A jak powiedziałem paniom w przedszolu, że nie życze sobie aby moje dzieci miały kontakt z księdzem katolickim pod jakimkolwiek pretekstem bo może je zgwałcić z wyposzczenia, to powiedziały, że przesadzam. Okazało się, że nie przesadziłem, bo parę dni później przyłapano księdza pedofila z podrzeszowskiej wsi jak dobierał sie właśnie do małolatów, a później w mediach zaczęły wybuchać afery pedofilskie w USA, Irlandii, a teraz w Niemczech. I niech mi tylko teraz któraś z tych laluń jeszcze raz powie, że księża są niewinni i żebym nie przesadzał, to gwarantuje, że z wypowiedzeniem w "dupie" wyleci z pracy za takie słowa, bo ruszę nawet kuratorium (a jak trzeba to i odpowiedniego polityka) żeby dbać o bezpieczeństwo dzieci.
|