... kolejne przesycone świętością najświętszą oraz idiotyzmem absolutnym
przemówienie wysoko postawionego rangą kapłana Kościoła katolickiego.
Kiedy te urągające myśleniu pierdoły wreszcie odejdą w niepamięć? Kiedy te gówno zostanie definitywnie spuszczone prosto tam, gdzie jego miejsce?
Dlaczego "
Podważanie jego osobistego autorytetu, a także autorytetu Kościoła jest wysoce niesprawiedliwe, mające rysy prześladowania (...)", a z kolei jakakolwiek czcza krytyka nauki - lub jakichkolwiek przejawów rozumu - jako obowiązek wiernej owieczki?
Cytat:"Nie sądźcie!" mówią oni, lecz posyłają do piekła wszystko, co im na drodze stoi."
("Antychryst" Nietzsche)
Jak mocno przepełnionym uryną być trza, by gładko przełknąć tak monstrualną dawkę zakłamania? Zawsze byłem głęboko przekonany o tym, iż człowiek zdolną bestią jest, szczwanym skurczybykiem, potrafiącym wytłumaczyć sobie wiele by przypadkiem nie urazić swego ego - ale aż tak? Naiwnym jakże!
Na domiar złego uważa ów reprezentant mistrzostwa w gołosłowiu - "nie wystarczy przyjmować i ewangelizować tych, którzy przychodzą do naszych kościołów i parafii. Trzeba powstać i iść w sposób zorganizowany,
przy pomocy wiernych świeckich(podkreślenie moje), na poszukiwanie owiec zabłąkanych." Ach, no oczywista - skoro nie sposób przedstawić argumentu, który nie posrałby się ze wstydu przed logiką, to należy otoczyć przeciwnika wianuszkiem litości oraz miłosierdzia, a wszystko by upodlić wroga przed swym haremem onanistów własnego rozsądku. Oni z kolei łykną to i przełkną bez mrugnięcia okiem, ba - o jeszcze poproszą!
Jam więc heretykiem a i Szatana wysłannikiem się okazuję, gdy chcę wyrazić swą opinię oraz działać zgodnie z wolą mego sumienia - jakże więc oni, gdy pragną dalej siać ziarno obrzydlistwa głupoty, określają się sami misjonarzami 'dobrej (?!

) nadziei'?
W końcu, jak wielką ignorancją najniższej klasy należy się wykazać, by żyć w błędnym przeświadczeniu, iż świat to zaplanowane dzieło Boże - miast rozejrzeć się wokół i na podstawie prostych obserwacji wykalkulować, że to jeno coraz mniej szczelny oddział zamknięty?
No, postępie ducha,
ewolucjo mądrości, gdzieś Ty?
