 |
Chrześcijan irackich pamięci żałobny rapsod. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-11-2010 14:22 | big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Chrześcijan irackich pamięci żałobny rapsod.
12 na 12 | Dzisiaj na Frondzie niewesołe nowiny, bo głównie o tym, jak to chrześcijan biednych prześladują, a muzułmanie zwłaszcza. O tak: www.fronda(*)ty_zabijany_jest_chrzescijaninalbo tak: www.fronda(*)an_przed_islamskim_terroryzmemalbo też i tak: www.fronda(*)ralny_obowiazek_pomocy_irakowiOsobliwie to ostatnie rozczula najrzewniej i jużem Krwie Chrześcijańskiej przelewem porażon Ducha miał zgasić po zęby, gdy wzrok mój padł na reklamę tego oto jakże budującego kalendarza w promocyjnej cenie 10,26 zeta. Niezwykły kalendarz krzyż i miecz. Na dwunastu stronach grafiki upamiętniające spektakularne wydarzenia historyczne. Np.lipiec 1099 - krzyżowcy Gotfryda z Bouillon zdobywają Jerozolimę  Zapałem Ewangelicznym uniesion postanowiłem włączyć się w Zbożne Dzieło upamiętniania owego spektakularnego wydarzenia, Stevena Runcimana Dzieje wypraw krzyżowych (wyd. PIW, Empik; Warszawa 1997, t.I) przywołując: Obroną miasta dowodził namiestnik fatymidzki Iftichar ad-Daula. (...) Na wieść o zbliżaniu się Franków (...) wydalił z miasta wszystkich chrześcijan, zarówno greków, jak i heretyków. Żydom pozwolił pozostać na miejscu. Było to posunięcie mądre. (...) [Chrześcijan były w Jerozolimie] tysiące, nieprzydatne w wojsku, ponieważ nie wolno im było nosić broni i skore do zdrady w czasie walk z chrześcijańskimi współwyznawcami. Co więcej, usunięcie ich zmniejszało liczbę ludzi, których trzeba byłoby karmić w oblężonym mieście. (ss. 256-257) [15 lipca] żołnierze Godfryda podsunęli swą wieżę pod północny odcinek fortyfikacji, w miejsce położone niedaleko dzisiejszej Bramy Kwietnej. Komendę sprawowali Godfryd i jego brat Eustachy z Boulogne, stojący na najwyższym piętrze wieży. Około południa udało im się przerzucić na szczyt muru pomost (...) Po zdobyciu tego odcinka murów przystawiono drabiny oblężnicze, po których wdarły się do miasta następne grupy chrześcijańskich wojowników. Podczas gdy Gotfryd pozostał na murze zagrzewając szturmujących krzyżowców i wysyłając ludzi z rozkazem otworzenia Bramy Kolumny, aby umożliwić głównym siłom krucjatowym wkroczenie do miasta. Tankred ze swoim pocztem, który zajmował pozycję tuż za Lotaryńczykami, zapuścił się daleko w głąb miasta. Muzułmanie, przerażeni sforsowaniem przez krzyżowców fortyfikacji zaczęli uciekać w kierunku Al-Haram esz-Szarifu, obszaru Świątyni, gdzie wznosiły się meczety Kopuła Na Skale i Al-Aksa, który postanowili użyć jako ostatni punkt oporu. Ale nie zdążyli przygotować tej budowli do obrony. Kiedy tłum wbiegał do meczetu i wdrapywał się na dach, Tankred już go atakował. Poddali mu się natychmiast, oferując wielki okup, i zatknęli jego proporzec na meczecie. Już wcześniej Tankred sprofanował i splądrował Kopułę Na Skale. Tymczasem ludność cywilna w najokropniejszym nieładzie uciekała do południowej części miasta, gdzie Iftichar nadal odpierał ataki Rajmunda. We wczesnych godzinach popołudniowych namiestnik egipski zrozumiał, że nie ma już żadnych szans. Wycofał się do Wieży Dawida, występując do Rajmunda z propozycją, że odda mu ją razem z bogatym skarbcem, jeżeli hrabia zagwarantuje jemu i jego straży przybocznej całkowite bezpieczeństwo. Rajmund przystał na te warunki i zajął Wieżę Dawida. Iftichar ze swoimi ludźmi, eskortowany przez oddział hrabiego, opuścił miasto i udał się do Askalonu, gdzie stacjonował garnizon muzułmański. Byli to jedyni muzułmanie w Jerozolimie, którzy uszli z życiem. Krzyżowcy, pijani zwycięstwem odniesionym po tylu udrękach, rozbiegli się po ulicach, wdzierając się do domów i meczetów, zabijając każdego, kto wpadł im w ręce, nie wyłączając kobiet i dzieci. Masakra ta trwała całe popołudnie i całą noc. Proporzec Tankreda nie uratował życia ludziom, którzy schronili się w meczecie Al-Aksa. Wczesnym rankiem gromada krzyżowców wdarła się do meczetu nie oszczędzając nikogo. Kiedy kilka godzin później Rajmund z Aguilers poszedł na teren Świątyni, musiał przedzierać się przez stosy trupów i brodził we krwi, która sięgała mu po kolana. Żydzi schronili się w głównej synagodze. Ponieważ wśród krzyżowców panowała opinia, że pomagali oni muzułmanom, nie okazano im żadnej litości. Budynek podpalono, wszyscy zginęli w płomieniach. Masakra w Jerozolimie odbiła się szerokim echem w całym świecie. Nikt nie wiedział, ilu ludzi zginęło, jednakże w Jerozolimie nie było już ani muzułmanów, ani żydów. Nawet wśród wielu chrześcijan rzeź ta wywołała prawdziwą zgrozę, muzułmanie zaś, którzy do tej chwili gotowi byli uznać Franków za nowy czynnik w tak powikłanej wówczas sytuacji politycznej, doszli do przekonania, że za wszelką cenę należy ich usunąć z Bliskiego Wschodu. To właśnie ten krwawy dowód fanatyzmu chrześcijańskiego obudził na nowo fanatyzm muzułmański. Kiedy w okresie późniejszym rozsądniejsi łacinnicy starali się znaleźć jakąś platformę współpracy między chrześcijanami a muzułmanami, pamięć o tej rzezi stanowiła przeszkodę nie do przebycia. Po wycięciu w pień wszystkich muzułmanów baronowie krucjatowi udali się z uroczystą pompą przez dzielnicę chrześcijańską, która stała pustką od czasu wypędzenia przez Iftichara jej mieszkańców, do kościoła Świętego Grobu, aby zanieść tam modły dziękczynne do Boga.  (ss. 263-265; wytłuszczenie moje - big_zyd). Ciekawe, czy iraccy muzułmanie świadomi są, jakie to historyczne wzorce propaguje Portal Poświęcony w katolickim kraju, który ich jeszcze niedawno okupował. Pewnie nie - bo chyba Wstyd by im było, że tak Brzydko chrześcijan prześladują  . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Kowalska (14008 punktów) | >Np.lipiec 1099 - krzyżowcy Gotfryda z Bouillon zdobywają Jerozolimę(...)
Nie ma co kpić. Gotfryd z Bouillon wymyślił rosół. Czyli bulion. A że pozabijał kilka osób przy okazji?.... Nie ma się co czepiać. Rosołek z domowym makaronem wart jest każdej ofiary.
"Parówkowym skrytożercom mówimy NIE!"
|
|
 | 3 na 3 | Medieval (3004 punktów) |
> Nie ma się co czepiać. Rosołek z domowym makaronem wart jest każdej ofiary.Jakże subtelne przesłanie pastafarianizmu
|
|
7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | . Dałem plus! Szkoda, że dołożyć jeszcze nie mogę!
Pisałem na naszym forum o "Moralności Kalego", ale nie zostałem zrozumianym.
Kali - jedna z drugoplanowych postaci powieści W pustyni i w puszczy Henryka Sienkiewicza. Jest to Afrykańczyk z plemienia Wa-Hima, uratowany i uwolniony z rąk mahometan przez StasiaDo języka potocznego wszedł zwrot moralność Kalego. Oznacza podwójny system oceny uczynków, w zależności od tego kto ich dokonuje. Cytat z powieści:
"Jeśli ktoś Kalemu zabrać krowy (...) to jest zły uczynek (...). Dobry, to jak Kali zabrać komu krowy."
Sienkiewicz pisał o Afrykańczyku, a to takie katolickie. Przesiąkneło polską mentalność do imanentu.
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
 | 7 na 7 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | >Sienkiewicz pisał o Afrykańczyku, a to takie katolickie.
W Afryce to on widział na oczy tylko Dolny Egipt i Zanzibar z przyległościami. A że bwana kubwa pisał po sobie, na Murzynów treści własnej podświadomości projektując, to w sumie wcale nie dziwi.
|
|
|  | | Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | >>Sienkiewicz pisał o Afrykańczyku, a to takie katolickie. >W Afryce to on widział na oczy tylko Dolny Egipt i Zanzibar z przyległościami. A że bwana kubwa pisał po sobie, na Murzynów treści własnej podświadomości projektując, to w sumie wcale nie dziwi. Co prawda, to prawda, ale i co do Sienkiewicza i co do podwójnej moralności.
@@@ .
|
|
| |  | 2 na 2 | spray (5875 punktów) |
> Co prawda, to prawda, ale i co do Sienkiewicza i co do podwójnej moralności.> @@@> .Otóż to! Sienkiewicz był ateistą i antyklerykałem. Jakoś nie przeszkodziło mu to przyjąć dworek od wdzięcznego katolickiego narodu... Ja osobiście "Quo vadis" uwielbiam od dziecka (gdy jeszcze nie składałam dobrze literek, ojciec mi czytał, zaraz potem czytałam sama od deski do deski i na wyrywki), a jednak ... a jednak Petroniusza potraktował, że tak powiem...zgodnie z oczekiwaniami  O tzw. obronie jasnej Góry, wiernopoddańczych adresach słanych przez ksiedza Kordeckiego do króla Karola Gustawa, to może faktycznie wiedzy nie miał? Ot, co i teraz pisze Wki: Cytat:Podczas potopu szwedzkiego (1655) za cel postawił sobie uchronienie Jasnej Góry przed rabunkami i dewastacją ze strony wojsk szwedzkich. W tym celu ukrył obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, a w kaplicy umieścił jego kopię. Wysłał do króla Karola X Gustawa list - przechowywany obecnie w archiwum w Sztokholmie, w którym zgadzał się poddać twierdzę w zamian za gwarancję nienaruszalności sanktuarium. Kiedy jej nie otrzymał, zdecydował się zbrojnie bronić Jasnej Góry. Dowodził obroną twierdzy jasnogórskiej przez cały okres oblężenia: od 18 listopada do 27 grudnia 1655 roku.
Dzieje oblężenia przedstawił w pamiętniku datowanym na 1655 r., a na jego podstawie w 1658 r. napisał Nową Gigantomachię - beletrystyczny utwór o obronie częstochowskiego sanktuarium. Opis ten został wykorzystany w Potopie przez Henryka Sienkiewicza do stworzenia fabularyzowanego opisu obrony klasztoru. Wstyd, wstyd! Adresy sie zachowały! A z obrazem było jeszcze inaczej, bo naonczas go w Częstochowie nie było! Wstyd!
|
|
| | |  | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Wstyd, wstyd! Adresy sie zachowały! A z obrazem było jeszcze inaczej, bo naonczas go w Częstochowie nie było! Wstyd!Żeby tylko... Cytat:Po co właściwie wojska wierne królowi szwedzkiemu rozpoczęły oblężenie klasztoru na Jasnej Górze? Wydaje się, że uczyniły tak... przez pomyłkę. I tym samym przyczyniły się do powstania największego polskiego mitu narodowego.
Szesnaście rozbitych szyb, trzy zabite konie, zniszczone koło od armaty, jeden poległy żołnierz (zabili go przez pomyłkę swoi), trzech zabitych cywilów (niektóre źródła mówią o czterech) - takie były straty obrońców klasztoru jasnogórskiego w czasie sławnego oblężenia. To nieduża cena za wydarzenie, które stało się zaczątkiem największego mitu polskiej historii. Dalej jest jeszcze lepiej  . Całość tutaj. Polecam - naprawdę warto  .
|
|
| spray (5875 punktów) |
Świetna glossa, Big!
Tym bardziej , że niezwykle treściwie a krótko, ujmuje największe problemy nieporozumienia zastałego między chrześcijaństwem a islamem...
|
|
3 na 3 | spray (5875 punktów) |
> Ciekawe, czy iraccy muzułmanie świadomi są, jakie to historyczne wzorce propaguje Portal Poświęcony> w katolickim kraju, który ich jeszcze niedawno okupował.> Pewnie nie - bo chyba Wstyd by im było, że tak Brzydko chrześcijan prześladują .> Jedni i drudzy NIE sa świadomi... I dlatego jest tak pięknie. Niezależnie od kręgu kulturowego, ludzie wydają się najbardziej sprawni i szybcy w w dostosowaniu do aktualnych warunków, hehe... To zapewniło im kiedyś sukces ewolucyjny. Sukces społeczny zdaje sie zawierać warunek ambiwaletny... To chyba jest pułapka... autoewolucyjna? A Gargancjanów ci u nas niedostatek
|
|
7 na 7 | Medieval (3004 punktów) | G A M E O V E R
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|