 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-06-2010 10:29 | orchidea78 (385 punktów) | Kim jestem?
1 na 1 | Jestem człowiekiem-aż, czy tylko? Aż, bo mam umysł,rozum, który pozwala mi się poruszać w tym świecie. Tylko, bo możliwości ludzkie są ograniczone...
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Jacek Tabisz (30006 punktów) | Mrówki, ptaki, nicienie i bakterie również poruszają się po świecie. Określenie "ten świat" jest dziwne, gdyż sugeruje inny świat. Chodzi ci o inne planety? Lepiej zatem używać formy "na tej planecie". Ale nie jest to chyba póki co potrzebne, gdyż nie odkryliśmy jeszcze pozaziemskiego życia, choć przypuszczam, że raczej istnieje. W tym świecie, na innych planetach (może też na innych ciałach kosmicznych, na przykład kometach? etc)
|
|
3 na 3 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | > Jestem człowiekiem-aż, czy tylko?> Aż, bo mam umysł,rozum, który pozwala mi się poruszać w tym świecie.> Tylko, bo możliwości ludzkie są ograniczone...Parmenides powiedziałby : jestem tym, kim jestem i nikim więcej. Ja bym dodała : jestem tym, kim zdołam siebie określić i wykreować.
|
|
 | 1 na 1 | orchidea78 (385 punktów) | Zgadzam się z jednym "małym ale". Nie zawsze mamy możliwości bycia tym, kim chcemy. Jesteśmy ograniczeni przez warunki,w jakich żyjemy, przez konsekwencje działań podjętych w przeszłości.
|
|
|  | 1 na 1 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | > Zgadzam się z jednym "małym ale". > Nie zawsze mamy możliwości bycia tym, kim chcemy. > Jesteśmy ograniczeni przez warunki,w jakich żyjemy, przez konsekwencje działań podjętych w przeszłości.
Wiele zależy od naszej determinacji i konsekwencji w dążeniu do postawionego sobie celu. Czasem to, co wydawało się niemożliwe, za jakiś czas okazuje się banalnie proste.
|
|
| |  | 1 na 1 | orchidea78 (385 punktów) | sama determinacja, to nie wszystko | Długo nie mogłam uwierzyć w to, że pewne rzeczy są nieosiągalne. Życie jednak pokazuje, że nie zawsze "chcieć to móc". Nie zawsze...
|
|
| | |  | 1 na 1 | Madame de Montsegur (1910 punktów) | Odp: sama determinacja, to nie wszystko | >Długo nie mogłam uwierzyć w to, że pewne rzeczy są nieosiągalne. > Życie jednak pokazuje, że nie zawsze "chcieć to móc". >Nie zawsze...
Ale warto się upierać przy swoich rzekomo niedorzecznych i fantastycznych pomysłach. Wiele wynalazków tak powstało. A dziś nikt się nad tym nie zastanawia używając ich codziennie.
|
|
| | |  | 1 na 1 | stanik (453 punktów) | >Długo nie mogłam uwierzyć w to, że pewne rzeczy są nieosiągalne. > Życie jednak pokazuje, że nie zawsze "chcieć to móc". >Nie zawsze...
A do mnie tatuś mówił: Pamiętaj synu wszystkiej wódki się nie wypije. Wszystkich dziewczyn nie zaliczy, ale próbować trzeba.
|
|
| | |  | | stanik (453 punktów) | Usunięte przez moderatora
|
|
| | |  | | Ania... (14138 punktów) | >Długo nie mogłam uwierzyć w to, że pewne rzeczy są nieosiągalne. > Życie jednak pokazuje, że nie zawsze "chcieć to móc". >Nie zawsze... Nie dowiemy się tego, które rzeczy są realne do osiągnięcia, a które nie, zanim nie spróbujemy.
Oki - nie osiągniemy wszystkiego, ale możemy osiągnąć bardzo wiele.
|
|
|  | | immune.ltd (1783 punktów) | Odp: Kim jestem? | Nie zawsze mamy możliwości bycia tym, kim chcemy. Jesteśmy ograniczeni przez warunki,w jakich żyjemy, przez konsekwencje działań podjętych w przeszłości.Też tak mi się kiedyś wydawało  . Jeśli masz konkretny plan na zmiany i go konsekwentnie realizujesz to wiele spraw, rzeczy są z dnia na dzień dosłownie na wyciągnięcie ręki. To wymaga wielu wyrzeczeń i nie popularnych decyzji, ale czasem warto, czasem tak trzeba.
|
|
| |  | 1 na 1 | orchidea78 (385 punktów) | muszę zbudować siebie "od nowa" |
Wyznaczyć cele,możliwe do realizacji. Zaakceptować niektóre fakty (może ,w końcu, okaże się to możliwe?
A może prawdą jest, że "nie chodzi o to, by złapać króliczka, tylko o to,by go gonić"? Przecież wiadomym jest, że marzenia ,pozostają marzeniami, dopóki nie przystąpimy do ich realizacji. Niezbyt racjonalne sądy wygłaszam, wiem...
|
|
 | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Odp: Kim jestem? | > Parmenides powiedziałby : jestem tym, kim jestem i nikim więcej. Ja bym dodała : jestem tym, kim zdołam siebie określić i wykreować.  Z Parmenidesem nie będę polemizował, bo się z nim zgadzam w 100%. Z Tobą się zgodzić nie mogę. Ja mogę "zdołać siebie określić" na miliony sposobów nie określając siebie. Jeszcze gorzej jest z kreacją - wykreować siebie mogę na dowolną postać rzeczywistą lub urojoną i ludzie to "kupią" choć to nie będę ja. Nie wiem natomiast czy byłbym w stanie wykreować siebie na siebie - to wydaje mi się być niemożliwym przedsięwzięciem. Ale pozdrawiam serdecznie. 
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
|  | | Madame de Montsegur (1910 punktów) | >Z Tobą się zgodzić nie mogę. Ja mogę "zdołać siebie określić" na miliony sposobów nie określając siebie. Jeszcze gorzej jest z kreacją - wykreować siebie mogę na dowolną postać rzeczywistą lub urojoną i ludzie to "kupią" choć to nie będę ja. Nie wiem natomiast czy byłbym w stanie wykreować siebie na siebie - to wydaje mi się być niemożliwym przedsięwzięciem.
Nawet jeśli określasz siebie na nieskończoną ilość razy, to w każdym z tych aktów jest zawarte to, kim jesteś. A kreacja siebie to faktycznie złożona sprawa. Lecz jeśli rzeczywistość składa się z możności i aktów ( jak chcą niektórzy filozofowie ), to kreacja siebie jest jakąś wypadkową tego, co chcesz wykreować i tego, co w określonych warunkach wykreować zdołasz.
|
|
1 na 1 | sztejkat (4743 punktów) | > Jestem człowiekiem-aż, czy tylko?Czy to ma jakiekolwiek realne znaczenie? Moim zdaniem to jedynie kwestia dobrego samopoczucia i zarządzania ryzykiem. Jeśli "aż": jesteś ważna, znacząca, istotna, celowa, władna zmieniać świat. Ale też: ktoś tak władny i znaczący nie zginie głupio zachłysnąwszy się wisienką - to było by przecież niesprawiedliwe, nie taki plan, jak ktoś taki może tak głupio ginąć?! Tak więc, jeśli "aż" to za dobre samopoczucie można zapłacić zbytnim ryzykanctwem. Jeśli "tylko": jesteś nikim, pyłem, prochem. Pozbawiona sensu, celu, ważności. Los powieje i znikniesz. Ale: nie zachłyśniesz się wisienką, bo będziesz uważać. Nie wejdziesz w zakręt 160km/h - nie zginiesz. Za mniejsze ego dostajesz dłuższe i zdrowsze życie. Oczywiście zawsze można przegiąć: megalomania i poczucie boskości versus totalna ofiara i zero szacunku do samego siebie. Jednak: jeśli inni są "aż", są cenni, drodzy, istotni, unikalni, niezastąpieni. Jeśli inni są "tylko" są zastępowalni, zbywalni, nieistotni, nierozróżnialni. Innych "aż" ceni się i ochrania, innych "tylko" ignoruje i poświęca. Wydaje się mi więc, że odpowiedź pytanie: "Jestem człowiekiem-aż, czy tylko?" ma jedyny realny skutek w tym jak patrzysz na siebie i jak patrzysz na innych. Moim zdaniem, egoistycznie rzecz biorąc, zdrowiej będzie myśleć o sobie umiarkowanie "tylko" (bezpieczeństwo) i skłaniać innych by myśleli o mnie "aż" (też bezpieczeństwo). Co więcej, wydaje mi się, że ostateczna odpowiedź na to pytanie jest nie możliwa. "Aż" czy "tylko" jest wartościowaniem. Wartościowanie jest zawsze względne - dla jednych co innego jest "aż" i co innego jest "tylko". Ach, ten znienawidzony przez niektórych relatywizm! Ostateczna odpowiedź wymagałaby sięgnięcia do ostatecznego "kogoś" dla którego wartość człowieka by oceniano. A takiego kogoś, jak wiadomo,...  Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
|  | 1 na 1 | sztejkat (4743 punktów) | Stąd też sugeruję się w ocenie przede wszystkim możliwie dalekosiężnym kryterium przetrwania. Stąd nacisk jaki położyłem na bezpieczeństwo jako najzdrowsze kryterium postępowania.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
| |  | | orchidea78 (385 punktów) | bezpieczeństwo | Trzeba umieć zadbać o siebie-koniecznie, aby bezsensownie się nie narażać! I bezpieczeństwo ciała i ducha...
|
|
| P.R.Wieczorek DSM (207 punktów) | Odp: Kim jestem? | Jakie tam ograniczenia! Nie ma ograniczeń. Jedyne tworzy nasz umysł, a więc pozbądźmy się ich.
|
|
 | | sztejkat (4743 punktów) | Zasadniczo ograniczeniem jest więc sam umysł bo: > (...)Nie ma ograniczeń. Jedyne tworzy nasz umysł(...)"jedyne ograniczenia tworzy nasz umysł" ==> przyczyną ograniczenia jest umysł ==> umysł jest głównym ograniczeniem, jako ich twórca.  Pozbądź się go!  Się czepiam, oj czepiam.
Tomasz Sztejka
|
|
|  | | P.R.Wieczorek DSM (207 punktów) | No masz rację, Tomaszu, z mojej wypowiedzi właśnie tak by wynikało... To może zostawmy umysł. P.S. Umysł tworzy ograniczenia - to taki argument, żeby może go zostawić. To trochę tak jak ktoś, kto czyni zło, a sam złem nie jest... To głupie - wiem
|
|
 | | Ania... (14138 punktów) | >Jakie tam ograniczenia! Nie ma ograniczeń. Jedyne tworzy nasz umysł, a więc pozbądźmy się ich. > No - więc usuńmy ograniczenie polegające na wyobrażeniu o sile ciążenia!
Żartuję. Może i racja, w kontekście psychologicznym, społecznym. To my stawiamy sobie cele, a bez postawienia celu nie osiągniemy go nigdy.
|
|
|  | 1 na 1 | orchidea78 (385 punktów) | w pewnym sensie, masz rację | Prawdą jest, że trzeba wyznaczyć sobie cel i dążyć do niego wszelkimi możliwymi sposobami. Nie możesz,jednak,zmusić innych, żeby Cię akceptowali, lubili, aby pragnęli Twojego towarzystwa-czasem "ten wymiar społeczny", jest "nie do przeskoczenia". Nie możesz mentalnie spowodować, aby (przykładowo) odrosła Ci amputowana kończyna , aby błędnik zaczął funkcjonować tak, abyś nie miała kłopotów z utrzymaniem równowagi. Można próbować wszystkiego(leków, medytacji, specjalnych ćwiczeń),lecz czasami,nic nie daje oczekiwanych rezultatów. Noga Ci nie odrośnie  . Uważam, że warto czekać,nawet, na rzeczy, które nie zdarzą się... Wiara to podstawa! Wiara w ludzkie możliwości! Nawet nieracjonalna z subiektywnego punktu widzenia. Nie wiem, nie wiem... Pozdrawiam!
|
|
| Rotor (179 punktów) | Odp: Kim jestem? | |
|
 | | orchidea78 (385 punktów) | Poza tym,myślę o sobie, jako o kobiecie
|
|
|  | | Rotor (179 punktów) | > Poza tym,myślę o sobie, jako o kobiecie W takim razie, jakbym (jako mężczyzna) zobaczył Cię, to normalnie nie zaprzeczył bym temu. Ewentualnie jeszcze bym coś tam sztukował: "czy Pani mieszka sama", itd. - W ten sposób autorytatywnie utwierdzając Cię w jestestwie Twej kobiecości - a nie, niewiadomo jakiej czegoinności?... Skąd inąd jednak wiem też o tym, że kobiety o kobietach mają inne od mojego o nich, o sobie, zdanie i nazywanie... No to z tym też się, !racjonalnie, liczę w mych międzyludzkich stosunkach.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|