
 Ocena-1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Mnie denerwuje pseudonaukowe podejście do historii. Odpowiem prośbą o podsunięcie mi pod nos opracowań na ten temat. Jakoś nie mogę uwierzyć w ten populizm...Racjonalistyczny populizm..Brzmi ciekawie.
18-01-2010 11:03 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Pomyś, policz, później się denerwuj. Osoby wyznające chrześcijaństwo zabiły najwięcej ludzi na przestrzeni swoich dziejów - oto moja teza. Jeśli chcesz porównać z muzułmanami, porównaj relacje z krucjat obu stron, albo zachowanie abd el Kadera w Algierii na tle zachowania generałów francuskich. I porównaj wiele rzeczy. Czasem znajdziesz więcej przemocy u muzułmanów, ale zdecydowanie rzadziej. Kto poza tym? Taoiści, konfucjaniści, buddyści - nie sądzę, aby mieli więcej krwi na rękach niż chrześcijanie. W Chinach było znacznie mniej wojen niż w Europie, czy w Indiach, zaś cena ludzkiego życia była do XIX wieku większa niż u nas. Indie i hinduiści - też nie sądzę. Jakie masz jeszcze religie? Starożytno - egipską? Nawet gdyby chcieli zabić wielu ludzi, to przecież było ich mniej w danej epoce niż mieszkańców współczesnych dużych miast. Pozatym wbrew groźnym filiom o mumiach Egipcjanie byli dość pogodnym narodem. Masz pozatym Majów, Azteków i Inków - można by policzyć krew na ich rękach, gdyby chrześcijanie niemal wszystkich nie zmasakrowali, a już na pewno tych, którzy znali swoją kulturę.

Zatem przestań się pukać w głowę i wracaj na Frondę, bo tam twoje miejsce. DO obiektywizmu ci nader daleko.
w-o-w-o (692 punktów)
Tak samo proste jak dla wariata 2+2=środa.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
A w czwartek - Fronda - pamiętaj.
20-01-2010 20:05 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Nie czytam "Frondy" od kiedy zapoznałem się z rozważaniami jej autorów...Zaznaczę, że nie wypieram się faktów historycznych wskazujących na mordy dokonywane przez tzw. chrześcijan. Równocześnie podkreślam, że istniały totalitaryzmy antyreligijne takie jak stalinowski komunizm.
Reasumując - ekstremizm grozi nam zewsząd. A pożywką dla niego jest odrzucanie poza margines ludzi o określonych poglądach. Człowiek odsunięty na bok, niewysłuchany, staje się podatny na agresję, na populistyczny głos poparcia.
Cały czas podkreślam, że jedynym rozwiązaniem jest całkowity rozdział wiary od państwa, a jednocześnie zagwarantowanie całkowitej nietykalności sfery uczuciowej jednostki. Najważniejsze byłoby tutaj dokładne, wręcz hiperdokładne sprecyzowanie pojęcia urażenia tejże sfery uczuciowej. Niedopuszczalnym staje się uznanie programu telewizyjnego, w którym astrofizycy powiedzą - nie ma Boga, za atakujący wierzących. Ale już publiczne palenie krzyża należy wpisać do kategorii obraźliwych zachowań. Podobnie sprawa ma się z aborcją, eutanazją i wieloma innymi "problemami". Czy fakt, że państwo pozwola na taką ewentualność oznacza, że nakazuje dokonywać tych czynności ? Nie. Daje mozliwość wyboru. Nieraz ciężkiego i bolesnego. Problemem byłoby gdyby państwo nawoływało kobiety do usunięcia ciąży. Ludzie muszą mieć poczucie, że ich państwo dba o społeczną równowagę, o uszanowanie wszystkich poglądów, a każdemu kto zechce zachwiać tę społeczną stabilność władza państwowa to uniemożliwi. Czyżby wymagałoby to rewolucji prawnej ? Spisania na nowo konstytucji ? Nie wiem. Na pewno edukacja staje się tutaj decydującym czynnikiem. Wpojenie ludziom, że jesteśmy różniącą się jednością ( jakkolwiek abstrakcyjnie to by nie brzmiało ) i pokazanie przy pomocy nauki ( historia ) do czego prowadzą wewnętrzne konflikty oparte na agresji i braku chęci wysłuchania drugiej strony sporu. Mozolna praca u podstaw, tylko tym można coś osiągnąć. Innaczej czeka nas narastający konflikt coraz bardziej podsycany przez populistów, aż do zapłonu, nowej wojny. I nikt mi nie wmówi, że nie ma ryzyka nowego, nawet światowego konfliktu, przedstawiając przeważnie ekonomiczne argumenty.
20-01-2010 22:08 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Dziękuję za ciekawą wypowiedź wowo . Z tym twoim postem zgadzam się. Moim zdaniem konstytucja naszego kraju nie jest wcale taka zła, tylko rząd ją łamie, a także ludzie religijni. Oczywiście, nie uważam, że narzucanie komukolwiek poglądów na siłę ma sens. Powinien starczyć dobry przykład uczciwego podejścia do prawdy, do faktów, do ich interpretacji. Przestrzeń publiczna powinna być neutralna światopoglądowo. Powinno się też dbać o to, aby na przykład nauczyciele biologii nie szerzyli swoich chrześcijańskich poglądów kosztem pełnionych obowiązków (nie powinni wypowiadać się pogardliwie o ewolucji, lub być kreacjonistami). Niszczenie symboli religijnych na oczach ludzi którzy są do nich przywiązani nie przynosi nikomu żadnych korzyści. Natomiast na przykład na wydziałach historii powinno się uczyć przedstawiania uczciwej i obiektywnej historii chrześcijaństwa. To mogłoby obrażać uczucia religijne chrześcijan, ale bywa, że zakochujemy się w niewłaściwym obiekcie.
w-o-w-o (692 punktów)
Chrześcijanin poprzez przedstawiane mu fakty historyczne musi
zrozumieć, że póki jego religia będzie ekspansywna póty będzie
dochodziło do konfliktów. Wierzącemu trzeba pomóc zrozumieć, że
wiara, którą wyznaje ma obejmować tylko i wyłącznie jego własną
przestrzeń rozumianą jako doznania, przeżycia, nadzieje.
Równocześnie trzeba mu uświadomić i udowodnić zarazem, że nikt
nigdy nie przekroczy progu tej przestrzeni. Zakazami, nakazami,
obrazą, wyśmianiem, odrzuceniem. I, że państwo będzie tego
pilnowało, ale tylko pod jednym warunkiem - że sam nie będzie
chciał wkroczyć w czyjąś przestrzeń.
Trzeba wytłumaczyć, że chrześcijanie to tylko podzbiór
obok innych podzbiorów zawierających się w zbiorze, który można
nazwać "ładem".

To ład społeczny ma być nadrzędny. Ład poparty prawem surowo
karzącym krzywdzenie ludzi. Taką matematyczną malowanką można
chrześcijanom jako tako wytłumaczyć, że ateiści jako jeden z
podzbiorów też przestrzegają podstawowych zasad moralnych,
które precyzuje i narzuca zbiór "ładu".

Jak myślicie, czemu kościół tak bardzo dba o to, żeby
postrzegano Was jako niemoralnych propagatorów chaosu ? Bo boi
się, że większość chrześcijan dostrzeże w Was takiego samego
człowieka. Człowieka który też dba o swoją rodzinę, martwi się
o swój kraj, kocha, współczuje i nie chce krzywdy drugiego. I
wcale NIE POTRZEBUJE do tego wiary !!! Kościołowi ateistyczne
ataki są na ręke. Sam je podjudza stawiając się równocześnie w
pozycji atakowanego. Pozostaje więc wyzwanie - tępienie
wszelkich zachowań rażących druga stronę. Pokazujcie im nie
tylko dowody naukowe, ale przede wszystkim samych siebie, swoje
człowieczeństwo, swoją troskę o światowy pokój.
Na koniec dodam, że nie jestem wrogiem chrześcijaństwa. Chcę
doczekać czasów, kiedy wierzący w tę religię będą odcięci od
populistycznych krzyków dochodzących z najwyższych, kościelnych
stanowisk. I w tym jest Wasza rola - kościół sam się nie
naprawi...Trzeba go wchłonąć do zbioru "ładu" na określonych
zasadach. Inaczej zbieg pewnych, złych okoliczności może stać
się przyczyną kolejnej światowej tragedii. Coś mi się zdaje, ze
demokracja jest za miękka na takie wyzwanie.
21-01-2010 00:35 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>Coś mi się zdaje, ze
>demokracja jest za miękka na takie wyzwanie.

Demokracja musi okazać się wystarczającą twarda. W innym przypadku, powstanie ład, zwany obrazowo, zamordyzmem. A chyba nie o to nam chodzi.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
21-01-2010 00:41 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Istotą chrześcijaństwa jest misyjność. Oni nie mogą nie gwałcić nie swojej przestrzeni.
w-o-w-o (692 punktów)
Trzeba przewartościować pojęcie misyjności chrześcijaństwa. Czy wewnętrzna walka z egoizmem i przydawanie sobie cnót to nie misja jaką może zlecać kościół swoim wiernym ?
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Pozostaje jeszcze kwestia dzieci, czy są one własnością rodziców do tego stopnia, aby być obiektami misyjnych starań? Oraz definicja cnót. W każdej religii główną cnotą jest podtrzymywanie jej marki, jej symboli i jej struktur. Czy to jest rzeczywiście cnota? Ale oczywiście, zakaz skłaniania innych (nie własnych dzieci) do "Jedynie Słusznej" to krok we właściwym kierunku.
21-01-2010 15:14 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Dzieci. Obowiązkiem rodziców jest przekazywać im to co najlepsze. Uczyć życia. Siły indywidualności. My z żoną postanowiliśmy nie chrzcić naszego dziecka. To będzie jego wybór. Gdy dorośnie samo zdecyduje. Myślę, że to najzdrowsze podejście.

22-01-2010 01:55 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Z pewnością to najzdrowsze podejście . Gratuluję rozsądku i odwagi . Natomiast w przypadku większości jest to pewien problem. Zdarzają się też przypadki skrajne - amerykańscy amisze, którzy chcą żyć w XVIII wieku i zmuszają do tego dzieci; ludzie z wysp indyjskich, którym dano prawo do życia na poziomie pierwotnym, ale oczywiście dzieci umierają jak w neolicie, bardzo często - rodzi się pytanie, na ile wolno stawiać prawo do odrębności kultury nad życiem obywateli państwa Indie etc.
20-01-2010 09:03 
 Ocena 1 na 1
Chlodwig (10939 punktów)
>Przykro mi, ale nie ma jakichkolwiek danych wskazujących, że chceścijanie to najwięksi mordercy na świecie.

Czy już policzyłeś jak radziłem?
w-o-w-o (692 punktów)
Niestety, to nie jest wcale takie proste...Szukam własnie opracowań naukowych na ten temat, ale już teraz widzę, że będzie problem ze znalezieniem ciekawych źródeł. Mam takie nieodparte wrażenie, że powód do krwawego konfliktu na tle religijnym to domena religijnych ekstremistów - może gdyby ich odciąć od wpływu na większość wierzących... To oni podsycają ogień. Problemem jest to, że sam kościół jest pełen ekstremizmu. Dopiero gdy Watykan odrzuci od siebie nieumiarkowanych kapłanów będzie szansa na prowadzenie spokojnego dialogu. Tylko komu będzie się chciało czekać 1000 lat ?
Jedyne co można zrobić już teraz, aby przyśpieszyć ten proces to całkowite zlaicyzowanie państwa. Od razu, totalnie. Tylko gdzie znajdzie się bohater, który tego dokona ?

Polityku - miej jaja !
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Gdyby nie było umiarkowanych wierzących, którzy czczą ekstremistów jako świętych (Dominik, Paweł, Jezus, Augustyn), wina stałaby jedynie po stronie aktywistów. Ale tak nie jest. Gdy życzliwi na codzień ludzie zyskują lidera, stają się mordercami. Gdy zapominają o złowrogiej stronie idei, która stała się podłożem zbrodni, wina pozostaje. Z wygody marzeń o wiecznym życiu nadal kultywuje się religię, która rozpalała stosy i prześladowała wielu uczonych i humanistów. To tak, jakby nadal szanowano "Mein Kampf" Hitlera, tylko na znacznie większą i bardziej jeszcze ponurą skalę.
Autografka (10638 punktów)
>Gdyby nie było umiarkowanych wierzących, którzy czczą ekstremistów jako świętych (Dominik, Paweł, Jezus, Augustyn), wina stałaby jedynie po stronie aktywistów. Ale tak nie jest. Gdy życzliwi na codzień ludzie zyskują lidera, stają się mordercami. Gdy zapominają o złowrogiej stronie idei, która stała się podłożem zbrodni, wina pozostaje. Z wygody marzeń o wiecznym życiu nadal kultywuje się religię, która rozpalała stosy i prześladowała wielu uczonych i humanistów. To tak, jakby nadal szanowano "Mein Kampf" Hitlera, tylko na znacznie większą i bardziej jeszcze ponurą skalę.

Święte słowa, Jacku.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Dotyczące nie tylko islamu, Autografko
21-01-2010 00:28 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>Dotyczące nie tylko islamu, Autografko

Dotyczące wszystkich wojujących i misyjnych religii.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
21-01-2010 00:39 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Czyli chrześcijaństwa również.
21-01-2010 00:41 
 Ocena 1 na 1
Autografka (10638 punktów)
>Czyli chrześcijaństwa również.

Oczywiście.


Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
21-01-2010 00:44 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
To pełna zgoda. A póki co możemy walczyć z zasadą "wyjątkowości religii chrześcijańskiej", która godzi w laickość państwa. Są kościoły = są meczety, mandiry, stupy etc. Są krzyże w szkołach = są półksiężyce i gwiazdy Dawida. Nie ma = nie ma.
21-01-2010 00:48 
 Ocena 3 na 3
Autografka (10638 punktów)
>To pełna zgoda. A póki co możemy walczyć z zasadą "wyjątkowości religii chrześcijańskiej", która godzi w laickość państwa. Są kościoły = są meczety, mandiry, stupy etc. Są krzyże w szkołach = są półksiężyce i gwiazdy Dawida. Nie ma = nie ma.

Żeby było jasne. Nie mam zamiaru walczyć o pozwolenia na budowę minaretów w Szwajcarii, ani kościołów w Arabii Saudyjskiej.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
Jacek Tabisz (30006 punktów)
A ja wolałbym walczyć w takim razie o zakaz kościołów w Szwajcarii i minaretów w Arabii Saudyjskiej. Monoteizmy rosną w siłę dzięki samotności i poczuciu jedyności, którą postulują. Jako ateista nie chcę ich wzmacniać.
Autografka (10638 punktów)
>A ja wolałbym walczyć w takim razie o zakaz kościołów w Szwajcarii i minaretów w Arabii Saudyjskiej. Monoteizmy rosną w siłę dzięki samotności i poczuciu jedyności, którą postulują. Jako ateista nie chcę ich wzmacniać.

Uzgodnijmy, bo się chyba trochę zaplątaliśmy. Albo dzwonnice i minarety, albo meczety i kościoły.

Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
21-01-2010 12:25 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Zgoda. Czekam na decyzję Szwajcarów w sprawie zbużenia dzwonnic. Bo przecież ich pały tak samo szkodzą pejzażowi Alp (i nie tylko Alp) jak to, do czego nie dopuścili.
w-o-w-o (692 punktów)
Kiedyś pewien architekt powiązany z Watykanem napisał pracę o "sprzężonym trójkącie wiary". Przedstawił tam propozycję, aby w miastach liczących nawet 10 mln ludzi istniały tylko trzy olbrzymie miejsca kultu. Ułożonych na planie miasta w formie trójkąta dopasowywanego względem najważniejszych węzłów komunikacyjnych. Oczywiście był to zbyt rewolucyjny pomysł. Muszę poszukać tej pracy.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Sądzę, że w miastach powyżej 10 milionów na całym świecie istnieje więcej religii niż 3. Ciekaw jestem też, jakie religie chciał ów architekt umieścić w trzech świątyniach. Czy tylko swoją, czy tylko te, które uznał za swojej pokrewne (prawosławie, protestantyzm, lub - w co trochę wątpię - islam i judaizm).
21-01-2010 01:21 
 Ocena 1 na 1
w-o-w-o (692 punktów)
Mam przyjaciela, doktoranta socjologii, który skończył niedawno badania nad wpływem faszystowskich ideologii na odrzucone, małe środowiska. Spędził dziewięć miesięcy w Chile i dla większego posłuchu wybrał środowisko wierzących w UFO. Badania obejmowały tylko 200 osób. Ale nie wszyscy przebadani ( 100 osób )byli czynnymi i udzielającymi się wyznawcami tego kosmicznego kultu. Redaktorami małych, tematycznych pism, broszur poświęconych temu zjawisku, tzw. badaczami UFO. Jedenastu z nich to przedstawiciele kadry naukowej uniwersytetów. Niższego szczebla.
Wyniki wykazują dziwną tendencję przenikania się ideologi faszystowskiej z kultem UFO. Mój przyjaciel stwierdził ze śmiechem, że faszyści pożerają kosmitów. Okazuje się, że już na początku lat 90 wśród wyznawców UFO w tym kraju przeważyły opinie o ziemskim pochodzeniu spodków. Z przebadanych 200 osób 172 wierzy, że spodki to wytwór ludzki. Z tego 158 osób uważa, że UFO to wynik kontynuacji badań nad cudowną bronią Hitlera. Aż 148 osób popiera działania Hitlera, z tego 43 otwarcie przyznaje się do wyznawania tej ideologii. 98 % przebadanych stwierdza, że czuje sie całkowicie wykluczona, 87 % poniżona itd. Więcej danych nie mogę niestety podać, chociaż mój przyjaciel stwierdził, że pociąga go teraz inny projekt, a ten wrzuci sobie do szuflady. Od czego nieustannie go odwodzę.
Środowisko odrzuconych żyło w swoim świecie przez lata. Aż pojawiła się teoria - hitlerowcy stworzyli UFO. W ten sposób faszyzm przeniknął do struktur wyznawców świateł na niebie i zaczyna przejmować nad nim kontrolę.
Przytaczam to jako przykład ekstremizmu żerującego na poczuciu odrzucenia.

Zastanawia mnie czy mam rację stawiając taką tezę. Podobno do wysnucia wniosku trzeba by było przebadać równie liczną grupę faszystów przenikających przebane środowisko UFOkultu.
Jacek Tabisz (30006 punktów)
To bardzo ciekawe co piszesz. Trzeba się jednak zastanowić, czy obiektywni naukowcy, historycy i astrofizyk dyskryminują takie środowisko gdy na bazie odkrytych faktów przeczą jego poglądom? Moim zdaniem nie. Jeśli historyk po żmudnych badaniach stwierdza, że Hitler żadnych spodków nie robił, zaś astrofizyk dowodzi, iż nie było żadnego kontaktu z UFO na bazie oceny opisu "spotkań trzeciego stopnia", które są opisami sztucznych wspomnień opartych na jak najbardziej ziemskich doznaniach podświadomych, nie jest to dyskryminacja. Wręcz przeciwnie - jest to uczciwa praca mająca pomóc pewnej grupie osób nie marnować czasu na snucie baśni. Nikt nikomu nie broni pisać powieści SF. Ale udawanie, że jest ona prawdą może być szkodliwe dla udającego (choć zapewne pozwala odnieść sukces towarzyski we własnej grupie łudzących się (to samo dotyczy "poważnych" religii))
17-01-2010 18:14 
 Ocena 2 na 2
w-o-w-o (692 punktów)
Pouczyłaś mnie, abym korzystał ze słownika języka polskiego, teraz ja pouczę Ciebie, że na końcu pytania stawiamy znak zapytania.
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
>Pouczyłaś mnie, abym korzystał ze słownika języka polskiego, teraz ja pouczę Ciebie, że na końcu pytania stawiamy znak zapytania.
Yes!!
w-o-w-o (692 punktów)Wizja
Oby to nie wyglądało tak :

Widzę pożogę i płacz dzieciątek...
2011 r. Nasilają się zamachy terrorystyczne na terenie Unii Europejskiej.
2015 r. Społeczeństwo Europy zmęczone kryzysem i napływem agresywnie nastawionych mniejszości etnicznych wybiera nowego prezydenta całego kontynentu. Zostaje nim wspierany przez Władymira Putina twórca Prawicowej Koalicji dla Odbudowy Tradycyjnej Europy.
2017 r. Koniec Małej Wojny Ojczyzn. Niech żyje Natchniona Duchem Europa !
2035 r. Kongregacja do spraw chorób zakaźnych wydała rozporządzenie o wpisaniu ateizmu na listę chorób zakaźnych. W związku z tym w ciągu dwóch miesięcy powstanie komisja specjalna pod przewodnictwem kard. Rydzyka, która będzie miała za zadanie stworzyć Obozy Troski na terenie Katolickiej Unii Europy.
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Wizja
Katolickie Obozy Koncentracyjne już były, nie sądzę, aby Rydzyk musiał wymyślać nową nazwę.
w-o-w-o (692 punktów)
Gdzie były ? Poproszę podać miejsce, datę, poproszę powiedzieć kiedy istniały. I poproszę o opracowania naukowe na ten temat.
konstruktywista (15 punktów)
Cytat:
Katolickie Obozy Koncentracyjne już były, nie sądzę, aby Rydzyk musiał wymyślać nową nazwę.

Ja też chętnie zobaczyłbym jakieś opracowania naukowe na ten temat.
18-01-2010 20:28 
 Ocena 2 na 2
Chlodwig (10939 punktów)Odp: Nergalu, miej jaja!
>>Wśród wyznawców wszystkich religii, tych które istnieją i tych, które już przestały istnieć, osoby wyznające chrześcijaństwo, niejednokrotnie za namową swoich autorytetów religijnych, zabiły największą ilość ludzi.
>Co to za bzdury ??? Pan reprezentuje formę paranoicznej pseudonauki związanej ze statystyczną historią ! Skąd Pan wziął takie dane ? Poproszę o źródła, poproszę o podanie opracowań naukowych. Czekam !

1 weź kartkę i długopis
2 z jednej strony wypisz chrześcijańskie konflikty religijne, ideologiczne wojny prowadzone z przedstawicielami innych religii, chrystianizację(no "chrzest" Sasów), dodaj do tego procesy o herezję, czary, przekraczanie przykazań itp
3 z drugiej wypisz to samo dotyczące innych wyznań
4 odpal komputrę i poszukaj szacunkowych liczb
5 porównaj wyniki
Kowalska (14008 punktów)
"Nergalu, miej jaja!" brzmi tytuł wątku.
>neteor.blogspot.com/2010/01/nergalu-miej-jaja.html
>polecam wszystkim zgrabnym ateistom i nie tylko, szkoda że nie moje.

   Po pierwsze, niszczenie JAKICHKOLWIEK KSIĄŻEK jest moim zdaniem bezdenną głupotą. Ale w niszczeniu owych, dał nam przecież przykład Kościół katolicki. I to w czasach, gdy o Janie Gutenbergu czy masowym druku, nikt jeszcze nie śnił.
Więc Kościół kat. nie powinien mieć pretensji, gdy w dzisiejszych czasach podrze się coś od czasu do czasu, czy spali. Przecież lubią chłopcy w sutannach takie zabawy.

   Te książki, które zniszczył Kościół kat. zginęły BEZPOWROTNIE. Dla potomnych. Bo były złe. Co absolutnie nie przeszkadza tym świątobliwym mężom przechowywać w Biblioteca Astronomica w Castel Gandolfo rękopisów Kopernika, Galileusza, Keplera, Newtona i Secchiego.

Taaak... No, ale co wolno czytać wojewodzie, to nie...
18-01-2010 11:17 
 0 na 2
konstruktywista (15 punktów)
Cytat:
Te książki, które zniszczył Kościół kat. zginęły BEZPOWROTNIE. Dla potomnych. Bo były złe. Co absolutnie nie przeszkadza tym świątobliwym mężom przechowywać w Biblioteca Astronomica w Castel Gandolfo rękopisów Kopernika, Galileusza, Keplera, Newtona i Secchiego.
>Taaak... No, ale co wolno czytać wojewodzie, to nie...

Zapytam tak żeby doprecyzować.o jakich książkach piszesz które zniszczył KT?
18-01-2010 20:33 
 Ocena 4 na 4
Chlodwig (10939 punktów)

>Zapytam tak żeby doprecyzować.o jakich książkach piszesz które zniszczył KT?

Tak np wszystkie, które Szymonowi wpadły w łapy podczas rzezi Albigensów
19-01-2010 17:04 
 Ocena-1 na 1
konstruktywista (15 punktów)
Cytat:
Tak np wszystkie, które Szymonowi wpadły w łapy podczas rzezi Albigensów

Dziękuje za przypomnienie o rzezi tylko że w tej rzezi ginęli też katolicy(Béziers-22 lipca 1209)oczywiście nikogo nie usprawiedliwiam i nie rozstrzygam na ile była to krucjata przeciw Katarom a na ile wojna do której dążyli baronowie północy Francji z południem.Przypomnę jeszcze że to dzięki świętej Inkwizycji przetrwała Tajemna Księga Katarów.
Więc z tym niszczeniem różnych ksiąg przez KK. byłbym ostrożny.
Co do pana Nergala i nie tylko odnoszę wrażenie że "jesień średniowiecza" trwa nadal ale w stosunku do chrześcijan i ich symboli.
20-01-2010 08:56 
 Ocena 5 na 5
Chlodwig (10939 punktów)

> z tym niszczeniem różnych ksiąg przez KK. byłbym ostrożny.

"znaleźliśmy dużą ilość ksiąg, a że wszystko w nich było przesądem i :fałszerstwem: spaliliśmy je, co wielkie cierpienie im (Indianom) :sprawiło i napełniło wielkim smutkiem"
Diego de Landa, przeor Meridy

>Co do pana Nergala i nie tylko odnoszę wrażenie że "jesień średniowiecza" trwa nadal ale w stosunku do chrześcijan i ich symboli.

Ponownie proszę o odpimpanie się od średniowiecza.
20-01-2010 16:18 
 Ocena-2 na 2
konstruktywista (15 punktów)
Cytat:
"znaleźliśmy dużą ilość ksiąg, a że wszystko w nich było przesądem i :fałszerstwem: spaliliśmy je, co wielkie cierpienie im (Indianom) :sprawiło i napełniło wielkim smutkiem"
Diego de Landa, przeor Meridy


To prawda Diedo de Lenda niszczył "Księgi Majów" ale zanim zostały spalone kopiował je.

Cytat:
Landa przez trzydzieści lat zbierał wszelkie materiały dotyczące prekolumbijskiej kultury Majów. Pieszo przemierzał cały Jukatan, gromadząc wszystko co dotyczyło tubylców, od wizerunków bogów poprzez ich obrzędy ceremonie po pismo Majów i zwyczaje codzienne. Całą tę wiedzę umieścił w jednym dziele Relacion de las cosas de Yucatan, która stała się nieocenionym źródłem informacji dla wszystkich następnych badaczy. E.J.S. Thomson pisał:
"Bez tej książki jest dość wątpliwe, czy moglibyśmy uczynić jakiś krok :w rozszyfrowaniu glifów, i wiedzielibyśmy o wiele mniej o Majach.Dzieło Landy można by nazwać Kamieniem z Rosetty dla tej kultury". [4]

Diego de Landa opisał w swym dziele geografie Jukatanu, jego historię, wierzenia Majów, ich obyczaje, tańce, muzykę, święta, stroje, system mierzenia czasu oraz ułożył alfabet składający się z 27


Mam nadzieję że nie zostanę zlinczowany za to że podpieram się cytatami z Wikipedi

Czy jeszcze ktoś posiada dowody na niszczycielską działalność KK?
20-01-2010 21:46 
 Ocena 4 na 4
Przemysław Biegański (845 punktów)
Obraz Pedro Berruguete z XV wieku obrazujący Dominikanów "sprzatających biblioteki"..



A tutaj dzisiejsi Chrześcijanie w USA palący książki o Harrym Potterze...


20-01-2010 22:08 
 Ocena 3 na 3
spray (5875 punktów)
>Obraz Pedro Berruguete z XV wieku obrazujący Dominikanów "sprzatających biblioteki"..
Proszsz...
Bez przesadyzmu !
Jako zagorzała agnostyczka podrzucam
en.wikipedia.org/wiki/Auto_de_fĂŠ

Przemysławie!
A fe!

Heh... do wątku prześladowania chrześcijan też sie nieźle komponuje
Niektórych chrześcijan...
Toż niemal cały wiek XVII i XVIII tym kwitnie!
I kto powie, że tylko z dobra dobro wyrasta?
A do Lema, cholera jasna, wracać! I czytać od rana do nocy !
20-01-2010 22:26 
 Ocena 1 na 1
Przemysław Biegański (845 punktów)
>>Obraz Pedro Berruguete z XV wieku obrazujący Dominikanów "sprzątających biblioteki"..
>Proszsz...
>Bez przesadyzmu !

Wybacz, moja wina, moja bardzo wielka wina - bardzo proszę moderatora o edycję mego postu, sam niestety już tego uczynić nie mogę. Konkretnie o przekształcenie zbyt dużej ilustracji w link.

Choć z drugiej strony nieźle to 'podkreśliłem' wagą ilustracji ]:->, hmmm?
21-01-2010 00:37 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Dominikanie też tak sprzątali ludzi (to znaczy jeszcze gorzej, bo ciężko torturować książkę).

21-01-2010 18:48 
 Ocena-1 na 1
konstruktywista (15 punktów)
Cytat:
Dominikanie też tak sprzątali ludzi (to znaczy jeszcze gorzej, bo ciężko torturować książkę).


O święty Supermenie!!Widzę że "jesień średniowiecza"i św. Officium to ulubione argumenty do walenia w katoli i tylko że jest to czynione przy pomocy zdarzeń wyrwanych z kontekstu bez uwzględnienia tła historycznego pomijam przeinaczanie faktów i mogę domyślać się że jest to robione z różnych powodów ...
Pozwolę sobie o wymienienie kilku niewinnych ofiar krwiożerczej Inkwizycji,zacznę od niejakiego

Gilles de Rais-
"W zapisach zeznań, zawierających opowieści rodziców wielu zaginionych dzieci, jak również graficznych opisach morderstw dokonywanych przez Gillesa de Rais dostarczonych przez jego współtowarzyszy, znajdowały się rzeczy tak szokujące, że sędziowie zażądali, by najgorsze fragmenty zostały usunięte. Rais został posądzony o zwabianie młodych chłopców do swojego majątku, gdzie ich gwałcił, torturował i ranił, często masturbując się siedząc na umierającej ofierze. Dokładnie nie wiadomo ile osób zostało zamordowanych przez de Rais, ponieważ większość ciał została spalona lub zakopana. Przyjmuje się, że było od 80 do 200 ofiar. Sugestie o 600 ofiarach są prawdopodobnie przesadzone. Ofiary miały od 8 do 16 lat i były obu płci. Choć Rais wolał chłopców, zadowalał się młodymi dziewczętami, jeżeli jego słudzy nie byli w stanie zdobyć dzieci płci męskiej."

"po świeckim dochodzeniu, potwierdzającym wcześniejsze doniesienia biskupa z Nantes. Rais był sądzony zarówno przez sąd świecki jak i duchowny pod zarzutami morderstwa, sodomii i herezji. Były to najcięższe możliwe oskarżenia tamtych czasów."

"Obszerne zeznania świadków przekonały sędziów o słuszności postawionych zarzutów. Rais przyznał się dobrowolnie do przestępstw 21 października, w związku z czym sąd odwołał planowane tortury. 23 października sąd świecki skazał współwinnych towarzyszy Gillesa de Rais, Henriet i Poitou. 25 października sąd kościelny nałożył na niego ekskomunikę. Tego samego dnia skazał go sąd świecki. Ekskomunika została z niego zdjęta po okazaniu skruchy i przyznano mu prawo do spowiedzi. Sąd świecki podtrzymał swój wyrok. Rais, Henriet i Poitou zostali straceni w Nantes 26 października 1440 r."

"Gilles de Rais jest najobszerniej opisanym i pierwszym znanym historycznie przypadkiem wampiryzmu seksualnego"

La Vision-
"Intensywne dochodzenie (podejrzanych torturowano na sallette, fotelu tortur i za pomocą brodequins,klinów miażdżących golenie, stosując łamanie kołem,lub guestion de l'eau (torturę wodną) doprowadziło do słynnej czarownicy - Catherine Deshayes - wdowy Montvoisin zwanej La Voisin i jej wspólnika - Ojca Guibourga - 66-letniego garbusa. Śledczy udowod-
nili im, że odprawiali bluźniercze, czarnoksięskie msze z zachowaniem pełnego ceremoniału. W trakcie nabożeństwa układano na ołtarzu nagą ofiarnicę, która chciała rozniecić lub utrzymać uczucie kochanka. Uczestnicy zabijali noworodka, profanowano hostie, a także odbywano rytualne stosunki płciowe. Celebrans wygłaszał przy tym stosowne modlitewno-błagalne inwokacje do szatana. Krew i wnętrzności zgładzonego dziecka, krew miesiączkowa, sperma oraz inne ingrediencje (żaby, nietoperze, węże,jądra rozmaitych stworzeń, znane afrodyzjaki) wchodziły w skład mikstur, konsekrowanych podczas czarnych mszy, dodawanych następnie potajemnie do je-
dzenia czy napojów obiektu pożądania."
Seksuologia demonologiczna
w XV-XVIII stuleciu
Demonological sexuology in 15th-18th century
Kinga Filipek, Marek E. Marcyniak
II Katedra i Klinika Położnictwa i Ginekologii Akademii Medycznej w Warszawie
Kierownik: prof. dr hab. med. Krzysztof Czajkowski

baron Machecoult (1404-1440)- . Składał w ofierze szatanowi dzieci okolicznych chłopów. Ofiary gineły w wyrafinowanych torturach podczas ceremonii. Baron został schwytany, postawiony przed sądem kościelnym, osądzony i stracony...

To tylko kilka przykładów niewinnych igraszek z szatanem w tle,nie będę wspominał o skazywaniu na śmierć głodową za grzechy i zamurowywanie żywcem(Katarzy).......
Na podstawie tego mogę zrozumieć przerażenie społeczeństwa tamtych czasów i paleniem ksiąg związanych np:z czarami ,z odprawianiem czarnej mszy..........ale nie potrafię zrozumieć postępowania części społeczeństwa XXI wieku w stosunku do krzyża czy Biblii.
22-01-2010 02:14 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Zapewniam cię, że gdyby ci miażdżono stopę, albo zdzierano z ciebie skórę, przyznałbyć się do każdej zbrodni, a także obciążyłbyć najgorszymi zbrodniami swoją żonę, matkę i dzieci, jak także każdą osobę, którą podsunąłby ci pilnujący pracowitości katów ksiądz - prokurator. W Hiszpani XVI - XVIII wieku każde święto kościelne zaczynało się od palenia ludzi na stosach. Nie którzy nie dożywali momentu "stania się atrakcją dla wiernych".

Jeśli chodzi o zamurowywanie w ścianach, to najczęściej tak szlachta radziła sobie z rozwodem, który w świetle prawa kanonicznego nie był możliwy.

Moim zdaniem na cywilizowanym forum nie ma miejsca dla osób, które rozgrzeszają inkwizycję, lub sugerują na przykład, że to Żydzi są winni holocausty (sic!). Dlatego zgłaszam cię do moderacji. Mam nadzieję niedługo cię tu oglądać. Żegnam.

Ps.: Być może wśród tysięcy, albo i setek tysięcy ofiar inkwizycji zdarzali się niekiedy rzeczywiści przestępcy. Ale była to mniejszość. Choćby z tej prostej przyczyny, że śledztwo jako takie nie istniało, zaś zbrodnia przeciwko wierze (ktoś nie był dostatecznie katolikiem) była dużo gorzej karana niż jakakolwiek inna.
konstruktywista (15 punktów)
A to jest palenie Harry Pottera przez Harry Pottera

i z profilu
21-01-2010 07:43 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)
Gdyby nie niszczycielski zapał konkwistadorów dzieło de Landy zupełnie nie byłoby potrzebne. Niszczyć żywą kulturę, a następnie zostawić jej opis potomnym... brrrr... Naprawdę nie ma za co go chwalić.
konstruktywista (15 punktów)
Cytat:
Gdyby nie niszczycielski zapał konkwistadorów dzieło de Landy zupełnie nie byłoby potrzebne. Niszczyć żywą kulturę, a następnie zostawić jej opis potomnym... brrrr... Naprawdę nie ma za co go chwalić.

Żywa kultura zapewne zostałaby wyniszczona przez inną kulturę jak to miało miejsce wcześniej na Jukatanie i pewnie zostałoby po niej tylko stos kamieni w dżunglii
jak po innych cywilizacjach w tamtym regionie.
Rozumiem że nie zrobiłoby na tobie żadnego wrażenia gdybyś zobaczył jak Majowie składają ofiary z ludzi przez wyrwanie serca na żywca człowiekowi i wykazałbyś się tolerancją dla takiego postępowania.
I ja nikogo nie chwalę podaję fakty.
21-01-2010 08:05 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
I twierdzisz, że zniszczywszy uprzednio dużą ilość ksiąg, zdołał zawrzeć całą ich zawartość w jednym dziele na temat kultury Majów?
21-01-2010 10:41 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>I twierdzisz, że zniszczywszy uprzednio dużą ilość ksiąg, zdołał zawrzeć całą ich zawartość w jednym dziele na temat kultury Majów?
Może zapisywał co dwudzieste słowo?
konstruktywista (15 punktów)
Cytat:
I twierdzisz, że zniszczywszy uprzednio dużą ilość ksiąg, zdołał zawrzeć całą ich zawartość w jednym dziele na temat kultury Majów?

To nie ja tak twierdzę.
pl.wikipedia.org/wiki/Diego_de_Landa
24-01-2010 18:38 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>Cytat:
I twierdzisz, że zniszczywszy uprzednio dużą ilość ksiąg, zdołał zawrzeć całą ich zawartość w jednym dziele na temat kultury Majów?

>To nie ja tak twierdzę.
>pl.wikipedia.org/wiki/Diego_de_Landa

Kłamiesz, kolego, a podobno chrześcijanom nie wolno
Wikipedia nigdzie nie twierdzi, że zapisał wszystko, co uprzednio zniszczył. Piszą, że zniszczył i piszą, że stworzył dzieło.

Cytat:
W mieście Mani na Juktanie, spalił on ogromną ilość ksiąg Majów, rozbił ich ołtarze i posągi bożków. Niektóre relacje podają liczbę 5000 rozmaitych bożków 13 wielkich kamieni służących za ołtarze i 27 zwojów ze znakami i hieroglifami majów. Sam Diego de Landa w swoim dziele pisał: :"znaleźliśmy dużą ilość ksiąg, a że wszystko w nich było przesądem i :fałszerstwem: spaliliśmy je, co wielkie cierpienie im (Indianom) :sprawiło i napełniło wielkim smutkiem"


Cytat:
Tego typu relacje spowodowały odwołanie Diego de Landy do Hiszpanii. Podczas podróży napisał swoje największe i jedyne dzieło Relacion de las cosas de Yucatan.


To, że w dziele tym zawarł wszystko, co zniszczył to twój wymysł.

A co piszą poza tym? Same miłe rzeczy:

Cytat:
Diego Quixada alkada miasta Meridy, w liście do króla Filipa II z 1563 roku pisał, iż Landa dopuścił się torturowania w imię kościoła cztery i pół tysiąca Indian, z których osiemdziesięciu pięciu nałożono włosiennice, sześć tysięcy trzystu trzydziestu tubylców zostało skazanych na grzywnę a pięćdziesięciu Indian umarło w czasie przesłuchania. Inny duchowny biskup Francisco de Toral, również pisywał listy do króla, gdzie skarżył się na Lande, jakoby ten był zbyt brutalny w swych poczynaniach i odwracał Indian od Boga miast do Niego ich przybliżać. Biograf Bernardino de Lizana pisał o franciszkaninie w samych superlatywach, wychwalając go za skuteczne wyplewienie pogańskich zabobonów.


Piszą też, że:
Cytat:
Rozprawa zakończyła się po myśli dla franciszkanina i po zatwierdzeniu wyroku przez Radę Indii został on oczyszczony z zarzutów i rozgrzeszony.


Fakt, że jego książka jest dziś istotnym źródłem dla historyków, nie zmienia faktu, że przyczynił się do zniszczenia całej masy dzieł lokalnej kultury.

Zauważ, że ograniczyłam się jedynie do źródła, którym ty raczyłeś kłamliwie się podpierać.
25-01-2010 02:55 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Z podbojem Ameryk związane są dość przejrzyste próbki mentalności chrześcijańskiej. Trudno o coś bardziej ponurego...

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365