Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ateista i cuda

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
13-07-2010 13:52maciej bator (-2 punktów)Ateista i cuda
Ocena -4 na 4
Jaki jest wasz stosunek do cudów? Jest pełno niewyjśnionych zjawisk i takich których nie da się wyjaśnić. Oczywiście wiele cudów to naturalne zjawiska i oszustwa, ale nie znaczy to że wszystkie takie są! bo jeśli sądzicie "wszystko da się wytłumaczyć bez odnoszenia się do sił ponadnaturalonych", to czy nie jest to akt wiary? Ja sam niedawno byłem ateistą, ale teraz chyba już nie mogę się za takiego uważać. Bo jak mogę zignorować dziesiątki różnych zjawisk? Inne religie niż katolicka nie mają takich spektakularnych cudów (np w islamie jedynie imię allach pojawiające się w różnych miejscach - to może być spokojnie podrobione). Jedynie katolickie cuda są poddawane badaniom naukowym przez naukowców, kryminologów itd. Podam kilka przykładów cudów które mnie zastanawiały.
- W sarakuzach, gipsowa figurka maryi zaczeła płakać. Badania wykazały że to prawdziwe ludzkie łzy.
- Cud eucharystyczny w Laciano. Próbka z przemienionej chostii została przebadana przez patologa, który wykazał że jest to serce kogoś zmarłego po długich męczarniach. Patolog nie wiedział skąd pochodzi próbka którą badał.
-Cud eucharystyczny w Naju - na oczach papieża Jana Pawła II chostia w ustach dziewczyny przemieniła się w serce. Na podstawie zdjęcia, potwierdzono że jest to mięsień sercowy małego dziecka.
www.sacredheartofjesus.ca/Naju/najuPolish.htm

Jest tego sporo więcej. Jak w świetle takich faktów można ignorować chrześcijaństwo? Zarzucicie wszystkim ludziom powiązanym z tymi cudami oszustwo? Na jakiej podstawie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Degre (752 punktów)
>Inne religie niż katolicka nie mają takich spektakularnych cudów

Bzdura
Np "cudowne uzdrowienia"są w każdej religii - zaczynając od szamanizmu.
Może na początek poczytaj na ten temat.
Chrześcijańskie są najbardziej rozpowszechnione i znane w europie bo chrześcijaństwo właśnie w europie dominuje.
W Azji czy Afryce inne religie mają zapewne równie mocno rozpowszechnioną propagandę o własnych cudach.

Wystarczy poszukać
maciej bator (-2 punktów)
Jednak nie są one tan naukowo badane i spektakularne.
13-07-2010 14:31 
 Ocena 4 na 4
Ania... (14138 punktów)
>Jednak nie są one tan naukowo badane i spektakularne.
Podobnie jak i te chrześcijańskie. Niewiele cudów było faktycznie naukowo zbadanych, a te zbadane zwykle nie mają wyników opublikowanych w piśmie naukowym. Słowem - badania nie istnieją.

Wyniki badań podawane przez pośrednictwo kościoła są bezwartościowe.
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>Jaki jest wasz stosunek do cudów?
Można próbować to leczyć, choć rzadko przynosi to znaczącą poprawę.
Po prostu przyjmujemy postawę: to taki typ, a ten typ tak ma.

>Ja sam niedawno byłem ateistą, ale teraz chyba już nie mogę się za takiego uważać.
Niektórzy uważają się za Buddę, ale później dochodzą do wniosku, że raczej są Chrystusem.

>- W sarakuzach, gipsowa figurka maryi zaczeła płakać. Badania wykazały że to prawdziwe ludzkie łzy.
>- Cud eucharystyczny w Laciano.
Cud w Sokółce i parę tysięcy innych najprawdziwszych cudów.

>Jak w świetle takich faktów można ignorować chrześcijaństwo?
Nie można, a nawet strach.

>Zarzucicie wszystkim ludziom powiązanym z tymi cudami oszustwo?
A skądże, gdzieś byśmy śmieli.

>Na jakiej podstawie?
Na tej, że wszedł Pan nie na ten portal, na którym takiego poziomu się nie toleruje. Za wysoki jak dla nas. Proponuję /Apologetyka.pl/.

Z Bogiem!

@@@
.
13-07-2010 17:21 
 Ocena 1 na 1
lotrek (14275 punktów)

>Z Bogiem!

Z panem bogiem....Plebani nie oglądasz? Oni tam mówią z małej litery


"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
Vytautas (4394 punktów)
>Zarzucicie
>wszystkim ludziom powiązanym z tymi cudami oszustwo? Na jakiej podstawie?
   Na podstawie starej zasady onus probandi -- ciężar dowodu jakiejś tezy spoczywa na tym, kto twierdzi, że ta teza jest prawdziwa. Zeznania 'naocznych świadków' dowodami nie są, zwłaszcza, że opisywane przez Ciebie wydarzenia są sprzeczne z naukami przyrodniczymi.
lotrek (14275 punktów)
>Jaki jest wasz stosunek do cudów?
He, he....racjonalny. A ty niby czego się spodziewasz?
Domniemany cud w Sokółce bardzo ładnie żeśmy wyjaśnili, chociaż miejscowa prokuratura "nie widziała sprawy".... cud jednak widziała . Tak to bywa z prowincjonalnymi prokuratorami. Istnieje jeszcze Okręgowa, Prokuratura Generalna i Ministerstwo Sprawiedliwość .
Ale jakbyś był świadkiem jakiegoś cudu...katolickiego cudu (inne w naszym katolickim narodzie nie cieszą się poważaniem), to wal śmiało, mamy wolne moce przerobowe.


"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
i.czaplicka (5782 punktów)
Największym cudem będzie napisanie przez Ciebie jednego zdania bez błędu.
Głąbiński (3538 punktów)
>... Jak w świetle takich faktów można ignorować chrześcijaństwo? Zarzucicie
>wszystkim ludziom powiązanym z tymi cudami oszustwo? Na jakiej podstawie?
Na te powtarzane od stuleci pytania odpowiedzi nie otrzymasz. Różne są poglądy w tej sprawie formułowane przez mniej i bardziej mądrych. Np. ateista Werfel sporządził piękny i przekonywujący opis wydarzeń, które miały miejsce W Lourdes w połowie XIX w. Swoich zapatrywań nie zmienił i nie dał żadnego wyjaśnienia, jak godzi swój sceptycyzm z tak silnie do wyobraźni czytelnika przemawiającym dziełem literackim? Są też autentyczni chrześcijanie, którzy nie wierzą w cuda - nawet te opisane w ewangelii. Jak to powiedział Shakespeare: "są na świecie takie rzeczy, które nie śniły się filozofom".

Stach M. G.
spray (5875 punktów)
>Ja sam niedawno byłem ateistą, ale teraz chyba już
>nie mogę się za takiego uważać. Bo jak mogę zignorować dziesiątki różnych zjawisk?
To znaczy, że nie byłeś ateistą, tylko totalnym ignorantem.
Niedorobionym materiałem na dewota.

>- W sarakuzach, gipsowa figurka maryi zaczeła płakać.
Ja też się popłakałam...
Bo Syrakuzy, to święte miejsce...
Upamiętnione słowami świętymi: Noli turbare circulos meos!
Barbarzyńco... w ogrodzie.

>Badania wykazały...
No, masz! W Sokółce też wykazały
A już najlepszy był numer z tym badaniem na C14, które wskazało na XIII wiek, co było dowodem na wiek I. Bo pożar, kilkaset stopni, woda... A bilirubina... pyłki roślin... Cud, cud!
Izotop węgla się poddał, a tkanina ni hu-hu! pyłki roślin i bilirubina, ni cholery! Żeby dać świadectwo.
Jeśli to jest świadectwo, to na co? No?

Szkoda, że w bardziej drastycznych okolicznościach cudu nie było... oj, szkoda...
Jak łatwo byłoby zamknąć niewierne japy, wyprowadzając całych i zdrowych z komór gazowych, takichże z płonących stodół, z gruzów WTC, topionych na sądzie wody, palonych za teorie, które później wypadało jednak uznać...
A tu masz! Zwykła szmata ważniejsza, niż ukochane ukoronowanie stworzenia...

>- Cud eucharystyczny w Laciano. Próbka z przemienionej chostii została przebadana przez patologa,
>który wykazał że jest to serce kogoś zmarłego po długich męczarniach. Patolog nie wiedział skąd
>pochodzi próbka którą badał.
Sokółka. Bakterie z fiuta księdza. Prawdopodobnie nie mył rąk po siusianiu i tymi brudnymi łapami podawał komunię.
To jest cud! Że się parafianie nie pochorowali!
Badania na uniwersytecie w Białymstoku wykazały zaś obecność tkanki ludzkiej, prawdopodobnie mięśnia sercowego.
>-Cud eucharystyczny w Naju - na oczach papieża Jana Pawła II chostia w ustach dziewczyny
>przemieniła się w serce. Na podstawie zdjęcia, potwierdzono że jest to mięsień sercowy małego
>dziecka.
Jak wyżej. A nawet lepiej, bo na podstawie zdjęcia! No, no... geniusz musiał to zdjęcie badać. Albo natchniony Duchem Świetym (co na jedno wychodzi).
A do tego małe dziecko... kompromitacja!
Reszta na macę pewnie poszła dla starszych braci, co?

>www.sacredheartofjesus.ca/Naju/najuPolish.htm
>Jest tego sporo więcej. Jak w świetle takich faktów można ignorować chrześcijaństwo? Zarzucicie
>wszystkim ludziom powiązanym z tymi cudami oszustwo? Na jakiej podstawie?
Ja na pewno zarzucę. Patrz wyżej. A i tak niewiele powiedziałam, bo mi klawiatury szkoda. I czasu. I nerwów, że na racjonalistycznym (podobno)portalu znowu rozparawia sie o cudach, cudeńkach i innych dziwach.
Nie... już nigdy więcej na ten temat.
Będę olewać.
Niepodtrzymywanie dyskusji jest najlepszym sposobem na jej zakończenie.
sztejkat (4743 punktów)
Właściwym dla racjonalisty stosunkiem do cudu jest: badać. Powtarzać i badać. Analizować, powtarzać i badać. Jeśli faktycznie ma się do czynienia ze zjawiskiem wyjątkowym i szczególnym wówczas przeprowadzenie rzetelnego naukowego badania może mieć kluczowe znaczenie dla postępu.

Niefortunnym dla potencjalnie prawdziwych cudów jest to, że tak ewentualne prawdziwe jak i fałszywe równie szybko obrastają w otoczkę kultu, mitów i życzeniowego spojrzenia na świat w stopniu uniemożliwiającym ich rzetelne badanie.

Sama też definicja cudu, której istotnym elementem jest niepowtarzalność, sprawia, że do tak definiowanego cudu nie można podejść racjonalnie. Badanie naukowe wymaga bowiem niestety uzyskania choćby sporadycznej powtarzalności obserwowanego zjawiska.

Wydaje mi się, że jedną z największych przyczyn niechęci racjonalistów do cudów jest ich bardzo wyrywkowe badanie. Zawsze są to "pewni naukowcy" a nie - każdy, który się pojawi. Badanie z dziedziny ekstremalnej spełni kryterium naukowości jedynie, gdy podejmie się go większa i nijak nie sortowana grupa badaczy. Tylko wówczas można mieć jakieś tam podejście gwarantujące wzajemną weryfikację wyników, metod i wnioskowania. Zobacz na przykład wątek:

"Księżycowy Laser - pomiary prędkości światła"
www.racjonalista.pl/forum.php/s,341121

w którym podawany jest odnośnik do artykułu badacza oraz drugiego artykułu, w którym, na podstawie tych samych danych, inny badacz wyciąga zupełnie odmienne wnioski. Jest to dobra ilustracja naukowej metody eliminacji błędów.

Oraz w wątku:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,341998

w którym Ania podaje odnośniki do prac dotyczących oceny skuteczności ochrony zapewnianej przez prezerwatywy. Można tam wyczytać, jakie podejście stosuje się podczas badań naukowych przy ocenie często sprzecznych bądź niespójnych wyników.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
Wiktor Trojanowski (385 punktów)
Ja mam tylko jedno pytanie... Bóg jest wszechmogący - Tak? Tak. Zatem czemu u licha daje sygnały swej potęgi w tak lichy sposób... jakieś łezki u Marysi. Jakieś tam uzdrowienia jednego na dziesięć milionów chorych na raka. Przecież tacy parszywi sceptycy od których roi się na tym portalu będą zawsze mogli powiedzieć, że to żaden cud tylko oszustwo lub naturalny przypadek. A gdyby tak Wszechmogący się wziął poważnie do roboty i sprawił, że bluźniące usta i stukające w klawiaturę palce zarosły by u WSZYSTKICH użytkowników tego grzesznego portalu! To byłby dopiero przejaw bożej mocy.

Amen!
17-08-2010 11:42 
 Ocena 6 na 6
Gosia (9452 punktów)
> A gdyby tak Wszechmogący się wziął poważnie do roboty i sprawił, że bluźniące usta i stukające w klawiaturę palce zarosły by u WSZYSTKICH użytkowników tego grzesznego portalu!

Odbiło Ci?
Takie deformacje uniemożliwiłyby pracę zarobkową a co za tym idzie płacenie podatków. Cały ciężar utrzymania instytucji Kościoła spadłby na barki wierzących owieczek - niewyobrażalne, niegodne i niesprawiedliwe!
Mnie wystarczyłoby, gdyby przy każdej próbie publikacji niedopuszczalnej krytyki i bluźnierczego niedowiarstwa, bez względu na wystukaną treść, pojawiało się niebieskie, eee tzn. niebiańskie:
Credo in unum Deum, Patrem omnipotentem, factorem caeli et terrae, visibilium omnium et invisibilium.


Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu
17-08-2010 14:28 
 Ocena 1 na 1
Wiktor Trojanowski (385 punktów)
Credo in unum Deum, Patrem omnipotentem, factorem caeli et terrae, visibilium omnium et invisibilium.Credo in unum Deum, Patrem omnipotentem, factorem caeli et terrae, visibilium omnium et invisibilium.Credo in unum Deum, Patrem omnipotentem, factorem caeli et terrae, visibilium omnium et invisibilium.Credo in unum Deum, Patrem omnipotentem, factorem caeli et terrae, visibilium omnium et invisibilium.

K.... zaczęło działać Credo in unum Deum, Patrem omnipotentem, factorem caeli et terrae, visibilium omnium et invisibilium.

CUD!! - nie ma bata wiara we mnie rośnie po tak widomym znaku jak na drożdżach (na marginesie skoro rośnie jak na drożdżach to ciekawe czy wytwarza się we mnie ten fajny związek chemiczny będący produktem przemiany materii drożdży)!

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365