Racjonalista - Strona głównaDo treści
Piramidy finansowe

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
27-02-2010 13:00dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
Piramidy finansowe
Ocena 1 na 3
Czytam o debacie na temat projektu nowego prawa, zakazującego bankom, jak rozumiem, pożyczania pieniędzy osobom, o których z góry wiadomo, że są "niewypłacalne". Brakuje mi w tej debacie kluczowego wątku, zupełnie jakby jej uczestnicy nie rozumieli mechanizmu, który leży u podstaw tego procederu. Być może tą drogą uda się oświecić niektóre osoby. A więc, do rzeczy!

Przychodzi babcia do banku A i pożycza pieniądze na rok. Regularnie spłaca raty. Po kilku miesiącach kończą jej się pieniądze, idzie więc do banku B i pożycza większą kwotę na półtora roku. Regularnie spłaca raty. Gdy kończą jej się pieniądze, idzie do banku C gdzie pożycza kwotę dwukrotnie większą na dwa lata. Nawiasem mówiąc już spłaciła pierwszą pożyczkę, bank A znów oferuje jej kredyt, ale to rzecz uboczna. Babcia planuje wybrać się do banku D, a potem E...

W tym samym czasie, gdy babcia brała swój pierwszy kredyt w banku A, inna babcia wzięła swój pierwszy kredyt w banku E. Potem wzięła swój drugi kredyt w banku D, a teraz wzięła właśnie trzeci kredyt w banku C i dla zabicia czasu rozmawia z pierwszą babcią, wymieniając się z nią doświadczeniami.

Wyobraźmy sobie, że takich babć jest milion, i zapomnijmy o nich. Uprośćmy równania, zróbmy przybliżenie, skróćmy ułamki... I co widzimy? Widzimy jak banki w Polsce przelewają między sobą miliardy złotych rocznie i tworzą prawdziwe fikcyjne historie kredytowe swoich klientów. Wykazują się tym w sprawozdaniach finansowych i statystykach. A to tylko wierzchołek góry lodowej.

Istnieją dziesiątki podobnych mechanizmów, tylko bardziej skomplikowanych, które pozwalają bankom w jednym niebogatym kraju obracać co miesiąc miliardami dzięki kredytom inwestycyjnym, hipotecznym, lewarom giełdowym i wielu innym, bardziej skomplikowanym mechanizmom, generującym fikcyjny obrót pieniędzmi, które nie istnieją. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że taką piramidę finansową można budować w nieskończoność, bez żadnych fizycznych konsekwencji. Można ten proceder nazwać jeszcze jedną formą redystrybucji dochodów - bogaci, dobrze prosperujący biznesmeni, dzielą się swoimi zyskami z bankowcami i babciami, zamiast płacić większe podatki i dzielić się z biurokratami i tymi samymi babciami, które dostaną te same pieniądze w postaci wyższych zasiłków i rent. Trudno nawet z całą pewnością twierdzić, że taka piramida jest patologią lub objawem jakiejś choroby.

Świat buduje tę piramidę od dziesięcioleci, jednak jest to piramida wirtualna. Nikt z tego powodu nie cierpi, babcie otrzymują pomoc finansową, gospodarka się rozwija, bankierzy konkurują z urzędnikami, dzięki czemu żadna ze stron nie ma władzy absolutnej. Jednak zburzenie tej piramidy wywoła natychmiast tragiczne skutki, i to wcale nie wirtualne. Babcie stracą środki do życia i zaczną być ścigane przez wierzycieli. Inni dłużnicy też poczują się zagrożeni. Banki zaczną upadać, biurokracja urośnie w siłę... zresztą mogę się mylić, jak każdy. Nie to jest najważniejsze.

Najważniejsze jest mieć świadomość istnienia tej wirtualnej piramidy i rozumieć, na jakich fundamentach jest ona zbudowana. Dopiero na tej podstawie można prowadzić sensowną debatę, która powinna uwzględnić możliwe zagrożenia, jakie niesie ze sobą próba zburzenia tej piramidy.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

DKnoto (982 punktów)
Każdy system złożony jest w stanie wygenerować procesy, które są początkiem jego końca lub przynajmniej powodują perturbacje w jego trwaniu. Nie jestem więc zdziwiony tymi zjawiskami.
Charczewski (4176 punktów)
>Czytam o debacie na temat projektu nowego prawa, zakazującego bankom, jak rozumiem, pożyczania
>pieniędzy osobom, o których z góry wiadomo, że są "niewypłacalne". Brakuje mi w tej debacie
>kluczowego wątku, zupełnie jakby jej uczestnicy nie rozumieli mechanizmu, który leży u podstaw tego
>procederu. Być może tą drogą uda się oświecić niektóre osoby. A więc, do rzeczy!
>Przychodzi babcia do banku A i pożycza pieniądze na rok. Regularnie spłaca raty. Po kilku
>miesiącach
>Najważniejsze jest mieć świadomość istnienia tej wirtualnej piramidy i rozumieć, na jakich
>fundamentach jest ona zbudowana. Dopiero na tej podstawie można prowadzić sensowną debatę, która
>powinna uwzględnić możliwe zagrożenia, jakie niesie ze sobą próba zburzenia tej piramidy.
Podstawą piramidy czyli jej fundamentem są biedni. Kto zna historię i obecną rzeczywistość, ten wie że żyjemy nie w państwie prawa ale bezprawia.Wystarczy ze zrozumieniem przeczytać naszą Konstytucję albo jakąkolwiek ustawę albo rozporządzenie by wykazać sprzeczności z innymi przepisami prawa, np. prawa bankowego.Rejestracja działalności rozpoczyna się w sądzie. Nie brakuje dowodów na niekompetencję lub korupcję sądów. Zanim owa rejestracja nastąpi w regulaminach firmy zawsze majstrują prawnicy a nawet matematycy, którzy za pieniądze w tych przepisach będą mataczyć.

CHOLEWA
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>żyjemy nie w państwie prawa ale bezprawia.

Piramidy powstają też w krajach cywilizowanych

doku
27-02-2010 20:34 
 Ocena 4 na 4
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Piramidy powstają też w krajach cywilizowanych

   Zwłaszcza w Egipcie i Meksyku! Choć właściwszym byłby tu czas przeszły, a nawet zaprzeszły...

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
rudyment (3233 punktów)
>Najważniejsze jest mieć świadomość istnienia tej wirtualnej piramidy i rozumieć, na jakich
>fundamentach jest ona zbudowana. Dopiero na tej podstawie można prowadzić sensowną debatę, która
>powinna uwzględnić możliwe zagrożenia, jakie niesie ze sobą próba zburzenia tej piramidy.

No to gdy już zrozumiesz, to sensownie podebatujemy.


Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
27-02-2010 20:30 
 Ocena 1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>No to gdy już zrozumiesz, to sensownie podebatujemy.

A Ty czego nie zrozumiałeś?

doku
27-02-2010 22:24 
 Ocena 2 na 2
rudyment (3233 punktów)
>>No to gdy już zrozumiesz, to sensownie podebatujemy.
>A Ty czego nie zrozumiałeś?

Z twojego wywodu oczywiście nic. Szczęściem trafili mi się wcześniej lepsi nauczyciele, którzy jasno wytłumaczyli, jak funkcjonuje system bankowy. Stad wnoszę, że upragnioną przez ciebie sensowna debatę odłożyć trzeba ad calendas graecas

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
ktośtam (650 punktów)
>Trudno nawet z
>całą pewnością twierdzić, że taka piramida jest patologią lub objawem jakiejś choroby.
>Świat buduje tę piramidę od dziesięcioleci, jednak jest to piramida wirtualna. Nikt z tego powodu
>nie cierpi, babcie otrzymują pomoc finansową, gospodarka się rozwija, bankierzy konkurują z
>urzędnikami, dzięki czemu żadna ze stron nie ma władzy absolutnej. Jednak zburzenie tej piramidy
>wywoła natychmiast tragiczne skutki, i to wcale nie wirtualne.

Jest to bez wątpienia patologia i każdy w miarę rozgarnięty - wcale nie ekonomista, tylko zwykły człowiek, który czasem coś kupuje, czasem sprzedaje, a czasem się zadłuża - Ci to powie. Efektem takiej piramidy jest to, że każda z tych zadłużających się babć ma coraz większe zadłużenie i każdy bank ma coraz więcej udzielonych kredytów bez pokrycia. Prędzej czy później zawsze ktoś powie "sprawdzam", to właśnie stało się niedawno w Ameryce. To prawda, że świat toczy się dalej i wszyscy żyjemy, ale żeby na tej podstawie mówić, że piramidy to nic strasznego? Im bardziej ktoś był w taką piramidę uwikłany, tym więcej stracił. Firmy poupadały, ludzie stracili domy i pracę i to jest patologia. Kapitalizm nie zwalnia z konieczności myślenia.
27-02-2010 20:29 
 0 na 2
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Jest to bez wątpienia patologia i każdy w miarę rozgarnięty - wcale nie ekonomista, tylko zwykły człowiek, który czasem coś kupuje, czasem sprzedaje, a czasem się zadłuża - Ci to powie.

Ja już to powiedziałem, więc po co to pajacowanie. Założyłem ten wątek nie po to, żeby formułować oceny, ale żeby zwrócić uwagę na realnie istniejące zjawisko, aby uświadomić niektórym możliwe konsekwencje nieprzemyślanych aktów prawnych. Twoja nieporadna próba uświadomienia w sprawie, którą sam dokładnie wyjaśniłem, świadczy w najlepszym razie o tym, że czytałeś mój tekst bez zrozumienia.

doku
27-02-2010 20:57 
 Ocena 1 na 1
ktośtam (650 punktów)
No nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie zdanie:

>Trudno nawet z całą pewnością twierdzić, że taka piramida jest patologią lub objawem jakiejś choroby

jest wyrazem wahania się i wątpliwości.

>pajacowanie
>nieporadna próba uświadomienia w sprawie, którą sam dokładnie wyjaśniłem

o ludzie, co ja czytam...
27-02-2010 21:02 
 Ocena 2 na 2
pavvel (8272 punktów)

>o ludzie, co ja czytam...
>

To dokowski. Przywykniesz.
27-02-2010 20:59 
 Ocena 3 na 3
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Swoją wypowiedzią ktośtam poparł twój wywód, a ty na niego napadasz.
Piszesz szybciej niż myślisz, a może zawsze tylko piszesz?


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
pavvel (8272 punktów)
> Gdy kończą jej się pieniądze, idzie do banku C gdzie pożycza kwotę dwukrotnie większą na dwa lata.

A wiesz co to jest BIK?

> Na pierwszy rzut oka wydaje się, że taką piramidę finansową można
>budować w nieskończoność, bez żadnych fizycznych konsekwencji.

Nie, nie można. Istnieje coś takiego jak rezerwa obowiązkowa.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>A wiesz co to jest BIK?

A czy wiesz, kto z niego korzysta?

> Istnieje coś takiego jak rezerwa obowiązkowa.

Czy jest to stała uniwersalna, czy zmienia się z dziesięciolecia na dziesięciolecie? A jeśli się zmienia, to jaki jest trend?

doku
pavvel (8272 punktów)
>>A wiesz co to jest BIK?
>A czy wiesz, kto z niego korzysta?
Kredytodawcy, doku, kredytodawcy.

>> Istnieje coś takiego jak rezerwa obowiązkowa.
>Czy jest to stała uniwersalna, czy zmienia się z dziesięciolecia na dziesięciolecie?
Mogłaby się zmieniać nawet kilka razy rocznie. Nie zmienia to w żaden sposób faktu, że pieniądz nie może być kreowany w nieskończoność.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>>A czy wiesz, kto z niego korzysta?
>Kredytodawcy, doku, kredytodawcy.

A czy wiesz jaki odsetek? Problem polega na tym, że nie mają obowiązku, więc celowo tego nie robią (albo się nie przyznają).

>>> Istnieje coś takiego jak rezerwa obowiązkowa.
>>Czy jest to stała uniwersalna, czy zmienia się z dziesięciolecia na dziesięciolecie?
>Mogłaby się zmieniać nawet kilka razy rocznie. Nie zmienia to w żaden sposób faktu, że pieniądz nie może być kreowany w nieskończoność.

Może. Wystarczy co rok zmniejszać rezerwę obowiązkową o ten sam procent.

doku
pavvel (8272 punktów)
>>>A czy wiesz, kto z niego korzysta?
>>Kredytodawcy, doku, kredytodawcy.
>A czy wiesz jaki odsetek? Problem polega na tym, że nie mają obowiązku, więc celowo tego nie robią (albo się nie przyznają).

Pożyczyłbyś komuś pieniądze wiedząc, że nie będzie miał jak ich spłacić?
Zapewniam cię, że w bankach nie ma aż takich kretynów.
Poczytaj sobie trochę o zasadach udzielania kredytów.

>Może. Wystarczy co rok zmniejszać rezerwę obowiązkową o ten sam procent.
Pieprzysz doku od rzeczy. Był wątek, w którym sporo było o kreacji pieniądza. Poszukaj. Poczytaj.
Może to wystarczy.
06-03-2010 15:27 
 Ocena-1 na 1
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Zapewniam cię, że w bankach nie ma aż takich kretynów.

Zapewniam Cię, że są, chociaż nie robią tego z kretynizmu. To są fakty, istnieją takie babcie, które spłacają raty wyższe niż ich emerytura.


doku
pavvel (8272 punktów)

>Zapewniam Cię, że są, chociaż nie robią tego z kretynizmu.
Jeżeli by tak robili, to tylko z kretynizmu.

> To są fakty, istnieją takie babcie, które spłacają raty wyższe niż ich emerytura.

Jakiś konkret proszę. I nie mówię o nazwiskach. Wolę informacje gdzie, kiedy przy jakich dochodach i jakie instytucje udzieliły takich kredytów. I oczywiście przy jakim zabezpieczeniu.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Jakiś konkret proszę. I nie mówię o nazwiskach. Wolę informacje

To informacje z artykułów prasowych, założyłem ten wątek zainspirowany toczącą się wtedy debatą, nie traktuj mnie jak inspiratora tej debaty. Chcesz krytykować źródła, to odszukaj sobie tamte artykuły i odnieś się do ich treści. Ja nie mam zamiaru ręczyć za ich rzetelność ani w żaden inny sposób bronić ich autorów, moim celem jest tylko ułatwić im zrozumienie pewnych mechanizmów.

doku
pavvel (8272 punktów)
> założyłem ten wątek zainspirowany toczącą się wtedy debatą, nie traktuj mnie jak inspiratora tej debaty.

To twój wątek, więc niby kogo mam traktować jako inspiratora?

> Chcesz krytykować źródła, to odszukaj sobie tamte artykuły i odnieś się do ich treści.

Nie zamierzam szukać jakiś hipotetycznych źródeł.
Stwierdziłem tylko, że to co napisałeś zakładając ten wątek nie ma większego sensu i podałem dość jasne powody tego stwierdzenia.

> Ja nie mam zamiaru ręczyć za ich rzetelność ani w żaden inny sposób bronić ich autorów, moim celem jest tylko ułatwić im zrozumienie pewnych mechanizmów.

Żeby rozumieć te mechanizmy, trzeba oprzeć się na rzetelnych podstawach.
Obecna stopa rezerw obowiązkowych to 3% zatem mnożnik kreacji to 33,(3)
Jeżeli włożysz do banku 3 000zł, to system bankowy może z tego wykreować 100 000zł
To dużo, ale do nieskończoności daleko.

Co do "masowo" udzielanych kredytów, to też jest bajka. Mogą się pojawić incydentalne przypadki, gdy jakiś nieuczciwy pośrednik skusi się na prowizję i zamiesza w papierach. Polityka banków jest jednak w tym względzie dość rygorystyczna. Sam BIK to jest sformalizowana inicjatywa banków, które wcześniej i bez tego wymieniały się informacjami o klientach.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Obecna

słowo kluczowe dla naszej polemiki

> stopa rezerw obowiązkowych to 3%

trend historyczny jest widoczny - ta liczba maleje

>Co do "masowo" udzielanych kredytów, to też jest bajka. Mogą się pojawić incydentalne przypadki, gdy jakiś nieuczciwy pośrednik skusi się na prowizję i zamiesza w papierach. Polityka banków jest jednak w tym względzie dość rygorystyczna.

A więc dziennikarze i autorzy projektu nowego prawa bankowego sieją panikę. Tym lepiej, zmniejsza to niebezpieczeństwa uchwalenia jakiegoś nowego złego prawa.

doku (Tomasz Kamiński)
pavvel (8272 punktów)
>>Obecna
>słowo kluczowe dla naszej polemiki
>> stopa rezerw obowiązkowych to 3%
>trend historyczny jest widoczny - ta liczba maleje

I co z tego, że maleje?
Jeżeli wynosić będzie 2% to mnożnik wyniesie 50.
Jeżeli jakimś cudem spadnie do 1%, to mnożnik wyniesie 100.
To ciągle jest dużo mniej niż nieskończoność.
To było primo.
A secundo, to trendy tu nie mają żadnego znaczenia. Niezależnie czy wczoraj mnożnik wynosił 5 czy 20 czy może 50 dzisiaj wynosi on 33,(3) i nic ponad to banki nie są w stanie stworzyć

>A więc dziennikarze i autorzy projektu nowego prawa bankowego sieją panikę. Tym lepiej, zmniejsza to niebezpieczeństwa uchwalenia jakiegoś nowego złego prawa.

Niekoniecznie zmniejsza. Prawo powinno być dostosowane do sytuacji. Nadmierna panika może spowodować, że uzyskanie kredytu będzie bardzo trudne. Może dojść do sytuacji, kiedy banki będą mogły udzielać kredytu tylko tym, którzy udowodnią, że i bez kredytu dadzą sobie radę.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Jeżeli jakimś cudem spadnie do 1%, to mnożnik wyniesie 100.

100 lat temu liczba 3% też pewnie wydawałaby się absurdem, gdyby ktoś powiedział, że kiedyś tyle bankom wystarczy. A 200 lat temu idea pieniądza bez pokrycia zbulwersowałaby równie silnie. Jeżeli sądzisz, że za 100 lat rezerwa obowiązkowa utrzyma się powyżej 1%, to być może popełniasz klasyczny błąd futurologów.

>To ciągle jest dużo mniej niż nieskończoność.

Oczywiście. Ciąg dążący do nieskończoności w żadnym momencie jej nie osiąga, a jednak kolejne liczby rosną w nieskończoność.

>To było primo.
>A secundo, to trendy tu nie mają żadnego znaczenia. Niezależnie czy wczoraj mnożnik wynosił 5 czy 20 czy może 50 dzisiaj wynosi on 33,(3) i nic ponad to banki nie są w stanie stworzyć

Wygląda na to, że w przeciwieństwie do mnie, nie jesteś matematykiem, więc nie masz obycia ze słowem "nieskończoność". Próbujesz polemizować z użyciem argumentów, które potwierdzają, to co napisałem. Po raz kolejny potwierdza się (czy na pewno?) stara prawda, że ludzie, którzy się ze sobą nie zgadzają, częściej mają zgodne poglądy, a złudzenie niezgodności jest wynikiem nieporozumienia wokół znaczenia jakiegoś słowa.

W pozostałych przypadkach większość kłótni polega na chęci zademonstrowania innym, że jest się przeciwnikiem jakiejś osoby, albo że jest się agresywnym dyskutantem, wciąż w formie - atakującym zgodnie ze swoją renomą.

Prawdziwe różnice poglądów zdarzają się rzadko.

> Nadmierna panika może spowodować, że uzyskanie kredytu będzie bardzo trudne.

Oczywiście, ale to i tak lepiej, gdy sianie paniki jest nieuzasadnione, niż gdyby prawdą było to wszystko, co jest powodem do paniki.

doku (Tomasz Kamiński)
07-03-2010 11:54 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)

>Wygląda na to, że w przeciwieństwie do mnie, nie jesteś matematykiem,

Wygląda na to, że w przeciwieństwie do ciebie nie lubię pustosłowia i demagogii.

> Próbujesz polemizować z użyciem argumentów, które potwierdzają, to co napisałem.

Przypomnę ci co napisałeś, bo widzę, że z pamięcią u ciebie krucho:

dokowski:
Przychodzi babcia do banku A i pożycza pieniądze na rok. Regularnie spłaca raty. Po kilku miesiącach kończą jej się pieniądze, idzie więc do banku B i pożycza większą kwotę na półtora roku. Regularnie spłaca raty. Gdy kończą jej się pieniądze, idzie do banku C gdzie pożycza kwotę dwukrotnie większą na dwa lata

również dokowski:
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że taką piramidę finansową można budować w nieskończoność, bez żadnych fizycznych konsekwencji.


I jeżeli w argumentach pokazujących jak bardzo się mylisz dostrzegasz potwierdzenie swoich tez, to już jest twój i tylko twój problem. Zmagaj się z nim dalej.

>W pozostałych przypadkach większość kłótni polega na chęci zademonstrowania innym, że jest się przeciwnikiem jakiejś osoby, albo że jest się agresywnym dyskutantem, wciąż w formie - atakującym zgodnie ze swoją renomą.

Widzę, że bardzo się starasz zademonstrować swoją formę i "renomę".
Ja na starcie zasygnalizowałem dwie sprawy. Tylko zasygnalizowałem, bo mimo, że się sam podkładasz, nie chciałem wykorzystywać okazji. Chciałem za to dać tobie okazję, żebyś popatrzył na sprawę szerzej, zrozumiał o czym mówisz i może sam doszedł do właściwych wniosków. Nie musiałby być one zgodne z moimi. Wystarczyłoby, żeby były oparte na prawidłowych przesłankach i logicznie z nimi powiązane.

Ty natomiast, zamiast wykorzystać szansę i skorygować swoją wypowiedź brniesz dalej w te swoje brednie z uporem godnym lepszej sprawy. Już nawet przestaje mnie obchodzić czy to przejaw nieuczciwości czy zwykłej głupoty.

>> Nadmierna panika może spowodować, że uzyskanie kredytu będzie bardzo trudne.
>Oczywiście, ale to i tak lepiej, gdy sianie paniki jest nieuzasadnione, niż gdyby prawdą było to wszystko, co jest powodem do paniki.
Lepiej mieć połamaną rękę niż nogę? Wolałbym nie być stawiany przed takim dylematem.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>>wydaje się, że taką piramidę finansową można budować w nieskończoność, bez żadnych fizycznych konsekwencji.[/cytat]
>I jeżeli w argumentach pokazujących jak bardzo się mylisz dostrzegasz potwierdzenie swoich tez, to już jest twój i tylko twój problem. Zmagaj się z nim dalej.

A więc nie rozumiesz pojęcia "nieskończoność", a to już Twój problem.

doku (Tomasz Kamiński)
07-03-2010 13:35 
 Ocena 1 na 1
pavvel (8272 punktów)

>A więc nie rozumiesz pojęcia "nieskończoność", a to już Twój problem.

Lżej ci będzie jak sobie to tak wytłumaczysz?
Współczuję, że aż do takich zabiegów musisz się uciekać, żeby poprawić sobie samopoczucie.
06-03-2010 15:39 
 Ocena 3 na 3
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>[...] istnieją [...] babcie, które spłacają raty wyższe niż ich emerytura.

   Pewnie dorabiają prostytucją.

   Bo nawet jeśli miałyby wcześniej przyznany debet w saldzie konta, to i tak mogą z niego korzystać do osiągnięcia "dna" czyli max. zadłużenia. A co potem, dokowski? Ty im dokładasz? A jeśli nie, to czym płacą dalej te raty, o których piszesz?

Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
stokrotka (877 punktów)
Życzę szczerze powodzenia w pisaniu na tym forum o ekonomii i gospodarce inaczej niż nakazuje to politycznie poprawna i jedyna prawdziwie panująca na uniwersytetach teoria ekonomii, keynesizm itp.

Z tego forum wyleciało lub zrezygnowało już parę osób, czując iż nie ma tu poziomu i atmosfery szacunku, które pozwalałyby na dyskusję na tematy wolności rynkowej.


www.niewygodnemysli.blogspot.com
01-03-2010 06:06 
 Ocena 3 na 3
pavvel (8272 punktów)
Stokrotka, w ekonomii możliwe są różne podejścia i z tym się zgodzę.
Tylko jeżeli ktoś chce prezentować swoje nietypowe podejście niech robi to uwzględniając stan faktyczny.
Ciężko traktować poważnie kogoś, kto niespecjalnie ma pojęcie o czym pisze.
Wykazałem dokowskiemu dwa błędy na poziomie elementarnym.

Te błędy powodują, że większa część tego co napisał nie ma większego sensu.
A atmosfera na tym forum rzeczywiście utrudnia pisanie bzdur, bo zawsze zjawi się ktoś kto je wytknie.

Pozdrawiam i więcej optymizmu życzę.
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Ciężko traktować poważnie kogoś, kto niespecjalnie ma pojęcie o czym pisze.
> Wykazałem dokowskiemu dwa błędy na poziomie elementarnym.

No i jak teraz wygląda ta manipulacja po mojej odpowiedzi? Zachowujesz się jak polityk, pozyskujący zwolenników.

doku
pavvel (8272 punktów)

>> Wykazałem dokowskiemu dwa błędy na poziomie elementarnym.
>No i jak teraz wygląda ta manipulacja po mojej odpowiedzi? Zachowujesz się jak polityk, pozyskujący zwolenników.

Dokowski, wytłumacz się najpierw ze swojej niewiedzy, a potem zarzucaj mi politykowanie.
W tej kolejności proszę.
MarcinK (9189 punktów)
Można ten proceder nazwać jeszcze
>jedną formą redystrybucji dochodów - bogaci, dobrze prosperujący biznesmeni, dzielą się swoimi
>zyskami z bankowcami i babciami, zamiast płacić większe podatki i dzielić się z biurokratami i tymi
>samymi babciami, które dostaną te same pieniądze w postaci wyższych zasiłków i rent.

Czytając coś takiego ma się wrażenie, że cały system bankowy to jakiś caritas.

Trudno nawet z
>całą pewnością twierdzić, że taka piramida jest patologią lub objawem jakiejś choroby.

Jest patologią i objawem choroby. Wielokrotnie w pracy widzę osoby z ratami wyższymi niż wynosi ich pensja. Na pytanie skąd się to wzięło najczęstszą odpowiedzią jest - dawali to brałem.

A ta piramida chyba za niedługo się ukróci. Spojrzyj tutaj:
gospodarka(*)___banki_uwazniej_zbadaja.html
Gołębiewski (850 punktów)
>Przychodzi babcia do banku A i pożycza pieniądze na rok. Regularnie spłaca raty. Po kilku
>miesiącach kończą jej się pieniądze, idzie więc do banku B i pożycza większą kwotę na półtora roku.
>Regularnie spłaca raty. Gdy kończą jej się pieniądze, idzie do banku C gdzie pożycza kwotę
>dwukrotnie większą na dwa lata.
Toż to sposób na zostanie milionerem, Panie Dokowski BIEGIEM DO BANKÓW, po co pan jeszcze czeka skoro można tak łatwo zarobić.

Jedną z głównych zasad ekonomii jest to, że pieniądze nie leżą na ulicy. Tak jak to Pavvel już napisał biuro informacji kredytowej przekazałoby informacje bankowi B, a ten nie udzieliłby panu kredytu i tu kończy się pana wywód.

Czy piramidy finansowe istnieją? Zapewne gdzieś tak, ale nie w Polsce.

Swoistą piramidą jest system emerytalny, gdzie młodzi utrzymują starych, a działa to tak długo jak starzy mają dużo dzieci, ale to już inna bajka.

Jeżeli nie chce pan znów brylować niewiedzą, to cóż mogę polecić tylko naukę, zacznijmy może od podstaw

www.podsta(*)pl/podstawyekonomii/index.html

Pozdrawiam
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Toż to sposób na zostanie milionerem, Panie Dokowski BIEGIEM DO BANKÓW

Ta wymęczona ironia nie przesłoni faktów - takie babcie istnieją w Polsce - radzę zejść na ziemię

doku (Tomasz Kamiński)

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365