>a... jak się to ma do ekonomii? To ekonomii mało, ale do wydarzenia sporo: zawsze będzie można stanąć przed takim maskotkami, zadumać się i powiedzieć: "Euro 2012: Jaka piękna katastrofa..."
Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
|