Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czym człowiek różni się od zwierzęcia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
12-03-2011 16:22aspagnito (538 punktów)
(zablokowany)
Czym człowiek różni się od zwierzęcia
Ocena 2 na 2
Człowiek ma mózg, który posiada:
-Funkcję generatora (kreacja)
-Funkcję interfejsu (obserwacja)
-Funkcję buforu (zdobywanie doświadczenia)
Człowiek ma zdolność:
-pracy
-obrony
-myślenia
Człowiek ma umiejętność dzielenia się z otoczeniem (czyli również z innymi ludźmi) atrybutami niegenetycznymi, podczas gdy za atrybut genetyczny uważamy taką własność genotypu, która przynosi pozytywny, bądź negatywny skutek. Zwierzęta, w odróżnieniu od człowieka, mogą się dzielić atrybutami prawie wyłącznie genetycznymi. Zdolność do dzielenia się atrybutami niegenetycznymi człowiek odziedziczył w trakcie swojej ewolucji i jest ona przypisanym mu atrybutem genetycznym.
Zwierzę jest więc o wiele bardziej wrogo nastawione do obcych, niż człowiek. Człowiekowi o wiele bardziej opłaca się ryzykować z zyskiem genetycznym heterosis niż zwierzęciu, gdyż dla zwierzęcia obcy nie wprowadza do otoczenia zwierzęcia nic prócz ryzyka zysku genetycznego, a może pozbawić zwierzę:
-życia
-władzy
-otoczenia
Dla człowieka bardziej opłaca się ryzykować zysk genetyczny, gdyż atrybuty niegenetyczne chronią człowieka przed powyższymi stratami.
Nie ma zysku bez ryzyka, ale i nie ma biznesu bez reklamy.
Stąd zwierzę musiało wykształcić w sobie taki atrybut genetyczny (cechę), aby zapewnić sobie atrakcyjność w populacji krzyżowanej wsobnie, a mniejszą atrakcyjność w populacji krzyżowanej przez heterosis. U człowieka jest na odwrót.
Ewolucja jest procesem dostosowawczym, a nie gromadzenia potencjału. Jednocześnie nie można zapewnić, aby w heterosis dwa różne doświadczenia na zasadzie synergii (udowodnionej naukowo) dawały wynik większy, niż suma składowych przed zsumowaniem. Heterosis jest bardziej niestabilne od krzyżowania wsobnego, gdyż bardziej obciążone ryzykiem i może wprowadzać element niebezpieczeństwa w funkcjonowanie populacji, jeżeli para jest niedobrana. Krzyżowanie wsobne na dłuższą metę jest jednak nieopłacalne, gdyż grupa mogłaby nie podołać wyzwaniom czasu wymagającym samodoskonalenia się i przejmowania coraz to większego zysku. Nie ryzykując, nie ma zysku, a całe ryzyko spływa na odpowiedni dobór rozwiązań synergicznych i te odpowiednie dają zysk i zapewniają konkurencję.
Stąd opłaca się raz krzyżować wsobnie (nie ma gwarancji zysku - można stracić, a populacja musi trwać), a raz przez heterosis, aby wspomóc ewolucję (pompa genetyczna), a mieszańce zwierząt są mniej atrakcyjne od zwierząt rasowych, podczas gdy różni etnicznie ludzie są bardziej atrakcyjni od tych jednolitych etnicznie.
Pzdr..
Remigiusz Fajfer
p.s.: Nieprecyzyjnie się wyraziłem - atrakcyjność wyglądu człowieka zależy od atrakcyjności jego kodu genetycznego". podczas gdy synergia może zmultiplikować przyszły zysk genetyczny.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

spellbinder (8577 punktów)
>Zwierzę jest więc o wiele bardziej wrogo nastawione do obcych, niż człowiek.

Wiesz co? Wydaje mi się, że większe szanse na przeżycie ma ktoś, kto ląduje w samym środku stada goryli, niż ktoś kto ląduje w samym środku stada Legionistów, ubrany w szalik Wisły Kraków

>Dla człowieka bardziej opłaca się ryzykować zysk genetyczny, gdyż atrybuty niegenetyczne chronią
>człowieka przed powyższymi stratami.

Opłaca, nie opłaca... najbardziej się opłaca być wielkim, silnym, inteligentnym, odpornym na choroby i ziejącym ogniem, ale to tak niestety nie działa "co się komu opłaca". Przeżywa to co było dostatecznie dobre. Kotom bardzo by się "opłacało" wykształcić zdolności społeczne, ale na to zbyt wielkich szans nie ma.

>mniej atrakcyjne od zwierząt rasowych, podczas gdy różni etnicznie ludzie są bardziej atrakcyjni od
>tych jednolitych etnicznie.

W jakim sensie "mniej atrakcyjne"? Jak sprawdzasz tą "mniejszą" atrakcyjność? Kwestionariuszowo? Pytasz suki "przepraszam Kola, a któryemu byś chętniej popuściła materiału genetycznego, Aresowi-rasowemu Dobermanowi, czy Bacy, skundlonemu Kaukazowi-Labradorowi?". Otóż jeśli mowa o tym wypadku, to niestety Kola oddała się "brzydkiemu" mieszańcowi, bo złoił Aresowi skórę. I nie była zbyt wybredna przy innych partnerach, bo jak ją zaczęło swędzieć to i owo, to nadstawiała się każdemu

Druga sprawa, że atrakcyjność atrakcyjnością, ale jak się nie ma co się lubi, to się r*cha własną żonę.
aspagnito (538 punktów)
(zablokowany)
>W jakim sensie "mniej atrakcyjne"? Jak sprawdzasz tą "mniejszą" atrakcyjność? Kwestionariuszowo? Pytasz suki "przepraszam Kola, a któryemu byś chętniej popuściła materiału genetycznego, Aresowi-rasowemu Dobermanowi, czy Bacy, skundlonemu Kaukazowi-Labradorowi?". Otóż jeśli mowa o tym wypadku, to niestety Kola oddała się "brzydkiemu" mieszańcowi, bo złoił Aresowi skórę. I nie była zbyt wybredna przy innych partnerach, bo jak ją zaczęło swędzieć to i owo, to nadstawiała się każdemu
>Druga sprawa, że atrakcyjność atrakcyjnością, ale jak się nie ma co się lubi, to się r*cha własną żonę.
Poprawiłem się - atrakcyjniejsze zwierzęta, to te bardziej rasowe, a u człowieka atrakcyjność fizyczna zależy od atrakcyjności genetycznej. Atrakcyjniejszy jest ten, kto ma większe szanse na dostęp do środków.
U zwierząt całe ryzyko spada na wykreowanie nowej rasy.

Prawie wszyscy ludzie dzielą się na tych, którzy gwałcą rzeczywistość i na tych, którzy tę rzeczywistość już zgwałcili... Nieliczni mają ten przywilej dymać ją za jej radosną zgodą..
spellbinder (8577 punktów)
>Poprawiłem się - atrakcyjniejsze zwierzęta, to te bardziej rasowe, a u człowieka atrakcyjność fizyczna zależy od atrakcyjności genetycznej.

No właśnie wcale nie. Po pierwsze dlatego, że wbrew obiegowej opinii o jakiejś specjalnej wybiórczości co do partnera, zwierzęta (w tym ludzie) potrafią oddać się jakiemuś byle czemu zupełnie. Po drugie - psy zwierzęta rasowe są bardziej atrakcyjne dla nas - dla ludzi Bo istnieje taka "teoria", że te rasowe są lepsze i ładniejsze.
Ale rasowe wcale niekoniecznie są lepsze. Jeśli chodzi o psy, to boksery z sercowymi problemami, podatnością na wnętrostwo i alergie, oraz często rakowaciejące są dużo gorszym materiałem genetycznym niż jakiś kundel. Tak samo mastify neapolitańskie - choroby skóry (przez te fałdy), choroby stawów.

No i kwestia ludzkiej atrakcyjności genetycznej... po czym poznać, że ktoś jest genetycznie atrakcyjny? Robić wywiad rodzinny? Widać na pierwszy rzut oka, że człowiek jest bardzo doporny na choroby, czy jest inteligentny? Czy ma nietolerancję laktozy, albo alergię na kurz? No nie da się.

Człowiek dupcy się niemal ze wszystkim, zwłaszcza wtedy, kiedy to prawie wszystko odpowiada jego/jej wyobrażeniu zakodowanemu kulturowo, nie genetycznie. Nikt nie ocenia - "hmm, on będzie lepszy bo cośtam i cośtam". Przeżywa za to ten, który jest lepiej dostosowany do warunków, a nie wiadomo jakie będą te warunki, jeśli ulegną zmianie. A człowiek - z jednej strony niby ma wybierać to lepiej przystosowane do życia, a jednak niektóre paniusie tak czy inaczej (i całe szczęście) uderzają jedynie do kolegów z bloku i jak nie chodzi w dresie, to nie będzie go brała pod uwagę.
Matix (5786 punktów)
Mam kuzynkę zajeb... laskę, świetna figura i buźka, jakby nie patrzeć zajeb.... A jednak ma problemy z nerkami i jest bardzo chorowita. Nie powiedziałbym, że dobre geny, zwłaszcza że jej matka również ma podobne problemy.
PanBuk (6257 punktów)
>Mam kuzynkę zajeb... laskę, świetna figura i buźka, jakby nie patrzeć zajeb.... A jednak ma problemy z nerkami i jest bardzo chorowita. Nie powiedziałbym, że dobre geny, zwłaszcza że jej matka również ma podobne problemy.

Pytanie: dla jakiego typu/modelu ona jest atrakcyjna. I czy ten typ/model też nie ma defektu... - chodzi mi o to: czy to nie wygaszanie tej linii...
Taka pułapka?

Atrakcyjność wypromowana przez kulturę (media) niekoniecznie jest atrakcyjnością podświadoma. Realną. Inaczej: czasem piękny osobnik łączy się z nie pięknym - czemu? coś je ściąga do siebie? Co i po co?

Niestety - do poznania tych mechanizmów jeszcze bardzo daleko... i może dobrze?


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
Matix (5786 punktów)
>Pytanie: dla jakiego typu/modelu ona jest atrakcyjna.

Gwarantuję, że nie zależy to od typu/modelu mężczyzny. Pewnie z 90% facetów by się chciało z nią przelecieć i wśród nich byłoby mnóstwo różnych typów (jak to określiłeś).
PanBuk (6257 punktów)
>>Pytanie: dla jakiego typu/modelu ona jest atrakcyjna.
>Gwarantuję, że nie zależy to od typu/modelu mężczyzny.
tzn?

>Pewnie z 90% facetów by się chciało z nią przelecieć i wśród nich byłoby mnóstwo różnych typów (jak to określiłeś).

Oczywiście, ale kobieta, podobnie zresztą jak i mężczyzna - to nie jeden wymiar. Działa na wszystkie zmysły: nie tylko wzrok ale i węch i słuch i dotyk.
Te 90% to oczywiście wygląd.
Ale ile osobników potwierdziło to po obwąchaniu? Ilu po porozmawianiu?

Ja przeprasza, ze tak po zwierzęcemu - ale mało kto zwraca na to uwagę - a to wszystko jest istotne. Dwie super piękne panie - o rożnych innych czynnikach niż wygląd, mogą budzić skrajne emocje. Są ludzie dla których inni brzydko pachną, choć dla sporej części nie pachną?

Natura nie wyjawiła jeszcze wszystkich sekretów doboru osobników.


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
Matix (5786 punktów)
Napisałem "przelecieć" nie związać. Nie bardzo rozumiem o jakim zapachu mówisz, zapach miał pewnie kiedyś znaczenie, dzisiaj bierzesz prysznic i antyperspirant czy tam perfumy i nie masz zapachu potu.

>Ilu po porozmawianiu?

To miałoby znaczenie przy związaniu, a nie przeleceniu.
14-03-2011 15:13 
 Ocena 2 na 2
PanBuk (6257 punktów)
>Napisałem "przelecieć" nie związać. Nie bardzo rozumiem o jakim zapachu mówisz, zapach miał pewnie kiedyś znaczenie, dzisiaj bierzesz prysznic i antyperspirant czy tam perfumy i nie masz zapachu potu.

To proszę porozmawiać z koleżankami, o zapachach, o tym jak to nie każdy zapach nabyty pasuje do naturalnego. To nie jest taki łatwy temat.
Pot to "stary zapach", jest też zapach który nie jest potem. Zapach jest jak odcisk linii papilarnych.

>>Ilu po porozmawianiu?
>To miałoby znaczenie przy związaniu, a nie przeleceniu.

W takim razie proponuje jeszcze "plastrować" usta. Odgłosy wydawane "w trakcie" też mogą źle działać. Tembr głosu ma znaczenie.

Są też grupy ludzi, np z upośledzeniami - które mając jeden ze zmysłów uszkodzony, rekompensują sobie to innymi.


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
PanBuk (6257 punktów)
W zasadzie bardzo pięknie ale:
>Zwierzę jest więc o wiele bardziej wrogo nastawione do obcych, niż człowiek.
czy to książkowa a myśl czy własna, na podstawie obserwacji? Jeżeli to drugie... Gratuluje środowiska. I zazdroszczę.

>Człowiekowi o wiele
>bardziej opłaca się ryzykować z zyskiem genetycznym heterosis niż zwierzęciu, gdyż dla zwierzęcia
>obcy nie wprowadza do otoczenia zwierzęcia nic prócz ryzyka zysku genetycznego, a może pozbawić
>zwierzę:
>-życia
>-władzy
>-otoczenia

Czy jeżeli podsunę myśl: "wybory np.: parlamentarne" - te argumenty dalej będą silne? Przy czym, wydaje mi się ze współczesny człowiek bardziej "przeżyje" stratę życia niż władzy i otoczenia Tracąc życie "tylko" umrze...

>podczas gdy różni etnicznie ludzie są bardziej atrakcyjni od tych jednolitych etnicznie.

a jakiś współczesny przykład?


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
Ania... (14138 punktów)
>Człowiek ma mózg, który posiada:
>-Funkcję generatora (kreacja)
Widziałeś słonie malujące obrazy?
Albo konie?
Nie mówiąc o pomyslowości szympansów.
Zwierzęta potrafią wykonywać narzędzia, którymi wykonują pewne czynności. To jest kreacja, tyle, że w mniej zaawansowanej formie.
>-Funkcję interfejsu (obserwacja)
Chcesz powiedzieć, że zwierzak nie prowadzi obserwacji i nie analizują tego, co widzą? Bez komentarza.
>-Funkcję buforu (zdobywanie doświadczenia)
Jak powyżej.
Ba - nawet tak proste organizmy jak jednokomórkowce "uczą się", oczywiście zakres tego doświadczenia jest nieporównanie prosty.
>Człowiek ma zdolność:
>-pracy
Mróweczki i pszczółki nie mają...

>-obrony
To chyba największe nieprzemyślane głupstwo. Każdy organizm jaki znam próbuje się bronić. Wiele z nich broni również pobratymców. Nawet rośliny wydzielają związki chemiczne alarmujące sąsiadów o zagrożeniu. Nie wspominając o aktywnej obronie młodych w stadzie itd.
>-myślenia
Hmm... a umiejętność porozumiewania się językiem migowym, wyrażania potrzeb przez ikony to nie dowód myślenia?

>Człowiek ma umiejętność dzielenia się z otoczeniem (czyli również z innymi ludźmi) atrybutami
>niegenetycznymi, podczas gdy za atrybut genetyczny uważamy taką własność genotypu, która przynosi
>pozytywny, bądź negatywny skutek. Zwierzęta, w odróżnieniu od człowieka, mogą się dzielić atrybutami
>prawie wyłącznie genetycznymi. Zdolność do dzielenia się atrybutami niegenetycznymi człowiek
>odziedziczył w trakcie swojej ewolucji i jest ona przypisanym mu atrybutem genetycznym.
Istnieją atrybuty niegenetyczne, przekazywane potomstwu. Może to być sygnał dźwiękowy - wiele ptaków uczy się swoich sygnałów przez naśladownictwo. Może to dotyczyć wytwarzania narzędzi - okazuje się, że szympansy przekazują swoim młodym umiejętność w sposób niegenetyczny, to już typowe memy. To tylko przykład.
>Zwierzę jest więc o wiele bardziej wrogo nastawione do obcych, niż człowiek.
A to ciekawe. To dotyczy też np. delfinów, ratujących niejednokrotnie człowieka w opałach? Koni, dzikich psów, które zaakceptowały i "wychowały" ludzkie dziecko (niedawny przykład to Ukraina), itp itd? Jakoś jak przypomni mi się, jak naszych przyjaciół próbowano pobić za to, że pochodzą z gór... albo dowolny klub kibolowy...

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365