Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kościół potęgą jest i basta

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
09-05-2010 23:40Zella (1321 punktów) Kościół potęgą jest i basta

   "Wawel" jest najbardziej dosadnym dowodem na to, że Kościół decyduje o naszych największych, najsłynniejszych zabytkach .Wawel to potęga zabytkowa Polski, a i świata , bo znajduje się rejestracji UNESCO . Arcybiskup Dziwisz część Wawelu podarował jednej z rodzin ! My wiemy kto i jak się temu przeciwstawiał!
Ten wstęp służy mi do pokazania Forumowiczom , jakie Rada Miejska mego miasta podejmuje "ważne" dla nas, jego mieszkańców, ba całej Polski, decyzje i uchwały!
Inicjatywa proboszcza maleńkiego, zabytkowego kościółka, zachwyciła prezydenta miasta
i oczywiście Radę Miasta. Dołączam sfotografowane najistotniejsze wycinki prasowe i mój komentarz nie będzie potrzebny. Tak odbywa się zawłaszczanie sztuki sakralnej przez polski Kościół Katolicki.Kościół powiększa swoje tryumfalne kierowanie władzami świeckimi! Mieszkańcy rzekomo wiedzieli o tym projekcie. Od kiedy i jakimi przekazami? W jaki sposób rada Miejska "wiedząc" o tym, spełniła m.in. i moje życzenie?! Dowiedziałam się o tym post factum, kiedy o wszystkim napisano w miejskim tygodniku!





   PS.Sa to słowa prezydenta miasta.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Medieval (3004 punktów)Odp: KOŚCIÓŁ POTĘGĄ JEST I BASTA
Liczba Maryi, świętych i aniołów osiągnęła większą liczbę niż bóstw starożytnego Rzymu. Ciekawe kto ma lepsze dojście do Boga, ta z Wałbrzycha, ta z Częstochowy czy ta z Rokitna. To się nazywa politeizm.
Ciekawe, że katolicy ludowi potrzebują także wielu diabłów: Lucyfer, Boruta, Mefistofeles i inni

Jeden bóg to jakaś inteligencka, wydumana fanaberia.
kreator10 (260 punktów)
>To się nazywa politeizm.
To się nazywa biznes, każda taka "matka boska" to czysty interes dla miasta a czasem i regionu. Nie na darmo Grzybowa z "Plebani" zabiega o "cudowną Matkę Boską Koniatycką" (czy coś w tym rodzaju) w Tulczynie a łeb do interesów to ona ma. Scenarzyści tego serialu nie bali się pokazać, jak na takich "cudownościach" można zarabiać.
Tam ksiądz proboszcz jest zniesmaczony, ale to tylko w serialu. W realu jest zupełniej inaczej...kręci się lody ile wlezie.
kreator10 (260 punktów)

> Inicjatywa proboszcza maleńkiego, zabytkowego kościółka, zachwyciła prezydenta miasta
> i oczywiście Radę Miasta.
W tym roku są wybory samorządowe, można tych "zachwytników" wyciąć. Obawiam się jednak, że mieszkańcom Wałbrzycha to nie przeszkadza a co niektórzy szaleją z radość:
sama Matka Boska ma ich w opiece....toż to radość nie tylko "o poranku".
lotrek (14275 punktów)

> Inicjatywa proboszcza maleńkiego, zabytkowego kościółka, zachwyciła prezydenta miasta
> i oczywiście Radę Miasta.
Nie piszesz, czy mieszkańcy Wałbrzycha również byli zachwyceni. A jeśli się Tobie nie podoba i znajdziesz z kilka osób podzielające Twoje poglądy na tę sprawę, zorganizujecie pikietę pod proboszczową plebanią...taką z transparentami, nagłośnieniem i całym tym "zadymiarskim badziewiem", jakieś opony popalcie (wolno Solidaruchom w Warszawie, to i wam wolno). Dajcie "cynk" lokalnej telewizji, czy jakiejś rozgłośni radiowej...i do roboty. Zamiast narzekać, sprawdźcie jak działa demokracją w kontekście "inicjatywy oddolnej".
To oczywiście nic nie da...ale podobnie jak z protestem w Krakowie pod dziwiszową chatą...ma na celu pokazanie tym czarnym sukinsynom, oraz społeczeństwu polskiemu, że są ludzie którym klerykalizacja i zawłaszczanie Polski przez Kościół się nie podoba.
Więcej takich akcji i szumu medialnego może ostudziłoby zapał lokalnych władz do bezdyskusyjnego realizowania pomysłów sługusów Watykanu. Do dzieła !!!

"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
Rotor (179 punktów)
Naszymi najlepszymi i faktycznymi patronami są dobrzy nam, zwyczajnie i niezwyczajnie mądrzy ludzie, i my sami . - Ci, którzy nie mają dla nich i dla siebie samych szacunku, robią i obierają sobie różne bałwany na swych patronów i wierzą, że to one nimi są . I do nich skomlą o to, czego im brakuje (...oprócz próśb o sprawniejszy rozum) . I modlą się do ich obrazów, a żaden obraz nie odezwał się do nich ani razu: "spieprzaj dziadu" - aby chociaż tym trochę im pomóc .

Eutanazjastycznie postrafiam ratnych Wałprzycha - niech bolesna Maryja w szczególny sposób czuwa nad Wami i waszymi zbolałymi pomyślunkami na uszczęśliwianie siebie, kleru i garstki miejscowych dewocjonalióf .

Zbigniew Mazur (292 punktów)
>   "Wawel" jest najbardziej dosadnym dowodem na to, że Kościół decyduje o naszych największych,
>najsłynniejszych zabytkach .
Nie kościół tylko Dziwisz a szargęsi się....sorry szarokaczy w Krakowie, gdyż nikt mu nie podskoczy. Nawet sam Smok Wawelski
krzynio (230 punktów)
>   "Wawel" jest najbardziej dosadnym dowodem na to, że Kościół decyduje o naszych największych,
>najsłynniejszych zabytkach .Wawel to potęga zabytkowa Polski, a i świata , bo znajduje się
>rejestracji UNESCO . Arcybiskup Dziwisz część Wawelu podarował jednej z rodzin ! My wiemy kto i jak
>się temu przeciwstawiał!
> Ten wstęp służy mi do pokazania Forumowiczom , jakie Rada Miejska mego miasta podejmuje "ważne"
>dla nas, jego mieszkańców, ba całej Polski, decyzje i uchwały!
> Inicjatywa proboszcza maleńkiego, zabytkowego kościółka, zachwyciła prezydenta miasta
> i oczywiście Radę Miasta. Dołączam sfotografowane najistotniejsze wycinki prasowe i mój komentarz
>nie będzie potrzebny. Tak odbywa się zawłaszczanie sztuki sakralnej przez polski Kościół
>Katolicki.Kościół powiększa swoje tryumfalne kierowanie władzami świeckimi! Mieszkańcy rzekomo
>wiedzieli o tym projekcie. Od kiedy i jakimi przekazami? W jaki sposób rada Miejska "wiedząc" o tym,
>spełniła m.in. i moje życzenie?! Dowiedziałam się o tym post factum, kiedy o wszystkim napisano w
>miejskim tygodniku!
>   PS.Sa to słowa prezydenta miasta.
>

Witam Wszystkich Pierwszy Raz!

Naprawdę szkoda nerwów i zdrowia.
Ostatnio próbowałem rozmawiać na pewnym forum z katolikami min.na ten temat.
Napisałem im, że oni nie wierzą w Boga tylko mają bożków, których im naprodukował kościół katolicki w postaci właśnie niezliczonej liczby Matek Boskich, Aniołów, Świętych (o bandyckich rodowodach)itd... - bo "Święty" biznes musi się kręcić.
Założę się, że przeciętny katolik nie wymieni nawet połowy Matek Boskich i miejsc jej kultu.
Jak pewnie wiecie szykują nowy 5 już dogmat - o Maryi Współodkupicielce, Pośredniczce i Orędowniczce
To jest lepsze niż RocknRoll
Jednak z nimi nie da się rozmawiać na argumenty bo zaraz pojawiają się teksty typu:
nienawiść do kościoła, wyznawca Lenina itd...
Oni nie przyjmują żadnych argumentów natomiast co ciekawe w dyskusji nie przedstawiają żadnych własnych (same ogólniki lub dzikie teksty)
Jestem bardzo ciekaw waszych doświadczeń z rozmów z katolikami o ich religii i kościele.
A może zrobić z tego nowy wątek?
Dyskusje z katolikami

Pozdrawiam
Krzynio


krzynio
(Alicja)Duda (25558 punktów)

Nalezy cytować wyłącznie te fragmenty wypowiedzi rozmówcy, na które bezpośrednio udziela się odpowiedzi. Należy wycinać cytaty, do których nie odnosi się wypowiedź.
lotrek (14275 punktów)

>A może zrobić z tego nowy wątek?
>Dyskusje z katolikami
Na tym forum? Z obydwoma?


"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
krzynio (230 punktów)
>>A może zrobić z tego nowy wątek?
>>Dyskusje z katolikami
>Na tym forum? Z obydwoma?
>
"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"


Witam,

Chodzi o doświadczenia uczestników tego forum z dyskusji z katolikami.

Pozdrawiam


krzynio
lotrek (14275 punktów)

>Chodzi o doświadczenia uczestników tego forum z dyskusji z katolikami.
Raczej marne, nie da się dyskutować z ludźmi, którzy muszą wierzyć w dognamy.


"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
krzynio (230 punktów)
>Raczej marne, nie da się dyskutować z ludźmi, którzy muszą wierzyć w dognamy.
>
"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"


Witam,

Moje są jak do tej pory również dokładnie takie.
Mimo wszystko jestem ciekaw opinii forumowiczów czy taki wątek warto założyć.
A może jednak warto poznać opinię szerszego grona na ten remat.
Jednak po swoich własnych doświadczeniach szczerze wątpię w efekty aczkolwiek kto wie może są jakieś rodzynki?
Jeden gość w trakcie dyskusji napisał, że jestem "zaburzony"
Widać, że z braku prawdziwych argumentów pojawiają się takie teksty.
Ja nie byłem dłużny i odpaliłem gościowi, że dyskusja z nim to jak "masturbacja Eunucha"
Wiadomo co było dalej.
Szkoda, że z nimi nie da się dyskutować poważnie, rzeczowo i na prawdziwe argumenty, więc teraz zostały tylko jaja.


krzynio
Zella (1321 punktów)

>Moje są jak do tej pory również dokładnie takie.
>Mimo wszystko jestem ciekaw opinii forumowiczów czy taki wątek warto założyć.
>A może jednak warto poznać opinię szerszego grona na ten remat.
>Jednak po swoich własnych doświadczeniach szczerze
> wątpię w efekty aczkolwiek kto wie może są jakieś rodzynki?
>Jeden gość w trakcie dyskusji napisał, że jestem "zaburzony"

   Witam "Niech żywi nie tracą nadziei" .Hasło kościelne, ale życiowe!
Jeżeli znasz trochę religioznawstwo, to przypomnij sobie od kiedy i dlaczego istnieją najstarsze wierzenia, zwane religijnymi. Początki i końce. Takie są prawa przyrody, nauk, epok i życia!
Na przykładzie sławnego dziś Dawkinsa, który pisze, wyjaśnia i "wojuje", oraz przybywających podobnych mu tuzów nauki nas szaraczków -ateistów też przybywa. W mojej rodzinie- 3 pokoleniowej, zdecydowaną większość tworzą ateiści!
Mnie do ateizmu przekonał mnie ojciec, po długiej,nocnej rozmowie.Miałam 15 lat. pr Wcześniej przeszłam wszystkie szczeble kościelnych inicjacji! Ojciec, wobec żony i matki, nie chciał tworzyć problemów, z resztą byłby to ewenement na całe miasteczko! Dopiero zamieszkanie w dużym mieście i otoczenie ateistyczne,doprowadziło do rozmowy z ojcem i przekonało do jego wiedzy i argumentów. Czytałam to, co mi podsunięto.
Pisząc tyle, może dam Tobie nadzieję,że to co czynimy w Racjonaliście, ma swój sens i pozytywne skutki. Praca u podstaw, jak wiesz, zawsze była "pod górkę" .    Powodzenia!
krzynio (230 punktów)

>   Witam "Niech żywi nie tracą nadziei" .Hasło kościelne, ale życiowe!
> Jeżeli znasz trochę religioznawstwo, to przypomnij sobie od kiedy i dlaczego istnieją najstarsze wierzenia, zwane religijnymi. Początki i końce. Takie są prawa przyrody, nauk, epok i życia!
> Na przykładzie sławnego dziś Dawkinsa, który pisze, wyjaśnia i "wojuje", oraz przybywających podobnych mu tuzów nauki nas szaraczków -ateistów też przybywa. W mojej rodzinie- 3 pokoleniowej, zdecydowaną większość tworzą ateiści!
> Mnie do ateizmu przekonał mnie ojciec, po długiej,nocnej rozmowie.Miałam 15 lat. pr Wcześniej przeszłam wszystkie szczeble kościelnych inicjacji! Ojciec, wobec żony i matki, nie chciał tworzyć problemów, z resztą byłby to ewenement na całe miasteczko! Dopiero zamieszkanie w dużym mieście i otoczenie ateistyczne,doprowadziło do rozmowy z ojcem i przekonało do jego wiedzy i argumentów. Czytałam to, co mi podsunięto.
> Pisząc tyle, może dam Tobie nadzieję,że to co czynimy w Racjonaliście, ma swój sens i pozytywne skutki. Praca u podstaw, jak wiesz, zawsze była "pod górkę" .    Powodzenia!

Witam,
Ty miałaś akurat to szczęście, że najbliższe otoczenie (ojciec) przyczynił się do Twoich decyzji.Zazwyczaj jest tak, że to właśnie najbliższe otoczenie utrzymuje ludzi w tym "stanie" bo z kolei presja otoczenia zewnętrznego jest olbrzymia.
Mój ojciec był w zasadzie człowiekiem niewierzącym ale jednak jego życzeniem było zostać pochowanym po katolicku i osobiście tego dopilnowałem.
Mimo to rozmawialiśmy na wszystkie tematy bez krępacji a on zazwyczaj przyznawał mi rację.No ale siła przyzwyczajenia wygrała i nie zdobył się na krok, do którego ja dojrzałem wiele lat temu kiedy złożyłem Akt Apostazji.
W pełni jednak popierał moją decyzję a moja najbliższa rodzina bez słowa ją zaaprobowała.
W klasie 6 przestałem chodzić na religię dlatego, że pijany ksiądz bił nas wojskowym pasem i powiedziałem rodzicom po takim zdarzeniu, że więcej tam nie pójdę.
Rodzice ani razu już nie wrócili do tematu mojego powrotu na lekcje religii a ojciec zrobił proboszczowi straszną awanturę.
Od tego czasu zacząłem się poważnie zastanawiać a ponieważ jestem dość dociekliwy to zaczęły się oczywiście pytania do rodziców w sprawach wiary i religii.
Jednak minęło jeszcze wiele lat co jest oczywiste zanim moja dociekliwość przerodziła się w konkretną decyzę, którą podjąłem już jako dorosły człowiek.
Po zrobieniu tego poczułem dużą ulgę i radość - nareszcie wolność.
Co do cierpliwości w pracy u podstaw to oczywiste, że jest zawsze "pod górkę" ale to samo powie Ci katolik.
Obecnie jeszcze mam cierpliwość ale ręce opadają i czasem długo ich nie mogę podnieść
Nadziei jednak nie tracę w czym pomaga oczywiście min.Racjonalista.

Pozdrawiam

krzynio
Zella (1321 punktów)
>Kościół powiększa swoje tryumfalne ....

    Do mojego wątku i dodanych ilustracji (fotografie z prasy) dziś chce dodać mały ale wiele mówiący "rysunkowy" akcent. Także zdjęcia zrobiłam z lokalnej gazety!
Czuję się jak Don Kichot! Przeczytałam z uciechą,że Kościół obliczył na Dolnym Śląsku, że regularnie na msze niedzielne chodzi 33,3 % wiernych! "Mierny, ale wierny"(w księgach parafialnych!)


Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm 
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365