 |
Nieśmiała kontynuacja tematu z zamkniętego wątku Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Sprawy portalu
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-02-2010 15:00 | Bożydar (2279 punktów) | Nieśmiała kontynuacja tematu z zamkniętego wątku
3 na 5 | Witam ponownie moich sympatyków, witam też liczne grono wrogów, Ponieważ zadysponowano mną dekretem woli władczyni absolutnej PSR, byłem nieobecny przez trzy dni. Ban jest legalną formą pozbawienia wolności wypowiadania się i ma podstawę prawną, natomiast dekret nie powołuje się na jakikolwiek artykuł prawa, ponieważ autorytet i władza są wystarczającymi argumentami. Do dekretu można dorobić poprawkę w celu przerobienia go na legalny ban, co może nastąpi a może nie, ponieważ niezbadane są drogi Pana. Właśnie w emailu do mnie, moje zabieganie w cywilizowany sposób na forum o realizację konstytucyjnych praw nazwano grzecznie: pyskówkami na forum i ignorowaniem próśb moderatora o zaprzestanie pieniactwa.Pomijam fakt że prośby nie było, a w liczbie mnogiej, która jest prawem forum wymagana to już w ogóle nie. Specjalistą od interpretacji używania liczby mnogiej zamiast liczby pojedynczej jest Obcy Gatunek, chyba zaproszę go na konsultację dla zinterpretowania stosowania przeciwnych praktyk. Zainteresowanych odsyłam do obejrzenia moich rzekomych pyskówek i rzekomych próśb moderatora dotyczących uspokojenia mnie. Prośba moderatora Małgorzaty, do mnie wyglądała następująco: "może wreszcie dasz ludziom odpocząć od swojego ujadania, co? ". Argumentacja Małgorzaty: " Rzeczywiście, nie ma sensu prowadzić dalej tej pyskówki. Moja cierpliwość już się wyczerpała. Wpadasz w histerię. Zaczyna Ci brakować argumentów? " Pierwsze zdanie z tej wypowiedzi jest zrozumiałe tylko wtedy, jeżeli wie się, że Małgorzata wparowała dosłownie w moją rozmowę z Obcym Gatunkiem, z którym nie miałem zamiaru dalej rozmawiać z powodu oszczerstwa jakie na mnie rzucił. Słowa Malgorzaty "Wpadasz w histerię. Zaczyna Ci brakować argumentów?", dotyczą najwyraźniej mojej dyskusji z Obcym Gatunkiem, tak jakby Małgorzata odpowiedziala za niego! Pamiętam jak to czytałem, to trzy razy sprawdzałem po ponownym przeczytaniu, czy napisał mi to moderator, czy mój aktualny rozmówca Obcy Gatunek, który już w ogóle odpowiedzi nie udzielił. To wyglądało tak kuriozalnie, jakby Małgorzata pisała z konta Obcego Gatunku. To byłby dopiero numer, gdyby w wątku Tabisza "Aktywność" sama siebie przed Tabiszem chwaliła. Nie insynuuję, ale zachęcam do porównania różnych tekstów i stylu wypowiedzi. Rozbijanie na zdania odpowiedzi rozmówcy i ten sam szyderczy płaczliwy ton. Niby niewinne wypowiedzi Obcego Gatunku i ciągłe zainteresowania Małgorzatą i tym co ją spotkało, są dla mnie dziwne np. "Rozumując w ten sposób, to ja mogę też napisać: domagamy się - aby fotel prezesa Stowarzyszenia PSR, był dla mnie, bo myślę, że tak chcą wszyscy i mnie inni poprą." Chciałbym się mylić, ale furia Małgorzaty byłaby wtedy bardziej zrozumiała, ponieważ oskarżyłem Obcy Gatunek o oszczerstwo i manipulację, oraz wskazałem na jego nawoływanie do plemiennej solidarności, w obrzydliwym dla mnie afrykańskim stylu, niezależnie od obiektywnych przesłanek etycznych. Wzburznie Małgorzaty, byłoby zwyczajnie wzburzeniem Obcego Gatunku. Nie wiem czy ktoś z was zna osobiście Obcy Gatunek? Obcy Gatunek umizguje się wyraźnie do Małgorzaty, mimo że sam odcina się od wszelkiego lizusostwa. Tak czy siak, wszytko razem, całe uzasadnienie mojej kary, to ze strony PSR bezczelność, celowe kłamstwo i obrzydliwa manipulacja faktami oraz słowami zamiast argumentów!I co, mam się odwoływać do łamiącego prawo gremium i siedzieć cicho? Jeden dzień bezprawnego zbanowania więcej, co za różnica? Popieram postulat Jacka Tabisza, aby Małgorzatę odsunąć od moderacji, sadzę też, że jej rezygnacja z funkcji prezesa PSR nie byłaby jakąkolwiek stratą dla PSR. Z powodu rodzaju używanej przez Małgorzatę argumentacji zastanawiałem się wiele razy, jak się na tym stanowisku w ogóle znalazła. Z ciekawości zrobiłem analizę tekstu wątku pod kątem rzekomych próśb moderacji do mnie. Jak myślicie kto najczęściej używał słowa proszę? Nawet socjopatyczny Adamiak tu źle nie wypada. Ukarany zostałem prawdopodobnie, bo tego nie podano, z § 14. 1. regulaminu ....Użytkownicy nie reagujący na upomnienia i ostrzeżenia Moderatorów wzywające do zaprzestania osobistych utarczek, mogą zostać zablokowani w dostępie do Forum na 3 dni. Dotyczy to wszystkich stron sporu .... 1. Oświadczam wszem i wobec, że nie zostałem wezwany do zaprzestania osobistej utarczki z kimkolwiek nawet jednen raz, a w prawie forum jest użyta liczba mnoga. 2. Domyślając się, o co może chodzić wściekłej Małgorzacie, napisałem w odpowiedzi, że mam zamiar ograniczyć wypowiedzi, przez ignorowanie prowokatorów i była to deklaracja działania całkowicie zgodnie z sensem § 14. 1. 3. Zwrócenie przeze mnie uwagi moderacji na fakt, że zarzuca mi się celowe kłamstwo i manipulację tam, gdzie ich nie ma, co zostało calkowicie przez Malgorzatę zignorowane, nie ma czegoś wspólnego z utarczką osobistą, natomiast ma coś wspólnego z dbaniem o porządek prawny na forum. User Adamiak, domagał się dowodów na ubeswłasnowolnienie, sądzę że jego własne jednodniowe ubeswłasnowolnienie uświadomiło mu fakt istnienia tego stanu i teraz może tylko się nad przyczynami prowadzącymi do takiego stanu zastanawiać. Moje doświadczenia jakie zebrałem już wcześniej na forum, skłoniły mnie do otwarcia wątku "Domagamy się prawa do nieskrępowanej krytyki moderatorów " W wyniku prowokowanych i wywoływanych przez Adamiaka, Smitha i Obcy Gatunek pyskówek, przez fałszywe oskarżenia o manipulację i kłamstwa, dyskusja stawała się coraz bardziej bezprzedmiotowa. Wprawdzie Adamiak sam się przez własną nieudolność wyoutował, ale inni korzystając z przychylności moderacji, mnożyli złośliwości adresowane do mnie. Wbrew moim oczekiwanim moderatorka Małgorzata nie tylko nie przywołała rozrabiaczy do porządku, ale zadekretowała usunięcie mnie z forum na skutek zgłoszenia przeze mnie złamania regulaminu przez Obcy Gatunek, co spotkało się z radosną wrzawą i aplausem kilku najbardziej rozrabiających i pyskujących forumowiczów. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Bożydar (2279 punktów) | Muszę zwrócić się do Małgorzaty w celu wyjaśnienia, czym się różni kłótnia od pyskówki, bo podejrzewam że pyskówka jest manipulacją słowną, sprowadzającą się do wyłączenia własnej odpowiedzialności za kłótnię wywołaną niegrzecznym zwróceniem uwagi, albo atakiem na osobę lub jej styl wypowiadania się. W sumie taka manipulacja jest przejrzysta: kłótnia zaczyna się od pierwszej nagannej wypowiedzi, a pyskówka tylko od odpowiedzi napastowanego, który w domniemaniu pyskologii nie ma prawa się bronić z powodu oczywistej i z góry założonej różnicy autorytetu. To byłaby istotnie godna PSR argumentacja oparta w sumie na zwykłej arogancji. Kara 3 dni pozbawienia wolności wypowiadania się, była tylko tym uzasadniona, że nie było podstaw dla orzeczenia jakiejkolwiek kary, chyba że pyskowanie jest zabronione i pyskowanie jest tym, co opisałem. Ponieważ decyzji nie można z mocy pseudoprawa forum kwestionować, wynika z tego że opisany przez mnie mechanizm jest prawodopodobny i PSR przyjmuje za niego odpowiedzialność. Osoba orzekająca o karze, znajdowała się ewidentnie w stanie ograniczonej poczytalności umysłowej wywołanej ostentacyjną silną niechęcią do mnie . Wzburzenie emocjonalne, na które Małgorzata sama wskazywała dyskwalifikuje ją w roli sędziego w tym momencie. Wymiar i proporcje zastosowanej kary są jak najbardziej znaczące. Odbieram tę karę jak i okoliczności jej orzeczenia, jako proporcjonalne do poczucia zagrożenia, jakie u władz portalu wywołałem. Poddaję pod waszą ocenę dlaczego tak się stało i jakich wartości bronią władze PSR. Mój wątek zamknięto nadużywając § 22. w celu uniemożliwienia kontynuacji dyskusji i oceny zaistniałych wypadków innym. Pouczenia udzielone mi przez Małgorzatę zezwalającą mi wielkodusznie na ponowne utworzenie wątku, są niczym innym jak moim oczywistym prawem wynikającym jasno z regulaminu forum. To doświadczenie wskazuje jednoznacznie na potrzebę poważnego spojrzenia na prawo forum i jego stosowanie. Najwyraźniej PSR, w osobie przewodniczącej wybrało drogę konfrontacji ze mną i z moimi poglądami, dlatego wymuszenie przeze mnie rzetelnego stosowania prawa, jest w tej chwili bardzo ważne. PSR nie przebiera w środkach i wszystko może być teraz podciągnięte pod łamanie prawa, a przewodnicząca będzie dążyć do trwałego usunięcia mnie z forum, za rzekome uporczywe naruszanie prawa. Pyskówkę wystarczy samemu wywołać, tak jak zrobiła to Małgorzata porównując moje wypowiedzi do ujadania psa, aby stwierdzić że pyskówka była. Ponieważ argumenty kierowane przeciw mnie przypominają stek rozrastających się bzdur, zacznijmy może od określenia prawa jakie obowiązuje na forum. Odpowiedź jest jasna: Postanowienia Regulaminu wraz z przepisami prawa obowiązującego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, w sposób wyłączny określają prawa i obowiązki Uczestników Forum, a także prawa, obowiązki oraz zakres odpowiedzialności podmiotów posiadających prawa do prowadzenia i administrowania usługami udostępnianymi za pośrednictwem Portalu Racjonalista.pl. O głównych celach dla stosowania tego prawa forum, możemy się dowiedzieć z następującego wersu regulaminu. Forum stworzone zostało dla czytelników oraz sympatyków portalu internetowego Racjonalista.pl i służy jako platforma do prowadzenia dyskusji, wymiany poglądów oraz komunikacji z Redakcją portalu. Zatem możliwość prowadzenia dyskusji, wymiany poglądów oraz komunikacja z redakcją portalu są nadrzędnym celem istnienia forum! Ponieważ przepisy prawa obowiązującego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej obowiązują równorzędnie z Postanowieniami Regulaminu i nie może być zresztą inaczej, to nie ma podstaw do niestosowania bezpośredniego Konstytucji RP, co z jej Art. 8 jasno wynika. ( Logica locuta causa finita) Konstytucja jest nadrzędnym prawem i nie można innymi regulacjami jej ograniczać. Art. 19.1 regulaminu jest całkowicie sprzeczny z Art. 54 Konstytucji RP. Argumenty Adamiaka dotyczące ochrony własności, są całkowicie chybione, bo ktokolwiek nie ma prawa przywłaszczać sobie tego, co gwarantuje wszystkim Art. 54 Konstytucji RP. Argument Sieciownika jest bardziej niebezpieczny, jest wyrazem skrajnego konformizmu i służalczości. Wemaster udowodnil ni mniej ni więcej, tylko że w prywatnym domu Konstytucja nie obowiązuje, zapominając, że domowa prywatność ogranicza się czasem tylko do prawa dla ograniczenia wstępu do domu, albo do nakazania jego opuszczenia. Tutaj na forum reguły wstępu i wylotu są określone prawem regulaminu, a nie widzimisię moderacji i ten przykład z domem webmastera, jest niczym więcej jak próbą manipulacji, przez zasugerowanie userowi forum wymaganej prawem i obowiązującej tu uległości "wobec gospodarza". Znalazłem wypowiedzi Wojtka, które prezentują takie same kłamliwe treści. To nie jest przypadek. Moderacji nie brakuje, ani inteligencji, ani zrozumienia, ani cynicznej obludy. Bałagan jaki sama moderacja na forum toleruje, a jak potrzeba to sama stwarza, służy również utrzymaniu i rozbudowaniu przywilejów wynikających z możliwości karania i wypychania tym niewygodnych dyskutantów z forum. § 19. 1. Regulaminu forum mówi, że "Decyzje moderatora nie mogą być przedmiotem publicznych dyskusji. Moderator nie musi się tłumaczyć z powodów powziętych decyzji, na życzenie użytkownika podaje jedynie stosowny paragraf regulaminu. Od decyzji moderatora można się odwołać wyłącznie drogą mailową do kolegium moderatorów. Czas odpowiedzi wynosi zwykle jeden dzień roboczy. " Podczas gdy na podstawie obowiązującej na forum KonstytucjiRP wykazałem, że dyskusje na temat decyzji moderatora są całkowicie bezprawnie przez forum racjonalistów zakazywane. Dalej następuje już tylko dowolna twórczość służałczych i aroganckich urzędników(moderatorów): dowolne interpretacje tego zakazu prowadzą do banowania ludzi za samo informowanie moderatora o wypowiedzi.
Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
|
|
 | 4 na 4 | Bożydar (2279 punktów) | To są kpiny z konstytucyjnych praw, których ofiarą padło już kilka osób! Ten cały mój wątek "Domagamy się prawa do nieskrępowanej krytyki moderatorów " sprowokowany został jedynie praktykami łamania konstytucyjnego prawa, panującymi na forum PSR. Pojawiły się również w wątku, aprobowane oczywiście przez moderację brakiem własnej reakcji, argumentny kłamców jakoby samo wypowiadanie się na forum było przywilejem, a nie prawem wynikającym z regulaminu forum! Odpowiedź jest bardzo prosta i jasna, jeżeli chce się ją znaleźć. § 5. Każdy z uczestników ma prawo do inicjowania nowych wątków w dostępnych dla niego działach. Działy Forum zawierają wątki, czyli wypowiedzi na zadany temat, komentowane przez kolejnych uczestników. § 6. Każdy z uczestników ma prawo do udzielania odpowiedzi w istniejących tematach, o ile są one otwarte i dla niego dostępne. Jest wyraźna mowa o prawie do inicjowania wątków oraz wypowiedzi i użytkownicy traktujący to prawo jako tylko przywilej dla potulnych, są w błędzie! Moderacja mówi się o moim pieniactwie, zapominając że nawet nie domagałem się stanowczo tego co mi przysługuje, a tylko sugerowałem korzyści wynikające z przestrzegania prawa i wprowadzenia zmian. Co do kompetencji moderatorskich autora wątku wiele wątpliwości rozwiewa też paragraf: § 5a. Autor wątku posiada uprawnienie do usuwania wypowiedzi innych, w ramach tego wątku, łamiących regulamin lub odbiegających wyraźnie od tematu. Nadużywanie tego uprawnienia może skutkować zablokowaniem konta lub przywróceniem usuniętych wypowiedzi. Co z tego, jeżeli to prawo jest martwe, co dokumentują wypowiedzi Placownika, który jako moderator nie zna kompletnie obowiązującego prawa. Gdybym skorzystał z tego prawa, niemożliwe byłyby łamiące regulamin ataki na mnie, ale zakładałem, że poradzę sobie odwołując się do rzeczowej argumentacji, której moim oponentom brakowało. Nie uwzględniłem tylko bezwzględności moderacji w łamaniu państwowego prawa i samego prawa forum dla osiągnięcia celu, jakim było pozbawienie mnie wolności wypowiadania się i ochrona własnych przywilejów moderacyjnych. Może Racjonaliści pożądają na forum stanu przypominającego zajęcia w kółku wzajemnej adoracji, ale dla mnie wolna wymiana myśli i ścieranie się poglądów są wartością nadrzędną. Ateizm nie jest i nie był kiedykolwiek jakimś wystarczającym wyróżnikiem racjonalizmu, a mam nieodparte wrażenie że około 50% forumowiczów tak myśli. Styl i forma wypowiedzi na forum są również ważne, ale ten styl najlepiej zademonstrowała przewodnicząca PSR nazywając moje odpowiedzi na obraźliwe, podstępnie sformułowanie i prowokujące pytania, ujadaniem (psa) i moja reakcja ze stanowczym, ale umiarkowanym zwróceniem jej uwagi była jak najbardziej uzasadniona. Najważniejszym wnioskiem, jaki wyniknął dla mnie przy okazji tej debaty, była całkowita ignorancja moderacji w zakresie obowiązującego ją prawa. Na takim gruncie rosną jak grzyby po deszczu interpretacyjne chwasty, które całość zamieniają w nieprecyzyjny, arbitralny, ale bardzo wygodny dla orzekających bezprawny system. Zaskoczeniem jest dla mnie, totalnie biurokratyczne podejście, oraz stopień feudalno poddańczego zwasalizowania w PSR. Prawdopodobnie Wojtek ciachną Osnowę na oślep tylko dlatego, że komentarz Osnowy dotyczył wypowiedzi ( a nie decyzji) Najjaśniejszej Pierwszej Damy PSR. Upodobnienie struktur moderacji do organizmu parapaństwowego, ujawniło absolutnie wzystkie negatywne cechy ociężałego administracyjnego aparatu. Moderacjo, a w szczegółności Małgorzato i Wojtku. To nie jest wasze forum i nie jesteście jego władcami. Jesteści tutaj zwykłymi sługami i macie się tak jak sługi, grzecznie i uniżenie w stosunku do userów zachowywać. Nazywam sprawy po imieniu. Obcy Gatunek nie jest moderatorem i ma prawo zarzucać np. Jackowi Tabiszowi psychozę, ale Małgorzata, szefowa PSR i moderator, która bezczelnie podsyca kłótnie, obraża pośrednio userów, ignoruje przejawy łamania prawa na forum, sama łamie prawo forum i Konstytucję RP, zachowuje się jak furiatka, nazywając później, w email do mnie swoją własną pyskówkę, prośbami skierowanymi do pieniącego się usera. To komentuje się samo. Ta sprawa z tego forum może znaleźć swój finał w sądzie, co w związku z niepopularnymi wartościami głoszonymi przez PSR i niewątpliwym naruszeniem moich praw i dóbr osobistych przez PSR, może przypadkowo skończyć się moją wygraną. Nie będzie powtórki z rozrywki. Chcę prowadzić dyskusję w cywilizowany sposób. Nie dam sobie również zamknąć ust waszymi przyciskami do banowania. Od dziś, na podstawie § 5a.regulaminu forum, moderuję częściowo sam własne wątki, chyba że ten paragraf z tej okazji wymażecie gumką. Pyskówki i chamstwo znikną za magicznym dotknięciem argumentnu Wojciecha, będą używane słowa takie jak proszę, dziekuję, może jednak, słusznie, niesłusznie, nieprawdziwie, błędnie. Laureaci argumentu Wojciecha będą prosić o audiencję, moderacja uczy respektu i kreuje własny autorytet arogancją wraz z przyciskami do banowania, a ja postaram się wykreować to samo zasadami i ich uczciwym przestrzeganiem. Proszę tylko mi nie przeszkadzać. Apeluję do wszystkich na forum o poparcie dla mnie w tej jedynej kwestii, jaką jest prawo do nieskrępowanego wyrażania własnej opinii. > Obecne prawo to listek figowy dla pozorów legalności narzucenia własnej woli innym.
Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
|
|
 | -2 na 4 | placownik (17853 punktów) |
Zamykam ten wątek. Walkę o wolność słowa na forum możesz kontynuować w specjalnie do tego celu stworzonym wątku Hyde Park. Mnożenie przez Ciebie wątków podobnych do tego zamykanego będzie skutkowało kolejnym banem. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|