 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-08-2010 14:59 | Nowak1111 (-16 punktów) (zablokowany) | kobiety XXI wieku
-1 na 3 | Witam
Bardzo sobie cenię to forum i artykuły które śledzę ustawicznie i dlatego odważyłem się napisać tutaj w sprawie mojego związku z kobietą i poczytać konkretne, rozważne przemyślenia na ten temat, proszę o nie usuwanie mojego posta ze względu na umieszczenie w niewłaściwym miejscu i odniesienie się do treści, co dla mnie ważne, bardzo cenne i pouczające. Dziękuję Drodzy Użytkownicy świetnego ciągle rozwijającego się portalu i proszę o wczytanie się w post.
Mam 26 lat. Jestem obecnie studentem (Poznań, turystyka wydział) i dodatkowo staram się o pracę dorywczą na czas wakacji. Piszę w sprawie mojego pierwszego poważnego związku z kobietą (29-letnią, nazywajmy ją Anna). Poznaliśmy się w styczniu 2010 roku. Byłem bardzo szczęśliwy i radosny, zawsze chciałem mieć fajną, zaradną i miłą dziewczynę. I tak było. Poznaliśmy się przypadkiem, ja szukałem nowego pokoju, stancji - mieszkałem na stancji u starszej kobiety z którą trudno było wytrzymać ze względu na czepliwość do rzeczy codziennych, jak czepianie się o zbyt częste branie prysznica, korzystanie z kuchni, odwiedziny znajomych, wyjazdy na weekend do domu i kontrolowanie i sprawdzanie życia prywatnego.
Anna ma swoje mieszkanie, dwupokojowe w bloku. Spotykaliśmy się zazwyczaj na weekend, czasami nie wytrzymywałem i biegałem do Niej w tygodniu.
Co mnie zastanawiało, to szybkie rozpoczęcie pożycia seksualnego – już na drugim naszym spotkaniu. Sama nalegała bo widziała że jestem przygnębiony i zdołowany – mam ciężkie studia i mało pieniędzy. I potem zaczęło się koło wydarzeń. Po kilku spotkaniach powiedziała mi żebym się do niej wprowadzał bo inaczej koniec. Ja nie chciałem. Utrzymywaliśmy znajomość dalej. Potem znowu spotkania i w kwietniu decyzja o wprowadzeniu się do niej. Kiedy się spotykaliśmy na weekend było fajnie – wesoło, wino, kolacje, spacery i inne, miałem wiele nauki ale zakochałem się w Annie i nie potrafiłem o Niej nie myśleć, co poskutkowało zawaleniem tego roku studiów. Po wprowadzeniu się, wiele się zmieniło – głównie kłótnia o pieniądze – ja mam mniej, praktycznie nic, ona więcej, ponieważ pracuje w firmie mamy (około 2000zł, chociaż trudno mi to określić), wiele razy płaciła za lody i kupowała mi różne upominki, rzeczy do ubioru, wychodziliśmy razem dawała mi pieniądze i bym to ja płacił w mieście żeby nie czuć się źle.
Anna twierdzi że chłopak powinien zachowywać się inaczej i mieć pieniądze – wysyłała mnie po nie do matki, która nie chce dać. I co mnie nurtowało ciągle zarzuty że jej nie kocham. Pewnego dnia upiłem się z nerwów bo powiedziała mi, zadała pytanie, czy ma wybrać mnie czy byłego faceta, bo ona sama nie wie, a szuka miłości (36-letni inżynier) – zaszokowało mnie, była to niedziela wieczór – spakowałem się i poszedłem do znajomych na trzy dni. Co najdziwniejsze, kiedy chciałem spotkać się z tym chłopakiem, zabroniła, bo powiedziała że on robi sobie jeszcze nadzieje i jest bardzo zazdrosny i może nawet dać mi w twarz, albo przestać pomagać Jej w pisaniu pracy magisterskiej (jak twierdzi Anna jest to pomoc bezinteresowna… ) ! ! !. Późnym wieczorem zadzwoniłem (około 23.00) i wróciłem do domu, ale Anna wcale nie miała zamiaru się tłumaczyć. Mówiłem że jestem zazdrosny i jest mi przykro ale ona pozostawała obojętna, rozglądała się w aucie na boki, wodziła wzrokiem i mówiła że były pomaga Jej altruistycznie.
W trakcie pomieszkiwania wiele razy chciała bym się wyniósł i dał jej spokój, żaliła się siostrze i znajomym, którzy potem krzywo na mnie patrzeli. Coraz bardziej nerwicowałem się. W łóżku była chaotyczna i nerwowa, przez pół roku nie miała ze mną żadnego orgazmu, twierdziła jednocześnie że wymagam za dużo stosunków ale jest ogólnie dobrze. Podczas prób stosunków często odbierała telefony (ma pracę z ludźmi), mówiła że jest senna i głowa ją boli, że ma okres a na początku było dobrze (styczeń – marzec). Dawała do zrozumienia że jestem biedniejszy chłopak i mam na głowie jeszcze studia, nic nie możemy planować – ani dziecka ani nic. Raz wyjechała na tydzień i dzwoniła codziennie co teraz zrobię a nie miałem pieniędzy – siedziałem załamany. Ponadto od stycznia opowiadała o wielkim (200osób) weselu kuzyna na czerwiec że idziemy razem i będzie fajnie a przed samym weselem trzy dni znów stwierdziła że do siebie nie pasujemy i mnie wyrzuciła do matki – ona poszła na dane wesele a ja siedziałem w domu i rozmyślałem, cierpiałem z powodu odrzucenia miłości (bo ją kocham) i gryzłem się z myślami. Znowu przepraszała i chciała się godzić, przyjeżdżała do mnie u matki mojej. Pogodziliśmy się znowu, ale mam wrażenie że to tylko ja chcę tego związku. Pisząc ten list jestem w domu u Anny tydzień sam, Ona wyjechała do rodziców w sprawach biznesowych, tym razem zapewniając mi wyżywienie i dość dobry humor. Ciekawe co będzie dalej, po odrzuceniu mnie, bardzo się boję.
Ponadto oszukiwała mnie i często do kogoś innego wychodziła niż podawała bo twierdziła że będę zazdrosny. Czyżby…? Chodzić do byłego chłopaka i żalić się jak jej ze mną rzekomo źle…? Skarżyć siostrze…? Znajomym?
Efekt końcowy jest taki, że kocham, cierpię i dołuję się zawalonym rokiem studiów, doradźcie proszę…
Pozdrawiam, Marcin
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Alicja Duda (25557 punktów) | Publikując ten sam tekst we wszystkich prawie działach naruszyłeś paragraf 27 a
|
|
 | 4 na 4 | finerbijk (17282 punktów) | > Publikując ten sam tekst we wszystkich prawie działach naruszyłeś paragraf 27 a
No bo, jak nie ma działu "Porady miłosne" to chłopak był skołowany gdzie to wkleić.
|
|
 | 2 na 2 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Dlaczego, Alu, facet ma minus 16 punktów na "dzień dobry" skoro to jego debiut, a jedyna wypowiedź została tylko raz oceniona negatywnie (właśie przeze mnie)?
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
|  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > Dlaczego, Alu, facet ma minus 16 punktów na "dzień dobry" skoro to jego debiut, a jedyna wypowiedź została tylko raz oceniona negatywnie (właśie przeze mnie)?Może ja pomogę? Cytat:§ 15. Uczestnicy gromadzą punkty na swoim koncie punktowym. Punkty na koncie punktowym są automatycznie przyznawane lub odejmowane za: a) wypowiedź na Forum - +1 b) założenie wątku na Forum - +1 c) ocenę wypowiedzi przez innego Uczestnika - +-1 d) usunięcie wypowiedzi przez Moderatora - -1 (wątku: -5) e) przeniesienie wypowiedzi na Oślą Ławkę - -5 Podejrzewam podpunkt d).
|
|
|  | 1 na 1 | Alicja Duda (25557 punktów) | > Dlaczego, Alu, facet ma minus 16 punktów na "dzień dobry" skoro to jego debiut, Wkleił to samo w 4 działach. Musiałam usunąć wszystkie powtarzające się wypowiedzi.
|
|
| |  | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Wkleił to samo w 4 działach. Musiałam usunąć wszystkie powtarzające się wypowiedzi. Obu Paniom, liliac i Tobie, bardzo dziękuję. Sam powinienem na to wpaść, ale... wiadomo, mężczyzna. 
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
2 na 2 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Efekt końcowy jest taki, że kocham, cierpię i dołuję się zawalonym rokiem studiów, doradźcie proszę...
Kochaj, cierp i zawalaj kolejne lata studiów i życia. Masochizm masz we krwi. Ale skoro to lubisz... Powodzenia. A dla poprawienia Ci nastroju - wielki minus.
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
 | 5 na 5 | Myflowers (2721 punktów) | >>Efekt końcowy jest taki, że kocham, cierpię i dołuję się zawalonym rokiem studiów, doradźcie proszę... > Kochaj, cierp i zawalaj kolejne lata studiów i życia. Masochizm masz we krwi. Ale skoro to lubisz... Powodzenia. > A dla poprawienia Ci nastroju - wielki minus. > Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem. >
Jaki masochizm? Utrzymanie z wiktem i opierunkiem mu zwyczajnie koło nosa przechodzi, stąd frustracja...
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
4 na 4 | Fizyk (17637 punktów) | > doradźcie proszę
Nie wygląda to obiecująco. Skończ studia.
|
|
5 na 5 | Piękny Lolo (2082 punktów) | > kocham, cierpię i dołuję się zawalonym rokiem studiów, doradźcie proszę...
Nic tak nie leczy cierpienia jak ciężka fizyczna praca. Najmij się, chłopie, do jakiej stadniny na miesiąc. Jak wpadniesz w tryby codziennej harówki i się natyrasz przy widłach, to cały stres ci z potem wyjdzie. Stwardnieją ci mięśnie i charakter. I wyjedź koniecznie ze 100 kilometrów od Poznania. Z daleka zobaczysz wszystko z innej perspektywy. Panna jest rozdarta: chciałaby uniesień z tobą i stabilizacji z inżynierem. Spuść ją na drzewo i wracaj do książek.
|
|
3 na 3 | Myflowers (2721 punktów) |
> Mam 26 lat. Jestem obecnie studentem (Poznań, turystyka wydział) i dodatkowo staram się o pracę> dorywczą na czas wakacji.>No, do końca wakacji już niedaleko, połowa zbiegła na szukaniu pracy?  > Co mnie zastanawiało, to szybkie rozpoczęcie pożycia seksualnego >Pod pistoletem przystawionym do głowy to było? > wiele razy> płaciła za lody i kupowała mi różne upominki, rzeczy do ubioru, wychodziliśmy razem dawała mi> pieniądze i bym to ja płacił w mieście żeby nie czuć się źle.> no, gdyby dziewczyna korzystała z takiego sponsoringu to już dawno otrzymałaby określoną "łatkę" > spakowałem> się i poszedłem do znajomych na trzy dni. >No i trzeba było tam zostać > W trakcie pomieszkiwania wiele razy chciała bym się wyniósł i dał jej spokój, żaliła się siostrze i> znajomym, którzy potem krzywo na mnie patrzeli. > Trzeba się było wynieść.Masz szczęście, ze w ucho nie dostałeś... > Raz wyjechała na tydzień i> dzwoniła codziennie co teraz zrobię a nie miałem pieniędzy - siedziałem załamany. >I głodny i chyba to o to chodzi, ze pozbawiła Cię kasy? A miała taki obowiązek? > Pisząc ten list jestem w domu u Anny tydzień sam, Ona wyjechała do rodziców w sprawach> biznesowych, tym razem zapewniając mi wyżywienie i dość dobry humor. >Czegoś tu nie rozumiem, chodzi Ci o Annę czy o to wyżywienie zapewniające Ci dobry humor? > Chodzić do byłego chłopaka i żalić się jak jej ze mną rzekomo źle...?> Skarżyć siostrze...? ZnajomymWiesz co, albo to jest opowiadania typu Mniszkówna, albo... Idź Ty chłopie do psychologa czy seksuologa... Jeżeli w tym wieku pozostajesz na utrzymaniu dziewczyny i to ci odpowiada, to znajdź sobie bardziej nadzianą panią, która będzie Ci matkować, bo te Anny 2000 to trochę mało jak na dwie osoby 
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Minus. Z powodów - nazwijmy je - higienicznych. Pomyliłeś adresy.
|
|
 | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | |
|
2 na 2 | orchidea78 (385 punktów) | Brak mi tu szacunku dla drugiej osoby.
|
|
1 na 1 | Ignorancja (4718 punktów) | Ale zlosliwe zmije z tych racjonalistow. Zapomnial wol jak cieleciem byl. Drogi Nowaku. Choc zlosliwie to jednak udzielono Tobie dosyc praktycznych porad. A ja to nieco w innym stylu Ci wyloze, by nie gnebic nadto juz i tak zgnebionego tym zgubnym nalogiem miloscia zwanym. Twoja wybranka sie szarpie, stad jej zachowania. Niestety czy sie to Tobie podoba czy nie kobiety zostaly uksztaltowane przez nature do wykonania zadania, ktorym jest nie tylko przekazanie materialu genetycznego, ale i zadbanie o ten przekaz. Jest to zwlaszcza silne u kobiety 29 letniej. Instynkt podpowiada jej, ze musi szukac samca, ktory zapewni nie tylko potomstwo, ale i karme dla potomstwa. Stad jej ciagoty ku 36 letniemu inzynierowi, ktory zapewne juz ma ustabilizowana sytuacje materialna i rokuje nadzieje na dobrego partnera do utrzymania stadka. Kobiety nie lubia golodupcow, wiec jak chcesz byc pozadanym samcem to nie stekaj tylko wez sie za siebie. Pokaz jej, ze nie bedzie musiala przy Tobie bac sie o jutro. Kobiety nie znosza niepewnosci i braku stabilizacji. A teraz to co Cie najbardziej zainteresuje. Jezeli pomimo dasow i humorow, ucieczek etc. wraca do Ciebie to znaczy, ze masz w sobie cos co jej odpowiada. J.w. w Twoim konkretnym wypadku gdyby do tego doszly lepsze widoki na finanse byloby po problemie. Kiedy Twoja Anna czuje, ze Cie traci i wtedy przeprasza itd. ... ktos kiedys powiedzial mi, ze mezczyzna najbardziej pragnie kobiety, gdy ja traci. Nie tylko mezczyzni tak maja. Kobiety tez. A to, ze opowiada, jak jej z Toba zle ... Coz. Moze faktycznie tak jest, a moze po prostu stosujac samoutwierdzanie probuje uwolnic sie od uczucia, bojac sie, ze lokuje je niewlasciwie. Nie wiem jak Ci sie ulozy z ta kobieta. Zwlaszcza, ze bywaja jednostki niedojrzale emocjonalnie i nie mozna wykluczyc, ze jest ona jedna z nich. Nawet jesli tak jest i nawet gdy juz nabierzesz doswiadczenia (w tym niezbyt milego) pamietaj, ze nigdy nie bedzie latwo. Po przejsciach moze byc jeszcze gorzej. Dojdzie strach przed kolejnym zranieniem, strata, etc. Wiek niestety niczego nie czyni latwiejszym. No chyba ze stoisz juz nad grobem, wtedy wreszcie wszystko jedno. Zycze Ci wszystkiego dobrego i zycze Ci abys nigdy nie zapomnial, ze milosc jest warta kazdych wyrzeczen. Nawet, gdy przynosi ze soba nie tylko radosc, ale i tesknote, nieraz tak wielka, ze boli. Nawet gdy nieraz Ci sie nie uda, nie daj sie zastarszyc temu bolowi. Tylko wtedy bedziesz wiedzial ze naprawde zyjesz. I tylko wtedy bedziesz naprawde zyl. A opowiesci o racjonalnej, czy milosci bez wstrzasow to sciema tych, ktorzy ze strachu przed nia ulozyli sobie taka wygodna wersje. A jak Ci juz bedzie bardzo zle to pomysl, ze nie jestes osamotniony. Piekna i inteligentna (tak niektorzy twierdza  ) Ignorancja jest wzorem emocjonalnego zlamasa, ktory potrafi zalatwic kazdy zwiazek, im bardziej jej zalezy tym pedantyczniej niszczy.  Trzymaj sie chlopcze. P.S. Jedno mnie wszakze zdziwilo w Twojej wypowiedzi. Co za roznica kiedy sie pojdzie do lozka? Dlaczego seks nawet na pierwszej randce mialby byc czyms mniej stosownym od seksu na randce entej ...Tego nie pojmuje.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
1 na 1 | Matix (5786 punktów) | > Co mnie zastanawiało, to szybkie rozpoczęcie pożycia seksualnegoA znasz takie powiedzenie "łatwo przyszło, łatwo poszło"?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|