Racjonalista - Strona głównaDo treści
Levinas i Ricoeur

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
13-02-2006 22:04Kasia (106 punktów)Levinas i Ricoeur
Witam,
potrzebuje czegoś mądrego o Levinasie- chodzi mi szczególnie o krytykę Levinasa przez Ricouera oraz o jakieś logiczne wytłumaczenie fragmentu "całości i nieskończoności" dotyczącego Innego, Toż-Samego.
swietnie by było, gdybyście mogli pomóc z Ricouerem- "bycie sobą a innośc"- jaka jest kwestia sumienia w tym tekscie?
Oblałam swój pierwszy ( a ostatni na uczelni) egzamin i zamiast pisać pracę magisterską, musze zajmować się etyką...i to jeszcze w formie, której nie rozumiem..
Dlatego bede bardzo wdzięczna za jakąkolwiek formę wytłumaczenia mi o co w tym wszystkim chodzi.
Dziękuje Kasia
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Piotrek Patucha (2279 punktów)
Powiem coś na temat etyki Levinasa, za co niekoniecznie pani okaże mi wdzięczność, dlatego jej nie żądam. Istnieje jednak szansa, że nikt mi z tego powodu tyłka nie obrobi.

Patrząc w lustro jest pani Toż-sama. Tożsamość oznacza, że jest pani sobą, a nie Barbarą Streisand. Dla pani, kiedy pojawiam się w zasięgu jej wzroku jestem Inny. Moja inność polega tym, że pani mnie nie zna i nie rozumie. Ten stan będzie się utrzymywał do momentu w którym nie rozpoczniemy rozmowy. Dla mnie jako Tożsamego z samym sobą pani jest Inna. Nie znam Innej, nie wiem jakie ma poglądy i cele życiowe. Mogę się jedynie domyślać. Dialog służy temu, żeby tą inność rozbroić.

Wedle Levinasa rozmowa powinna być szczera i zmierzać ku zrozumieniu i akceptacji jednostek nawiązujących dialog ze sobą. Proszę sobie wyobrazić rozmowę dwóch osób, reprezentujących dwa rodzaje moralności. X pochodzi plemienia, którego przedstawiciele uprawiają seks na zasadzie: "każdy z każdym". Natomiast Y urodził się w kręgu kulturowym, w którym duża uwagę przywiązuje się do wierności. Kiedy X spotyka Y mają problem w osiągnięciu porozumienia. Jeśli któryś z dyskutantów oświadczy, że ten drugi jest idiotą, wtedy zamiast dialogu zaczyna się walka.

Levinas przeżył piekło Holocaustu, dlatego jego koncepcja rozmowy zmierzała ku ustaleniu standardów etycznych, które pomogłyby porozumiewającym się stronom uzyskać consensus.
Hitlerowcy rozmawiając z Żydami oraz przedstawicielami innych narodów nie zmierzali do akceptacji i porozumienia. Żyda lub Polaka chciano zdegradować do roli niewolnika, a kiedy przestawał być użyteczny i dostarczać perwersyjnej przyjemność - zabić.

Nie wiem jakie są twoje cele życiowe, jaki sposób życia ci odpowiada, jakie masz poglądy. Twoja Inność może nastrajać mnie negatywnie, mogę się obawiać, że usłyszę z twoich ust obelgę. Lub przeciwnie: twoja Inność może obudzić moją ciekawość i życzliwy stosunek do twej osoby. Jeśli potraktujesz mnie niestosownie, odwdzięczę się tym samym. Jeśli potraktujesz mnie jak człowieka, któremu należy się szacunek, ja ciebie będę szanował.
To rozgrywa się w sumieniu.

Jeśli lubisz radosne, ciepłe klimaty a twoim celem życia jest założenie rodziny i realizacja w roli matki i żony, mogę cię nie akceptować, jeśli uważam takie życie za pozbawione sensu. Jeśli nazwę cię kurą domową, możesz nazwać mnie idiotą. Podobnie jeśli ty uznasz mój odmienny od twojego cel życiowy i zimny charakter za nienormalny, będę miał prawo nazwać cię idiotką.

Kres wszelkim idiotyzmom przynosi dialog zmierzający ku zrozumieniu różnic i akceptacji ich. Jeśli jestem otwarty w dialogu zaakceptuję twoją odmienność choć niekoniecznie założę rodzinę. Jednak będę z dużym szacunkiem i zrozumieniem odnosił się do ludzi mających rodziny. Podobnie ty możesz zaakceptować ludzi, którzy żyją samotnie poświęcając się np. pracy naukowej. I będziesz szanować ludzi, którzy znajdują spełnienie w innych czynnościach, których ty nie wykonujesz. Podobnie jak tokarz może zrozumieć niańkę, a heteryk homoseksualistę, tak i kobieta może zrozumieć mężczyznę, choć przecież ich mózgi i ciała są zbudowane inaczej.

Oczywiście nie wiesz jakie są moje cele życiowe, bo nigdy o nie nie pytałaś.
Ja nie znam twoich celów. Dlatego nigdy nie rozmawialiśmy, a ten próbny kontakt potraktuj jako ćwiczenie w wyobraźni. Nie chciałbym być źle zrozumiany. Przykłady, które podałem zostały wymyślone. Potraktuj to jakby to był strzał na oślep.

Pozdrawiam.
Kasia
Dziękuje bardzo za odpowiedź, na pewno łatwiej mi bedzie zrozumieć dość trudny tekst "Całości i nieskończoności", gmatwam się teraz z Ricouerem i jego zarzutami w stosunku do Levinasa- czyli hiperbolom róznego rodzaju...jeżeli masz wiedze również i na ten temat i mógłbyś się podzielić nią w równie zrozumiały sposób, bede Twoją dłużniczką.
Pozdrawiam
Piotrek Patucha (2279 punktów)
>Dziękuje bardzo za odpowiedź, na pewno łatwiej mi bedzie zrozumieć dość trudny tekst "Całości i nieskończoności", gmatwam się teraz z Ricouerem i jego zarzutami w stosunku do Levinasa- czyli hiperbolom róznego rodzaju...jeżeli masz wiedze również i na ten temat i mógłbyś się podzielić nią w równie zrozumiały sposób, bede Twoją dłużniczką.
>Pozdrawiam

Niestety nie znam żadnego tekstu Ricouera. W niektórych książkach historycznych nawet nie ma takiego hasła, podobnie jak w Oksfordzkim słowniku filozoficznym. Widocznie R. nadal żyje, a za życia tylko nieliczni są w cenie. Powodzenia.
Kasia
Ricoeur zmarł w zeszłym roku, ale zdązył za życia napisać mnóstwo rzeczy, "symbolika zła"jest chyba najbardziej znaną jego książką.
Co nie zmienia faktu, że nie przemawia do mnie w żaden sposób.
Zastanawiam się nad wydumaną filozofią , którą tworzy się współcześnie- etyka już nie jest etyką, tylko metaetyka, gdzie nie tworzy się niczego nowego, a osądza tylko poglądy innych i polemizuje w nieskończoność. Zastanawiałam się nad przypadkiem, w którym człowiekowi podaje sie duże ilośći środków halucynogennych, po upływie odpowiedniego czasu daje się papier , długopis i każe pisać, potem publikuje się jego wizje przelane na papier i pokazuje na szerokim forum. Myśle, że wielu uznałoby taką twórczość za coś wybitnego( oczywiscie nie wiedząc o całej mistyfikacji)...i to właśnie moim zdaniem cała współczesna filozofia...nie zarzucam w żadnym wypadku alkoholizmu, ani innych uzależnień autorom współczesnym, jednakże uważam, że ich poglądy są czasami mocno przesadzone.
Piotrek Patucha (2279 punktów)
Pani prowokuje jakieś dziwne dyskusje, w których nie mam ochoty brać udziału.
Natalia
>Ricoeur zmarł w zeszłym roku, ale zdązył za życia napisać mnóstwo rzeczy, "symbolika zła"jest chyba najbardziej znaną jego książką.
>Co nie zmienia faktu, że nie przemawia do mnie w żaden sposób.
>Zastanawiam się nad wydumaną filozofią , którą tworzy się współcześnie- etyka już nie jest etyką, tylko metaetyka, gdzie nie tworzy się niczego nowego, a osądza tylko poglądy innych i polemizuje w nieskończoność. Zastanawiałam się nad przypadkiem, w którym człowiekowi podaje sie duże ilośći środków halucynogennych, po upływie odpowiedniego czasu daje się papier , długopis i każe pisać, potem publikuje się jego wizje przelane na papier i pokazuje na szerokim forum. Myśle, że wielu uznałoby taką twórczość za coś wybitnego( oczywiscie nie wiedząc o całej mistyfikacji)...i to właśnie moim zdaniem cała współczesna filozofia...nie zarzucam w żadnym wypadku alkoholizmu, ani innych uzależnień autorom współczesnym, jednakże uważam, że ich poglądy są czasami mocno przesadzone.

Dziewczyno, Ty sie zastanów co mówisz, Ricoeur był znanym i cenionym filozofem, podał wiele rozwiązan problemów, z którymi ludzie nauki zmagali sie od wieków. Piszę ogólnikami, bo chyba inaczej nie ma sensu. Jak nie rozumiesz, to chociaż nie oczerniaj...

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365