Racjonalista - Strona głównaDo treści
p.n.e. - już nie istnieje.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
17-02-2010 19:00kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
p.n.e. - już nie istnieje.
Ocena 11 na 11
W licealnym podręczniku do historii co i raz natykałem się na tajemnicze wyrażenie: "przed Chr.".
Dopiero po dłuższym czasie zorientowałem się, że to znaczy "przed Chrystusem".

Tak więc znany skrót "p.n.e" już nie obowiązuje. Najwyraźniej był niezrozumiały dla Polaków, bo przecież Polak=katolik.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Meretseger (61860 punktów)
Zniosę anglosaskie kalki językowe, dopóki Napoleon nie pójdzie na Moskwę w Roku Pańskim 1812. Potem już nie.
17-02-2010 19:59 
 Ocena 2 na 2
Charczewski (4176 punktów)
Czas najwyższy ustanowić nową erę: np. od roku lądowania na Księżycu 1969. A więc obecnie żylibyśmy w 41 roku od tego wydarzenia. Można przyjąć inne cezury np. DNA-1953.

CHOLEWA
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>Czas najwyższy ustanowić nową erę: np. od roku lądowania na Księżycu 1969. A więc obecnie żylibyśmy w 41 roku od tego wydarzenia. Można przyjąć inne cezury np. DNA-1953.

To może zaczekać jeszcze trochę i zacząć nową erę od roku 2012 ? Albo będzie wielkie pierdut, albo nowa era.
apud (4399 punktów)
>>Czas najwyższy ustanowić nową erę: np. od roku lądowania na Księżycu 1969. A więc obecnie żylibyśmy w 41 roku od tego wydarzenia. Można przyjąć inne cezury np. DNA-1953.
>To może zaczekać jeszcze trochę i zacząć nową erę od roku 2012 ? Albo będzie wielkie pierdut, albo nowa era.

Boj sie boga, madame,
jak Kaczynski to przeczyta to ...wszystkie kalendarze do dupy!!!
17-02-2010 20:04 
 Ocena 16 na 16
spray (5875 punktów)
>Zniosę anglosaskie kalki językowe, dopóki Napoleon nie pójdzie na Moskwę w Roku Pańskim 1812. Potem już nie.
Nie, no ... czemu?
Ja uwielbiam absurdalne poczucie humoru: Jezus nauczał w świątyni w 12. roku po Chrystusie, ukrzyżowany został w 33. po Chrystusie.
Ech... malkontenci ! Nie czujecie tego odjazdu ?
17-02-2010 20:31 
 Ocena 1 na 1
Charczewski (4176 punktów)
>>Zniosę anglosaskie kalki językowe, dopóki Napoleon nie pójdzie na Moskwę w Roku Pańskim 1812. Potem już nie.
>Nie, no ... czemu?
>Ja uwielbiam absurdalne poczucie humoru: Jezus nauczał w świątyni w 12. roku po Chrystusie, ukrzyżowany został w 33. po Chrystusie.
>Ech... malkontenci ! Nie czujecie tego odjazdu ?
Ja stawiam na humor inteligentny, humor absurdalny jest zrozumiały przez nielicznych odbiorców.Większość absurd przyjmuje jako dorzeczność.

CHOLEWA
17-02-2010 20:49 
 Ocena 4 na 4
spray (5875 punktów)
>Ja stawiam na humor inteligentny, humor absurdalny jest zrozumiały przez nielicznych odbiorców.
Hmm... Czyżby to znaczyło, że humor absurdalny jest zbyt inteligentny?

>Większość absurd przyjmuje jako dorzeczność.
Dorzeczność: i już się cieszę!
Jakiej rzeki dorzecze masz na myśli ?
Bo jeśli Dosłownej...
Ale można i tak, chociaż tylko w marginalnej części absurdów. Zapewniam Cię, że nie tylko na tym absurd polega.

Charczewski (4176 punktów)
>>Ja stawiam na humor inteligentny, humor absurdalny jest zrozumiały przez nielicznych odbiorców.
>Hmm... Czyżby to znaczyło, że humor absurdalny jest zbyt inteligentny?
>>Większość absurd przyjmuje jako dorzeczność.
>Dorzeczność: i już się cieszę!
>Jakiej rzeki dorzecze masz na myśli ?
>Bo jeśli Dosłownej...
>Ale można i tak, chociaż tylko w marginalnej części absurdów. Zapewniam Cię, że nie tylko na tym absurd polega.
>
Nie dochodżmy do prawdy przy pomocy absurdu: to długa droga, dłuższy czas a więc więcej pracy, energii i to w dżulach.

CHOLEWA
17-02-2010 22:07 
 Ocena 5 na 5
spray (5875 punktów)

>Nie dochodżmy do prawdy przy pomocy absurdu: to długa droga, dłuższy czas a więc więcej pracy, energii i to w dżulach.
A nie wpadłeś na to, że może być dokładnie odwrotnie?
18-02-2010 01:12 
 Ocena 6 na 6
Kowalska (14008 punktów)
>Ja uwielbiam absurdalne poczucie humoru: Jezus nauczał w świątyni w 12. roku po Chrystusie, ukrzyżowany został w 33. po Chrystusie.
>Ech... malkontenci ! Nie czujecie tego odjazdu ?

   Przepraszam najuprzejmiej, że zawracam głowę. Ale to który my w końcu rok mamy?... Bo mi wyszło, że się nie urodziłam jeszcze... I się pogubiłam przez to lekko...

O erę zapytam później. Nie chcę być namolna. I pora w dodatku późna. Ekhem.
18-02-2010 10:09 
 Ocena 5 na 5
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Ale to który my w końcu rok mamy?

   Kolejny, Kowalska, kolejny.

>Bo mi wyszło, [...].

   Schowaj więc czym prędzej.

>I się pogubiłam przez to lekko...

   Bogu niech będą dzięki! Może nikt Cię nie znajdzie nawet i ciężko?

>O erę zapytam później.

   A kiedy o plusa, orange, play'a?

>Nie chcę być namolna.

   Dobre i to. Tylko, że dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane, Kowalska. Efekty się liczą, nie intencje.

>I pora w dodatku późna. Ekhem.

   O tak, Kowalska. Dlatego daj ci Boże zdrowie...

PS. I tak Cię bardzo lubię!

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
18-02-2010 09:56 
 Ocena 8 na 8
pavvel (8272 punktów)
Najlepsze jest to, że Jezus urodził sie 4 do 8 lat przed Chrystusem.

Po prostu był szybszy
18-02-2010 12:35 
 Ocena 2 na 2
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>Najlepsze jest to, że Jezus urodził sie 4 do 8 lat przed Chrystusem.
>Po prostu był szybszy

Speedy Gonzales po prostu. Aż się boję zapytać, w jakim tempie się począł.
18-02-2010 22:04 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)

>Speedy Gonzales po prostu. Aż się boję zapytać, w jakim tempie się począł.
>
Hmmm... A ja podejrzewam, że jeszcze nie wiemy wszystkiego o Chucku Norrisie!
18-02-2010 12:22 
 Ocena 2 na 2
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>Ja uwielbiam absurdalne poczucie humoru: Jezus nauczał w świątyni w 12. roku po Chrystusie, ukrzyżowany został w 33. po Chrystusie.
>Ech... malkontenci ! Nie czujecie tego odjazdu ?

Czy Jezus nauczał w świątyni w wieku lat 12 , to co najmniej dyskusyjne. My jesteśmy prości Europejczycy i naiwnie czytamy książki napisane przez Żydów, nie mając pojęcia o ich mentalności i kulturze. Ewangelia podaje, że wydarzenie z Jezusem w światyni miało miejsce " w 12 roku jego życia". Dla Żyda, który wie, że każdy chłopiec żydowski w czasach Jezusa przechodził inicjację i przyjęcie do grona mężczyzn w wieku 12-13 lat ,może to oznaczać, że Jezus podczas tej dysputy był młodzieńcem 24-25- letnim, gdyż inicjacja ( bar micwa ) jest jakby początkiem nowego życia .
Charczewski (4176 punktów)
>W licealnym podręczniku do historii co i raz natykałem się na tajemnicze wyrażenie:
>"przed Chr.".
>Dopiero po dłuższym czasie zorientowałem się, że to znaczy "przed Chrystusem".
>Tak więc znany skrót "p.n.e" już nie obowiązuje. Najwyraźniej był niezrozumiały dla Polaków, bo
>przecież Polak=katolik.

>
Zwycięstwo mojej propozycji byłoby symbolicznym zwycięstwem rozumu, nauki nad irracjonalizmem, mitem i kłamstwem.

CHOLEWA
17-02-2010 20:55 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)

>Zwycięstwo mojej propozycji byłoby symbolicznym zwycięstwem rozumu, nauki nad irracjonalizmem, mitem i kłamstwem.
Zaiste, musiałoby to być zwycięstwo symboliczne... ewentualnie pyrrusowe.
Zanim by do niego doszło, trup by się posłał tak gęsto, że nie miałby kto tego zwycięstwa świętować !
W imię rozumu i nauki , oczywiście.

P.S.
Ponownie cytuję z "Cyberiady"(już raz , albo dwa razy cytowałam)
"Jak ocalał świat", potomnym ku pamięci:

Cytat:
- Na n? - rzekł Klapaucjusz. - Dobrze. Niech zrobi naukę.
Maszyna zawarczała i po chwili plac przed domostwem Trurla wypełnił się tłumem naukowców. Wodzili się za łby, pisali w grubych księgach, inni porywali te księgi i darli je na strzępy, w dali widać było płonące stosy, na których skwierczeli męczennicy nauki, tu i ówdzie coś hukało, powstawały jakieś dziwne dymy w kształcie grzybów, cały tłum gadał równocześnie, tak że słowa nie można byłe zrozumieć, od czasu do czasu układając memoriały, apele i inne dokumenty, w odosobnieniu zaś, pod nogami wrzeszczących, siedziało kilku samotnych starców i bez przerwy maczkiem pisało na kawałkach podartego papieru.
- No co, może złe?! - zawołał z dumą Trurl. - Wykapana nauka, sam przyznasz!
Ale Klapaucjusz nie był zadowolony.
- Co, ten tłum to ma być nauka? Nauka to coś całkiem innego!
17-02-2010 21:07 
 Ocena 2 na 2
Charczewski (4176 punktów)
>>Zwycięstwo mojej propozycji byłoby symbolicznym zwycięstwem rozumu, nauki nad irracjonalizmem, mitem i kłamstwem.
>Zanim by doszło do tego zwycięstwa, trup by się posłał tak gęsto, że nie miałby kto tego zwycięstwa świętować !
>W imię rozumu i nauki , oczywiście.
>
Od 1966 funkcjonuje fizyczny układ SI. Tą samą drogą można wprowadzić zmiany datowania. A propos: w latach 70. ekspedientkę poprosiłem o 1 dm sześcienny mleka(zartobliwie). Odpowiedziała,że nie rozumie.Była po maturze.

CHOLEWA
17-02-2010 22:19 
 Ocena 4 na 4
spray (5875 punktów)

>Od 1966 funkcjonuje fizyczny układ SI. Tą samą drogą można wprowadzić zmiany datowania.
Kalendarz nam się też zmieniał, jak i jednostki miar i wag. Ale czy tą samą drogą i czy teraz tak samo zmienić się może na życzenie niezadowolonej mniejszosci? W globalnej wiosce ????!!!
Obywatelu, nie pieprz bez sensu! (cytat)
Jak, dlaczego i za ile przestawisz wszystkie kompy na świecie? Że o wagach i innych taksometrach nie wspomnę.

>A propos: w latach 70. ekspedientkę poprosiłem o 1 dm sześcienny mleka(zartobliwie). Odpowiedziała,że nie rozumie.Była po maturze.
Kiepska matura...
A propos: ja zupełnie niedawno zapytałam ekspedientkę, czy mogę kupić pół kilograma cukru, gdy widziałam, że w sklepie są tylko kilogramowe opakowania, a ja chciałam kilogram miodu i trochę cukru.
Odpowiedziała, cytuję:
-Pół kilo nie rozważamy.

Ja zaczęłam rozważać, czy jeszcze do tego sklepu chodzić
PiotrB (2937 punktów)
>W licealnym podręczniku do historii co i raz natykałem się na tajemnicze wyrażenie:
>"przed Chr.".
>Dopiero po dłuższym czasie zorientowałem się, że to znaczy "przed Chrystusem".
>Tak więc znany skrót "p.n.e" już nie obowiązuje. Najwyraźniej był niezrozumiały dla Polaków, bo
>przecież Polak=katolik.

>
Pójdźmy krok dalej - imiona. Większość polskich imion to bezpośrednie odwołania do Biblii. Zmienić! Niech się dzieci nazywają Proton, Darwin, Dżul albo DNA.
17-02-2010 22:25 
 Ocena 1 na 1
Charczewski (4176 punktów)
>>W licealnym podręczniku do historii co i raz natykałem się na tajemnicze wyrażenie:
>>"przed Chr.".
>>Dopiero po dłuższym czasie zorientowałem się, że to znaczy "przed Chrystusem".
>>Tak więc znany skrót "p.n.e" już nie obowiązuje. Najwyraźniej był niezrozumiały dla Polaków, bo
>>przecież Polak=katolik.

>>
>Pójdźmy krok dalej - imiona. Większość polskich imion to bezpośrednie odwołania do Biblii. Zmienić! Niech się dzieci nazywają Proton, Darwin, Dżul albo DNA.
Nieprawda! Najpierw z chrześcijaństwa trzeba było uczynić religię państwową(Rzym), następnie podbijać ogniem i mieczem inne nacje, by pózniej odwoływać się do Biblii mając słuchaczy, którzy czytać nie potrafili.

CHOLEWA
18-02-2010 12:28 
 Ocena 3 na 3
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>Pójdźmy krok dalej - imiona. Większość polskich imion to bezpośrednie odwołania do Biblii. Zmienić! Niech się dzieci nazywają Proton, Darwin, Dżul albo DNA.

Nazwałbyś syna Dżul ? Ja bym nie ryzykowała. Ja swojemu chciałam dać : Gustaw. Do dziś dziękuję mężowi, że mnie od tego odwiódł, bo młody chyba by mnie zabił, jakbym przy dziewczynie mówiła do niego : Guciu.
18-02-2010 21:40 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>>Pójdźmy krok dalej - imiona. Większość polskich imion to bezpośrednie odwołania do Biblii. Zmienić! Niech się dzieci nazywają Proton, Darwin, Dżul albo DNA.
>Nazwałbyś syna Dżul ? Ja bym nie ryzykowała. Ja swojemu chciałam dać : Gustaw. Do dziś dziękuję mężowi, że mnie od tego odwiódł, bo młody chyba by mnie zabił, jakbym przy dziewczynie mówiła do niego : Guciu.

Faktycznie. Dar win, dŻul czy Dna dobrze nie rokuje.


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
18-02-2010 22:44 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Faktycznie. Dar win, dŻul czy Dna dobrze nie rokuje.
   Ewol i Lucja.
   Gorzej, jak się rozpierzchną.
ktośtam (650 punktów)
>Tak więc znany skrót "p.n.e" już nie obowiązuje. Najwyraźniej był niezrozumiały dla Polaków, bo
>przecież Polak=katolik.

"p.n.e." jak dla mnie może iść na śmietnik historii (języka) tak jak "anno domini" czy "pochwalony" zamiast "dzień dobry". "Przed Chrystusem" przynajmniej mówi wyraźnie, od czego ta "era" jest liczona (i już mniejsza o to, czy data Jezusa hipotetycznych narodzin jest określona dokładnie, czy nie), a "przed NASZĄ erą" sugeruje, że MY mamy jakieś pretensje do tej "ery".
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>"p.n.e." jak dla mnie może iść na śmietnik historii (języka) tak jak "anno domini" czy "pochwalony" zamiast "dzień dobry". "Przed Chrystusem" przynajmniej mówi wyraźnie, od czego ta "era" jest liczona (i już mniejsza o to, czy data Jezusa hipotetycznych narodzin jest określona dokładnie, czy nie), a "przed NASZĄ erą" sugeruje, że MY mamy jakieś pretensje do tej "ery".

Zgadzam się . To śmietnik historii. A raczej stajnia Augiasza. Nie wiem, kto da radę to posprzątać.
placownik (17853 punktów)

>Tak więc znany skrót "p.n.e" już nie obowiązuje.

   W Białymstoku jeszcze o tym nie wiedzą.

   Ksiądz doktor Tadeusz Kasabuła, wynagradzany przez Najjaśniejszą za bezprzykładne poświęcenie z jakim oddaje się trudom pracy dydaktycznej i naukowej w Międzywydziałowej (sic!) Katedrze Teologii Katolickiej Uniwersytetu Białostockiego głosi, że Chrystus Pan przyszedł na świat między 8 a 6 rokiem p.n.e. (pogrubienie moje).

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Chrystus Pan przyszedł na świat między 8 a 6 rokiem p.n.e.
Być może autorzy wzmiankowanego przeze mnie podręcznika już o tym wiedzą i dlatego zastąpili "p.n.e." przez "przed Chr."?

Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
18-02-2010 12:32 
 Ocena 3 na 3
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>   Ksiądz doktor Tadeusz Kasabuła, wynagradzany przez Najjaśniejszą za bezprzykładne poświęcenie z jakim oddaje się trudom pracy dydaktycznej i naukowej w Międzywydziałowej (sic!) Katedrze Teologii Katolickiej Uniwersytetu Białostockiego głosi, że Chrystus Pan przyszedł na świat między 8 a 6 rokiem p.n.e. (pogrubienie moje).

... czyli w chwili śmierci w 33 r. miał około czterdziestki. Zawsze mnie śmieszyły te opowieści o " wieku pańskim". Kto nie zna żydowskiej symboliki liczb, nie powinien w ogóle brać się za czytanie Biblii. Strata czasu.
18-02-2010 14:07 
 0 na 2
PiotrB (2937 punktów)
>Ksiądz doktor Tadeusz Kasabuła, wynagradzany przez Najjaśniejszą za bezprzykładne poświęcenie z jakim oddaje się trudom pracy dydaktycznej i naukowej w Międzywydziałowej (sic!) Katedrze Teologii Katolickiej Uniwersytetu Białostockiego głosi, że Chrystus Pan przyszedł na świat między 8 a 6 rokiem p.n.e.

I to bardzo ciekawe, bo każdy rozsądny ksiądz powie, że wśród biblistów panuje zgoda, że Jezus w chwili śmierci był grubo po 40. Żaden też nie będzie utrzymywał, że 25 XII to data urodzin Jezusa. Pewne rzeczy mimo to głosi się nadal, nie wiem, pewnie ma to jakieś znaczenie symboliczne albo polityczne.
18-02-2010 14:44 
 Ocena 2 na 2
placownik (17853 punktów)

>I to bardzo ciekawe, bo każdy rozsądny ksiądz powie, że wśród biblistów panuje zgoda, że Jezus w chwili śmierci był grubo po 40.

   Przecież ja nie o tym. Jak dla mnie to mógł się narodzić zarówno przed narodzeniem Chrystusa (bo tak przecież należy odczytywać skrót przed Chr.) jak i po jego narodzeniu.

   A swoją drogą, to pytanie o rok narodzin Chrystusa mogłoby się nadać na egzamin maturalny z religii. Na poziomie rozszerzonym. Na poziomie podstawowym też, ale jako pytanie zamknięte. Z odpowiedziami do wyboru.

a) 5 przed narodzeniem Chrysusa;
b) 33 po narodzeniu Chrystusa (wariant podchwytliwy);
c) ...?

   No właśnie. Jak zapisać odpowiedź, która wprost ciśnie się na usta? Masz może jakiś pomysł?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>A swoją drogą, to pytanie o rok narodzin Chrystusa mogłoby się nadać na egzamin maturalny z religii. Na poziomie rozszerzonym. Na poziomie podstawowym też, ale jako pytanie zamknięte. Z odpowiedziami do wyboru.
>a) 5 przed narodzeniem Chrysusa;
>b) 33 po narodzeniu Chrystusa (wariant podchwytliwy);
>c) ...?

c) dokładnie w roku narodzenia Chrystusa ( wariant logiczny )
18-02-2010 14:47 
 Ocena 1 na 1
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>[...] pewnie ma to jakieś znaczenie symboliczne...

   Przesilenie zimowe...

>... albo polityczne.

   Władza i pieniądze - "mówi Ci to coś?"

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
18-02-2010 15:07 
 Ocena 2 na 2
J.Szulc (5723 punktów)

Nic mi to nie mówi,MAM.
Każdy stara się "wyjść na "swoje".
jakie czasy, tacy ludzie...
21-02-2010 03:11 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)

>jakie czasy, tacy ludzie...

A może raczej jacy ludzie, takie czasy?
J.Szulc (5723 punktów)
>>jakie czasy, tacy ludzie...
>A może raczej jacy ludzie, takie czasy?

Racja. Tak rzeczywiście jest bardziej prawdziwie...
18-02-2010 20:16 
 Ocena 3 na 3
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>każdy rozsądny ksiądz powie, że wśród biblistów panuje zgoda, że Jezus w chwili śmierci był grubo po 40. Żaden też nie będzie utrzymywał, że 25 XII to data urodzin Jezusa. Pewne rzeczy mimo to głosi się nadal, nie wiem, pewnie ma to jakieś znaczenie symboliczne albo polityczne.

Każdy rozsądny ksiądz przyzna też , że Jezus był prawdopodobnie nazirejczykiem ( a nie Jezusem z nieistniejącego wtedy Nazaretu) ściśle powiązanym z ugrupowaniami zelotów i sicariuszy. I że 25 XII to pogańskie święto Sol Invictus, przysposobione w IV w. ( po Chr. ) na potrzeby nowej religii.
18-02-2010 23:05 
 Ocena 1 na 1
spray (5875 punktów)
.
>Każdy rozsądny ksiądz przyzna też , że Jezus był prawdopodobnie nazirejczykiem ( a nie Jezusem z nieistniejącego wtedy Nazaretu) ściśle powiązanym z ugrupowaniami zelotów i sicariuszy. I że 25 XII to pogańskie święto Sol Invictus, przysposobione w IV w. ( po Chr. ) na potrzeby nowej religii.
Z Nazaretem sprawa dyskusyjna, ale o istnieniu Betlejem najwcześniejsze dowody świadczą od II wieku n.e.
18-02-2010 23:08 
 Ocena 2 na 2
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>Z Nazaretem sprawa dyskusyjna, ale o istnieniu Betlejem najwcześniejsze dowody świadczą od II wieku

Pierwsze wzmianki w pismach historycznych o miejscowości Nazaret datuje się na IV w. n.e. A Betlejem to miasto Dawida.
18-02-2010 23:28 
 Ocena 2 na 2
spray (5875 punktów)

>Pierwsze wzmianki w pismach historycznych o miejscowości Nazaret datuje się na IV w. n.e. A Betlejem to miasto Dawida.
>
Ale w najbliższej okolicy Nazaret istnieją ślady najstarszego osadnictwa. I pewnie dlatego, z braku źródeł pisanych , przyjmuje się jego "starożytność".
Co do lokalizacji Beth-lehem nie ma zgody, bo z kolei nie ma wystarczajacych dowodów w postaci artefaktów, a pierwsze pisane pochodzą z II wieku.
Ale ja może mam przestarzałe dane. Nie bedę się upierać. Chętnie poznam żródła, jeśli je możesz podać. Mówie poważnie - ja się tym od ponad dwudziestu lat za mocno nie interesowalam, sporo mogło się zmienić.

edit:
Rzymskie spisy ludności przoczyłyby Betlejem ?
19-02-2010 01:17 
 Ocena 2 na 2
Jarosław Ziółkowski (972 punktów)
(zablokowany)
>Betlejem to miasto Dawida.
   Beth Lehem (בֵּית לֶחֶם‎ ) Dom Chleba, (بَيْتِ لَحْمٍ ) dosł. Dom Mięsa, nazwa mityczna, podobnie jak sam Dawid, odnosząca się do urodzaju, jaki przynosiło Słońce, czyli źródło światła i życia.

Można zawsze liczyć, że Amerykanie postąpią we właściwy sposób. Oczywiście po tym, jak wyczerpią wszelkie inne możliwości.
-- Winston Churchill

spray (5875 punktów)
>(...) nazwa mityczna, podobnie jak sam Dawid, odnosząca się do urodzaju, jaki przynosiło Słońce, czyli źródło światła i życia.
Dawid nie jest postacią mityczną, ale zmitologizowaną.
O jego panowaniu wspominają także inne, niż Biblia, współczesne żródła - na przykład egipskie.
Nazwa "Dom Chleba" , albo "Dom mięsa" jest symboliczna.
Kowalska (14008 punktów)
   Wy lepiej cicho siedźcie z tymi datami, Jezusami, przed czy po... Bo jak się ZUS dowie to będą takie kredki, że nikt już do ładu nie dojdzie.

   Jednych, jak mnie, w ogóle jeszcze nie będzie, inni będą mieli znowu po dwadzieścia lat i zaczynali pracę, a tych co są na emeryturach, ZUS poda do sądu, że w tak młodym wieku bezprawnie je pobierają.

Jezu , ale by się porobiło...
18-02-2010 23:10 
 Ocena 5 na 5
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>    Wy lepiej cicho siedźcie z tymi datami, Jezusami, przed czy po... Bo jak się ZUS dowie to będą takie kredki, że nikt już do ładu nie dojdzie.
>    Jednych, jak mnie, w ogóle jeszcze nie będzie, inni będą mieli znowu po dwadzieścia lat i zaczynali pracę, a tych co są na emeryturach, ZUS poda do sądu, że w tak młodym wieku bezprawnie je pobierają.
>Jezu , ale by się porobiło...
>

A ja bym chciała, żeby się "okazało", że mam dwadzieścia lat. Może i by się ktoś nabrał.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365