 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-03-2010 22:06 | diogenes (42753 punktów) | Golizna
1 na 1 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Kamila Janowicz (598 punktów) | Odp: golizna | To, że kobiety są zdecydowanie ładniejsze od mężczyzn.
|
|
 | | Kurczewski (2471 punktów) | Mimo że zgadzam się z Twoim twierdzeniem patrząc na te fotki mm pewne wątpliwości co do tego czy zawsze jest ono prawdziwe... erka.ovh.org/
|
|
2 na 2 | spray (5875 punktów) | Odp: Golizna | >Co kryje się za nagością? Fascynacja tym, że te miękkie kluski sworzyły doskonale harmonijne tło, na którym pozują! Kluska Utzon nawet nawet jakby więcej... Ale on juz nie żyje, a Opera rozkwita, jak zawsze!
|
|
1 na 1 | rudyment (3233 punktów) | >Co kryje się za nagością?
Organa wewnętrzne.
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
 | 2 na 2 | spray (5875 punktów) | >>Co kryje się za nagością? >Organa wewnętrzne. Organy, kolego, organy! Przecie tam wszystko gra, współgra i harmonizuje... że tak powiem (jak mawia Kowalska)... A masz wieści z pierwszej ręki, bo byłam, widziałam, od środka i naokoło. Cudowna konstrukcja... Od środka żebra gołe widać... i nie wstyd je odsłaniać, uwierz!
|
|
|  | 3 na 3 | Kowalska (14008 punktów) | >>>Co kryje się za nagością?
>>Organa wewnętrzne.
>Organy, kolego, organy!
>Przecie tam wszystko gra, współgra i harmonizuje... że tak powiem (jak mawia Kowalska)...
Co kryje się za nagością? Organa wewnętrzne. Organy, kolego, kolego!
Kiedyś to wszystko spiętrzę. Wewnetrznie, wewnętrznie. Organy. Kolego.
Kiedyś to wszystko spieniężę.
Ja jestem poetką. I zakonnicą. Jezu, co jeszcze???
|
|
| |  | 2 na 2 | spray (5875 punktów) | >>>>Co kryje się za nagością? >>>Organa wewnętrzne. >>Organy, kolego, organy! >>Przecie tam wszystko gra, współgra i harmonizuje... że tak powiem (jak mawia Kowalska)... >Co kryje się za nagością? >Organa wewnętrzne. >Organy, kolego, kolego! >Kiedyś to wszystko spiętrzę. >Wewnetrznie, wewnętrznie. >Organy. Kolego. >Kiedyś to wszystko spieniężę. >Ja jestem poetką. I zakonnicą. Jezu, co jeszcze??? Bój się boga, Kowalska....! Na przeszczepy, czy do badań? A masz stosowne dyspensy od władz najwyższych i potwierdzenie absolucji od papieża, oraz notarialnie uregulowane kwestie darowizny na rzecz zakonu??
|
|
| |  | | apud (4399 punktów) |
>Ja jestem poetką. I zakonnicą. Jezu, co jeszcze???
Jeszcze jesteś niedopieszczona, bo juz na Zelli informatyka i Lisa redaktora lecisz.
Zacznij sie przyzwyczajać, ja sama kiedyś tez taka byłam... Jak rocznik za stary to sie trza sie z tym pogodzić. Albo nie byc wybredna. Wiem co gadam.
|
|
| | |  | 2 na 2 | spray (5875 punktów) |
>Jak rocznik za stary to sie trza sie z tym pogodzić. Albo nie byc wybredna. Wiem co gadam. > Och, to Ty sie musiałaś strasznie ostatnio poświęcać...Tak brać ze wstrętem, co dają... Serdecznie współczuję !
|
|
|  | 5 na 5 | rudyment (3233 punktów) | > >>Co kryje się za nagością?> >Organa wewnętrzne.> Organy, kolego, organy!"Staropolszczyznę mnie się zachciało" (B. Rappaport) 
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
|  | | apud (4399 punktów) |
>>Organa wewnętrzne. >Organy, kolego, organy! >Przecie tam wszystko gra, współgra i harmonizuje... że tak powiem (jak mawia Kowalska)... >A masz wieści z pierwszej ręki, bo byłam, widziałam, od środka i naokoło. >Cudowna konstrukcja... >Od środka żebra gołe widać... i nie wstyd je odsłaniać, uwierz! > Ale musisz dodać, ze nie te w kościele ewentualnie jakiejś filharmonii czy operze. Wlasnie niedawno za golizna kilkuset golasów było widać sydnejska opere, ale organów w niej nie. A sa, w środku, i trzeba albo na koncert pójść aby je zobaczyć jak sie mieszka w Sydney, albo za wycieczkę po operze z przewodnikiem, 75 dolców od Łebka. Bez przewodnika nie wpuszczają...
|
|
| gama (1062 punktów) | > wiadomosci.onet.pl/142415,21,0,0,1,pokaz.htmlCo skłania ludzi do udziału w takich sesjach? *współpraca ze znanym fotografem? *foto na pamiątkę z lat, gdy się było...? *poczucie "jak to jest" w grupie nagich ciał? *pokazanie znajomym, że się jest tam gdzie oni być nie mogą? *ochota na bezsensowne spędzenie 60 minut? *sugerowanie, że odkrywając publicznie swą intymność nie czuje się wstydu? Na wszystkie pytania jedna odpowiedź: są inne sposoby.
|
|
 | 3 na 3 | Kurczewski (2471 punktów) | Podobnie jak z seksem oralnym- też niby są inne sposoby. Co z tego ? erka.ovh.org/
|
|
|  | | gama (1062 punktów) | >Podobnie jak z seksem oralnym- też niby są inne sposoby. Co z tego ?
Jeśli spodziewasz się wniosku z pierwszego zdania to chyba to, że w przedmiocie oralu rzeczywiście inne sposoby są "na niby". Ale seria zdjęć z linku o tym milczy.
Lecz co skłania ludzi do brania udziału w głupiej, gołej sesji? Wszystkie powody, które wymieniłem są do zastąpienia bardziej rozsądnymi.
Czy średnio inteligenty człowiek dbający o szacunek w środowisku w którym działa wziąłby udział w takim foto epizodzie? (wyłączam z tej grupy naturystów, ci nie pokazują się na placach, stadionach czy schodach bez ubrania)
|
|
| |  | 2 na 2 | Kurczewski (2471 punktów) | > Jeśli spodziewasz się wniosku z pierwszego zdania to chyba to, że w przedmiocie oralu rzeczywiście inne sposoby są "na niby". Ale seria zdjęć z linku o tym milczy.Nie, nie spodziewam się. "Oral" jest podobnie pozbawiony praktycznego celu co branie udziału w różnego rodzaju przedsięwzięciach artystycznych. Nie prowadzi do innych rezultatów niż prosta satysfakcja. Ludzie robią to bo chcą, bo sprawia im przyjemność- i tyle. > Lecz co skłania ludzi do brania udziału w głupiej, gołej sesji?> Wszystkie powody, które wymieniłem są do zastąpienia bardziej rozsądnymi.> Czy średnio inteligenty człowiek dbający o szacunek w środowisku w którym działa wziąłby udział w takim foto epizodzie? (wyłączam z tej grupy naturystów, ci nie pokazują się na placach, stadionach czy schodach bez ubrania)Dlaczego nie ? Nie bardzo rozumiem jak pokazywanie swojego ciała ma się do szacunku w "środowisku"- chyba że mówimy o wyjątkowo pruderyjnych środowiskach. Głupia sesja ? Co w niej głupiego ? Jakaś ilość ludzi zgodziła się pomóc w realizacji pewnej wizji czy koncepcji artystycznej. Można dyskutować o tym czy i jak bardzo owa koncepcja przypada komuś do gustu i zadaniu temu powinni podołać nawet średnio inteligentni ludzie, natomiast nazywanie jej z punktu głupią tylko dlatego że "szanujący się ludzie tak nie robią" to- daruj- dulszczyzna. erka.ovh.org/
|
|
| | |  | 1 na 1 | gama (1062 punktów) | >"Oral" jest podobnie pozbawiony praktycznego celu co branie udziału w różnego rodzaju przedsięwzięciach artystycznych. Nie prowadzi do innych rezultatów niż prosta satysfakcja. Ludzie robią to bo chcą, bo sprawia im przyjemność- i tyle.
Oral nie jest pozbawiony praktycznego celu jeśli prowadzi do satysfakcji. Jako jedno z gamy ludzkich zachowań seksualnych pełni trudną do przecenienia rolę w życiu człowieka. Podobnie udział w sensownych przedsięwzięciach artystycznych nie jest bez celu; może przynieść nowe doświadczenia, wiedzę i właśnie satysfakcję. Ale OK - podałeś powód udziału w sesji. I to jest jakaś odpowiedź.
>Nie bardzo rozumiem jak pokazywanie swojego ciała ma się do szacunku w "środowisku"- chyba że mówimy o wyjątkowo pruderyjnych środowiskach.
Nie, nie mówimy o pruderyjnych środowiskach. Czy nauczyciel może wziąć udział w takim show? Nazajutrz zobaczy go na YouTube cała klasa, a dyrektor wezwie na dywanik. Będą kłopoty. Czy biznes-women może wystąpić bez figowego listka nie obawiając się uszczerbku dla swej kariery? A znany lekarz, adwokat? Czy nie stracą zaufania swych pacjentów, klientów? Może jedynie polityk jako zwierzę, któremu zawstydzenie może być obce tak samo jak mówienie prawdy nie widzi dla swej pozycji zagrożeń?
Czy te zdjęcia przedstawiają jakąś wartość artystyczną? Moim zdaniem nie. Oglądanie pomarszczonych tyłków i obwisłych piersi nie przynosi mi artystycznych doznań. Raczej pozostawia wrażenie przemijania czasu i piękna ludzkiego ciała. No, tak zmusza do zastanawiania się nad ulotnością egzystencji (i jeśli o to chodzi autorom, to OK - cel osiągnięty). Lecz ten efekt mogę uzyskać patrząc rankiem w lustro... Takie masowe foto na golasa to tylko chwilowa moda, sposób na zaistnienie bardziej dla szukających poklasku fotografów niż uczestników sesji. Tak to widzę...
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Kurczewski (2471 punktów) | > Nie, nie mówimy o pruderyjnych środowiskach. Czy nauczyciel może wziąć udział w takim show? Nazajutrz zobaczy go na YouTube cała klasa, a dyrektor wezwie na dywanik. Będą kłopoty. Czy biznes-women może wystąpić bez figowego listka nie obawiając się uszczerbku dla swej kariery? A znany lekarz, adwokat? Czy nie stracą zaufania swych pacjentów, klientów? Może jedynie polityk jako zwierzę, któremu zawstydzenie może być obce tak samo jak mówienie prawdy nie widzi dla swej pozycji zagrożeń?Powody które podałeś są co prawda jak najbardziej realne, ale pozostanę przy swoim- fakt że dla nauczyciela/ biznesmena/ lekarza czy adwokata pokazanie golizny miałoby wiązać się z utratą pozycji/ zaufania/ jakimi-tam-jeszcze niedogodnościami jest wynikiem zakłamania i pruderii, mających się w naszej kulturze znakomicie. > Czy te zdjęcia przedstawiają jakąś wartość artystyczną? Moim zdaniem nie. Oglądanie pomarszczonych tyłków i obwisłych piersi nie przynosi mi artystycznych doznań. Raczej pozostawia wrażenie przemijania czasu i piękna ludzkiego ciała. No, tak zmusza do zastanawiania się nad ulotnością egzystencji (i jeśli o to chodzi autorom, to OK - cel osiągnięty). Lecz ten efekt mogę uzyskać patrząc rankiem w lustro... Takie masowe foto na golasa to tylko chwilowa moda, sposób na zaistnienie bardziej dla szukających poklasku fotografów niż uczestników sesji. Tak to widzę...> Bo uczestnicy sesji nie mają tu funkcjonować jako osoby. Dla realizacji takiego czy innego zamysłu artysty potrzebne są wyłącznie ich ciała- twarze i osobowości są nieważne, ba- szkodzą. Fotki pokazują że kiedy wziąć nas en masse jesteśmy tak naprawdę identyczni, różnice to zaledwie detale. A co do wartości artystycznej... uuuu... no to wygrzebaliśmy temat. Możemy przez parę lat się kłócić i skończyć w punkcie wyjścia. erka.ovh.org/
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | gama (1062 punktów) | > Powody które podałeś są co prawda jak najbardziej realne, ale pozostanę przy swoim- fakt że dla nauczyciela/ biznesmena/ lekarza czy adwokata pokazanie golizny miałoby wiązać się z utratą pozycji/ zaufania/ jakimi-tam-jeszcze niedogodnościami jest wynikiem zakłamania i pruderii, mających się w naszej kulturze znakomicie.U! zanim taki ekshibicjonizm zostanie zaakceptowany przez naszą kulturę miną wieki. Stan na dziś akurat w tym temacie akceptuję. Dulszczyzna? Ja tam wolę mimo wszystko ludziom w oczy swoją prywatną intymnością nie świecić. > >Fotki pokazują że kiedy wziąć nas en masse jesteśmy tak naprawdę identyczni, różnice to zaledwie detale.Cielesne podobieństwa odkryliśmy już dawno. Nie uszły naszej uwadze zwłaszcza te drobne różnice. Dzięki nim, a potem dla  nich żyjemy. > A co do wartości artystycznej... uuuu... no to wygrzebaliśmy temat. Możemy przez parę lat się kłócić i skończyć w punkcie wyjścia.Kłócić się nie będziemy. Akurat tej formy wymiany myśli nie cierpię.
|
|
| | | | | |  | | Kurczewski (2471 punktów) | > U! zanim taki ekshibicjonizm zostanie zaakceptowany przez naszą kulturę miną wieki. Stan na dziś akurat w tym temacie akceptuję. Dulszczyzna? Ja tam wolę mimo wszystko ludziom w oczy swoją prywatną intymnością nie świecić.Ekshibicjonizm ? Nie mówimy ani o codziennym obnażaniu się, ani o epatowaniu golizną postronnych. Mówimy o braniu udziału w określonym przedsięwzieciu było nie było artystycznych. > Cielesne podobieństwa odkryliśmy już dawno. Nie uszły naszej uwadze zwłaszcza te drobne różnice. Dzięki nim, a potem dla nich żyjemy.Wiesz- wiele rzeczy okryliśmy dawno. Taki na przykład pocałunek- nic nowego, a każde kolejne pokolenie odkrywa go na nowo. Śmiem twierdzić że z ową masową golizną jest podobnie- niby wszyscy widzieli a mimo to, po paru tysiącach lat oglądania golasów ciągle niemało ludzi dla których owa golizna jest tabu i powodem do zgorszenia. erka.ovh.org/
|
|
| | | | | | |  | | gama (1062 punktów) | Na koniec uściślijmy. Ja nie neguję prawa do obnażania się dla celów artystycznych (ów artyzm pozostawmy jako odrębne spojrzenia). Dopytywałem jedynie o powody dla których ludzie to robią. Z tej całej sprawy jedynie to wzbudziło me zainteresowanie.
Jeśli jednak nie neguję tego prawa to równocześnie daję znak, że ja mam prawo do własnej intymności i taka postawa nie jest ani dulszczyzną ani oznaką jakiegoś tam zacofania. To, że ktoś decyduje się wyskoczyć ze szmatek w miejscu publicznym nie świadczy o jego postępowym myśleniu w kwestii nagości.
I mam nadzieję, że się zgodzimy w tej kwestii.
|
|
| | | |  | | i.czaplicka (5782 punktów) | Uważasz,że sztuka powinna pokazywać tylko rzeczy ładne?Ja w Twojej postawie widzę z jednej strony pruderyjność(ale i ekscytację nagością) z drugiej poczucie estetyki rodem z kultury masowej.Zresztą taka jest w tym temacie postawa większości rodaków.Niby nic złego, ale swoje skutki ma.Ilu ludzi starszych, kalekich, otyłych można zobaczyć na plaży?Czy widziałeś w Polsce osobę na wózku inwalidzkim nad morzem?Inna sprawa, że nie miała by jak dojechać.W Czechach zobaczysz opalających się emerytów,mają wreszcie na to czas. Może takie zdjęcia mają pokazać, jak rzeczywiście wyglądają ludzie?Trzeba przyznać, że fotograf uczciwie wybrał na pierwszy plan osoby przeciętne, a mogły to być młode laski, albo przeciwnie, jakieś skrajne przypadki. Mnie akurat ten temat nie wzrusza, zdziwiona tylko jestem, jakie emocje wywołał.
|
|
| | | | |  | | gama (1062 punktów) | >Trzeba przyznać, że fotograf uczciwie wybrał na pierwszy plan osoby przeciętne, a mogły to być młode laski, albo przeciwnie, jakieś skrajne przypadki. >Mnie akurat ten temat nie wzrusza, zdziwiona tylko jestem, jakie emocje wywołał.
Nie ma jakichś szczególnych emocji. Zapytałem jedynie dlaczego ludzie decydują się na udział w takiej sesji? Osoby młode, przeciętne czy skrajne przypadki...
|
|
| | | | | |  | | i.czaplicka (5782 punktów) | Pytanie ciekawe, sama bym się nie zdecydowała.Ale ubrana też nie. Ja już przyzwyczaiłam się do nieco innego podejścia do nagości, i nagie osoby nie są dla mnie bardziej dziwne niż odkryte włosy czy twarze. Np, szłam sobie plażą, zima, wieje, a tu z pobliskiego domu wyleciały dwie nagie Dunki, po pięćdziesiątce.Mnie zamurowało, a one grzecznie powiedziały "dzień dobry" i poszły popływać.
|
|
| | | | | | |  | | gama (1062 punktów) | >>Np, szłam sobie plażą, zima, wieje, a tu z pobliskiego domu wyleciały dwie nagie Dunki, po pięćdziesiątce.Mnie zamurowało, a one grzecznie powiedziały "dzień dobry" i poszły popływać.
Dwie nagie Dunki na plaży też by mnie nie zdziwiły, ale przed Operą Narodową już tak. Pomyślałbym, że jakiś protest w ważnej sprawie ma tam miejsce lub jakiś "nawiedzony" reżyser wystawia dzieło, które potrzebuje wsparcia przed sceną, by udało się na scenie.
No, i im te Dunki byłyby młodsze tym większe szanse, że dzieło to majstersztyk... (kupiłbym bilet na przedstawienie)
|
|
| | | | | | | |  | | i.czaplicka (5782 punktów) | A mnie zamurowało, bo było strasznie zimno, ja byłam tak pozawijana, że tylko oczy mi było widać.I wiało tak, że policzek od strony morza musiałam zasłaniać, bo by wyglądał jak potraktowany tarką.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >...sztuka powinna pokazywać tylko rzeczy ładne?
Historia pokazuje, że wszystko może być inspirujące. Człowiek każdą ohydę przeistoczy w sztukę.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | >Co kryje się za nagością?
To, czego nie da się bardziej ogołocić (bo chyba nie ogolić?).
|
|
| rexus (2343 punktów) | > Co kryje się za nagością? Za, hmm, pejzaż bardziej lub mniej kiczowaty. Sama nagość na tych zdjęciach jest tak kiczowata, że te Sydnejskie muszle tracą swój kunszt architektoniczny. Poprzednie prace tego fotografa na powyższy temat są równie bezsensu, jak te australijskie. Śledzę ten proceder artystyczny od początku, i ci nienaturalnie poustawiani ludzie usiłujący być naturalnymi w nienaturalnych warunkach (cóż bywa tak w fotografii), nie przenoszą na moje receptory wzrokowe żadnych głębszych emocji. Równie dobrze mogli by być ubrani, ba ośmielę się stwierdzić, że wtedy zdjęcia mogłyby być lepsze. Rozumiem, że fotografia to ciężki kawałek chleba, i w takich sytuacjach przypomina mi się opowiadanie Rolanda Topora o koledze, który parał się zawodowo fotografią, i wymyślił sobie, że będzie fotografował zmarłych monarchów dla kolorowych pisemek, ot wygrzebywałby ich z grobów nocą robiłby szybko zdjęcia i czmych,- ludzie na pewno byliby ciekawi jak wygląda teraz książę Poniatowski, czy Diana.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|