 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-04-2010 22:15 | Sylwek (15472 punktów) | A ja bazgrzę
10 na 10 | A ja bazgrzę.
Boję się dzisiaj i przez najbliższe dni zaglądać do innych działów.
Nie wchodzę na Facebooka, bo po co? By dowiedzieć się, że połowa "znajomych" zapala wirtualne świeczki a inni zapisują się do grup "Nienawidzę żałoby okazywanej w internecie"?
Wszystkie blogi jakoś poruszają tą tematykę.
Inaczej niż zwykle, nawet zagraniczne serwisy nie pozwalają uciec tym razem od wydarzeń naszego pobliża.
Zewsząd dochodzą nas głosy, ze teraz, że w ogóle, że śmierć, że to skłania do refleksji, że codzienność blednie wobec tego, że znikomość tego czy tamtego.
Ale to początek. Rodzą się pierwsze teorie spiskowe. Widziałem już pierwsze formułowane bez wstydu i na poważnie refleksje jakoby to kolejny dowód na szczególną, pełną zaordynowanej przez Boga udręki rolę Polski w dziejach.
A ja odnoszę wrażenie, jakby wszyscy zapadli w śpiączkę i zaczęli bredzić od rzeczy, tylko dlatego, że wyjątkowo śmierć obecna wszędzie i zawsze na krótką chwilę nie pozwala od siebie odwrócić wzroku, tak jak zwykle ma to miejsce.
I z każdą sekundą coraz bardziej wzmaga się we mnie wrażenie, że nie o śmierć i żałobę chodzi, ale festiwal jakiegoś obłędu, chorobliwego ekscesu, emocji ukrytej głęboko i wygłodzonej z braku właściwej strawy - ale teraz utuczy się ona.
Tymczasem, gwiazdy bezszelestnie przemierzają przestrzeń jak wcześniej. Rośliny wybudzają się z zimowego zawieszenia. Śmierć i narodziny splecione w tym samym kołowrocie, niezmiennie od eonów.
Codzienność zawsze powinna być dla nas bardziej wstrząsająca od tego sennego koszmaru jaki się teraz rozpętał.
Ale to tylko moje prywatne bazgroły. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
-2 na 6 Scepticus (-290 punktów) (zablokowany) | Jutro o 12 wszystko staje.
Polacy wszyscy jednym głosem.
Ból, żal, cierpienie, kolejne ofiary nieludzkiej zbrodni...
Masakra, pustka, rozpacz, cierpienie, ofiary, bla, bla, bla
nie o śmierć i żałobę chodzi, ale festiwal jakiegoś obłędu, chorobliwego ekscesu, emocji ukrytej głęboko
Chodzi wyłącznie o uprawianie rytuału.
To co się dzieje nie jest pod kontrolą, żyje samoistnie.
|
|
4 na 4 | liliac (147340 punktów) | >Boję się dzisiaj i przez najbliższe dni zaglądać do innych działów.
I ma to pewne zalety- słuchanie, jak to moderacja powyrzuca w cholerę wszystkich, którzy splugawią (whatever?) pamięć ofiar, budzi jakąś taką niechęć.
|
|
1 na 1 | Arita (459 punktów) |
>A ja odnoszę wrażenie, jakby wszyscy zapadli w śpiączkę i zaczęli bredzić od rzeczy,
Polaków, może jednoczyć wygrany, ważny, mecz reprezentacji,tak jak i katastrofa na dużą skalę. Dawkins, pisał o swoim przyjacielu - Astronomie Królewskim, który uczęszcza do kościoła, jako "niewierzący anglikanin, wyłącznie z poczucia lojalności plemiennej". Ta lojalność i identyfikowanie się z plemieniem, są chyba silne i człowiek podświadomie może czuć się dzisiaj- trochę "bardziej" Polakiem, niż wczoraj. Nie mam oczywiście na myśli, wzniosło-mistycznego bełkotu,jaki fundują media, ale zwykły żal, czy choćby potrzebę zapalenia świeczki, albo chwili refleksji. Czy identyfikacja z narodem w trudnych, lub wesołych chwilach, to nie taka lojalność plemienna? Jak Justyna Kowalczyk, zdobywała złoto, też odchodził minibełkocik, tylko radosny.
Polską rządzi stara baba, kołtun i kler /Maciej Maleńczuk
|
|
 | | PiotrB (2937 punktów) | >>A ja odnoszę wrażenie, jakby wszyscy zapadli w śpiączkę i zaczęli bredzić od rzeczy, >Polaków, może jednoczyć wygrany, ważny, mecz reprezentacji,tak jak i katastrofa na dużą skalę. Dawkins, pisał o swoim przyjacielu - Astronomie Królewskim, który uczęszcza do kościoła, jako "niewierzący anglikanin, wyłącznie z poczucia lojalności plemiennej". Ta lojalność i identyfikowanie się z plemieniem, są chyba silne i człowiek podświadomie może czuć się dzisiaj- trochę "bardziej" Polakiem, niż wczoraj. Nie mam oczywiście na myśli, wzniosło-mistycznego bełkotu,jaki fundują media, ale zwykły żal, czy choćby potrzebę zapalenia świeczki, albo chwili refleksji. Czy identyfikacja z narodem w trudnych, lub wesołych chwilach, to nie taka lojalność plemienna? Jak Justyna Kowalczyk, zdobywała złoto, też odchodził minibełkocik, tylko radosny.
Ano racja.
|
|
|  | |
4 na 4 | Madman (7811 punktów) | >A ja bazgrzę. >Boję się dzisiaj i przez najbliższe dni zaglądać do innych działów. >Nie wchodzę na Facebooka, bo po co? By dowiedzieć się, że połowa "znajomych" zapala wirtualne >świeczki a inni zapisują się do grup "Nienawidzę żałoby okazywanej w internecie"? Cholera. Monitor mi się zepsuł. Wszystkie strony mam czarno-białe... Prawie wszystkie. Dobrze, że tu jest normalnie...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|