Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy prezerwatywa chroni przed HIV -prosty eksperyment

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
28-01-2010 22:11wirr (37 punktów)Czy prezerwatywa chroni przed HIV -prosty eksperyment
Ocena 2 na 2
Proponuję prosty eksperyment do zademonstrowania uczącym religię i twierdzącym, że HIV może przedostać się przez pory w prezerwatywie.
Wystarczy do prezerwatywy nalać wody i zobaczyć czy wycieka. Sprawdzenie średnic cząsteczki wody i wirusa pozostawiam demonstrującym.
P.S Bardziej zaawansowanym chemikom, chcącym dyskutować o mostkach wodorowych, zamiast wody zalecam nadmuchanie prezerwatywy. W gazach /powietrzu/ mostki wodorowe nie występują.

Może ktoś podzieli się wrażeniami z eksperymentu?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

rudyment (3233 punktów)
>Może ktoś podzieli się wrażeniami z eksperymentu?

Znam przyjemniejsze metody badania szczelności prezerwatyw...


Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
wirr (37 punktów)

>Znam przyjemniejsze metody badania szczelności prezerwatyw...

Ale może nie przy teolożkach i księżach-chłopięciach niewinnych, ponieważ eksperymenty mogłyby przynieść ofiary niewinne....
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
>>Znam przyjemniejsze metody badania szczelności prezerwatyw...
> Ale może nie przy teolożkach i księżach-chłopięciach niewinnych, ponieważ eksperymenty mogłyby przynieść ofiary niewinne....

Właśnie przy nich tym bardziej powinniśmy takie eksperymenty przeprowadzać! Nauka i postęp wymagają niekiedy ofiar

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Dyplomata - ktoś, kto mówiąc "spierdalaj" wprawia Cię w taki stan, że czujesz podniecenie w związku ze zbliżającą się wyprawą.
30-01-2010 01:46 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>Znam przyjemniejsze metody badania szczelności prezerwatyw...
>

To się podziel

Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
30-01-2010 09:51 
 Ocena 2 na 2
rudyment (3233 punktów)
>>Znam przyjemniejsze metody badania szczelności prezerwatyw...
>>
>To się podziel

Prócz tradycyjnych sposobów, opisanych w "Kamasutrze", jako tez w mnóstwie innej literatury i na wielu filmach pokazywanej, można jeszcze wykonać próby techniczne.
Wodna: pompujemy w woreczek wodę - napełniony zajmuje objętość średniego wiadra (ok. 10 l). tak spreparowana prezerwatywę zrzucamy z kilku metrów - im wyżej, tym lepiej. Jeśli usłyszymy huk o sile eksplozji granatu ręcznego, to gumka nie wytrzymała.
Powietrzna: nadymamy powietrzem tez przynajmniej do kilku litrów. Gdy otworzymy i puścimy, powstaje rakieta latająca po okolicy i zabawnie bucząca. Ponowne napełnienie pozwoli stwierdzić, czy szczelność jest zachowana.
Ogniowa: napełniamy wodorem i podpalamy z pomocą lontu. To wprawdzie próba niszcząca, ale dostarcza efektów specjalnych.

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
30-01-2010 13:38 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
Dzięki Do dziś nie wiedziałem, że realizując za bajtla swoje głupie pomysły, przeprowadzałem w istocie eksperymenty naukowe


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
30-01-2010 14:55 
 Ocena 1 na 1
rudyment (3233 punktów)
>Dzięki Do dziś nie wiedziałem, że realizując za bajtla swoje głupie pomysły, przeprowadzałem w istocie eksperymenty naukowe

To jest wszak clou nauki.

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
30-01-2010 14:04 
 Ocena 1 na 1
i.czaplicka (5782 punktów)
napompowaną wodą(można też użyć worka plastikowego) wywiesić na sznurku przez okno, rozbujać i wrzucić przez otwarte okno komuś do pokoju.Praktykowane w akademikach
rudyment (3233 punktów)
>napompowaną wodą(można też użyć worka plastikowego) wywiesić na sznurku przez okno, rozbujać i wrzucić przez otwarte okno komuś do pokoju.Praktykowane w akademikach
>

Przewaga prezerwatywy polega na tym, że więcej się w nią mieści i z reguły nie jest dziurawa

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
i.czaplicka (5782 punktów)
Ja pamiętam worki po ubraniach.Obecnie s dostępne plastikowe worki o rożnej pojemności, np 120 l i odporności.Dowcip polega na tym,żeby pokój był kompletnie zalany.

















rudyment (3233 punktów)
>Ja pamiętam worki po ubraniach.Obecnie s dostępne plastikowe worki o rożnej pojemności, np 120 l i odporności.Dowcip polega na tym,żeby pokój był kompletnie zalany.
>

Zwracam honor Faktycznie, takie woreczki są i szczelne, i mocne. No i jakaż gimnastyka dla muskulatury!

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
30-01-2010 19:12 
 Ocena 1 na 1
i.czaplicka (5782 punktów)
a lokatorzy pokoju już byli zalani, to się robiło w czasie sesji-
libertyn (3006 punktów)
>Proponuję prosty eksperyment do zademonstrowania uczącym religię i twierdzącym, że HIV może
>przedostać się przez pory w prezerwatywie.

Ciekawe, że uczący religii zniechęcają młodzież do stosowania prezerwatyw strasząc wirusem HIV zamiast Bogiem. A może Bóg teraz jest mało przekonującym straszakiem...? Mniej strasznym nawet od wirusa?


Racjonaliści śmieją się w Sejmie
Nie klękamy przed bakterią
Arłukowicz (3162 punktów)
>Ciekawe, że uczący religii zniechęcają młodzież do stosowania prezerwatyw strasząc wirusem HIV zamiast Bogiem. A może Bóg teraz jest mało przekonującym straszakiem...? Mniej strasznym nawet od wirusa?

Żle odczytujemy ich przekaz.
Bóg, w swej nieskończonej dobroci, stworzył przecież i tegoż wirusa, aby uzmysłowić wreszcie ludziom słabej wiary, że seks jest czymś niedobrym. Kto będzie go uprawiał w celach innych niż on ( bóg ) nakazuje poniesie karę !!!! I żadna prezerwatywa mu w tym nie pomoże
stilgar (7322 punktów)
Oczywiście to z wirusem to bzdura, ale faktem jest, że szpilkę da sie przecisnąć bez robienia dziury.
29-01-2010 16:54 
 Ocena 1 na 1
wirr (37 punktów)
>Oczywiście to z wirusem to bzdura, ale faktem jest, że szpilkę da sie przecisnąć bez robienia dziury.

Tak, jest to bardzo proste, a szpilka dostaje się do wnętrza przez czwarty wymiar...albo któryś następny.

Proponuję w takim razie jeszcze jeden eksperyment:

Wypełnić prezerwatywę tym dla czego jest przeznaczona i.... z rozmachem wbić szpilkę-może to zrobić partnerka lub partner.
Efekt murowany.
Atlantis (1733 punktów)
(zablokowany)
Swoją drogą nigdy nie przestanie mnie zadziwiać jak to możliwe, że w PAŃSTWOWYCH szkołach dzieją się takie rzeczy. Sam chodząc do podstawówki, gimnazjum (pierwszy rocznik objęty reformą) a następnie liceum byłem poddawany tej propagandzie. Już w pierwszym momencie włączał mi się wówczas sceptyczny odruch, chociaż wówczas jeszcze uważałem się za osobę wierzącą (jako dziecko nie zdawałem sobie tak naprawdę sprawy, że jest inna możliwość). Bo niby jakim cudem miałby się zrodzić spisek o tak monstrualnych rozmiarach, gdy przecież tak łatwo o weryfikację metodą eksperymentu naukowego, przy zastosowaniu zwykłej statystyki. Gdy jednak próbowałem dyskutować, zadać pytanie byłem uciszany. Później jako nastolatek już świadomie próbowałem udowodnić pani prowadzącej WDŻWR, iż jest w błędzie - za każdym razem spotykało się to z bardzo emocjonalną reakcją. Podobnie jak inne próby dyskusji ze strony mojej lub moich kolegów.

Państwowa szkoła powinna być instytucją nauczającą nie tylko o nauce i jej osiągnięciach. Powinna uczyć przede wszystkim samej NAUKI. Stosowania naukowej metody i sceptycznego podejścia również w życiu codziennym. Wielką tragedią polskiego szkolnictwa jest to, że spora rzesza młodych ludzi poznaje tą materię dopiero na studiach wyższych (i to nie zawsze i nie na wszystkich). Z drugiej strony jak taka misja ma być realizowana w sytuacji, gdy mamy do czynienia z ciągłym sabotażem ze strony katechetów i nauczycieli wychowania do życia w rodzinie (często będących ludźmi blisko związanymi z miejscową parafią). Zastanawiałem się przez chwilę czy użycie słowa "sabotaż" jest właściwe - w końcu często sam sabotażysta nie robi tego celowo, niejednokrotnie zapewne uznaje głoszone przez siebie poglądy za absolutne fakty. Niemniej efekt jest, jaki jest.

Bo jaki skutek może przynieść poświęcanie godzin lekcyjnych na tłumaczenie doboru naturalnego i ewolucji, skoro na następnej lekcji katecheta powie, iż to wszystko kłamstwa i zacznie głosić kreacjonistyczną propagandę (a takie sytuacje miewały również miejsce w mojej podstawówce)? Jaka będzie skuteczność nauczania o antykoncepcji, skoro zaraz potem usłyszą, że pigułka hormonalna wywołuje raka a prezerwatywa nie chroni przed AIDS? W końcu jaki efekt odniesie nakłanianie do sceptycyzmu i mówienie o metodzie naukowej, jeśli po paru godzinach na katechezie sceptycyzm zostanie przedstawiony jako postawa niemiłą Bogu (na przykładzie chociażby opowieści o niewiernym Tomaszu) a współczesne zabobony (magia, wróżby, astrologia, new age itp.) nie zawsze zostaną przedstawione we właściwym kontekście. Co mam na myśli odnośnie ostatniego? Pamiętam, iż na lekcjach religii w których ja brałem udział nie zawsze powyższe były przedstawiane jako naiwne przesądy wykorzystywane do nabierania łatwowiernych ludzi. Chyba nawet częściej pojawiał się pogląd, że należy ich unikać z innych względów - gdyż stoją za nimi jakieś mroczne, demoniczne siły. Nie wiem czy katechetka faktycznie wierzyła w to co mówi. Jeśli jednak nie wierzyła, to zapewne zdawała sobie sprawę, że sianie sceptycyzmu wśród uczniów nie jest dobrym pomysłem (z punktu widzenia interesów jej religii). Sceptycyzm mógłby przecież stanowić broń obosieczną, która ostatecznie mogłaby się zwrócić przeciwko samej religijnej wierze. Lepiej straszyć szatanem, zastępami demonów i współczesnymi czarownicami. Tylko czy szkoła, w dodatku PAŃSTWOWA szkoła jest odpowiednim miejscem do tego typu praktyk???
wirr (37 punktów)
Zgadzam się z każdym słowem.
Dlatego im więcej kondomów napełnionych znienacka wodą na lekcji religii, tym więcej nauki w szkole.
Napełniajcie, niech wyjaśniają....

Brzmi smiecznie, ale powinno być skuteczne....
diogenes (42753 punktów)
> Wystarczy do prezerwatywy nalać wody i zobaczyć czy wycieka. ...

Fajny traktat o penisie.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Matix (5786 punktów)
Jak to, przecież wirus HIV nie istnieje.


A tak na poważnie to polecam zapoznać się powątpiewaniami ludzi na temat HIV & AIDS

Cytat:
Problem polega na tym,ze do przeprowadzenia tych testow naukowcy musza posiadac proteiny wirusa HIV.Kwestia ta jest o tyle klopotliwa,ze badacze spieraja sie,czy to co wyizolowano dotychczas to niezaprzeczalnie wirus.Niektorzy naukowcy z Europy,USA i Australii zaczynaja poddawac w watpliwosc czy czastki przedstawione przez Gallo i Montagniera w 1984 roku to rzeczywiscie wirus HIV.Publikuje sie coraz wiecej polemicznych prac naukowych na ten temat.Znana krytyka tego zagadnienia jest praca naukowcow australijskich pod kierownictwem Eleni Papadopulos-Eleopulos,z Wydzialu Fizyki Medycznej Szpitala w Perth,ktorzy przeprowadzili analize dostepnych materialow rzekomo potwierdzajacych wyizolowanie retrowirusa HIV.Czytamy w niej: "Dlatego tez,jak wynika z definicji,[zaproponowane] czastki nie przypominaja retrowirusa,a tym bardziej unikalnego retrowirusa,jakim ma byc HIV.Metoda uzyta przez wiekszosc badaczy HIV w celu udowodnienia istnienia istnienia HIV (...) nie zaspokaja zadnej z zasad naukowych i stoi w sprzecznosci ze zdrowym rozsadkiem."


www.eioba.pl/a78479/co_wykrywaja_tzw_testy_na_hiv

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365