 |
Na śmierć się zapierdzieć Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-05-2010 11:07 | plodzien (7378 punktów) | Na śmierć się zapierdzieć
11 na 11 | www.sfora.(*)ly-przez-wlasne-odchody-a20446Trudno obliczyć liczbę dinozaurów żyjących pod koniec kredy. Nie znamy też wszystkich gatunków tych pięknych stworzeń. Biorąc jednak pod uwagę rozmiary i apetyt niektórych z nich - z całą pewnością uwierzyć możemy, że kupy robiły większe niż znosiły jaja, a podmuch poposiłkowy z siłą huraganu Katrina łamał pobliskie drzewa. W każdym razie siedzące na nich archeopteryksy śnięte spadały z gałęzi w błoto i niektóre nawet odnaleziono. W ogóle cudownym zrządzeniem losu wydaje się fakt, że przełom kredy i trzeciorzędu przeżyło coś jeszcze oprócz żuków gnojarków. Minęły miliony lat i problem powrócił. Obecnie na świecie zwykło srywać sobie codziennie około 1,3 mld krów i 800 mln świń. Psy z kolei wytwarzają około 4 % zawartości miejskich składowisk. Krowie placki Hindusi spalają co prawda gotując sobie strawę, a króliki w trosce o czystość środowiska albo z wrodzonego skąpstwa dwa razy jedzą to samo, ale nie jest to chyba rozwiązanie problemu. Niewydolne też jak na razie są przedsięwzięcia zmierzające w kierunku przetwarzania tego wszystkiego na biogaz. Trzy elektrownie w Anglii, jedna w Niemczech i w Austrii nie spali wszystkiego, co pozostaje po wszystkich piejących i gdaczących stworzeniach. No i największy problem. Z przodującym gatunkiem. Gdy przemnożymy liczbę żyjących osobników przez wielkość około 1 kilograma - otrzymujemy astronomiczną liczbę 6 miliardów kilogramów gówna dziennie. Mówię to z całą odpowiedzialnością i nikt nie zarzuci mi nieścisłości, że to niby np. sraczki zaciemniają statystyki. Mam argument z reklam - że na zaparcia cierpi co druga kobieta i co czwarty mężczyzna - które to zaparcia właśnie równoważą sraczki. Ludzie! Nie posiadająca duszy ni rozumu zwierzyna musi robić kupę, gdy jej się zachce, ale my - istoty inteligentne może coś byśmy zrobili dla środowiska i siebie samych? Inaczej zginiemy my i pchły nasze. Organizowane są przecież światowe akcje wyłączania żarówek, dni rowerów (czyli bez samochodów). A może by tak ogłosić Światowy Dzień Bez Kupy? To 6 mln ton problemu z głowy. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
-1 na 5 | maciejo (3492 punktów) | Myślałem, że forum wolne jest od wulgaryzmów... no ale mniejsza o to. Jeśli ten problem tak bardzo spędza Ci sen z powiek możesz zacząć postępować jak króliki
|
|
 | 5 na 5 | plodzien (7378 punktów) | > Myślałem, że forum wolne jest od wulgaryzmów... no ale mniejsza o to. >Nie wulgaryzmy to, jeno zwanie rzeczy po imieniu. > Jeśli ten problem tak bardzo spędza Ci sen z powiek możesz zacząć postępować jak króliki >Nie ma co zgrywać "oh" i "ach" pana hrabiego alibo hrabini jakiejś, którzy to nadludzie ze sfer wyższych też na nocnik siadają , a nieraz niczym zwykłemu Jantkowi z czworaków - "lóżko zaslać się im zdarzy". Produkujesz ten kilogram dziennie i przedstawiony problem dotyczy też ciebie, esteto.
|
|
5 na 5 | Gosia (9452 punktów) |
>A może by tak ogłosić Światowy Dzień Bez Kupy? To 6 mln ton problemu z głowy.
Niestety w naturze nic nie ginie. Obawiam się, że po takim dniu problem narośnie w dwójnasób...
Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji. Św. Tomasz z Akwinu
|
|
 | 5 na 5 | plodzien (7378 punktów) | > Niestety w naturze nic nie ginie. Obawiam się, że po takim dniu problem narośnie w dwójnasób... > Informatycy wymyślili kompresję pliku.
|
|
|  | 2 na 2 aspagnito (538 punktów) (zablokowany) | >Informatycy wymyślili kompresję pliku. Nie tylko. Jako informatyk i ogrodnik amator powiem, iż istnieje coś takiego jak "kompostownik". Szczerze poiwiedziawszy, to jedzenia bym nie wyrzucił, więc wszelkie odpadki organiczne rzucam tam - natomiast clue całej sprawy to kupki moich gołębi - są świetne. Nie wolno ich rzucać na glebę, bo są przeazotowane i wypalają, ale trzeba je odłożyć do wiadra z wodą (nienawidzą tego krety), a potem zlać to na kompostownik przynajmniej do pierwszej wiosny. Innych kup tam nie rzucam, choć wiem, że najlepszy nawóz jest z guano nietoperza, albo wróbla. Są oczywiście nawozy, które rzuca się tylko na kompostownik, ale moim zdaniem warto też rzucać wszystkie te przeterminowane. Ważnym jest utrzymywanie kompostownika przez najdłuższy możliwy okres wilgotnym.. a nawet w zimie układanie na nim kul śniegowych - aby woda z nich spłynęła wgłąb kompostu. Tak przygotowany wiosenny kompost rzeczywiście sprawia, że nic w przyrodzie nie ginie. "Prawdziwy gospodarz - do domu przynosi"
Malum est talis potens qualis eius causae timor Trust me... My cap is foolish..
|
|
| |  | 4 na 4 | plodzien (7378 punktów) | > [....] >W XVIII- XIX w z takiego kompostownika można było mieć dochody (tak, tak - nie przestawiłem liter). Na jego brzegach osadzały się kryształki KNO3 - czyli związku niezwykle potrzebnego do produkcji prochu strzelniczego. W Anglii była nawet ustawa zobowiązująca do posiadania takich urządzeń i sprzedawania państwu tak powstałej saletry. Rozwijające się imperium potrzebowało prochu bardziej niż chleba. No a potem wymyślono sztuczną produkcję i problem g...na, rażący zmysły i odczucia estetyczne niektórych powrócił. Ale akurat tym nie przejmuje się zupełnie, skoro na jego cześć piali poeci tej klasy co Staff: Czcigodny gnoju, dobroczynne łajno, Tchnące, jak znojna najmity pazucha I nowa skóra chłopskiego kożucha, Ostrej tężyzny siłą życiodajną! Żyzności łaskę kryjesz w sobie tajną I ciało ziemi łaknie twego ducha. W tobie nadzieja pól i wsi otucha, Bo czynisz siejbe stokrotnie wydajną. Zdrowiem z obory kiedy bijesz mlecznej, Masz dziką świeżość potęgi odwiecznej, Którą się brzydzą mieszczuchowi słabi, Lecz czarnym Boga Pracy, gdy im w lica Dymisz w świt chłodny, niby kadzielnica; Pachniesz jak wszystkie wonności Arabii!"  Pozdrawiam
|
|
| | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > ... potrzebnego do produkcji prochu strzelniczego.> W Anglii była nawet ustawa zobowiązująca do posiadania takich urządzeń i sprzedawania państwu tak powstałej saletry. Na dzisiejszych prawie-szynkach, może-schabach i jakby-kiełbasach ledwie by kapiszonów parę zbudował, i innych niewypałów. No, i saletra się źle kojarzy. Zaś więc litania do Największego Ekskrementu i Odchody Janpawłowe Pod Twoją Obronę zostają.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | plodzien (7378 punktów) | > Na dzisiejszych prawie-szynkach, może-schabach i jakby-kiełbasach ledwie by kapiszonów parę zbudował, i innych niewypałów. >
Anglicy dlatego zbudowali kolonialną potęgę, że już wówczas mieli prawie-szynki i niby kiełbasy, czyli nie bardzo odróżniali swoje jedzenie od rzeczy będącej przedmiotem wątku. Jak jeszcze dodać przysłowiowo piękne Angielki - to i nie dziwota, że wsiadali na statki i gnali jakby się paliło.
|
|
| | | | |  | aspagnito (538 punktów) (zablokowany) | >Anglicy dlatego zbudowali kolonialną potęgę, że już wówczas mieli prawie-szynki i niby kiełbasy, czyli nie bardzo odróżniali swoje jedzenie od rzeczy będącej przedmiotem wątku. Jak jeszcze dodać przysłowiowo piękne Angielki - to i nie dziwota, że wsiadali na statki i gnali jakby się paliło. Stąd polityka imigracyjna Anglii. Zresztą "wszem i wobec wiadomo", że sednem kojarzenia jest i to wsobne i heterosis na zmianę - "pompa genetyczna". Zostało to wynalezione właśnie przez jakiegoś angielskiego lorda do krzyżowania koni wyścigowych i tak też w Polsce wychodowano nowy gatunek o płodnym potomstwie - "żubronia".. chyba żubr + wół. Nie wiedzieć czemu wczoraj oglądałem program w TV o kompostownikach i dżdżownicach kalifornijskich, które też są zmodyfikowane genetycznie, aby płytko (a nie na 5m) grzązły. Podobno nic nie robią jak tylko jedzą, piją i się kochają.. i świetnie nadają się na przerób kompostownika.. do którego powinno się wrzucać ok 60% odpadków z kuchni - a nawet niezadrukowane kartony i torby papierowe. Podobno też liście spod drzew, a zwłaszcza spod kasztanów - dla dobra samych drzew parkowych powinny być zutylizowane, a nie ma lepszego sposobu od tego kompostownika. Można kupić specjalny - plastykowy, ale ja mam ułożony z cegieł w kwadracik ok. 130 cm. Dżdżownice kalifornijskie można kupić w wędkarskim, ogrodniczym, albo zoologicznym - są obojnakami i szybko się mnożą.
Pamiętajmy i o Miczurinie i o jego mieszaniu mieszańców z typami dzikimi.
Malum est talis potens qualis eius causae timor Trust me... My cap is foolish..
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Anglicy dlatego zbudowali kolonialną potęgę, że już wówczas mieli prawie-szynki i niby kiełbasy, czyli nie bardzo odróżniali swoje jedzenie od rzeczy będącej przedmiotem wątku. Czyli obrzydliwość motorem postępu... > Jak jeszcze dodać przysłowiowo piękne Angielki - to i nie dziwota, że wsiadali na statki i gnali jakby się paliło. ... a zgagi wiatrem w jego żagle. Ciekawa teoria, nie powiem, hm.
|
|
5 na 5 | i.czaplicka (5782 punktów) | |
|
 | aspagnito (538 punktów) (zablokowany) | |
|
aspagnito (538 punktów) (zablokowany) | Porada dla powodzian - bo te dotychczasowe są bzdurne i zakładają wieloletnią rekultywację gleb - jeśli "coś przeżyło" pod wodą, jakieś rośliny - nie "należy ich wyrzucać", a rzucić na kompostownik i wrzucić np. dżdżownice kalifornijskie. Jeśli zaś coś zostało zapakowane dobrze, to wbrew radom nie należy tego jeść, a też rzucić na kompostownik, bo drobnoustroje porafią funkcjonować na opakowaniu i być równie, a nawet bardziej - niebezpieczne.
Malum est talis potens qualis eius causae timor Trust me... My cap is foolish..
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|