Racjonalista - Strona głównaDo treści
Durny dzwonek

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
26-11-2010 13:01Kuba Śruba (3184 punktów)Durny dzwonek
Wiem, że to głupie pytanie i bardziej pasuje na forum o2 czy gazety, ale Wy mi udzielicie bardziej rozsądnej odpowiedzi.
Siedzę w pracy w pokoju 6-osobowym. Jedna z koleżanek ma idiotyczną piosenkę disco ustawioną jako dzwonek w komórce. Na przychodzenie sms'a odzywa jej się kretyński rechot.
Pytanie brzmi: Czy powinienem poprosić ją, żeby zmieniła konfigurację telefonu?
Trwa to od dawna, ale nie odważyłem się z nią o tym porozmawiać - lubię tę osobę, nie wiem też czy np. mój telefon nie denerwuje je - mam ustawione jakieś fabryczne dzwonki, które wydają mi się neutralne. Ktoś może zarzucić, że słychać je wszędzie dookoła...

Rozwiązaniem byłoby wprowadzić regułę wyciszania telefonów, ale w kieszeni nie zawsze czuję wibracje, musiałbym sprawdzać połączenia i oddzwaniać.

Proszę o pomoc w tej subtelnej sprawie.

PS Pozostałym osobom w pokoju jej dzwonek pewnie też przeszkadza (padały drobne uwagi), ale nie podnosiłem z nimi tego tematu, bo byłoby to obgadywanie osoby (w dodatku sympatycznej!)

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

AdamGr (3037 punktów)
Owszem poprosić.
kognitywista (3391 punktów)
>Czy powinienem poprosić ją, żeby zmieniła konfigurację telefonu?
Mógłbyś np. "zarazić" ją jakimś innym, przyjemnym i ogólnie akceptowanym dzwonkiem.
Ale to pewnie byłaby manipulacja
Kuba Śruba (3184 punktów)
>Ale to pewnie byłaby manipulacja
Raczej dyplomacja... pomysł niezły, jednak ma potworny zarówno sygnał przychodzących połączeń jak i sms'ów. Zresztą trudno by to było zrealizować:
"Świetne to Twoje disco, ale zaraz Ci prześlę coś z klasyki - na pewno bardziej polubisz!"
EDIT: Nie zaznaczyłem w temacie: mam dzwonek "fabryczny", ale nie wszechobecne Nokia Tune. Mam ustawione coś bezbarwnego, ale przez to nie drażniącego, podobnie jak pozostali w pokoju

Mam nadzieję, że ktoś to zacytuje - O. Wilde
Piękny Lolo (2082 punktów)
>Czy powinienem poprosić ją, żeby zmieniła konfigurację telefonu?

Ja powiem tak: zostaw te dzwonki w spokoju. Jeśli koleżanka zmieni dzwonek, zacznie ci przeszkadzać odgłos skrzypienia krzesła pod kolegą. Jeśli ten przestanie się ruszać, irytować cię będzie dźwięk mieszanej przez koleżankę kawy. Wierz mi, w pracy, w pokoju, w którym siedzi sześć osób zawsze znajdzie się coś, co wyprowadza z równowagi. Do dzwonka się przyzwyczaisz.
   
Kuba Śruba (3184 punktów)
>Ja powiem tak: zostaw te dzwonki w spokoju. Jeśli koleżanka zmieni dzwonek, zacznie ci przeszkadzać odgłos skrzypienia krzesła pod kolegą.
Od czasu do czasu ktoś skrzypi krzesłem, kaszle, normalna sprawa. Dlaczego wnioskujesz, że mam taki czepialski charakter i coś zawsze mnie musi wytrącić z równowagi?
Ciebie zawsze coś denerwuje?

> Do dzwonka się przyzwyczaisz.
Wątpię, kilka miesięcy nie wystarczyło

Mam nadzieję, że ktoś to zacytuje - O. Wilde
zachaj (5239 punktów)
Mnie też takie dzwonki irytują. Doskonale Cię rozumiem. Moja rada jest taka , żebyś też ustawił sobie jakiś durny i jeszcze bardziej denerwujący. Oczywiście jeżeli wszelkie rozmowy zawiodą. Najlepiej porozmawiaj z innymi osobami , czy im też przeszkadza.
27-11-2010 14:28 
 Ocena 2 na 2
Kuba Śruba (3184 punktów)
>Najlepiej porozmawiaj z innymi osobami , czy im też przeszkadza.
Tak, bo subtelne uwagi są niejednoznaczne. Co jakiś czas pada co prawda uwaga: "Ale X ma ten dzwonek...", ale otwarcie nie rozmawialiśmy, pewnie dlatego, że koleżanka jest ok, ma jedynie "oryginalny" gust.

>Moja rada jest taka , żebyś też ustawił sobie jakiś durny
Świetny pomysł. Ustawię nie po to, żeby przeszkadzać, ale sprowokować rozmowę, której oczywistym wnioskiem będzie "zmieńmy na neutralne" (brzmi lepiej niż "zmień!", bo robi się nagonka).

>i jeszcze bardziej denerwujący.
z tym jest drobny problem. Ten jej rechot na sygnał sms nagrał chyba Kaczor Donald, coś w tym stylu:
www.youtube.com/watch?v=wPWy42dBC2c
i czym mam to przebić? "bekającymi sms'ami? wstydzę się!

Mam nadzieję, że ktoś to zacytuje - O. Wilde
zachaj (5239 punktów)

>>i jeszcze bardziej denerwujący.
>z tym jest drobny problem. Ten jej rechot na sygnał sms nagrał chyba Kaczor Donald, coś w tym stylu:
>www.youtube.com/watch?v=wPWy42dBC2c
>i czym mam to przebić? "bekającymi sms'ami? wstydzę się!

Rzeczywiście dobrym pomysłem będzie wywołanie dyskusji. Pierwszy denerwujący dzwonek jaki przyszedł mi do głowy to "płacz małego dziecka". Myślę, że to by zdało egzamin.
29-11-2010 18:47 
 Ocena 1 na 1
ziemiojad (338 punktów)
propozycje w kwestii dzwonka - najlepiej codziennie "testować" inny mocno denerwujący niecodzienny dzwonek to na pewno sprowokuje dyskusję...

a na serio i szczerze - wybaczyć koleżance skoro sympatyczna. Może ten dzwonek to prezent, albo ustawiła go właśnie komuś/czemuś na przekór? Tak czy siak, nie wiem co sobie bym pomyślała o współpracowniku, który zwraca mi uwagę na taki mało ważny (z mojego punktu widzenia) drobiazg, ale chyba coś na zasadzie "Co on taki czepliwy? Ugryzło go co? Przecież ten dzwonek mam od miesięcy..."
Kuba Śruba (3184 punktów)
>Ugryzło go co? Przecież ten dzwonek mam od miesięcy..."
To fakt, popełniliśmy błąd, bo gdyby ktoś zareagował od razu (w sposób kulturalny), to wyszło by naturalnie.
Ale problem jest, pracuje umysłowo i ten idiotyczny "kaczor donald" za każdym razem mnie rozprasza. Zrobię tak jak proponujesz Ty i zachaj, na razie mam "hardrockowy kawałek", potem dociągnę do jakiegoś absurdu, zobaczymy.

Mam nadzieję, że ktoś to zacytuje - O. Wilde
ancykryst przegrzeszony (526 punktów)
(zablokowany)
>Wiem, że to głupie pytanie...
O Dżyzes Chrajst...
Proponuję:
Wyrazić swój protest przez popełnienie samobójstwa na oczach koleżanki - sumienie będzie ją dręczyło do końca życia! Można to zrobić na wiele sposobów:
1) Samospalenie - metoda buddyjsko-hinduistyczna,
2) Rozcięcie brzucha - metoda, oczywiście, japońska,
3) Strzał w skroń - metoda prusko-niemiecka,
4) Rzucenie się na własny miecz - starożytna metoda rzymska, nieco anachroniczna i utrudniona ze względu na małą dostępność mieczy,

Ewentualnie można zamordować koleżankę i dopiero skończyć z sobą. Proponuję zaduszenie jedwabną chustką - metoda z powieści Agaty Christie i ,,filmu noir'' z lat 50.

Jest jeszcze inne, bardziej humanitarne rozwiązanie tej trudnej i bolesnej sytuacji. Można mianowicie koleżankę po prostu poderwać i uczciwie zerżnąć, a po spełnieniu ww. błogosławionego aktu problem dzwonka przestanie istnieć.

Idę spać. Jak będą jakieś inne emocjonujące tematy, to mnie obudźcie.
Kuba Śruba (3184 punktów)
> po prostu poderwać i uczciwie zerżnąć
Słownictwo absolutnie poniżej poziomu, ale fakt faktem jest niczego sobie, gdyby nie jej wojskowy mąż i zamiłowanie do disco to mógłbym się zastanowić

>Idę spać
To akurat niezły pomysł:P

PS Te pomysły na samobójstwo fajne napisałeś, ale nie podoba mi się niepoetyckie słownictwo w MOIM wątku, KLAR?

Mam nadzieję, że ktoś to zacytuje - O. Wilde
ancykryst przegrzeszony (526 punktów)
(zablokowany)
>...niepoetyckie słownictwo w MOIM wątku, KLAR?
Nie przesadzajmy - to naprawdę nie Kółko Różańcowe ani lekcja etyki dla pierwszoklasistów.
Poza tym - wątek jest, oczywiście, Twój, ale komentarze - komentujących (coś jak ,,wasze ulice, nasze kamienice'' LOL). Ciekawe, czy przeciętny autor powieści lub reżyser filmu ma złe krytykom, że oto użyli takich, a nie innych zwrotów. Mocno się obawiam, że zostałby skrytykowany podwójnie, potrójnie, a nawet podziesiętnie.
Jak najszczerzej życzę sukcesu w załatwieniu tej sprawy. W behawiorze gatunku homo sapiens to SAMIEC dominuje nad samicą i narzuca reguły gry, więc nie zrób wstydu wujkowi Darwinowi.
>...wojskowy mąż i zamiłowanie do disco
Wojskowy mąż to nie problem. Po prostu trzeba użyć technologii przewyższającej technologię WP (a to dziecinnie łatwe, znając jego poziom techniczny). Będzie jak w 1939 r., gdy całe oddziały dostawały histerii na widok niemieckich czołgów czy samolotów. Natomiast disco jest COOOOOL!!!!!
Kuba Śruba (3184 punktów)
> W behawiorze gatunku homo sapiens to SAMIEC dominuje nad samicą i narzuca reguły gry, więc nie zrób wstydu wujkowi Darwinowi.
A pewnie, że tak, kobiety powinny znać swoje ograniczenia:
www.youtube.com/watch?v=cGjTgmZcwR0
(film ma niestety błędnie przetłumaczony tytuł)
[To nie jest autentyk, tylko skecz Harry'ego Enfielda (BBC) stylizowany na lata '30]

>Natomiast disco jest COOOOOL!!!!!
Jasne, zwłaszcza w rodzimym wydaniu:
www.youtube.com/watch?v=XhqKGi3Psdg
Polecam, zajefajny tekst!

Mam nadzieję, że ktoś to zacytuje - O. Wilde

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365