 |
"Nauka", która budzi obrzydzenie. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-10-2010 17:09 | monitor (-11 punktów) (zablokowany) | "Nauka", która budzi obrzydzenie.
-6 na 8 | Witam, www.stradowski.net/Niejaki p. Jan Stradowski-Szef działu nauki czasopisma "Focus" (z wykształcenia lekarz,a z zamiłowania biolog) w swoim artykule;"Wszyscy będziemy chimerami" napisał w rozdziale;"Dziecko dwóch matek (albo dwóch ojców)" co następuje:"W wielu krajach pary homoseksualne mogą adoptować dzieci i z powodzeniem je wychowują (z badań psychologów wynika WRĘCZ,że lepiej sobie z tym radzą niż PRZECIĘTNI rodzice heteroseksualni...". Jak mam traktować tą wypowiedz? Mam ją uznać za wiarygodną, ponieważ tak mówią psychologowie/ naukowcy? Nawet jeśli się założy,że teoria ewolucji jest prawdziwa, to rozsądnie by było przyjąc pogląd,że dobór naturalny tak ukształtował behawior dzieci,że chcą one mieć normalnego tatę i normalną mamę (przecież dzieci to dobrzy obserwatorzy,a tak się dzieje powszechnie do okoła!). Teraz zadam bardzo ważne pytanie; ze względu na kogo rządy niektórych krajów dopuściły możliwość adopcji dzieci przez homoseksualistów? Ze wzgledu na dobro/wybór dzieci,czy samych "homoseksualnych rodziców"...? No i teraz,jak się okazuje, homoseksualiści mają za sobą nie tylko wpływowych polityków (często homoseksualistów czy pedofili),ale też "naukowców"/psychologów (jak mniemam też niejednokrotnie homoseksualistów i pedofili)! W czasach,kiedy nauka stała się dla wielu ludzi świętą krową takie "naukowe" przyzwolenie staje się dla wielu równoznaczne z prawdą objawioną. To jest tak, jak z tymi reklamami w TV. Pojawia się pan (czy pani) w białym kitlu lekarza i zapewnia,że ten,a nie inny, rodzaj proszku jest najlepszy nawet dla alergików. Czy jak z tym słynnym wyglądającym, jak okaz zdrowia komwbojem z reklamy papierosów (który z resztą zmarł na raka płuc). Jak już przy temacie "homoseksualnych rodzin", to zadam pytanie ewentualnym fachowcom, czy takim ludziom,którzy się w temacie orientują. Rozpatrując teorie innych psychologów czy seksuologów każdy zorientowany zdaje sobie sprawę,że podstawowa teoria tłumacząca pochodzenie zachowań homoseksualnych mówi o niewłaściwych wzorcach w rodzinie. Dużo się pisało o dominującej matce,braku męskiego (czy matczyniego-zależy czy rozpatrujemy homoseksualizm żeński czy męski) wzorca i tak dalej. Więc pojawia się pytanie: na jakiego człowieka wyrośnie dziecko,jaką będzie mieć orientację seksualną, poglady na płeć i zycie,płeć i zachowania seksualne, które od małego będzie wychowywane przez "homoseksualnych rodziców"? Czy takiemu--bądz co bądz niewinnemu--dziecku nie odbiera się w ten sposób wyboru, czy to nie jest jawny GWAŁT na dzieciach,a co najważniejsze na naturalnym prawie? Czy we właściwym kierunku dążdy współczesna,ateistyczna nauka? Czy świat ma wyglądać tak, jak opisano poniżej: Księga Rodzaju:" Zanim zdążyli się położyć, mężczyźni z miasta, mężczyźni z Sodomy, od CHŁOPCA aż do STARCA - wszyscy ludzie, jeden motłoch - obstąpili dom. I wołali na Lota, i mówili do niego: "Gdzie są mężczyźni, którzy weszli do ciebie tej nocy? Wyprowadź ich do nas, żebyśmy mogli z nimi współżyć". A jak zapatruje się na to wszystko Stwórca, którego objawił Jezus Chrystus? Bóg niejednokrotnie ostrzegał ludzi,którzy dręczyli małe dzieci ("chłopca nie majacego ojca"). Lecz ustami Jezusa kolejny raz potwierdził swoje stanowisko w tej sprawie: Ewangelia Marka:"A ludzie zaczęli do niego przyprowadzać małe dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie ich strofowali. Ujrzawszy to, Jezus oburzyl sie i rzekl do nich: "Pozwolcie malym dzieciom przychodzic do mnie; nie probujcie ich zatrzymywac, do takich bowiem nalezy krolestwo Boze.". pozdrawiam. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
14 na 14 | Alicja Duda (25557 punktów) |
>"W wielu krajach pary homoseksualne mogą adoptować dzieci i z powodzeniem je wychowują (z badań psychologów >wynika WRĘCZ,że lepiej sobie z tym radzą niż PRZECIĘTNI rodzice heteroseksualni...". Potwierdzają to różne badania, przeprowadzane tam gdzie zezwolono homoseksualistom i lesbijkom adoptować dzieci.Wynika to prawdopodobnie z jednej strony skrupulatniejszych badań jakim poddane są takie pary przed adopcją jak i przede wszystkim temu, że pary te poświęcają dziecku więcej czasu i troski by nie narazić siebie i dziecko na ostracyzm społeczny.
>Teraz zadam bardzo ważne pytanie; ze względu na kogo rządy niektórych krajów dopuściły >możliwość adopcji dzieci przez homoseksualistów? Dobro obu stron. >(jak mniemam też niejednokrotnie homoseksualistów i pedofili)! Kto Ci do głowy takie głupoty nawciskał? Pedofile w przeważającej większości to znaczy około albo ponad 90% są heteroseksualni. Blisko 85% są to osoby spokrewnione z dzieckiem (rodzeni ojcowie, bracia,dziadkowie, wujkowie) a właściwie z dziewczynką bo ofiarami pedofilów są znowu w przeważającej większości dziewczynki. Ten stosunek jest zaburzony jedynie w przypadku katolickich księży, którzy nie mając innych możliwości rozładowania swoich potrzeb seksualnych wykorzystują to co mają po ręką. A że przeszło 30% księży jest homoseksualistami to i wykorzystywanie chłopców zdarza się tam częściej.
>Rozpatrując teorie innych psychologów >czy seksuologów każdy zorientowany zdaje sobie sprawę,że podstawowa teoria tłumacząca >pochodzenie zachowań homoseksualnych mówi o niewłaściwych wzorcach w rodzinie. Znowu głupoty. Homoseksualistą człowiek się rodzi. Żadne wzorce nie pomogą. Można jedynie złamać psychikę takiego człowieka i albo pod presją rodziny się ożeni i unieszczęśliwi kobietę, albo pójdzie na księdza( bo pociągu do kobiet nie czuje).
>Więc pojawia się pytanie: na jakiego człowieka wyrośnie dziecko,jaką będzie mieć orientację >seksualną, >poglady na płeć i zycie,płeć i zachowania seksualne, które od małego będzie wychowywane >przez "homoseksualnych rodziców"? Taką z jaką się urodził.
> wszyscy ludzie, jeden motłoch - obstąpili dom. I wołali na Lota, i mówili do >niego: >"Gdzie są mężczyźni, którzy weszli do ciebie tej nocy? Wyprowadź ich do nas, żebyśmy mogli z nimi >współżyć". Bardzo mi się ta przypowieść "podoba" szczególnie jej końcowe fragmenty kiedy Lott wystawił swoje dziewicze córki za drzwi by motłoch mógł sobie je pogwałcić do woli. > Ujrzawszy to, >Jezus oburzyl sie i rzekl do nich: "Pozwolcie malym dzieciom przychodzic do mnie; nie probujcie ich >zatrzymywac, do >takich bowiem nalezy krolestwo Boze.". Czyżby takie było wytłumaczenie molestowania dzieci przez kler?
|
|
 | -2 na 4 monitor (-11 punktów) (zablokowany) | > >"W wielu krajach pary homoseksualne mogą adoptować dzieci i z powodzeniem je wychowują (z badań psychologów> >wynika WRĘCZ,że lepiej sobie z tym radzą niż PRZECIĘTNI rodzice heteroseksualni...".> Potwierdzają to różne badania, przeprowadzane tam gdzie zezwolono homoseksualistom i lesbijkom adoptować dzieci.Wynika to prawdopodobnie z jednej strony skrupulatniejszych badań jakim poddane są takie pary przed adopcją jak i przede wszystkim temu, że pary te poświęcają dziecku więcej czasu i troski by nie narazić siebie i dziecko na ostracyzm społeczny.Na jakich zasadach polega ta "lepsza opieka". Masz na myśli heteroseksualne rodziny patologiczne,czy przeciwstawiasz "rodziny" homoseksualne normalnym rodzinom heteroseksualnym? Czy uważasz,iż nie może istnieć "patologiczna rodzina " homoseksualna? Gdzie są jakieś konkretne statystyki i szczegóły? > >Teraz zadam bardzo ważne pytanie; ze względu na kogo rządy niektórych krajów dopuściły> >możliwość adopcji dzieci przez homoseksualistów?> Dobro obu stron.Gołosłowne stwierdzenie. > >(jak mniemam też niejednokrotnie homoseksualistów i pedofili)!> Kto Ci do głowy takie głupoty nawciskał? Pedofile w przeważającej większości to znaczy około albo ponad 90% są heteroseksualni. Blisko 85% są to osoby spokrewnione z dzieckiem (rodzeni ojcowie, bracia,dziadkowie, wujkowie) a właściwie z dziewczynką bo ofiarami pedofilów są znowu w przeważającej większości dziewczynki.Więc sprostuję:pisałem o tej mniejszości. Teraz pasi? wyborcza.pl/1,86698,3406509.html> >Rozpatrując teorie innych psychologów> >czy seksuologów każdy zorientowany zdaje sobie sprawę,że podstawowa teoria tłumacząca> >pochodzenie zachowań homoseksualnych mówi o niewłaściwych wzorcach w rodzinie.> Znowu głupoty. Homoseksualistą człowiek się rodzi. Żadne wzorce nie pomogą....Mogłabyś być trochę grzeczniejsza, bo zachowujesz się bardzo nieładnie. Ja nigdzie nie piszę,że wypisujesz głupoty,a jeżeli tak uważam,to zachowuję ten fakt dla siebie. Homoseksualizm, to zjawisko bardzo zlozone i ponadto jest wiele rodzajów homoseksualizmu i te rózne rodzaje mają rózne podłoże. Jak dotąd dominuje teoria,na którą się powołałem. Genetyczna teoria pochodzenia skłonności homoseksualnych ma swoich zwolenników,ale ma też mnóstwo przeciwników. Hipotetyczny gen "H",to święty gral ludzi ,którz bardzo by chcieli uzasadnić homoseksualizm na gruncie genetyki. Sam prosty fakt,iż pośród blizniąt jednojajowych przeważnie się zdarza,że jedno z rodzeństwa jest homoseksualne,a drugie heteroseksualne,a przecież są one praktycznie identyczne genetycznie. Podaje Ci tutaj linka do tekstu,który stanowi podsumowanie rozważań teorii związanych z pochodzeniem skłonności homoseksualnych. Zaznacza odrazu,że nie podpisuję się pod wszystkim,co tam wygenerowano. Tekst owy polecam Ci z tego powodu,ponieważ chcę abyś się douczyła na temat poglądów dotyczących pochodzenia homoseksualizmu u ludzi (drugi post-napisany zresztą przez biologa/ewolucjonistę). www.ateista.pl/showthread.php?t=2288> >Więc pojawia się pytanie: na jakiego człowieka wyrośnie dziecko,jaką będzie mieć orientację> >seksualną,> >poglady na płeć i zycie,płeć i zachowania seksualne, które od małego będzie wychowywane> >przez "homoseksualnych rodziców"?> Taką z jaką się urodził.JW. Dalsza dyskusja nie ma sensu,ponieważ brakuje Ci do niej wiedzy. Oczywiście możemy do niej wrócić jeśli tej wiedzy nabędziesz. Przy okazji;chciałbym poruszyć jeszcze kilka problemów związanych z adopcją dzieci przez "homoseksualne rodziny". Po pierwsze co myślisz o szykanach,jakie mogą spotkać te dzieci w szkole i gdzie indziej? Do szkoły,klubu czy na sekcje sportową przychodzą dzieci z różnych środowisk i przeważnie w tych środowiskach nie akceptuje się homoseksualizmu,a tym bardziej adoptowania przez nich dzieci. Czy uważasz za madry pomysł,żeby w ten sposób uczyć małych ludzi tolerancji? Teraz druga sprawa,trochę z innej beczki. Gdzieś na racjonaliście kiedyś ukazał się artykuł o paradzie "gejów i lesbijek". Autorka powieliła tam kolejny raz twierdzenie,że pedofilia,zoofilia to zboczenia,a homoseksualizm nie. Że homoseksualizm został przez naukowców/psychologów/seksuologów uznany za po prostu inny sposób życia,a nie za zboczenie,coś nienormalnego. Wówczas miałem odpisać,ale jakoś mi zabrakło czasu. Podsumowanie moje jest krótkie:przez pewną część uczonych homoseksualizm nie jest zboczeniem,ponieważ ci uczeni tak uznali (a dlaczego tak uznali czort jeden wie). Do mnie taki argument nie przemawia,a do Ciebie? Oczywiście istnieją mętne próby uzasadnienia tego "liberalnego,naukowego" poglądu. Mawia się: ponieważ na stosunki homoseksualne godzi się dwoje dorosłych ludzi i nikt tutaj nikomu krzywdy nie wyrządza. OK-ale! To,że tak się dzieje nie znaczy,że homoseksualizm jest NORMALNYM zachowanie seksualnym/płciowym człowieka,że nie jest zboczeniem od naturalnych zachowań seksualnych/erotycznych człowieka. Mawia się też-przynajmniej ja się z takim poglądem spotkałem-,że homoseksualizm jest naturalny,ponieważ nie koliduje z żadnym prawem natury. To ja w takim razie zadam pytanie:z jakimi prawami natury koliduje pedofilia,nekrofilia ,czy zoofilia? Oprócz prawa naturalnego,które dotyczy płci,komplementarności narządów płciowych,dymorfizmu płciowego i rozłozonej zgodnie z prawami natury inwestycji macierzyńskiej? Nawiązując do argumentu,że homoseksualizm jest normalnym zachowaniem płciowym,ponieważ opiera się na obopólnej zgodzie dwoje dorosłych ludzi, to ja zadam inne pytanie:dlaczego nekrofilia jest uważana za zboczenie i karana skoro stosunek z nieboszczykiem może być zgodny z ostatnią wolą zmarłego? Inni mawiają: sprzeciw wobec homoseksualistów,to przedkładanie rozmnażania nad uczucie...Odpowiadając na ten argument mozna znowu powrócić do innych zboczeń i zadać pytanie:czy to nie jest przedkładanie rozmnażania nad uczucia? Argument końcowy:jakby pewnego dnia wszyscy stali się homoseksualist
|
|
|  | -1 na 3 monitor (-11 punktów) (zablokowany) | DOKOŃCZENIE...Wyobrazmy sobie sytuację,gdy nagle ,jednego dnia,cały ród ludzki staje się homoseksualny. Wówczas-przy braku technik bioinżynieryjnych-rodzaj ludzki/gatunek h.sapiens wymarłby za życia jednego pokolenia!
Inny argument na twierdzenie,że homoseksualizm nie jest zboczeniem pochodzi od zoologów. Mawiają oni (niektórzy z zoologów): jest faktem obserwowanym,że zachowania homoseksualne obserwuje się wśród wielu gatunków zwierząt i w związku z tym takie zachowania są normalne,mają swoją ewolucyjną przeszłość (jeśli ktoś wierzy w istnienie genu "H",to może takie zachowania uważać nawet za atawistyczne). To bardzo słaby argument,ponieważ wystarczy się zapoznać z literaturą etologiczną (np. z książkami Konrada Lorenza),żeby się przekonać,iż kiedy etologowie opisują zachowania homoseksualne wśrod zwierząt zawsze zwracają szczególną uwagę na patologie (odstępstwa od normy powodujące zboczenie) powodujące takie zachowania. Podam bardzo wymowny przykład,który ilustruje takie zachowania. W jednej z książek etologicznych,jaka wpadła mi w ręce opisano przykład kozła laboratoryjnego,który w fazie wdrukowywania zachowań seksualnych nie posiadał żadnego wzorca w postaci żywej kozy,więc skierował swoje pragnienia seksualne na każdego człowieka,który ubrał biały kitel! Takich zdarzeń opisano mnóstwo i nigdzie nie sugerowano,że takie czy inne (np. homoseksualne) zachowania wśród zwierzat są czymś,co nie odbiega od normy.. Oczywiście odżegnuję się od wszelkich działań polegających na prześladowaniu homoseksualistów,biciu dręczeniu,ubliżaniu itak dalej...Jako człowiek głeboko wierzący jestem tej myśli,co Bóg,który potępia praktyki homoseksualne na równi z zoofilią,nekrofilią,stosunkami pozamałżeńskimi (rozpustą),oraz stosunkami z kimś,kto jest już w związku małżeńskim z inną osobą (cudzołóstwo). Homoseksualizm jest TAKIM SAMYM POTĘPIONYM w Biblii grzechem,jak te,które wymieniłem,więc na ironie zakrawa fakt (i jakie to obłudne),iż ludzie,którzy często mienią się chrześcijanami dopuszczając się innych grzechów tak wytrwale prześladują homoseksualistów. Jestem przekonany,że u podstaw takiego zachowania nie leży zadna homofobia,a tylko normalny mechanizm projekcji ("dlaczego widzisz słomkę w oku bata swego ,a w swoim belki nie widzisz...").
Biblia-Słowo Boże-daje jednak nadzieję wszystkim grzesznikom. Pod warunkiem jednak,że znienawidzą grzech a umiłują to,co prawe w oczach Boga. Niech te wersety będą pokrzepieniem dla ludzi szukających Boga:
1 Kor 9-11:" A czyż nie wiecie, że nieprawi nie odziedziczą królestwa Bożego? Nie dajcie się wprowadzić w błąd. Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani mężczyźni utrzymywani do celów sprzecznych z naturą, ani mężczyźni kładący się z mężczyznami, (10)ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani rzucający obelgi, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego. (11)A przecież takimi byli niektórzy z was. Ale zostaliście umyci, ale zostaliście uświęceni, ale zostaliście uznani za prawych w imię naszego Pana, Jezusa Chrystusa oraz duchem naszego Boga."
pozdrawiam.
|
|
| |  | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > W jednej z książek etologicznych,jaka wpadła mi w ręce opisano przykład kozła laboratoryjnego,który w fazie wdrukowywania zachowań seksualnych nie posiadał żadnegoZwykły imprinting do genezy homoseksualnych zachowań zwierząt mający się jak piernik do wiatraka, ignorancie. > Takich zdarzeń opisano mnóstwo i nigdzie nie sugerowano,że takie czy inne (np. homoseksualne) zachowania wśród zwierzat są czymś,co nie odbiega od normy..Przeczytaj sobie choćby tę książkę - a dowiesz się, że np. u bonobo homoseksualne relacje samic stanowią zasadniczy zwornik struktury społecznej. > Jako człowiek głeboko wierzący jestem tej myśli,co BógTiaaa... to wiele wyjaśnia  .
|
|
| | |  | -2 na 2 monitor (-11 punktów) (zablokowany) | > >W jednej z książek etologicznych,jaka wpadła mi w ręce opisano przykład kozła laboratoryjnego,który w fazie wdrukowywania zachowań seksualnych nie posiadał żadnego> Zwykły imprinting do genezy homoseksualnych zachowań zwierząt mający się jak piernik do wiatraka, ignorancie.Aż wikipedii Ci trzeba było,żeby zrozumieć,że 'wdrukowanie',to to samo co imprinting? Poza tym się mylisz,ponieważ kiedy zwierzęta przebywają w nienaturalnych warunkach (ogrody zoologiczne,fermy) homoseksualizm jest tam wśród zwierzat powszechny i ma to związek własnie z wdrukowywaniem zachowań homoseksualizm (reakcje przeniesione z powodu braku samic). Często ludzie maja skłonności homoseksualne czy biseksualne,bo je po prostu nabyli (w wojsku czy więzieniu np.). Często kończyło się na biseksualizmie,ale też wcześniej osoby heteroseksualne stawaly się homoseksualne. Naukowcy twierdzą,że człowiek może zmienić orientację seksualną przeważnie do 23 roku życia (neuronaukowcy uważają,że wówczas-w wieku 23 lat u mężczyzny przestaje rosnąć mózg). Znane i opisane są przypadki,kiedy osoba zaczęła odczuwać skłonności homoseksualne (oczywiście odpowiednio podsycane przez pornografię czy marzenia erotyczne) w wieku powyżej 23 lat. Mało tego znane są przyapadki,że człowiek zaczął potępiać (z jakiegoś powodu,czy to religijnego,czy innego) swoje pragnienia homoseksualne i jeżeli miał silną wolę,to skłonności homoseksualne wygasały i taki osobnik stawał się heteroseksualny. Mało tego:znane są przypadki,że ktoś zmieniał orientację płciową kilka razy w życiu,lub ją zmienił przez odpowiednią terapię,która skutkował tylko wobec niektórych homoseksualistów,a u niektórych nie. Wszystko to stanowi DOWÓD,iż przyczyny homoseksualizmu mają wiele obliczy. I wszelkie szufladkowanie jest nienaukowe,takie jak powoływanie się na hipotetyczny gen 'H'.A żeby nie być gołosłownym,to o tym wszystkim mozna przeczytać w tej książce (choć zaznaczam,że nie potpisuję się pod wszystkimi tezami autora) www.innastrona.pl/bq_boczkowski.phtml> >Takich zdarzeń opisano mnóstwo i nigdzie nie sugerowano,że takie czy inne (np. homoseksualne) zachowania wśród zwierzat są czymś,co nie odbiega od normy..> Przeczytaj sobie choćby tę książkę - a dowiesz się, że np. u bonobo homoseksualne relacje samic stanowią zasadniczy zwornik struktury społecznej.Czytałem. I jak już wspomniałem ;przyczyny zachowań homoseksualnych są wielorakie. Inne przyczyny można znalezć u zwierząt,a inne u ludzi. Choć-jak pokazalem-istnieją (pomiędzy homoseksualnymi ludzmi i zwierzetami i zwierzętami) też wspólne mianowniki.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | > Często ludzie maja skłonności homoseksualne czy biseksualne,bo je po prostu nabyli (w wojsku czy więzieniu np.). Często kończyło się na biseksualizmie,ale też wcześniej osoby heteroseksualne stawaly się homoseksualne.Nie myl przemocy na tle seksualnym, z aktem seksualnym. Gwałt to nie to samo co stosunek, a gwałt w więzieniu to nie to samo, co akt homoseksualny. A znasz jakiegokolwiek żołnierza, który dopiero PO wojsku odkrył orientację homoseksualną? Sorki, znam wielu żołnierzy, żaden z nich nie ma problemu z orientacją. Ale jeśli masz na to jakieś potwierdzenie to chętnie poczytam (od razu mówię - potwierdzenie to doniesienie z badań opublikowanych w piśmie recenzowanym). > Naukowcy twierdzą,że człowiek może zmienić orientację seksualną przeważnie do 23 roku życia (neuronaukowcy uważają,że wówczas-w wieku 23 lat u mężczyzny przestaje rosnąć mózg).Jacy naukowcy tak twierdzą? Proszę o dane. Ja znam wręcz przeciwne opinie. > Znane i opisane są przypadki,kiedy osoba zaczęła odczuwać skłonności homoseksualne (oczywiście odpowiednio podsycane przez pornografię czy marzenia erotyczne) w wieku powyżej 23 lat.Fajnie - opisane! Czekam na linka  > Mało tego znane są przyapadki,że człowiek zaczął potępiać (z jakiegoś powodu,czy to religijnego,czy innego) swoje pragnienia homoseksualne i jeżeli miał silną wolę,to skłonności homoseksualne wygasały i taki osobnik stawał się heteroseksualny.Hmm... ciekawe. A nie dopuszczamy do myśli możliwości, że zaszczuty przez środowisko poddał się praniu mózgu i ukrył własne upodobania? Możliwe, że przed samym sobą? Znamy też takie przypadki, które po takim leczeniu wpadły w dziwne dewiacje, albo objawiły się jako pedofile / gwałciciele / wielbiciele dziwnych atrakcji? Nie zdziwiłabym się. Czy gdyby Cię bardzo przekonywać, zmieniłbyś orientację seksualną?
|
|
| | | |  | 2 na 2 Jarosław Ziółkowski (972 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | |  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Aż wikipedii Ci trzeba było,żeby zrozumieć,że 'wdrukowanie',to to samo co imprinting?Zgaduję, że usiłowałeś dopuścić się "dowcipu" i to jeszcze "sarkastycznego"  . Tylko zgaduję, bo - zważywszy osiągnięty przez Ciebie skutek - dowieść tego nie sposób  . > Często ludzie maja skłonności homoseksualne czy biseksualne,bo je po prostu nabyli (...) Często kończyło się na biseksualizmie,ale też wcześniej osoby heteroseksualne stawaly się homoseksualne. Naukowcy twierdzą,że człowiek może zmienić orientację seksualną przeważnie do 23 roku życiaPóki nie nauczysz się odróżniać dających się zmieniać wzorców zachowań od wrodzonej orientacji seksualnej, nie bardzo jest o czym rozmawiać. Tutaj malutka pomoc naukowa. > Czytałem. I jak już wspomniałem ;przyczyny zachowań homoseksualnych są wielorakie.Pisałeś coś całkiem innego, kłamczuszku.
|
|
| |  | 5 na 5 | Alicja Duda (25557 punktów) | Biblia nie jest dla mnie żadnym argumentem więc daruj sobie te cytaty. Na temat homoseksualizmu było już tu dużo wątków, poszukaj sobie i poczytaj. Żeby Twoje "rewelacje" nie zostały bez komentarza wyjaśniam w dużym skrócie co następuje: Natura tak nas stworzyła, że większa część populacji ssaków jest heteroseksualna, od 5-7% jest homoseksualna a pomiędzy homoseksualizmem i heteroseksualizmem jest całkiem duża grupa biseksualistów (15-20%). W tej właśnie grupie możliwe jest satysfakcjonujące współżycie zarówno z osobnikami przeciwnej płci jak i tej samej. To w tej grupie zdarzają się nawrócenia z homoseksualizmu na heteroseksualizm i odwrotnie. Natomiast zdecydowana większość jest heteroseksualna i w żaden sposób homoseksualistami się nie stanie. Tak, że Twoje obawy o homoseksualny świat są mocno przesadzone. Były w historii takie okresy, gdy homoseksualizm był akceptowany a ludzkość z tego powodu nie wyginęła. Żyj i daj żyć innym tak jak chcą i lubią jeżeli tylko nie krzywdzą nikogo. Zamiast szukać u innych zgorszenia pokochaj ludzi takimi jakimi są. Wszyscy chcemy mieć koło siebie bliską osobę, chcemy być szczęśliwi i nikomu z tego powodu krzywda się nie dzieje.
|
|
| | |  | -2 na 2 monitor (-11 punktów) (zablokowany) | >Biblia nie jest dla mnie żadnym argumentem więc daruj sobie te cytaty......
A że się Pani nie odniosła (mówiąc ewolucyjnie) krok po kroku do moich argumentów,a tylko obstaje przy swoim 'genetycznym argumencie' nie zajrzawszy ,pewnikiem,nawet do genetycznego opracowania na ten temat, to ja już Pani za dyskusję dziękuję. I samo odsyłanie do jakichś tam dawnych dyskusji z 'racjonalisty' (bez linka i tak dalej),których mi bezczelnie Pani każe w dodatku szukać, to sprytny wybieg i tchórzliwy unik (a samo zwracanie mi uwagi,jakoby to tylko sama Biblia była moją podporą w tej dyskusji,to zwykłe KLAMSTWO i to w żywe oczy! Ponieważ o tym ,co ma do powiedzenia Biblia w tym temacie dodałem przy okazji.). Wracając do tekstu, do którego dałem namiary,to są tam wyczerpująco przedstawione poglądy (GENETYKÓW!!!!!) na temat hipotezy genu 'H',na który się Pani tak namiętnie powołuje. Więc jeśli Pani sobie daruje podanie mi linka,w którym są zawarte merytoryczne argumenty zaprzeczajace opisanemu tam stanowisku (będącym stanowiskiem oficjalnej nauki!),to ja bardzo będę nalegał o ich podanie! . Jeśli natomiast Pani nie jest w stanie zrozumieć tamtego tekstu-ma Pani prawo go nie rozumieć-,to proszę zadawać pytania,zamiast popisywania się wiedzą,której-tak naprawdę-nie ma Pani na swoim koncie. A statystyki,które Pani podała są mi znane.Ale co z tego skoro nie jest to argument roztrzygajacy w naszej dyskusji?
dobranoc.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Alicja Duda (25557 punktów) | >Wracając do tekstu, do którego dałem namiary,to są tam wyczerpująco przedstawione poglądy (GENETYKÓW!!!!!) na temat hipotezy genu 'H',na który się Pani tak namiętnie powołuje. Nie manipuluj i nie przypisuj mi swoich fobii. O żadnym genie H nie słyszałam nie mogłam więc o nim pisać ani się powoływać. Wygląda na to, że cokolwiek by ci tłumaczyć i tak wiesz swoje, więc dyskusja z tobą jest niemożliwa.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | > Ponieważ o tym ,co ma do powiedzenia Biblia w tym temacie dodałem przy okazji.). Wracając do tekstu, do którego dałem namiary,to są tam wyczerpująco przedstawione poglądy (GENETYKÓW!!!!!) na temat hipotezy genu 'H',na który się Pani tak namiętnie powołuje.A przepraszam - jakieś konkretne źródło Pan poda? Ja podam - po 5 sekundach poszukiwań: www.ncbi.n(*)c/articles/PMC1716443/?page=10Rzecz jasna, mówię o homoseksualności męskiej, co do kobiet, to ponoć każda w określonych warunkach ujawnia biseksalność  Raj dla oglądaczy pornoli. Oczywiście - kretynizmem byłoby założenie, że każda cecha determinowana genetycznie oznacza 100% pewności co do wystąpienia danej cechy. Istnieją cechy, których wystąpienie jest zapisane w genomie, ale do którego to wystąpienia potrzebne są dodatkowe czynniki. W przypadku homoseksualności bierze się przede wszystkim pod uwagę przebieg ciąży. www.scienc(*)t/abstract/sci;253/5023/1034www.pnas.org/content/89/15/7199.shortI fajny artykuł o traktowaniu, mającym wpływ na zdrowie psychiczne i "samopoczucie". Kto tu kogo krzywdzi? pediatrics(*)/cgi/content/abstract/79/3/326
|
|
| | | | |  | monitor (-11 punktów) (zablokowany) | >Rzecz jasna, mówię o homoseksualności męskiej, co do kobiet, to ponoć każda w określonych warunkach ujawnia biseksalność...Oczywiście - kretynizmem byłoby założenie, że każda cecha determinowana genetycznie oznacza 100% pewności co do wystąpienia danej cechy.
Takie założenie nie jest 'kretynizmem',a tylko niewiedzą.
>Istnieją cechy, których wystąpienie jest zapisane w genomie, ale do którego to wystąpienia potrzebne są dodatkowe czynniki.
Naprzykład takie,jak brak właściwych wzorców u dzieci wychowywanych w "homoseksualnych rodzinach"?
>W przypadku homoseksualności bierze się przede wszystkim pod uwagę przebieg ciąży.
W nauce wszystko,co może mieć jakikolwiek związek z tematem musi być brane pod uwagę,nie znaczy to jednak (choć hipoteza roli hormonów w powstawaniu homoseksualizmu,czy transseksualizmu jest bardzo pociągajaca. Coć zdaje sobie sprawę,że zbyt prosta,żeby wyjaśnić tak zlozone problemy) ,iż wszystko ,co jest brane pod uwagę automatycznie staje się prawdą naukową. Z resztą; w linku do tekstu,do którego odniosłem jest to wyjaśnione. Nie pamiętam komu dałem tego linka Pani czy p.Dudzie.. Jest to list do postu pewnego biologa,który jest zamieszczony na ateiście.pl.
pozdrawiam.
|
|
|  | 4 na 4 | Sylwek (15472 punktów) | > Hipotetyczny gen "H",to święty gral ludzi ,którz bardzo by chcieli uzasadnić homoseksualizm na gruncie genetyki.
Nie wiem jakich ludzi, ale nie tych mających pojęcie o genetyce, bo gen homoseksualizmu istnieje o tyle o ile istnieje gen strachu, albo nogi...
|
|
|  | 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | >Przy okazji;chciałbym poruszyć jeszcze kilka problemów związanych z adopcją dzieci przez "homoseksualne rodziny". Po pierwsze co myślisz o szykanach,jakie mogą spotkać te dzieci w szkole i gdzie indziej? Do szkoły,klubu czy na sekcje sportową przychodzą dzieci z różnych środowisk i przeważnie w tych środowiskach nie akceptuje się homoseksualizmu,a tym bardziej adoptowania przez nich dzieci. Czy uważasz za madry pomysł,żeby w ten sposób uczyć małych ludzi tolerancji?
Jak może zauważyłeś - dzieci pojawiają się zazwyczaj w rodzinach w miarę młodych. Ludzie w miarę młodzi nieco inaczej patrzą na kwestię homoseksualizmu. Dzisiejsi osiemnastolatkowie potrafią całować się na dzień dobry - część facetów stosuje makijaż. I prawie nikt nie traktuje homoseksualisty jak dziwadła.
Kilka lat temu robiłem badanie w pewnym liceum - do jednej klasy uczęszczał koleś dość jawnie obnoszący się ze swoim homoseksualizmem. Z tego co zauważyłem, nikt nie odnosił się do niego z nienawiścią - był akceptowany.
Kwestia gnojenia dzieci mających dwóch tatusiów/dwie mamy jest kwestią przeszłości.
|
|
4 na 4 | webmaster (moderator) | Cytujesz wybiórczo. 4 Zanim jeszcze udali się na spoczynek, mieszkający w Sodomie mężczyźni, młodzi i starzy, ze wszystkich stron miasta, otoczyli dom, wywołali Lota i rzekli do niego: "Gdzie tu są ci ludzie, którzy przyszli do ciebie tego wieczoru? Wyprowadź ich do nas, abyśmy mogli z nimi poswawolić!" 8 Mam dwie córki, które jeszcze nie żyły z mężczyzną, pozwólcie, że je wyprowadzę do was; postąpicie z nimi, jak się wam podoba, bylebyście tym ludziom niczego nie czynili, bo przecież są oni pod moim dachem!" 10 Wtedy ci dwaj mężowie, wsunąwszy ręce, przyciągnęli Lota ku sobie do wnętrza domu i zaryglowali drzwi. Tych zaś mężczyzn u drzwi domu, młodych i starych porazili ślepotą.
Zapewne moralność chrześcijańska pochwala oddawanie własnych córek na gwałt, byleby gość nie ucierpiał, a homoseksualistom życzy, by oślepli. Na szczęście ateistyczna nauka wskazuje raczej, że córki własne należy edukować seksualnie i chronić przed gwałtem, a homoseksualizm wcale ślepotą nie skutkuje.
Zadać sobie można tylko retoryczne pytanie, w jaki sposób mieszkańcy Sodomy mieliby sobie poswawolić z.. aniołami?
|
|
 | 2 na 2 | Kuba K. (3909 punktów) | >8 Mam dwie córki, które jeszcze nie żyły z mężczyzną, pozwólcie, że je wyprowadzę do was; postąpicie z nimi, jak się wam podoba
Mnie zastanawia tu aspekt, że się tak wyrażę, techniczny. Dlaczego Lot tak zachwalał dziewiczość swych córek? Przecież mieszkańcy Sodomy (nomen omen sodomici) pragnęli z nieznajomymi zażyć uciech sodomskich (czyli seksu analnego, jeśli dobrze interpretuję sytuację). Rozwijając tę myśl, można przypuszczać, że perwersyjni mieszkańcy nieszczęsnego miasta preferowali tę właśnie formę kontaktu, więc dziewiczość nieszczęsnych dzieweczek nie powinna ich ani parzyć ani ziębić. A może po prostu Lot nie chodził na zajęcia z marketingu, skoro użył tak niezręcznego chwytu reklamowego?
|
|
|  | Jarosław Ziółkowski (972 punktów) (zablokowany) | |
|
 | | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | >Zadać sobie można tylko retoryczne pytanie, w jaki sposób mieszkańcy Sodomy mieliby sobie poswawolić z.. aniołami?
Podniebne uniesienia?
|
|
|  | | webmaster (moderator) | Zapewne chcieli się oddać rozanieleniu
|
|
 | -1 na 3 monitor (-11 punktów) (zablokowany) | >8 Mam dwie córki, które jeszcze nie żyły z mężczyzną, pozwólcie, że je wyprowadzę do was; postąpicie z nimi, jak się wam podoba, bylebyście tym ludziom niczego nie czynili, bo przecież są oni pod moim dachem!" >10 Wtedy ci dwaj mężowie, wsunąwszy ręce, przyciągnęli Lota ku sobie do wnętrza domu i zaryglowali drzwi. Tych zaś mężczyzn u drzwi domu, młodych i starych porazili ślepotą.
>Zapewne moralność chrześcijańska pochwala oddawanie własnych córek na gwałt, byleby gość nie ucierpiał
Naczytałeś się 'bogów urojonych',więc widzę,że powinienem Ci napisać coś o Bogu prawdziwym. Biblia uczciwie przedstawia relację z tamtych wydarzeń ,a zarazem nie pochwala zamiaru Lota. Dowodem na to jest fakt,że dwaj aniołowie zabrali Lota siła i wciągneli do domu. Lot składajac taką propozycję motłochowi kierował się po prostu głęboko zakorzenioną tradycją, ktora uznawała świętość gościa. Rozpatrując te sprawy należy przypomnieć,iż Lot-przed powołaniem Abrama-nie był dokładnie obeznany z wolą Bożą,a po kłótni pasterzy oddalił się od zródła oświecenia i wybrał lepszą ziemie,dobra materialne. W końcu Lot zamieszkał w Sodomie.Zepsucie (nie tylko polegajace na praktykowaniu homoseksualizmu) panujace w tym mieście miało ogromny wpływ na serca i sumienia całej jego rodziny. Żona Lota-jak wiemy-nie posłuchała nakazu aniołów i tęsknie obejrzała sie w stronę sodomy,przez co straciła zycie (jak to powiedział Jezus 'gdzie skarb twój tam serce twoje). Żona Lota nie kochała już Boga (a może i męża),a tylko życie w tym rozpasanym mieście. To samo dotyczy córek Lota. Zamieszkiwanie pośród zepsutych ludzi w Sodomie tak wpłyneło na ich serca i sumienia,że wspólżyły z własnym,starym ojcem,żeby doczekać się potomstwa (które w tamtych czasach uważane było za błogosławieństwo). Patrząc obiektywnie,to na ratunek z Sodomy zasłużył tylko sprawiedliwy Lot (bo jak mów NT 'był udręczony w swojej duszy' z powodu obrzydliwości jakie się działy w Sodomie). Jego żona i córki uległy praktycznie asymilacji (ze środowiskie,w którym nie znalazlo się nawet '10 sprawiedliwych') i tak naprawdę zostały ocalone tylko ze względu na Lota i wielkie miłosierdzie Boże (warto przypomnieć,że ze względu na Lota Bóg ocalił jeszcze jedną z okolicznych osad,która również była skazana na zagładę).
>a homoseksualistom życzy, by oślepli. Na szczęście ateistyczna nauka wskazuje raczej, że córki własne należy edukować seksualnie i chronić przed gwałtem, a homoseksualizm wcale ślepotą nie skutkuje.
Ludzie,którzy zostali porażeni ślepotą chcieli dopuścić się gwałtu. Wcześniej ,kiedy wrzeszczeli sobie pod domem Lota Bóg liczył jeszcze na ich opamiętanie (kazał nawet wysłać Lota do swoich niedoszłych zięciów,ale oni pomyśleli,że 'on żartuje'). Ci ludzie-'cały motłoch'-przeszli do czynnej napaści i wówczas Bóg-za pośrednictwem aniołow-stanął w obronie swego sługi i jego rodziny. Czy nie chciałbyś poznać takiego kochajacego i litościwego Boga? Zwróć też uwagę,że tym ludziom,których aniołowie porazili ślepotą to nie wystarczyło. Dalej napierali na drzwi domu Lota. Czy potrafisz sobie wyobrazić większą zatwardziałość w niewłaściwym postępowaniu? Z córkami-mam nadzieję-sprawa wyjaśniona?
>Zadać sobie można tylko retoryczne pytanie, w jaki sposób mieszkańcy Sodomy mieliby sobie poswawolić z.. aniołami?
Biblia wielokrotnie podaje przykłady aniołow (tych ,które zeszły na drogę występku i tych dobrych),które przybierały postać ludzką (materializowały się). Przed potopem niektórzy z aniołow opuścili niebo i przybrawszy postać ludzką współżyli z kobietami płodząc nienaturalne potomstwo olbrzymich ludzi.Pózniej zmaterializowani aniołowie odwiedzili Abrahama i Lota. Jezus Chrystus 'który umarł w ciele,a w duchu zmartwychwstał' również ukazywał się uczniom w zmaterializowanej postaci,jadł z nimi,a nawet mogli Go dotykać. Kiedy wstępował do nieba zdematerializował się i przestał być widoczny dla uczniów,którzy obserwowali Jego wniebowstąpienie. Kiedy powrócił do ciała duchowego uczniowie już nie mogli go oglądać fizycznymi oczami,więc Biblia mówi,że w pewnym momencie 'zakrył Go obłok'. (Jezus po zmartwychwstaniu materializował się przyjmując różne,niepodobne do niego postacie,tak więc uczniowie,którym głosił słowo Boże w drodze do Jerozolimy uzmysłowili sobie dopiero z kim rozmawiają,kiedy znikł im z oczu. Jedna z kobiet,która przyszła rano do pustego grobu wzięła Go za ogrodnika. Podczs pewnego razu ,jako duch,przeniknał przez ścianę i stanał pomiędzy uczniami. Pózniej z nimi jadł i pił). Duch, to wyższa forma zycia i ma więcej możliwości (jak wynika z Biblii oraz z Bożego stworzenia) niż fizyczny człowiek.
Powiem Ci,że Ty,jak wiele innych osób często poddajecie krytyce Słowo Boga,zamiast się z nim zapoznać i je ocenic bezstronnie. Richard Dawkins ,autor 'Boga urojonego', nie jest miarodajnym autorytetem do wypowiadania się na temat spraw duchowych.
pozdrawiam.
|
|
|  | 4 na 4 | Sylwek (15472 punktów) |
>Powiem Ci,że Ty,jak wiele innych osób często poddajecie krytyce Słowo Boga,zamiast się z nim zapoznać i je ocenic bezstronnie. Richard Dawkins ,autor 'Boga urojonego', nie jest miarodajnym autorytetem do wypowiadania się na temat spraw duchowych.
Ktoś, kto pisze o "zepsuciu" homoseksualizmu z duchowości jest na pewno wyprany. Zresztą, ze zdolności do etycznej refleksji też. Więc już lepiej zamilknij.
|
|
| |  | -4 na 4 monitor (-11 punktów) (zablokowany) | >>Powiem Ci,że Ty,jak wiele innych osób często poddajecie krytyce Słowo Boga,zamiast się z nim zapoznać i je ocenic bezstronnie. Richard Dawkins ,autor 'Boga urojonego', nie jest miarodajnym autorytetem do wypowiadania się na temat spraw duchowych. >Ktoś, kto pisze o "zepsuciu" homoseksualizmu z duchowości jest na pewno wyprany. Zresztą, ze zdolności do etycznej refleksji też. Więc już lepiej zamilknij.
Dotknęło Cię to bezpośrednio? Zadam Ci pytanie. Jeżeli jesteś heteroseksualny, to czy nie czujesz obrzydzenia fizycznego do (męskich) praktyk homoseksualnych? Bo takie uczucia przejawia kazdy 100% heteroseksualista. Każdemu 100% heteroseksualiście chce się poprostu rzygać na samą myśl o stosunku z drugim facetem. To jest naturalny odruch..Co innego tolerancja. Każdy normalny heteroseksualista,który toleruje homoseksualizm i popiera prawa homoseksualistów robi to albo,bo jest taka moda,albo bo tak mówi "nauka",jego odstępczy kościól (np. anglikański). Czyli w jakiś sposób taki człowiek został wprowadzony w bład.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
>Dotknęło Cię to bezpośrednio? Zadam Ci pytanie. Jeżeli jesteś heteroseksualny, to czy nie czujesz obrzydzenia fizycznego do (męskich) praktyk homoseksualnych? Bo takie uczucia przejawia kazdy 100% heteroseksualista.
Uhm, czy ty jesteś każdym 100% heterykiem?
Wątpię. Powiem więcej - żaden ze znanych mi 100% heteryków nie opowiada takich bujd na resorach jak ty teraz. Na marginesie dodam - żadna kobieta (hetero) mi znana nie powiada takich rzeczy o seksie lesbijskim, żaden gej nie wzdryga się na widok par hetero etc... Po prostu wyssałeś to z palca.
Chociaż.... Znane są badania, które wskazują, iż statystycznie agresywni homofobowie doznają pobudzenia seksualnego na widok seksu m-m. Wskazywałoby to, że są po prostu sfrustrowanymi krypto-homoseksualistami. W sumie to ci współczuję podwójnie - obiektywnie, zakłamania, i subiektywnie, tego, że omija cie to o czym w skrytości najpewniej marzysz. A masz biedaczku czego żałować.
> Każdemu 100% heteroseksualiście chce się poprostu rzygać na samą myśl o stosunku z drugim facetem. To jest naturalny odruch..
Mniej więcej tak naturalny jak jednożeństwo, wiara w Bozię, i prawo do życia niezbywalnie przysługujące zygocie.
>Co innego tolerancja. Każdy normalny heteroseksualista,który toleruje homoseksualizm i popiera prawa homoseksualistów robi to albo,bo jest taka moda,albo bo tak mówi "nauka",jego odstępczy kościól (np. anglikański). Czyli w jakiś sposób taki człowiek został wprowadzony w bład.
Uhahaha.
No już dobrze. Teraz weź chusteczkę, idź do toalety, wyciągnij spod kosza z bielizną egzemplarz Adama i po sprawie obiecaj sobie jak zawsze, że to już ostatni raz tak robiłeś, a potem idź lulu.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Madman (7811 punktów) | >Jeżeli jesteś heteroseksualny, to czy nie czujesz obrzydzenia fizycznego do (męskich) praktyk homoseksualnych? Bo takie uczucia przejawia kazdy 100% heteroseksualista. Jak napiszę, że mnie to nie brzydzi, to uznasz, że nie jestem stuprocentowym hetero? >Każdemu 100% heteroseksualiście chce się poprostu rzygać na samą myśl o stosunku z drugim facetem. Wielu "100% heteroseksualistów" ogląda filmy porno ze scenami lesbijskimi i wydaje mi się, że oni raczej przy tym nie rzygają. Więc czemu się tak tych gejów czepiasz? Bo tak łatwiej? A może chcesz jakoś dowartościować swoją męskość? Może myślisz, że jak sobie rzygniesz na widok geja, to będziesz bardziej macho? Musisz tak obsesyjnie się brzydzić homoseksualistami, bo a nuż by się okazało, że hetero jesteś tylko w 99%? >To jest naturalny odruch. Bredzisz.
|
|
|  | 5 na 5 | webmaster (moderator) | Jeżeli dla ciebie mit o Locie (i Sodomie, która również nie istniała) stanowi źródło drogowskazu moralnego, to obawiam się, że nie porozumiemy się na płaszczyźnie moralnej. Dla mnie cały ten ustęp stanowi przykład antyhumanizmu i prymitywnych zasad ówczesnych izraelitów. "Wielowiekowa tradycja", która wyżej ceni obcego niż nietykalność cielesną własnej córki jest po prostu obiektywnie zła (i mam na myśli kategorię zła typu faszyzm czy rasizm). Podobnie jest z odpowiedzialnością zbiorową, karaniem synów za występki ojców, przedstawianiem seksu jako zła i innymi antyhumanistycznymi praktykami prezentowanymi w tej księdze. Jedynym usprawiedliwieniem jest fakt, że większość z tych historii ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Twoja interpretacja nadaje się może na rozprawkę do liceum, jako analiza "co autor miał na myśli", ale nijak się nie nadaje do uczenia zasad etycznego postępowania wobec cywilizowanych ludzi. > Ludzie,którzy zostali porażeni ślepotą chcieli dopuścić się gwałtu.NA ANIOŁACH!? Jak, na czajniczek Russella, można zgwałcić anioła!? I co to za dziecinny anioł, aby karać ślepotą kogoś zupełnie niegroźnego, kto ma chuć? Czy normalny człowiek mści się na zwierzęciu, które ma cieczkę? Opowiastka o Locie ma oczywiście głębszy sens i znaczenie, ale tego jak na razie nie uchwyciłeś a ja cię nie nakieruję, bo to znaczenie również uważam za negatywne. > Czy nie chciałbyś poznać takiego kochajacego i litościwego Boga?Broń mnie Latający Potworze Spaghetti przed takim 'bogiem', który jest zawistny, zazdrosny, małostkowy, stosuje odpowiedzialność zbiorową, myli się i nie zna przyszłości (choć ponoć wie wszystko)  > Przed potopem niektórzy z aniołow opuścili niebo i przybrawszy postać ludzką współżyli z kobietami płodząc nienaturalne potomstwo olbrzymich ludzi.O innych bajkach posłuchamy innym razem..  > Powiem Ci,że Ty,jak wiele innych osób często poddajecie krytyce Słowo Boga,zamiast się z nim zapoznać i je ocenic bezstronnie.Myślę, że zbyt dobrze się z nim zapoznałem, aby uważać, że ma coś z Bogiem wspólnego. To dopiero jest bluźnierstwo, posądzać Boga o tak marne dzieło..
|
|
| |  | -1 na 1 monitor (-11 punktów) (zablokowany) | > Jeżeli dla ciebie mit o Locie (i Sodomie, która również nie istniała) stanowi źródło drogowskazu moralnego, to obawiam się, że nie porozumiemy się na płaszczyźnie moralnej. Dla mnie cały ten ustęp stanowi przykład antyhumanizmu i prymitywnych zasad ówczesnych izraelitów.> "Wielowiekowa tradycja", która wyżej ceni obcego niż nietykalność cielesną własnej córki jest po prostu obiektywnie zła (i mam na myśli kategorię zła typu faszyzm czy rasizm)...Po pierwsze;wyszedł Ci groch z kapustą, co ponadto dowodzi,że jesteś religijnym ignorantem. Lot nie był żadnym Izraelitą. Izraelitami byłi potomkowie Jakuba (Izraela) syna Izaaka,który był synem Abrahama (zapoznaj się z biblijnymi genealogiami). Choć dom Abrahama miał obowiązek kierować się ustawami Jahwe, aby cieszyć się Bożymi błogosławieństwami, to prawo Izraelitom zostało nadane dopiero potomkom Abrahama,Izaaka i Jakuba i to już po wyjściu Izraelitów z niewoli w Egipcie. Przed tym czasem,za czasów patriarchów kult Jahwe był często skażony kultem bożków,fałszywych tradycji i przekonań,o czym Słowo Boże uczciwie mówi. Jak wspomniałem Lot rozstał się z Abrahamem,co się wiązało z tym,że odciął się od duchowego światła i nie będąc pouczasny przez głowę rodu (którego pouczał sam Bóg),to znaczy Abrahama tkwił w duchowych ciemnościach,co się przekładało na hołdowanie róznym tradycjom,z którymi pogląd Boży nie miał nic wspólnego,nie aprobował tych tradycji. Jednak Lot wiedział tyle o Bogu i Jego wymaganiach odnośnie człowieka,że Bóg mógł go uznać za sprawiedliwego...Odnośnie niebiblijnych tradycji,to popadli w nie też Izraelici i to już z czasów Jezusa. Jezus bardzo niektóre z nich potępił; "Mateusz 15r.:Potem z Jerozolimy przyszli do Jezusa faryzeusze i uczeni w piśmie, mówiąc: "Czemu twoi uczniowie naruszają tradycję mężów z dawniejszych czasów? Na przykład nie myją rąk, gdy mają jeść posiłek". On, odpowiadając, rzekł do nich: "A czemu wy naruszacie przykazanie Boże ze względu na waszą tradycję? Na przykład Bóg powiedział: 'Szanuj swego ojca i swą matkę' oraz: 'Kto obrzuca obelgami ojca lub matkę, niech poniesie śmierć'. ale wy mówicie: 'Kto by powiedział do ojca lub matki: "Cokolwiek mam, dzięki czemu mógłbyś mieć ze mnie pożytek, jest darem poświęconym Bogu", ten wcale nie musi szanować swego ojca'. I tak przez waszą tradycję unieważniliście słowo Boga. Obłudnicy, Izajasz trafnie prorokował o was, mówiąc: 'Lud ten okazuje mi szacunek swoimi wargami, ale ich serce jest ode mnie bardzo oddalone...." > Podobnie jest z odpowiedzialnością zbiorową, karaniem synów za występki ojców, przedstawianiem seksu jako zła i innymi antyhumanistycznymi praktykami prezentowanymi w tej księdze.Mylisz się. Biblia mówi coś wręcz przeciwnego:Prawo Mojżeszowe zabraniało karania synów za grzechy swych ojców ('ta dusza,która grzeszy ta umrze'). Ale co powiedziec o tych wersetach? > Jedynym usprawiedliwieniem jest fakt, że większość z tych historii ma niewiele wspólnego z rzeczywistością.A skąd Ty to wiesz? > Czy normalny człowiek mści się na zwierzęciu, które ma cieczkę?Możesz jaśniej? > Opowiastka o Locie ma oczywiście głębszy sens i znaczenie, ale tego jak na razie nie uchwyciłeś a ja cię nie nakieruję, bo to znaczenie również uważam za negatywne.Szkoda  > >Czy nie chciałbyś poznać takiego kochajacego i litościwego Boga?> Broń mnie Latający Potworze Spaghetti przed takim 'bogiem', który jest zawistny, zazdrosny, małostkowy, stosuje odpowiedzialność zbiorową, myli się i nie zna przyszłości (choć ponoć wie wszystko) ....Zadziwia mnie pewien fenomen Dawkinsa. Mianowicie,jak taki ignorant,ciemniak i arogant,jak on potrafi pożenić swoje-wziete z sufitu-idee dużej ilości bądz co bądz inteligentnej grupie ludzi? Kazimierz Jodkowski recenzował kiedyś jego ksiązkę 'Ślepy zegarmistrz' i napisał: www.jodkowski.pl/rodzina_html/teksty/dawkins.html"Mistrz technik propagandowych Dawkins perfekcyjnie stosuje podstawową technikę skutecznej propagandy: Zanim jeszcze przedstawi choćby zarys jakichkolwiek empirycznych argumentów, a i później też, jego podstawowe twierdzenie jest w książce wielokrotnie powtarzane, "wbijane" do głowy czytelnika: Nasze własne istnienie stanowiło niegdyś największą ze wszystkich tajemnic świata, ale zagadka została już rozwiązana. Wyjaśnili ją Darwin i Wallace (...). (s. 13) Darwinowski światopogląd jest prawdziwy (...) jest to jedyna znana dziś koncepcja, która w ogóle może - choćby tylko w teorii - wyjaśnić tajemnicę naszego istnienia. (s. 14)....Jak już wiemy... Oczywiście, nie przeszkadza mu to, że owa "wiedza" to raczej rezultat wielokrotnej repetycji niż argumentacji. " Może tutaj tkwi fenomen Dawkinsa,to znaczy,że wprawny z niego demagog? Kiedy czytałem 'Boga urojonego', to moim przewodnim odczuciem było politowanie nad niewiedzą Dawkinsa w sprawach,które dotyczą teologii i spraw duchowych,interpretacji róznych doniesień biblijnych i tak dalej > >Przed potopem niektórzy z aniołow opuścili niebo i przybrawszy postać ludzką współżyli z kobietami płodząc nienaturalne potomstwo olbrzymich ludzi.> O innych bajkach posłuchamy innym razem.. > >Powiem Ci,że Ty,jak wiele innych osób często poddajecie krytyce Słowo Boga,zamiast się z nim zapoznać i je ocenic bezstronnie.> Myślę, że zbyt dobrze się z nim zapoznałem, aby uważać, że ma coś z Bogiem wspólnego. To dopiero jest bluźnierstwo, posądzać Boga o tak marne dzieło..Nie Bóg nie jest 'zawistny,zazdrosny ',i tak dalej, w sensie,w jakim Go maluje Dawkins.Jeśli chodzi o seks,to Bóg nie jest wrogiem seksu,a wręcz przeciwnie. Przecież polecenie ,jakie dał Adamowi i Ewie brzmiało:'Badzcie płodni i zaludnijcie ziemię'. Czy uważasz,że Biblia gdzieś uczy,że dzieci przynoszą bociany?  Ty nie walczysz tutaj z Bogiem,jako aseksualnym potworem,a tylko z Jego miernikami (przykazaniami), które regulują sprawy płci i małżeństwa. Czyli tak naprawdę-czy sobie tego życzysz czy nie-z pozytywnymi zjawiskami. ..no ale jeśli zakładasz,że to wszystko bajki.
|
|
| | |  | 1 na 1 | webmaster (moderator) | > Lot nie był żadnym Izraelitą.Nic takiego nie napisałem, piszę o autorach Biblii. > Przed tym czasem,za czasów patriarchów kult Jahwe był często skażony kultem bożków,fałszywych tradycji i przekonań,o czym Słowo Boże uczciwie mówi.I tym bardziej absurdalna jest kara dla mieszkańców Sodomy. To tak, jakby ciebie Allah ukarał za to, że nie obchodzisz Ramadanu. > > Podobnie jest z odpowiedzialnością zbiorową, karaniem synów za występki ojców, przedstawianiem seksu jako zła i innymi antyhumanistycznymi praktykami prezentowanymi w tej księdze.> Mylisz się. Biblia mówi coś wręcz przeciwnego:Prawo Mojżeszowe zabraniało karania synów za grzechy swych ojców ('ta dusza,która grzeszy ta umrze').Przenoszenie winy na dzieci jest rdzeniem koncepcji grzechu pierworodnego i wielu innych wątków biblijnych. Chociaż przyznać trzeba, że znajdą się cytaty na poparcie także i przeciwnej tezy, bo biblia jest pełna sprzecznych tez. Ot przykład: "Jam jest Pan, Bóg twój, mocny i zawistny w miłości, mszcząc się nieprawości ojcowskiej w synach w trzecim i w czwartym pokoleniu tych, którzy Mię nienawidzą, a czynię miłosierdzie nad tysiącami tych, którzy Mię miłują i strzegą przykazania mego." > >Jedynym usprawiedliwieniem jest fakt, że większość z tych historii ma niewiele wspólnego z rzeczywistością.> A skąd Ty to wiesz?Wiem to tak samo jak to, że Mahomet nie przeleciał z Mekki do Jerozolimy.. > >>Powiem Ci,że Ty,jak wiele innych osób często poddajecie krytyce Słowo Boga,zamiast się z nim zapoznać i je ocenic bezstronnie.Nie rozśmieszaj mnie. Po pierwsze to nie jest żadne "słowo Boga", tylko zapis mitów i legend ludu pasterskiego epoki brązu, rozwijane przez późniejsze pokolenia. Po drugie jesteś ostatnią osobą, która może mówić o bezstronności w tej sprawie (ty się przecież bardzo boisz, że to SĄ bajki, dlatego tak bardzo ich bronisz, do granic absurdu). I daj już spokój z tym Dawkinsem, to jakiś kompleks na jego punkcie? > Czy uważasz,że Biblia gdzieś uczy,że dzieci przynoszą bociany? A pokaż mi fragment gdzie Biblia mówi, skąd się rzeczywiście biorą dzieci. Otóż nie ma takiego, bo Biblię napisali ludzie, którzy tego nie wiedzieli (jak i bardzo wielu innych prostych faktów).
|
|
| | | |  | -1 na 1 monitor (-11 punktów) (zablokowany) | >>Lot nie był żadnym Izraelitą. >Nic takiego nie napisałem, piszę o autorach Biblii. >>Przed tym czasem,za czasów patriarchów kult Jahwe był często skażony kultem bożków,fałszywych tradycji i przekonań,o czym Słowo Boże uczciwie mówi. >I tym bardziej absurdalna jest kara dla mieszkańców Sodomy. To tak, jakby ciebie Allah ukarał za to, że nie obchodzisz Ramadanu......
Zapytałeś mnie dlaczego piszę Ci tyle o Dawkinsie. Powód jest bardzo prosty; dyskutując z Toba czuje się tak,jakbym dyskutował z pijanym Dawkinsem (napisałem 'pijanym',ponieważ często nie rozumiesz tak do końca ,co Dawkins miał na myśli). Sodoma i Gomora nie pozostawały bez świadectwa. Poczytaj raz jeszcze KR i przeczytasz o kimś,kto nie był z rodu Abrahama,a jednak (jak Jezus) był zarazem królem,jak i kapłanem Boga najwyższego. To samo dotyczyło Kananejczyków. Przypomnij sobie nierządnice Rachab z Jerycha. Ona uwierzyła,ponieważ sława Boża kroczyła przed Izraelitami. Rachab wiedziała czego Bóg dokonał w Egipcie i uwierzyła. Choć kananejczycy byli przeznaczeni na wytracenie Bóg ocalił Rachab,a kiedy runęły mury Jerycha ocalał tylko ten fragment muru,do którego przylegał dom Rachab. Bóg wybaczył tej kobiecie wcześniejsze grzechy, wyszła za mąż za księcia i nawet jej imię figuruje w rodowodzie wiodącym bezpośrednio do Mesjasza (Jezusa Chrystusa). Narut kananejski dopuszczał się okropnych czynów,co potwierdza archeologia. Kananejczycy czcząc fałszywych bogów składali swych pierworodnych na ofiarę ogniową (jak myślisz na jaką zostaliby skazani ludzie współcześnie,gdyby w imę wolności religijnej palili swoje dzieci w ogniu?)..Przed przybyciem Izraelitów Kananejczycy byli przez Boga ostrzegani. Świdczy o ty to,że żył tam niejaki Balak,prorok Boga Najwyższego..Przypomnij sobie opowieść o proroku Jonaszu,jak to na jego słowo cała Niniwa pokutowała w worach i popiele..Pokutowali i Bóg się nad nimi zmiłował! Sodoma i Gomora mogły stać po dziś dzień. Bód dokładnie przebadał serca tych ludzi i widział,że mieszka tam tylko jeden sprawiedliwy. Wspomnij też opisanego przez Mojżesza nieizraelity Hioba. Ten człowiek żył przed nadaniem Prawa,a jednak Bóg o nim powiedział:"nie ma takiego drugiego człowieka na ziemi,który byłby tak prawy, i który takby unikał grzechu jak Hiob".
Mógłbym Ci jeszcze długo pisać,wyjaśniać,ale po co? Nie chcę Cię oceniać,ale mam wrażenie,że Tobie nie zależy na poznaniu prawdy. Mógłbym Ci wiele objaśnić,jeśli chodzi o Twoje fałszywe przekonania dotyczące Biblii,ale Ty przecież już teraz wiesz,że Biblia to tak naprawdę księga spisana przez semickich,pasterskich bajkopisaży. Jeśli chcesz się szczerze czegoś więcej dowiedzieć, to pisz na mojego emaila,ponieważ nie mi oceniać ludzkie pobudki i sądzić ('nie sądzcie'). Do mnie należy nauczać o Bogu prawdy. Jednym ku opamiętaniu i zbawieniu innym na świadectwo.
pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | webmaster (moderator) | > (..)ponieważ często nie rozumiesz tak do końca ,co Dawkins miał na myśli).Zapewne nie do końca tak jak Ty, o znawco myśli Dawkinsa  Jednak co to ma do rzeczy? Co ty masz z tym Dawkinsem? > Sodoma i Gomora nie pozostawały bez świadectwa. (..)Gdzieś w tym akapicie zabrakło mi.. dowodów. Fikcję literacką KR znam, nie musisz jej streszczać, jednak pytam o jakieś fakty. > Mógłbym Ci jeszcze długo pisać,wyjaśniać,ale po co?No właśnie nie wiem. Zamiast pisać referaty o Biblii mógłbyś jakiś dowód podać na swoje tezy, a tu nic.. > Do mnie należy nauczać o Bogu prawdy. Jednym ku opamiętaniu i zbawieniu innym na świadectwo.Super, jak będziesz dalej głosił takie "świadectwo", to za kilka lat już nikt nie będzie wierzył.. W istocie odwalasz za nas kawał roboty, pokazując absurd religii. > Jeśli chodzi o mnie, to usiłuję patrzeć na różne sprawy oczami Boga i przyswajać sobie Jego sposób myślenia.Widzisz, masz takie złudzenie, że oto znasz zamysł Boga i oto twoja denominacja poznała receptę na interpretację Biblii. Otóż wiedz, że w każdym z tysięcy denominacji chrześcijaństwa (że o innych religiach nie wspomnę), ludzie myślą to samo o swoich interpretacjach. I nie możesz im wykazać, że się mylą, ani oni tobie, dlatego będzie coraz więcej wyznań i będziecie coraz bardziej rozproszeni, stale kłócąc się o to, kto lepiej rozumie Boga. A tymczasem żaden bóg biblii nie napisał, zrobili to ludzie i to ich ułomności krzyczą z każdej jej karty. Trzeba się bardzo starać, aby tego nie widzieć.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Madman (7811 punktów) | >Kazimierz Jodkowski recenzował kiedyś jego ksiązkę 'Ślepy zegarmistrz' i napisał: [...] >Może tutaj tkwi fenomen Dawkinsa,to znaczy,że wprawny z niego demagog? Kazimierz Jodkowski to ten kreacjonista? Facet zawodowo zajmuje się demagogią, a Dawkinsowi stosowanie propagandy zarzuca?
|
|
1 na 1 | Kuba K. (3909 punktów) | Monitor, czyżbyś przeszedł przyspieszony kurs ortografii? Bo jeszcze wczoraj Mariusz Agnosiewicz zareagował na Twój post w te słowa: Cytat:Moje redaktorsko-moderatorskie uszy więdną od twej polszczyzny. Jeśli chcesz coś dobrego zrobić dla języka polskiego - nie wypowiadaj się w nim. Jeśli masz aż 40 lat, to już go zapewne nie opanujesz. Wielka szkoda, że zmiany na plus ograniczyły się li tylko do ortografii, bo jeśli chodzi o zawartość Twego postu, to niestety nic nie drgnęło. Ale nie martw się - robisz postępy! Teraz zacznij pracować nad logiką, składnią i podobnymi elementami - długa droga przed Tobą, przyznać muszę, ale wytrwałość na pewno zostanie nagrodzona!
|
|
 | 1 na 1 | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | > Teraz zacznij pracować nad logiką, składnią i podobnymi elementami - długa droga przed Tobą, przyznać muszę, ale wytrwałość na pewno zostanie nagrodzona!> i portal Racjonalista dostanie kapelana  ?
|
|
|  | -1 na 1 monitor (-11 punktów) (zablokowany) | > >Teraz zacznij pracować nad logiką, składnią i podobnymi elementami - długa droga przed Tobą, przyznać muszę, ale wytrwałość na pewno zostanie nagrodzona!> >> i portal Racjonalista dostanie kapelana ?> No nie byłbym taki pewien. Nie jestem do konca odosobniony w swych pogladach i nie tylko ja używam stwierdzenia 'naturalne prawo'. usenet.gaz(*)24h4j$1@inews.gazeta.pl>
|
|
|  | | doteresa (18 punktów) | > >Teraz zacznij pracować nad logiką, składnią i podobnymi elementami - długa droga przed Tobą, przyznać muszę, ale wytrwałość na pewno zostanie nagrodzona!> >> i portal Racjonalista dostanie kapelana ?> Nie wycinam bo wydają mi się czasami potrzebne.. Czytuję sobie do poduszki "Tygodnik Powszechny" chociaż nie jestem Katolikiem z przekonania. Ochrzczono mnie i mam nawet rodziców chrzestnych ale postrzegam to jako elemnt folkloru rodzimego. Oczywiście świadomy wybór w sprawach religii jest jak najbardziej wskazany ale niestety wychowujemy sie w określonych niszach, których elementem jest takze religia. Tutaj reprezentuje trochę poglad biologiczny ale my jeteśmy jednak silnie usadowieni w bilologii chociaz chcemy sie z tego swiata wyrwać- żałosne to jest..... W ostatnim numerze tygodnika Powszechnego jest wiele artykułów..,które sa odpowiedzią na dziesiejsze zmagania się ludzi z wiarą i niewiarą. Nigdy nie postrzegałam portalu Racjonalista jako walczącego z religią!!!! I mysle,ze tak naprawdę Dowkins też z nią nie walczy. On tylko dostrzega jej ślepe zakamarki. Nauka tez takie ma...Chociażby eksperymenty hitlerowcow - oni nazywali siebie naukowcami. Bardzo podobal mi sie film w którym pokazuje on absurdalność tzw homeopatii - jednak wnioski z tego filmu nie są takie,że nalezy tego zakazać- tak jak pisania niezgodnego z ortografią i logiką. Gdybysmy tego zakazali, wielu ludzi w ogole nie napisałoby jednego słowa. Myślę,ze o wiele ciekawaszym interlokutorem jest jednak Dennet a nie Dowkins.
|
|
| |  | | Ania... (14138 punktów) | >I mysle,ze tak naprawdę Dowkins też z nią nie walczy. >Myślę,ze o wiele ciekawaszym interlokutorem jest jednak Dennet a nie Dowkins. Dawkins.
|
|
| |  | | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | > Nigdy nie postrzegałam portalu Racjonalista jako walczącego z religią!!!!bo to 5 kolumna Zakonu Karmelitanek Obutych - nie mylić z Bosymi  o.Mariusz do tej pory trzymał to w 6 tajemnicy Fatimskiej ale dziś chyba się rypło... > Oczywiście świadomy wybór w sprawach religii jest jak najbardziej wskazany ale niestety wychowujemy sie w określonych niszach, których elementem jest takze religia.Droga Pani "doteresa" - jaką niszą jest religia kiedy w np. publicznej tv religia jest chyba już w co trzecim wątku. Świadomy wybór nie jest wskazany, szczególnie w "naszym katolicyzmie" - bo w to ciężko świadomie wejść. Stąd wszystkie przynęty: oazy, ziarna, Pospieszalscy - oni nęcą i pokazują, ale marketingowo. "Religia nasza" - stała się produktem wciskanym, dokładnie tak samo jak wieprzowe po 5,50 w realu... Stare i śmierdzące ale po małej obróbce da się sprzedać i jeszcze zarobić. Smutne, bo wartości tzw duchowe powinny mieć chyba wyższy poziom "rozdawnictwa". Tymczasem - nieważna jest jakość wyznawców tylko ilość... no to mamy ilość.
|
|
 | -1 na 1 monitor (-11 punktów) (zablokowany) | > Monitor, czyżbyś przeszedł przyspieszony kurs ortografii? Bo jeszcze wczoraj Mariusz Agnosiewicz zareagował na Twój post w te słowa:> Cytat:Moje redaktorsko-moderatorskie uszy więdną od twej polszczyzny. Jeśli chcesz coś dobrego zrobić dla języka polskiego - nie wypowiadaj się w nim. Jeśli masz aż 40 lat, to już go zapewne nie opanujesz. No i ja Mariuszowi Agnosiewiczowi odpisałem. Dlaczego mnie nie zacytowałeś. Czyżbyś posługiwał się "kreacjonistyczną metodą" i wyrywał z kontekstu?  > Wielka szkoda, że zmiany na plus ograniczyły się li tylko do ortografii, bo jeśli chodzi o zawartość Twego postu, to niestety nic nie drgnęło. Ale nie martw się - robisz postępy! Teraz zacznij pracować nad logiką, składnią i podobnymi elementami - długa droga przed Tobą, przyznać muszę, ale wytrwałość na pewno zostanie nagrodzona!> Wiem,wiem chcielibyście mieć mnie w swoim obozie,ale niedoczekanie wasze
|
|
|  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > Wiem,wiem chcielibyście mieć mnie w swoim obozie,ale niedoczekanie wasze Ja nie chcę. Mam naturalny odruch wymiotny- pewnikiem podobny do tych rzekomych powszechnych męskich odruchów na widok gejów, z tym że- w przeciwieństwie do powyższych- mój jest prawdziwy.
|
|
|  | 2 na 2 | Kuba K. (3909 punktów) | > No i ja Mariuszowi Agnosiewiczowi odpisałem. Dlaczego mnie nie zacytowałeś. Czyżbyś posługiwał się "kreacjonistyczną metodą" i wyrywał z kontekstu? Z litości zwykłej żem to uczynił, gdyż ciąg dalszy Twej korespondencji z Mariuszem Agnosiewiczem jedynie powiększał Twą sromotę. Ciekawi i tak się dowiedzą o co chodzi, a ja już jestem taką dobrotliwą duszyczką, że na widok każdego, kto leży w pyle i poniewierce, rzucony na łopatki przez zacnego szermierza, odczuwam litość i mizerykordię za pazuchę chowam. A na zaproszenie do obozu naszego raczej nie licz - zbyt wysokie, jak się wydaje, są to dla nóg Twoich progi...
|
|
4 na 4 | Ania... (14138 punktów) | >Teraz zadam bardzo ważne pytanie; ze względu na kogo rządy niektórych krajów dopuściły >możliwość adopcji dzieci przez homoseksualistów? >Ze wzgledu na dobro/wybór dzieci,czy samych "homoseksualnych rodziców"...? Wychowywanie w kochającej rodzinie zawsze jest lepsze niż dom dziecka. A idę o zakład, że pary homoseksualne mogą pomarzyć o "popytnych" ale "mało podażowych" niemowlaczkach, raczej mogą liczyć na dzieci duże, z problemami, których lepiej klasyfikowane pary zwyczajnie nie chcą. >No i teraz,jak się okazuje, homoseksualiści mają za sobą nie tylko wpływowych >polityków (często homoseksualistów czy pedofili),ale też "naukowców"/psychologów >(jak mniemam też niejednokrotnie homoseksualistów i pedofili)! Teoria spiskowa zawsze brzmi dumnie? Przykro mi, ale moim zdaniem to bełkot. >Dużo się pisało o dominującej matce,braku męskiego (czy matczyniego-zależy czy rozpatrujemy > homoseksualizm żeński czy męski) wzorca i tak dalej. Co jest mocno przestarzałe, biorąc pod uwagę teraźniejszą wiedzę o genach związanych z homoseksualnością męską, oraz wpływem hormonów matki w czasie ciąży. Oraz np. związkiem budowy określonych struktur mózgu.
>Więc pojawia się pytanie: na jakiego człowieka wyrośnie dziecko,jaką będzie mieć orientację >seksualną, >poglady na płeć i zycie,płeć i zachowania seksualne, które od małego będzie wychowywane >przez "homoseksualnych rodziców"? Będzie mieć taką, jaką miałby w innej rodzinie. Poza przypadkami traumy, która może wpływać na rozwój cech seksualnych dziecka (ale to dotyczy każdej traumy i każdego efektu, więc nie o tym mówimy) nie ma tutaj związku. Zresztą - zdecydowana większość (czytaj prawie wszyscy) osób homoseksualnych pochodzi z rodzin "klasycznych", gdzie jest mamusia i tatuś. Skąd wzięli wzorce? Ano znikąd. Przecież żadne dziecko nie obserwuje zachowań seksualnych członków rodziny. >Czy takiemu--bądz co bądz niewinnemu--dziecku nie odbiera się w ten sposób wyboru, czy to >nie jest jawny GWAŁT na dzieciach,a co najważniejsze na naturalnym prawie? A od kiedy to niemowlę ma prawo wyboru, czy chce być adoptowane, do jakiej rodziny trafi itd? Czy każde niemowlę jest pozbawione takiego prawa? Co innego dzieci duże, kilkulatki. Dzieci duże często są pytane o zdanie i na pewno - zapewniam Cię - nie zaistnieje adopcja przy sprzeciwie dziecka. >Czy we właściwym kierunku dążdy współczesna,ateistyczna nauka? Czy świat ma wyglądać tak, >jak opisano poniżej: > Księga Rodzaju:" Zanim zdążyli się położyć, mężczyźni z miasta, mężczyźni z Sodomy, od CHŁOPCA aż >do STARCA - > wszyscy ludzie, jeden motłoch - obstąpili dom. I wołali na Lota, i mówili do >niego: >"Gdzie są mężczyźni, którzy weszli do ciebie tej nocy? Wyprowadź ich do nas, żebyśmy mogli z nimi >współżyć". >A jak zapatruje się na to wszystko Stwórca, którego objawił Jezus Chrystus? Bóg niejednokrotnie >ostrzegał ludzi,którzy dręczyli małe dzieci ("chłopca nie majacego ojca"). Lecz ustami Jezusa >kolejny raz potwierdził swoje stanowisko w tej sprawie: >Ewangelia Marka:"A ludzie zaczęli do niego przyprowadzać małe dzieci, żeby ich dotknął; lecz >uczniowie ich strofowali. Ujrzawszy to, >Jezus oburzyl sie i rzekl do nich: "Pozwolcie malym dzieciom przychodzic do mnie; nie probujcie ich >zatrzymywac, do >takich bowiem nalezy krolestwo Boze.". Nie kompromituj się. Nie ma ateistycznej nauki. Nauka jest. Nie ma w niej boga. Ale nie ma rozróżnienia na naukę religijną i ateistyczną (teologia to nie jest nauka i koniec - nigdy nie zmienię zdania). Jeżeli ktoś naciąga wyniki, aby udowodnić własne zdanie, to d*pa a nie naukowiec. Niezależnie od "strony" po jakiej się opowiada. Ale nauka ma tę cudowną właściwość, że bez powtarzalności wyników doniesienia idą do kosza. A chyba nie uważasz, że każdy naukowiec bierze udział w spisku (kurcze, a mi nikt nie powiedział! powinnam się szybko do spisku zapisać!)
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|