Witam Jesteśmy na Racjonaliście, racjonalnym portalu, który służy rozświetlaniu mroków niewiedzy światłem wiedzy. Więc mam taki problem, dyskutowałem sobie z Panem Lewandowskim w wątku 'Religijne tytuły naukowe'. Cóż, być może jestem egoistą, gdyż mimo poczucia, że zadałem odpowiednie pytania by podważyć podejrzane tezy, brnąłem w nią dalej. Po prostu mnie to bawiło. W pewnym momencie Pan Lewandowski napisał coś, co tak wiele powiedziało o jego znajomości pewnych nauk, że postanowiłem się tym z wami podzielić. Otóż człowiek, który w swoich postach przytacza jakoby wiele tez różnych filozofów, naukowców w pewnym momencie pisze, że są rzeczy, twierdzenia, które da się udowodnić (!) nie mając żadnych (a więc i ukrytych) założeń. Niewątpliwie ktoś, kto by to potrafił byłby geniuszem na miarę istoty boskiej. Jakikolwiek bowiem przeprowadzamy dowód potrzebujemy założeń, które mówią nam co mamy do dyspozycji i jakimi związkami, własnościami wolno nam się posługiwać. Ale widać są takie 'nauki' gdzie nie potrzeba założeń, przynajmniej w mniemaniu Pana Lewandowskiego. Jeśli kiedyś będziecie mieli przyjemność z nim dyskutować zwracajcie uwagę na szczegóły- szybko widać wtedy jak nierzetelnie prowadzi on dyskusje. Jesli zaś chcecie o coś dopytać, albo macie inne zdanie na ten temat, zapraszam do pisania postów. |