Dzisiaj Mariusz Agnosiewicz opublikował ciekawy artykuł o VII Lubelskim Festiwalu Nauki i – zapewne z uwagi na tematykę – nadał mu tytuł: „Nauka ogłupia” Faktycznie na pierwszy rzut oka, takie tematy na festiwalu nauki mogą niepokoić: „Współczesne zagrożenia duchowe. Spotkanie z egzorcystą", „Podróż po Wielkiej Brytanii śladami Jana Pawła II", "Czy — i jak - da się zmierzyć świętość Jana Pawła II?", „Czy nauka była przygodą życia Jana Pawła II?", „Święci, anioły i kwiatki. Skąd wzięły się i co przedstawiają obrazki święte?", „Pasja Mela Gibsona — teologiczne pułapki".
Jednak ja jego niepokoju nie podzielę, dopóki nie dowiem się, co naprawdę było treścią tychże wykładów. Bo sam tytuł jeszcze o niczym nie przesądza.
Tytułem przykładu: ślady Jana Pawła II w Wielkiej Brytanii z uwagi na fakt, że nosił 46 lub 47 numer buta – muszą by znaczące. Nie wiem gdzie on tam łaził, ale nie ma mowy, żeby takimi stopami jakichś śladów nie zostawić. Prelegentowi może więc chodzić o niszczący wpływ dużego nacisku na londyński asfalt. Albo to. Dosłowne rozumienie tytułu: Czy - i jak – da się zmierzyć świętość Jana Pawła II?” może być mylące. Nie wierzę (to moja specjalność), że naukowiec chciałby udowodnić coś tak prostego i oczywistego, że Jan Paweł II był dwa razy bardziej święty od znanego z Ogniem i mieczem Półjana. Być może tematem wykładu będzie przedstawienie do bólu ścisłych naukowych pomiarów oddziaływania Jego Osobliwości na otaczającą go (ciemną) materię. I teraz przechodzimy do zagadnienia dla nas niezwykle istotnego. Jeśli pomiary wykażą, (a wykażą – i o tym, pewnie będzie wykład) że energia świętości Ojca Świętego ma przewagę nad ciemną masą wyznawców – katolicyzm będzie się rozszerzać nieprzerwanie i po wsze czasy. Jeśli jednak przewagę uzyska aplauz ciemnej masy – wiarę czeka wielki kolaps, ku mojej uciesze. Reszta tematów na pierwszy rzut oka rzeczywiście wygląda dość dziwnie jak na festiwal nauki. Ale nie wiemy jakie będzie podsumowanie. Może takie jak w jednej akademii, gdzie nauczano:
Na wyspach Bergamutach Podobno jest kot w butach
Jest kura samograjka Znosząca złote jajka
Na dębach rosną jabłka W gronostajowych czapkach
Jest i wieloryb stary Co nosi okulary
Uczone są łososie W pomidorowym sosie
I tresowane szczury Na szczycie szklanej góry …
A na końcu uczciwie przyznano, że:
Jest słoń z trąbami dwiema I tylko… wysp tych nie ma.
|