Akcja budzi reakcję. Jak dotychczas większość wierząca traktowała ateistów jak umiarkowanie szkodliwych ułomnych. Tego rodzaju akcja jest otwartym wypowiedzeniem wojny. I to nie tylko kościołowi katolickiemu, ale wszystkim religiom ( Wielka Brytania jest pod tym względem barwna i ręczę, że na ten atak zareagują figury wszystkich instytucjonalnych religii). Reakcją na wypowiedzenie wojny będzie kontratak. Prawdopodobnie poprowadzony po linii wspólnej dla większości religii - a więc po obrazie uczuć religijnych, wolności wyznania i obrazie moralności społecznej. Oczywiście będzie to wojna demokratyczna - a w demokracji wojny wygrywa nie ten kto ma rację w sensie realnym i racjonalnym, ale ten kto ma WIĘKSZOŚĆ. W tym wypadku - nie ateiści. Chwila moment i prawo zostanie dostosowane tak, by dokopać między innymi mi, potężnie. Obserwuję od czasu do czasu polski a i zagraniczny sposób stanowienia prawa. Tu NA PRAWDĘ ROZUM NIE MA ZNACZENIA. Prawo ustanawia się sposobem politycznym i sposobem politycznym ustawia się prawdy i zasady. Dziś społeczeństwo o korzeniach religijnych może być zniesmaczone aferami w kościele, może odczuwać doń pewną ograniczoną niechęć. Jednak ręczyć mogę, że w obliczu jawnego ataku, ba - przymuszania ich by wykonali ten atak własnymi rękoma (na drodze prawnej to organy państwa statystycznie złożone z takich samych obywateli jak reszta społeczeństwa zostaną przymuszone do wykonania ataku) - puszczą drobne i dawne słabości moralne kapłanów w warunkową niepamięć. Niewątpliwie więc na tej fali emocji spróbują pojechać politycy. Na fali jedzie jednak tylko ten, który sunie na samym przodzie. Można więc się spodziewać, co z resztą widać w polskim prawie, że politycy ustanowią prawa OSTRZEJSZE i bardziej AGRESYWNE niż gotów byłby ustanowić wierzący ogół. Zapewne stosując retorykę w rodzaju wspomnianej: prawo.vagla.pl/node/8927 czy prawo.vagla.pl/node/8814 ( w skrócie - "nie będziesz gonił pedofilów, jakże to tak?!") Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|