 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-01-2010 13:39 | Dzikowski (0 punktów) | Otwarta furtka
1 na 1 | Czy zostawiacie otwartą furtkę dla Boga? Przyznam, że moja religijność wahała się od bardzo silnej, przez żadną do agnostycyzmu w chwili obecnej. Po prostu uważam, że bez sensu jest jakiekolwiek dyskutowanie o Bogu, gdyż o ile w ogóle jest (choć prywatnie uważam, że prawie na pewno nie) to ludzie i tak nigdy go nie poznają. Będąc praktycznie przykutymi do planety jakich we wszechświecie może być pełno uzurpujemy sobie prawo do wygłaszania prawd absolutnych w kwestii rzeczy, które nas przerastają (bo Bóg o ile istnieje to jego zrozumienie jest takie jak wyobrażanie sobie jedenastowymiarowego Wszechświata - niemożliwe). | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | stilgar (7322 punktów) | >Po prostu uważam, że bez sensu jest >jakiekolwiek dyskutowanie o Bogu, gdyż o ile w ogóle jest (choć prywatnie uważam, że prawie na pewno >nie) to ludzie i tak nigdy go nie poznają.
Dlaczego więc ten wątek?
|
|
 | 1 na 1 | Dzikowski (0 punktów) | > Dlaczego więc ten wątek?Żeby się dowartościować świadomocią, że inni ludzie mogą mieć podobny pogląd, a ja napisałem to jako pierwszy.
|
|
7 na 7 | lotrek (14275 punktów) | > Czy zostawiacie otwartą furtkę dla Boga?Ja nie...nie jestem agnostykiem. > Po prostu uważam, że bez sensu jest jakiekolwiek dyskutowanie o Bogu,Masz rację...trudno dyskutować o jakimś nieistniejącym bycie....chyba, że na tym Forum  PS. Zwróć wagę na ortografię, bo jak któryś z moderatorów wstanie z poobiedniej drzemki, to żaden nieistniejący Bóg ci nie pomoże. 
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
 | -1 na 1 | Dzikowski (0 punktów) | > Masz rację...trudno dyskutować o jakimś nieistniejącym bycie....chyba, że na tym Forum  To co mówiłem - co (kto?) ci daje prawo do wypowiadania się z taką pewnością o tym, że Boga nie ma? Nie chcę tutaj bronić w żadnym wypadku deistów czy teistów, ale skąd ta niezachwiania pewność? > PS. Zwróć wagę na ortografię, bo jak któryś z moderatorów wstanie z poobiedniej drzemki, to żaden nieistniejący Bóg ci nie pomoże.  Mógłbyś mi napisać, gdzie te błędy? (Wahać?) edit: Lotrek - dodam jeszcze, że każdy ateista wypowiadający się w taki sposób nie różni się niczym od katolickiego czy islamskiego fanatyka. Ateizm to też forma religii (tak, tak). Gdzieś kiedyś takie coś przeczytałem - "Ateista to ktoś głęboko wierzący w nieistnienie Boga".
|
|
|  | 6 na 6 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Ateizm to też forma religii (tak, tak). Gdzieś kiedyś takie coś przeczytałem - "Ateista to ktoś głęboko wierzący w nieistnienie Boga". Ateizm jest taką formą religii, jakim hobby jest niezbieranie grzybów. Ateizm jest niezajmowaniem się istnieniem czy nieistnieniem bogów, bogiń, bóstw i bóstewek.
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
|  | | Arłukowicz (3162 punktów) | Ateizm to też forma religii (tak, tak). Idąc tym tokiem rozumowania wszystko możemy nazwać religią
|
|
|  | 6 na 6 | Michał 'matragon' Worgacz (2557 punktów) | > Ateizm to też forma religii (tak, tak). Gdzieś kiedyś takie coś przeczytałem - "Ateista to ktoś głęboko wierzący w nieistnienie Boga".>Nie wierz we wszystko co czytasz  Ateizm - nie jest formą religii. To mówiłem ja : ateista / religioznawca
NIL CARBORUNDUM ILLEGITIMO
|
|
| |  | | Dzikowski (0 punktów) | > Nie wierz we wszystko co czytasz  Ateizm - nie jest formą religii. To mówiłem ja : ateista / religioznawca A czy religią nie jest wszystko w imię czego gotowi jesteśmy walczyć za wszelką cenę?* Wypowiedzi niektórych niewiele różnią się od wypowiedzi islamskich fundamentalistów - tyle, że oni chcą, żeby uwierzyć w Boga, a ateiści chcą żeby wierzyć w niego przestano. Obie postawy do niczego dobrego nie prowadzą. *-tak więc religią można nazwać równierz komunizm i nazizm. Oczywiście nie jest to religia w ścisłym tego słowa znaczeniu. Ale co nią jest?
|
|
| | |  | 1 na 1 | Michał 'matragon' Worgacz (2557 punktów) |
>A czy religią nie jest wszystko w imię czego gotowi jesteśmy walczyć za wszelką cenę
Nie
>Wypowiedzi niektórych niewiele różnią się od wypowiedzi islamskich fundamentalistów - tyle, >że oni chcą, żeby uwierzyć w Boga, a ateiści chcą żeby wierzyć w niego przestano.>
To Twoje wnioski ? Wyciągnięte z ... czego ?
NIL CARBORUNDUM ILLEGITIMO
|
|
| | | |  | | Dzikowski (0 punktów) | >To Twoje wnioski ? Wyciągnięte z ... czego ? Chyba każdy chce by inni uznali jego ideologię za swoją.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Autografka (10638 punktów) |
>Chyba każdy chce by inni uznali jego ideologię za swoją.
Ja niekoniecznie.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | >>To Twoje wnioski ? Wyciągnięte z ... czego ? >Chyba każdy chce by inni uznali jego ideologię za swoją. Raczej... nie. Miło mi, gdy ktoś ma poglądy zbieżne z moimi, ale nie zamierzam nikogo do nich namawiać, a już na pewno nie przymuszać. Masz pojęcie, jak byłoby nudno, gdyby wszyscy mieli takie same poglądy?
|
|
| | |  | | Jerzy Piskorczyk (291 punktów) | Wydaje mi się kolego, że wyciągnąłeś niepoprawne wnioski, niezgodne z resztą z definicją religii (np. Wiki...). Osobiście nie mam aż takich ciągotek aby narzucać innym swoje poglądy. Co nie oznacza, że podczas dysput będę się zgadzał z osobami, które wygłaszają wątpliwej jakości teorie. I wierz mi, że za wszelką cenę z religią taką czy inną walczyć nie będę, nie jest tego warta. Powiem więcej, warta jest ignorowania. Dlatego zaprzestałem całkowicie miałkich dyskusji na innych forach poza racjonalistą. Za wszelką cenę warto jednak walczyć o wolność rozumianą jako liberalizm światopoglądowy, ekonomiczny i każdy inny. I na tym styku religia gdy stara się uregulować moje życie (wierzącym może, czemu nie?) jest moim przeciwnikiem a to czy stanie się wrogiem w zasadzie w przeważającej części zależy od stopnia wchodzenia z butami w moje życie.
|
|
|  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) | >Gdzieś kiedyś takie coś przeczytałem - "Ateista to ktoś głęboko wierzący w nieistnienie Boga".
Gdzieś przeczytałeś i... uwierzyłeś.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
|  | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) |
> Mógłbyś mi napisać, gdzie te błędy?Mówisz i masz: Cytat:Czy zostawiacie otwartą furtkę dla Boga? Przyznam, że moja religijność wachała się od bardzo silnej, przez żadną do agnostycyzmu w chwilii obecnej. Po prostu uważam, że bez sensu jest jakiekolwiek dyskutowanie o Bogu, gdyż o ile w ogóle jest (choć prywatnie uważam, że prawie na pewno nie) to ludzie i tak nigdy go nie poznają. Będąc praktycznie przykutymi do planety jakich we wszeświecie może być pełno uzurpujemy sobie prawo do wygłaszania prawd absolutnych w kwesti rzeczy, które nas przerastają (bo Bóg o ile istnieje to jego zrozumienie jest takie jak wyobrażanie sobie jedenastowymiarowego Wszechświata - niemożliwe).
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
|  | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) | >(kto?) ci daje prawo do wypowiadania się z taką pewnością o tym, że Boga nie ma? Nie ma żadnych, nawet najmniejszych dowodów że istnieje a to co twierdzą kreacjoniści z ich "inteligentnym projektem" to zwykłe spekulację. A nie dowodzi się czegoś, czego po prostu nie ma.
>każdy ateista wypowiadający się w taki sposób nie różni się niczym od katolickiego czy islamskiego fanatyka. Ateizm to też forma religii (tak, tak). >Gdzieś kiedyś takie coś przeczytałem - "Ateista to ktoś głęboko wierzący w >nieistnienie Boga". Znam to...teiści na siłę chcą nam (ateistom) to wmówić, wszystkie religie mają jakiś obiekt (obiekty) kultu, jakieś celebry, rytuały i funkcjonariuszy swojego bóstwa. A co my mamy? Gdybyśmy wierzyli w nieistnienie Boga, potwierdzalibyśmy tym jego istnienie. Jest to sprzeczne z logiką....tak jak nie dowodzi się nieistnienia czegoś, tak też nieistnienie czegoś nie może być kwestią wiary.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
|  | 10 na 10 | Meretseger (61860 punktów) |
>To co mówiłem - co (kto?) ci daje prawo do wypowiadania się z taką pewnością o tym, że Boga nie ma? Nikt mi nie dał. Sama sobie wzięłam.
|
|
1 na 1 | Celtyk (3337 punktów) | >Będąc praktycznie przykutymi do planety jakich we wszeświecie może być pełno ... Na razie i to też nie do końca. Co będzie za 200lat - można wróżyć... >uzurpujemy sobie prawo do wygłaszania prawd absolutnych w kwesti rzeczy, które nas przerastają Zawsze tak było, jest i pewnie tak też pozostanie. Jaką sobie rzeczywistość społeczną ludzkość skonstruowała taką ma. >(bo Bóg o ile istnieje to jego zrozumienie jest takie jak wyobrażanie sobie jedenastowymiarowego Wszechświata - niemożliwe). Wszystko jest możliwe, tylko nie wszyscy są w stanie sobie to nawet wyobrazić . . . Na co dzień mamy do czynienia z przestrzenią trójwymiarową a czasoprzestrzeń ma 1 wymiar więcej (popularnie tzw. czasoprzestrzeń) i to tyle co ma odwzorowanie w naszej rzeczywistości (tyle mnie uczyli w szkole, możliwe, że aktualna wiedza fizyczna jest szersza - nie śledzę na bieżąco). Kolejne wymiary to już tylko wyobraźnia i można ich sobie wyobrazić ile się chce. Co innego z ich odwzorowaniem w znanej nam rzeczywistości więcej niż czterech wymiarów. Pozdrawiam
Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy. -- Max Planck --
|
|
 | | Dzikowski (0 punktów) | > (tyle mnie uczyli w szkole, możliwe, że aktualna wiedza fizyczna jest szersza - nie śledzę na bieżąco)Wg. teorii strun wymiarów jest właśnie 11 (o ile dobrze pamiętam). Nie wiem co doprowadziło naukowców do tej konkluzji. Sama teoria jest bardzo ciekawa, wyjaśnia m.in. istnienie cząstki elementarnej. Można sobie pooglądać o tej toerii na jutubie. www.youtube.com/watch?v=E7FV9aaiwKQ - film o tym. Rzeczowo i - nomen omen - racjonalnie wyjaśnione.
|
|
1 na 1 | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | > Czy zostawiacie otwartą furtkę dla Boga?Jak najbardziej. Dla wszystkich, zatem dla Boga również.  JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
4 na 4 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | > Czy zostawiacie otwartą furtkę dla Boga?Nieustająco moja furtka jest otwarta. Tyle , że pan B. jak dotąd z niej nie skorzystał. Nie dzwoni, nie pisze. Chyba jednak mnie nie kocha, tak myślę. Nie pozostaje mi nic innego, jak też go olać.  A tak poważnie - moja furtka jest zdecydowanie węższa odkąd przeczytałam " Die Nacht" E. Wiesela. Dla mnie nie ma usprawiedliwienia na milczenie Boga wobec zła.
|
|
 | 3 na 3 | Dzikowski (0 punktów) | >A tak poważnie - moja furtka jest zdecydowanie węższa odkąd przeczytałam " Die Nacht" E. Wiesela. Dla mnie nie ma usprawiedliwienia na milczenie Boga wobec zła.
Przypisywanie Bogu cech ludzkich jest poważnym nadużyciem. Zakładając, ze bóg istnieje, jest raczej "pierwszym poruszycielem" Wszechświata. Nie chce mi się wierzyć, że taki bóg interesowałby się czymkolwiek, gdyż - po pierwsze - nie jest on człowiekiem, przez co przypisywane przez wszystkie religie cechy takie jak miłosierdzie / okrucieństwo są bezpodstawne.
A wracając do wypowiedzi sprzed kilku postów - faktycznie, teoria "inteligentnego projektu" jest po prostu głupia. Jest to bardziej argumentacja tonącego chwytającego się brzytwy niż poważny punkt w dyskusji. W dalszym ciągu podtrzymuję pogląd, ze nie można być pewnym ani istnienia ani nieistnienia boga (który to o ile jest na pewno nie jest ojcem ani matką - czyżbym tworzył nową religię?)
|
|
|  | 6 na 6 | Madame de Montsegur (1910 punktów) |
> A wracając do wypowiedzi sprzed kilku postów - faktycznie, teoria "inteligentnego projektu" jest po prostu głupia. Jest to bardziej argumentacja tonącego chwytającego się brzytwy niż poważny punkt w dyskusji.> W dalszym ciągu podtrzymuję pogląd, ze nie można być pewnym ani istnienia ani nieistnienia boga (który to o ile jest na pewno nie jest ojcem ani matką - czyżbym tworzył nową religię?)Ludzie nie potrzebują nowej religii. Potrzebują uczciwego stawiania wszystkich spraw dotyczących ich egzystencji . Ja też uważam, że konstruowanie twierdzeń zarówno o istnieniu, jak i nieistnieniu Boga jest tak samo pozbawione racjonalnych podstaw. Nie można uzyskać żadnej pewności - w obu wersjach. Ale lansowany przez niektóre systemy religijne wizerunek Boga opiekuńczego i człowieka jako wybranego stworzenia dla mnie nie da się obronić w żaden sposób. Zgadzam się, że przypisywanie Bogu cech ludzkich jest bez sensu. Nawet jeśli istnieje - nasze relacje są prawie żadne, jak relacje człowieka i mrówki. Człowiek idzie na spacer i po drodze rozdeptuje mrówkę. Dla niej to najwyższy wymiar osobistej tragedii , dla niego - brak jakiegokolwiek zdarzenia, bo wcale tego nie zauważył. Jest zbyt daleki od świata mrówek. Ani zły dla nich, ani dobry, po prostu ich istnienie jest poza jego świadomością. Może to i marna analogia, ale tak to postrzegam. Mrówki są o tyle lepsze od nas, że mogą nas chociaż boleśnie ugryźć, my Boga nie możemy nawet połaskotać .
|
|
|  | 2 na 2 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | >Przypisywanie Bogu cech ludzkich jest poważnym nadużyciem. Przechodzenie przez otwarte furtki jest ludzkie a nawet strasznie zwierzęce!!! Nadużyłeś... Nadurzyłeś?
|
|
| |  | | Dzikowski (0 punktów) | > >Przypisywanie Bogu cech ludzkich jest poważnym nadużyciem.> Przechodzenie przez otwarte furtki jest ludzkie a nawet strasznie zwierzęce!!!  Gdyby nie to, że zarejestrowałem się dopiero dzisiaj, miałbyś punkt więcej. : D
|
|
 | | setarkos (10757 punktów) | > (..) nie ma usprawiedliwienia na milczenie Boga wobec zła.
Niezależnie od tego czy "Bóg" jest wydumany czy faktyczny, usprawiedliwiać "Go" lub oskarżać o zło nie ma sensu, ponieważ prawdopodobnie nie "On" je produkuje.
|
|
ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Oczywiście. Stale oczekuję dotknięcia Jego Makaronowej Macki.
|
|
 | | finerbijk (17282 punktów) | >Oczywiście. Stale oczekuję dotknięcia Jego Makaronowej Macki.
Piractwo kwitnie (vide Somalia) i patrz co się od razu porobiło z ociepleniem. Jego pastafariańska moc nie zna granic.
|
|
1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Cytat:Czy zostawiacie otwartą furtkę dla Boga? Chodzi o furtkę, czy boga? Bo gdy zakładasz jakieś niepoznane, jedynastowymiarowe byty, to lepiej zostawić furtki w spokoju.
|
|
 | | Madame de Montsegur (1910 punktów) | > Cytat:Czy zostawiacie otwartą furtkę dla Boga? > Chodzi o furtkę, czy boga? Bo gdy zakładasz jakieś niepoznane, jedynastowymiarowe byty, to lepiej zostawić furtki w spokoju.Żeby zostawić otwartą furtkę, najpierw trzeba wiedzieć, gdzie ona jest. I ewentualnie posiadać klucz.
|
|
 | 1 na 1 | Myflowers (2721 punktów) | > Cytat:Czy zostawiacie otwartą furtkę dla Boga? > Chodzi o furtkę, czy boga? Bo gdy zakładasz jakieś niepoznane, jedynastowymiarowe byty, to lepiej zostawić furtki w spokoju.Do dzisiaj Żydzi wyznania mojżeszowego otwierają drzwi Eliaszowi, to dlaczego nie otworzyć jakiejś furtki? Jak kto chce, niech sobie otwiera, a co.. M.
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
|  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Byleby nie uważał, że skrzypiąca furtka jest Galaktyką Andromedy...
|
|
1 na 1 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | > Czy zostawiacie otwartą furtkę dla Boga?Tak, i psa spuszczonego z łańcucha. Ale ciasteczka dla Mikołaja mam zawsze przygotowane  > Przyznam, że moja religijność wahała się od bardzo silnej,> przez żadną do agnostycyzmu w chwili obecnej. Po prostu uważam, że bez sensu jest jakiekolwiek> dyskutowanie o Bogu, gdyż o ile w ogóle jest (choć prywatnie uważam, że prawie na pewno nie) to> ludzie i tak nigdy go nie poznają.Odważę się zauważyć pewną niespójność w Twej osobie między myślami a czynami. > Będąc praktycznie przykutymi do planety jakich we wszechświecie> może być pełno uzurpujemy sobie prawo do wygłaszania prawd absolutnych w kwestii rzeczy, które nas> przerastająKto powiedział, że przerastają? Uzurpujemy sobie prawo do wygłaszania prawd o naszym świecie (jeśli chodzi o naukę) i o naszych przekonaniach (jeśli chodzi o etykę i bardziej "człowiecze" aspekty życia w społeczeństwie). A tego nikt nam wszak zabronić nie może. > (bo Bóg o ile istnieje to jego zrozumienie jest takie jak wyobrażanie sobie> jedenastowymiarowego Wszechświata - niemożliwe).Skąd o tym wiesz?? Skąd akurat takie założenie? Czy nie wygłosiłeś przed chwilą prawdy absolutnej w kwestii rzeczy, która Cię przerasta? Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem. Dyplomata - ktoś, kto mówiąc "spierdalaj" wprawia Cię w taki stan, że czujesz podniecenie w związku ze zbliżającą się wyprawą.
|
|
 | | Dzikowski (0 punktów) | >Odważę się zauważyć pewną niespójność w Twej osobie między myślami a czynami. Racja ;]
>Skąd o tym wiesz?? Skąd akurat takie założenie? Czy nie wygłosiłeś przed chwilą prawdy absolutnej w kwestii rzeczy, która Cię przerasta? Wygrałeś.
|
|
 | | marius84 (35 punktów) | > Tak, i psa spuszczonego z łańcucha. Ale ciasteczka dla Mikołaja mam zawsze przygotowane W świetle ostatnich badań okazuje się, że nasze założenia o obrazie Mikołaja zostały zniekształcone i prawda jest inna niż niż do tej pory uważaliśmy... www.youtub(*)?v=D7nP3mUxOjI&feature=related
|
|
|  | 1 na 1 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | > >Tak, i psa spuszczonego z łańcucha. Ale ciasteczka dla Mikołaja mam zawsze przygotowane > W świetle ostatnich badań okazuje się, że nasze założenia o obrazie Mikołaja zostały zniekształcone i prawda jest inna niż niż do tej pory uważaliśmy...> www.youtub(*)?v=D7nP3mUxOjI&feature=relatedWspółcześnie obowiązujący wizerunek św.Mikołaja jest produktem kampanii promocyjnej koncernu Coca-cola. Pierwowzór- biskup z Myry - nie nosił czerwonych gaci i czapki z pomponem.
|
|
| |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | |
|
| |  | | marius84 (35 punktów) | Chodziło mi bardziej o kulinarne preferencje Mikołaja
|
|
2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | Dlaczego od razu jedna furtka miałaby być otwarta - wszak osoby boskie mają między sobą ze 3 (jeśli nie 7) innych furtek. Miałbym być czwartą (szesnastą) w ich świetnym folwarku? To ponad siły - odpuszczam - same sobie poradzą.
Co do religii.. to nieco dziwne się wydaje, że Jezus (choćby zmyślony) wodę w wino zmienia (a nie odwrotnie). Jak w takiej sytuacji bronić idei tego mądrego człowieka, skoro kieruje je na margines nietrzeźwości?
|
|
 | | Dzikowski (0 punktów) | Wg. większości historyków to, że Jezus żył jest bezsporne. Potwierdzają to także ostatnie badania (choć nie wiem jakie - co czyni z tego żaden argument - to wiem, że taki badania były przeprowadzane i że dowiedzono istnienia takiego człowieka).
|
|
|  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Większość historyków chciałaby, aby Jezus był postacią historyczną, a to za sprawą ich poglądów religijnych. Tymczasem prawdziwy historyk z pewnością nie mógłby tego założyć z dużą dozą pewności.
|
|
| |  | 2 na 2 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | >Większość historyków chciałaby, aby Jezus był postacią historyczną, a to za sprawą ich poglądów religijnych. Tymczasem prawdziwy historyk z pewnością nie mógłby tego założyć z dużą dozą pewności.
To, że Jezus żył, nie dowodzi jeszcze istnienia Boga. Co najwyżej dowodzi istnienia żydowskiego rebelianta straconego za bunt przez rzymskie władze okupacyjne. Historia zna wiele takich przypadków.
|
|
| | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Wiem o tym doskonale. Mówię tylko o tym, że w świetle posiadanych źródeł, mówienie że Jezus (człowiek, żadnego boga nie było i nie ma) na pewno istniał jest nierzetelne.
|
|
| | |  | | Dzikowski (0 punktów) | >To, że Jezus żył, nie dowodzi jeszcze istnienia Boga. Czy ja gdzieś powiedziałem, że uważam Jezusa za boga lub za dowód potwierdzający jego istnienie?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|