"...no, ale przecież oko..." - w ułamku sekundy po ręce przebiega mi ciarka, jakieś dwieście stopni celsjusza wylewa się na twarz, pot razem z wypitym alkoholem gotuje się na plecach, i... i NIC! wstaję od stołu, mówię grzecznie, że muszę wyjść, więc... idę. choć nie muszę. Trzymając nad pisuarem temat jednej z zagadek doboru naturalnego, myślę sobie: "jakim qrwa cudem, inteligentny skądinąd człowiek w dzisiejszych czasach, który ma dostęp do informacji kłębiących się w tak zwanym internecie, podczas dywagacji egzystencjalnych (przy alkoholu z reguły) śmie zadać mi pytanie o budowę oka?!?" czy moja jakakolwiek odpowiedź będzie wystarczająca? NIE! bo czy jestem biologiem? no przecież: NIE! więc pyta... żeby pytać! a nawet jakakolwiek byłaby moja wiedza na ten temat i tak nie zostanie przyjęta, choćbym był nawet i biegłym biologiem ewolucyjnym oka! dlaczego? T U M A N I Z M ! Jakim trzeba być tumanem, żeby umieć "wyklepać" pseudo-filozoficzny bełkot w komentarzu do czysto naukowego tematu, a nie umieć znaleźć odpowiedzi na "banalne" pytanie o OKO? Więc pytam: Czy ten wasz bóg, dając wam wolną wolę, wolność tą ograniczył do możliwości bełkotania o niczym? Czy zabronił wam użycia wolnej woli do zapytania google? Dla każdego z tych pseudo filozofów, aby móc o czymś mówić "na bank" trzeba mieć w danej dziedzinie co najmniej doktorat - inaczej wiedza, którą wwalcowano im do łbów w czasie słodyczy i bajek o życiu po życiu jest kropką na końcu zdania! KONIEC I KROPKA! A nawet jeśli jesteś doktorem - będą cię mijać szerokim łukiem, tumany... Bo przecież brak wiadomości jest lepszy od...
Przeczytałem na jakimś forum takie oto zdanie: "...wy ateiści i ten wasz dawkins..." TAK do cholery! Przeczytaj tumanie, jeden z drugim takiego Dawkinsa! Choćby pomiędzy wersami listów marka do koryntian... Choć według mnie tuman to ktoś kto nawet nie ma pojęcia o jakimś tam marku. ON WIE TO CO WIE I JUŻ! Wystarczy, że tumanowi powiesz, że jest zwierzęciem (w sensie dosłownym) - obrazi się...
Po co to wszystko? Mając do dyspozycji tak wielką bazę danych, jakim jest szeroko pojęty internet, trzeba być tumanem aby używając argumentu wolej woli danej przez boga zadawać pytanie o oko. Zwykłym T U M A N E M! |