Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ałtostrady (w) przyszłości

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
14-02-2011 20:44Kowalska (14008 punktów)Ałtostrady (w) przyszłości
Ocena 4 na 4
   Dzisiaj minister Cezary Grabarczyk otworzył nowy odcinek obwodnicy. Znaczy się drogi. Ponoć jest to droga.10 kilometrów drogi kosztuje 10 miliardów 600 milionów.

Ktoś mi jest w stanie powiedzieć dlaczego to tyle kosztuje? Ja rozumiem, że kradną, ale żeby aż tak?.......

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

webmaster (moderator)
Nad Wisłą nie opłaca się budować autostrady tanio i porządnie.
"Wbijcie sobie w te wasze oszczędne, kierownicze łby, że prawdziwe pieniądze robi się tylko na drogich, słomianych inwestycjach." Bareja/Tym.
14-02-2011 21:38 
 Ocena 3 na 3
Kowalska (14008 punktów)
>Nad Wisłą nie opłaca się budować autostrady tanio i porządnie.

   Ja rozumiem nad Wisłą. Ale dlaczego w całej Polsce??

>"Wbijcie sobie w te wasze oszczędne, kierownicze łby, że prawdziwe pieniądze robi się tylko na drogich, słomianych inwestycjach." Bareja/Tym.

   Czyli łubudubu a dróg ani dudu.

"Internet jest takim nieco przerażającym zapisem zdygitalizowanego, zbiorowego ego ludzkości. Jest tam wszystko, co się w ludzkim umyśle lęgnie-to, co najwznioślejsze, i to, co najbardziej podłe". W. Eichelberger.
14-02-2011 21:46 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>Nad Wisłą nie opłaca się budować autostrady tanio i porządnie.
>    Ja rozumiem nad Wisłą. Ale dlaczego w całej Polsce??

Bo może młody junak całkiem już smutek zwalczył i strach?

Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
14-02-2011 22:28 
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)
>Bo może młody junak całkiem już smutek zwalczył i strach?

   Czyli droga na Ostrołękę. Tak myślałam.

I te kolki.......

www.youtube.com/watch?v=sCMOLTyjW_w

"Internet jest takim nieco przerażającym zapisem zdygitalizowanego, zbiorowego ego ludzkości. Jest tam wszystko, co się w ludzkim umyśle lęgnie-to, co najwznioślejsze, i to, co najbardziej podłe". W. Eichelberger.
spray (5875 punktów)
>    Dzisiaj minister Cezary Grabarczyk otworzył nowy odcinek obwodnicy. Znaczy się drogi. Ponoć
>jest to droga.10 kilometrów drogi kosztuje 10 miliardów 600 milionów.
>Ktoś mi jest w stanie powiedzieć dlaczego to tyle kosztuje? Ja rozumiem, że kradną, ale żeby aż
>tak?.......
>

Bo to pewnie nie była droga, tylko lotnisko dla wahadłowców starej generacji.
Tak, starej! Orbiter OV-103 idzie na złom -> pewnie nam Yankee w jakimś offsecie sprzedadzą, żebyśmy i na gwiezdnych drogach mogli nieco poszaleć.

A tak przy okazji: przypadkiem miałam kiedyś okazję z bliska (choć dość pobieżnie) przyjrzeć się budowie autostrady. Nie w Polsce, niestety... ale to dawno było.
Jeśli w podobnej technice ta obwodnica , jestem w stanie uwierzyć, że kosztuje trochę słono.
Jeno coś mi złośliwie podpowiada, że nawet w niekoniecznie podobnej
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>    Dzisiaj minister Cezary Grabarczyk otworzył nowy odcinek obwodnicy. Znaczy się drogi. Ponoć
>jest to droga.10 kilometrów drogi kosztuje 10 miliardów 600 milionów.
>Ktoś mi jest w stanie powiedzieć dlaczego to tyle kosztuje? Ja rozumiem, że kradną, ale żeby aż tak?.......

Się mnie stary dowcip o Włali przypomniał...
Że
przyjeżdza polski minister do swojego francuskiego odpowiednika. Przemówienia, negocjacje, oficjałki, pierdoły... no i wreszcie luzik, Francuz Polaka do siebie na część prywatną zaprasza.
Limuzyna zawozi do pałacyku pod Paryżem, dyskretny urok, ludwiki piętnaste, impresjoniści na ścianach, szampan, kawior, służba bezszelestnie talerze zmienia...
Oszołomiony Polak wreszcie pyta nieśmiało:
-Przyjacielu, przepraszam, że tak dopytuję, ale przyznam, że mi pan zaimponował - nie pojmuję jednak, jak pan się tego dorobić zdołał? Bo przecie nie ze szczupłej pensyjki ministerialnej to wszystko?
-Oh, mon ami... wy, w tej wschodniej Europie, jeszcze nie opanowaliście dokładnie sztuki radzenia sobie w demokracji, jeszcze się tego i owego poduczyć musicie...
-???
-Podejdźmy może do okna.
Podchodzą.
-Widzi pan tę autostradę?
-Widzę.
-Kosztowała 200 milionów euro. Ale rachunki były na 210 milionów... Nno... czy ja muszę tak wszystko dokładnie tłumaczyć?
-Ależ skąd, przyjacielu - odpowiada olśniony Polak - już wiem, już rozumiem na czym demokracja polega!
Po dwóch latach francuski minister z rewizytą przyjeżdża. Przemówienia, negocjacje, oficjałki, pierdoły...
i wreszcie Polak (przebierający już niecierpliwie nóżkami) może do siebie go zabrać.
Limuzyna zawozi do rezydencji Polaka - a tam latyfundium! Kompleks pałacowy, pola, lasy po horyzont, garaże, stajnie, zwierzyńce, helikoptery...
Bażanty, ostrygi, kawiory wiadrami, bunga-bunga w basenie z szampanem...
Francuza zamurowało, ledwo wydusić zdołał:
-Mon ami, ale... jak pan to zrobił? Toż ja pamiętam jak niedawno był pan - excusez le mot - gołodupcem na delegacjach oszczędzającym, a tu taka odmiana!
-O, to nic trudnego było, przyjacielu. Przyznam się zresztą do niejakiego długu wobec pana, gdyż to pan właśnie mi koncepcję podsunął...
-???
-Podejdźmy może do okna.
Podchodzą.
-Widzi pan tę autostradę?
-Nie.
-Et voila!



Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
marcin1902 (3438 punktów)


15-02-2011 22:04 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
Wyostrz to nieco.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
20-02-2011 18:23 
 Ocena 2 na 2
marcin1902 (3438 punktów)
>Wyostrz to nieco.

marcin kwiek (734 punktów)
>10 kilometrów drogi kosztuje 10 miliardów 600 milionów.

Nie przesadziłaś trochę z tymi miliardami?
15-02-2011 17:41 
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)
>>10 kilometrów drogi kosztuje 10 miliardów 600 milionów.

>Nie przesadziłaś trochę z tymi miliardami?

   Ja nie. To Grabarczyk tak raczył rzec. A co Ty myślisz? Na każdy metr drogi trzeba ogłosić przetarg, każdy z tych metrów buduje inna firma, w każdej z tych firm pracują inni ludzie, którym trzeba zapłacić, ci ludzie muszą pracować na sprzęcie, który kosztuje, to co już zbudowali trzeba po skończeniu następnego odcinka natychmiast naprawiać, bo są dziury porobione przez tych przeklętych kierowców, pracownicy firm budujących nasze ałtostrady oprócz pensji muszą z czegoś żyć, więc kradną co popadnie, a jak pokradną już wszystko, to trzeba kupować od nowa... E, na mój gust to Grabarczyk i tak za nisko to wszystko wyliczył.

P.S.

   W związku z licznymi mailami otrzymanymi ałtostradą mailową, pragnę poinformować wszystkich zainteresowanych, że tytuł wątku jest prawidłowy, znaczy się specjalnie napisałam "ałtostrady". Był to taki żart, dowcip, no już sama nie wiem jak nazwać to badziewie....*

* Pozwoliłam sobie skorzystać i nieco zmodyfikować zdanie ze skeczu Tomasza Jachimka.

"Internet jest takim nieco przerażającym zapisem zdygitalizowanego, zbiorowego ego ludzkości. Jest tam wszystko, co się w ludzkim umyśle lęgnie-to, co najwznioślejsze, i to, co najbardziej podłe". W. Eichelberger.
spellbinder (8577 punktów)
Te polskie drogi to taki sprytny plan... technologia tak się obecnie rozwija, że za jakąś dekadę powstanie gierka umożliwiająca przejechanie się dowolnym samochodem po dowolnej drodze świata... ale nie po Polsce. Model fizyki nie będzie bowiem w stanie symulować zachowania samochodów na polskich dziurawych drogach. Wtedy stanie się o nas głośno i każdy będzie chciał odwiedzić kraj, który pokonał superkomputery
15-02-2011 00:56 
 Ocena 2 na 2
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
>Te polskie drogi to taki sprytny plan... technologia tak się obecnie rozwija, że za jakąś dekadę powstanie gierka umożliwiająca przejechanie się dowolnym samochodem po dowolnej drodze świata... ale nie po Polsce. Model fizyki nie będzie bowiem w stanie symulować zachowania samochodów na polskich dziurawych drogach. Wtedy stanie się o nas głośno i każdy będzie chciał odwiedzić kraj, który pokonał superkomputery

Tia, zjechałem niedawno do ojczyzny z Rzeszy na tydzień urlopu. Po trzech dniach w żarówce reflektora zerwany żarnik, na mniej uczęszczanych trasach trzeba uważać, żeby nie zerwać... zawieszenia. To może nawet nie tyle plan pokonania superkomputerów, co strategia obronna kraju. No bo jak szybko przerzucać wraże wojska, kiedy ciężarówki piechoty zmotoryzowanej urywają mosty zawieszenia, infrastruktura kolejowa nie istnieje, a statki żeglugi śródlądowej rozkradziono na złom? - swoją drogą, złomiarze rozkradli kiedyś w Szczecinie barkę na wodzie... Cud nad cudy, prawie nic nie zostało.
15-02-2011 01:16 
 Ocena 3 na 3
spellbinder (8577 punktów)
>>To może nawet nie tyle plan pokonania superkomputerów, co strategia obronna kraju.

Założę się, że w ramach obrony przed atakiem z "góry", przestrzeń powietrzną też mamy taką pofałdowaną i dziurawą.
15-02-2011 18:25 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>na mniej uczęszczanych trasach trzeba uważać, żeby nie zerwać... zawieszenia.

A tu, gdzie ja żyję, trzeba uważać na opony mózgowe.

>Cud nad cudy, prawie nic nie zostało.

A co ze stępką? Odpłynęła czy poszła na dno?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
>A co ze stępką? Odpłynęła czy poszła na dno?

Poszła na dno, ale z bardzo niewielką częścią kadłuba. Fascynujące jest, jak bardzo wiele udało się wyszabrować złomiarzom, zanim resztę pochłonęła woda. Poza tym- sprawę załatwiono w niecałe trzy noce, pod nosem mieszkańców Wyspy Puckiej.
15-02-2011 22:03 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Poza tym- sprawę załatwiono w niecałe trzy noce, pod nosem mieszkańców Wyspy Puckiej.

Interesujące rekordy padają wokół nas, a my nic nie wiemy.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Matix (5786 punktów)
Tutaj chcieli już zgłaszać na prokuraturę podobną sprawę. Chcesz, możesz się przyłączyć.
diogenes (42753 punktów)
>Ja rozumiem, że kradną, ale żeby aż tak?

Jest cicho,
nikt nie krzyczy Łapać złodzieja!
Nikt im nie ucina dłoni.
Po prostu biorą.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Medieval (3004 punktów)

>jest to droga.10 kilometrów drogi kosztuje 10 miliardów 600 milionów.

Przepraszam ale albo pomyliłaś się Ty albo Grabarczyk. Kwota jest zbyt wysoka. Myślę, że 1 mld 600 mln zł jest realną kwotą jeśli chodzi o dużą aglomerację.
W każdym razie, najdroższe przy budowie autostrad i obwodnic są wiadukty i zjazdy. Na krótkim 10 km odcinku niedawno otwartej drogi ekspresowej w Warszawie może ich być nawet 30. Dodatkowo kosztowny jest wykup nieruchomości pod budowę całej inwestycji.

Na marginesie, drogi na zachodzie Europy buduje się po zbliżonych lub wyższych kosztach.
Matix (5786 punktów)
Cytat:
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oraz Ministerstwo Finansów przerzucają się odpowiedzialnością za zaksięgowanie "oszczędności" z kontraktów drogowych. Czy szef rządu zlokalizuje te pieniądze? Kto zaksięgował 16 mld zł? - pyta "Nasz Dziennik".

Aż 16 miliardów złotych zaoszczędziła w ostatnich dwóch latach Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad na niższych, niż szacowano, kontraktach na budowę dróg. Jednak nikt nie chce się przyznać, gdzie są te pieniądze - akcentuje gazeta.

Według GDDKiA, cała kwota trafiła do budżetu centralnego. Ale nic o tym nie wie resort finansów. "Sprzeczne stanowiska obydwu instytucji ośmieszają administrację rządową, która nie umie udzielić dokładnej i przejrzystej informacji, co się stało z owymi 16 mld zł" - uważa poseł Jerzy Polaczek z PiS, który o wyjaśnienia poprosił premiera Donalda Tuska.

O tym więcej we wtorkowej publikacji "Naszego Dziennika".


biznes.one(*)ch,18496,4190454,1,prasa-detal

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365