 |
O 20.30 zgasło światło na całym świecie Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-03-2010 22:16 | Andro (1185 punktów) | O 20.30 zgasło światło na całym świecie
5 na 5 | Bardzo ciekawa akcja. Szkoda, że bez sensu. Odwraca uwagę od prawdziwych problemów ekologicznych. Ciekaw jestem dlaczego nikt nie wpadł na pomysł, żeby zamiast żarówek (klasyczna 75W, "energooszczędna" 15W) nie powyłączać komputerów 500W, grzejników 1500W-3000W, podgrzewaczy wody 1500-20000W, czajników elektrycznych 1500W, zmywarek i pralek 1700W, klimatyzatorów 1500-4000W, telewizorów plazmowych 400W itp. itd. Pewnie chodzi o spektakularną akcję, która ma na celu osiągnięcie efektownych fajerwerków medialnych zamiast efektywnych oszczędności.
P.S. O 20:30 jakiego czasu? Czasy lokalne?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 Romański (2650 punktów) (zablokowany) | Chodzi o zwrócenie uwagi politykom ile osób jest zainteresowanych ekologią i oszczędzaniem energii. Czyli - oczywiście, że ma to być medialne, ale jednocześnie ma realnie zmieniać świat, pokazując politykom, że ruchy ekologiczne mają poparcie, więc nie da się ich ignorować.
|
|
2 na 2 | THG303 (370 punktów) | Ekoterroryzm. Cytat:Terroryzm - pojęcie najczęściej definiowane jako użycie siły lub przemocy - w wypadku ekologów - szantażu przeciwko osobom lub własności z pogwałceniem prawa, mające na celu zastraszenie i wymuszenie na danej grupie ludności lub państwie ustępstw w drodze do realizacji określonych celów. Działania terrorystyczne mogą dotyczyć całej populacji, jednak najczęściej są one uderzeniem w jej niewielką część, aby pozostałych obywateli zmusić do odpowiednich zachowań. Jak było z Rospudą? itd itd itd itd itd. To jest cholerny biznes. Handel limitami na CO2 przynosi "sprzedającym" niebotyczne zyski. Na szczęście racjonalnie myślący naukowcy wyraźnie stwierdzili, że więcej CO2 jest produkowanego przez oceany, zwierzęta, niż przez przemysłową działalność człowieka. W latach 70 "zieloni" straszyli globalnym ochłodzeniem, teraz nam się wciska kit o globalnym ociepleniu (Jest w tym trochę prawdy, ale są to procesy naturalne). Gdy jednak się okazało, że miniona już zima, była najcięższą na półkuli północnej od dziesięcioleci, odsunęli swoje apokaliptyczne wizje o minimum 200 lat. Zamiast realnie działać, zadbać o posprzątanie lasów, parków etc. ekolodzy wolą ratować ptaszki i torfy, przypinać się do drzew - czyli wszystko to, by narobić najwięcej szumu po najmniejszej linii oporu. Mamy w kraju nad Wisłą masę problemów wymagających natychmiastowego rozwiązania, i nie ma wśród nich ratowania żuków. Dbanie o środowisko - owszem, ale nie kosztem rozwoju infrastruktury.
|
|
 | 6 na 6 | placownik (17853 punktów) |
>W latach 70 "zieloni" straszyli globalnym ochłodzeniem,
To rzekome straszenie to mit, wielokrotnie dementowany.
>Gdy jednak się okazało, że miniona już zima, była najcięższą na półkuli północnej od dziesięcioleci,
a lato najgorętsze na południowej...
>odsunęli swoje apokaliptyczne wizje o minimum 200 lat.
Ooo. A tego jeszcze nie słyszałem. A może to ta wpadka z himalajskimi lodowcami? Tylko co ona ma mieć wspólnego z taką czy inną zimą?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | 6 na 6 | Abdu (1208 punktów) | >Dbanie o środowisko - owszem, ale nie kosztem rozwoju infrastruktury.
Co się przekłada na: dbajmy o środowisko, póki nas to nie ogranicza, a jak stoi na drodze do [wstawić], to walcem je, walcem!
Rozsądniejsze jest jednak myślenie długofalowe, w którym staramy się mieć i wilka, i owcę. "Środowisko" to też zasób, rabunkowa gospodarka nim przyniesie straty wcześniej czy później. Niewielu jednak tak o tym myśli - skala nad przerasta, szczególnie czasowa, więc jesteśmy gotowi na rozrzutność - po nas choćby potop.
|
|
 | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | > Ekoterroryzm.> Cytat:Terroryzm - pojęcie najczęściej definiowane jako użycie siły lub przemocy - w wypadku ekologów - szantażu przeciwko osobom lub własności z pogwałceniem prawa, mające na celu zastraszenie i wymuszenie na danej grupie ludności lub państwie ustępstw w drodze do realizacji określonych celów. Działania terrorystyczne mogą dotyczyć całej populacji, jednak najczęściej są one uderzeniem w jej niewielką część, aby pozostałych obywateli zmusić do odpowiednich zachowań. > Jak było z Rospudą? itd itd itd itd itd.No- jak było z Rospudą? Jeśli dobrze pamiętam, to nasi szanowni politycy maści rozmaitej pogwałcili prawa, na których przestrzeganie uprzednio się zgodzili. Dobrze, że nasze sądy nie są już ostatnią instancją  Ale lepiej podziękuj tym, którzy się poprzykuwali do tych drzew, bo kary nałożone na Polskę byłyby olbrzymie, a niestety- za błędy nie płacą u nas urzędnicy, którzy je popełnili, a ogół podatników. Zresztą za chwilę będzie podobna afera w związku z wyrębem drzew w Puszczy Białowieskiej, który także jest prowadzony bez dbałości o odpowiednie dyrektywy unijne. > Zamiast realnie działać, zadbać o posprzątanie lasów, parków etc. ekolodzy wolą ratować ptaszki i torfy, przypinać się do drzew - czyli wszystko to, by narobić najwięcej szumu po najmniejszej linii oporu. Mamy w kraju nad Wisłą masę problemów wymagających natychmiastowego rozwiązania, i nie ma wśród nich ratowania żuków. Dbanie o środowisko - owszem, ale nie kosztem rozwoju infrastruktury.> Jasne. Zaorać Rospudę i Puszczę Białowieską, a potem pozbierać papierki w pobliskim parku. Najwyżej później, gdy już osiągniemy odpowiedni poziom rozwoju infrastruktury, postawimy doniczki sobie przy skwerku, a obok zasadzimy kasztanowce w tym ładnie posprzątanym parku. A nie łaska tak nieco bardziej perspektywicznie pomyśleć? Niektórych rzeczy nie da się później odtworzyć. PS Ale akcja żarówkowa rzeczywiście dość głupia.
|
|
4 na 4 | stilgar (7322 punktów) |
Mnie najbardziej uderzył ten protest przeciwko CO2  Może powinni też spalić lasy w protescie przeciwko ich wycinaniu?   > Bardzo ciekawa akcja. Szkoda, że bez sensu. Odwraca uwagę od prawdziwych problemów> ekologicznych. Ciekaw jestem dlaczego nikt nie wpadł na pomysł, żeby zamiast żarówek (klasyczna 75W,> "energooszczędna" 15W) nie powyłączać komputerów 500W,Komputer nie zużywa 500W tylko jakieś 100W, chyba że bez przerwy grasz w gry, które wykorzystują 200% mocy wszystkich rdzeni CPU i GPU, jednocześnie kręcąc napędami optycznimi i dyskami twardymi... Laptopy zużywają jeszcze mniej.
|
|
| rudyment (3233 punktów) | > Bardzo ciekawa akcja. Szkoda, że bez sensu. Odwraca uwagę od prawdziwych problemów> ekologicznych. Ciekaw jestem dlaczego nikt nie wpadł na pomysł, żeby zamiast żarówek (klasyczna 75W,> "energooszczędna" 15W) nie powyłączać komputerów 500W, grzejników 1500W-3000W, podgrzewaczy wody> 1500-20000W, czajników elektrycznych 1500W, zmywarek i pralek 1700W, klimatyzatorów 1500-4000W,> telewizorów plazmowych 400W itp. itd.Wyłącz to wszystko - jak myślisz, długo wytrzymasz? 
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
 | 2 na 2 | Andro (1185 punktów) |
> Wyłącz to wszystko - jak myślisz, długo wytrzymasz? O to chodzi. Człowiek jest uzależniony od energii elektrycznej. Te wszystkie akcje to gra pozorów. Służą niestety robieniu biznesów przez szeroko pojęte firmy branży ekologicznej. Zwróćcie uwagę też na to, że to wszystko to hoholi taniec. Niedawno słyszeliśmy, ze węgiel jest do bani, atom też be, najlepiej wiatraki. Teraz okazuje się (choć dla specjalistów od dawna było jasne), że tak naprawdę wiatraki niszczą przyrodę: - zabijają ptaszki
- optycznie degradują otaczające środowisko
- emitują hałas
- ich zastosowanie nie daje możliwości wyłączenia elektrowni klasycznych, bo jako źródło energii są zbyt niestabilne i klasyczne elektrownie muszą je rezerwować - czyli nadal emitują CO2, bo cały czas są pod parą
- itp. itd.
Podobnie jest z "ekologicznymi żarówkami", do których budowy wykorzystuje się ekologiczną przecież rtęć, "ekologicznymi" samochodami hybrydowymi, w których wykorzystywane są ekologiczne przecież akumulatory. Dla mnie bełkot, który umożliwia poprzez naciski, otwieranie nowych rynków na "ekologicze" produkty. Na koniec zagadka dla lubiących pomyśleć. Jak to się dzieje, że "ekologiczne" żarówki, samochody, elektrownie są duuuuuuuuużo droższe od klasycznych odpowiedników? Na tyle droższe, ze bez dotacji nie dałoby się ich zastosować - np. elektrownie wiatrowe.
Bądź zimny albo gorący letniego wypluję z ust moich
|
|
|  | 1 na 1 | Gołębiewski (850 punktów) | Wczoraj byłem w galeri Złote Tarasy, widziałem stoisko z ekologicznym asortymentem, wśród produktów była ekologiczna woda... Ekspedientka zdziwiła się, że wydało mi się to śmieszne.
|
|
|  | 2 na 2 | stilgar (7322 punktów) |
> Podobnie jest z "ekologicznymi żarówkami", do których budowy wykorzystuje się ekologiczną przecież rtęć, I ile tej rtęci tam jest? Troche par rtęci, jeden termometr pewnie wystarczyłby na napełnionie setek tysięcy żarówek. W dodatku świecą przez wiele lat, co dodatkowo zmniejsza tą liczbę.
> "ekologicznymi" samochodami hybrydowymi, w których wykorzystywane są ekologiczne przecież akumulatory.
Jak wyżej. Jak często wymienia się akumulator? Jak często tankuje sie paliwo? W dodatku, spaliny ulatniają sie bezpośrednio do atmosfery, akumulator sie utylizuje.
> Dla mnie bełkot, który umożliwia poprzez naciski, otwieranie nowych rynków na "ekologicze" produkty. > Na koniec zagadka dla lubiących pomyśleć. Jak to się dzieje, że "ekologiczne" żarówki, samochody, elektrownie są duuuuuuuuużo droższe od klasycznych odpowiedników? Na tyle droższe, ze bez dotacji nie dałoby się ich zastosować - np. elektrownie wiatrowe. Jak to jest, że śmiecenie wokół siebie wymaga mniej wysiłku, niż utrzymywanie porządku?
|
|
| |  | 10 na 10 | Michał Żelazny (1528 punktów) | Żarówka to w zasadzie szkło+drut grzejny+próżnia, czyli w zasadzie nic. Świetlówka to masa skomplikowanej elektroniki, która robi bubu sieci energetycznej. Owszem, może świeci dłużej (ale jej okres życia zależy od ilości załączeń), może pobiera mniej mocy, ma dużo większą sprawność, ale coś za coś. Pobiera odkształcony prąd, moc bierną, trzeba chwilę poczekać na pełną jasność, światło jest nienaturalne. Nadają się do oświetlania pomieszczeń, w których światło zapala się raz i świeci kilka godzin. Zamontuj sobie takie w łazience i sprawdź co dłużej pożyje - świetlówka, czy zwykła bańka z wolframem. Do oświetlenia stanowisk pracy czy nauki się nie nadaje, zbyt szybko męczy wzrok. Na dodatek migają z częstotliwością sieciową. Oko raczej nie zobaczy tych 50Hz, ale niektórzy już czują pewien dyskomfort. Na dodatek pobiera spory prąd przy włączeniu, porównywalny z żarówką, ale żarówka szybciej się nagrzewa, zwiększając opór i zmniejszając prąd (2-3 sekundy).
Nie chcę wszczynać kolejnej dyskusji na ten temat, bo wałkowany był już wszerz i wzdłuż, ale chciałem pokazać Ci inny punkt widzenia - ze strony energetyki.
|
|
| | |  | | sztejkat (4743 punktów) | Plus plus plus.... i plus!
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
| | |  | 2 na 2 | stilgar (7322 punktów) | >Żarówka to w zasadzie szkło+drut grzejny+próżnia, czyli w zasadzie nic.
Jeszcze argon, ale to nie ma akurat większego znaczenia.
> Świetlówka to masa skomplikowanej elektroniki, która robi bubu sieci energetycznej.
Jakiej znowu skomplikowanej elektroniki? Jakie bubu? Można po ludzku?
>Pobiera odkształcony prąd ???
>moc bierną ???
>trzeba chwilę poczekać na pełną jasność, światło jest nienaturalne.
Taak, bo z żarówki jest bardzo naturalne, prawie takie samo jak ze słoneczka. Oglądałeś widma?
>Zamontuj sobie takie w łazience i sprawdź co dłużej pożyje - świetlówka, czy zwykła bańka z wolframem.
Mam w łazience kilka źródeł światła, więc robiłem taki eksperyment. Zwykłych żarówek wyrzuciłem już kilka, gdy świetlóweczki grzecznie służą mi przez lata. Świetlówki w kuchni to nawet jeszcze dłużej, ani razu w ciągu ostatnich 7 lat ich nie zmieniałem. Nie wiem też czemu jej żywotność miałaby zależeć od liczby włączeń. Może jeszcze powiesz, że kiedy sie rozgrzewa to pobiera więcej prądu?
>Do oświetlenia stanowisk pracy czy nauki się nie nadaje, zbyt szybko męczy wzrok.
Bzdura. I żarówki i świetlówki i LEDy mrugają. To "męczenie wzroku" to efekt nocebo.
>Na dodatek migają z częstotliwością sieciową. Oko raczej nie zobaczy tych 50Hz, ale niektórzy już czują pewien dyskomfort.
Zwykłe żarówki też.
>Na dodatek pobiera spory prąd przy włączeniu, porównywalny z żarówką, ale żarówka szybciej się nagrzewa, zwiększając opór i zmniejszając prąd (2-3 sekundy). Taa... co z tego, że ten zmniejszony prąd w żarówkach dalej jest o rząd wielkości większy od prądu jakie widują świetlówki. Manipulujesz.
>Nie chcę wszczynać kolejnej dyskusji na ten temat, bo wałkowany był już wszerz i wzdłuż, ale chciałem pokazać Ci inny punkt widzenia - ze strony energetyki.
Znam ten punkt widzenia, z racji mojego wykształcenia i znajomości z kilkoma elektronikami. Powtarzasz mity, które nie mają uzasadnienia w rzeczywistości.
Nie lubisz świetlówek? Nie używaj, ale nie powtarzaj takich bzdur.
|
|
| | | |  | 6 na 6 | Michał Żelazny (1528 punktów) | Oto budowa świetlówki, rozebranej przez kolegę z kierunku (elektrotechnika, Wydział Elektryczny PW): Lampa z serii Philips Economy 20W (made in PRC ) - spis z natury (rozebrana lampa) 1. Rura świetlówkowa kilkuczęściowa 2. Luminofor (plus cała chemia związana z jego produkcją) 3. Kropelka rtęci (ok. 5 mg) 4. 2 żarniki na końcach rury świetlówkowej 5. Koszulki izolacyjne 4 sztuki (na przewodach od lampy do elektroniki zapłonnika) 6. Tuleja gwintowana E14 lub E27 7. Izolator ceramiczny (między stopką i tuleją z gwintem) 8. Kropla cyny na stopkę 9. Płytka z laminatu z nałożonymi ścieżkami połączeniowymi (płytka drukowana) 10. Lutowie cynowo-ołowiowe do polutowania ok. 50-60 punktów lutowniczych (montaż elementów elektronicznych do płytki drukowanej) w żarówce były tylko 2 lutowania Elementy elektroniczne (na płytce drukowanej): 11. Kondensator elektrolityczny filtru sieciowego 12. 4 diody prostownicze w mostku prostowniczym (układ Graetza) 13. 2 tranzystory do przetwornicy napięcia 14. 4 diody półprzewodnikowe w układzie przetwornicy 15. 9 rezystorów (oporników) 16. 2 kondensatory elektrolityczne w układzie przetwornicy 17. 4 kondensatory ceramiczne 18. Transformator sterujący w przetwornicy 19. Dławik przeciwzakłóceniowy 20. Transformator zapłonowy (podwyższający napięcie dla uzyskania zapłonu lampy) 21. 4 kołki stykowe (podłączenia końcówek rury świetlówkowej) 22. Dwuczęściowa obudowa plastikowa (osłona układu elektronicznego) Dodatkowe materiały wynikające z procesu produkcji płytki drukowanej: 1. laminat papierowy + folia miedziana (chemia plus produkcja folii miedzianej w hucie) 2. Cięcie płytek (wykonuje się ileś tam na dużej płycie), ze względu na okrągły kształt płytki są cięte metodą frezowania 3. Środki do odtłuszczania i oczyszczania powierzchni miedzi z tlenków miedzi przed trawieniem, 4. materiał fotochemiczny do wykonania na miedzi zarysu ścieżek (naświetla się go ultrafioletem co powoduje, że pewne jego części stają się nierozpuszczalne, a resztę się wymywa dzięki czemu roztwór trawiący miedź ma do niej dostęp a do miejsc pokrytych utwardzonym środkiem fotochemicznym nie. 5. środki chemiczne używane do trawienia miedzi w procesie wytwarzania ścieżek na laminacie (usuwa się zbędną miedź drogą trawienia chemicznego i pozostają ścieżki przewodzące) 6. Środki chemiczne używane do zmywania materiału fotochemicznego i płukania płytki. 7. Farba do sitodruku (na laminacie są nadrukowane opisy gdzie ma być jaki element) 8. Lakier elektroizolacyjny chemoutwardzalny (tzw. maska) nakładany na płytkę w celu ochrony ścieżek miedzianych przed wpływami atmosferycznymi (wilgoć, składniki reagujące z miedzią) 9. Wiertła do wiercenia otworów w płytce drukowanej dla przeprowadzenia przez nie końcówek elementów (jedna płytka to ok. 60 otworów do wywiercenia). Oto budowa żarówki: Żarówka (części składowe) 1. Bańka szklana 2. Żarnik wolframowy 3. Dwa druty doprowadzające prąd do żarnika 4. Dwa lub trzy dodatkowe wsporniki żarnika 5. Ceramiczna stopka izolacyjna 6. Tuleja gwintowana, tzw. gwint edisonowski o średnicy 14mm lub 27mm (w bardzo dużych lampach 40 mm) 7. Kropelka lutowia cynowo-ołowiowego (stopka) 8. Odrobina kleju termoodpornego (klejenie bańki do gwintu) Pytania jakieś? > pobiera odkształcony prądHarmoniczne w sygnale, słyszałeś kiedyś? Żarówka to czysta rezystancja, nie powoduje powstawania harmonicznych w sieci (zwłaszcza 5 i 7), za to świetlówka i owszem. Kondensatory podczas ładowania pobierają prąd w postaci bardzo stromego impulsu, który m.in. powoduje zniekształcenia sinusa sieciowego. > moc biernąMoc bierna indukcyjna. Obiło się o uszy? Pobierana przez cewki, trafa itd, nie mierzona póki co na licznikach konsumenckich, ale oddawana przez elektrownie, które muszą montować baterie kondensatorów w celu kompensacji. A to kosztuje. Podatników. Widmo żarówki jest przyjemniejsze dla oka niż świetlówki, ale to faktycznie może być subiektywne odczucie (choć nie tylko moje). Żarówka to kawałek drutu, przez który płynie prąd. Pulsuje z częstotliwością sieci, ale nie miga. Miga świetlówka przez swoją konstrukcję i masę wcześniej wymienionej częstotliwości. Owszem, można sobie z tym poradzić, montując dwie w przeciwfazie, ale to kolejne koszty. Może to co piszę wynika z mojej niechęci (choć używam świetlówek bo w niektórych miejscach są niezastąpione), ale proszę, nie nazywaj tego bzdurami. Jeśli moje paplanie Cię nie przekonuje, to proszę, oto stanowisko SEPu w tej sprawie: www.pap.pl(*)=depesza&_CheckSum=-1588595584Nadal uważasz że powtarzam mity i bzdury?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Michał Żelazny (1528 punktów) | Jeśli tego by było mało, a komuś chciałoby się czytać, to podaje stanowisko kolejnego eksperta: Cytat:Profesor W. Żagan "W obronie światła i żarówki" (2007-03-09)
Zapowiada się niezła chryja! Mamy pożegnać się z żarówkami, bo trzeba oszczędzać energię elektryczną, a to źródło światła pod względem oszczędzania energii nie jest wzorem do naśladowania. Zgadzam się z tym, że żarówki są tanim luksusem, jaki rozwój cywilizacji i techniki zafundował człowiekowi. Proste, tanie, łatwe w użytku, przypominające oświetlenie naturalne źródło światła. Komu to przeszkadza? Produkcja żarówki to dziś technologia, na którą można sobie pozwolić w zasadzie w garażu. Czy można zarobić na żarówkach? No trochę można, ale na tych tzw. energooszczędnych można 20 razy więcej. Z tym, że produkcja energooszczędnych źródeł, to już zaawansowana technologia, a żarówki? Chyba zacznę sam je produkować w domku na działce. O co więc u diaska chodzi? Komu żarówki przeszkadzają?
Mam wrażenie, ze lobby producentów źródeł światła, tych potentatów, nie ma dobrego pomysłu na rozwój źródeł i próbowany jest model narzucenia społeczeństwom użytkowania świetlówek i źródeł elektroluminescencyjnych. Podobnie jest z wprowadzoną ustawą o całorocznym używaniu oświetlenia samochodowego. Czy ktoś przeliczył jak gigantyczne pieniądze zarobią producenci samochodowych źródeł światła? Czy powinniśmy pozwolić, aby zasiliły one wyłącznie konta firmowe?
Jestem przekonany, że żarówki się obronią, bo są zbyt genialne, tak jak obroni się klimatyzacja samochodowa, mimo, że fatalnie działa na środowisko. Boję się natomiast zupełnie czegoś innego. Boję się rozpętania histerii oszczędzania energii wyłącznie przez oszczędności w oświetleniu. W zasadzie dziś oświetlenie uliczne jest w całości energooszczędne, oświetlenie w urzędach, biurach i instytucjach również. Czyż więc chodzi o domy, o nasze prywatne pokoje, łazienki, kąciki do czytania, lampki nocne itp.? Boję się, że powróci fatalna w skutkach moda na oszczędzanie oświetlenia ulicznego, realizowana w karykaturalny sposób. Boję się, że gospodyni piekąc ciasto w piekarniku w celu oszczędności wyłączy oświetlenie (żarówka 10 W), podczas, gdy do przygotowania swojego wypieku używa ciepła ze spirali o mocy 2000 W. Będziemy żyli w półmroku oszczędzając pojedyncze waty, ale nasze lodówki będą nam mrozić coca colę zużywając do tego setek. Będziemy po omacku schodzić po schodach, ale po przyjściu do domu włączymy czajnik elektryczny na herbatę, który potrzebuje 2000 W mocy. Kupimy energooszczędne źródła światła, powkręcamy je do naszych żyrandoli, ale jednocześnie zafundujemy sobie pralkę z suszarką, która obciąży naszą sieć mocą 6 kW. Już widzę w wyobraźni zamach na windy, które praktycznie non stop są oświetlone. Takie głupoty już przeżyliśmy w okresie lat siedemdziesiątych i jako prawdziwi Polacy staniemy się znów wszechwiedzącymi elektrykami, bo pozostałe zawody przypisane z założenia do naszej nacji odeszły na razie w niebyt (trenerem piłki nożnej jest obcokrajowiec, a do zawodu lekarza chyba już nie warto się przyznawać).
Jest więc potrzeba, aby środowisko oświetleniowe stanęło murem za "mądrym oświetleniem", za rozumnym doborem źródeł światła, żeby wypowiadało się głosem rozsądku, a nie doraźnej koniunktury, żebyśmy obronili światło przed ciemnością.
Wojciech Żagan
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | Michał Żelazny (1528 punktów) | Cytat:Profesor W. Żagan "Nastała ciemność" (2009-09-13)
Z dniem 1 września 2009 roku, w momencie w którym rozpoczęło obowiązywać prawo o wycofaniu żarówek 100 W, nastała ciemność. Ciemność w sferze racjonalności: w ekologii, ekonomii, w zdrowiu, bilansie energetycznym. Jedna mała żarówka 100 W została wyłączona, a ciemność ogarnęła tak wielką przestrzeń życia człowieka.
Ja myślę, że sformułowanie "nastała ciemność" jest tutaj bardzo delikatnym określeniem charakteryzującym zaistniałą sytuację. Bardziej chyba pasuje tu inne określenie używane w technice świetlnej - ściemnianie. Nastała ciemność bo mimo ostrzegawczych doniesień z antypodów, że wycofanie żarówek spowodowało oszczędności energii na poziomie ułamka procenta, wycofano u nas żarówki.
Nastała ciemność bo jak niesie wieść z okolic brukselskich, decydenci UE jako konsultanta przy podejmowaniu decyzji o wycofaniu żarówek zaprosili organizacje zrzeszające producentów sprzętu oświetleniowego!
Nastała ciemność w sferze logiki bo tłumaczy się oficjalnie, że energia cieplna wypromieniowana z żarówek jest marnowana, a tymczasem w okresie grzewczym, wtedy gdy najwięcej używa się światła, żarówki podgrzewają w zauważalnym stopniu nasze mieszkania (w moim mieszkaniu sumaryczna moc zainstalowanych żarówek wynosi około 1 kW). Po wycofaniu żarówek ten ubytek mocy grzewczej musi być zrekompensowany odkręceniem kaloryferów czyli w skali globalnej spaleniem milionów ton węgla.
Ściemnianiem jest wmawianie ludziom, że energooszczędne źródła mogą w pełni i pod każdym względem zastąpić żarówki.
Ściemnianiem jest wycofywanie żarówek tradycyjnych, a pozostawienie halogenowych, podczas gdy niektóre żarówki halogenowe mają skuteczność świetlną mniejszą od wycofanej żarówki konwencjonalnej o mocy 100 W.
Ściemnianiem jest używanie wielkich liczb: milionów ton zaoszczędzonego węgla i miliardów euro oszczędności finansowych z powodu zmniejszenia zużycia energii. W 10 mln mieszkań w Polsce jest średnio 10 punktów świetlnych, a każdy z nich (jeśli energooszczędny) kosztuje 20-30 zł. Oznacza to, że z naszych kieszeni zostanie wyciągnięte 2-3 mld złotych, a w całej UE około 50 mld. Ile z tych pieniędzy zostanie w Polsce?
Ściemnianiem jest poszukiwanie oszczędności energii w obszarze oświetlenia wobec faktu, że szczyt energetyczny ma miejsce w okresie miesięcy letnich, wtedy gdy praktycznie w domach nie używa się oświetlenia.
To klimatyzatory i inne urządzenia chłodząco-mrożące ze swą gigantyczną mocą wielokrotnie przebijają zużycie energii elektrycznej na oświetlenie
Najwyższym wyrazem braku zaufania do społeczeństwa jest urzędowe decydowanie o racjonalności prywatnych wydatków. Kupić świetlówkę kompaktową czy żarówkę? Sami potrafimy podjąć decyzję i nie chcemy żadnego ściemniania.
Wojciech Żagan Ktoś mi zarzuci, że cytuję, zamiast pisać samodzielnie. To co miałem sam do powiedzenia to już powiedziałem, teraz cytuję, bo może stanowisko profesora i elektryka będzie bardziej wiarygodne niż moje. Stilgar, nie chcę się kłócić, ani podważać Twoich kompetencji i wykształcenia, ale Ty podważyłeś moje, mówiąc że tępo powtarzam bzdury i mity, stąd taka a nie inna moja reakcja i tyle tekstu Pozdrawiam.
|
|
|  | 1 na 1 | i.czaplicka (5782 punktów) |
>optycznie degradują otaczające środowisko >emitują hałas ?????
|
|
| |  | | stilgar (7322 punktów) | >>optycznie degradują otaczające środowisko >>emitują hałas >?????
Wiatraki hałasują. Co w tym dziwnego? A co do degradacji optycznej - efekt disco. Światło słońca odbija się od szybko wirujących łopat, w efekcie cała okolica wygląda jak oświetlona stroboskopem, co dla wszystkich istot posiadających oczy jest wybitnie irytujące.
|
|
| | |  | 1 na 1 | i.czaplicka (5782 punktów) | jakoś nic nie słyszę, ani efektu stroboskopowego nie widzę. A jak wiatraki są cale białe(chyba Niemcy wymyślili, żeby je malować) to wyglądają jak wielkie nasiona dmuchawca. Problem z wiatrakami jest inny- dużo wody i energii do wyprodukowania, a utylizacja prawie niemożliwa (włókno szklane)
|
|
| | |  | | i.czaplicka (5782 punktów) | inny problem-jak wieje,to się turbiny pala,nie ma jak zmagazynować nadwyżki energii.A jak nie wieje.. no tam gdzie jest Horns rev, to p... jak w Tomaszowie na dworcu...
|
|
7 na 7 | Michał Żelazny (1528 punktów) | Aż się musiałem odezwać. Akcja jest pozbawiona sensu. Wręcz szkodliwa i przyzna to większość energetyków. Elektrownie nie wyłączą generatorów na godzinę, ba, one nawet nie zauważą spadku poboru mocy. To czego nie pobiorą konsumenci, pójdzie na potrzeby własne i bloki elektrowni będą chodziły pełną mocą. Zwłaszcza te polskie, które ZAWSZE pracują na granicy swoich możliwości, bo mamy ich za mało (Polska nie jest przygotowana w żaden sposób na blackout - Warszawę bardzo łatwo pozbawić elektryczności). Wyłączenie generatorów na godzinę to długi proces. Nie da rady, żeby przyszedł pan, przerzucił hebel i stop - wszystko się zatrzymuje. To trwa. Tak samo, albo i dłużej trwa uruchomienie takiego generatora. I pochłania więcej zasobów, niż godzina pracy. Tak samo wydala więcej odpadów niż godzina pracy. A trwa kilka godzin. Takie numery przejdą może w krajach, gdzie jest więcej elektrowni wiatrowych. Je jest łatwo wyłączyć. Tylko jaki sens jest wyłączać elektrownie ekologiczne w ramach protestu ekologicznego? Ponadto, załóżmy, że ileś ludzi wyłączy ileś sprzętu na godzinę. Po tej godzinie oni to włączą z powrotem. I co się stanie? Ano sieć praktycznie w jednej chwili zostanie dużo bardziej obciążona. Skutkiem będzie pogorszenie jakości energii elektrycznej. Zmianie ulegnie częstotliwość (a wahania muszą się mieścić w granicy 50Hz -0.5Hz +0.2Hz - czyli tolerancja jest mała), nowoczesne urządzenia zaczną siać harmonicznymi aż miło (i tak sieją, ale przy stałej pracy jest z tym lepiej niż przy odpalaniu), dojdzie do zapadów i zaników napięcia, możliwe że zachwiana zostanie symetria napięć. To wszystko odbije się na elektrowniach, które będą musiały jakoś sobie z tym radzić (wykorzystując generatory potrzeb własnych i układy elektroniczne - więc pobierając moc!) i na odbiorcach, którzy dostaną energię gorszej jakości - to o czym pisałem wcześniej - co odbije się na działaniu sprzętu. O ile zwykłej żarówce to wszystko jedno, czy zasilana jest sinusem o 50Hz, czy całym szeregiem Fouriera, o tyle nowoczesna elektronika bardzo nie lubi przebiegów odkształconych (także tak wychwalane świetlówki się tutaj klasyfikują). A potem będą pretensje do ZE, że komputer nie działa, albo nowiutki telewizor szlag trafił.
Nie jestem przeciwnikiem dbania o środowisko, ale wszystko trzeba robić z głową. Jak widać, takie akcje przynoszą więcej szkody niż pożytku. Oszczędzać energię trzeba systematycznie na co dzień, bo to jest zdrowsze i prowadzi do powolnego, sukcesywnego zmniejszenia mocy elektrowni. I co komu przeszkadzają żarówki...
|
|
 | | Caps (50 punktów) | > W mediach pojawiły się ostatnio głosy poddające w wątpliwość zasadność przyłączania się do akcji WWF Godzina dla Ziemi. Powodem podważania sensu zgaszenia światła na godzinę jest niezrozumienie celu akcji. Nie jest nim bowiem oszczędzenie konkretnej ilości energii, ale symboliczne zjednoczenie się z ludźmi z całego świata przeciwko zmianom klimatu.> Godzina dla Ziemi WWF ma charakter symboliczny. Takie gesty międzynarodowej solidarności, podobnie jak np. sztafeta ze zniczem olimpijskim, są bardzo cenne, bo łączą ludzi na całym świecie. Przez 60 minut w roku nie zaoszczędzimy takiej ilości energii, żeby w wystarczający sposób wpłynąć na zmniejszenie przyczyniających się do zmian klimatu emisji gazów cieplarnianych. Konieczne są decyzje i zmiany na poziomie rządów wszystkich państw. Akcja ma pokazać politykom, że ludzie z całego świata domagają się tych decyzji - mówi Wojciech Stępniewski, kierownik projektu "Klimat i energia" w WWF.> Dodatkowym celem akcji jest przypomnienie wszystkim o tym, że warto oszczędzać energię na co dzień. W Polsce całkowity potencjał oszczędności energii w gospodarstwach domowych wynosi aż 40 procent! WWF realizuje wiele działań, których celem jest edukacja na rzecz oszczędności energii, miedzy innymi promuje energooszczędne urządzenia gospodarstwa domowego i wprowadzenie rozwiązań na rzecz termomodernizacji budynków. (Zobacz poradnik "Jak oszczędzać energię w domu")> Możemy ograniczyć zmiany klimatu, tylko jeśli będziemy działać globalnie, jednocząc się jak podczas Godziny dla Ziemi WWF - dodaje Stępniewski.Źródło www.wwfpl.(*)adamy-na-watpliwosci-sceptykowJednym słowem twoje zarzuty są pozbawione sensu, bo ta akcja nie miała na celu zaoszczędzenie elektryczności. To tylko pokazówka. Chętnie zobaczyłbym zdjęcia z satelity tej "czarnej fali", która przeszła po Ziemi, gdy wszyscy wyłączali prąd o 20:30 czasu lokalnego. Obawiam się jednak, że zbyt wiele osób nie przejęło się akcją, by efekt był aż tak widoczny.
|
|
|  | 2 na 2 | Michał Żelazny (1528 punktów) | Och, ale to mało ważne co miała akcja, ja pokazałem jakie szkody spowodowała. A były to szkody, którym ta akcja miała zapobiegać. Usuwaj niepotrzebne cytowanie.
|
|
| Głąbiński (3538 punktów) | >Bardzo ciekawa akcja. Szkoda, że bez sensu. Odwraca uwagę od prawdziwych problemów ekologicznych. ... Dla mnie głównym efektem tej i podobnych akcji jest zwrócenie uwagi na zaśmiecanie środowiska spowodowanego rozpasaną konsumpcją. Sprawa dotyczy nie tylko CO2, ale również zanieczyszczeniu rzek i mórz, a nawet oceanów, gromadzenia toksycznych czy radioaktywnych odpadów, zamiany ogromnych obszarów na nieużytki lub tereny o zmniejszonej aktywności biologicznej itd. nie jest przy tym prawdą, że zaangażowanie się w rozwiązanie "mniej ważnego" problemu utrudni uzyskanie poprawy w tych "ważniejszych" kwestiach. Nie są to bowiem w skali jednostki działania konkurujące. Nie jest tak, że osoba uwrażliwiona na efekt cieplarniany będzie przez to swoje zaangażowanie więcej śmieciła i marnotrawiła czystą wodę. Jest wprost przeciwnie: niezależnie od tego, którą akcją zainteresuje się ktoś, kogo gaszenie świateł lub coś podobnego skłoni do zastanowienia się nad skutkami związanej z cywilizacją konsumpcji, obudzi się jego wrażliwość ekologiczna, której w społeczeństwie na całym świecie jest tragicznie mało. Taki człowiek nie tylko będzie każde swoje działanie poddawał krytycznej kontroli pod względem ograniczenia zużycia zasobów środowiska, lecz dodatkowo swoją odpowiedzialnością za wspólne dobro będzie zarażał innych.
Stach M. G.
|
|
 | 1 na 1 | Andro (1185 punktów) | >>Bardzo ciekawa akcja. Szkoda, że bez sensu. Odwraca uwagę od prawdziwych problemów ekologicznych. ... >Dla mnie głównym efektem tej i podobnych akcji jest zwrócenie uwagi na zaśmiecanie środowiska spowodowanego rozpasaną konsumpcją. Sprawa dotyczy nie tylko CO2, ale również zanieczyszczeniu rzek i mórz, a nawet oceanów(...) Może jesteś na temat tej akcji lepiej poinformowany, niż przeciętny zjadacz chleba. Ja nadal jednak twierdzę, że dla przeciętnego Kowalskiego czy Smith'a, przesłanie tej akcji jest jednoznaczne - należy oszczędzać na oświetleniu. Do głowy mu nie przyjdzie, że nie oświetlenie jest tu ważne, a lodówka, klimatyzator, spasiony telewizor itd. Ponadto notoryczne przy takich okazjach przekonywanie do "żarówek energooszczędnych" też przynosi wiele zła. Odpadem z żarówki jest trochę metali i szkła, z "żarówki energooszczędnej" pełno różnych świństw, w tym rtęć. Nie wspomnę już o energochłonności "energooszczędnej żarówki" - proces jej wytwarzania pochłania więcej energii. Tak więc suma, sumarum z powodu takich akcji propagandowych, "zanieczyszczenie rzek i mórz, a nawet oceanów" będzie wzrastać, nie maleć.
Bądź zimny albo gorący letniego wypluję z ust moich
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|