Racjonalista - Strona głównaDo treści
Technical Journal a arka

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
08-11-2010 22:37Daniel (783 punktów)Technical Journal a arka
Ocena -1 na 1
Jakiś czas temu pisaliśmy o pewnej kwestii związanej z nazwą Technical Journal. Mam nadzieję , że w tym wątku znajdzie się wiecej ciekawostek, ale chciałbym zwrócić na jedną z tych, które poruszono. Dosć banalna ,ale mnie na początku zatkała. O tym za chwilę. Co prawda w czasopiśmie tym nie zauważyłem eksperymentu dotyczącego arki , ale opis wymiarów arki, która spełnia kryteria wiedzy nautycznej. Sam eksperyment testów widziałem na jednym z filmów dokumentalnych. Wracając jednak do sprawy, to:


Mój rozmówca napisał: "Pełna nazwa pisemka brzmi: Creation Ex Nihilo Technical Journal. Czy widzisz coś złego w Creation Ex Nihilo? Dlaczego zdecydowałeś się opuścić ten człon nazwy?"

Sprawdziłem to i przysłano mi odpowiedź: " Początkowo nazywało się Creation Ex Nihilo Technical Journal, a później aż do teraz Technical Journal.". I jakie to jasne . Nie martw się nie próbuję podstępów. Jak widzisz istnieje wyjaśnienie. Zachęcam poza tym o ciekawego artykułu: znakiczasu(*)-arka-noego-osiadla-w-holandii

Pozdr.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Proszę o sformułowanie wątku, by mógł być punktem wyjścia do dyskusji.

Pozdrawiam

No cóż. Wszyscy próbujemy coś wyrazić. Niekoniecznie to, o czym myślimy, że próbujemy to wyrazić.
Daniel (783 punktów)
>Proszę o sformułowanie wątku, by mógł być punktem wyjścia do dyskusji.
>Pozdrawiam
>
No cóż. Wszyscy próbujemy coś wyrazić. Niekoniecznie to, o czym myślimy, że próbujemy to wyrazić.


Wątek dotyczy arki zbudowanej przez Noego, która była faktycznie zbudowana w co przynajmniej niektórzy ewolucjoniści nie wierzą . Odniosłem się do poprzedniej wypowiedzi bo uznałem, że nie zakończyłem tego tematu i punktem honoru jest odpowiedzieć na zarzut, który jest postawiony niesłusznie. Ciągnąc wątek ktoś podał zdanie, że Mojżesz znał już obliczenia arki i dostosował je do jak to nazywają niektórzy ateiści "mitu" o Noem. Ostatnio o tym myślałem i uznałem, że i ten argument jest bez sensu. Dlaczego? Skąd Mojżesz wziął obliczenia dotyczące arki i po co się trudził by je podać? Po co się trudził by podać nawet jej opis? Czy za jego dni istniały takie projekty? Nie. Nie są znane takie projekty. Zarzut więc jest nie słuszny a nawet paranoiczny.

Pozdr
10-11-2010 21:23 
 Ocena 3 na 3
AdamGr (3037 punktów)
>Wątek dotyczy arki zbudowanej przez Noego, która była faktycznie zbudowana w co przynajmniej niektórzy ewolucjoniści nie wierzą .

Teraz nie mają wyjścia, faktycznie została zbudowana w Holandii jako atrakcja turystyczna.
Wygrałeś ! Tadaaa! - oklaski, światła i dziewczynka w stroju ludowym.
Niektórym ewolucjonistom jest teraz zapewne nieco głupio.
E ! Ewolucjoniści głupio wam ?
11-11-2010 01:20 
 Ocena 3 na 3
AdamGr (3037 punktów)
Napisze osobno i nawiąże do kwestii technicznej budowy arki i zagadnień biologicznych.
A tą są akurat kwestie nad którymi propagatorzy tej idei przetrwania zbytnio się nie zastanawiają.

1.Sama konstrukcja obiektu mająca pomieścić i zwierzęta z przestrzenią (tysiące), nawóz jaki wytworzą, zbiornik na wodę, oraz miejsce na pokarm.
Do tego obsługa tej ilości zwierzaków, a więc załoga.
Zakładamy że to tylko "silos" przetrwalnikowy, czyli pudło drewniane z dodatnią pływalnością.
Jaki duży na tą ilość zwierząt + powyższe potrzeby ?
Można to wprawdzie wyliczyć , ale przyjęcie rozmiaru wielkościowego dzisiejszego okrętu transportowego chyba nie będzie przesadą, a więc przynajmniej 300m długości na 60 szerokości i powiedzmy 10 m wysokości.
Co do wymiarów można dyskutować ,ale na pewno będzie to spore,a na ówczesne czasy gigantyczne.
Kto to zbuduje , jakimi środkami, kto zgromadzi i przetworzy taką ilość drewna ?
Gdzie ta set osobowa (przynajmniej) ekipa ?
Trzeba mieć do tego całe państwo z całym zapleczem technicznym.
I kolejna kwestia jak długo będzie budowany taki gigantyczny "obiekt" ?

2.Zagadnienia biologiczne - tu będzie krótko.
Ile czasu i przy użyciu jakich środków nastąpiła klasyfikacja zwierząt, wyłapanie i dostarczenie do punktu zbornego ?
Kto i przy użyciu jakich środków zgromadził taką ilość pożywienia i to RÓŻNORODNEGO ?
Dodatkowo składował w odpowiednich warunkach i dbał aby w momencie rejsu (i podczas rejsu) było świeże.

Dobór zwierząt : dobieranie tylko w zakresie pojedyńczych par mija się kompletnie z celem zamierzenia , gdyż od tego momentu w grę wchodzi chów wsobny ,a więc degradacja gatunku.
Aby maiło to sens potrzeba kilkaset (a na pewno -set) z każdego aby zachować różnorodność genetyczną.

Podsumowując :

Kwestia techniczna wykonania obiektu transportowego jest możliwa, ale na pewno nie w skali małej grupy ludzi.
I tu można jeszcze dysputować i się spierać możliwe/niemożliwe.
Kwestia biologiczna zamierzenia (celu) jest kompletnie irracjonalna i głupia.
I jeszcze kolejna kwestia jaka się pojawi po potopie : czym te zwierzaki będą się żywic jak wyjdą ? Ziemią ?
A więc zapewnienie im żywności na kilkanaście lat (co najmniej), czyli pomnożenie już gigantycznej wielkości arki o krotności 2..3..4 ?

Dla wyznawców "arki" te powyższe kwestie sa kompletnie nie ważne, nie zaprzątają sobie głowy z czym przyjdzie się zmierzyć i w jakiej skali.
Dlaczego ?
A czy ktoś będzie dyskutował z cudem ?
Zatem jaka była arka ? Odpowiedź : taka jak trzeba.
Kto to wszystko zorganizował i zbudował ? Poradzili sobie z Bożą pomocą.
Dlaczego tyle i takie zwierzaki w takiej a nie innej "konfiguracji"? Bóg wie co robi .
Czyli w zasadzie cud cudem cuda pogania i koniec dyskusji, bo z cudami się nie dyskutuje, wierzysz albo nie.


11-11-2010 23:12 
 Ocena 3 na 3
Kowalska (14008 punktów)
>Dla wyznawców "arki" te powyższe kwestie sa kompletnie nie ważne, nie zaprzątają sobie głowy z czym przyjdzie się zmierzyć i w jakiej skali.
>Dlaczego ?
>A czy ktoś będzie dyskutował z cudem ?
>Zatem jaka była arka ? Odpowiedź : taka jak trzeba.
>Kto to wszystko zorganizował i zbudował ? Poradzili sobie z Bożą pomocą.
>Dlaczego tyle i takie zwierzaki w takiej a nie innej "konfiguracji"? Bóg wie co robi .
>Czyli w zasadzie cud cudem cuda pogania i koniec dyskusji, bo z cudami się nie dyskutuje, wierzysz albo nie.

   To forum staje się stanowczo zbyt racjonalne.


"Parówkowym skrytożercom mówimy NIE!"
Daniel (783 punktów)
>>Dla wyznawców "arki" te powyższe kwestie sa kompletnie nie ważne, nie zaprzątają sobie głowy z czym przyjdzie się zmierzyć i w jakiej skali.
>>Dlaczego ?
>>A czy ktoś będzie dyskutował z cudem ?
>>Zatem jaka była arka ? Odpowiedź : taka jak trzeba.
>>Kto to wszystko zorganizował i zbudował ? Poradzili sobie z Bożą pomocą.
>>Dlaczego tyle i takie zwierzaki w takiej a nie innej "konfiguracji"? Bóg wie co robi .
>>Czyli w zasadzie cud cudem cuda pogania i koniec dyskusji, bo z cudami się nie dyskutuje, wierzysz albo nie.
>    To forum staje się stanowczo zbyt racjonalne.
>
"Parówkowym skrytożercom mówimy NIE!"


Nie wiem co dokładnie masz na myśli pisząc o cudzie. Bardziej właściwe jest zapytać, czy było to możliwe. Okazuje się, że tak tj. że było to możliwe. Dla przykładu o dinozaurach i zwierzętach w arce. Skrócony opis artykułu mojego znajomego.

www.arabia.pl/smf/index.php?topic=6810.0

Inny link na temat arki i jej budowy już podałem. Nawet zbudowanie jej nie było niemożliwe.

Pozdr.
12-11-2010 07:36 
 Ocena 4 na 4
sirBuk_PanBuk (6257 punktów)
>Zatem jaka była arka ? Odpowiedź : taka jak trzeba.

No była zwyczajna, taki PGR tylko w duże łódce... Cud!

MIŚ na miarę naszych czasów - rzekł Noe!

>Kto to wszystko zorganizował i zbudował ? Poradzili sobie z Bożą pomocą.

Kierownik budowy: Edward Gierek;
Inspektor nadzoru: Prymas Wyszyński;
Generalny wykonawca: NOE sp. z o.o.

>Dlaczego tyle i takie zwierzaki w takiej a nie innej "konfiguracji"?

Tylko takie się dały namówić, reszta to anarchistyczne zwierzaki!

>Bóg wie co robi .
Jak nas robił chyba nie wiedział...Ale to Kolejna Tajemnica Fatimska

>Czyli w zasadzie cud cudem cuda pogania i koniec dyskusji, bo z cudami się nie dyskutuje, wierzysz albo nie.

Tak Adamie Cud Cudem Cuda Pogania =>C.C.C.P.

A więc: AMEN!
Daniel (783 punktów)
>Napisze osobno i nawiąże do kwestii technicznej budowy arki i zagadnień biologicznych.
>A tą są akurat kwestie nad którymi propagatorzy tej idei przetrwania zbytnio się nie zastanawiają.
>1.Sama konstrukcja obiektu mająca pomieścić i zwierzęta z przestrzenią (tysiące), nawóz jaki wytworzą, zbiornik na wodę, oraz miejsce na pokarm.
>Do tego obsługa tej ilości zwierzaków, a więc załoga.
>Zakładamy że to tylko "silos" przetrwalnikowy, czyli pudło drewniane z dodatnią pływalnością.
>Jaki duży na tą ilość zwierząt + powyższe potrzeby ?
>Można to wprawdzie wyliczyć , ale przyjęcie rozmiaru wielkościowego dzisiejszego okrętu transportowego chyba nie będzie przesadą, a więc przynajmniej 300m długości na 60 szerokości i powiedzmy 10 m wysokości.
>Co do wymiarów można dyskutować ,ale na pewno będzie to spore,a na ówczesne czasy gigantyczne.
>Kto to zbuduje , jakimi środkami, kto zgromadzi i przetworzy taką ilość drewna ?
>Gdzie ta set osobowa (przynajmniej) ekipa ?
>Trzeba mieć do tego całe państwo z całym zapleczem technicznym.
>I kolejna kwestia jak długo będzie budowany taki gigantyczny "obiekt" ?
>2.Zagadnienia biologiczne - tu będzie krótko.
>Ile czasu i przy użyciu jakich środków nastąpiła klasyfikacja zwierząt, wyłapanie i dostarczenie do punktu zbornego ?
>Kto i przy użyciu jakich środków zgromadził taką ilość pożywienia i to RÓŻNORODNEGO ?
>Dodatkowo składował w odpowiednich warunkach i dbał aby w momencie rejsu (i podczas rejsu) było świeże.
>Dobór zwierząt : dobieranie tylko w zakresie pojedyńczych par mija się kompletnie z celem zamierzenia , gdyż od tego momentu w grę wchodzi chów wsobny ,a więc degradacja gatunku.
>Aby maiło to sens potrzeba kilkaset (a na pewno -set) z każdego aby zachować różnorodność genetyczną.
>Podsumowując :
>Kwestia techniczna wykonania obiektu transportowego jest możliwa, ale na pewno nie w skali małej grupy ludzi.
>I tu można jeszcze dysputować i się spierać możliwe/niemożliwe.
>Kwestia biologiczna zamierzenia (celu) jest kompletnie irracjonalna i głupia.
>I jeszcze kolejna kwestia jaka się pojawi po potopie : czym te zwierzaki będą się żywic jak wyjdą ? Ziemią ?
>A więc zapewnienie im żywności na kilkanaście lat (co najmniej), czyli pomnożenie już gigantycznej wielkości arki o krotności 2..3..4 ?
>Dla wyznawców "arki" te powyższe kwestie sa kompletnie nie ważne, nie zaprzątają sobie głowy z czym przyjdzie się zmierzyć i w jakiej skali.
>Dlaczego ?
>A czy ktoś będzie dyskutował z cudem ?
>Zatem jaka była arka ? Odpowiedź : taka jak trzeba.
>Kto to wszystko zorganizował i zbudował ? Poradzili sobie z Bożą pomocą.
>Dlaczego tyle i takie zwierzaki w takiej a nie innej "konfiguracji"? Bóg wie co robi .
>Czyli w zasadzie cud cudem cuda pogania i koniec dyskusji, bo z cudami się nie dyskutuje, wierzysz albo nie.
>

Nie ma co zakałdać. Wiele wyjaśnień znajdziesz tutaj: znakiczasu(*)-arka-noego-osiadla-w-holandii

i tutaj: www.arabia.pl/smf/index.php?topic=6810.0

Pozdr.

---------------
DLA MODERATORA: Cytat zostawiłem w całości, bo porusza ważne kwestie na które odpowiadają oba linki
AdamGr (3037 punktów)
Ale poturlałem się ze śmiechu, a to ty jesteś "Chakmach".
Co ty tu chłopie w ogóle robisz ? Sprzedajesz te swoje teoryjki wędrownie ?
Fanatycy muszą się cholernie nudzić skoro się po obcych forach rozłażą

Dla mnie jest różnica między dialogiem a lakonicznością i odsyłaniem do cudzych tekstów, styl zachowałeś.
Z gazetami ja gadać nie będę.
Nie potrafisz rozmawiać (nie masz własnego zdania) nie inicjuj dyskusji i nie marnuj cudzego czasu.
Daniel (783 punktów)
>Ale poturlałem się ze śmiechu, a to ty jesteś "Chakmach".
>Co ty tu chłopie w ogóle robisz ? Sprzedajesz te swoje teoryjki wędrownie ?
>Fanatycy muszą się cholernie nudzić skoro się po obcych forach rozłażą
>Dla mnie jest różnica między dialogiem a lakonicznością i odsyłaniem do cudzych tekstów, styl zachowałeś.
>Z gazetami ja gadać nie będę.
>Nie potrafisz rozmawiać (nie masz własnego zdania) nie inicjuj dyskusji i nie marnuj cudzego czasu.

Tak, kiedyś rozmawiałem na tym forum o którym piszesz. Jak to mówią człowiek się ciągle rozwija, więc jakiś czas temu zakończyliśmy tam omawianie niektórych tematów. Generalnie rozmowa na forach daje możliwość interakcji i zbierania i weryfikowania informacji. Uważam to za bardzo pomocne. Dzięki temu miałem okazję poszerzyć swoje myślenie lub czasem je zmienić lub po prostu bardziej eksplorowac temat.Ty rób co chcesz. Pisać ze mną nie musisz, nikt ci nie każe. A co do gazet, czy też artykułów to jest to forma pisana. Jak brak ci argumentów to rzucasz sloganami w stylu że nie bedziesz rozmawiał z gazetami. Jakiż to nonsens. Własne zdanie każdy ma i wyrabia je właśnie poprzez analizę różnych informacji, które przepływają przez internet, telewizję, radio, książki, gazety itp. Jakież to dziwne dla ciebie prawda? Daj sobie spokój z tak dziecinnymi komentarzami w stylu, że z gazetami nie rozmawiasz, bo okazujesz tym braki w inteligencji, którą chciałeś zabłysnąć, ale się nie udało.

--------------------------

Dla webmastera i moderatora: Mój komentarz nie związany z całością osoby jako osoby gdyż nie chę naruszać regulaminu. Odnoszę się do samej formy określonej rozmowy.
sirBuk_PanBuk (6257 punktów)
>i tutaj: www.arabia.pl/smf/index.php?topic=6810.0

w tym też jest niezły komentarz:
Cytat:

Chakmach czy ty nie rozumiesz z jakimi WIELKOŚCIAMI masz do czynienia? Czy potrafisz sobie je wyobrazić, wyskalować w Głowie?
Czy zdajesz sobie sprawę ze potrzebna energia do podniesienia poziomu oceanów (bo sa połączone, tak dla przypomnienia) DALEKO przekracza jakikolwiek wybuch wulkanu i jakiekolwiek tsunami?
Masz do czynienia z TYSIĄCAMI KILOMETRÓW SZEŚCIENNYCH WODY wyzwolonych w bardzo krótkim czasie.
Malo tego : ilość zgromadzonej wody w postaci lodu NIE WYSTARCZY aby zalać całkowicie kontynenty.To jest fizycznie N I E M O Z L I W E.
Och.....zapomniałem o wszechobecnym cudzie.


no chyba, że chodzi o potok i zalew słów, a arką będzie MS RACJONALISTA...
Daniel (783 punktów)
>>i tutaj: www.arabia.pl/smf/index.php?topic=6810.0
>w tym też jest niezły komentarz:
>Cytat:

>Chakmach czy ty nie rozumiesz z jakimi WIELKOŚCIAMI masz do czynienia? Czy potrafisz sobie je wyobrazić, wyskalować w Głowie?
>Czy zdajesz sobie sprawę ze potrzebna energia do podniesienia poziomu oceanów (bo sa połączone, tak dla przypomnienia) DALEKO przekracza jakikolwiek wybuch wulkanu i jakiekolwiek tsunami?
>Masz do czynienia z TYSIĄCAMI KILOMETRÓW SZEŚCIENNYCH WODY wyzwolonych w bardzo krótkim czasie.
>Malo tego : ilość zgromadzonej wody w postaci lodu NIE WYSTARCZY aby zalać całkowicie kontynenty.To jest fizycznie N I E M O Z L I W E.Och.....zapomniałem o wszechobecnym cudzie.
>

>no chyba, że chodzi o potok i zalew słów, a arką będzie MS RACJONALISTA...
>

The New Encyklopedia Britannica informuje: " Średnią głębokość wszystkich mórz ocenia się na 3790 metrów-to jest znacznie więcej niż przeciętna wysokość lądów, wynosząca 840 metrów nad poziomem morza. Jeżeli tę średnią głębokość pomnożyć przez łączną powierzchnię wód, okaże się, że objętość Wszechoceanu jest prawie 11 razy większa od objętości lądu wznoszącego się nad poziomem morza" ( The New Encyklopedia Britannica, 1987, t.25,s.75).

Woda pochodziła z dwóch generalnych źródeł (Rodzaju 7:11 z góry i z dołu): Pary wodenej okalającej ziemię, z wytrysków wody z wód podziemnych, z oceanów i intensywnego deszczu:

Biblia podaje, że nad ziemią była niegdyś powłoka wody, być może kryształków lodu Rodzaju 1:6,7,8. Być może w postaci gazowej. Zmieniała ona prawdopodobnie ciśnienie na ziemi. Cytat: "Tlenoterapia hiperbaryczna (HBO) polega na podawaniu tlenu pod zwiększonym ciśnieniem otoczenia przez 45-90 minut" ( www.rynekz(*)omora-hiperbaryczna,940,1.html ). W Teksasie pewien mężczyzna hoduje ryby pod zwiększonym ciśnieniem i podaje taki tlen. Jego ryby urosły 4 razy większe niż normalnie. Nie mówiąc o zdrowiu. Czasem podaje się teorię sklepienia. Płaszcz pary wodnej nad atmosferą, który tworzył zdrowotne warunki hiperbaryczne. Co do kryształków lodu nad atmosferą i w niej, to jest ich sporo w atmosferze. Do utrzymania niegdyś większej ilości mógł służyć efekt Meissnera (pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Meissnera ). Co ciekawe Europejscy naukowcy za pomocą teleskopu odkryli niewyobrażalne ilości wody w kosmosie pomiędzy gwiazdami. Naukowcy byli zaskoczeni odnalezieniem pary wodnej w mroźnej atmosferze Jupitera, Uranu, Neptuna, Saturna...oraz Tytanu (Daylon Daily News, april 8, 1998,s.12 A). Gdy naukowcy badali próbki skał to badania wskazują, że powietrze z pęcherzyków zawiera 32% tlenu a dzisiejsza atmosfera zawiera 21 % (New Scientist 11 marzec 2000). "50% więcej tlenu dawniej, niż mamy dziś" (Time Magazine, 9 listop. 1987).

Rodzaju 6-9 i Psalm 29:10 zawiera słowo (mabbul a greckie kataklizm): "Jahwe zasiadł nad potopem(mabbul) i Jahwe zasiada jako Król na wieki". Słowo zaś 'nahar' w Hioba 22:16 nie tylko oznacza rzeka, ale również strumień .Możemy to kojarzyć z rzeką lub strumieniami ulewnego deszczu. Kolejna ważna rzecz to słowo 'tehom'(Rodzaju 7:11;8:2). Słowo to tyczy się źródeł wielkiej otchłani. Gdzie indziej precyzyjnie określone jako ocean przykrywający góry być może kontynentu Pangea (Rodzaju 1:2; Psalm 104:6). Jak widzisz to żaden tam wylew rzeczki Eufratu jak niektórzy sądzą.

Gwałtowny dryft kontynentalny, setki kanionów i wulkanów. Woda pod wpływem ciśnienia wytrysnęła w wielką prędkością w górę. Grzbiety oceaniczne są dobrym dowodem tego jak to się kształtowało i jak wielkie zmiany zachodziły pod powierzchnią wody itd.

Pozdr.
12-11-2010 20:47 
 Ocena 4 na 4
webmaster (moderator)
Danielu, czy ty naprawdę nie dostrzegasz absurdu swojego rozumowania? Podajesz różne, zupełnie nie związane ze sobą przypuszczenia, aby wywołać (chyba głównie u siebie samego) wrażenie, że w jakiś sposób uprawdopodobniają one Biblijne mity. A tymczasem nijak nie dowodzą one twoich tez, więcej nawet, niektóre są ze sobą zasadniczo sprzeczne.
Zaczynam rozumieć, że twoje kreacjonistyczne przekonania wynikają po prostu z niechlujnego i błędnego (nielogicznego) rozumowania. Czy nie widzisz, że bronisz tez które totalnie ośmieszają twoją religię? Nikt już, absolutnie żaden apologeta, nie broni już tezy o globalnym potopie.
Daniel (783 punktów)
>Danielu, czy ty naprawdę nie dostrzegasz absurdu swojego rozumowania? Podajesz różne, zupełnie nie związane ze sobą przypuszczenia, aby wywołać (chyba głównie u siebie samego) wrażenie, że w jakiś sposób uprawdopodobniają one Biblijne mity. A tymczasem nijak nie dowodzą one twoich tez, więcej nawet, niektóre są ze sobą zasadniczo sprzeczne.
>Zaczynam rozumieć, że twoje kreacjonistyczne przekonania wynikają po prostu z niechlujnego i błędnego (nielogicznego) rozumowania. Czy nie widzisz, że bronisz tez które totalnie ośmieszają twoją religię? Nikt już, absolutnie żaden apologeta, nie broni już tezy o globalnym potopie.

Problem twojego rozumowania jest taki, że masz bardzo zawężone pole myślenia. Ulegasz konformizmowi i tak naprawdę sam pakujesz się w pułapkę, bo ja znam apologetów i teologów broniących ogólnoziemskiego potopu więc wprowadzasz w błąd czytelników tego wątku a i do tego tematu o potopie podałem ci argumenty. Skup się proszę na nich.

Pozdr.
14-11-2010 21:21 
 Ocena 2 na 2
webmaster (moderator)
>Problem twojego rozumowania jest taki, że masz bardzo zawężone pole myślenia.
Jeżeli przez "zawężone pole myślenia" rozumiesz nieakceptowanie pseudonaukowych bzdur w jakie ty uwierzyłeś, to tak

>Ulegasz konformizmowi i tak naprawdę sam pakujesz się w pułapkę, bo ja znam apologetów i teologów broniących ogólnoziemskiego potopu (..)
Katolickich? Czy może takich protestanckich z USA? Bo ci drudzy bronią różnych niedorzeczności, to wiem.

>a i do tego tematu o potopie podałem ci argumenty.
Jak na razie nie podałeś żadnego, który by się obronił. Ja już nawet nie wymagam argumentów spełniających standardy naukowe, bo takich nie masz, ale przynajmniej niech będą sensowne. Te które podałeś tak pasują do twojej tezy, jak pięść do nosa.
14-11-2010 21:52 
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
> Nikt już, absolutnie żaden apologeta, nie broni już tezy o globalnym potopie.

Paru by się znalazło, prof. dr hab. Maciej Giertych na przykład: www.racjonalista.pl/forum.php/s,246199#w246527 .
Polak potrafi .
12-11-2010 20:57 
 Ocena 7 na 7
sirBuk_PanBuk (6257 punktów)
Masz w domu wannę?
Zakładam, ze masz. Napełniasz ja czasem? I co potem z tą wodą? W funkcji czasu?

>Gwałtowny dryft kontynentalny, setki kanionów i wulkanów. Woda pod wpływem ciśnienia wytrysnęła w wielką prędkością w górę. Grzbiety oceaniczne są dobrym dowodem tego jak to się kształtowało i jak wielkie zmiany zachodziły pod powierzchnią wody itd.
>Pozdr.

Woda gotowała, świat kształtował się z lawy a po tym wszystkim spokojnie dryfował Noe swoim PGRowskim kajakiem...
Podziwiam wyobraźnię. Też cenię Doline Muminków.
A nawet Wyprawy Tapatików.

Dziękuje za obszerną i czasochłonna odpowiedź - która mnie zawstydza, bo nijak poważnie do niej podejść nie mogę. I co ja mam teraz napisać?
Dlatego może powstrzymam się od dalszego komentarza.
Daniel (783 punktów)
> Masz w domu wannę?
>Zakładam, ze masz. Napełniasz ja czasem? I co potem z tą wodą? W funkcji czasu?
>>Gwałtowny dryft kontynentalny, setki kanionów i wulkanów. Woda pod wpływem ciśnienia wytrysnęła w wielką prędkością w górę. Grzbiety oceaniczne są dobrym dowodem tego jak to się kształtowało i jak wielkie zmiany zachodziły pod powierzchnią wody itd.
>>Pozdr.
>Woda gotowała, świat kształtował się z lawy a po tym wszystkim spokojnie dryfował Noe swoim PGRowskim kajakiem...
>Podziwiam wyobraźnię. Też cenię Doline Muminków.
>A nawet Wyprawy Tapatików.
>Dziękuje za obszerną i czasochłonna odpowiedź - która mnie zawstydza, bo nijak poważnie do niej podejść nie mogę. I co ja mam teraz napisać?
>Dlatego może powstrzymam się od dalszego komentarza.
>
Nie zrozumiałeś przesłania. Kiedy arka była zbudowana, to jakiś czas stała. Woda napływająca z góry i z dołu powoli podnosiła arkę. Tak jest to możliwe. Zrobiono nawet eksperyment i gdyby arka stanęła nawet pionowo to wróciłaby do swojego położenia, mimo poważnych huraganów na morzu.

Pozdr.
Kojut (2120 punktów)
>I jakie to jasne

A co się stało z rybami? Bo przecież wg. artykułu nie było ich na barce.
13-11-2010 15:20 
 Ocena 2 na 2
sirBuk_PanBuk (6257 punktów)
>A co się stało z rybami? Bo przecież wg. artykułu nie było ich na barce.

Cytat:

Gwałtowny dryft kontynentalny, setki kanionów i wulkanów. Woda pod wpływem ciśnienia wytrysnęła w wielką prędkością w górę. Grzbiety oceaniczne są dobrym dowodem tego jak to się kształtowało i jak wielkie zmiany zachodziły pod powierzchnią wody itd.


są dwie wersje:
- spadały smażone na Arkę;
- czekały grillowane na wulkanach;
- pływały gotowane w około Arki (oczywiście w ziołach);

Biorąc pod uwagę że Bóg dba o nas - stawiam na gotowane!
Dlatego Noe żył długo - jadł zdrowe gotowane ryby.
Amen.
Daniel (783 punktów)
>>A co się stało z rybami? Bo przecież wg. artykułu nie było ich na barce.
>Cytat:

>Gwałtowny dryft kontynentalny, setki kanionów i wulkanów. Woda pod wpływem ciśnienia wytrysnęła w wielką prędkością w górę. Grzbiety oceaniczne są dobrym dowodem tego jak to się kształtowało i jak wielkie zmiany zachodziły pod powierzchnią wody itd.
>

>są dwie wersje:
>- spadały smażone na Arkę;
>- czekały grillowane na wulkanach;
>- pływały gotowane w około Arki (oczywiście w ziołach);
>Biorąc pod uwagę że Bóg dba o nas - stawiam na gotowane!
>Dlatego Noe żył długo - jadł zdrowe gotowane ryby.
>Amen.
>
Nie wszędzie masz wulkany
Daniel (783 punktów)
>>I jakie to jasne
>A co się stało z rybami? Bo przecież wg. artykułu nie było ich na barce.

W artykule napisano o tym:

Wieloryby i rybyCytat:
Noe nie zabrał do arki wielorybów i innych organizmów morskich, które mogły przetrwać poza statkiem, choć-jak wynika ze skamielin-potop je zdziesiątkował. Czy w tej samej wodzie mogły przetrwać ryby morskie i słodkowodne? Badania dowodzą wysokiej adaptacji ryb, gdy chodzi o poziom zasolenia wody. Na przykład złota rybka wrzucona do wody morskiej nie przeżyje nawet 3 godzin, ale jeśli zasolenie zwiększa się stopniowo, wówczas ta sama złota rybka potrafi przystosować się do wody morskiej. Z kolei ryby morskie radzą sobie dobrze w wodach nadbrzeżnych, które mają niskie zasolenie, zwłaszcza przy ujściach rzek-dlatego w strumieniach jeziorach na Florydzie jest pełno ryb morskich, które potrafią przetrwać w wodzie słodkiej, jeśli tylko zawiera ona dość soli wapiennych (wody potopu były w nie zasobne). Istnieją też podstawy, aby sądzić, że zasolenie wód potopu różniło się w zależności od głębokości, a nawet nieznaczna stratyfikacja w stopniu zasolenia wystarcza, aby w tej samej wodzie żyły organizmy morskie i słodkowodne. (autor A.Palla)


Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365