Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zakładanie wątku bez potrzeby

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
08-07-2010 21:34pavvel (8272 punktów)Zakładanie wątku bez potrzeby
Ocena 9 na 9
Tytuł wątku podpowiedział mi webmaster.

Uznałem, że jest to decyzja mogąca (o ile będzie się powtarzać) mieć bardzo duży wpływ na funkcjonowanie forum portalu racjonalista.pl.

Bo powiedzmy sobie szczerze, czy każdy w każdym wątku na forum da się określić i uzasadnić merytorycznie potrzebę jego powstania?

I kto zasadność tej potrzeby oceniał będzie? Jakie będą kryteria tej oceny?
I co z przypadkami, gdy potrzeby założenia wątku nie zauważa tylko webmaster, lub inny członek Komitetu Najwyższego?

Czy w związku z tą nową świecką tradycją powinniśmy się obawiać, że spora część dyskusji toczących się obecnie na forum niebawem na oślą ławkę zostanie przeniesiona?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

webmaster (moderator)
Mowa była o wypowiedzi niemerytorycznej, komentującej wypowiedź moderatora i tylko do niej się odnoszącej. Sam autor przyznał, że nie miał powodu zakładać nowego wątku jako odpowiedzi. Dodatkowo, to był któryś z kolei tego typu wątek tego użytkownika.
09-07-2010 07:56 
 Ocena 6 na 6
Adamiak (36436 punktów)
>Mowa była o wypowiedzi niemerytorycznej...

   Pozostaniesz przy impresjach, czy napiszesz w czym była niemerytoryczna?

>... komentującej wypowiedź moderatora i tylko do niej się odnoszącej.

   Przeczytaj sobie jeszcze raz - ta wypowiedź była odpowiedzią na "dwa w jednym" czyli hybrydę posta placownika moderatora i Placownika usera.

>Sam autor przyznał, że nie miał powodu zakładać nowego wątku jako odpowiedzi.

   Nie kłam, napisałem, że Jedynie dwubarwność wypowiedzi placownika była powodem założenia wątku "na temat", miast zwykłej odpowiedzi, lub zupełnego jej braku. - a nie brak powodów. Z braku powodów nie robię niczego, nawet palcem w bucie nie kiwnę, bo mi się nie chce.

>Dodatkowo, to był któryś z kolei tego typu wątek tego użytkownika.

   Jakiego "typu"?
   Teraz ja sobie, oczywiście w dobrej wierze, pokonfabuluję - widocznie chodzi ci o typ wątku interwencyjnego, wskazującego na nieprawidłowości w działaniu forum.

   Tak więc może i nie pierwszy, ale za to pierwszy na temat właśnie zrealizowanego- choć koślawo- postulatu poprzednich, nie zauważyłeś?

   Ja z tego wyciągam wniosek, że widocznie poprzednie były sensowne, tylko z różnych względów nierealizowane - ty sobie wyciągaj co chcesz.

   Minus za kłamstwa, bo za czytanie bez zrozumienia nie chce mi się.
webmaster (moderator)
Znów czepiasz się słówek. 'Dwubarwność wypowiedzi' to nie jest powód do zakładania wątku jako odpiwiedzi na wypowiedź moderatora, którą mogłeś umieścić na miejscu. Gdybyś miał jakiś sensowny powód, to byś o nim wspomniał.

>>Dodatkowo, to był któryś z kolei tego typu wątek tego użytkownika.
>   Jakiego "typu"?
Dyskusji z decyzjami moderatorów, które to powinieneś prowadzić mailowo.
09-07-2010 13:11 
 Ocena 8 na 8
Adamiak (36436 punktów)
>Znów czepiasz się słówek. 'Dwubarwność wypowiedzi' to nie jest powód do zakładania wątku jako odpiwiedzi na wypowiedź moderatora, którą mogłeś umieścić na miejscu.

   Jeśli chcesz dosłownie rozumieć "dwubarwność wypowiedzi", jako pisanie tekstu dwoma kolorami, to tak rozumiesz, założę się, że adresat zrozumiał inaczej, bo też i "dwa kolory" były tylko metaforycznym pretekstem tematów poruszonych w poście.

   Co do "umieszczania na miejscu"... Nie chcę gęby strzępić po próżnicy, więc dla ułatwienia proszę link do wypowiedzi, którą umieściłem "na miejscu" - co ty na to?

   Możesz teraz wskazać jakieś miejsce na tym forum, gdzie nie będę szykanowany za pisanie nie w smak niektórym?

>Gdybyś miał jakiś sensowny powód, to byś o nim wspomniał.

   Sensownym powodem były co najmniej trzy, cztery zawarte w tekście treści, że o błędzie logicznym(?) w końcówce wypowiedzi placownika (moderatora, żeby nie było wątpliwości) nie wspomnę, bo pisze, że będzie oznaczał teksty moderatorskie na czerwono i jednocześnie "informuje oficjalnie", że nie będzie tolerował praktyk, które (jego zdaniem) miały miejsce w epoce przed takim oznaczaniem, a więc brak oznaczania był ich powodem.

>>>Dodatkowo, to był któryś z kolei tego typu wątek tego użytkownika.
>>   Jakiego "typu"?
> Dyskusji z decyzjami moderatorów, które to powinieneś prowadzić mailowo.

   Aha, a w regulaminie jest napisane, że moderacja powinna na takie maile odpowiedzieć w ciągu ca. jednego dnia roboczego.
   Na niektóre odpowiedzi czekam, dał bóg, dopiero z miesiąc, może dwa.

   A pamiętasz o czym piszę ostatnio? Otóż informuję cię po raz tysięczny, że właśnie o tym, iż na takie maile nie ma żadnej odpowiedzi!!!

   Dotarło?

   Tak więc poproszę o inny przepis na dyskusję z głuchoniemym, ślepym i do tego niechętnym do rozmowy - ten z brodą już mnie nie śmieszy.
09-07-2010 13:36 
 Ocena 1 na 1
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

>   Możesz teraz wskazać jakieś miejsce na tym forum, gdzie nie będę szykanowany za pisanie nie w smak niektórym?
Jurku, Hyde Park czeka na Ciebie!!! (nie podpowiadaj, Bryłowski, to nieładnie)

>   Tak więc poproszę o inny przepis na dyskusję z głuchoniemym, ślepym i do tego niechętnym do rozmowy - ten z brodą już mnie nie śmieszy.
Niech Was ocenią, moderatorzy.

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
09-07-2010 15:00 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Niech Was ocenią, moderatorzy.

   Moderatorzy mają na to "wylane".

   Zapomniałem wyżej dodać, że ten post "na miejscu" został prócz blokady uhonorowany ostrzeżeniem, tylko (Alicja)Duda (moderator) zapomniała wkleić tego pąsowego bazgroła.

   Pozdrawiam.
09-07-2010 19:55 
 0 na 4
webmaster (moderator)
>Możesz teraz wskazać jakieś miejsce na tym forum, gdzie nie będę szykanowany za pisanie nie w smak niektórym?
Nie rób z siebie męczennika, nikt nie jest szykanowany za poglądy. Ty po prostu specjalnie prowokujesz moderatorów i innych uczestników swoim stylem pisania i (zwykle) zerową treścią merytoryczną. Kolegium uznaje twoje zachowanie za zaśmiecanie forum i reaguje.

>   Sensownym powodem były co najmniej trzy (..)
A więc jednak mogłeś o tym napisać tam, w odpowiedzi.

>   Aha, a w regulaminie jest napisane, że moderacja powinna na takie maile odpowiedzieć w ciągu ca. jednego dnia roboczego.
Zwykle, nie oznacza, że zawsze. Wiesz, mamy jeszcze normalne życie poza tym forum i kilka innych spraw niż biedny szykanowany Adamiak

>   Na niektóre odpowiedzi czekam, dał bóg, dopiero z miesiąc, może dwa.
Sam sobie szkodzisz - zamiast odpowiadać na tamte, odpowiadam na twoje zaczepi. Już ci o tym mówiłem.
10-07-2010 21:41Nie na temat 
na chwilę (0 punktów)
(zablokowany)
Usunięte przez moderatora
pavvel (8272 punktów)
Usunięte przez moderatora
pavvel (8272 punktów)
Nieładnie się bawisz moderatorku. Oj nieładnie. Żeby tak posty hurtem, niezależnie od treści wycinać.
Ale wybaczam ci to. Bo nasz nowy-nienowy user potraktował cię jeszcze nieładniej.
Ale na przyszłość to usuwaj tylko te posty, które na to zasługują.
OK?
09-07-2010 12:32 
 Ocena 7 na 7
Celtyk (3337 punktów)
>Mowa była o wypowiedzi niemerytorycznej, komentującej wypowiedź moderatora i tylko do niej się odnoszącej. Sam autor przyznał, że nie miał powodu zakładać nowego wątku jako odpowiedzi. Dodatkowo, to był któryś z kolei tego typu wątek tego użytkownika.
   Witam
Podany link przez pavvel'a trochę mnie zaskoczył... a szczególnie początek linkowanej wypowiedzi Cytat:
Sformułowanie 'naruszenie regulaminu' nie musi oznaczać, że jeden konkretny punkt został złamany. Jest to sformułowanie niedookreślone, a więc jego interpretacja zależy od konkretnych okoliczności.

   Zawsze myślałem, że regulamin (umowa) jest po to by jakieś zwroty, sformułowania doprecyzować. Zdecydowana większość umów (powinny wszystkie) posiada definicję sformułowań.
   To, że naruszenie regulaminu nie musi i zapewne nie oznacza (co dla mnie jest oczywiste), że naruszany jest jeden punkt regulaminu (może być naruszanych więcej punktów regulaminu) wydaje się być logiczne.
   Ale to, że dokonuje się interpretacji zdarzeń...
Zdarzenie to zdarzenie - tu nie powinno być miejsca na interpretację jedynie na ocenę zgodne z regulaminem bądź nie.
   Efektów "interpretacji" przepisów codziennie doświadcza wielu przedsiębiorców, a z jakim skutkiem czasem to się kończy dla firmy to wystarczy przypomnieć choćby losy Kluski, czy JTT...
Osobiście uważam, że nie powinno być miejsca na "interpretację" - źle mi się to kojarzy. Prawo (zasady) powinny być jasne, proste i jednoznaczne. Uważam, że nasz krajowy system prawny nie jest dobrym wzorem do naśladowania...
Pozdrawiam

Szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja. *---*Trudi Canavan*---*
09-07-2010 13:18 
 Ocena 1 na 1
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

>Prawo (zasady) powinny być jasne, proste i jednoznaczne.
O stosunku racjonalistów do zasad pisze Wojtek w tym poście.
Warto zapamiętać...

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
09-07-2010 14:37 
 Ocena 4 na 4
Celtyk (3337 punktów)
>>Prawo (zasady) powinny być jasne, proste i jednoznaczne.
>O stosunku racjonalistów do zasad pisze Wojtek w tym poście.
>Warto zapamiętać...
Masz rację warto.
Na pewno wezmę sobie do serca zapis Cytat:
Racjonaliści nie są dogmatyczni, a praktyczni. Wybieramy sobie te zasady, które najlepiej nam służą. Jeśli przestają - wybieramy inne. [...]
I podsumuję to tak: Sam sobie "sterem, okrętem i żaglem"
Cytat:
O niczym nie zdecydowałem, po prostu Twój wpis o wolnomyślicielach jest dla mnie obraźliwy, o czym wspomniałem w poprzednim poście. Gdybym zdecydował, wpisów tych już by nie było, wyciąłbym je.
A tu wynika, że wrażliwość osobista moderatorów może być różna od wrażliwości forumowej. Zależy co do kogo piszemy...
Pozdrawiam

Szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja. *---*Trudi Canavan*---*
09-07-2010 13:30 
 Ocena 9 na 9
Adamiak (36436 punktów)
>Osobiście uważam, że nie powinno być miejsca na "interpretację" - źle mi się to kojarzy.

   Słyszałeś o czymś takim, jak domiar?
   Otóż w tekście definicji z Wiki użyto takich określeń, jak: "uznaniowy, nakładany autorytatywnie", "szykana", "w praktyce było to narzędzie do niszczenia tzw:"prywatnej inicjatywy"" - wystarczy skreślić słowa "podatek" i "księgowość", a zamiast "urząd skarbowy" wpisać "Racjonalista" i masz wykładnię "prawa webmastera" jak złotko.

   Jeśli nawet przesadzam, to i tak niewiele, bo zasada działania pasuje jak ulał do praktyk KC Forum.
09-07-2010 13:51 
 Ocena 3 na 5
Wolnomyśliciel (7257 punktów)

>   Jeśli nawet przesadzam, to i tak niewiele, bo zasada działania pasuje jak ulał do praktyk KC Forum.
Dziwi mnie tylko, że takie zasady stosują ludzie stosunkowo młodzi, którzy dorastali już w wolnej Polsce.
To jak z wychowywaniem dzieci - wpływ mają rodzice, środowisko zewnętrzne, no i geny. Ciekawy temat.

Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski

Do decydentów:
Odpiszcie wreszcie Jurkowi(i Osnowie) i będzie spokój. Chowanie głowy w piasek(ignorowanie) nic nie da, moim zdaniem(tylko kolejni użytkownicy negatywnie ocenią Wasze postępowanie).
Nie lepiej przyznać szczerze, że się pomyliliście lub przeprosić za zwłokę w odpowiedzi?

Zgoda buduje, niezgoda rujnuje a Racjonalista jest najważniejszy!

Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
09-07-2010 14:20 
 Ocena 2 na 2
Celtyk (3337 punktów)
>>Osobiście uważam, że nie powinno być miejsca na "interpretację" - źle mi się to kojarzy.
>   Słyszałeś o czymś takim, jak domiar?
   Słyszałem. Ale Racjonalizm to nie jest autorytatywna uznaniowość.
>Otóż w tekście definicji z Wiki użyto takich określeń, jak: "uznaniowy, nakładany autorytatywnie".[...]
A dalej czytamy: Cytat:
Oficjalnie wprowadzono go w PRL po II wojnie. Był narzędziem władz socjalistycznych pozwalającym na wymuszanie dodatkowych, czasami niezwykle wysokich opłat od prywatnych przedsiębiorców, ponad opłaty wynikające z ksiąg handlowych i przepisów.
Pominę już kwestię racjonalności, ale zwracam uwagę, iż czas PRL'u się skończył nawet tu nad Wisłą.
>   Jeśli nawet przesadzam, to i tak niewiele, bo zasada działania pasuje jak ulał do praktyk KC Forum.
   Tu się powstrzymam od komentarza aby nie ryzykować naruszenia przepisów działu IV regulaminu
Pozdrawiam

Szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja. *---*Trudi Canavan*---*
09-07-2010 20:05 
 Ocena 2 na 2
webmaster (moderator)
>   Zawsze myślałem, że regulamin (umowa) jest po to by jakieś zwroty, sformułowania doprecyzować. Zdecydowana większość umów (powinny wszystkie) posiada definicję sformułowań.
Zdawkowy komunikat w mailu informującym ma tylko służyć informacji o zdarzeniu, sam nie zawiera nic ponadto. Chodziło mi o to, że moderator w danym wypadku musi określić co rozumie przez naruszenie regulaminu. Naruszeniem może być np. wszczynanie bezsensownych dyskusji albo wszczynanie kłótni.

>   Ale to, że dokonuje się interpretacji zdarzeń...
>Zdarzenie to zdarzenie - tu nie powinno być miejsca na interpretację jedynie na ocenę zgodne z regulaminem bądź nie.
Każde zdarzenie musi być interpretowane, inaczej nie można by go ocenić - zastanów się. Jeżeli spadnie ci na głowę kamień, to nie wiesz co naprawdę się stało, zanim nie zinterpretujesz tego w konkretnych okolicznościach.

>Osobiście uważam, że nie powinno być miejsca na "interpretację" - źle mi się to kojarzy. Prawo (zasady) powinny być jasne, proste i jednoznaczne.
Nie ma takiego systemu prawnego, który byłby jednocześnie kompletny, prosty, jednoznaczny i nie wymagał interpretacji. Jest to logicznie niemożliwe (pomijając skrajne pomysły, które złośliwym przyszły właśnie na myśl czytając to).
10-07-2010 08:47 
 Ocena 2 na 2
Celtyk (3337 punktów)
>Zdawkowy komunikat w mailu informującym ma tylko służyć informacji o zdarzeniu, sam nie zawiera nic ponadto.
Czyli zawiera informację o zdarzeniu. Jest krótki zwięzły i nic nie trzeba wyjaśniać.

>Chodziło mi o to, że moderator w danym wypadku musi określić co rozumie przez naruszenie regulaminu. Naruszeniem może być np. wszczynanie bezsensownych dyskusji albo wszczynanie kłótni.
   O ile dobrze sobie przypominam regulamin, to moderator ma obowiązek podać podstawę (czyli punkt(y) regulaminu) na podstawie, którego(ych) dokonał usunięcia posta, zablokował konto czy dał ostrzeżenie - IV. Kompetencje moderatora, § 19. 1. a tam Cytat:
...Moderator nie musi się tłumaczyć z powodów powziętych decyzji, na życzenie użytkownika podaje jedynie stosowny paragraf regulaminu....

   W mojej ocenie Regulamin (co prawda nie w 100%) jak na potrzeby forum jest wystarczająco jasny i zwięzły. W nawiązaniu do linka podanego przez pavvel'a i wypowiedzi Cytat:
Sformułowanie 'naruszenie regulaminu' nie musi oznaczać, że jeden konkretny punkt został złamany.
Ja osobiście rozumiem to tak, że moderator w pewnych wypadkach podaje 2,3 lub więcej punktów regulaminu, które zostały złamane. Nie widzę tu potrzeby (przynajmniej publicznie - jest możliwość wymiany dodatkowych uzasadnień poza forum) na uzasadnianie, bo owym uzasadnieniem są punkty regulaminu.
Jeśli pojawia się interpretacja tzn., że coś jest niejasne, niewłaściwie ujęte, bądź decyzja jest "naciągana"...
   Myślę, że większość z nas pisząc konkretne wypowiedzi (a prawie na pewno dotyczy to "wyjadaczy") wie, że naciąga bądź łamie regulamin forum. Czasem jest to nieświadome, a czasem trzeba zaryzykować, bo może ktoś inaczej nie potrafi przekazać swojej myśli, czy reakcji w odpowiedzi na czyjś post... Niestety nie każdy ma dar bycia urodzonym poetą. Jeden jest artystą a inny wyłącznie marnym rzemieślnikiem.
   Każdy tu z nas obecnych jest bądź uważa się za Racjonalistę (może poza tymi, którzy "idą i nauczają), który umie czytać, pisać i myśleć. Do tego pamiętajmy, że każdy z nas jest też tylko człowiekiem i popełnia błędy, za które ponosi karę np.: bana na forum
   Widziałem już kilka razy "agresję" forumowiczów względem moderacji. Podejrzewam, ze reakcja ta po części była oparta na uzasadnionym podejrzeniu o brak obiektywizmu. Wiem, że nie zawsze się da bądź nie zawsze wychodzi (taka ludzka przypadłość do popełniania błędów), ale należy o tym pamiętać podejmując określone decyzje.

>Każde zdarzenie musi być interpretowane, inaczej nie można by go ocenić - zastanów się. Jeżeli spadnie ci na głowę kamień, to nie wiesz co naprawdę się stało, zanim nie zinterpretujesz tego w konkretnych okolicznościach.
   Nie do końca Cię rozumiem, bądź podałeś zły przykład lub źle to uzasadniasz
Nie widzę potrzeby uzasadniania faktu, że kamień spadł (pominę kwestię gdzie bądź na co...) - to tak jakbym miał uzasadniać prawo ciążenia... Dobrze już poznanych zjawisk nikt nie uzasadnia a jedynie podaje do wiadomości, że miały miejsce (a takim jest np.: ów zdawkowy komunikat z informacją w e-mailu). Natomiast wyjaśniać można (bo nie zawsze jest obowiązek) dlaczego spadł akurat mi na głowę Ktoś go zrzucił, rzucił, czy gdzieś wyżej leżał i się stoczył...

>Nie ma takiego systemu prawnego, który byłby jednocześnie kompletny, prosty, jednoznaczny i nie wymagał interpretacji. Jest to logicznie niemożliwe (pomijając skrajne pomysły, które złośliwym przyszły właśnie na myśl czytając to).
I tu się z Tobą zgadzam. Prosty system bądź jest zbyt ogólny, bądź nie definiuje wszystkich zdarzeń. Skomplikowany tym bardziej nie zdefiniuje wszystkich sytuacji a do tego nie jest możliwy w pełni do poznania a na dodatek bardzo często wymaga dodatkowych wyjaśnień, doprecyzowań i nieszczęsnej "interpretacji", która chyba zawsze albo prawie zawsze będzie budziła czyjeś zastrzeżenia.
Pozdrawiam

Szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja. *---*Trudi Canavan*---*
10-07-2010 13:19 
 Ocena 2 na 2
webmaster (moderator)
Czyli zgadzamy się, że od interpretacji nie uciekniemy, bo czy dany punkt został złamany czy nie, to właśnie wymaga interpretacji w oparciu o treść wypowiedzi.
Dalej, moderator podaje powód sankcji, zwykle będą to konkretne paragrafy, ale w przypadku uporczywej i celowej wojenki z kolegium sprawa nie jest tak jednoznaczna, aby się mieściła w kilku konkretnych paragrafach. Szczególnie jeżeli ktoś stosuje cynizm i sformułowania obraźliwe nie wprost.

Jest naprawdę część uczestników takich, którzy chcą dyskutować merytorycznie, bez utarczek słownych, bez obrażania innych i chcą się czegoś dowiedzieć. Są też tacy, który z braku ciekawszych pomysłów chyba, toczą sobie słowne wojenki i czepiają się każdej decyzji moderatorów, robiąc przy tym z siebie ofiarę i posądzając o cenzurę bez cienia oporu. Jest pytaniem do psychologa, z czego wynika tego rodzaju konfliktowość. Faktem jest jednak, że ci drudzy zniechęcają tych pierwszych.

Co do kamienia, chodzi oczywiście o powód, czyli co się takiego stało, że spadł
Celtyk (3337 punktów)
>Czyli zgadzamy się, że od interpretacji nie uciekniemy, bo czy dany punkt został złamany czy nie, to właśnie wymaga interpretacji w oparciu o treść wypowiedzi.
Tak. Tylko, że w tu bardziej by pasowała analiza nie interpretacja (ale to mój sposób widzenia całej sprawy).
>Dalej, moderator podaje powód sankcji, zwykle będą to konkretne paragrafy, ale w przypadku uporczywej i celowej wojenki z kolegium sprawa nie jest tak jednoznaczna, aby się mieściła w kilku konkretnych paragrafach. Szczególnie jeżeli ktoś stosuje cynizm i sformułowania obraźliwe nie wprost.
To fakt - bywa, że trzeba zebrać w całość kilka wypowiedzi i dopiero wtedy widać sedno czyichś intencji, a te bywają różne.

>Jest naprawdę część uczestników takich, którzy chcą dyskutować merytorycznie, bez utarczek słownych, bez obrażania innych i chcą się czegoś dowiedzieć.
Czasem te utarczki słowne są potrzebne, ale jeśli są wykorzystywane z rozsądkiem i w słusznym celu. Nadają kolorytu wątkowi, wyjaskrawiają sedno wypowiedzi, a czasem zmuszają też do głębszego zastanowienia się nad odpowiedzią.

>Są też tacy, który z braku ciekawszych pomysłów chyba, toczą sobie słowne wojenki i czepiają się każdej decyzji moderatorów, robiąc przy tym z siebie ofiarę i posądzając o cenzurę bez cienia oporu. Jest pytaniem do psychologa, z czego wynika tego rodzaju konfliktowość.
   "Nie ważne jak ważne by o mnie mówili!" (w przypadku forum pisali). W większości z nas tkwi chęć zaistnienia. Jedni przywiązują wagę do tego jak chcą zaistnieć, a innym nie ma znacznie jak...
>Faktem jest jednak, że ci drudzy zniechęcają tych pierwszych.
Niestety, ale to prawda - łatwiej zniechęcić kogoś wartościowego do pisania niż uciszysz krzykacza
>Co do kamienia, chodzi oczywiście o powód, czyli co się takiego stało, że spadł
W takim razie co do kamieni sprawa została wyjaśniona do końca
Pozdrawiam

Szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja. *---*Trudi Canavan*---*
09-07-2010 14:01 
 Ocena 6 na 6
pavvel (8272 punktów)
Nawet gdybyś przypadkowo miał rację, co do oceny wypowiedzi Adamiaka, to i tak obnażyłeś swoją nieznajomość regulaminu lub bardzo wybiórcze jego stosowanie.

Więcej na ten temat.
09-07-2010 14:46 
 Ocena 4 na 4
Celtyk (3337 punktów)
>Nawet gdybyś przypadkowo miał rację, co do oceny wypowiedzi Adamiaka, to i tak obnażyłeś swoją nieznajomość regulaminu lub bardzo wybiórcze jego stosowanie.
> Więcej na ten temat.
   W nawiązaniu do odpowiedzi udzielonej Wolnomyślicielowi wolę tą wersję z "wybiórczym" stosowaniem
Należy się stosować do zaleceń władzy . . .
Pozdrawiam
P.S. Przypomniało mi się takie zdanie z pieniądzem: "Zły pieniądz wypiera dobry pieniądz". Szkoda, że ów zły mechanizm działa w każdej dziedzinie życia społecznego

Szczęśliwe zakończenie to luksus na jaki może pozwolić sobie fikcja. *---*Trudi Canavan*---*
09-07-2010 14:57 
 Ocena 1 na 1
apud (4399 punktów)
>P.S. Przypomniało mi się takie zdanie z pieniądzem: "Zły pieniądz wypiera dobry pieniądz".

No to jak sobie przypomniałeś to zapamiętaj, ze to Kopernik obliczył i udowodnił.
A byl on racjonalista.
Ciekawe, ze największy chyba po Galileuszu racjonalista, Izak Newton tez w mennicy robił.
Coś w tym jest z tymi racjonalistami, coś w tym jest!

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365