> Ale nie wszystkie są zdolne do krzyżowania się w sposób naturalny. Od krzyżowania natury jest człowiek, co czasem brzmi durnie. > Dog angielski nie ma raczej szans na pokrycie jamniczki. Jeszcze nie ma, przy czym brak doga angielskiego jest najmniejszym problemem. > Coś z tym trzeba chyba zrobić? Koniecznie trzeba coś z tym zrobić, bo natura nie znosi pustki. Nawet przyziemnie niskopienna natura jamniczki. Niech nam krzyżowanie też ewoluuje. Proponuję zacząć od wprowadzenia parytetów dla jamniczek. Później wprowadzić dopłaty dla dogów angielskich, można te dotacje perfidnie nazwać przymiarem, bo to i coś z przymiarki, no i każdemu według potrzeb. A wszystko to w ramach psiej poprawności i popytu na chichot historii - tu można mówić o wyciu. No i w ten sposób dog angielski stanie przed faktem dokonanym- przecież od niego wszystko się zaczęło- więc będzie zmuszony zaistnieć, być zmyślny, wymyślony znaczy. Wymyślenie doga angielskiego będzie odpowiedzią na słuszne zapotrzebowanie, czyli szczekanie ludu. Pozdrawiam. PS Przychówek można skrzyżować z ruskim czołgiem i kundla nazwać "Reksem pancernym". A jego wersję bojową - Panzerrekskampwagen. Wersja dla leniwych - zwyczajny dog niemiecki. Teraz tylko czekać na prawdziwą historię stworzenia z preambułą: na początku był Dog. |