Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak Chiny Ludowe walczą z inflacją

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
08-05-2011 19:02coreless (16088 punktów)Jak Chiny Ludowe walczą z inflacją
Ocena 1 na 1

Ostatnie posunięcia rządu Chińskiej Republiki Ludowej mogą rozczarować niejednego entuzjastę chińskiego modelu rozwoju. Otóż rząd ChRL podjął zdecydowaną walkę z inflacją. Z półek sklepowych w obawie przed wzrostem cen znika w ekspresowym tempie nie tylko ryż i makarony, ale również mydło i szampon do włosów.
W związku z tym podjęto (jak zwykle) bardzo zdecydowane działania i wlepiono chińskiemu oddziałowi firmy U*** karę "za mówienie o wzroście cen" środków higieny osobistej, w tym mydła. (Pst! Bez komentarza!)

online.wsj(*)0.html?KEYWORDS=unilever+china


Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

spellbinder (8577 punktów)
>firmy U*** karę "za mówienie o wzroście cen" środków higieny osobistej, w tym mydła.

I dobrze. To, że w Europie wolno do woli siać panikę wśród obywateli, za mądre nie jest, ale przyjęte i uznane, nie znaczy, że to najlepsze wyjście. Jakby media nie buczały o tym, że cukier drożeje, a sklepy nie robiły marketingowych akcji typu "dla wszysctkich nie starczy, na osobę tylko 10 kilogramów", to "nikt" by problemu nie zauważył.

Ale u nas media mogą powielać dowolną bzdurę, rozdmuchiwać ją do rozmiaru kataklizmu, aż w końcu kataklizmem się stanie.

A tak nawiasem, nawet u mnie w domu doszło do śmiesznej sytuacji, kiedy moja ładniejsza połówka oznajmiła, że może warto by było kupić tego cukru tak na zapas, ze 3 kilo, skoro drożeje. Zaśmiałem się tylko, przypomniwszy jej tymi słowy, że "kochanie, my nie używamy cukru".
08-05-2011 22:32 
 Ocena 3 na 3
TriDzej2 (869 punktów)
>Jakby media nie buczały o tym, że cukier drożeje, a sklepy nie robiły marketingowych akcji typu "dla wszysctkich nie starczy, na osobę tylko 10 kilogramów", to "nikt" by problemu nie zauważył.

Co do mediów, to wszędzie wyraźnie mówili, że Polacy masowo wykupują cukier. Podstawowa zasada ekonomii: jak rośnie popyt, a podaż się nie zmienia, to rośnie cena. Ludzie bezmyślnie rzucili się na sklepy a nie pomyśleli, że jeżeli przestaną kupować na zapas, to ceny nie będą skakać jak szalone. W tym wypadku mieliśmy przykład, jak łatwo wystraszyć i zmanipulować Polaków. A to wszystko przez głupotę.

Żaden normalny sklep detaliczny nie jest przygotowany na takie ostre wykupywanie cukru, jakie było obserwowane niedawno. Ograniczając ilość sprzedawanego cukru sklepy chciały obsłużyć większą ilość klientów, poprzez uniemożliwienie zakupów hurtowych.
08-05-2011 22:39 
 Ocena 3 na 3
spellbinder (8577 punktów)
>Żaden normalny sklep detaliczny nie jest przygotowany na takie ostre wykupywanie cukru, jakie było obserwowane niedawno. Ograniczając ilość sprzedawanego cukru sklepy chciały obsłużyć większą ilość klientów, poprzez uniemożliwienie zakupów hurtowych.

Przez obniżenie ilości kupowanego cukru zastosowano prostą zasadę marketingu: stworzenie wrażenia niedostępności towaru. Tak jak te wszystkie rzekomo limitowane edycje, dzwoń szybko, bo towaru zaraz zabraknie.

Nic nie stało na przeszkodzie, żeby człowiek kilka razy się przeszedł i kupił nawet 100 kilo cukru. W końcu nikt nikogo nie legitymował
TriDzej2 (869 punktów)
Co bardziej wystraszy człowieka:
1) wielka tabliczka o ograniczeniu ilości kupowanego cukru
2) wielka tabliczka o braku cukru

Moim zdaniem druga i dlatego pierwsza opcja była lepsza.
08-05-2011 23:12 
 Ocena 3 na 3
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>moja ładniejsza połówka oznajmiła, że może warto by było kupić tego cukru tak na zapas
A co oznajmiła twoja brzydsza połówka? A może milczała?

Za egzegezę poza eklezją auto-da-fe (graffiti - Wrocław pl. Nankiera 1986)
13-05-2011 14:20 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>"kochanie, my nie używamy cukru".

Z mydłem byłoby gorzej.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
sztejkat (4743 punktów)
>(...)Ostatnie posunięcia rządu Chińskiej Republiki Ludowej mogą rozczarować niejednego entuzjastę chińskiego modelu rozwoju(....)

Dlaczego?

Oczywistym przecież dla każdego entuzjasty jest to, że kluczową sprawą w chińskiej metodzie jest silna władza nie stroniąca od ostrych ingerencji. Chiny NIE poruszają się po drodze "demokracji" ani "wolności". Chiny stąpają po ścieżce wiodącej ku "wielkim Chinom"!

Największym fenomenem Chin nie jest gospodarka ale Partia.

Pozdrawiam,

Tomasz Sztejka
08-05-2011 22:24 
 Ocena 2 na 2
Appenzeller (3118 punktów)
>Chiny NIE poruszają się po drodze "demokracji" ani "wolności". Chiny stąpają po ścieżce wiodącej ku "wielkim Chinom"!
No cóż, Churchill mylił się. Najlepszym ustrojem jest oświecona tyrania. Niestety, musi być oświecona, o co nie jest łatwo. Ale niewykluczone, że Chińczycy stąpają po nienajgorszej ścieżce. Jak zwykle, przyszłość pokaże.


Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
09-05-2011 06:12 
 Ocena 1 na 1
coreless (16088 punktów)

No cóż, a może chodzi o to, że kurs RMB był sztucznie, bo "centralnie" i w sposób "oświecony" zaniżany? Polityka zdawała egzamin, gdy chińska gospodarka oparta była na eksporcie. Jednak w miarę wzrostu potrzeb konsumpcyjnych, a Chiny muszą importować sporo podstawowych artykułów, skutkuje to spadkiem siły nabywczej zarobków Chińczyków. Co więcej, sytuacja na rynkach międzynarodowych, w tym na rynku żywności, jest niestabilna, ceny żywności najwyższe od kilku lat.
Wydaje się jednak, że "oświecona tyrania" może sobie z tym nie dać rady. Na razie klasycznie "robi w pory". Ale zobaczymy.

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
Appenzeller (3118 punktów)
>Wydaje się jednak, że "oświecona tyrania" może sobie z tym nie dać rady. Na razie klasycznie "robi w pory". Ale zobaczymy.
Może oświecona tyrania tak musi. A może, co podejrzewam, nie jest aż tak oświecona jak powinna. Trzeba by wrócić do lektury Konfucjusza. Naturalnie, zobaczymy.


Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
coreless (16088 punktów)

Nie wiem, skąd wziął się mit o tym, ze współczesnymi Chinami zarządzają "nieomylni technokraci", choć mogę zrozumieć, dlaczego mit ten jest tak pociągający.

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
09-05-2011 14:35 
 Ocena 1 na 1
Appenzeller (3118 punktów)
Tak sobie myślę, że ten mit jest równoważny mitowi o nieskończenie doskonałej niewidzialnej ręce zupełnie wolnego rynku. Jak każdy mit, jest przydatny mimo miejscami ewidentnej fałszywości. Poznajemy wartość mitów po ich owocach - niestety dużo później.

Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
13-05-2011 14:27 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Trzeba by wrócić do lektury Konfucjusza.

I rząd Chin to zrobił. Reformy państwa należy zdaniem Konfucjusza zaczynać od języka. A język firmy o drożyźnie nie sprzyjał, zdaniem rządu, reformom.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
08-05-2011 22:49 
 Ocena 1 na 1
TriDzej2 (869 punktów)
>>(...)Ostatnie posunięcia rządu Chińskiej Republiki Ludowej mogą rozczarować niejednego entuzjastę chińskiego modelu rozwoju(....)
>Dlaczego?

Bo (jak jest napisane w artykule) władze chińskie mimo ingerencji w ceny dalej mają problem z inflacją. Teraz od tego czy ją zbiją zależy to, czy obecna władza się utrzyma.

>Chiny NIE poruszają się po drodze "demokracji" ani "wolności". Chiny stąpają po ścieżce wiodącej ku "wielkim Chinom"!

Związek Radziecki szedł podobną drogą i nie wyszło. Tutaj raczej też nie wypali na dłuższą metę.
13-05-2011 14:22 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Największym fenomenem Chin nie jest gospodarka ale Partia.

Gospodarka Chin to partyjny folwark.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Manian (950 punktów)
>wlepiono chińskiemu oddziałowi firmy U*** karę "za mówienie o wzroście cen" środków higieny osobistej, w tym mydła.
To się nazywa władza, a nie nasz rząd, który tłumaczy się mechanizmami gospodarki. Myślę, że takie ingerencje w tej kwestii są akceptowalne.
PanBuk (6257 punktów)
>Ostatnie posunięcia rządu Chińskiej Republiki Ludowej mogą rozczarować ....

Krytykom Rządu Chińskiego proponuje pomyśleć co by było gdyby to "nasz Donald Oświecony" był premierem "takich" Chin...
Niemcy zabudowali by się murem na 100m i na granicy rowy pogłębiali by codziennie?

Czy ktoś ma tu świadomość co znaczy dyrygować orkiestrą na MILIARD ludzi? (1.34mld!)
Ta przecie, jak "ich Donek" otworzy granice i powie - idźcie i zarabiajcie - cały Racjonalista będzie miał skośne oczy! (gdzieś tam pisało, że samych "starych kawalerów" jest ok 45 mln!, czyli obrazowo: cała polska zaludniona tylko mężczyznami!)

"Nasze" działania w stylu "zamykanie stadionów", jest nie mniej racjonalne, niż taka Chińszczyzna...


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
13-05-2011 14:37 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Czy ktoś ma tu świadomość co znaczy dyrygować orkiestrą na MILIARD ludzi?

Bez przesady. Trzeba wiedzieć, kim dyrygować. Przede wszystkim armią i mediami, co ten miliard redukuje do kilku milionów, kontrolujących resztę. W systemie ważna jest nie ilość, lecz mechanizm.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
PanBuk (6257 punktów)
>Bez przesady. Trzeba wiedzieć, kim dyrygować. Przede wszystkim armią i mediami, co ten >miliard redukuje do kilku milionów, kontrolujących resztę. W systemie ważna jest nie >ilość, lecz mechanizm.

Mechanizm, powiadasz drogi Diogenesie? No tak, teraz rozumiem... Czy analogicznie "nasz" to podział na diecezje, dekanaty a te na parafie? Dlatego "niezrzeszeni" są solą w oku neutralnego światopoglądowo państwa?


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
Paweł Lenartowicz (74 punktów)
Porównywać Chiny z ZSRR? Gospodarczo?

Chińskie "oświecenie" polega tylko i wyłącznie na tym że pozwolili amerykanom zainwestować w Chinach, reszta świata ma za pół darmo produkty a Chiny mają niewielką część zysków za która mogą budować swoje pomniki wielkości, co z tego że dwa wielkie miasta mają nowoczesne centra skoro 90% Chińczyków żyje na granicy ubóstwa, Chiny żyją tylko i wyłącznie na dolarach z eksportu, teraz wzrasta świadomość samych chińczyków, te 10% bogatszych chciało by móc się przynajmniej trochę przybliżyć do poziomu życia na zachodzie, ale półki puste wszystko na eksport, potem się zaczyna, oczywiście że Chińskie półki mogą być pełne, ale najpierw trzeba by było przestać eksportować tyle, więc i mniej inwestować w pomniki Chin, stadiony, giełdy, mosty, wieżowce, a na taką porażkę Chiński rząd nie może sobie pozwolić.

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365