Na podstawie dotychczas dostępnej mi literatury, historia ziemi zaczyna się od Panonii, a co było wcześniej? Do tej pory nie miałem okazji usłyszeć lub przeczytać jakąś hipotezę na ten odległy temat. Osobiście uważam, że po Wielkim Wybuchu 4,5 miliarda lat temu, rozpoczęło się kształtowanie naszej ziemi. Wtedy tak jak i inne początkujące planety były bardzo gorące, przy tym były bombardowane różnego rodzaju asteroidami, wtedy nie mogło być wody!? Asteroidy lodowe musiały również bombardować naszą ziemię przez tysiące lat. Stąd zaczęła się również formować, wydaje mi się, atmosfera z parującej wody-lodu opadającego na naszą planetę, a po całkowitym schłodzeniu ziemi, najpierw na biegunach zaczęły rosnąć czapy lodowe i jeziora w różnych zapadliskach, dolinach, stopniowo coraz większe, z przybywającej wody z opadów i kosmosu, powstawały morza. To trwało tysiące a może miliony lat. Na pewno nie było od razu oceanów. O których się dzisiaj mówi, że życie wyszło z oceanów. Uważam, że powstające życie w niewielkich wodach, było zmuszone wychodzić na lądy, bowiem tam w tym czasie było więcej pożywienia niż w małych już przepełnionym życiem skupiskach wodnych. A i istniejące wówczas organizmy mogły swobodnie powstawać w sprzyjających warunkach na całej ziemi i przemieszczać się po niej, ponieważ wtedy nie było tak olbrzymich oceanów, jakie mamy dzisiaj. Dlatego nie uważam, że istniejąca fauna przemieszczała się wyłącznie przez cieśninę Beringa, i kolonizowała coraz większe obszary - jak to twierdzą uczeni w obecnej literaturze. I to, że tylko Afryka była kolebką powstania istot rozumnych, bowiem w podobnych okolicznościach powstają podobne formy życia w różnych częściach planety. Trzeba zwrócić uwagę na to, że po wydobyciu mamuta z lodów Syberii, który w jamie ustnej posiadał zieloną trawę, świadczy to o tym, że nastąpiła gwałtowna katastrofa, która o kilkanaście stopni obróciła ziemię, powodując zmianę klimatu na wielu kontynentach, a może nawet niewyobrażalny przybór wód na całej planecie. Czy to nastąpiło jeden raz? Na pewno nie jedyny i nie ostatni. Uważam, że lodowe asteroidy stopniowo podnosiły i podnoszą poziomy wód na naszej planecie. Te podnoszące się wody zalały wiele poprzednich cywilizacji, których ślady mogą znajdować w mule na dnie oceanów. Te wszystkie kataklizmy nie odbywały się bez udziału wulkanów. Wulkany również nie jeden ośrodek wcześniejszych kultur przykryły lawą i popiołami niespodziewanie.
Poprzednie cywilizacje pomimo posiadania wysokiej wiedzy nie przewidziały katastrof ze strony niebios, dlatego nie pozostawiły nam żadnych przekazów, prócz różnego rodzaju budowli. Na podstawie, których uczeni snują mniej lub więcej prawdopodobne hipotezy. Nasza cywilizacja liczy sobie około, czy ponad 10 tysięcy lat, tą miarą przeciętnie można mierzyć każdą z poprzednich, to ile mogło być cywilizacji? Skoro niektóre kości i ślady na artefaktach sięgają nawet do około 500. 000 lat istnienia istot rozumnych na naszej ziemi? Na to pytanie może kiedyś ludzkość odpowie, jeżeli nie będzie znowu zaskoczona wielką katastrofą.
|