Racjonalista - Strona głównaDo treści
Apostazja - gdzie??

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
21-06-2010 21:08Celina Fugowska (64 punktów)Apostazja - gdzie??
Ocena 1 na 1
witam,
zdecydowałam się na apostazję, jednak po przeczytaniu wszystkich dostępnych dokumentów/informacji, nie znalazłam jednoznacznej odpowiedzi na to, gdzie mam się "wypisać". Czy to koniecznie musi być parafia, w której mnie ochrzczono? Dodam, że formalnie nie należę do żadnej parafii, kilka lat temu, jak wyjechałam na studia do innego miasta, ksiądz, chodząc po kolędzie skreślił mnie z listy parafian (ciekawe, swoją drogą, że powiedzieli mi o tym rodzice, parafia mnie nie powiadomiła... ), do żadnej innej się nie zapisywałam.
Wygodniej i sprawniej byłoby dla mnie dokonać aktu w Krakowie, gdzie mieszkam. Czy ktoś z Was może mi doradzić, może byliście w podobnej sytuacji?
pozdrawiam!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

(Alicja)Duda (25557 punktów)Odp: apostazja - gdzie??

Na portalu apostazja.pl znajdziesz wszystkie konieczne informacje, a także pomoc w postaci świadków gdyby takowi byli potrzebni.
www.apostazja.pl/
celina (64 punktów)
czytałam, oczywiście.
cytat ze strony " W świetle obecnej instrukcji wydanej przez KRK, akt apostazji można składać jedynie w parafii miejsca zamieszkania."
tu pojawia się problem - parafi nie posiadam. Poza tym - czy miejsce zamieszkania=miejsce zameldowania? Nie ma jednoznacznej informacji, że to musi byc w parafii, gdzie byłam chrzczona.
21-06-2010 21:28 
 Ocena 3 na 3
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Według mojej wiedzy w miejscu zamieszkania, wymagane jest jedynie świadectwo chrztu a to wydaje się w parafii w której byłaś ochrzczona.
Udaj się do parafii zgodnej z miejscem zamieszkania to proboszcz powinien Ci podać jakie ma wymagania (są różne w różnych parafiach).
Nie bardzo mi się chce wierzyć, że nie uzyskałaś wystarczających informacji pod adresem który Ci podałam.
sztejkat (4743 punktów)
W świetle prawa podatkowego od osób kościelnych - miejsce zamieszkania = zameldowania = parafia właściwa dla miejsca zameldowania. Należy przypuszczać, że Kościół jako organizacja na skalę krajową przyjęła podobne do państwowego struktury i zasady rejonizacji. Choć teoretycznie właściwą parafią jest ta, w której się zarejestrowałaś.

Pozdrawiam,


Tomasz Sztejka
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>W świetle prawa podatkowego od osób kościelnych - miejsce zamieszkania = zameldowania = parafia właściwa dla miejsca zameldowania. Należy przypuszczać, że Kościół jako organizacja na skalę krajową przyjęła podobne do państwowego struktury i zasady rejonizacji. Choć teoretycznie właściwą parafią jest ta, w której się zarejestrowałaś.
>Pozdrawiam,
>
Tomasz Sztejka


Nie jest tak. W serwisie apostazja.pl dowiedzieć się można, iż parafia zamieszkania to parafia rzeczywistego zamieszkania. Jeśli się nie jest na liście parafian to należy się przed apostazją do niej dopisać .

Można oczywiście iść do parafii chrztu i to załatwiać bo przecież ksiądz nie sprawdzi gdzie mieszkamy, ale jeżeli ta parafia mieści się daleko od miejsca faktycznego naszego zamieszkania, to jest to problem bo bywa że trzeba co najmniej 3 razy tam jechać zanim się z proboszczem ustali datę wizyty ze świadkami.

Za to nie trzeba pobierać wtedy odpisu świadectwa chrztu ponieważ proboszcz ma nas w księdze chrztów i wyda nam na koniec ewentualnie odpis z pieczęcią o dokonaniu apostazji.

Pozdrawiam
Adam
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>czytałam, oczywiście.
>cytat ze strony " W świetle obecnej instrukcji wydanej przez KRK, akt apostazji można składać jedynie w parafii miejsca zamieszkania."
>tu pojawia się problem - parafi nie posiadam. Poza tym - czy miejsce zamieszkania=miejsce zameldowania? Nie ma jednoznacznej informacji, że to musi byc w parafii, gdzie byłam chrzczona.

Celino wejdź na forum apostazja.pl tam te tematy są przewałkowane do nieprzytomności.
Parafia zamieszkania to najbliższa twojego miejsca zamieszkania a nie zameldowania.
Jeśli nie jesteś tam zapisana to proboszcz Cię dopisze aby Cię potem oznaczyć jako apostatkę

Adam
sztejkat (4743 punktów)
Teoretycznie, wedle starych procedur i wedle rozsądku oraz porządku prawnego powinno wystarczyć pisemne oświadczenie wysłane z potwierdzeniem odbioru do kanclerza kurii, najlepiej w miejscu chrztu, najlepiej poświadczone podpisami świadków. Pozostaje oczywiście kwestia na ile tak wykonana apostazja będzie skuteczna.


Tomasz Sztejka
maruda (5550 punktów)
>Teoretycznie, wedle starych procedur i wedle rozsądku oraz porządku prawnego powinno wystarczyć pisemne oświadczenie wysłane z potwierdzeniem odbioru do kanclerza kurii, najlepiej w miejscu chrztu, najlepiej poświadczone podpisami świadków. Pozostaje oczywiście kwestia na ile tak wykonana apostazja będzie skuteczna.

   To optymistyczne założenie, bo wystarczy że nie dostaniesz żadnej odpowiedzi zwrotnej. Nikt tej instytucji zmusi ani do zmieszczenia się w 30 dniowym terminie odpowiedzi. Ani do podjęcia jakichkolwiek działań. Państwo umyło ręce i odmawia pośredniczenia w tego typu przypadkach.
   Nie jestem nawet pewien czy w wypadku odmówienia przez kościół postępowania w tej sprawie mamy możliwość zwrócenia się do normalnych instancji świeckich.
sztejkat (4743 punktów)
>To optymistyczne założenie, (....)

Oczywiście.

Istnieją dwie drogi postępowania:
- postępować wedle praw organizacji;
- postępować wedle prawa stanowionego.

Przy czym w tzw. "państwie prawa" do którego to miana Polska aspiruje prawo organizacji stoi poniżej prawa stanowionego. Oczywiście w Polsce prawo stanowione nie reguluje działań związków wyznaniowych w inny sposób, niż nakładając nań normalny obowiązek działania w ramach prawa. Pomijam konkordat i pewne szczególne zapisy regulujące stosunki państwo-związek wyznaniowy, gdyż stosunki obywatel-związek wyznaniowy są regulowane właśnie normalnymi ramami prawa. W tym nieszczęsną ustawą o ochronie danych osobowych, różnicującą ochronę według wyznania.

I w ramach normalnych ram prawa powinno wystarczyć skuteczne oświadczenie woli. O ile się nie mylę, tego rodzaju list polecony jest, o ile będzie przyjęty, uznawany za skuteczne dostarczenie oświadczenia woli. Nie wydaje mi się by prawo stanowione w jakikolwiek inny sposób regulowało wstępowanie lub występowanie z dowolnych organizacji.

Zwracam też uwagę, że nawet postępując wedle praw organizacji nie wystąpisz z grona dzieci bożych - chrzest jako akt niezamazywalny na zawsze, po wsze czasy wiąże Cię i określa jako dziecko boże. W tym sensie zawsze pozostaniesz członkiem kościoła i zawsze przyjmie on cię z powrotem (w sensie duchowym). Po prostu go odrzucasz, ale tego rodzaju miłości bożej nie można skutecznie odrzucić. Nawet ekskomunika, przynależna z litery prawa apostatom, nie zamazuje aktu chrztu jedynie zabiera prawa uczestniczenia w życiu Kościoła, stanowiąc w ten sposób karę.

W tym świetle wydaje mi się, że zdrowiej, z punktu widzenia osoby, która od dawna nie poczuwa się do jakichkolwiek związków z Kościołem, będzie postępować według zasad prawa stanowionego, a pewnym ukłonem w stronę hierarchii może być także osobiste dostarczenie pisma do przynależnej parafii. W sensie prawa stanowionego (proszę praktykujących prawników lub studentów prawa o opinię!) będzie to skuteczne wystąpienie z organizacji, tym bardziej, że żadnych innych umów z rzeczoną organizacją składający oświadczenie nie zawarł.

Osobnym elementem, niestety nie do wykonania, jest sprawdzenie na ile faktycznie związek wyznaniowy wykonał wolę swojego byłego członka. Bo w zasadzie czego tu oczekujemy?. Jakich czynności formalnych należy się spodziewać?

Wydaje się, że - ponownie z punktu widzenia prawa stanowionego - jedynym punktem zaczepienia jest ustawa o ochronie danych osobowych. Kłopot w tym, że wykazanie przetwarzania danych jest bez stosowania podstępów nie możliwe. Prawidłową bowiem odpowiedzią na pytanie: "Czy X figuruje jako wierzący?" jest: "Nie wolno nam udzielać takich informacji". Jest to jedyna właściwa odpowiedź z punktu widzenia prawa i niestety nie wskazuje ona na to, czy dane X'a są przetwarzane czy też nie. A nawet, gdyby były przetwarzane, prawo zezwala na przetwarzanie danych członków organizacji nie precyzując pojęcia "członkostwa" - tak więc: patrz parę akapitów wyżej.

Wydaje mi się więc sensownym założenie, że:
- pisemna skutecznie doręczona deklaracja woli jest skuteczna;
- związkom wyznaniowym wolno przetwarzać dane osobowe tak obecnych jak i byłych swoich członków oraz osób współpracujących ze związkiem bez żadnych ograniczeń.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)

>W tym świetle wydaje mi się, że zdrowiej, z punktu widzenia osoby, która od dawna nie poczuwa się do jakichkolwiek związków z Kościołem, będzie postępować według zasad prawa stanowionego, a pewnym ukłonem w stronę hierarchii może być także osobiste dostarczenie pisma do przynależnej parafii. W sensie prawa stanowionego (proszę praktykujących prawników lub studentów prawa o opinię!) będzie to skuteczne wystąpienie z organizacji, tym bardziej, że żadnych innych umów z rzeczoną organizacją składający oświadczenie nie zawarł.
>Osobnym elementem, niestety nie do wykonania, jest sprawdzenie na ile faktycznie związek wyznaniowy wykonał wolę swojego byłego członka. Bo w zasadzie czego tu oczekujemy?. Jakich czynności formalnych należy się spodziewać?

W świetle instrukcji episkopatu, za skutecznie dokonaną w Polsce procedurę apostazji, z punktu widzenia prawa kanonicznego uznaje się taką procedurę:

1. uzyskanie odpisu świadectwa chrztu z parafii chrztu
2. Umówienie się z proboszczem parafii zamieszkania na rozmowę
3. W umówionym terminie przybycie ze świadkami z podpisanym aktem woli.
4. Proboszcz przesyła informację o naszej apostazji do kurii i parafii chrztu, ta dokonuje adnotacji w księdze parafialnej.
Dowodem (dla nas) wystąpienia z kościoła jest kolejny odpis akty chrztu z adnotacją o apostazji i pieczęcią.

W przypadku gdy parafia chrztu jest tożsama z parafią zamieszkania, punkt 1 jest zbędny.

Jeżeli tego nie zrobimy w ten sposób to: figurujemy na liście parafian, jesteśmy wg kościoła jego członkami. Gus oraz państwo wielokrotnie używa danych liczbowych dostarczonych przez KRK, czyli niezależnie od stanu naszego sumienia, zasilamy szeregi katolików i nabijamy statystyki.

Pozdrawiam
Adam
23-06-2010 21:01 
 Ocena 1 na 1
sztejkat (4743 punktów)
Dlatego też zwracam uwagę na wyższość prawa stanowionego nad prawami związków wyznaniowych oraz wybór: czy postępować wedle prawa stanowionego czy wedle prawa związku wyznaniowego.

Warto też wspomnieć, że jest to instrukcja świeża - pierwotnie zalecenia rady papieskiej sugerowały, że wystarczy oświadczenie woli.

Może niewłaściwie sformułowałem pytanie w ostatnim cytowanym przez Ciebie wierszu: Jakich czynności formalnych należy się spodziewać ZE STRONY KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO? Innymi słowy - jakiego efektu formalnego, w sensie zapisów oczekujemy? Oraz: jak to zweryfikować? Wreszcie - czy jako już z naszego punktu widzenia nie-członkowie mamy JAKIEKOLWIEK formalne prawo żądać CZEGOKOLWIEK od organów związku wyznaniowego?

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
spray (5875 punktów)
>witam,
>zdecydowałam się na apostazję,
O, cholera!
Ja myślałam, że na eutanazję.
Zajrzałam, a tu znowu nic.
Ciekawego.

Ja też jestem nudna.
Brak akcji www.youtube.com/watch?v=WzsbC4ea5rs
aspagnito (538 punktów)
(zablokowany)
Odp: Apostazja - gdzie??
Jawnie odradzam wypisywanie się z KRK tak dla zasady. Jeśli ktoś się buntuje w stosunku do systemu i z nim walczy - dostaje się do czubkowa. Podobnie jest z KRK. Pójdziesz.. niby podpisać papierek, a na przykład trzeba będzie prozmawiać z siostrą prze orką o waleniu.. zalecam wstrzemięźliwość, jeśli chodzi o takie robienie sobie jaj.. bo ludzka tendencja do kreowania argumentów anty-anty jest nieograniczona. Chyba nawet w swej naturze nie mamy promocji tego co pozytywne, ale lubimy negować to, co negatywne.

Malum est talis potens qualis eius causae timor
Trust me... My cap is foolish..
24-06-2010 07:52 
 Ocena 1 na 1
apud (4399 punktów)
>Jawnie odradzam wypisywanie się z KRK tak dla zasady.

A ja dla zasady przypominam o dupie biskupa Paetza.
25-06-2010 08:50 
 Ocena 1 na 1
celina (64 punktów)
>Jawnie odradzam wypisywanie się z KRK tak dla zasady. Jeśli ktoś się buntuje w stosunku do systemu i z nim walczy - dostaje się do czubkowa. Podobnie jest z KRK.
>

każdy ma swoje powody, moim zdaniem ten "dla zasady" jest też istotny.
ale nie napisałam tutaj, żeby ktoś oceniał moją decyzję, tylko z prośbą o pomoc
i dziękuję wszystkim, którzy udzielili użytecznych wskazówek!

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365