... to się wyświetli i człowiek zobaczy, a potem do mózgu mu przejdzie, z nadzieją, iż nie wypadnie zbyt szybko. Zacznę od pytania do red. Agnosiewicza - z zainteresowaniem przeczytałem "Metodę poznawczą racjonalizmu", a że J. Lewandowski nie zamierzał odpuścić tutaj i polemikę napisał, to czy w związku z tym planowana jest jakaś kontrpolemika? Bo, jak widać, JL lubuje się w rozbijaniu cudzych tekstów na czynniki pierwsze i przypinanie im łatek w rodzaju "fideizm". Druga sprawa ma się nastepująco: szperając po Sieci, trafiłem na stronę starego znajomego, Wuja Zbója, i tam na dwa teksty wspomnianego wcześniej Jana Lewandowskiego. Mamy zatem dowód przymierza dwóch panów (a oto jeden z tych tekstów: www.geocities.com/jarkowi/D/JL/ateizmNaukowy.htm ). Nie mnie z nim polemizować, ani Kuhna, ani Feyerabenda nigdy nie czytałem, nawet Poppera nie znam, ale równanie wiedzy naukowej z wiedzą objawioną pod względem pewności, sprawdzalności, etc., wydaje mi się grubą przesadą. Pozdrowienia - |